PDA

Zobacz pełną wersję : D600 czy D800 proszę o pomoc



drummer84
17-10-2013, 08:18
Witam
Powoli myślę o zmianie aparatu. Moim faworytem był doskonały D800. Jednak po przeczytaniu w ostatnim czasie masy artykułów moja uwaga skupiła się na D600. Fotografuję głównie śluby. Zastanawiam się czy faktycznie potrzebny mi jest D800 (oczywiście mówię tu o mojej pracy). Nie chce generalizować, że te dwa aparaty to to samo, bo jednak jest między nimi różnica.

To co dla mnie jest jednym z ważniejszych rzeczy to czułość. Obydwa aparaty mają taką samą tak więc tu nie ma problemu. Szybkość i precyzja AF. Tu prosiłbym użytkowników o wypowiedzenie się bo chciałbym wiedzieć czy D600 również radzi sobie z tym zagadnieniem dobrze. WB wygląda podobnie. Szczególnie ciekawią mnie dwa tryby Auto. W mojej d300 jednak WB nie był tak bardzo precyzyjny. Tu proszę o informacje, ponieważ to dość ważny aspekt w mojej pracy. Trochę martwią mnie 39 pól AF dość ciasno skupionych w środku kadru (pytanie do użytkowników czy jest to uciążliwe, czy może "da się z tym żyć" ;) Ostatnie z pytań które nasuwa mi się na myśl to czy używanie aparatu (chodzi mi o przycisku na korpusie) jest wygodne. Mój d300 jest bardziej podobny do d800 z którego jestem bardzo zadowolony. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś rzeczy które mógł by mi podpowiedzieć to proszę o informację. Proszę o wypowiedz tylko użytkowników, który używają lub używali tego sprzętu.
Proszę również o nie pisanie że d800 jest lepszy od d600 (bo niewątpliwie jest) lecz moje pytanie to czy opłaca się kupować d800 ponieważ jak mi się wydaje wystarczy d600. Proszę utwierdzić mnie w tych przekonaniach lub je rozwiać.

PS. Nie interesują mnie argumenty, że aparat posiada przycisk Auto, lub że jest za mały i nie wygląda profesjonalnie. Nie kupuje aparatu dla lansu.

Nemeth
17-10-2013, 08:50
Na plus d600 przemawia mniejsza matryca, a co za tym idzie, mniejsze pliki. W d800 12-bit skompresowany bezstratnie RAW to średnio 30-45 MB. Przy ślubach za każdym razem będziesz przynosić do obróbki dziesiątki GB danych, które trzeba obrobić i zmagazynować.

drummer84
17-10-2013, 08:56
Święta racja. Zapomniałem napisać że matryca 24 wystarczy w zupełności. Także tu + w kierunku D600.

Jacek_Z
17-10-2013, 10:53
Wszystkim, którzy nie wiedzą czego potrzebują odradzam D800 (i tym bardziej D800E).
Kup D610.

drummer84
17-10-2013, 11:06
Ehhh..... nie napisałem że nie wiem czego potrzebuje. Wiem doskonale jakie parametry są mi potrzebne. Moje pytanie które zadałem to jak sprawdzają się te aparaty w praktyce ślubnej. Czy jest sens inwestować w D800.

tedd
17-10-2013, 12:03
Pomyśl, czy nie wystarczy D700?
ISO takie samo, niezauważalnie tylko mniejsza rozpiętość tonalna, RAWy po 15MB. Jedyna wada to gumy... Ale w D800 też pewnie będzie.
Zapomniałbym - D700 odpada jeśli kręcisz filmy.

drummer84
17-10-2013, 12:18
Tak wiem, brałem D700 pod uwagę ponieważ to genialny sprzęt, ale.....
Jedynie w sprzedaży mamy używki, które są w większości dość zajechane i tego się boję, że aparat po krótkim czasie będzie do generalnego remontu. Poza tym z tego co czytałem D600 lepiej odwzorowuje WB w stosunku do D700 i parę innych rzeczy jest tam poprawione.

fotomarek_k
17-10-2013, 12:21
Gdyby nie paprochy w d600, nie kupiłbym d800...Obecnie przymierzyłbym się do d610- oczywiście dopiero, gdy już pobędzie troszkę na rynku i żadne "bonusy" się nie objawią :wink:
D700 nie obronił się mi już przed laty, gdy pojawił się na rynku- za zbyt małą rozpiętość tonalną i kolorki - a teraz to tylko ew. na jakieś budżetowe zapasowe body, ale wybrałbym na to raczej coś ze współczesnych dx...

kurczeblade
17-10-2013, 12:27
Jeżeli masz dobry sprzęt do obróbki i dużo miejsca na przechowywanie plików to d800 - ewentualnie jeśli masz pieniążki na sprzęt, jeżeli obecny jest średni. Jeżeli nie chcesz lądować kasy w kompa to d600 z ta matrycą jest idealny. Miałem trochę podobny dylemat. Zrezygnowałem gdy podliczylem co musiałbym dokupić do d800 i teraz cieszę się z możliwości d600 :) dla mnie af w d600 jest wystarczająco dobry żeby zrobić ślub. Boczne są skupione w środku, ale idzie się przyzwyczaić - i tak zawsze uzywalem środkowego ... :)

morzon
17-10-2013, 12:36
Pomyśl, czy nie wystarczy D700?
ISO takie samo, niezauważalnie tylko mniejsza rozpiętość tonalna,

He?

Benny_Bennasi
17-10-2013, 15:27
No sorry co Ty porównujesz d700 do d800?? Stara konstrukcja solidna ale stara vs Nowa matryca? inny obrazek, inne kolory etc...

Jacek_Z
17-10-2013, 15:43
Ehhh..... nie napisałem że nie wiem czego potrzebuje. Wiem doskonale jakie parametry są mi potrzebne. W takim razie ujmę to ciut inaczej. Jeśli nie musisz kupować D800 to kup D610. A nie musisz kupować - bo pytasz.
D600 jest używana na ślubach i daje radę. Niektórzy mówią, że bardziej niż D700.

Greg77
17-10-2013, 17:03
Pomyśl, czy nie wystarczy D700?
ISO takie samo, niezauważalnie tylko mniejsza rozpiętość tonalna



He?

He, he he?

Cos mi sie wydaje, ze autor postu sie myli, przyrownanie zasiegu tonalnego i wartosci akceptowalnego ISO z D700 do D800 i D600 to smiech a raczej brak praktycznej wiedzy o tym...te aparaty to jak przesiadka z D70 na D90, mowie o matrycy, roznica jest widoczna golym okiem amatora jakim jestem.
Co do zasiegu tonalnego to wciaz nie moge nadziwic sie ile moze matryca D600, nareszcie u Nikona moge naswietlac RAWy tak jak powinienem a nie "na swiatla"...

Co do watku to wszystko powiedziano, planowalem zakup D800 od momentu kiedy pokazal sie na rynku, kiedy juz mialem pieniadze, zainteresowalem sie D600, faktycznie wybor dla mnie okazazl sie bardzo dobry, choc zawodzi mnie troche w ciemnych warunkach AF, chodzi o to, ze troche bladzi zanim ustawi, kurz jest, ale bez paniki, zyl sobie nie potne, bo przy mozliwosciach aparatu to bzdura a grucha niemal zalatwia sprawe, zdjec na f22 raczej nie robie.
Powod dla ktorego zrezygnowalem z D800 to kasa, okazalo sie, ze D600 kosztowal w momencie mojego zakupu o niemal 4k zl taniej, co pozwolilo na dodatkowe zakupy w szklarni a jak wiadomo to szkla sa wazne, dodatkowo sprawa komputera, obrabialem wczesniej NEFy z D800 w ramach testow i bylo ok, ale jak zaczalem liczyc to rece opadly, NEFy od 40-80MB srednio u mnie z pleneru przywoze ok 100-300 zdje, liczac srednio (NEF 60MB) to pomiedzy 6GB a 18GB, teraz policz sobie, ze Ty z takiego wesela przywieziesz minimum 600-800 zdjec co da 36GB przy 600 NEFow...
Dodatkowo zaobserwowalem, ze tak jak pracowalem z jednym NEFem z D800 na swoim kompie i bylo super tak z kilkoma juz nie bylo tak wesolo, nagle pliki rozrastaly sie do gigantycznych rozmiarow, tutaj jednak musze powiedziec, ze to co na tych NEFach bylo to bylo godne podziwu ile taka matryca rejestruje.

Moja opinia jest jednak tak, ze co nie kupisz i tak bedziesz zadowolony, filmy z D600 prezentuja sie ekstra, sprawdzalem i jest super, nie wiem jak D800.

przem426
17-10-2013, 18:08
[...] ale jak zaczalem liczyc to rece opadly, NEFy od 40-80MB srednio u mnie z pleneru przywoze ok 100-300 zdje, liczac srednio (NEF 60MB) to pomiedzy 6GB a 18GB, teraz policz sobie, ze Ty z takiego wesela przywieziesz minimum 600-800 zdjec co da 36GB przy 600 NEFow...
Dodatkowo zaobserwowalem, ze tak jak pracowalem z jednym NEFem z D800 na swoim kompie i bylo super tak z kilkoma juz nie bylo tak wesolo, nagle pliki rozrastaly sie do gigantycznych rozmiarow, tutaj jednak musze powiedziec, ze to co na tych NEFach bylo to bylo godne podziwu ile taka matryca rejestruje.
[...]

co do D800 - zgodzę się w 100% - z dwudniowego wesela przywiozłem 2600 rawów... wyszło tego 112GB... słownie sto dwanaście gigabajtów...
obróbka na c2d 2.6ghz z 8gb ramu przypomina drogę krzyżową a nie przyjemną pracę... aktualnie zbieram na nowego kompa...

za to obrazek i możliwość "cropowania po" wynagradza ;)

P.R.P.
17-10-2013, 18:12
Na szczęście w tym całym postępie, jest jedna rzecz, która się nigdy nie zmieni. Dobre zdjęcie, to jest dobre zdjęcie, nawet jeśli jest mniej ostre, trochę zaszumione itp. nie ważne czy to d700, d600, d800.. :P Tak sobie napisałem, o! :mrgreen:

Benny_Bennasi
17-10-2013, 18:59
O matko... 2600 rawów?? to co Ty fotografowałeś??? Ja z ostatniego miałem 900 zdjęć bo ewidentne gnioty kasuję w puszce...
To co ja kupuję do obróbki to i7 , 16 GB RAM i spory dysk ;) sprawdzałem na i5-tce i 8 GB ramu u znajomka i hula jak ta lata , zgranie kart 32 GB trochę trwa ale można sobie kanapkę w tym czasie zrobić :)

digit
17-10-2013, 19:24
Ja wybrałem d600. Powody koledzy podali wcześniej. Ja jeszcze zwrócę uwagę na tryby U1 i U2. Kiedy fotografuję imprezę, to często w pomieszczeniu obok, albo na korytarzu mam rozstawione studio. Pod studio parametry zapisuje sobie w U1, zabawa U2, a na M nietypowe ustawienia sobie robię.

przem426
17-10-2013, 20:15
O matko... 2600 rawów?? to co Ty fotografowałeś??? Ja z ostatniego miałem 900 zdjęć bo ewidentne gnioty kasuję w puszce...
To co ja kupuję do obróbki to i7 , 16 GB RAM i spory dysk ;) sprawdzałem na i5-tce i 8 GB ramu u znajomka i hula jak ta lata , zgranie kart 32 GB trochę trwa ale można sobie kanapkę w tym czasie zrobić :)

zawsze szaleję na weselu - a to było dwudniowe - mam dziwne przeczucie ze kogoś pominę ;)
generalnie wole mieć nadmiar materiału niż jego brak. takie przyzwyczajenie z D300s, muszę je zmienić...

Benny_Bennasi
18-10-2013, 00:50
zawsze szaleję na weselu - a to było dwudniowe - mam dziwne przeczucie ze kogoś pominę ;)
generalnie wole mieć nadmiar materiału niż jego brak. takie przyzwyczajenie z D300s, muszę je zmienić...

