Zobacz pełną wersję : Prośba o wycenę zlecenia (zdjęcia mieszkania)
tomtytus
23-09-2013, 09:13
Witam.
Chciałbym prosić nieco bardziej doświadczonych o pomoc w wycenie zlecenia - dokładniej chodzi o zdjęcia mieszkania.
Pewna znajoma (znajomość raczej dalsza, o ile ma to jakieś znaczenie) jest projektantką wnętrz. Ma kilka projektów w trakcie realizacji i szuka kogoś, kto zrobi zdjęcia mieszkań wykończonych wg jej wizji.
Zdjęcia będą później zamieszczone na jej stronie www.
Z kwestii, które na pewno trzeba będzie uwzględnić w wycenie to dojazd: mieszkam około 35km od centrum Warszawy a wszystkie mieszkania są najprawdopodobniej w Warszawie.
Zlecenie zaliczyłbym do grupy lekkich i przyjemnych bo się nie kurzy i nie ma presji czasu a każdy kadr można na spokojnie powtórzyć. Niemniej jednak nie mam pojęcia, jakimi kwotami operować.
Będę wdzięczny za pomoc i sugestie.
Pozdrawiam, Tomek.
Oboje dopiero zaczynacie w swoich branżach więc kwestie finansowe zamkną się pewnie w kwocie kilkudziesięciu zł za zdjęcie. Ustal sobie minimalną ilość zdjęć jaką musi zakupić klientka żeby ci się w ogóle opłaciło jechać te zdjęcia robić, co z tego że dasz stawkę 100zł/zdjęcie jak kupi dwie sztuki.
Z drugiej strony zamiast dawać niską stawkę przez to że jesteś początkujący lepiej daj stawkę normalną jak bóg nakazał, mówiąc że jeśli efekt końcowy nie będzie się podobał nie będzie musiała ich zakupić. Jedziesz wtedy w ciemno, ale jeśli się dobrze przygotujesz i zrobisz dobre zdjęcia to zarobisz więcej.
Sam tak zrobiłem jak zaczynałem i bardzo dobrze na tym wyszedłem, polecam takie rozwiązanie zamiast pakowanie się w śmieszne ceny za zlecenie, psucie rynku i robienie "pierwszy rok" za pół darmo. Satysfakcja ze sprzedaży swojej pierwszej sesji za dobre pieniądze jest bardzo budująca.
...lepiej daj stawkę normalną jak bóg nakazał....
czyli ile? gdzie szukać normalnych średnich stawek za takie zlecenia i za wiele innych?
Wystarczy obdzwonić kilka profesjonalnych firm które to robią zawodowo jako przykładowy klient i zapytać o wycenę zlecenia, już masz obraz rynku i stawek w twojej okolicy. Był też gdzieś kiedyś cennik ZPAFu, na dzisiejsze czasy dość wyżyłowany, ale najlepsi w branży zarabiają więcej, więc to też może być jakiś punkt odniesienia do jakich cen należy dążyć.
Był też gdzieś kiedyś cennik ZPAFu, na dzisiejsze czasy dość wyżyłowany, ale najlepsi w branży zarabiają więcej, więc to też może być jakiś punkt odniesienia do jakich cen należy dążyć.
cennik zpafu to tabela sugerowanych minimalnych wynagrodzen. i jesli chcesz robic foty uczciwie to stawki te naprawde nie sa wyzylowane, wrecz przeciwnie.
W.w. cennik ZPAFu: http://www.zpaf.waw.pl/images/PDF/tabele-zpaf-04-2005.pdf
Subiektywnie patrząc ceny te nie są wyżyłowane. Jednak firm które stać na te stawki jest stosunkowo mało, w porównaniu do ilości fotografów na rynku, stąd wojny cenowe i ogólna opinia o kiepskiej sytuacji na rynku.
tomtytus
24-09-2013, 08:25
Czyli nadal raczej niewiele konkretów.
A co powiecie o wynagrodzeniu 200-250zł za mieszkanie, w zależności od tego, z ilu pokoi mieszkanie się składa? Kwota bez względu na ilość oddanych zdjęć.
Za taką stawkę robił zdjęcia ktoś, kto wcześniej współpracował z tą Panią i moim zdaniem jest OK.
