PDA

Zobacz pełną wersję : Olympus SP-510



kacperek
11-04-2007, 23:09
Koleżanka jest zainteresowana zakupem tego apratu, może ktoś się orientuje na ile to aparat dobrej jakości, wiadomo do zdjęć amatorskich typu "u cioci na imieninach" ;)

fIlek
11-04-2007, 23:11
W zupełności wystarczy, a obiektyw przyniesie Ci wiele radości w plenerku :)

MzMarcin
12-04-2007, 00:45
Koleżanka jest zainteresowana zakupem tego apratu, może ktoś się orientuje na ile to aparat dobrej jakości, wiadomo do zdjęć amatorskich typu "u cioci na imieninach" ;)

Mój kolega ma ten aparat(totalnie człowiek chory na bajery i o zerowej wiedzy fotograficznej...) i wedle mnie ten aparat jest o kant tyłka rozbić w porównaniu z tym co wyrzuca taki Canon A640...

Jak dla dziewczyny:- za duży, ergonomia fatalna w porównaniu z canonem i ehhh nie chcę się już nawet pisać więcej... mi ten aparat nie podszedł totalnie...

Ale ja jestem fanem serii A canona… obecnie mam już 4 aparat w życiu z tej serii…

fIlek
12-04-2007, 01:10
Staaary, jak Ty mówisz, że ergonomia Olka jest fatalna to musisz być rzeczywiście fanem Canona, a może fanatykiem ;)

MzMarcin
12-04-2007, 03:10
Staaary, jak Ty mówisz, że ergonomia Olka jest fatalna to musisz być rzeczywiście fanem Canona, a może fanatykiem ;)

Trochę tak, po prostu z serią A wchodziłem w cyfrę, sentyment itd... Jednak tak czy siak uważam że A610/640 biją na łeb na szyję tego konkretnego olka...

Canonek to taki aparacik jak dla mnie przynajmniej z idealną wręcz ergonomią... wszystko na miejscu, jasne przejrzyste... Cudnie się robi zdjęcia tą nową serią A... (spróbuj zmienić lamelkę albo kompensację błysku w obydwu... to od razu zrozumiesz o co mi chodzi... zapewniam…)
I przede wszystkim jakość obrazu...

Ale tak jak mówię fanatykiem nie jestem po prostu mój A610 to dla mnie tak samo wartościowy „aparat”(i w konkretnych warunkach dający świetne możliwości i wygodę) jak i D200…
A wierz mi na wszystkich pijackich i nie pijackich imprezach jestem najczęściej proszony o robienie zdjęć aparatami znajomych…

Najgorszy do tej pory? Kodak coś tam… kwintesencja małpki…

Zresztą zawsze mówię niemal każdemu kto pyta mnie o radę z wyborem kompaktu… Jakiego byś ni kupił to będziesz zadowolony...

A o swojego canonka(po przygodzie z czerwoną szminką pozostawioną oczywiście przez pewną „pudrowaną damę” na obiektywie) dbam tak:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img477.imageshack.us/img477/8848/dsc0431canonekfjc3.jpg)

roofman
12-04-2007, 07:12
[...]
Trochę tak, po prostu z serią A wchodziłem w cyfrę, sentyment itd...
[...]

Dużo racji w tym jakim aparatem wchodzi się w syfrę :)
Ja zaczynałem od olka c-220. Długo go miałem. Później był canon a60 i męczyłem się z nim -
wiadomo nawyki olkowe zostają. Po powrocie do olka - tym razem c-740uz - poczułem ulgę :)
Już niepamiętam nawet ale w canonie nie można było uzyskać części nastaw bez wchodzenia
w menu i to mnie właśnie trochę męczyło...

A plastyka zdjęć? W canonie były "ładniejsze" a w olku bardziej naturalne i oddające to co się cyka :)

Jak aparat ma być dla dziewczyny to może coś małego fuji serii A albo F ?