Wyłącz kompresje i szybko sie oduczysz ;] jak na dysku będzie miało wylądować 200 GB staffu ;]

drummer84
21-10-2013, 08:09
Jeszcze jedno pytanie z mojej strony. Czy D600 ma synchronizację z krótkimi czasami? Chodzi mi oczywiście więcej niż 1/250 Ma to działać z lampą SB910.
Z góry dzięki za odp :)

Maciek N
21-10-2013, 10:50
Ja wybrałem d800, ale powodem było filmowanie. Chodzi o ograniczenie w D600 migawki do bodajże 4000 i braku sterowania przesłoną podczas filmowania. Ja z tych funkcji często korzystam i są mi niezbędne szczególnie na ślubach gdzie sytuacja oświetleniowa często się zmienia. Nie oznacza to oczywiście że D600 nie da się filmować ale w pewnych sytuacjach może być to kłopotliwe.
Jeśli chodzi o zdjęcia to nie znam nawet jednego powodu który by mnie skłaniał do kupna D800. Wybrał bym D610 ze względu na cenę.

TOP67
21-10-2013, 11:10
Jeszcze jedno pytanie z mojej strony. Czy D600 ma synchronizację z krótkimi czasami? Chodzi mi oczywiście więcej niż 1/250 Ma to działać z lampą SB910.
Z góry dzięki za odp :)

W trybie Auto FP tak.

drummer84
21-10-2013, 11:35
Ok dziękuję wszystkim za opinie. W zasadzie filmowanie nie jest mi potrzebne (no chyba że jakieś rodzinne wakacje ;)
Zawodowo używam aparatu tylko do zdjęć. Generalnie moje zdanie potwierdziło się i faktycznie będę skłaniał się do kupna D600.

xdefxx
03-11-2013, 15:01
D800= € 2.197, D610= € 1.947 250 euro to juz nie pieniadze i tu wybor staje sie trudniejszy.

sokolpa
04-11-2013, 14:39
Gdzieś czytałem, że w fotografii ślubnej ważna jest..... półka z której jest aparat. Nowożeńcy, zwłaszcza ci, którym wydaje się, że wiedzą wszystko o fotografii, będą się krzywić, że ktoś chce im robić fotki nie D800 (lub nawet D4) a tylko skromna D600 ;-)))) i będą szukać gościa z fajewerkami w torbie zamiast dobrego rzemieślnika. Ot, taki kijek w mrowisko.

MilekS
04-11-2013, 19:03
Mrowiskiem byłoby forum nowożeńców, a nie fotografujących.

irek6311
04-11-2013, 19:13
sokolpa liczy się dorobek fotografa a nie aparat ...
jakby prawdą było że liczy się głownie aparat to pro fotograf nie miał by konkurencji ...
konkurencja pstryka na czarno czym popadnie i klientów łapie dość dużo (tanio i dużo zdjęć to ich haczyk) ,
klient wymaga extra zdjęć a czym to zrobisz to twoja sprawa i D600 też się nada więc to mit że liczy się aparat .

monochromatic
08-11-2013, 16:32
Miałem podobny dylemat , d 700 już nieco zużyty . D 800 ma za dużą matrycę na śluby - af jest trochę lepszy od d600 w ciemnościach dużo lepszy ,ale mam wrażenie ,że d 700 ma najlepszy.
Matryca d 600 jest super , kurz jest ,ale bez dramatu normalne jak w każdym aparacie - to co piszą w necie to mam wrażenie ,że powtarzają jedną opinię. No nie trzyma się go jak d700 czy d 800 ,ale jest mały poręczny .
Jeśli potrzebuję szybkiego ,sprawnego af to robię d 700 , d 300 też ma dobry af. No ale teraz pojawił się nikon Df i jeśli ma bebechy z d 4 to bym go brał w ciemno. Rewelacyjny af i matryca wystarczająca . Sprzęt niemalże doskonały ( szkoda ,że nie ma filmowania)
Mam wrażenie ,że Nikon zaś nas wyruch... . Pamiętam jak wielu fotografów miało dylemat : d600 czy d800 i w końcu kupowali drugie body takie same czyli d 700 . Sprzedaż i marketing Nikon ma doskonały ,a sprzęt zawsze z wpadką .
Nowy obiektyw na gwarancji wysłałem do kalibracji - wrócił po 7 tyg. z czekoladkami i ankietą co o nich myślę. Aż strach myśleć co będzie jak wyślę drugi obiektyw do kalibracji z body - 28mm 1.8 ma bf

Bambello
08-11-2013, 17:11
Dziwne trochę, że dopiero po trzech stronach ktoś wspomniał o Af.
Moim zdaniem d800 ma o niebo lepszy af w trudnych warunkach, również lepszy od d700.
Mam wszystkie 3 aparaty.
Jakość zdjęć d800 i d600 bez istotnych różnic.
W praktyce istotne różnice są w AF.
reszta to duperszmity.

MstrG
08-11-2013, 17:43
Miałem podobny dylemat , d 700 już nieco zużyty . D 800 ma za dużą matrycę na śluby - af jest trochę lepszy od d600 w ciemnościach dużo lepszy ,ale mam wrażenie ,że d 700 ma najlepszy.
Matryca d 600 jest super , kurz jest ,ale bez dramatu normalne jak w każdym aparacie - to co piszą w necie to mam wrażenie ,że powtarzają jedną opinię. No nie trzyma się go jak d700 czy d 800 ,ale jest mały poręczny .
Jeśli potrzebuję szybkiego ,sprawnego af to robię d 700 , d 300 też ma dobry af. No ale teraz pojawił się nikon Df i jeśli ma bebechy z d 4 to bym go brał w ciemno. Rewelacyjny af i matryca wystarczająca . Sprzęt niemalże doskonały ( szkoda ,że nie ma filmowania)
Mam wrażenie ,że Nikon zaś nas wyruch... . Pamiętam jak wielu fotografów miało dylemat : d600 czy d800 i w końcu kupowali drugie body takie same czyli d 700 . Sprzedaż i marketing Nikon ma doskonały ,a sprzęt zawsze z wpadką .
Nowy obiektyw na gwarancji wysłałem do kalibracji - wrócił po 7 tyg. z czekoladkami i ankietą co o nich myślę. Aż strach myśleć co będzie jak wyślę drugi obiektyw do kalibracji z body - 28mm 1.8 ma bf

DF ma mieć AF z D600/D610, tylko matrycę z D4.

siwy49
08-11-2013, 17:56
Jakość zdjęć d800 i d600 bez istotnych różnic.


Jeżeli porównuje się niewielkie formaty to tak, proszę wykonać np. wydruk dużego formatu to wtedy jest widoczna różnica.
To samo z kropami.

monochromatic
08-11-2013, 21:05
Jeśli df ma mieć af z d 600 to ...duża szkoda . Tzn. ,że nikonowi ciężko zrobić coś w stylu canona 5 dmk 3 - no d 600 gdyby miał nieco lepszy af to był by idealny.
D600 brakuje takiego czasem skutecznego af , ale przy zdjęciach ślubnych to jest to może 10 % . Matryca jest za to doskonała ;)

Jacek_Z
08-11-2013, 22:27
Jeżeli porównuje się niewielkie formaty to tak, proszę wykonać np. wydruk dużego formatu to wtedy jest widoczna różnica.
To samo z kropami.Co rozumiesz przez niewielkie, a co przez duże formaty?

TOP67
08-11-2013, 22:38
Drukując w 300dpi, to z D600 uzyskamy ok. 34x50cm, a z D800 ok. 42x63cm. Liniowo różnica o 25%

Jacek_Z
08-11-2013, 22:56
Z jakiej odległości oko odrózni 300 dpi? Steve Jobs, ten od Apple i iphona "wyliczył", że nierozrónialne przy oglądaniu ekranu iphona (to mniej niz 5 cali) jest 325 dpi. Nazwali to efektem (technologią) retina. Bełkot marketingowy, ale pokazuje z jak bliska można patrzeć na ekran i nie rozróniać szczegółów. Przy B1 obraz ogląda sie dalej, nie da sie rozróznić 24 i 36 Mpx.

Pawel Pawlak
08-11-2013, 23:02
różnica w rozdzielczości między d600 a d800 jest większa niż między d4(df) a d600 więc w sumie spora.
Tak - w 300DPI różnica jest tak jak napisał TOP67, ale sądzę że jesli zdjęcie będzie nie kadrowane albo minimalnie przycięte to nie ma szans na zobaczenie różnicy 24 vs 36mpix. Pewnie jakąś tam różnicę można zobaczyć przy ostrym kadrowaniu jednego czy drugiego, ale też niewielką, bo w związku z zauważalnie większą gęstością matrycy d800, wymogi jakie stawia ona optyce powodują że przyrost efektywnej rozdzielczości nie jest proporcjonalny do przyrostu rozdzielczości samej matrycy.

Co do Df-a i AF z d610/600 to myślę że trzeba poczekać na praktyczne testy - to że tak samo się nazywa, nie koniecznie musi oznaczać że tak samo działa.
Wierzę, ze może dogonić D700 ale nie sądzę żeby dogoniła D800

Bambello
09-11-2013, 00:08
Jeżeli porównuje się niewielkie formaty to tak, proszę wykonać np. wydruk dużego formatu to wtedy jest widoczna różnica.
To samo z kropami.

Oczywiście miałem na myśli zastosowanie tych aparatów w fotografii ślubnej.
Czyli tak jak zamierza z nich korzystać autor wątku, a nie wydruki na bilbord.

Pawle gdyby tak było z tym Af to chyba nie dałbym rady się powstrzymać przed zakupem ;)
Oczywiście po spadku ceny startowej.

kubalmar
09-11-2013, 00:42
Czy na prawdę jest tak żle z tym Af w D610? Stoje przed dylematem zakupu aparatu, bo moje puszeczki D700 powoli przechodzą na emeryture. Pierwszą moja myślą była wymiana systemu i zakup 5d markIII, ale najwieksza przeszkoda jest wymiana optyki, bo obiektywy używane ale sprawne i teraz je sprzedac za grosze szkoda. Zastanawiam sie więc nad D610, ale troche sie obawiam o AF. W D700 nie mam kłopotów i nie chciałbym teraz ich mieć.

marcdeq
09-11-2013, 00:57
Ja używam d800 na ślubach i sobie chwalę. Rawy zajmują trochę, ale dysk 1TB kosztuje 240zł, to nie dużo, mam takie dwa i na razie jest spoko :) Obróbka na i5 haswell 8GB ram i dysk SSD jest super przyjemna. Szczegółowość matrycy dla mnie rewelacja (szczególnie do zdjęć reklamowych), ISO, AF też świetny - bo ten z d7000 doprowadza mnie do nerwicy. Stałem kiedyś przed dylematem D600 vs D800 i kupiłem 800tkę. Odstraszył mnie AF i kurz w d600. Ale teraz jeśli D610 jest poprawiony to może bym się skusił na młodszego brata.

kubalmar
09-11-2013, 01:19
Dla mnie warunkiem jest cena d610, gdyby wybór miał paść na D800 to w tej cenie wolałbym przejść do "Canona" Interesuje mnie jak af w D600/610 radzi sobie w ciemnych salach i jak radzi sobie ze wspomaganiem AF przez lampe.

Bambello
09-11-2013, 09:51
Dla mnie warunkiem jest cena d610, gdyby wybór miał paść na D800 to w tej cenie wolałbym przejść do "Canona" Interesuje mnie jak af w D600/610 radzi sobie w ciemnych salach i jak radzi sobie ze wspomaganiem AF przez lampe.


No właśnie takie warunki są zmorą d600.
Może w d610 coś zostało poprawione.

d600 ma odczuwalnie słabszy af od d700.
Głównie różnice są dostrzegalne w ciemnicy na bocznych punktach i pod ostre światło.
Nie znaczy to, że nie da się nim pracować.
Jeżeli jednak posmakowaliśmy dobrego, lub bdb tak jak ja w d800 to ciężko być zadowolonym z d600.

