Zobacz pełną wersję : Prośba o pomoc w wycenie zlecenia
Sprawa jest następująca. Zleceniodawcą jest mój pracodawca. Zleceniodawca udostępnia miejsce i przedmioty do zdjęć. Chodzi o wykonanie około 600 do 800 zdjęć produktowych. Produktem są zestawy łożysk samochodowych. Szef zaproponował rozliczanie partiami czyli 50 zdjeć i rozliczenie. I tak do zamknięcia zlecenia. Zdjęcia wykonywane mają być w czasie moich godzin pracy. Do wyceny pozostaje więc czas prywatny poświęcony na obróbkę materiału.
Możecie podpowiedzieć jak to można sensownie wycenić ? Ile w takim wypadku liczyć za takie 50 sztuk albo ile liczyć za sztukę ?
Pytam bo takiego zlecenia jak dotąd nie miałem a nie chce się wygłupić ani w jedną ani w drugą stronę.
Ej...a zużycie aparatu , lamp itd ? To też trzeba liczyć...
Pracodawca chyba nie kupił ci tego wszystkiego ?
szparowanie i korekcja - od 5zł za sztukę do 25zł
Ale w twoim przypadku jest to problem relacji pracownik-pracodawca
Robienie zdjęć dla pracodawcy............licz się z tym, że to co zarobisz na zdjęciach po prostu odpracujesz w ramach swoich obowiązków służbowych (czytaj dopier!@$%$^ Ci roboty).
Nie wiem jaką masz pensję, ale będziesz miał przechlapane, gdy zlecenie będzie miało miało zbliżoną kwotę do Twojego miesięcznego wynagrodzenia.
Mi akurat roboty nie dorzuca wiec to nie jest problemem i o tym nie dyskutujemy.
Pytam tylko jaka moze być srednia rynkowa cena takiego zlecenia. Znajac takowa mam jakas baze do manewrowania.
jasiu102
13-09-2013, 12:47
50 zł za godzinę
50 zł za godzinę
biorac pod uwage ze czas migawki z synchronizacja blysku to 1/250s to 4 foty na sek. w 4minuty powinien sie wyrobic :) czylijakies 3,5pln sie nalezy :D
Nielocie - wyslalem ci pw :)
Dzięki Piotrek za konkret. Musze chyba też obadać ceny na łódzkim rynku za takie zlecenie
pejonarska
19-09-2013, 11:21
Wziąłbym 8-10zł za przedmiot jeśli ma być baardzo "po znajomości".
Czy mogę się podpiąć pod tytuł wątku?
Potrzebuję orientacyjnej wyceny na foty aut. Powiedzmy 50 aut miesięcznie, na potrzeby alle-drogo i e-sklepu. Kilka ujęć z zewnątrz, cosik ze środka, może z 8-10 zdjęć na 1 auto. Foto real, bez udziwnień i efekciarstwa.
O jakich kwotach można mówić w takim przypadku? Jak to rozliczać? Na sztuki, na abonament, czy jeszcze inaczej?
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.
Wyżej już padła propozycja, przeliczyć na godziny. Wyliczyć całkowity czas, czyli dojazd, rozmowy/ustalenia, focenie, obróbka, dostarczenie zdjęć, ewentualne ponowne spotkanie na przekazanie zdjęć, poprawki, telefony przypominające, że jeszcze nie ma przelewu, dalsze ewentualne użeranie się z klientem, itp itd. Potem liczbę godzin pomnożyć przez oczekiwaną stawkę za godzinę plus podatek, potem jeszcze razy dwa i to co wyjdzie jest ceną do negocjacji. Klient urwie z tego ze 20%, do tego okaże się, że jak to zwykle bywa, czas był zbyt optymistycznie oszacowany. W efekcie za godzinę wyjdzie coś koło założonej stawki, której nie podaję, bo to sprawa indywidualna. Ja np. nie schodzę poniżej kwoty, jaką jestem w stanie uzyskać, przeznaczając taki sam czas na pracę bez wychodzenia z domu.
Hahah, Ajt, dzięki, fajny schemat przelicznikowy! :mrgreen:
I jak zawsze prawdziwy ;)
Sprawę załatwia mój "manager", pośrednik, który zna moje wytyczne, oczekiwania i zasady. Wiadome jest, że mamy do sfocenia (i obrobienia) tyle fot, że zajmie to 2-3 tygodnie (oby starczyło czasu na stocki ;) ), natomiast nie orientuję się zupełnie, jakie są widełki na poziomie PRO, ale jak wspomniałam, bez efekciarstwa - foty real. Toż jakiś przedział musi istnieć, ktoś już może focił, ma doświadczenie, podrzuci choćby orientacyjnie stawkę za taką pracę? Dalej przeliczę sobie wg swoich oczekiwań ;)
Foto real, bez udziwnień i efekciarstwa.
i tu jest problem.. jak foty real to niewiele osiagniesz bo arguemntacja bedzie ze mozna je zrobic telefonem. jak znowu podejdziesz do tego jak do sesji to porzadne swiatlo, obiketywy, zastawki, panele swietlne i zaczyna sie robic kosmiczna cena.. kosmiczna dla odbiorcy oczywisice a nei dla fotografa :)
foto aut to specyficzny temat. przy czym jesli auta maja byc na alledrogo to nie mozna poszalec ze zbyt dobrym swiatlem i zbyt duza obrobka - bo to sie nie sprzeda. Ajt dobrze radzi piszac o stawce godzinowej. pamietaj tez o tym ze rzadko ktory przelew przychodzi w terminie. proponuje zapisac w umowie ze masz prawo do cofniecia licencji na zdjecia jesli przlew spoznia sie wiecej niz X dni. to dosc skuteczne.
Do tej pory stosowałam ograniczenie wykonania usługi - oddaję foty, tydzień na przelew, następna sesja dopiero po zaksięgowaniu wpłaty. Działało - przelew był od razu :) Podobnie z zadatkiem, nie rozpoczynam pracy bez tego.
Z cofnięciem licencji wydaje się to oczywiste, jednakże, w przypadku aut, co mi po cofnięciu licencji, jeśli auto już się sprzedało, a o zdjęciu zapomniano ;)
Zdaję też sobie sprawę, że to specyficzny temat, dlatego pytam o orientacyjne widełki. Z typową foto przedmiotów jakoś sobie radzę przy wycenie, ale z autami nie miałam do czynienia, zarobkowo ;)
OneSimone96
19-09-2013, 19:39
może z 7 za sztuke
Amadeusz
20-09-2013, 09:25
licz się z tym, że to co zarobisz na zdjęciach po prostu odpracujesz w ramach swoich obowiązków służbowych
Na 100% tak będzie.
Jedyne sensowne wyjście z tej sytuacji to oficjalne nadgodziny, które zrobisz w domu przed kompem. Pytanie, ile Ci to zajmie i ile kosztuje nadgodzina.
Ja nigdy nie robiłem zdjęć pracodawcy, zawsze mówiłem że nie mam czasu. I był spokój :P
Jak już bym miał zrobić te auta nie wołał bym od zdjęcia tylko od auta, np. 200, 300, 400 zl od auta, max 10 zdjęć, cena to kwestia tego ile gość bedzie w stanie ci zaplacic. Auto sprzedaje za kilkanaście tyś, czesto wiecej, nie rób zdjęć za 30zł. Szkoda twojego zachodu.
Strus, zrezygnował bym z dniówki czy kilku na czas realizacji zdjęć a policzył bym gościowi normalnie kase za zlecenie. Nie powiem ci ile zł/paczkę fot bo nie wiem jakie to jest trudne do sfotografowania.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.