Zobacz pełną wersję : Zakup lustrzanki amatorskiej do 2000zł - d5100 czy d3200?
Witam,
Planuję w najbliższym czasie zakupić lustrzankę do fotografii amatorskiej, chciałbym trochę poważniej pobawić się fotografią. Zdjęcia jakie robię to głównie krajobrazy, zwykłe "sceny z życia", czasami portrety, pozowane zdjęcia modelki itp.
Do tej pory posiadałem przez pół roku pożyczony aparat CASIO EX-F1, jednak nie sprawdził się on dla mnie, nie zadowalała mnie jakość zdjęć, jakie dało się nim uzyskać. A poza tym muszę go oddać w końcu ;P
Rozglądałem się trochę po forach i zdecydowałem się na dwie propozycje: Nikon d5100 albo d3200. Chciałbym na początek mieć jeden obiektyw, ale bardziej uniwersalny, więc wydaje mi się, że 18-105mm będzie w sam raz do moich zastosowań.
I teraz kwestia kwoty. Mam do wydania do 2200 zł. Jeżeli decyduję się na taki a nie inny obiektyw to najtańsza oferta d5100 to 2150 zł. http://www.megamarket.com.pl/nikon-aparat-nikon-d5100-18-105mm-vr-,id-123777#opinie_tab , natomiast d3200 to 2100 zł: http://www.ceneo.pl/16695531
Zastanawiam się, czy obiektyw zastosowany w powyższym d5100 to "oficjalny", nieokrojony w żaden sposób kitowy obiektyw? Bo z tego co widzę, to jest to "jakaś" seria DX, która z tego co zrozumiałem oznacza pewnego rodzaju okrojoną funkcjonalność. Do tego cena aparatu z tym "dłuższym niż 18-55mm" obiektywem jest dość niska, porównując, np. z ofertą konkurencyjnego Canona EOS 600d, który przy podobnych długich ogniskowych cenowo wyskakuje o wiele, wiele wyżej. Skąd ta różnica cenowa w tym segmencie?
Jeśli chodzi o te nikony, to z tego co widzę, cena,( jeśli chodzi o nowy aparat) praktycznie nie różnicuje aparatów, więc stąd mam dylemat, który wziąć, bo z tego co rozumiem, d5100 to tylko obrotowy ekranik więcej niż d3200...
Szukałem ofert używanych modeli, ale w obu przypadkach nie znalazłem ani jednego modelu w korzystnej cenie i z takim obiektywem, dlatego zastanawiam się najbardziej nad wzięciem d5100 z powyższej oferty.
Mam prośbę, czy dobrze kombinuję z wyborem aparatu, a jesli nie to czy moglibyście doradzić mi, który aparat lepiej się sprawdzi, albo po prostu, który lepszy?
pozdrawiam
Polecam d5100 + 18-105. DX to nie jest nic okrojonego tylko nie jest to pełna klatka (FX). Radze poczytać trochę o foceniu lustrzanką.
D5100 to nie tylko obrotowy ekran. To jest wyższa półka.
astramus
02-09-2013, 23:45
Jeśli pytasz o LEPSZY no to zdecydowanie wyższy model D5100. Szukanie również nie boli: https://www.google.pl/#q=d3100+vs+d5100
M.
rychu_cmg
03-09-2013, 00:55
Za kolegami do 2000 zł w systemie Nikona D5100 z 18-105 jest najlepszym wyborem. Choć w dużych sklepach trzeba uważać bo sprzedawcy zachęcają do wybrania Sony.
Dzięki za odpowiedzi. Widzę, że dobry jest ten wybór d5100, jeżeli myślę o nowym aparacie ze sklepu.
A teraz jeszcze trochę namieszam, bo rozglądając się jeszcze po forach i aukcjach dowiedziałem się, że dużo ludzi porównywało jeszcze aparat d5100 ze starszym uźywanym d90.
Na aukcjach znalazłem powyższy d90 w podobnej cenie z takim samym obiektywem jak d5100 18-105, tyle że jest on używany, ale z kilkoma dodatkami (filtr polarazycajny itp.). Natomiast na innej aukcji znalazłem za 2500 zł d90 + dwa obiektywy (18-105 i 50) z dodatkową lampą.
I tutaj pojawia się mój dylemat, czy dopłacić do starszego już, 5 letniego aparatu d90 z dodatkami, czy kupić nowy 2 letni d5100. Chodzi mi o to, że nie jestem pewien, czy jako amator skorzystam z funkcji, które dadzą mi te dodatkowe akcesoria, przynajmniej w tym momencie.
Dzięki za odpowiedzi. Widzę, że dobry jest ten wybór d5100, jeżeli myślę o nowym aparacie ze sklepu.