Jeżeli dobrze przejrzałem cennik ZPAF'u (robiłem to na szybko), to powinny interesować nas:
- pkt 24, Wykonywanie zdjęć na zlecenie: czas pracy powiedzmy do 1 godziny: 300zł
- pkt 25, Wykorzystanie fotografii w internecie: powiedzmy przez rok, powierzchnia ekranu poniżej 1/4: 750zł.
Suma: 1050 zł - myślę, że mało który projektant wnętrz zapłaciłby taką kwotę za zrobienie zdjęć :)
Jak chcesz robić cenę od mieszkania a nie od zdjęcia to daj max zakres oddanych zdjęć, bo zaraz się okaże że musisz ich zrobić 20 w jednym mieszkaniu, bo klientka sobie zażyczy uwiecznienia wszystkich nietypowych detali wykorzystanych przy jego wykończeniu.
A kwoty za jakie ktoś kiedyś pracował dla Twojego klienta mogą być naciągane, także ja bym się na tym nie opierał. W końcu mówi się to po to, żeby zbić cenę u Ciebie, "tamten mi to robił za stówę, zrób i Ty".
PS. Dając cenę za mieszkanie ucinasz sobie możliwość zarobienia dobrych pieniędzy. Dając cenę za zdjęcie np 50zł, nawet jeśli laska chciała ich np 5 sztuk żeby wyszło Twoje 250/mieszkanie, zawsze jest opcja że fotografie jej się spodobają i kupi więcej. Tu się kłania Twój self-marketing. Jak dasz 250zł za mieszkanie, to żeby nie wiem co się działo więcej nie zarobisz. Przemyśl sobie czy warto się w to pchać.
Konkret dostałeś, kilka dyszek za fotkę, znając realia więcej laska nie będzie CI w stanie zapłacić. Ale ja tej laski nie znam, może ją stać na więcej. Inną rzeczą jest to, ile jesteś w stanie wyciągnąć za swoje fotografie, gdyby każdy wyceniał swoją pracę tylko wg tego ile klient jest w stanie zapłacić wszyscy zarabiali by psie pieniądze. Trzeba umieć się targować, przekonywać do swojego produktu, żeby klient zapłacił tyle, ile CI się należy, a nie tyle ile założył w swoim budżecie, nie mając bladego pojęcia ile taka usługa jest warta.
Nie wyceniaj się na podstawie jej założeń bo to nie ona jest fotografem tylko Ty, jak byś chciał wykończyć mieszkanie za projekt nie skasowała by 250zł od Ciebie, tylko pewnie znacznie więcej. No ale to już Twoja decyzja co zrobisz.
Zlecenie zaliczyłbym do grupy lekkich i przyjemnych bo się nie kurzy i nie ma presji czasu a każdy kadr można na spokojnie powtórzyć.
Polemizował bym.
Piszesz, że ma kilka projektów w czasie realizacji, to chyba nie tak bardzo początkująca. Pytanie, jakiej klasy są to projekty. Ja znam takie projektantki, które biorą od 15 tys. w górę za jedno zlecenie, fotografowałem też mieszkanie 80 metrowe, gdzie budżet zakupowy na meble i dodatki przekroczył 500 tys. Chyba, że to "projektantka" za pińcet.
Piszesz, ze nie znasz dokładnej lokalizacji. Niech to będzie 75 km od Twojego miejsca zamieszkania (w Wawie i okolicach to nie jest przecież duża odległość) i będziesz musiał pojechać, dajmy na to, trzy razy, bo raz nie będzie wszystko przygotowanie, za drugim razem popełnisz jakiś błąd i za trzecim poprawisz. To 350 km. Biorę pod uwagę auto, bo chyba z oświetleniem pojedziesz, to jest jakieś. Jeśli weźmiesz 200, odliczysz podatek (odliczysz?), paliwo i podzielisz to przez godziny (nie, nie zrobisz dobrze mieszkania w dwie, trzy godzinki), to jaki zarobek wyjdzie Ci na godzinę?
Nawet przyjmując nierealnie optymistyczną wersje - mieszkanie jest w Centrum, jedziesz raz (wiec to 70 km), płacisz kilkadziesiąt zł za parkowanie, dzielisz pozostałe z 200 pieniądze przez godziny, i?
