PDA

Zobacz pełną wersję : Czy filtrujecie wodę z kranu?



ocean
16-09-2013, 13:17
Ostatnio byłem sobie pozwiedzać Media Markt i zaciekawił mnie duży ruch przy dzbankach filtrujących. Stanąłem z ciekawości i podsłuchałem jak gość zachwala ich działanie. Powiem że dość sceptycznie podchodzę do tego typu wynalazków ale wtedy zacząłem się poważnie zastanawiać czy sobie takowego dzbanka nie sprawić. Mało brakowało bym wrócił z nim do domu, bo gość miał tak duży dar przekonywania - mimo że ja stałem w milczeniu z szelmowskim uśmiechem, on dalej wciskał mi zalety korzystania z tego sprzętu i nadawał jak katarynka. Mimo wszystko się wstrzymałem. Pojechałem do domu i od razu zajrzałem do czajnika - kamień oczywiście był. Zawsze był ale jakoś na co dzień nie zwracałem na to uwagi. Płukało się go co dzień, raz na ruski rok wygotowało się go w sodzie spożywczej a poza tym w środku był przecież filtr który ten kamień zatrzymywał. I mam teraz takie pytanie - czy warto się w filtrację wody pakować? Czy różnica między wodą filtrowaną a tą prosto z kranu jest zauważalna? Jednym słowem czy gra jest warta świeczki.

TOP67
16-09-2013, 13:23
Mam od lat filtr Brita, ale nie podchodze do niego ortodoksyjnie. Jak nie ma czasu, to leje prosto z kranu.
Filtr na pewno działa. Widzę po herbacie. Lubię sobie dolać zimnej wody i jak dolewam z kranu lub butelki mineralnej, to herbata ciemnieje. Jak dolewam z filtra, to nie zmienia koloru. Oznacza to, że filtr coś tam zatrzymuje, ale niekoniecznie sa to substancje szkodliwe.

kkokosz
16-09-2013, 13:25
Ja filtruję (dzbanek i filtr Brita) - mam tak twardą wodę w kranie, że czajnik zakamienia się po dwóch, trzech przegotowaniach (przez "zakamienia się" rozumiem pojawienie się nalotu na dnie i ściankach czajnika, który po kilku dalszych przegotowaniach zamienia się w "regularny" kamień). Przy stosowaniu filtra przez miesiąc praktycznie nic nie przyrasta (trochę osadu tworzy się na samym dnie). Jak dla mnie zatem - to działa, stosuję od ponad czterech lat.

GonzoG
16-09-2013, 13:29
Filtry Brita.
Odkąd używam, to w czajniku śladu kamienia, a ekspres do kawy nie odkamieniany przez 2 lata ma śladowe ilości.
Wcześniej ekspres odkamieniany co miesiąc, a co pół roku i tak lądował w serwisie na czyszczenie układu, bo kamień i tak się zbierał.

Przez 2 miesiące używałem zamienników Brity - Dapi (czy jakość tak), ale to nie to samo. Po dwóch miesiącach w czajniku pojawił się już twardy kamień na ściankach.

!AGresT
16-09-2013, 13:32
Filtry Brita.
Odkąd używam, to w czajniku śladu kamienia,

Również, jednak do picia bez przegotowania prosto z kranu.

stock
16-09-2013, 13:37
żłopie z kranu. jak byłem mały piłem ze studni, szlaufu i żyję :)
moja luba za to pije tania mineralną/źródlana i naiwnie wierzy ze jest jakas inna niz kranówa :) Owszem - trza za nia zapłacic i potem butelki wywalić :)

skippy
16-09-2013, 13:42
Ja też, z kranu i bez filtra.

bognik
16-09-2013, 13:45
Woda z kranu nie jest szkodliwa, a wręcz przeciwnie.
Może przeszkadzać osad, który się pojawia po dodaniu do herbaty wody z kranu, więc w tym przypadku można dodać przefiltrowaną wodę, jednak nie ma co unikać jak ognia ''kranówy" ;)

stock
16-09-2013, 13:48
jak ktos jest sfejsbuczowany to nawet społecznośc jest kraniarzy :)

https://www.facebook.com/PijeWodeZKranu?fref=ts

till
16-09-2013, 17:33
Też używam Brity, przy kamicy nerkowej kranówa nie jest wskazana :) A skuteczność filtra widać na czajniku i filiżankach do herbaty - działa.