Osobiście nie mam doświadczenia z Canonem, kolega ma 5dIII i 6d i sobie chwali, ale z tego co mówił to ciągły af wciąż mocno odstaje od nikonowskiego. Dla mnie to przeszkoda w komfortowym pstrykaniu na sali.
Af pojedynczy podobno lepszy niż w N.

Pawel Pawlak
09-11-2013, 11:01
O ile pamiętam z testów Rafała, to AF śledzący 5d3 ma słabszy niż d700 wiec do d800 tez mu trochę brakuje.

deep
09-11-2013, 11:50
6D też ma słabszy śledzący od D700 i D800 bo testowaliśmy (mówimy o centralnym punkcie, na bocznych różnica będzie pewnie o wiele większa). Nie mówimy tutaj o mikroróżnicach, AF-C w canonie jest naprawdę słaby, jeździ i jeździ, męczy się strasznie i ustawić się nie chce a warunki spokojnie takie aby zdjęcia z ręki robić na iso 3200 i szkle 2.8

Bambello
09-11-2013, 12:42
Nie wiem jak Ci canonierzy to robią, ale wystarcza im af pojedynczy, a ten podobno działa super.

Pawel Pawlak
09-11-2013, 14:32
Generalnie to kwestia priorytetów. Można założyć że iso400 to max które musi mi wystarczyć, albo że tylko centralnym, nieśledzącym AFem będę pracował, albo żę np. zrezygnuję całkowicie z AF i będę ostrzył ręcznie. Wszystko to decyzje fotografa, mając oczywiście swoje konsekwencje. Takie założenia nie przekreślają w 100% pewnych ujęć, albo pewnej jakości technicznej, ale bardzo mocno wpływają na odsetek udanych zdjęć w całosci.
Więc oczywiście mogę założyć, że będę fotografował dynamiczny sport za pomocą 6D bo ma dobre wyskoie iso, ale nie powinienem się spodziewać że ilość celnych kadrów będzie wysoka. Tak samo jak mogę oczywiście chcieć fotografować superjasnym, w pełnio otwartym szkłem w portrety w nie ustawianych sytuacjach, ale muszę założyć że wszelki BF i FF spowoduje będą raczej moja decyzja o wyborze takiego a nie innego sprzętu.

fotomarek_k
09-11-2013, 16:09
Nie wiem jak Ci canonierzy to robią, ale wystarcza im af pojedynczy, a ten podobno działa super.

Pojedynczy af, przy świadomej pracy, wystarcza praktycznie zawsze... no, może poza astrofotografią ;)


Pawel Pawlak;... Takie założenia nie przekreślają w 100% pewnych ujęć, albo pewnej jakości technicznej, ale bardzo mocno wpływają na odsetek udanych zdjęć w całosci....Ilość pstryków ostrych wcale nie musi być większa przy jakimkolwiek af, niż ostrych pstryków przy manualu... Jeśli dałoby się globalnie podliczyć wszystkie pstryki- i zestawienie zrobić- to proporcje ostre- nie ostre/manual-af, mogłyby zaskoczyć...
Co do proporcji udane- skaszanione, to wiadomo, że te z czasów manuala na wierzchu...
Astrofotografia, też wiadomo...?:wink:


ps.
Tak uważam- na podstawie "własnych badań i doświadczeń"...;)

Kurtz
10-11-2013, 04:52
Nie wyobrażam sobie dynamicznego fotoreportażu na manualnym focusie - ja wiem, kiedyś nie było AFa, śledzenia 3D, etc i reportaże były, ale umówmy się, dzisiaj to inne czasy, inne wymagania...

Nie mam porównania do nowszych Canonów ( bo 5DmII się nie liczy, tam AF napędza chyba siła woli fotografa ), ale w kiepskich warunkach widziałem różnicę w AF między D300s a D600, na korzyść tego pierwszego ( szkło to N24-70 ). Nie była to dramatyczna różnica, ale takie odczucie mieliśmy "bawiąc" się puszkami. A D800, jest jeszcze szybsze jeżeli chodzi o AF ( głównie mówię o AF-C ).

kurczeblade
14-11-2013, 11:56
Mogę w końcu spokojnie porównać te body D600 i D800
D600 mam dłużej więc więcej praktycznych testów było. D800 jeszcze nie wykonałem nic praktycznego, oprócz testowych jakiś tam zdjęć.
Czuć różnice AF'u na korzyść D800 - chociaż nie używam trybów 3D itp. generalnie w moim odczuciu jakiejś kolosalnej różnicy nie ma, tak żeby przez AF w D800 zniechęcić się do AF w D600 które uważam też za bardzo dobre i wręcz za dobre do portretu, i wystarczające do repo. np. ślubnego.

Niestety poczułem ogrom matrycy w D800 ( nie polecam do przeciętnych komputerów ) brakuje jakiegoś trybu który ma Canon "Sraw" wielkość plików dobiła mnie trochę, choć myślałem że to będzie plus, to teraz uważam że jednak trochę za dużo... Muszę dorzucić troszkę kasy do komputera. 24mp w d600 jest dla mnie obecnie idealnym rozwiązaniem w portrecie - idealnie obrabia/retusz się pliki i można spokojnie cropować.

Ergonomia, mam duże dłonie i specjalnie po kupnie D600 poleciałem kupić gripa, bo byłem zmartwiony że jest mały, okazało się że bez gripa świetnie leży mi to body, teraz grip leży w torbie i automatycznie przestałem być fanem ogromnych i ciężkich aparatów. Fakt D800 lepiej jest dostosowane do moich dłoni, jest cięższe i w sumie mam wrażenie że troszeczkę solidniejsze, przy macaniu D800 może wydawać się wygodniejszym aparatem, podczas fotografowania nie odnoszę się w obu aparatach który jest wygodniejszy.


Oba aparaty są świetne, choć coś czuje że będę częściej sięgał do D600 ze względu że to body dla mnie jest wystarczające, jest skromne, małe i wygodne ( Nie rzuca się w oczy ) Pragnąłem d800 a teraz czuje że mogłem zostawić sobie jednak samo D600 i dokupić lepiej jakieś lepsze szkiełko. Choć do sezonu letnio-fotograficznego jeszcze dużo czasu, także mam jeszcze możliwość dokładniejsze przetestowanie tych aparatów i dokładniejszą analizę .... Póki co, uważam że jeśli ktoś robi hobbystycznie fotografie, z delikatnym naciskiem na komercyjne zlecenia ( portret, studio/plener, street i trochę wolnego reportażu, takiego jak śluby ) to d600 jest bdb. rozwiązaniem, a gdy ktoś chcę więcej niż dobrze to niech bierze d800 . ps. nie kręcę filmów.

bryk77
14-11-2013, 14:14
Podepnę się do tematu. W zasadzie już zadałem pytanie w innym temacie w odniesieniu do D700, ale D800 jest w tej kwestii bardzo zbliżony. Mianowicie, jak wygląda sprawa ergonomii, szybkości i łatwości obsługi D600/D610 względem D800. W tym drugim wszystko jest "pod ręką". Przyciski są rozmieszczone bardzo intuicyjnie.

kurczeblade, rozwiał moje wątpliwości co do pewności i komfortu trzymania D600 - również mam duże dłonie. D700 świetnie mi leży pod tym względem.

Bambello
14-11-2013, 14:30
Mogę w końcu spokojnie porównać te body D600 i D800
D600 mam dłużej więc więcej praktycznych testów było. D800 jeszcze nie wykonałem nic praktycznego, oprócz testowych jakiś tam zdjęć.
Czuć różnice AF'u na korzyść D800 - chociaż nie używam trybów 3D itp. generalnie w moim odczuciu jakiejś kolosalnej różnicy nie ma, tak żeby przez AF w D800 zniechęcić się do AF w D600 które uważam też za bardzo dobre i wręcz za dobre do portretu, i wystarczające do repo. np. ślubnego.

Niestety poczułem ogrom matrycy w D800 ( nie polecam do przeciętnych komputerów ) brakuje jakiegoś trybu który ma Canon "Sraw" wielkość plików dobiła mnie trochę, choć myślałem że to będzie plus, to teraz uważam że jednak trochę za dużo... Muszę dorzucić troszkę kasy do komputera. 24mp w d600 jest dla mnie obecnie idealnym rozwiązaniem w portrecie - idealnie obrabia/retusz się pliki i można spokojnie cropować.

Ergonomia, mam duże dłonie i specjalnie po kupnie D600 poleciałem kupić gripa, bo byłem zmartwiony że jest mały, okazało się że bez gripa świetnie leży mi to body, teraz grip leży w torbie i automatycznie przestałem być fanem ogromnych i ciężkich aparatów. Fakt D800 lepiej jest dostosowane do moich dłoni, jest cięższe i w sumie mam wrażenie że troszeczkę solidniejsze, przy macaniu D800 może wydawać się wygodniejszym aparatem, podczas fotografowania nie odnoszę się w obu aparatach który jest wygodniejszy.


Oba aparaty są świetne, choć coś czuje że będę częściej sięgał do D600 ze względu że to body dla mnie jest wystarczające, jest skromne, małe i wygodne ( Nie rzuca się w oczy ) Pragnąłem d800 a teraz czuje że mogłem zostawić sobie jednak samo D600 i dokupić lepiej jakieś lepsze szkiełko. Choć do sezonu letnio-fotograficznego jeszcze dużo czasu, także mam jeszcze możliwość dokładniejsze przetestowanie tych aparatów i dokładniejszą analizę .... Póki co, uważam że jeśli ktoś robi hobbystycznie fotografie, z delikatnym naciskiem na komercyjne zlecenia ( portret, studio/plener, street i trochę wolnego reportażu, takiego jak śluby ) to d600 jest bdb. rozwiązaniem, a gdy ktoś chcę więcej niż dobrze to niech bierze d800 . ps. nie kręcę filmów.


Ustaw sobie w wywoływarce rawów żeby pliki otwierane w Ps były mniejsze i problem wielkich plików zniknie.
Oczywiście d800 wciąż będzie zjadał Twoje dyski, ale Ps przyspieszy z obróbką.
Różnice w pracy AF to tylko ciemnica i ostre kontrowe światło.

TOP67
14-11-2013, 14:44
Mianowicie, jak wygląda sprawa ergonomii, szybkości i łatwości obsługi D600/D610 względem D800. W tym drugim wszystko jest "pod ręką". Przyciski są rozmieszczone bardzo intuicyjnie.


W D600 brakuje tylko podglądu 100% pod OK i guzika AF-ON. Za to ma mega fajne U1 i U2.

dem
14-11-2013, 14:52
Niestety poczułem ogrom matrycy w D800 ( nie polecam do przeciętnych komputerów ) brakuje jakiegoś trybu który ma Canon "Sraw" wielkość plików dobiła mnie trochę, choć myślałem że to będzie plus, to teraz uważam że jednak trochę za dużo....

Polecam 12 bitowego rawa skompresowanego stratnie. Sam przed długi czas bałem się tego ustawienia, ale w końcu się przełamałem i generalnie jestem bardzo zadowolony z jakości plików.

kurczeblade
14-11-2013, 15:01
Ustaw sobie w wywoływarce rawów żeby pliki otwierane w Ps były mniejsze i problem wielkich plików zniknie.
Oczywiście d800 wciąż będzie zjadał Twoje dyski, ale Ps przyspieszy z obróbką.
Różnice w pracy AF to tylko ciemnica i ostre kontrowe światło.

Pokombinuje coś z tymi ustawieniami. Jak znajdę trochę wolnego czasu to poczyszczę trochę dyski ze starych niepotrzebnych folderów z rawami, bo fakt trzeba zrobić trochę miejsca. Dokupiłem też dysk 1TB i teraz pozostaje zbieranie na CF;y budżet w sumie zjadł ten aparat. Mówię przez to troszkę zastanawiałem się czy dobrze zrobiłem kupując d800 ale nie mam jeszcze okazji właśnie sprawdzić go praktycznej akcji, jak to miałem okazje z D600. Jeśli chodzi o różnice AF;u to w tym roku udało mi się D600 trzasnąć 3wesela i nie mam co narzekać na AF tego aparatu. Jest dużo lepiej niż w moim poprzednim C50D i C5dmk2. w następny sezon postaram się zobaczyć jak się sprawdza D800 na polu walki... :)

camill_lkr
14-11-2013, 15:31
D800= € 2.197, D610= € 1.947 250 euro to juz nie pieniadze i tu wybor staje sie trudniejszy.