A teraz jeszcze trochę namieszam, bo rozglądając się jeszcze po forach i aukcjach dowiedziałem się, że dużo ludzi porównywało jeszcze aparat d5100 ze starszym uźywanym d90.
Na aukcjach znalazłem powyższy d90 w podobnej cenie z takim samym obiektywem jak d5100 18-105, tyle że jest on używany, ale z kilkoma dodatkami (filtr polarazycajny itp.). Natomiast na innej aukcji znalazłem za 2500 zł d90 + dwa obiektywy (18-105 i 50) z dodatkową lampą.
I tutaj pojawia się mój dylemat, czy dopłacić do starszego już, 5 letniego aparatu d90 z dodatkami, czy kupić nowy 2 letni d5100. Chodzi mi o to, że nie jestem pewien, czy jako amator skorzystam z funkcji, które dadzą mi te dodatkowe akcesoria, przynajmniej w tym momencie.
Zobacz te tematy:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=179105
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=213577
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=196674
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=188547
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=226466
Dla amatora 5100 z obiektywem 18-105mm to dobry wybór. D90 to już półprofesjonalny sprzęt, kosztuje więcej, w grę wchodzi tylko używany a to już większe ryzyko awarii i może się okazać za jakiś czas, że nie używasz wielu funkcji.
Czytałem już wiele z tych porównań d5100 i d90, jednak przyznam, że cały dylemat narodził się tak naprawdę, gdy znalazłem tę auckję:
http://tablica.pl/oferta/nikon-d90-dwa-obiektywy-lampa-wyzwalacze-i-inne-ID3z63B.html#1e99a54dba
Za 2500 zł miałbym już na start prawie cały osprzęt, jaki mi się może przydać, jednak z drugiej strony zastanawiam się, czy wykorzystam chociaż część z tych rzeczy. No i do tego, jak kolega wyżej mówi, to używka, czyli prawdopodobieńśtwo awarii wzrasta na pewno. Czy to faktycznie jest taka dobra okazja?
Widzisz, ja bym wybrał D90 ze względu na lepszy wizjer, dwa pokrętła oraz CLS. Dochodzi jeszcze współpraca ze starszymi obiektywami bez silnika AF. Na początek D5100 jest super aparatem z lepszą matrycą, do tego masz możliwość kupna nowego. Decyzję musisz podjąć sam.
Jeśli chodzi o ten sprzęt z tablicy - jaki ma przebieg? Możesz odebrać osobiście?
Co do tego D90 z tablicy. Tak, mogę odebrać osobiście, właśnie umawiam się na oględziny dzisiaj. Tylko nie wiem, do końca na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego aparatu, pewnie to co mogę sprawdzić to czy mechaniczne części działają i czy po prostu da się zrobić zdjęcie ;p Mówisz że przebieg, czyli ilość zdjęć?
Z tego co się dowiedziałem z rozmowy telefonicznej to aparat był używany raczej amatorsko, tzn. sprzedawany jest z braku czasu. Przebieg ok 12 tys. Chyba nie tak dużo, żeby odpuszczać?
A tak w ogóle, to czy da się wyzerować licznik? Bo chciałbym dzis sprawdzić programem jakimś, albo w inernecie na jakiejś stronie, czy faktycznie przebieg się potwierdza z tym co mówił sprzedający.
A tak w ogóle, to czy da się wyzerować licznik? Bo chciałbym dzis sprawdzić programem jakimś, albo w inernecie na jakiejś stronie, czy faktycznie przebieg się potwierdza z tym co mówił sprzedający.
Da się wyzerować, zmniejszyć i zwiększyć. Jaki przebieg podaje sprzedający? Ile ma napstrykane możesz sprawdzić np programem Opanda lub poprzez strony http://www.nikonshuttercount.com/ i http://www.camerashuttercount.com/
Dexter88
03-09-2013, 12:13
Za 2500 z lampą i 50 opłaca się brać. 12k to jest mało w sumie, ja kupowałem swojego czasu marki 1 i 2 z przebiegami ponad 20k, więc nie jestem uprzedzony do używek, a obiektywy to już w ogóle, mój najstarszy ma 11 lat i nie myślę go zamieniać. A jeśli chodzi o ergonomię, to oba (5100 i 90) mają słabe matryce jak dla mnie, więc wybrałbym zdecydowanie coś, co przynajmniej normalnie się używa, a nie klnąć co 5 minut, gdzie jest zaszyta ta funkcja lub w ogóle wykrojona.
Gesendet von meinem GT-N7100 mit Tapatalk 2
Kup D90, pomimo troszkę słabszej matrycy wszystko inne jest na plus.
Od dzisiaj mam również D5100, przesiadka z D5000 i powiem tak, plastik fantastik, D5000 był lepiej wykonany, guzikologia beznadziejna, w najbliższych dniach porównam osiągi matrycy pomiędzy D5100 vs D90.
