PDA

Zobacz pełną wersję : Lightroom - odzyskanie ustawień aparatu



Nifir
27-10-2013, 17:00
Hej,
Przy pierwszym ładowaniu zdjęć zawsze zdjęcia otwierają mi się w trochę innej kolorystyce, po czym po 1-2s zdjęcie ładuje się w pełnej rozdzielczości, a kolorystyka i cienie lekko się zmieniają. Z czego to wynika? Czy lightroom po wczytaniu zdjęcia kasuje wszystkie modyfikacje rawów? Jest opcja do odzyskania tych ustawień?

Np. wczytując zdjęcia ViewNXem zdjęcia wyglądają zupełnie inaczej.

Johanan
27-10-2013, 17:20
Dla purystów LR jest nie do przyjęcia i lepiej stosować CNX2.

Nifir
27-10-2013, 17:33
Camera Raw też inaczej wczytuje zdjęcia... Z czego to wynika? Zazwyczaj używam tego co bardziej mi odpowiada, ale chciałbym znać przyczynę różnic.

Johanan
27-10-2013, 17:58
Przyczyna jest prozaiczna i wielokrotnie opisywana, a mianowicie, że NIKON nie dziali się algorytmami zapisu standardu NEF z innymi producentami oprogramowania do wołania negatywów cyfrowych.

Dlatego, jeśli ktoś chce mieć między innymi prawidłowy kolor na pozytywie, to zmuszony jest do korzystania z CNX2.

Nifir
27-10-2013, 18:16
Nikon daje mi kolejny powód do zmiany systemu... Póki co będę musiał chyba przyzwyczaić się na stałe do NX'a...

Johanan
27-10-2013, 18:22
To nie jest zły soft, ale trzeba się przyzwyczaić. :)

GonzoG
27-10-2013, 19:49
Nikon daje mi kolejny powód do zmiany systemu... Póki co będę musiał chyba przyzwyczaić się na stałe do NX'a...

Z "normalnych" lustrzanek tylko Pentax pozwala odczytać wszystkie ustawienia profilu z aparatu.
Sony, Canon i Nikon upierają się i nie udostępniają informacji jak to odczytać.

Nifir
30-10-2013, 00:07
No dobrze, a gdyby tak jeszcze spróbować to przeskoczyć i konwertować RAWy do tifa np. VNX - CNX2 mam w wersji trial i raczej pełnej wersji nie kupię, próbował ktoś takich kombinacji?

CNX jest dla mnie jak przesiadka z S klasy na C... Niby ma możliwości, wszystkie bajery, ale zupełnie inny standard i wygoda.

GonzoG
30-10-2013, 03:12
No dobrze, a gdyby tak jeszcze spróbować to przeskoczyć i konwertować RAWy do tifa np. VNX - CNX2 mam w wersji trial i raczej pełnej wersji nie kupię, próbował ktoś takich kombinacji?

CNX jest dla mnie jak przesiadka z S klasy na C... Niby ma możliwości, wszystkie bajery, ale zupełnie inny standard i wygoda.

VNX odczytuje profil z aparatu wraz z jego wszystkimi zmianami. Czyta też niestandardowe profile jak TassinFlat.
Co do konwersji na TIFF - konwertuje tak jak z aparatu, ale czy TIFF daje takie same możliwości manipulacji co RAW, to nie wiem.

kkokosz
30-10-2013, 07:44
Ja na ogół stosuję Lightrooma i nie przeszkadza mi lekka zmiana barw, na ogół możliwa do korekty. Jeśli natomiast żadnym sposobem nie udaje mi się uzyskać odpowiednich kolorów w Lightroomie, stosuję ViewNX2, tam wykonuję to, co się da (np. kadrowanie) i albo eksportuję od razu do JPGa (jeśli już nic nie trzeba poprawiać), albo do TIFFa, jeśli chciałbym się jeszcze pobawić w Lightroomie czy Photoshopie. I taki system jakoś mi się sprawdza, mimo że oczywiście TIFF to nie to samo, co NEF. W przypadku większej liczby zdjęć w podobnych warunkach czasem robię też tak, że wywołuję jedno w VNX, po czym importuję je do Lightrooma i staram się uzyskać podobne kolory na oryginalnym NEFie. Jeśli się to uda, zapisuję ustawienia jako preset albo po prostu stosuję do wszystkich zdjęć (jeśli ma to sens, czyli warunki oświetleniowe są na nich takie same).

Johanan
30-10-2013, 09:00
...
CNX jest dla mnie jak przesiadka z S klasy na C... Niby ma możliwości, wszystkie bajery, ale zupełnie inny standard i wygoda.

Jeżeli dla Ciebie nie istnieją różnice między pozytywem uzyskanym w LR, a tym z CNX2, to ciężko nam będzie znaleźć płaszczyznę porozumienia.