Drozyzna w tym eurolandzie.. W Szwajcarii D610 na ta chwile kosztuje 1619chf czyli ok 1320 ojro co daje niecale 5500pln

Bambello
14-11-2013, 15:52
Pokombinuje coś z tymi ustawieniami. Jak znajdę trochę wolnego czasu to poczyszczę trochę dyski ze starych niepotrzebnych folderów z rawami, bo fakt trzeba zrobić trochę miejsca. Dokupiłem też dysk 1TB i teraz pozostaje zbieranie na CF;y budżet w sumie zjadł ten aparat. Mówię przez to troszkę zastanawiałem się czy dobrze zrobiłem kupując d800 ale nie mam jeszcze okazji właśnie sprawdzić go praktycznej akcji, jak to miałem okazje z D600. Jeśli chodzi o różnice AF;u to w tym roku udało mi się D600 trzasnąć 3wesela i nie mam co narzekać na AF tego aparatu. Jest dużo lepiej niż w moim poprzednim C50D i C5dmk2. w następny sezon postaram się zobaczyć jak się sprawdza D800 na polu walki... :)


A w czym wołasz rawy?
jeżeli acr to zmianę wielkości pliku masz na dole.
Klikasz na ten niebieski pasek wyglądający jak link.
Zmień również głębię z 16bit na 8 i będzie super.
Ja wybrałem sobie 17,5 mpix, 8 bit i komputer śmiga bardzo przyzwoicie.

106
14-11-2013, 17:02
Drozyzna w tym eurolandzie.. W Szwajcarii D610 na ta chwile kosztuje 1619chf czyli ok 1320 ojro co daje niecale 5500pln
a d800? to cena typowa ze sklepu czy jakas okazyjna w wysylce?

camill_lkr
14-11-2013, 17:15
cena z MM przy zakupie online. Na polce widzialem z kitowym obiektywem za 1999chf jak dobrze pamietam. D800 body bylo w cenie 2080chf w sklepie.

kurczeblade
14-11-2013, 18:42
A w czym wołasz rawy?
jeżeli acr to zmianę wielkości pliku masz na dole.
Klikasz na ten niebieski pasek wyglądający jak link.
Zmień również głębię z 16bit na 8 i będzie super.
Ja wybrałem sobie 17,5 mpix, 8 bit i komputer śmiga bardzo przyzwoicie.

Lightroomem. Acr mało używam :)

Amator777
15-11-2013, 10:40
Udostępniłbyś jakiś RAW z portretem z D800? Może być totalny odrzut. Chcę po prostu sprawdzić, jak mój sprzęt poradzi sobie z zabawą z takim plikiem w sofcie.

fafniak
15-11-2013, 10:57
Tu sobie możesz ściągnąć :
http://nikond4d800.fotopolis.pl/index.php?n=14580&p=0

tyle że jeden plik niewiele ci powie. Zupełnie inną sprawą jest zaimportowanie całego folderu (np. 100 zdjęć) - wtedy komputer przymuli na 100%

Amator777
15-11-2013, 11:11
Tu sobie możesz ściągnąć :
http://nikond4d800.fotopolis.pl/index.php?n=14580&p=0

tyle że jeden plik niewiele ci powie. Zupełnie inną sprawą jest zaimportowanie całego folderu (np. 100 zdjęć) - wtedy komputer przymuli na 100%

Dzięki za link. A są gdzieś jakieś takie fotki typowo modelkowe? Takie, żeby je bardziej pomęczyć obróbką.

fafniak
15-11-2013, 11:33
Dzięki za link. A są gdzieś jakieś takie fotki typowo modelkowe? Takie, żeby je bardziej pomęczyć obróbką.

zrób z tego faceta modelkę - będzie to nie lada wyzwanie dla komputera i dla Ciebie ;)

maxwawa
15-11-2013, 17:19
Dziś przejrzałem TEST (http://www.dpreview.com/reviews/nikon-d800-d800e/32)na DPreview D800 i w RAW już od ISO800 widać kolorowy szum a na ISO1600 jest już dość znaczny, widać że na D600 szum jest mniejszy. Wisać że mniejsze upakowanie pikseli robi swoje.

GonzoG
15-11-2013, 17:25
Dziś przejrzałem TEST (http://www.dpreview.com/reviews/nikon-d800-d800e/32)na DPreview D800 i w RAW już od ISO800 widać kolorowy szum a na ISO1600 jest już dość znaczny, widać że na D600 szum jest mniejszy. Wisać że mniejsze upakowanie pikseli robi swoje.

Jak patrzysz na 100% cropy, to szum z D800 niemal taki sam jak w D7000 (siedem tysięcy). Bo piksel jest podobnych rozmiarów.
Różnica w szumach na cropach nie wynika z wielkości matrycy, a wielkości piksela.

Natomiast jak wszystkie zdjęcia zmniejszysz do poziomu D7000 (16Mpix), to zdjęcie D800 będzie najmniej zaszumione.

adrian9627
15-11-2013, 19:31
Na 100 % podglądzie D600 vs D800 zawsze będzie na plus tego pierwszego z powodu luźniej upchanych pikseli , inna sprawa gdy plik 36 mpx z D800 przekonwertować do 24 mpx...

Nemeth
16-11-2013, 12:09
Dziś przejrzałem TEST (http://www.dpreview.com/reviews/nikon-d800-d800e/32)na DPreview D800 i w RAW już od ISO800 widać kolorowy szum a na ISO1600 jest już dość znaczny, widać że na D600 szum jest mniejszy. Wisać że mniejsze upakowanie pikseli robi swoje.


Na 100 % podglądzie D600 vs D800 zawsze będzie na plus tego pierwszego z powodu luźniej upchanych pikseli , inna sprawa gdy plik 36 mpx z D800 przekonwertować do 24 mpx...

A ktoś jeszcze w ogóle zdjęcia, że tak zapytam - drukuje?

Pawel Pawlak
16-11-2013, 13:16
no coś Ty, teraz wystarczy obejrzeć cropa. Resztę każdy sobie wyobraża ;)

docxxx
16-11-2013, 13:28
Żal mi ludzi, którzy ciągle siedzą przed kompem, oglądają wykresy, cropy, porównania. Analizują, piszą na forum i nie wiedzą co kupić. I tak mijają dni bez sprzętu, bez zdjęć i nabierania doświadczenia, lub po prostu bez przyjemności (tzw. funu).

Gdyby np. naukowcy rozumieli jak właśnie Ci, o których wspomniałem, to w latach bodaj 70. nie wysłaliby sondy Voyager 1, która przyniosła nam tyle niesamowitych danych dających zupełnie inny obraz na otaczający nas świat.

Co ciekawe, te same osoby czytają, jadą autobusami, widzą bilbordy i nie zastanawiają się, że te zdjęcia powstały przy użyciu telefonu komórkowego czy biednej matrycy 12mpix o DR sprzed 5 lat. A dlaczego? Bo im to nie przeszkadza.

maxwawa
16-11-2013, 14:42
Żal mi ludzi, którzy ciągle siedzą przed kompem... docxxx - postów 3066 :)

Przepraszam z góry za małą dygresje, ale nie mów że nie czytasz testów? dzięki nim możemy uniknąć zbędnych zakupów, zamiany na inne nieudane body (nie napiszę jakie :) itp wpadki.

Przeglądając NEF-y z D800 zauważyłem na że ludzkiej skórze często widać zielony zafarb co nie wygląda za dobrze.

harb
16-11-2013, 16:00
.......Co ciekawe, te same osoby czytają, jadą autobusami, widzą bilbordy i nie zastanawiają się, że te zdjęcia powstały przy użyciu telefonu komórkowego czy biednej matrycy 12mpix o DR sprzed 5 lat. A dlaczego? Bo im to nie przeszkadza.


nie podniecam się nowosciami do przesady, ale technologia idzie do przodu miedzy innymi po to, zeby nam pomagac. Podobnie jest za aparatami cyfrowymi.

idąc za Twoim tokiem myslenia, mozna sie cofnąć do epoki negatywu, tam była też rozdzielczość przynajmniej "DOBRA" i chyba lepsza anizeli z telefonu komorkowego.

idąc dalej, gdyby nie postęp, Twoja mama, zona lub dziewczyna, nadal prała by Ci skarpeki w pralce FRANIA

takie myslenie to stanie w miejscu, piszesz o kosmosie, ale to miedzy innymi fotografia o ogromnej rozdzielczości pozwala na odkrywanie nowych gwiazd i nie tylko

pozdrawiam :)

adrian9627
18-11-2013, 07:34
A ktoś jeszcze w ogóle zdjęcia, że tak zapytam - drukuje?

Nie chciałem pisać o wołaniu zdjęć bo jak wiemy takie czasy, że nie każdy to robi. Ale jak już poruszyłeś ten temat to myślę że wystarczy wywołać dwa zdjęcia 20x30, podpisać na odwrocie i próbować znaleźć "lepsze"

Nemeth
18-11-2013, 09:47
Nie chciałem pisać o wołaniu zdjęć bo jak wiemy takie czasy, że nie każdy to robi. Ale jak już poruszyłeś ten temat to myślę że wystarczy wywołać dwa zdjęcia 20x30, podpisać na odwrocie i próbować znaleźć "lepsze"

A w szczególności można próbować znaleźć ów "szum" ;)

Bechlegor
23-11-2013, 13:35
W temacie dużych plików RAW z D800 (w sumie z D600 też ;)). Czy ktoś bawił się może DNG converterem i zmniejszaniem rozdzielczości? Jak to wpływa na jakość zdjęcia i możliwość jego skutecznej obróbki (czyli wydobycia różnych szczegółów zapisanych w materiale pierwotnym)? Nie każdy materiał, który robimy wymaga aż tak dużych rozdzielczości, jednak chciałbym go robić jednak w RAWie. Czy taka konwersja do DNG wraz ze zmniejszeniem może być skutecznym rozwiązaniem?

Pawel Pawlak
23-11-2013, 15:12
Zamiast tyle pisać, to poszukaj.

Bechlegor
23-11-2013, 19:16
Zamiast się wymądrzać wrzuć linka :P. Ja nie znalazłem dokładnej odpowiedzi na postawione pytanie.

GonzoG
23-11-2013, 20:24
W temacie dużych plików RAW z D800 (w sumie z D600 też ;)). Czy ktoś bawił się może DNG converterem i zmniejszaniem rozdzielczości? Jak to wpływa na jakość zdjęcia i możliwość jego skutecznej obróbki (czyli wydobycia różnych szczegółów zapisanych w materiale pierwotnym)? Nie każdy materiał, który robimy wymaga aż tak dużych rozdzielczości, jednak chciałbym go robić jednak w RAWie. Czy taka konwersja do DNG wraz ze zmniejszeniem może być skutecznym rozwiązaniem?

Skutecznym - tak jak chcesz mieć małe pliki.
Dobrym - nie. DNG Converter nie ma zbyt wyszukanych algorytmów zmniejszania, więc należy oczekiwać dość wyraźnych strat.

Bechlegor
23-11-2013, 21:01
Dobrym - nie. DNG Converter nie ma zbyt wyszukanych algorytmów zmniejszania, więc należy oczekiwać dość wyraźnych strat.
Ale piszesz to z własnego doświadczenia, czy można gdzieś znaleźć testy bardziej labolatoryjne? Czy taki zmniejszony plik ma np. mniejszą rozpiętość tonalną (nie da się wyciągnąć tylu szczegółów z cieni/świateł co w oryginale)? Generalnie, czy jest to na tyle gorsza jakość, żeby się tym przejmować, czy w większości przypadków akceptowalna?

GonzoG
23-11-2013, 21:23
Ale piszesz to z własnego doświadczenia, czy można gdzieś znaleźć testy bardziej labolatoryjne? Czy taki zmniejszony plik ma np. mniejszą rozpiętość tonalną (nie da się wyciągnąć tylu szczegółów z cieni/świateł co w oryginale)? Generalnie, czy jest to na tyle gorsza jakość, żeby się tym przejmować, czy w większości przypadków akceptowalna?