Tak chwalony D5100 przez innych dla mnie jest beznadziejny, ciągle błądzę miedzy guzikami, rozmieszczone fatalnie.
Dla kogoś kto kupuje jako pierwszy korpus Nikona nie powinno stanowić to problemu, przesiadka z tradycyjnej guzikologi Nikona na D5100 to porażka.
tomik123
03-09-2013, 17:55
I teraz kwestia kwoty. Mam do wydania do 2200 zł. Jeżeli decyduję się na taki a nie inny obiektyw to najtańsza oferta d5100 to 2150 zł.
Zrób sobie wycieczkę ;) ok. 120km - cena 1999zł. http://www.mediamarkt.pl/kielce/oferta-specjalna/aparat-nikon-d5100-18-105mm-vr-,id-152353
Pozdrawiam!
Andrzej1974
06-09-2013, 19:31
w najbliższych dniach porównam osiągi matrycy pomiędzy D5100 vs D90.
Z chęcią zobaczę to porównanie... ;-)
Tak chwalony D5100 przez innych dla mnie jest beznadziejny, ciągle błądzę miedzy guzikami, rozmieszczone fatalnie.
Podobne odczucie (czytałem o tym w necie) mieli ci, którzy przesiadali się na D7100... ;-)
P.S. Dla mnie D5100 jest barrrrrdzo... "nadziejny" i jak na razie nie zgubiłem się. Osobiście polecam D5100 bo wart swej ceny. ;-)
ja tez kiedys wybralem wlasnie D5000 bo pasowaly mi guziki jak w kazdej poprzedniej Nikonowej serii
jednak jak by niebylo guziki po lewej stronie do podstawa
a juz latanie po menu jak na dotykowym jak d650 to dla mnie masakra (kumpel ma)
Andrzej1974
07-09-2013, 09:16
a juz latanie po menu jak na dotykowym jak d650 to dla mnie masakra (kumpel ma)
Hmm... szczerze mówiąc mam D5100 i jakoś nie latam po menu, jak niektórzy to opisują na swoich przykładach. Jak się wszystko poustawia raz a dobrze (wg. swoich potrzeb) to naprawdę jest się w menu naprawdę wyjątkowo rzadko a wiele rzeczy można zrobić podczas obróbki, przez którą i tak przechodzi każde moje zdjęcie...
Dexter88
07-09-2013, 10:33
To się ciesz, bo ja robiąc jedną sesje d5100 klnąłem jak szewc, czemu wszystko musi być pochowane. Identyczną sytuację miałem z 600d.
I jakoś nie potrafię sobie wyobrazić "poustawiania" wszystkiego, bo warunki i potrzeby zmieniają się na bieżąco...
blackside
07-09-2013, 11:33
Co wszystko pochowane... proszę napisz bo nie trybie ? :P
Sam też mam i głębiej jak "i" nie wchodze - a to faktycznie bładzenie... jedek klik i kierunek i ok -
Nie kumam co można co chwile zmieniać, że jest to aż tak wkurzające by klnąć :P . Chyba że ktoś co kilka zdjęć robi wzorzec bieli :P
Albo co kilka zdjęć zmienia pomiar/AF- wówczas faktycznie na dłużą mete może to być udręką. Dla zwykłego zjadacza myślę problem nie istnieje tylko jest na siłe kreowany przez userów innych puch.
Aparat mam 5 rok i jakość menu i ilość przycisków nie powoduje u mnie flustracji... ;-)
Dexter88
07-09-2013, 11:54
Oczywiście, że chociażby pomiar z segmentowego na punktowy i z powrotem; brak dedykowanych +/- do powiększania (żeby sprawdzać jak z focusem); brak blokady pomiaru światła (*), osobnego kółka dla f i czasów; szybkiego wyboru trybu AF? Można by dalej wymieniać, ale po co, tylko nie pisz, że problem nie istnieje, bo czasem właśnie tylko za to się płaci potem dwa razy więcej za puszkę :P
blackside
07-09-2013, 12:31
Jeśli ktoś chce to płaci- jak widać nie wszyscy chcą. Bo sporej części ludzi to nie przeszkadza że zamiast zrobić 100 zdjęć na 2 minuty zrobie 50 :P
Problemu z dwoma kółkami dla mnie nie ma <a miałem D90 3 dni> bo nie czułem najmniejszej róznicy w wygodzie <lol> A ilość guzików jak widać po moim wyborze , nie wygrała. Uznałem że dla mnie nie są niezbędne i to co mam w zupełności mi wystracza.
Jest to trzeci "kastrat" w mojej praktyce... więc jakby było jak pisze wileu po pierwszym powinienem zmienić body :P
Andrzej1974
07-09-2013, 13:00
To się ciesz, bo ja robiąc jedną sesje d5100 klnąłem jak szewc, czemu wszystko musi być pochowane. Identyczną sytuację miałem z 600d.