Bo to widzisz nie o bajery-ficzery tu chodzi, tylko o efekty, przynajmniej mam taką nadzieję. ;)

Nifir
30-10-2013, 18:21
Nie chcę by z tego tematu powstała jakaś kłótnia, ale widzę, że mnie trochę nie zrozumiałeś.

1) Gdybym nie widział różnicy między wywołanym zdjęciem z LR i VNXa (CNX2 posiadam tylko w wersji trial), to nie zakładałbym tematu.

2) Temat odnosi się do LR, bo go mam, a z uwagi iż zastanawiam się nad zmianą systemu, to nie będę za tysiaka kupował programu Nikona.

3) Nie po to robię rawy, by zdjęcia tylko wykadrować i wywołać, a CNX po prostu niektórych funkcji nie ma, a zdjęcia obrabia się dłużej. O ile przy obróbce kilku zdjęć z sesji to może nie mieć znaczenia, to przy dużej ilości zdjęć - śluby, imprezy etc. jest to ogromnie ważne.

Johanan
30-10-2013, 22:52
Masz rację, trudno mi będzie zrozumieć niewyobrażalnie masową przeróbkę nefów na jotpegi za pomocą CNX-a.

Moje sesje to zazwyczaj jakieś góra kilkadziesiąt fotek już po gruntownej selekcji, więc to nie ten kaliber. ;)

... ale zaspokój moją małpią ciekawość, dlaczego "ślubniacy" strzelają tak makabryczne ilości obrazków, że później potrzebna im raczej manufaktura (czytaj: LR), zamiast czegoś, co daje bardziej zadowalające wyniki?

Przecież albumy ślubne, to co najwyżej kilkadziesiąt zdjęć.

kkokosz
30-10-2013, 23:05
Johanan, myślę, że to niepotrzebna złośliwość. Kolega Nifir ma jakąś swoją filozofię pracy, przerabia duże ilości fotografii (co tam na nich jest, nie ma chyba znaczenia dla dyskusji). Zaobserwował, że LR nie daje mu takich kolorów, jak VNX czy CNX (bo nie daje, z wiadomych względów). Argument, że "właściwe" kolory daje tylko soft Nikona już padł i tyle można powiedzieć - Nifir woli jednak LR, bo go ma i go zna (stąd subiektywne wrażenie większych możliwości LR, z czym mogę się nawet zgodzić). Jeśli nie jest w stanie (lub nie chce) zmienić sposobu pracy i nie chce inwestować kilkuset złotych w CNX2, to jedyne, co mu pozostaje, to albo znaleźć/przygotować presety/profile do LR, które "mniej więcej" sprowadzą kolory na właściwy poziom, albo najpierw wszystkie RAWy skonwertować na TIFFy w VNX2 i potem je dopiero obrabiać w LR. Żadne z tych rozwiązań nie jest dobre, choć wydaje się, że pomysł z presetem (lub profilem) do LR jest lepszy. Bo może w większości wypadków wyniki będą zadowalające i do "zabawy" w VNX2 zostanie już niewiele plików?

Johanan
30-10-2013, 23:30
Przepraszam Cię kkokosz, ale ja jestem autentycznie ciekaw, co kieruje fotografami, którzy strzelają na jednej imprezie 1000, czy więcej fotek z czego chcą obrabiać po selekcji połowę?

Takie jest zapotrzebowanie rynku, bo jeżeli tak, to rynek mamy jakiś chory?

Nifir
31-10-2013, 02:00
Masz rację, trudno mi będzie zrozumieć niewyobrażalnie masową przeróbkę nefów na jotpegi za pomocą CNX-a.

Moje sesje to zazwyczaj jakieś góra kilkadziesiąt fotek już po gruntownej selekcji, więc to nie ten kaliber. ;)

... ale zaspokój moją małpią ciekawość, dlaczego "ślubniacy" strzelają tak makabryczne ilości obrazków, że później potrzebna im raczej manufaktura (czytaj: LR), zamiast czegoś, co daje bardziej zadowalające wyniki?

Przecież albumy ślubne, to co najwyżej kilkadziesiąt zdjęć.

Powiedz to parom młodym, które nieraz chcą wszystkie zdjęcia ze ślubu, niezależnie od tego, czy wyszły, czy nie. Ja staram się zazwyczaj ograniczać do 100-200 zdjęć. Gdybym chciał się bawić w CNX, to równie dobrze mógłbym te zdjęcia otwierać w Photoshopie. Mniej więcej tyle samo czasu potrzebuję tu i tu, zakładając oczywiście prostą obróbkę.

kkokosz - dzięki za radę. Zrobię kilka presetów wzorując się na VNXie, może to ułatwi sprawę.

