Zobacz pełną wersję : Newsweek zwolnił fotografów
http://www.swiatobrazu.pl/newsweek-po-12-latach-zakonczyl-wspolprace-z-fotografem-filipem-cwikiem-30468.html
Moja znajoma koleżanka chyba też będzie musiała zamknąć swój zakład fotograficzny, ale czy o tym napisze ,,świat obrazu,,? Czy mamy się skrzyknąć i pod belwederem założyć ,,białe miasteczko,, oraz rozpocząć głodówkę w związku ze zwolnieniem? Ludzie przychodzą i odchodzą. Co w tym dziwnego?
czasy się zmieniają... nam pozostaje się odnaleźć w tej zmieniającej się rzeczywistości, na którą mamy dużo mniejszy wpływ niż się nam wydaje
Kolumb brawo, popieram.
Na ogół zawistny nie jestem, ale mierzi mnie jak czytam takie ludzkie "tragedie". Najgorsze to jak fotograf myśli, że jest niezastąpiony, najbardziej doświadczony i ci co przyjdą po nim to życiowe niedojdy co to tylko kotlety robią. A może pan Lisek chciał upiec kilka pieczeni na jednym ogniu, ciachnąć koszty, odświeżyć zespół, itp. Kurcze jest faktycznie problem. Za miesiąc ponoć relacja w świecie obrazu z zastraszającej pustki w lodówkach wyrzuconych fotografów...
boże, co za dyrdymały w tych gazetach. No i co z tego - rozumiem ze teraz będzie ogólnokrajowa zrzutka na mortadelę dla fotografa ?
naturalna kolej rzeczy - raz się pracuje a raz nie. Ale żeby to był powód pisania o tym gdziekolwiek. Prasa zeszła na psy. Każda..
Moja znajoma koleżanka chyba też będzie musiała zamknąć swój zakład fotograficzny, ale czy o tym napisze ,,świat obrazu,,? Czy mamy się skrzyknąć i pod belwederem założyć ,,białe miasteczko,, oraz rozpocząć głodówkę w związku ze zwolnieniem? Ludzie przychodzą i odchodzą. Co w tym dziwnego?
Zgadzam się w 100%. Tak czy siak to jest BIZNES, w takich momentach szuka się niszy w której trzeba by rozwinąć skrzydła i zaproponować swoje umiejętności / towar.
Coś nie idzie? -Szukam perspektyw i realizuję się w nich.
Czasem zastanawia mnie nasze podejście do takich tematów. Biznes nie idzie to czekamy w miejscu z wątpliwą nadzieją, że w końcu coś -jakaś magiczna siła- rozrusza obroty.
Taki jest mój punkt widzenia, 21-latka pracującego za biurkiem w korporacji, -czekam na hejt-. Mimo to zdobyłem jako takie doświadczenie na tyle, by wiedzieć, że stagnacja uśmierca nie tylko firmę.
Taki jest mój punkt widzenia, 21-latka pracującego za biurkiem w korporacji, -czekam na hejt-. Mimo to zdobyłem jako takie doświadczenie na tyle, by wiedzieć, że stagnacja uśmierca nie tylko firmę.
Wy młodzi, to jeśli już na coś czekacie, to właśnie na hejty. Skąd to się bierze.:roll:
Powodów zwolnienia nie znamy. Nie przeszkadza to kotleciarzom rzucać pustych słów na lewo i prawo.
Powodów zwolnienia nie znamy. Nie przeszkadza to kotleciarzom rzucać pustych słów na lewo i prawo.
Przecież w artykule jest tylko informacja o zakończeniu współpracy bez żadnych spekulacji o przyczynach i wzmianka o osiągnięciach fotografa. Nic więcej.
Jakie puste słowa?
.A może pan Lisek chciał upiec kilka pieczeni na jednym ogniu, ciachnąć koszty, odświeżyć zespół, itp...
