Zobacz pełną wersję : Jak zaoszczędzić na fotografie ślubnym?
Witajcie!
Nie wiem, czy przewinęło się na forum, czy nie, ale może Was zaciekawić (po angielskiemu, ceny w dolarach USA ;) )
How to Save Big Money (http://petapixel.com/2013/10/04/save-big-money-hiring-professional-wedding-photographer/)
:)
Pozdrawiam,
SerU
bright_orange
05-10-2013, 00:25
Milusie ceny.. ;) fajnie tak.. Jeden slub jedno body..;p
Fotografia ślubna...
A kto ustala ceny 500 zł za ślub? - przybysze z Matplanety?
Sami robicie sobie ten gnój, zresztą nie wy jedyni.
National
06-10-2013, 09:27
No chore w tym naszym kraju zaczyna być widziałem właśnie ofertę na ślub że Młodzi dają 300zł !!!
@National, przecinki są Twoim przyjacielem, zacznij je używać ;)
Nie ma co się martwić, jak ktoś zamawia fotografa za 300 zł, to ma efekt za 300 zł, więc w czym problem? :)
@National, przecinki są Twoim przyjacielem, zacznij je używać ;)
Nie ma co się martwić, jak ktoś zamawia fotografa za 300 zł, to ma efekt za 300 zł, więc w czym problem? :)
Prawidłowo piszemy i mówimy: "zacznij ICH używać".
National
06-10-2013, 10:10
Zawsze maiłem problem z przecinkami He he :)
Problem w tym iż psują rynek :/
Zawsze maiłem problem z przecinkami He he :)
Problem w tym iż psują rynek :/
Aż tak nie psują. Możesz ich z powodzeniem używać, bez obaw o rynek ;)
Prawidłowo piszemy i mówimy: "zacznij ICH używać".
Nie jestem polonistą, jednak użycie "je" zamiast "ich", nie zmienia sensu zdania.
Nieużywanie znaków diakrytycznych już tak...
"Zrobić komuś łaskę" z "ł" bez kreseczki zmienia radykalnie swój sens ;)
Wszystkim nam zależy by się wzajemnie rozumieć, a nie piętnować i zwracać uwagę złośliwie, prawda ekonet?
rul3z, raczej to drugie. Ja nie uzywam znakow diakrytycznych, nie widzialem zeby ktos mial problem ze zlapaniem sensu moich wypowiedzi ;)
Sam artykul to podpucha, bo najpierw sypie radami dla maslakow (pozycz prosprzet, daj go glodujacemu studentowi, zeby ten wcisnal raz spust i puscil go dopiero po zakonczeniu imprezy, czyt. zrobil miliard fot, do tego kup se ksiazke do LR - cos sie wybierze, cos sie obrobi i job done), a pozniej pisze, ze zaoszczedzil 100$, a ogarniecie wszystkiego zajelo mu 100h.
Co do stawek to nie ma co sie dziwic, ze takie sa w USA (i w wielu miejscach na swiecie), bo to nic nadzwyczajnego, to tylko i wylacznie Wasza wina, ze krzyczycie 2zl za slub. Zamiast walczyc o klienta niska cena to walczcie dobra jakoscia, klienci sami przyjda.
shaolin, to chyba nie takie łatwe. Konkurencji jest mnóstwo, a każdy chce szybko zarobić ;)
Tak na poważnie, to kwestia jakości w "kotleciarstwie" jest bardzo względna i zależna od młodej pary. Jednym podobają się przesycone zdjęcia, aż kapie, a innym BW bez kontrastu. Rzadko kiedy młodzi doceniają przemyślaną kompozycję na rzecz taniego efekciarstwa.
Nie jestem polonistą, jednak użycie "je" zamiast "ich", nie zmienia sensu zdania.
Tu przecinek był zbędny (po "ich").
piętnować i zwracać uwagę złośliwie, prawda ekonet?
Tu zaś brakuje przecinka po "prawda".
Ja też nie jestem polonistą. Na szczęście.
shaolin, to chyba nie takie łatwe. Konkurencji jest mnóstwo, a każdy chce szybko zarobić ;)
Tak na poważnie, to kwestia jakości w "kotleciarstwie" jest bardzo względna i zależna od młodej pary. Jednym podobają się przesycone zdjęcia, aż kapie, a innym BW bez kontrastu. Rzadko kiedy młodzi doceniają przemyślaną kompozycję na rzecz taniego efekciarstwa.
To jest latwe (mowie podwyzszeniu swoich stawek, a nie o robieniu zdjec).
I szybko to mozna w gebe zarobic co najwyzej, chociaz nawet z tym coraz gorzej... ;)
Marcinie - masz niedosyt? ;)
Co do kotletów - kiedyś miałem prawie dogadaną umowę, gdy przyszły "młody" wyciągnął jakiś koszmarny album i zażyczył sobie jakichś kręciołów rodem ze złego snu ruskiego adepta PS. Musiałem odmówić, zlecenia nie było.
Mam, tu nikt mnie nie zaczepia :cry: ;)
Tu przecinek był zbędny (po "ich").
Tu zaś brakuje przecinka po "prawda".
Ja też nie jestem polonistą. Na szczęście.
ekonet: Zrob mi laske, prosze!
Z długoletniej praktyki informatycznej: na drukarkach wierszowych zabawnie wychodziło nazwisko faceta, który nazywał się "Kłącz" ("łaska" nie robi na mnie wrażenia, widziałem). Pamiętam też, gdy coś sie poprzesuwało i poucinało przy przetwarzaniu danych i na pasku listy płac można było przeczytać "szczacz odlewnik" (zamiast "oczyszczacz odlewnik"). Zaś jedna z zabawniejszych pomyłek działu ręcznego wprowadzania danych dała efekt: "dowód osobiusty". ;)
Cieszy mnie Twoje podejście do tematu. Myślałem, że dasz się podpuścić, a tu proszę ... :)
U mnie troll mode off i EOT ;)
Pozdr.
skarcity
06-10-2013, 19:58
rul3z, raczej to drugie. Ja nie uzywam znakow diakrytycznych, nie widzialem zeby ktos mial problem ze zlapaniem sensu moich wypowiedzi ;) .
Może czytający są na tyle dobrze wychowani, że Ci nie zwracają uwagi :-). Mi osobiście brak ogonków w polskim tekście mocno przeszkadza. Nie robię tu przytyku do Twoich wpisów, ale piszę ogólnie o świecie internetu, sms-ów itp.
Pozdrawiam
Może czytający są na tyle dobrze wychowani, że Ci nie zwracają uwagi :-)
Pozdrawiam
Jasne, bo ten co zwraca grzecznie uwagę, to cham ;)
Może czytający są na tyle dobrze wychowani, że Ci nie zwracają uwagi :-)
Na pewno... :lol:
Może czytający są na tyle dobrze wychowani, że Ci nie zwracają uwagi :-).
Może nie są o tyle dobrze wychowani, ale w taki sposób, że nie wiele rzeczy nie zwracają uwagi, lub jest im wszystko jedno.;-)
Ja nie uzywam znakow diakrytycznych, nie widzialem zeby ktos mial problem ze zlapaniem sensu moich wypowiedzi .
Shao, nikt nawet nie próbuje złapać sensu twoich wypowiedzi. Z interpunkcją się*przeprosisz jak z kitaju SOS będziesz musiał nadać.
Jak na razie to Wy slecie SOSy do Kitaju :twisted:
Ok, koniec OT.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.