I jakoś nie potrafię sobie wyobrazić "poustawiania" wszystkiego, bo warunki i potrzeby zmieniają się na bieżąco...
Tak się zastanawiam Dexter88 gdzie tak Ci się bardzo te warunki i potrzeby zmieniają, że musisz non stop grzebać w menu aparatu? Hmm... załóżmy, że robisz zdjęcia np. na imprezce u cioci (imieniny zakrapiane wódeczką). Siedzicie sobie przy stole przy kielichu i od czasu do czasu robisz zdjęcie do albumu rodzinnego. Jak bardzo zmieniają Ci się w tym czasie "warunki i potrzeby", że musisz grzebać w menu? Podobnie gdy robisz sesyjkę np. z modelką w studiu. Czy aż tak mocno Ci się zmieniają warunki, że musisz siedzieć non stop w menu? Pozwól, że zapytam: ile razy ustawiasz np. w menu jakość zapisu zdjęć? Bo ja ustawiłem tylko raz na "RAW" i to mi wystarczyło. Albo ile razy ustawiasz funkcję np. Picture Color czy D-Lighting? Naprawdę wszystko, co jest mi potrzebne do zrobienia zdjęcia (w tym przede wszystkim iso, czas czy przysłona), mam w D5100 po ręką i nie muszę zaglądać non stop do menu, jak niektórzy tutaj piszący. Ostatnio cykałem np. nim foty na ślubie i weselu u siostry i wierz mi... ani razu nie wszedłem do menu aparatu, żeby coś przestawić. Pzdr. i życzę mniej przeklinania. Fotografowanie ma być czymś miłym a jeśli kogoś wkurza to niech sobie to daruje. Takie jest moje zdanie. Jeszcze raz pzdr. ;-)
Oczywiście, że chociażby pomiar z segmentowego na punktowy i z powrotem; brak dedykowanych +/- do powiększania (żeby sprawdzać jak z focusem); brak blokady pomiaru światła (*), osobnego kółka dla f i czasów; szybkiego wyboru trybu AF? Można by dalej wymieniać, ale po co, tylko nie pisz, że problem nie istnieje, bo czasem właśnie tylko za to się płaci potem dwa razy więcej za puszkę :P
Hmm... sprzedaj więc D5100 i kup sobie 3 razy droższy D7100. Wtedy będziesz hepi. ;-) Dla mnie puszka D5100 jest warta swej ceny i w żaden sposób mnie nie ogranicza brak 2-go pokrętła, czy dziesiątki innych ficzerów wyciągniętych na korpus, za które się niepotrzebnie płaci. Dla mnie liczy się jakość obrazka a nie tego typu bzdety. Hmm... być może ktoś lubi mieć na aparacie 3 ekraniki... mi wystarczy 1... ;-)
oba (5100 i 90) mają słabe matryce jak dla mnie, więc wybrałbym zdecydowanie coś, co przynajmniej normalnie się używa
To jakie aparaty twoim zdaniem mają lepszą matrycę niż D5100 ?
Oczywiście, że chociażby pomiar z segmentowego na punktowy i z powrotem; brak dedykowanych +/- do powiększania (żeby sprawdzać jak z focusem); brak blokady pomiaru światła (*), osobnego kółka dla f i czasów; szybkiego wyboru trybu AF? Można by dalej wymieniać, ale po co, tylko nie pisz, że problem nie istnieje, bo czasem właśnie tylko za to się płaci potem dwa razy więcej za puszkę :P
Ma też małą matrycę APS-C, która na dodatek nie ma stabilizacji !, ma jedno gniazdo na karty SD, nie ma wbudowanego wifi ani gps, nie ma śrubokręta, a ponadto.... i można tak wymieniać i wymieniać.... ale po co jeśli autor wątku szuka aparatu do amatorskiej zabawy. :/
Ja już 2 lata bawię się D5100 i różne ciekawe rzeczy udało mi się nim osiągnąć. Fakt, że zaczyna brakować mi niektórych FUNKCJI (nie dodatkowych guzików), ale i tak więcej da mi kupienie lepszych obiektywów niż zmiana puszki na 2 razy droższą i o połowę cięższą.
Andrzej1974
07-09-2013, 15:36
Ja już 2 lata bawię się D5100 [...] więcej da mi kupienie lepszych obiektywów niż zmiana puszki na 2 razy droższą i o połowę cięższą.
Mam identyczne odczucia. :-)
P.S. Niektórzy myślą, że jak kupią nową i 3x droższą puszkę z dziesiątkami przycisków czy pokręteł na jej korpusie, to nagle zaczną robić "niesamowite zdjęcia", które będą zapierały dech w piersiach. Ech... ;-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.