Zobacz pełną wersję : Nikkor 500/f4 vs 300/f2.8+TC
Witam,
mam okazję do zamiany ob. N300/f2.8 VR na N500/f4 VR (oczywiscie za dopłatą i poświęceniem kilku rzeczy).
Generalnie używam 300 z konwerterami (90% TC1.4, 10% TC2.0) i obrazek oraz AF, który mam na D800 jest bardzo dobry.
Tematyka to przyroda, tylko. Zastanawia mnie jednak jak wypada porównanie N500 z zestawem N300 + TC.
Czy jest jakaś różnica w obrazku i czy warto dokonywać takiej zmiany. To co mnie trochę drażni w zestawie N300 to
żonglerka TC co w warunkach polowych i pod "wzrokiem" dzikich stworzeń jest kłopotliwe oraz konieczność przymykania o
jedną/dwie działki przy TC2.0. Plusem jest niewątpliwie f2.8 co kilka razy się przydało.
Proszę o opinie użytkowników którzy mieli doczynienia z tymi dwoma szkłami o poradę.
Czytałem już sporo i przewagi jednoznacznej w tym zestawieniu nie ma. D800 daje spore możliwości kropowania i przy
przeliczaniu ogniskowych zestaw N300+TC1.4+crop1.2 daje nam to co N500. Z drugiej strony długie ogniskowe na D800
wymagają często dosyć krótkich czasów aby wyeliminować poruszenia. Matematyka to jedno ale praktyka może
nam powidzieć co innego. Za wskazówki z góry dziękuję.
pozdr.
Pawel Pawlak
10-09-2013, 15:07
500tka jest na pewno lepsza optycznie niż dowolna 300tka + tc14. Im gorsze warunki świetlne, tym bardziej to widać na zdjęciach. Jest też zdecydowanie bardziej wymagająca od fotografa i od statywu/głowicy; ZNacznie trudniej ja ustabilizować z racji wagi i innego wyważenia. 300tka jest bardziej uniwersalna - bo daje możliwość pracy na krótszych dystansach, ale z 2.8 zamiast 4. ale jeśli 90% czasu korzystasz z TC14 to nie ma to znaczenia. Z tc14 na 500tce dostaniesz 700mm/5.6 które optycznie będzie gorsze niż 300+1.4 albo lepsze niż 300+2.0 (a 100mm dłuższe).
Moja 300tka od kiedy nabyłem 500tkę przez 2 czy 3 lata 99% czasu leżała w szafie (aż wreszcie zmieniła właściciela;) ). Po kupnie 500tki, musiałem także wymienić statyw i głowicę ;)
Przechodziłem ten proces juz jakis czas temu, gdy uzywalem 300/2.8 IS z telekonwerterami.
Ja wiedzialem wtedy czego chce, a mianowicie dlugosci. I kupilem 500VR i jestem happy.
Koniec z zonglerka z TC? Nie, poniewaz zawsze jest za krotko, jak dla mnie.
Czy Ty chcesz dlugosci? Jesli tak to nawet sie nie zastanawiaj, bierz 500. Super szklo, warte kazdej zlotowki.
Tak jak napisal Pawel, 300/2.8+TC1.4X daje podobna jakosc co gola 500VR.
I pamietaj o solidnych nogach i glowicy.
Używałem N300/f2.8 VR z TC1.4, 1.7, 2.0 i zamieniłem na 600. Oczywiście inne szkło, ale jedynie czego mi brak to mobilności. A mając na względzie D800 to widzę przewagę 500 VR nad N300/f2.8 VR z TC1.4, 2.0 właśnie z uwagi na możlwiość "cropowania".
Dziekuję za porady. Jescze jedno pytanie dot. sposobu focenia. Da się N500 robić fotki z ręki czy potrzebny jest przynajmniej monopod. Bo zestaw
z N300 jest w miarę poręczny i do ponoszenia kilka godzinek. Także mam pytanie czy w przypadku N500 są też dwie wersje z VR I i VR II jak w
przypadku N300.