Z własnego.
Tydzień temu aby szybciej poszła obróbka zmniejszyłem zdjęcia z D7000 do 8 Mpix... początkowo nie zauważyłem różnic, póki nie zacząłem rozjaśniać cieni, przy 1-2 EV jeszcze ujdzie, ale więcej już było bardzo wyraźne różnice.
Z ostrością też było gorzej. Obrobiony w LR NEF, przy eksporcie zmniejszony do 8Mpix z wyostrzeniem na "low" wyglądał lepiej, a przy kilku zdjęciach wyraźnie lepiej niż tak samo obrobiony 8Mpix DNG.
Może przy robieniu zdjęć na ekran (1-2 Mpix) takich różnic nie będzie, ale przy zdjęciach, które mają iść na większe wydruki to różnice będzie widać.

Bechlegor
23-11-2013, 21:53
Dzięki GonzoG za rzeczową odpowiedź.

Jacek_Z
23-11-2013, 22:36
Z własnego.
Tydzień temu aby szybciej poszła obróbka zmniejszyłem zdjęcia z D7000 do 8 Mpix... początkowo nie zauważyłem różnic, póki nie zacząłem rozjaśniać cieni, przy 1-2 EV jeszcze ujdzie, ale więcej już było bardzo wyraźne różnice..
By wykorzystać DR matrycy trzeba mieć plik zapisamy w jak najwięcej bitach. Body (nie wszystkie) dają mozliwość zapisania koloru w 12 lub 14 bitach. Jesli w DNG zejdziesz przy resize do 8 bitowego koloru, to nie ma jak wyzyskać dużego DR. Co innego jesli się zapisze do koloru 16 bitowego - pole manewru zostanie.
Aha - zakładam, że DNG daje takie opcje jak ACR - tzn trzeba wybrać czy kolor ma byc 8 czy 16 bitów. Nie znam DNG, nie używam. Niestety programy ADOBE nie daja mozlwości pozostania przy takiej ilści bitów jak zapisał nikon - przy 12 czy 14. No chyba, że DNG może.

Bechlegor
24-11-2013, 02:31
Nie wiem czemu mi się zdawało, że jest coś takiego jak bezstratna (pomijając oczywiście rozmiar) kompresja do DNG ze zmianą rozmiaru zdjęcia. Chyba jakieś zaćmienie - bo nie ma takowej.
Gdy nie zmieniamy rozmiaru zdjęcia oczywiście w DNG zostaje taka sama pełna informacja co w oryginalnym NEFie, więc nic nie tracimy (plik ma 16 bitowy kolor). Ale już opcja zmiany rozmiaru jest dostępna tylko dla "Lossy Compression": plik wynikowy jest dużo mniejszy, ale jednak tracimy część danych i kolor jest 8 bitowy. Reasumując: downsizing DNG nie jest generalnie dobrym rozwiązaniem problemu dużych plików i nie da się go stosować zawsze bezkrytycznie.

Lepiej chyba policzyć ile średnio robimy zdjęć w roku (albo ile z nich zostawiamy) i ile one zajmą przy założeniu np. 35MB przy 12bit NEF z D800. Może wcale nie zajmie to aż tak starsznie dużo ;).

Panerai
24-11-2013, 08:02
Lepiej chyba policzyć ile średnio robimy zdjęć w roku (albo ile z nich zostawiamy) i ile one zajmą przy założeniu np. 35MB przy 12bit NEF z D800. Może wcale nie zajmie to aż tak starsznie dużo ;).


Popieram przedmówcę. Porządkuję dyski z czasów Nikona D 90. Na chole*ę mi "milion" wersji tego samego ujęcia ? Po co jakieś nieistotne sample ? Fotografie wątpliwej wartości pod względem treści ? ... itp. itd. Pliki z D 800 zmuszają do podejmowania "męskich" decyzji, a przynajmniej szybkiego ich podejmowania zamiast czekać, aż zbierze się kilka tysięcy fotek do przejrzenia i późniejszego skasowania :) Od miesięcy zbierałem się do porządkowania dysków ... i jeszcze sporo wody upłynie w Odrze zanim skończę. Masakra !

Maciek N
24-11-2013, 15:09
Problem wielkości plików jest dla mnie niezrozumiały.
Jeśli kogoś stać na na body D800 + kilka nie tanich szkiełek to wydatek 300 zł na 2TB nie powinien mieć żadnego znaczenia.
Przecież to starczy na około 30 000 rawów po 35mb.
Jeśli robi ktoś więcej rocznie to ma sporo zleceń i stać go na kilka takich lub większych dysków.
Więc o co chodzi?

Jacek_Z
24-11-2013, 15:23
A backup? Trzeba mieć raczej 2x 2 TB i to rocznie (ja wcale nie robie duzo - żadych ślubów w RAW). No i opróćz dysku trzeba miec do niego obudowę. Przy kilku dyskach minimum 2 obudowy. Ja aktualnie mam 4 dyski 3,5" i 3 dyski 2,5" i niestety nie mam wszystkich danych x2.

morzon
24-11-2013, 15:26
A backup? Trzeba mieć raczej 2x 2 TB i to rocznie (ja wcale nie robie duzo - żadych ślubów w RAW). No i opróćz dysku trzeba miec do niego obudowę. Przy kilku dyskach minimum 2 obudowy. Ja aktualnie mam 4 dyski 3,5" i 3 dyski 2,5" i niestety nie mam wszystkich danych x2.

Ostatnio kupowałem zewnętrzny 3,5" 2TB, na usb 3.0 - za 295zł. Taniej niż goły, bez obudowy...

Bechlegor
24-11-2013, 19:45
Problem wielkości plików jest dla mnie niezrozumiały.
Jeśli kogoś stać na na body D800 + kilka nie tanich szkiełek to wydatek 300 zł na 2TB nie powinien mieć żadnego znaczenia.
Przecież to starczy na około 30 000 rawów po 35mb.
Jeśli robi ktoś więcej rocznie to ma sporo zleceń i stać go na kilka takich lub większych dysków.
Więc o co chodzi?

Chodzi o wygodę, szybkość pracy, itp. Myślę, że pieniądze nie są tu najważniejszym czynnikiem.

Pierwsza sprawa to co napisał Jacek: potrzeba więcej dysków w tym na backupy. A to siłą rzeczy przekłada się na potrzebę posiadania większej ich liczby, zarządzania nimi, straty czasu na ewentualne przepinanie (niekoniecznie możemy mieć je wszystkie podpięte jednocześnie), więcej czasu na backupy (w tym niebezpieczeństwo ich niewykonywania, ze względu na ich dużą ilość). Oczywiście wszystko to zależy w dużej mierze od ilości zdjęć do zapamiętania, więc nie zawsze jest równie istotne dla każdego. Poza tym od ładnych paru lat rozwój pojemności dysków stoi w miejscu, w sprzedaży są zwykle max 2TB. Zwykłemu userowi to i tak za wiele, ale jak widać dla współczesnego fotografa to często za mało. Gdyby były dyski np. 10TB w sensownych cenach, to pewnie nie byłoby problemu.
Druga kwestia: nie ważne jak szybki mamy komputer, to raczej zawsze mniejsze pliki będzie się na nim szybciej obrabiać.
Trzecia: w wielu przypadkach (dla niektórych w większości) zdjęcia o tak dużej liczbie MPix to przerost formy nad treścią i po prostu jest to niepotrzebne. Niestety producent praktycznie nie daje nam możliwości wyboru, bo (pomijając drogie D4 i niewiadome Df) wszystkie nowe puszki mają min 24MPix.

Oczywiście nie dla każdego to jest jakiś problem. Ale dla mnie o to właśnie chodzi :).

KaarooL
24-11-2013, 20:24
Skuteczna kopia danych, to taka która występuje przynajmniej w trzech egzemplarzach i jest poddawana synchronizacji stosownie do potrzeb i przyrostu danych. Ponadto, jedno z urządzeń powinno być przechowywane w całkowicie innej lokalizacji. Dyski te powinny być cyklicznie wymieniane na nowe maksymalnie co 3 lata i odpalane przynajmniej raz na 2 miesiące.

Dwie kopie nie dają pewności - na czas robienia synchronizacji zawartości oba dyski są podpięte do jednego urządzenia lub do sieci energetycznej w jednej lokacji.

A to że nośniki w obudowach USB bywają tańsze - często są to wersje green (mowa o WD), te które same się parkują po jakimś czasie bez zapisu/odczytu... Wyższe modele to blue i black.

docxxx
24-11-2013, 20:52
A backup? Trzeba mieć raczej 2x 2 TB i to rocznie (ja wcale nie robie duzo - żadych ślubów w RAW). No i opróćz dysku trzeba miec do niego obudowę. Przy kilku dyskach minimum 2 obudowy. Ja aktualnie mam 4 dyski 3,5" i 3 dyski 2,5" i niestety nie mam wszystkich danych x2.

Kurcze, tak się złożyło, że przeczytałem dwa watki, w którym raz piszesz, że backup nie jest potrzebny (puszki), a tu że jest ;)

Odnośnie jeszcze backupu. Też kiedyś myślałem, że jak mam coś dodatkowo na zewnętrznym dysku, to wystarczająco. Raz przekonalem sie, że niekoniecznie. Padł mi dysk w laptopie, podlaczam drugi zewnetrzny a tu dupa. Same badsektory. To nic, ze ten zewnetrzny w calym roku moze popracowal lacznie z 10h. Nie wszystkie dane byly wazne, ale jedne, sprzed dluzszego okresu czasu tak. Okazalo sie, ze tylek uratowala mi plyta DVD, ktora nagralem jeszcze, jak robilem kopie na dyskach optycznych (teraz nie mam nawet nagrywarki).

A tak jeszcze z drugiej strony. Pady dyskow zobrazowaly mi jeszcze inna rzecz. Otoz wiekszosc danych, jakie zapisuje, wcale nie sa tak istote. Czlowiek kupuje dyski, nagrywa plyty, wydaje kase, a pozniej okazuje sie ze 90% to tylko niepotrzebne 0/1. To jak z przechowywaniem wszystkiego w domu po szawkach: a nóż się przyda.

Hamarama
24-11-2013, 21:14
Problem wielkości plików jest dla mnie niezrozumiały.
Jeśli kogoś stać na na body D800 ....
Spójrz na problem w ten sposób. Kogoś nie stać na D4 to kupuje półśrodek za zaoszczędzone z trudem pieniądze - d800. I tym tropem sprawa wygląda inaczej.

Często czyta się posty typy: Skoro go stac na d800 to co, nie kupi sobie oryginalnego Gripa? A jak go stać na d800 to nie szarpnie się na SanDisk CompactFlash Extreme Pro 32GB 160Mb/s.

A jak juz ma jedno d800 i go stać to czemu nie kupi drugiego d800 i nie mam mieć pełnowartościowego backupu.

Ten tym rozumowania to samo ZŁO wiedząc jakie zarobi mamy w kraju w stosunku do cen sprzętu.

Maciek N
24-11-2013, 21:27
docxxx właśnie chciałem o tym napisać. Czy wszystko co się pstryknie musi być archiwizowane? Czy na wszystko muszą być kopie i przechowalnie po kilka lat? Jakoś nie chce mi się wierzyć że ktokolwiek z Was tak robi a jeśli nawet to czy jest mu to niezbędne?
Ja robię tak i uważam że jest to wystarczające dla każdego:
Po pierwsze po każdym zleceniu nagrywam na 2 niezależne nośniki.
W trakcie obróbki zdjęcia nieudane na bieżąco kasuję z dysku. Jest taka opcja w Lightroom. Np. nieostre, niedoświetlone itp. W razie niezamierzonego skasowania jest druga kopia co mi się jednak nigdy nie zdarzyło.
Po oddaniu zlecenia jedną z tych kopii (raw) kasuję i zostawiam tylko jedną przez potrzebny czas. W moim wypadku 2-3 miesiące.
Do archiwizacji przeznaczam tylko wybrane fotografie zazwyczaj w jpg, bo są juz obrobione i nic więcej z nich nie wyciągnę.
Generalnie mam na dyskach 4TB. Zajmuję się fotografią i filmem który pożera jeszcze więcej miejsca. Nie odczuwam niedoborów miejsca na dyskach.