...Prasa zeszła na psy...
Nie widzicie tu zależności?
Fachowiec kosztuje. Zyski spadają (wszystko można dostać za darmo w internecie) to tnie się koszty, jakość spada.
czasy się zmieniają... nam pozostaje się odnaleźć w tej zmieniającej się rzeczywistości, na którą mamy dużo mniejszy wpływ niż się nam wydaje
Zgoda.
Niektóre Wasze wypowiedzi potwierdzają tylko, że "nie zrozumie syty głodnego". Cóż, każdy ma różną wrażliwość na takie wydarzenia i inny próg empatii.
Wysyłane z mojego MT11i za pomocą Tapatalk 2
zawsze mnie zastanawiają słowa tych "twardzieli rynkowych" ........ czym są powodowane?
Z innej beczki - jakiś czas temu miałem przykład tych nowych, młodych, pełnych energii, zapału, którzy z pieśnią na ustach ".... to nie problem zrobimy !!!!..." koncertowo dali d..y
Ale pracodawca woli takiego od tych wiecznie wymagających "czegoś" fachowców
zawsze mnie zastanawiają słowa tych "twardzieli rynkowych" ........ czym są powodowane?
He, he, punktem siedzenia, jak sądzę.
Nie widzicie tu zależności?
Najsmutniejsze jest to, że nie trzeba się specjalnie przyglądać żeby to zauważyć. Choć na szczęście nie staje się to regułą ;)
Niektóre Wasze wypowiedzi potwierdzają tylko, że "nie zrozumie syty głodnego".
A wytłumacz mi kto w tej sytuacji jest syty a kto głodny, dobrze?
He, he, punktem siedzenia, jak sądzę.
owszem
a głównie typową bezinteresowną złością/zazdrością/złośliwością (pewnie znajdzie się i troszkę innych) - ....niech zobaczą co to znaczy pracować na wolnym rynku....
Tak, to z obserwacji i rozmów z różnego rodzaju "kolegami po fachu" - dla mnie to cholernie smutne podejście
Jeżeli pijesz do mnie to chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Oczywiście, jeśli chodzi o sytuację to szkoda mi ich jak najbardziej. Nie zazdroszczę im i nikomu tego nie życzę. Natomiast jest tyle tragedii ludzkich (jak dla mnie bardziej dramatycznych) traktowanych bardziej marginalnie od tej. Po drugie w żadnym stopniu nie kiruje mną zawiść, zazdrość, złość ani złośliwość,i nie należę do "sytych" pomimo stopki, która odbija mi się czkawką po dziś dzień. Ja kończę. Pozdrawiam. ;)
Niektóre Wasze wypowiedzi potwierdzają tylko, że "nie zrozumie syty głodnego".
pytanie gdzie tu jest syty a gdzie glodny? nie tak dawno pan Tomaszewski piszal ze zabrano mu zawod, co nie przekszadzalo mu organizowac superdrogich kursow fotografii ktorych uczesnicy automatycznie wygrwywaja konkursy w jury ktorych on zasiada, potem byl artykul o fotografach wyborczej ktorzy zostali zwolnieni po 30 latach pracy - 30 latach pracy na etacie z zapewnionymi zleceniami, zapewnionym sprzetem i regularna pensja. teraz kolejny artykul o cudownym fotografie ktremu podziekowano za wspolprace. Socjalizm w nas wszystkich siedzi jeszcze bardzo gleboko patrzac na te artykuly. bo wszyscy cha byc jak gornicy - zaprotestowac ze mu sie nie daje tego co sie nalezy tylko za to ze jest fotografem. Mam wielu klientow - jedni odchodza bo nie odpowiadaja im ceny inni pozostaja przez lata - jakos nie widze powodow by pisac debilne artykuly o tym ze ktos zrezygnowal z moich uslug.
sailor - nie wiesz czy mieli zapewnioną wygodną pensję..- można mieć etat i być "prawie" jak na wolnym rynku - zapewniam cię ( ale to tak na marginesie)
pgaik - byc może źle odczytalem intencje - przepraszam
@ Sailor - z tego co piszesz wynika, jakbyś sądził, że tracą prace tylko ci co byli słabymi fotografami. A tak nie jest. Zamykają się najsłynniejsze agencje fotograficzne na świecie, zwalniają ludzi najpoważniejsze gazety (światowe, nie GW).