GonzoG
31-10-2013, 02:07
Johanan, średnia ilość oddawanych fotek ze ślubu i wesela to 500-1000, a są i tacy co oddają po 2000 i więcej zdjęć, a młodzi twierdzą, że to wciąż mało.
Albumy ślubne to tylko niewielka część zdjęć i to tych najlepszych. A z samej zabawy weselnej to młodzi i ich rodziny chcą mieć dużo zdjęć.

Johanan
31-10-2013, 03:14
Johanan, średnia ilość oddawanych fotek ze ślubu i wesela to 500-1000, a są i tacy co oddają po 2000 i więcej zdjęć, a młodzi twierdzą, że to wciąż mało.
Albumy ślubne to tylko niewielka część zdjęć i to tych najlepszych. A z samej zabawy weselnej to młodzi i ich rodziny chcą mieć dużo zdjęć.

Dla mnie to horror jakiś i niepodobieństwo, że to rynek kształtuje fotografów, a nie na odwrót.
W takim razie, szkoda nawet sobie głowę zawracać zapisem do formatu negatywu cyfrowego, tylko powinno się od razu zapisywać w jotpegach, przetrzebić nieostre/poruszone na cedeka i jazda do ludzi.
Jak manufaktura, to manufaktura i w takim razie można ustrzelić nawet pięciuset weselników w dziesięciu pozach i to na luziku. :D

A, że zapytam, to nie lepiej użyć kamery? ;)

ps.
Najśmieszniejsze w tym jest to, że mówię zupełnie serio i porównanie wywołanych nefów z takiej masówki i gotowych jotpegów prosto z puszki, może wypaść na korzyść tych drugich. :) A przy okazji oszczędza się masę czasu.

esensja
31-10-2013, 03:53
Hej,
Przy pierwszym ładowaniu zdjęć zawsze zdjęcia otwierają mi się w trochę innej kolorystyce, po czym po 1-2s zdjęcie ładuje się w pełnej rozdzielczości, a kolorystyka i cienie lekko się zmieniają. Z czego to wynika? Czy lightroom po wczytaniu zdjęcia kasuje wszystkie modyfikacje rawów? Jest opcja do odzyskania tych ustawień?

Np. wczytując zdjęcia ViewNXem zdjęcia wyglądają zupełnie inaczej.

Zauważyłem coś podobnego i też mnie to zastanawiało. Zdjęcie wczytując się ma nasycenie, kontrast a po sekundzie płowieje i tak już zostaje. Żeby nie było, że Nikon nie daje informacji bo od jakiegoś czasu jestem w konkurencyjnym systemie na C... Myślę, że tam coś trzeba ustawić tylko nie wiem gdzie i co :-P

kkokosz
31-10-2013, 07:16
Zauważyłem coś podobnego i też mnie to zastanawiało. Zdjęcie wczytując się ma nasycenie, kontrast a po sekundzie płowieje i tak już zostaje. Żeby nie było, że Nikon nie daje informacji bo od jakiegoś czasu jestem w konkurencyjnym systemie na C... Myślę, że tam coś trzeba ustawić tylko nie wiem gdzie i co :-P

Myślę, że sytuacja jest identyczna, jak w Nikonie. Canon też nie publikuje specyfikacji RAWów, więc i Lightroom zachowuje się tak samo, jak w przypadku NEFów. Czyli wywołuje je po swojemu. Ustawić trzeba - albo jakiś preset, albo - lepiej - profil aparatu. Myślę, że niezłe efekty daje profil wygenerowany za pomocą ColorCheckera, można też (przynajmniej dla RAWów nikonowskich) spróbować zastosować predefiniowane profile (Landscape, Portrait, Vivid).

Z Canonem jest o tyle łatwiej, że chyba użytkownicy mają do dyspozycji darmową wołarkę RAWów od producenta. Nikoniarze za CNX2 muszą zapłacić i to więcej, niż wydaliby na Lightrooma (a może i Lightrooma + Photoshop Elements).

Nifir
31-10-2013, 21:14
Zauważyłem coś podobnego i też mnie to zastanawiało. Zdjęcie wczytując się ma nasycenie, kontrast a po sekundzie płowieje i tak już zostaje. Żeby nie było, że Nikon nie daje informacji bo od jakiegoś czasu jestem w konkurencyjnym systemie na C... Myślę, że tam coś trzeba ustawić tylko nie wiem gdzie i co :-P
Tak jak koledzy powiedzieli wcześniej z tym wywoływaniem wedle algorytmu. Jeżeli jednak zastanawia cię, dlaczego przez tą sekundę masz taki łady obraz, to słyszałem, że jest to efekt wczytywania miniatur wywołanych na aparacie, czyli taki jpg w małej rozdzielczości dołączony do RAWa. Któto mówiąc, nie jest to obraz wywołany przez LR i pogorszony po tej 1 sek, dla wkur*** fotografa jak niektórzy myślą. :) Czy to prawda, nie wiem, ale tak gdzieś zasłyszałem. :)