I dupa wołowa :D lepiej napić piwo z kumplami przed TV :P
Nawet jak by to była "projektantka" za pińcet a mieszkanie byłoby w bloku obok, to 250zł/mieszkanie to są bardzo małe pieniądze. Te zdjęcia będą dla niej zarabiać, to będzie jedyna rzecz która przekonuje jej kolejnych klientów do jej usług.
Kolega tomtytus chyba i tak weźmie 250zł, czeka tylko na kogoś kto mu taką stawkę podpowie. Boisz się, że jeśli weźmiesz więcej, to nie weźmiesz nic. To nie są stawki rzędu kilku tys. zł, żeby polemizować czy lepiej wziąć 8000 i zarobić czy zaryzykować i wziąć 12000 i być może nie zarobić. Obrałeś sobie tak niską stawkę, że poprostu się nie opłaca ruszać z domu, co kolega wyżej dokładnie Ci wyliczł.
Po pierwsze - fotografowanie mieszkania to nie jest godzina czy dwie - musisz liczyć sie z tym ze spędzisz w samym mieszkaniu od 4-5 godzin do 8.
Dolicz sobie do tego dojazd (czas)
W efekcie za cały dzień 250 zł ????
On nie myśli kategoriami 250zł za cały dzień pracy. On bierze pod uwagę że laska ma kilka mieszkań, a biorąc np 250zł za jedno i robiąc ich 6, zarobi 1500zł, a to już są dla kolegi inne pieniądze.
Niestety kolega nie bierze pod uwagę faktu, że wcale tyle nie zarobi, bo nie zrobi tych mieszkań w jeden wyjazd, tylko każde jedno mieszkanie to takie same koszty, gdzie z tych 250zł zostanie mu stówka (podatek 50, paliwo 50 min., + inne koszty typu parking czy wyżywienie, coś trzeba zjeść przecież). Żeby więc zarobił swoje wymażone 1500zł musiałby pracować 10 dni roboczych, a to już jest prawie pół miesiąca czasu.
Tomtytus, jeśli chcesz zarobić 250zł, poleć mnie jako wykonawcę jej strony www. Obiecuję że do zdjęć pchał się nie będę, to Twoja brożka. Za polecenie dam Ci 250zł, nie będziesz musiał nawet z domu wychodzić. To poważna propozycja. Ba, jeśli laska to nie "projektantka" za pińcet, to nawet mogę odpalić więcej.
moim zdaniem jest OK.
skoro jest dla ciebie ok to po co w ogole pytasz na forum? bierz zlecenie i po problemie.
a z ciekawosci .. to 250 to brutto czy netto?
Suma: 1050 zł - myślę, że mało który projektant wnętrz zapłaciłby taką kwotę za zrobienie zdjęć :)
przy takim podejsciu fotografa bez watpienia. po co maja placic skoro fotograf nie chce zarabiac?
jedziesz raz (wiec to 70 km), płacisz kilkadziesiąt zł za parkowanie, dzielisz pozostałe z 200 pieniądze przez godziny, i?
bawisz sie w sailora i zaczynasz tlumaczyc logicznie co nalezy uwzgledniac w wycenie... nie idz ta droga :D
tomtytus
24-09-2013, 11:52
Spoko, macie rację.
W zasadzie nie mam więcej pytań. W rozmowie z tą dziewczyną wyszliśmy od kwoty 400zł i się nie dogadaliśmy...
Idź do znajomego z ładnym, nowoczesnym mieszkaniem, zrób tam konkretną sesję fotograficzną, najlepszą na jaką Cię stać. Wypijesz przy okazji piwko z kumplem. Zrobione fotografie starannie obrób, przygotuj do publikacji i wrzuć do portfolio. Jeśli uważasz że dobrych zdjęć jest mało, idź do innego kumpla. Wystarczy jedna dobrze zrobiona sesja wnętrz w portfolio i klient już wie na co Cię stać, możesz wtedy iść z podniesioną głową do ludu i wołać ludzkie pieniądze.
Przeznaczając czas który spędził byś u tej laski na naukę i tworzenie portfolio na kolejnym zleceniu zarobisz znacznie więcej, niż 400zł od których wyszedłeś w rozmowie z "projektantką" za pińcet.
Pozdrawiam i powodzenia życzę!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.