A jak juz ma jedno d800 i go stać to czemu nie kupi drugiego d800 i nie mam mieć pełnowartościowego backupu.



Nieźle się zapędziłeś:)))
Nie piszę o toku rozumowania tylko dysku 2TB za 300 zł :) Nie sądzisz że to jednak różnica do tego co napisałeś?

Pawel Pawlak
24-11-2013, 22:20
tak na marginesie to 3TB dyski na rynku są już dawno, a i 4TB też są na porządku dziennym przynajmniej w kilku wersjach (5x00obr, 7200obr i wersja NAS) + oczywiście wersje korporacyjne.

Hamarama
24-11-2013, 23:28
Nieźle się zapędziłeś:)))
Nie piszę o toku rozumowania tylko dysku 2TB za 300 zł :) Nie sądzisz że to jednak różnica do tego co napisałeś?

Deko przekoloryzowałem podobnie jak Ty, a poważnie to d800 mam i chwalę ale wielkość plików pociąga ze sobą nie tylko konsekwencje dyskowe. (poza tym 2TB x 2 to już 600 zł. - a mi 2TB znikają bardzo szybko. Może bardziej powinienem dbać o porządek. Znika mi również bardzo szybko miejsce na dysku SSD w momencie tworzenia podglądów 1:1).
D800 To także konieczność modernizacji komputera, większe i szybsze karty. Gdyby te 36mpx było czymś, co jest niezbędne to nie krytykowałbym. Problem polega na tym, że spora część osób kupiła d800 do reportażu (nie bardzo miała inny wybór). A tu w zupełności wystarczało 12mln, a 24mln to już kosmos.

36mln mało komu jest potrzebne, a wymusza dodatkowe koszty.

Pawel Pawlak
25-11-2013, 00:30
przy generowaniu podglądaów 1:1 warto ustawić wysoki stopień kompresji -jakośćjest wystarczająco dobra jak na podgląd, a SSD starcza na znacznie więcej zdjęć.

siwy49
25-11-2013, 13:23
Deko przekoloryzowałem podobnie jak Ty, a poważnie to d800 mam i chwalę ale wielkość plików pociąga ze sobą nie tylko konsekwencje dyskowe. (poza tym 2TB x 2 to już 600 zł. - a mi 2TB znikają bardzo szybko. Może bardziej powinienem dbać o porządek. Znika mi również bardzo szybko miejsce na dysku SSD w momencie tworzenia podglądów 1:1).
D800 To także konieczność modernizacji komputera, większe i szybsze karty. Gdyby te 36mpx było czymś, co jest niezbędne to nie krytykowałbym. Problem polega na tym, że spora część osób kupiła d800 do reportażu (nie bardzo miała inny wybór). A tu w zupełności wystarczało 12mln, a 24mln to już kosmos.

36mln mało komu jest potrzebne, a wymusza dodatkowe koszty.

To poco kupiłeś D800?:wink:
Tak poza tym jak czytam że ktoś zapycha zdjęciami 4TB dysku rocznie to mnie pusty śmiech ogarnia, takie osoby to dla mnie zwykli bezmyślni pstrykacze a nie fotograficy.
Takich powinna być możliwość przeniesienia w lata kiedy istniały tylko analogi - w tedy zobaczył bym te tysiące zdjęć!
Znane francuskie małżeństwo (Film p.t. "Fotografowie dzikiej przyrody" na kanale National geographic - polecam!) po pół rocznym pobycie w Afryce - fotografując dziką przyrodę używają 4 korpusy lub więcej wykonując w tym okresie od 10 000 do 20 000 ujęć z czego po segregacji zostaje ok. 1000!
Zapraszam po rozum do głowy!:mrgreen:

orelob
25-11-2013, 13:33
To poco kupiłeś D800?:wink:
Tak poza tym jak czytam że ktoś zapycha zdjęciami 4TB dysku rocznie to mnie pusty śmiech ogarnia, takie osoby to dla mnie zwykli bezmyślni pstrykacze a nie fotograficy.
Takich powinna być możliwość przeniesienia w lata kiedy istniały tylko analogi - w tedy zobaczył bym te tysiące zdjęć!
Znane francuskie małżeństwo (Film p.t. "Fotografowie dzikiej przyrody" na kanale National geographic - polecam!) po pół rocznym pobycie w Afryce - fotografując dziką przyrodę używają 4 korpusy lub więcej wykonując w tym okresie od 10 000 do 20 000 ujęć z czego po segregacji zostaje ok. 1000!
Zapraszam po rozum do głowy!:mrgreen:


Mnie natomiast pusty śmiech ogarnia jak czytam takich Panów Fotografików mających innych za bezmyślnych pstrykaczy. Bez sensu gadasz, nie każdy fotografuje przyrodę to raz, po dwa co mnie jakaś francuska para, jak dla mnie mogą robić jedno mega super ahtystyczne zdjęcie z reportażu, po trzy jak ktoś lubi to robi dużo i tyle ;) Jak ktoś zasuwa śluby to wierzę, że licznik szybko bije.. Ciekawe ile przyniósłbyś zdjęć z reportażu ślubnego na przykład..

Pawel Pawlak
25-11-2013, 13:33
ja mam ten problem że jestem niesystematyczny w selekcji materiału, dlatego najczęściej mam sporo "śmiecia" na dyskach ;

MstrG
25-11-2013, 13:34
To poco kupiłeś D800?:wink:
Tak poza tym jak czytam że ktoś zapycha zdjęciami 4TB dysku rocznie to mnie pusty śmiech ogarnia, takie osoby to dla mnie zwykli bezmyślni pstrykacze a nie fotograficy.
Takich powinna być możliwość przeniesienia w lata kiedy istniały tylko analogi - w tedy zobaczył bym te tysiące zdjęć!
Znane francuskie małżeństwo (Film p.t. "Fotografowie dzikiej przyrody" na kanale National geographic - polecam!) po pół rocznym pobycie w Afryce - fotografując dziką przyrodę używają 4 korpusy lub więcej wykonując w tym okresie od 10 000 do 20 000 ujęć z czego po segregacji zostaje ok. 1000!
Zapraszam po rozum do głowy!:mrgreen:

Łatwo kogoś oceniać nie widząc jego pracy. Ja akurat nie zapycham 4TB, aktualnie starcza mi 1TB i to nie rocznie :) Dlaczego mają się tak ograniczać, skoro obecna technika na to pozwala?

siwy49
25-11-2013, 14:11
Łatwo kogoś oceniać nie widząc jego pracy. Ja akurat nie zapycham 4TB, aktualnie starcza mi 1TB i to nie rocznie :) Dlaczego mają się tak ograniczać, skoro obecna technika na to pozwala?

Ja nikogo nie oceniam tylko wg tego korpus (migawka) wystarcza z górą na dwa lata, więc myślę że trzeba przemyśleć zanim naciśnie się migawkę, poza tym jak wybrać ujęcia z tysięcy klatek.
Większość na forum biadoli że drogo więc pora oszczędzać.
Przykład proszę brać z prawdziwych fotografów - takich jak wcześniej nadmieniłem.
Moim skromnym zdaniem Ci co piszą o tyś. zdjęć to pragną imponować, tylko nie prawdziwym fotografom a pstrykaczom, każda dziedzina tak jak fotografia wymaga zastanowienia i przemyślenia - proszę się nie zasłaniać współczesną techniką i technologią.:-)

orelob
25-11-2013, 14:43
Ja nikogo nie oceniam tylko wg tego korpus (migawka) wystarcza z górą na dwa lata, więc myślę że trzeba przemyśleć zanim naciśnie się migawkę, poza tym jak wybrać ujęcia z tysięcy klatek.
Większość na forum biadoli że drogo więc pora oszczędzać.
Przykład proszę brać z prawdziwych fotografów - takich jak wcześniej nadmieniłem.
Moim skromnym zdaniem Ci co piszą o tyś. zdjęć to pragną imponować, tylko nie prawdziwym fotografom a pstrykaczom, każda dziedzina tak jak fotografia wymaga zastanowienia i przemyślenia - proszę się nie zasłaniać współczesną techniką i technologią.:-)

Jak pstrykasz jelenie na rykowisku to możesz leżeć w krzakach i się zastanawiać, jak robisz dynamiczny reportaż sprawa wygląda inaczej i tysiąc zdjęć z całego dnia choćby ślubnych to wcale nie jest dużo.

Pawel Pawlak
25-11-2013, 14:53
Jak pstrykasz jelenie na rykowisku to możesz leżeć w krzakach i się zastanawiać, jak robisz dynamiczny reportaż sprawa wygląda inaczej i tysiąc zdjęć z całego dnia choćby ślubnych to wcale nie jest dużo.

Zarzucasz komuś że nie ma pojęcia o czym pisze powołując się na tematy o których najwyraźniej sam nie masz pojęcia... interesujące podejście :D

orelob
25-11-2013, 14:59
strona ci nie działa ;)

Mareku1
25-11-2013, 15:01
Tylko D 610. Mam D 600 i klopoty z olejem. Ale tak to jest cudowny aparat. D 800 przez swoja ilosc pikseli nie jest tak dobry w zlych warunkach oswietleniowych. Pokazuje sie ziarno. Jest natomiast cudowny w warunkach studia, przy dobrym oswietleniu i do krajobrazow. W przypadku zwlaszcza duzych powiekszen.

MstrG
25-11-2013, 15:04
Tylko D 610. Mam D 600 i klopoty z olejem. Ale tak to jest cudowny aparat. D 800 przez swoja ilosc pikseli nie jest tak dobry w zlych warunkach oswietleniowych. Pokazuje sie ziarno. Jest natomiast cudowny w warunkach studia, przy dobrym oswietleniu i do krajobrazow. W przypadku zwlaszcza duzych powiekszen.

Możesz wrzucić fotkę jak to u Ciebie wygląda? Na jakiej przysłonie zaczyna to być widoczne?
Najlepiej rozmawiajmy o tym w temacie Nikon D600 w praktyce. (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=219009)

maxwawa
25-11-2013, 15:21
Tylko D 610. Mam D 600 i klopoty z olejem. Ale tak to jest cudowny aparat. D 800 przez swoja ilosc pikseli nie jest tak dobry w zlych warunkach oswietleniowych. Pokazuje sie ziarno. Jest natomiast cudowny w warunkach studia, przy dobrym oswietleniu i do krajobrazow. W przypadku zwlaszcza duzych powiekszen.

...w studio to nawet najtańsza lustrzanka da świetny obrazek, nawet w zakładzie fotograficznym obok mnie, gdzie mają potężny "kombajn" do wywoływania, składu zdjęć itd za kilkaset tysięcy zł to w studio cały czas zdjęcia są robione na Nikon...D90

siwy49
25-11-2013, 15:28
Jak pstrykasz jelenie na rykowisku to możesz leżeć w krzakach i się zastanawiać, jak robisz dynamiczny reportaż sprawa wygląda inaczej i tysiąc zdjęć z całego dnia choćby ślubnych to wcale nie jest dużo.

Właśnie przez takich pstrykaczy upadł zawód fotografa.
Popytaj starszych fotografów ile robili ujęć na ślubach - góra 2 rolki to jest 72 ujęcia góra!!! - zarabiało się na ślubie 10x tyle co dziś przy tyś. ujęć.
Inny przykład - jedno zdjęcie do kalendarza 400zł. (w początkach lat 90-tych) a dziś przez takich pstrykaczy zarabia się grosze, więc lepiej sidzieć na czterech literach niż zarabiać śmieszne pieniądze.
W latach 80-90-tych też robiono znakomite reportaże i wcale nie szło to w tysiące ujęć bo fotograf musiałby nosić ze sobą worek z filmami.

orelob
25-11-2013, 15:40
Właśnie przez takich pstrykaczy upadł zawód fotografa.
Popytaj starszych fotografów ile robili ujęć na ślubach - góra 2 rolki to jest 72 ujęcia góra!!! - zarabiało się na ślubie 10x tyle co dziś przy tyś. ujęć.
Inny przykład - jedno zdjęcie do kalendarza 400zł. (w początkach lat 90-tych) a dziś przez takich pstrykaczy zarabia się grosze, więc lepiej sidzieć na czterech literach niż zarabiać śmieszne pieniądze.
W latach 80-90-tych też robiono znakomite reportaże i wcale nie szło to w tysiące ujęć bo fotograf musiałby nosić ze sobą worek z filmami.