Tomaszewski wziął sie za kursy bo tak chciał? Tez go życie zmusiło. To słaby fotograf? Jak oni są słabi, to kto ma liczyć na pracę?
@Sailor - z tego co piszesz wynika, jakbyś sądził, że tracą prace tylko ci co byli słabymi fotografami.
nic takiego nie napisalem. prace traci wiele osob i wielu fachowcow w kazdej branzy. przykre to ale ta sie zdarza. Fotografia spowszedniala co przy zalewie milionow zdjec polaczonym z brakiem poczucia estetykei i promowaniem tandety daje efekt taki jak powyzej.
tym bardziej ze wielu etatowcow osiadlo na laurach i oczekiwalo ze zawsze beda mieli zlecenia. a fotografia jest jedna z wielu dziedzin ktora pedzi do przodu i trzeba niezle sie starac by sie utrzymac w temacie.
mam wielu znajomych ktorzy potracili prace - pewnie jak kazdy z nas. czesc sie przekwalifikowala, czesc wyjechala, jedni sobie radza dobrze inni troche gorzej - ale nikt niebeignie z tym do gazety by ta opisywala jacy oni biedni by ich zwolnili. Dla przykladu - jakis rok temu w Poznaniu zamknieto dzial obslugi duzych lini lotniczych - prace stracilo jakies 350osob - wszyscy fachowcy w branzy lotniczej - zakladam ze takim ludziom ciezej znalezc prace niz fotografom - jakby nie patrzec zdjecia sa nadal popularniejsze niz samoloty :)
Tomaszewski wziął sie za kursy bo tak chciał? Tez go życie zmusiło. To słaby fotograf? Jak oni są słabi, to kto ma liczyć na pracę?
nie wiem - nie pytalem czemu zajal sie kursami. jak dla mnie to po prostu odcina kupony od uzyskanej pozycji - co jest podejsciem ze wszech miar slusznym. skoro mozna zarabiac na tym co sie robilo i brac za to kase to czemu nie? praca znacznei mniej stresujaca niz reporterka na zlecenie. przykre ze pojawiaja sie takie kwiatki jak w konkursie NG, gdize nagradza swoich kursantow ale to juz zupelnie inny temat.
marszull
08-10-2013, 22:12
jedni traca prace, inni kupuja gazety za 7 baniek ;)
Właśnie chciałem to napisać.
Tutaj trzech fotografów straciło pracę i trzeba im postawić pomnik, a wym samym czasie z innego zakładu pracy zwolniono 250 osób. No ale one są gorsze, bo nie robiły zdjęć.
ps. Gdybym miał gazetę poświęconą tematyce ogólnej, to pierwsze co ratując firmę, zwolniłbym fotografów. Byłbym świadomy jakości zdjęć dziennikarza, który miałby to robić komórką/małpką/BLSR. Nie ma co być hipokrytą. Taki lajf i uroki prowadzenia biznesu w PL.
foto-oko
15-10-2013, 23:21
Prawdę mówicie i jedni i drudzy.
Zwalnianie fotografa prasowego to likwidacja ostatniego
stanowiska pracy pod nazwą FOTOGRAF. Nie będzie
już stanowiska fotograf, będzie tylko zawód.
W obliczu masowych zwolnień jest to śmieszna sprawa
zważywszy że fotoreporterzy z dużym stażem mają trochę zdjęć
w różnych agencjach i nieco tantiemów będzie zawsze spływało
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.