N 500/4VR jest pierwszym obiektywem o tej ogniskowej ze stabilizacja.
Jastrząb
11-09-2013, 16:01
moje dwa grosze,
Chyba bym nie przeszedł z 300 na 500. Za to na 600 zdecydowanie tak. Zwłaszcza teraz kiedy mamy do dyspozycji potężne matryce.
300 VR jest naprawdę dobra z TC14.
Oczywiście jeżeli finanse odgrywają główną rolę, to zamiana wydaje się sensowna. Jeżeli jednak masz perspektywę, możliwość w przyszłości dorzucenia grosza to zaczekaj i kup 600.
I nie oczekuj od 500 poręczności 300.
Dla mnie zestaw doskonały to 600 i 200-400/300 :)
pozdrawiam
Slawek Wojtczak
11-09-2013, 16:14
Dziekuję za porady. Jescze jedno pytanie dot. sposobu focenia. Da się N500 robić fotki z ręki czy potrzebny jest przynajmniej monopod. Bo zestaw
z N300 jest w miarę poręczny i do ponoszenia kilka godzinek. Także mam pytanie czy w przypadku N500 są też dwie wersje z VR I i VR II jak w
przypadku N300.
Sporo fotografuję 500/4 VR z ręki. Samolociarze również tym szkiełkiem tylko z ręki focą, więc da się ;)
500/4 ze stabilizacją jest tylko jedna. Jest AF-S I 500/4, AF-S II 500/4 (te dwie bez VR) no i najnowsza 500/4 VR
A ja wychodzę z tego założenia, że jak jedno szkło to 500/4 VR a jak dwa to 300/2.8 VR + 600/4 VR :mrgreen: No i oczywiście dochodzą do tego aspekty finansowe, ale nie psujmy humoru hehe ;)
Dzięki za odzew. Chyba jednak będę się skłaniał ku propozycji kol. Jastrząb. Kupując 500 zysk w stosunku do N300+TC14+np.x1.2 jest niewielki a koszt spory. O N600 na razie z uwagi na cenę nie myślałem choć ta opcja byłaby najlepsza. Martwi mnie też sprawa długiej ogniskowej na D800 i duże szanse na poruszenia. Mam tak teraz często przy zestawie N300+TC2.0. Wolę używać TC1.4 i potem trochę cropować co przy D800 nie jest problemem a pewność co do utrzymania i nieporuszenia przy og. ~400 dużo większa niż przy ~600mm. Mówię tutaj o trudnych warunkach rano lub pod wieczór. Pozdr.
ja to widze podobnie jak Pawel Pawlak - tez mialem 300 z TC i te kombinacje zmienilem na 500 bo 300 uzywalem praktycznie prawie wylacznie z TC - wiec nie mialo to sensu na dluzsza mete
natomiast 300+TC + dobre body jest na pewno bardziej wszechstronnym i uniwersalnym zestawem - a czego moze brakowac w takim ukladzie to wlasnie milimetrow (po tej dluzszej stronie)
generalnie trudno jednoznacznie okreslic czy jedno czy drugie
co chcesz tym focic?
Kol. Kichu tak jak wspomniałem na początku przyrodę (pierzaste, kopytne itp. :) ). To jest moje główne zainteresowanie. Zaznacze tylko że stricto amatorskie.
Ciekawy temat poruszacie :) W tej chwili mam D800 300/2,8 TC14 TC20III i te same dylematy co twórca tematu. Niby do większości zasiadek wystarcza posiadany zestaw ale nader często stosuje crop (czego nie lubię), oraz konwertery. Faktem jest że 300 +tc to bardzo poręczny i w miarę uniwersalny zestaw, ale te mm spać nie dają ;) Ja widzę tylko dwie opcje-Drogą i bardzo drogą :)
1.Wymiana 300/2,8 i TC 20 III na 500 lub 600
2.Dokupienie do zestawu 500 lub 600
Obawiam się tylko że opcja druga pozbawi mnie płynności finansowej i radości spacerów na łonie przyrody z plecakiem na plecach. Czy amator z małą ilością wolnego czasu w ogóle potrzebuje opcji nr 2 ?