Zawód fotografa upadł, bo robi się więcej zdjęć? ;) Wiesz, czas leci do przodu i jak byś dzisiaj młodej parze wręczył 72 zdjęcia to chciałbym widzieć ich miny ;) Zresztą o czym tu mowa, z przygotowań, ślubu, imprezy i pleneru 72 zdjęcia?? Bez jaj. Dla mnie koniec tematu, bo to czcza gadka, jeden robi mało drugi dużo a może się okazać, że i jeden i drugi nie ma co pokazać ;) Jeden ma taki styl pracy inny siaki i nie ma co psioczyć, że jedynym true fotografem jest ten co mało pstryka, bo to totalny bezsens. EOT.

morzon
25-11-2013, 16:03
Popytaj starszych fotografów ile robili ujęć na ślubach - góra 2 rolki to jest 72 ujęcia góra!!! - zarabiało się na ślubie 10x tyle co dziś przy tyś. ujęć.


Poważnie? To chyba bardzo bogaci byli ci fotografowie. Koszty znikome, zarobki 10x większe. Może znajdę jeszcze gdzieś kraj gdzie nie dotarła cyfra i tam zarobię fortunę analogiem...

MstrG
25-11-2013, 16:05
Poważnie? To chyba bardzo bogaci byli ci fotografowie. Koszty znikome, zarobki 10x większe. Może znajdę jeszcze gdzieś kraj gdzie nie dotarła cyfra i tam zarobię fortunę analogiem...

To było przed denominacją w 1995 ;)

Maciek N
25-11-2013, 16:08
Właśnie przez takich pstrykaczy upadł zawód fotografa.
Popytaj starszych fotografów ile robili ujęć na ślubach - góra 2 rolki to jest 72 ujęcia góra!!! - zarabiało się na ślubie 10x tyle co dziś przy tyś. ujęć.


Ja uważam odwrotnie. Zawód fotografa nabrał innej wartości i jest w rozkwicie. Padają starzy fotografowie którzy kiedyś nie mieli znaczącej konkurencji przez co się nie rozwijali. Teraz liczą się ponadprzeciętne umiejętności i wierz mi tacy fotografowie są wyjątkowo dobrze opłacani.
Ilość robionych zdjęć nie ma to nic do rzeczy.

marcin szyszkowski
25-11-2013, 16:15
Właśnie przez takich pstrykaczy upadł zawód fotografa.
Popytaj starszych fotografów ile robili ujęć na ślubach - góra 2 rolki to jest 72 ujęcia góra!!! - zarabiało się na ślubie 10x tyle co dziś przy tyś. ujęć.
Inny przykład - jedno zdjęcie do kalendarza 400zł. (w początkach lat 90-tych) a dziś przez takich pstrykaczy zarabia się grosze, więc lepiej sidzieć na czterech literach niż zarabiać śmieszne pieniądze.
W latach 80-90-tych też robiono znakomite reportaże i wcale nie szło to w tysiące ujęć bo fotograf musiałby nosić ze sobą worek z filmami.

A jeszcze wcześniej pan fotograf robił jedno, góra dwa zdjęcia. W tedy to był wypas:P

siwy49
25-11-2013, 17:04
Poważnie? To chyba bardzo bogaci byli ci fotografowie. Koszty znikome, zarobki 10x większe. Może znajdę jeszcze gdzieś kraj gdzie nie dotarła cyfra i tam zarobię fortunę analogiem...

W pierwszym zdaniu Masz rację!
W drugim, poszukaj to może znajdziesz.

Pawel Pawlak
25-11-2013, 17:18
Po co te przepychanki ? Oczywiste jest że ilość zdjęć wykonywanych przez fotografa w zleceniu nie decyduje w bezpośredni sposób czy są one dobre czy złe :)

siwy49
25-11-2013, 17:26
Po co te przepychanki ? Oczywiste jest że ilość zdjęć wykonywanych przez fotografa w zleceniu nie decyduje w bezpośredni sposób czy są one dobre czy złe :)

Pierwsze mądre słowa!:)

Maciek N
25-11-2013, 18:00
Po co te przepychanki ? Oczywiste jest że ilość zdjęć wykonywanych przez fotografa w zleceniu nie decyduje w bezpośredni sposób czy są one dobre czy złe :)

Przepychanki czasem też są fajne:) Nie rzadko można wyciągnąć z nich wnioski.

Zależy co masz na myśli pisząc ,,dobre czy złe" Jeśli ktoś jest reporterem i szuka emocji to większa ilość zdjęć zwiększa prawdopodobieństwo tego wyjątkowego ujęcia

Jacek_Z
25-11-2013, 18:41
To poco kupiłeś D800?:wink:
Tak poza tym jak czytam że ktoś zapycha zdjęciami 4TB dysku rocznie to mnie pusty śmiech ogarnia, takie osoby to dla mnie zwykli bezmyślni pstrykacze a nie fotograficy

wykonując w tym okresie od 10 000 do 20 000 ujęć z czego po segregacji zostaje ok. 1000!
Zapraszam po rozum do głowy!:mrgreen:A ja bym radził pierw się zastanowic co sie pisze.
1. Mówiłem o 2x2TB, bo pisałem o backupie. Czyli zdjęć 2 TB, nie 4.
2. Ile zajmuje 20.000 zdjęć zrobionych D800?
3. Niektórym się nie chce tracić czasu na selekcję. Zostawiają zdjęcia na dyskach. Stąd te pojemności. 2TB nie oznacza, że to wartościowy materiał. Nikt tak nie napisał.


D 800 przez swoja ilosc pikseli nie jest tak dobry w zlych warunkach oswietleniowych. Pokazuje sie ziarno. .Zapomniałeś, że konsekwencją dużej ilości Mpx jest to, że jak się to przeliczy na 24 Mpx to "szum znika". Wykresy szumu D600 i D800 praktycznie się pokrywają. http://www.dxomark.com/Cameras/Compare-Camera-Sensors/Compare-cameras-side-by-side/%28appareil1%29/834|0/%28brand%29/Nikon/%28appareil2%29/792|0/%28brand2%29/Nikon#tabs-2


Właśnie przez takich pstrykaczy upadł zawód fotografa.
Popytaj starszych fotografów ile robili ujęć na ślubach - góra 2 rolki to jest 72 ujęcia góra!!! - zarabiało się na ślubie 10x tyle co dziś przy tyś. ujęć.

Przesadziłes, ale nie w te stronę co wszyscy myślą. :):):)
Miałem znajomego, który miał bardzo duży zakład foto. Kilku pracowników, wiele aparatów. Ale miewał takie weekendy, że mu brakowało ludzi (bo miał np zakontraktowane 5 ślubów w 1 dzień). Więc dzwonił do mnie i mówił - Jacek, zrób dla mnie ślub. Miałem na to jedną rolkę filmu. 36 klatek. Urząd Stanu Cywilnego kilkanaście zdjęć i kościół do 20 zdjęć. Włącznie z życzeniami i grupówką - 36 zdjęć.
Nie robiłem wesela.
Ja widzę, jak ktoś dziś robi w kościele 15-18 zdjęć :mrgreen: Ja tak robiłem wielokrotnie!

Inny przykład - jedno zdjęcie do kalendarza 400zł. (w początkach lat 90-tych) a dziś przez takich pstrykaczy zarabia się grosze,Gotowe, z mojego banku zdjęć (slajdy 6x7, licencja - skanowanie na koszt klienta) kosztowało około 300 zł krajobraz, około 1000 zł za zdjęcie z modelką.


Wiesz, czas leci do przodu i jak byś dzisiaj młodej parze wręczył 72 zdjęcia to chciałbym widzieć ich miny ;) Zresztą o czym tu mowa, z przygotowań, ślubu, imprezy i pleneru 72 zdjęcia?? Bez jaj.Na papierze? Tak, 50 - 70 zdjęć to uważam, że dużo. Reszta na CD (tańce itd).


Ja uważam odwrotnie. Zawód fotografa nabrał innej wartości i jest w rozkwicie. Padają starzy fotografowie którzy kiedyś nie mieli znaczącej konkurencji przez co się nie rozwijali. Teraz liczą się ponadprzeciętne umiejętności i wierz mi tacy fotografowie są wyjątkowo dobrze opłacani.Nie zgdze się. Każda z sytuacji jest trochę inna. Generalnie zawód fotografa pada przez dotacje z UP dla bezrobotnych (lub z UE). Socjalizm zabija konkurencyjność. Zobacz gdzie są osoby, które wzięły dotacje 2-3 lata temu. Połowy z nich nie ma, a kolejna połowa zniknie z rynku za rok-dwa. Przyjdą kolejni robiący za 1/4 ceny. Te dyskusje o rynku były wiele razy prowadzone. I punkt widzenia zależy od tego czy się rozmawia z kimś, kto prowadzi działalność czy nie (i jak długo ją prowadzi). Nasz bardzo dobry znajomy, forumowicz z moich fotokujaw 4 lata temu wziął 40 tys z UE, nakupował sprzetu (body, najlepsze obiektywy, studio foto). ZUS płacił mały, bo i tak był zatrudniony też gdzie indziej. Ceny miał symbolicznie. Interes nie szedł - zmienił branże. Dziś pływa na wycieczkowcach, właśnie jest w okolicach Panamy jak wynika z wpisów na FB. Co kogo obchodzą inni, jakiś rynek? Branża sie podniesie jak zmniejszy sie bezrobocie, bo wtedy znikną dotacje z UP i gdy skończą sie pieniądze z UE. Czyli tak w okolicach roku 2022 - zdążą zbankrutować ci co nie mają talentu i generalnie fotoamator będzie miał komórkę, a nie lustrzankę. Jeszcze czeka nas kilka lat chudych.

tilt
25-11-2013, 20:15
Miałem znajomego, który miał bardzo duży zakład foto. Kilku pracowników, wiele aparatów. Ale miewał takie weekendy, że mu brakowało ludzi (bo miał np zakontraktowane 5 ślubów w 1 dzień). Więc dzwonił do mnie i mówił - Jacek, zrób dla mnie ślub. Miałem na to jedną rolkę filmu. 36 klatek. Urząd Stanu Cywilnego kilkanaście zdjęć i kościół do 20 zdjęć. Włącznie z życzeniami i grupówką - 36 zdjęć.
Nie robiłem wesela.
Moge sie tylko pod tym podpisac, bo ja pracowalem dokladnie tak samo. Znajomy dzwonil, dostawalem w lape Canona 30tke i rolke Superii 400, do zrobienia byl tylko slub i rolki starczalo na wszystkie wazne chwile. Jak sam sie zenilem, to zatrudnilem fotografa - przyszedl z Nikonem F5 na slub i pozniej dostalem 36 odbitek (wszystkie ujecia udane) oraz 1 negatyw :)

rotor
25-11-2013, 21:18
piszecie, jak to dawniej się robiło na 1, 2, 3 rolkach filmu śluby, ...ok sam tak robiłem, bo nie było stać na więcej.
Ale porównaliście te albumy sprzed kilkunastu lat z obecnymi powstałymi po strzeleniu kilkuset/tysiąca-dwóch tysięcy zdjęć? ..bo ja tak, i reakcja była taka, że chciało mi się płakać na widok tych starych albumów, bynajmniej nie ze wzruszenia heheh
i pisze tu o w miarę rozgarniętych fotografach, tych sprzed kilkunastu lat, jak i tych obecnych

Jacek_Z
25-11-2013, 21:48
Zdjęcia są świadectwem czasów. Tak się robiło. W takich śmiesznych ciuchach ludzie chodzili, takie samochody jeździły itd. Retro się broni. Popatrz na jeszcze starsze zdjęcia - w latach 50 ludzie szli do atelier i mieli kilka bardzo pozowanych ujęć. Stali na baczność. Jak to widzisz? Popelina czy nie?
Masz nadzieję, że dzisiejsze zdjęcia będą się broniły za 20 lat? Wtedy aktualne będzie 3D albo hologramy. Ja bym był ostrożny w ocenach.

rotor
25-11-2013, 22:06
Zdjęcia są świadectwem czasów. Tak się robiło. W takich śmiesznych ciuchach ludzie chodzili, takie samochody jeździły itd. Retro się broni. Popatrz na jeszcze starsze zdjęcia - w latach 50 ludzie szli do atelier i mieli kilka bardzo pozowanych ujęć. Stali na baczność. Jak to widzisz? Popelina czy nie? .

nie wiem, dlaczego uważasz, że zdjęcie z naturalnym wyrazem twarzy dobrze naświetlone w pierwszym planie, jak i w dalszym (np.Para Młoda w kościele)i do tego wykonane cyfrą i wyselekcjonowane z kilkunastu ujęć, jest gorsze do "retro", gdzie Para Młoda jest pięknie oświetlona (a jakże )światłem lampy błyskowej na tle, jak grób, ciemnego kościoła, z kiepskim wyrazem twarzy, bo nie starczało klatek na strzelenie kilku ujęć?