militarius
16-09-2013, 18:42
u mnie w domu też od kilku lat Brita, ale jak aktualnie pusty dzbanek to z lenistwa piję kranovit ;)

ekophuong96
16-09-2013, 19:02
teraz podobno czysta woda z kranu jest nawet lepsza od tych z butelek, więc żaden filtr nie jest mi potrzebny :)

maj0nez
16-09-2013, 21:34
U nas jest twarda woda i stosujemy Brite ale jak pić się chcę to z kranu walę :-)

ocean
16-09-2013, 22:09
No właśnie u mnie w kranie woda chyba twarda. Za dzieciaka to i waliłem "z gwinta" kranówę. Dziś piję tylko przegotowaną. Nie zwracałem uwagi na kamień, moje nastawienie było takie że był, jest i będzie. Czasem się czajnik przeczyściło jak już była tragedia i tyle. Nie wszystko zależy od wody, dużo wnosi też instalacja. U mnie w bloku rury jeszcze nie były nigdy wymieniane a mieszkam w nim od nowości - od 1986r. więc woda może być czysta, ale zbiera po drodze dużo "syfu". Dodatkowo całkiem niedawno w moich okolicach znaleźli w wodociągach bakterie Coli. Także tak różowo nie jest. Myślę że w moim przypadku jednak dzbanek mi się przyda :-) Dużo to nie kosztuje, a może się przydać.

zbyszekD7000
16-09-2013, 22:55
żłopie z kranu. jak byłem mały piłem ze studni, szlaufu i żyję :)
moja luba za to pije tania mineralną/źródlana i naiwnie wierzy ze jest jakas inna niz kranówa :) Owszem - trza za nia zapłacic i potem butelki wywalić :)

i na tym polega ochrona środowiska ;-)

stock
17-09-2013, 10:59
no moja piekniejsza połowa do ochrony środowiska się za bardzio nie przyczynia niestety :(

credka
17-09-2013, 16:49
Przez 2 lata używaliśmy brita, teraz stoi w kącie bezrobotny - nie widzieliśmy różnicy w jakości wody, a jeśli nie widać różnicy...
Kranówa w Wawie jest całkiem ok. Obok czajnika stoi słoik z surową wodą (z kranu). Celem chyba odchlorowania... Na szafce kolejny słoik na wodę już przegotowaną, letnia idealna do miodku! :)

Na mazurach mam z kolei tak paskudną wodę z kranu, że czajnik po miesiącu jest w kamieniu i syfie.

stock
18-09-2013, 09:32
http://www.medexpress.pl/swiat/zdrowa-czy-toksyczna-kontrowersje-wokol-wody-butelkowanej/21331/

wonito
18-09-2013, 10:08
ja piję kranówkę opolską....jeszcze żyję...
po trzech dobach stania ma zapach starej szafy....może trzeba filtry sznurkowe wymienić....

robin102
18-09-2013, 12:22
Czy warto, czy nie warto to trzeba wydać jakieś 136 zł w stacji sanepid raz na rok i zbadać wodę która się pije. Woda ma zarąbisty wpływ na nasze zdrowie. Przez chyba 15-20 lat używam filtru INSTAPURE takiego na wylewkę kranu z przełącznikiem. Cały wygląda jak słoiczek doczepiony do wylewki z boku. Wkład filtrujacy węglowy ze sreberm chyba. Woda zdecydowanie w smaku lepsza. Koszt wkladu to jakiś 19,50 raz na 3 miesiące. Tylko tu uwaga aby przełączając dźwigienkę na obwód filtrowania ustawiać malutki strumyczek. nafiltrować w garnek, czy czajnik, a potem znów przełączyć na obieg główny czyli do mycia garów. Filtr taki na wylewkę to chyba ze 100zl kosztuje. ja smak wody, rodzaj wody najbardziej rozpoznaje po smaku herbaty, taki test, oraz po zapachu. Wspomniałem o najprostszymi najwygodniejszym filtrowaniu nie zagłębiając się w rozbudowane urządzenia za wielkie pieniądze rzedu kilku tys zł. A jeśli do domu jednorodzinnego to ze 3 filtru 20 BIG BLUE każdy z innym wkładem i wymieniane co pół roku -8 miesecy. Filtry dzbankowe to nie są za praktyczne. Mam taką taniznę i polecam
http://sklep.global.com.pl/index.php?1,pl_filtr-instapure-f2-bialy

yabols
18-09-2013, 12:38
Ja piłem zawsze kranówę jak jeszcze mieszkałem w rodzinnej miejscowości gdzie woda chyba raz w życiu pamiętam była przebadana i nie było problemu, po przenosinach do kraka na początku
kupowałem jakąś tanią źródlana w 5l butelkach ale kiedyś kupiłem filtr w carefour coś jak brita i od tego momentu do picia tylko z filtra używam, jakoś nie mogłem się przekonać do kranówki
w Krakowie jakaś strasznie sucha była :D

GeparD
19-09-2013, 12:33
za mało zawartości wody w wodzie ;)