Ech dylematy :/
Amator czy nie, jak się chce osiągnąć odpowiedni poziom (tutaj nawet amator ma większe ambicje-potrzeby) to na sprzęt trzeba wydać. Można to tylko rozłożyć w czasie.
Pawel Pawlak
21-09-2013, 10:54
A ja się przesiadłem z 500 i 300 na 400mm i w połączeniu z tc14 albo czasem tc17 oraz d800 (który zazwyczaj działa w FX albo 1.2) nie odczuwam braku mm ;)
2 długie i drogie szkła - jak 300 i 500(600) to rozrzutność - jak miałem taki zestaw, zawsze serce bolało że 300tka leży i niszczeje ;)
Oczywiście czasami nachodzą mnie pomysły jakiś zmian, ale to raczej z nudów niż z potrzeby ;)
A ja się przesiadłem z 500 i 300 na 400mm i w połączeniu z tc14 albo czasem tc17 oraz d800 (który zazwyczaj działa w FX albo 1.2) nie odczuwam braku mm ;)
2 długie i drogie szkła - jak 300 i 500(600) to rozrzutność - jak miałem taki zestaw, zawsze serce bolało że 300tka leży i niszczeje ;)
Oczywiście czasami nachodzą mnie pomysły jakiś zmian, ale to raczej z nudów niż z potrzeby ;)
Właśnie i tu pojawia się opcja nr 3. 400/2,8 o którym też już myślałem. Czyli zamiana 300/2,8 na 400/2,8 zyskuje 100 mm ale wciąż pewnie trzeba będzie od czasu do czasu bawić się w TC, Pawle warto robić zamieszanie w budżecie dla tych 100 mm ?
300x1,4 daje nam 420 czyli 400 powinna ogarnąć większość tematów skoro kiedyś DX i 300 była dla mnie w sam raz w razie czego zawsze można zrobić z 400 800/5,6 zapinając TC20 III ale głównie zależy mi na zdjęciach robionych gołym obiektywem, tak jak to było kiedy używałem D300s i 300.
Przy okazji warto porównać obrazek 400/2,8x1,4 z 500 i 600 bo jeśli jakość jest podobna to 400 wydaje się być złotym środkiem :)
Pawel Pawlak
21-09-2013, 11:23
trudno radzić :) Ja przeszło rok miałem równolegle 400 i 500 najpierw z tandemem d300/d700 a potem z d800. No i 500tka cały czas leżała w szafie a ja używałem 400tkę goła, albo z t17. Na d800 tak jak napisałem często korzystam z crop 1.2 więc gołe szkło to już prawie 500tka (480mm) tyle że ze światłem 2.8 zamiat 4.
Ostatnio częściej niż tc1.7 używam tc1.4 ze względu na jakość obrazka (z tc1.4 jest nada fenomenalna, a z tc17 tylko bardzo dobra ;)) ale do zasiadek biorę oba TC.