Masz nadzieję, że dzisiejsze zdjęcia będą się broniły za 20 lat? Wtedy aktualne będzie 3D albo hologramy. Ja bym był ostrożny w ocenach.

mz, lepiej się będą broniły, jak porównując te sprzed kilkunastu/..dziesięciu lat z obecnymi, chociaż, jak wiadomo gusta się zmieniają i estetyka również

fotomarek_k
25-11-2013, 23:00
...
mz, lepiej się będą broniły, jak porównując te sprzed kilkunastu/..dziesięciu lat z obecnymi, chociaż, jak wiadomo gusta się zmieniają i estetyka również

Różnie z tym może być;-)
"Mody, trendy i maniery" ery cyfry- wynikające po części z możliwości PSa- tak naprawdę skutkują odchodzeniem od fotografii w stronę...no, właśnie, w stronę czego? :-)

rotor
25-11-2013, 23:08
Różnie z tym może być;-)
"Mody, trendy i maniery" ery cyfry- wynikające po części z możliwości PSa- tak naprawdę skutkują odchodzeniem od fotografii w stronę...no, właśnie, w stronę czego? :-)

no tak, ale od "przybytku głowa nie boli", tylko od nas zależy, jak wykorzystujemy dane nam narzędzie. Dawniej nie było wyboru, robiono "retro" bo innej możliwości nie było, teraz możemy i "retro" i modern i jeszcze kilka innych stylów uprawiać
czas pokaże, który styl zwycięży i może się zdarzyć, że za 20 lat Parą Młodym będziemy oddawać "szklane płyty", jako produkt finalny ;)

Hamarama
25-11-2013, 23:37
Nie wierzę, że mając cyfrę w ręku fotograf działający w normalnym przedziale cenowym dla swojego rynku (czyli nie jest to artysta czekający tylko i wyłącznie na zdjęcie życia) idzie na wesele i zrobi 100 zdjęć. Gdybym ja wynajął takiego fotografa (pomimo, że mi pewnie by się te zdjęcia podobały) to moja Żona by powiesiła najpierw mnie, a później jego.

Ja rozumiem, że kiedyś robiło się te kilka zdjęć. Ale kiedyś to nie dziś. Skoro mam aparat praktycznie nieograniczający mnie to dlaczego w danym momencie (np. po załączeniu obrączek Młodzi zazwyczaj się wzruszają) mam nie zrobić kilkunastu zdjęć w serii, żeby móc później wybrać to zdjęcie gdzie oboje wyglądają tak jak trzeba. To są ułamki sekund, a technika daje mi możliwość wyłapania tych fajnym chwil. Dlaczego mam z tego nie korzystać? Bo co? Bo mam silić się na wielkiego artystę i udawać, że mam takiego oko, że wystarczy mi jedna klatka z każdego momentu? :D

U mnie katalog danej part zawiera ok 1500zł (włącznie z plenerem). Piszę oczywiście o surówce do przebrania. Niestety nie jestem na tyle zorganizowany, żeby wywalać zdjęcia na bieżąco. Poza tym czasem sobie myślę, że może kiedyś znajdę chwilę żeby coś tam jeszcze ciekawego wygrzebać i jakoś szkoda mi kasować tych zdjęć. Przy kilkunastu/ dziesięciu imprezach rocznie dysk zapełnia się dosyć szybko.

Dodam jeszcze, że w moim odczuciu d800 daje znacznie mniejszy komfort psychiczny w kwestii nieostrych zdjęć - niż d700. Znacznie częściej zdarza mi się mydło, co skutkuje powtórkami.

Podsumowując: Dyskusja na temat ilości zdjęć jest bez sensu, bo każdy ma jakieś tam swoje nawyki, wady (bałaganiarstwo) i liczy się ostateczny efekt. Poza tym robiąc klasyczne zdjęcie w stylu rodziny adamsów to faktycznie, że wystarcza jeden strzał. Ale teraz jest moda na zdjęcia dynamiczne, naturalne - nie wierzę, że ktoś robi takie zdjęcia jednym strzałem ;)

D800 do dobry aparat ale nie bez powodu jest zaklasyfikowany jako krajobraz/studio. Osobiście wolałbym D4 ale jest za drogi jak dla mnie.

Przypomniało mi się, że ktoś pisał, że body jest na dwa lata i trzeba oszczędza. O ile mi wiadomo to serwis potrafi wymienić migawkę to w czym problem?

Jacek_Z
26-11-2013, 00:23
Niepotrzebnie nasze wspominki wzięliscie za dosłowne wytyczne jakie ilości sie powinno robić dziś. Byłbym szalony, gdybym dzisiaj miał zrobić 36 ujęć. Ze 2 lata temu robiłem slub jakiejś modelce i o ile pamiętam (z weselem razem) zrobiłem chyba coś koło 700.

nie wiem, dlaczego uważasz, że zdjęcie z naturalnym wyrazem twarzy dobrze naświetlone w pierwszym planie, jak i w dalszym (np.Para Młoda w kościele)i do tego wykonane cyfrą i wyselekcjonowane z kilkunastu ujęć, jest gorsze do "retro", gdzie Para Młoda jest pięknie oświetlona (a jakże )światłem lampy błyskowej na tle, jak grób, ciemnego kościoła, z kiepskim wyrazem twarzy, bo nie starczało klatek na strzelenie kilku ujęć?
Nie zakładaj, że zdjęcia zrobione przed laty były technicznie słabe. Negatywy naprawdę sporo rejestrowały w cieniach. Większość rzemieslników miała spore doświadczenie, w przeciwieństwie do wielu dziś początkujących, który jednak się na sluby porywają i robią po 1000 zdjęć - z tego nic nie wynika. Ilość tak łatwo nie przechodzi w jakość. Wolałbym dać Adasiowi Trzcionce aparat i 3 filmy x36 zdjęć niż wziąć nie wiadomo kogo, kto mi zrobi 1000 szt cyfrą.

Ja nie mówię, żeby dziś robić w stylistyce retro (choć i to można próbować), bo to mało realne. Chyba, że ktoś myli to co ja nazwałem na potrzeby dyskusji retro z fotografią w odcieniu sepii. Ja miałem na mysli, że inaczej się ocenia zdjęcia wykonane w innych epokach. Nie przykłada sie tych samych kryteriów. Czy muszę sięgać aż do filmów 120 czy aparatów LF ;) ? Może niektórzy zauważają skok gdy chodzi o 100 lat. Ale da się wyłapać nie tylko tak duże skoki. Jak kto ma oko to wyłapie, że to zdjęcie jest sprzed 20 lat. I zmieni perspektywę.


mz, lepiej się będą broniły, jak porównując te sprzed kilkunastu/..dziesięciu lat z obecnymi, chociaż, jak wiadomo gusta się zmieniają i estetyka równieżTo zalezy od upływu lat. Kiedyś zdjęcia 20 letnie będą 100 letnimi. I wtedy będą OK? Czy będą słabe, bo nowsze są lepsze? mają wierny kolor, są lepiej wypracowane itd?

Robimy "trochę" ;) OT.
Chyba kolejny watek, gdzie będę sprzątał.

MaciekW
26-11-2013, 07:55
Skoro mam aparat praktycznie nieograniczający mnie to dlaczego w danym momencie (np. po załączeniu obrączek Młodzi zazwyczaj się wzruszają) mam nie zrobić kilkunastu zdjęć w serii, żeby móc później wybrać to zdjęcie gdzie oboje wyglądają tak jak trzeba.

Ja znam jeden powód, w kościele brzmi on mniej więcej tak: KLAK-KLAK-KLAK-KLAK-KLAK-KLAK-KLAK-KLAK-KLAK (no chyba, że migawka D800 jest dużo cichsza niż D700) :)


Wolałbym dać Adasiowi Trzcionce aparat i 3 filmy x36 zdjęć niż wziąć nie wiadomo kogo, kto mi zrobi 1000 szt cyfrą.

Trochę niewłaściwy przykład bo sam AT w wątku na canon-board napisał że robi nawet kilka tysięcy zdjęć na ślubach (sic!).

Jacek_Z
26-11-2013, 12:18
Ja wiem, że robi duzo i że nie robi na filmach tylko cyfrą. Chodziło mi o doświadczenie.

Hamarama
26-11-2013, 12:37
Ja znam jeden powód, w kościele brzmi on mniej więcej tak: KLAK-KLAK-KLAK-KLAK-KLAK-KLAK-KLAK-KLAK-KLAK (no chyba, że migawka D800 jest dużo cichsza niż D700) :)

Nie no, w kościele to to jednak trzeba się trochę hamować. Ale bez przesady. Jeżeli robisz bez lampy i w momencie kiedy ksiądz coś tam mówi to tego raczej nie słychać.




Trochę niewłaściwy przykład bo sam AT w wątku na canon-board napisał że robi nawet kilka tysięcy zdjęć na ślubach (sic!).

Też o tym czytałem. Dlatego pisałem, że wierzę, że Ci lepsiejsi robią mało zdjęć. Wiadomo, że z czasom doświadczenie i wprawniejsze oko pozwalają zminiejszyć ilość zdjęć ale nie bez przesady.

rotor
26-11-2013, 12:56
Ja wiem, że robi duzo i że nie robi na filmach tylko cyfrą. Chodziło mi o doświadczenie.

-dokończę
.. doświadczenie, które nabył wraz z rozwojem cyfry

fotomarek_k
26-11-2013, 14:33
-dokończę
.. doświadczenie, które nabył wraz z rozwojem cyfry

Jeśli sugerujesz, że ryzykownym jest powierzyć zrobienie ważnego materiału analogiem nawet zdolnym fotografom wychowanym na cyfrze, to się z Tobą zgadzam na 100%. Chociaż uważam również, że można nauczyć się sensownego fotografowania analogiem, podpierając cyfrą.

MstrG
26-11-2013, 22:04
Trochę przyofftopowaliście (fajne słowo)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/11/smileysaysnoemoticon-1.gif
źródło (http://www.sherv.net/cm/emoticons/no/smiley-says-no-emoticon.gif)
Ja się chciałem przypomnieć, bo może kolega nie przebił sie przez poboczny temat.


Tylko D 610. Mam D 600 i klopoty z olejem. Ale tak to jest cudowny aparat. D 800 przez swoja ilosc pikseli nie jest tak dobry w zlych warunkach oswietleniowych. Pokazuje sie ziarno. Jest natomiast cudowny w warunkach studia, przy dobrym oswietleniu i do krajobrazow. W przypadku zwlaszcza duzych powiekszen.

Możesz wrzucić fotkę jak to u Ciebie wygląda? Na jakiej przysłonie zaczyna to być widoczne?
Najlepiej rozmawiajmy o tym w temacie Nikon D600 w praktyce. (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=219009)