różnica 2.8 vs 4 to niby niewiele, ale miałem kilka sesji i lisich w których to miało spore znaczenie - dzięki 2.8 udało się uzyskać nieporuszone zdjęcia przy iso3200-6400 a przy 4 byłby to już 12800 co jest dość wysoką czułością jak na ewentualne możliwości wielkich powiększeń ;)
ps. zawsze mogę zeszlifować jeden TC żeby w skrajnych dystansach założyć oba telekonwertery i mieć 950mm ze światłem f/6.7 ;)
edit:
jeszcze jedno. Mój dobry znajomy właśnie się przesiadł z 300/2.8 na 400/2.8 i ma spore problemy żeby się przestawić ;) jakość jakością, gołe szkło długie jak kiedyś z TC, ale gabaryty, waga, wyważenie i problemy z ustabilizowaniu zdecydowanie gorsze ;)
No własnie. Paweł poruszył jak dla mnie dosyć ważny temat, stabilizacji zestawu. Przy N300/2.8 operowanie nim nie robi problemu. Jednak dla D800 każde jego wydłużenie to szansa na większe poruszenie. Bardzo często operujemy na granicy światełka. Zauważyłem u siebie, że niestety często się na tym łapie. Komplet N300 i konwertery daje długość ale i ryzyko poruszenia (D800). Natomiast gdy waga/rozmiar zestawu wzrośnie - > patrz N500, to ryzyko będzie większe. Przed szybkim zakupem :) N500 wstrzymuje mnie tylko waga tego szkiełka, ogólna mobilność oraz światło. Chyba f2.8 w N300 plus wysokie ISO plus crop zdjęcia da lepsze efekty niż 4 w N500 i forsowanie jeszcze większego ISO przy tym samym czasie (zakładam że mówimy o tym samym rozmiarze obrazka i przeliczniku ogniskowej). Przynajniej tak mi się wydaje, jeżeli nie to proszę o sprostowanie. Jakoś częściej zamiast zakładania TC i wydłużania czasu przy danym ISO wolę czyste szkiełko, krótszy czas i crop.Przy D800 chyba daje to lepsze efekty bo poruszeń mam mniej :). Oczywiście jest jeszcze N400 ale cenowo chyba poza zasięgiem. Albo zainwestuje w uspakajacze aby mi się tak łapy nie trzęsły :). pozdr.
Pawel Pawlak
21-09-2013, 15:29
Tak jak napisalem, kiedy mialem 300/2.8 i 500/4 to 300 odpoczywala a ja uzywalem praktycznie tylko 500tke. Mialem wtedy d300 i d700 wiec z cala pewnoscia nie balbym sie zamiany przed jaka stoisz. Generalnie warto z gory zalozyc ze do wszystkich tele trzba miec porzadne podparcia a nastepnie cwiczyc technike utrzymywania dlugich czasow w kazdych warunkach. Z czasem poruszone zdjecia przestaja byc tak wielkim problemem jak wielu na forum pisz. Mi do mistrzostwa jeszcze pewnie sporo brakuje, ale nie odczuwam wiekszego poruszenia zdjec niz z d700.
Bardzo dobra glowica i statyw ze sporym nadmiarem nosnosci pomaga.
Co do cen; ten znajomy ktory przesiadl sie na 400/2.8 kupil ja w wysmienitej kondycji, w pl za 16000zl. Afs II, biala. To byla na pewno okazja, ale widac trafiaja sie ;) warto oczywiscie pamietac ze przy 400/2.8, 500tka to poreczne szklo a 300/2.8 to spacer tele ;)
Atum, sprawdz na jakich ogniskowych robisz zdjecia najczesciej. To Ci da odpowiedz jednoznaczna, jaka teraz potrzebujesz ogniskowej, a przynajmniej zawezi Ci pole wyboru.
Kazdy z Nas ma ograniczony zasob obiektow, ich wielkosc, srodowisko oraz dostepnosc i to te czynniki wywieraja na nas wplyw, jaka ogniskowa jest dla nas najlepsza. Druga sprawa to swiatlosila, f/2.8 czy f/4? No wlasnie, mysle ze to jest sprawa indywidualna, zalezy co, gdzie i kiedy fotografujesz. Trzecia sprawa to mozliwosc przedluzania zestawu, jednemu nie sprawia to problemu i moze ciagle zonglowac z TC, drugiemu powoduje to grymas niezadowolenia na twarzy i przeklenstwa same pchaja sie na usta. Po czwarte zasob sakiewki. Po piate czas wolny itd itp.
Kazdy z Nas to po prostu przypadek ndywidualny i jest trudno radzic, co wybrac.
Ja wiem, czego chce - dlugosci.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.