PDA

Zobacz pełną wersję : Wycena zdjęcia



Agnieszka123
28-08-2013, 10:19
Może ktoś z Was się orientuje na ile można wycenić zdjęcie o rozdzielczości 1280x800px mające być tłem na stronę www ?

Aeon88
28-08-2013, 11:01
Od razu Ci powiem że na tło to zdjęcie będzie za małe, bo 1280px w poziomie to mają tylko stare laptoki, telefony i tablety. Chyba, że zdjęcie będzie tylko częścią tła. Zachęć kupującego do kupna większego rozmiaru podając taki powód. Wycenę poda Ci ktoś inny, ja się nie znam.

m-a-r
28-08-2013, 11:03
czy zdjecie robione specjalnie pod to zlecenie czy też zdjecie które kiedyś zrobiłeś i poprostu trafił się kupiec?

Agnieszka123
28-08-2013, 12:01
Dzięki za odpowiedzi.

Taki wymiar chce klient ale spróbuję go przekonać, że jest za mały (bo też tak uważam) .
Zdjęcie nie było robione specjalnie na zamówienie, klient znalazł je w internecie.

credka
28-08-2013, 15:09
Klient poziomu Kruk (biżuteria) czy jakiś przydomowy kebab?

Alter
28-08-2013, 16:21
Klient poziomu Kruk (biżuteria) czy jakiś przydomowy kebab?

A jakie to ma znaczenie ?

Aeon88
28-08-2013, 17:01
Hehe, ogromne :) to chyba najważniejsza kwestia w całej sprawie :P razem z polami eksploatacji :)

Dexter88
28-08-2013, 20:41
A jakie to ma znaczenie ?

Takie, że od kebaba zawołasz parę zł, a pod firmę sprzedającą biżuterię etc. paręset zł?

Alter
30-08-2013, 18:52
Czyli mam rozumieć, że klient od kebaba i biżuterii dostaną taką samą usługę za różne ceny.

martin204
30-08-2013, 21:13
Czyli mam rozumieć, że klient od kebaba i biżuterii dostaną taką samą usługę za różne ceny.
Tak... niestety tak...

Aeon88
30-08-2013, 22:03
Dziwi Cię to? Krótko mówiąc, jak zawołasz 100zł za zdjęcie u kebaba to Cię wyśmieje że drogo. Jak zawołasz tyle u Kruka to Cię wyśmieje że mu jakąś lipe odstawisz, kiepskie zdjęcia zrobisz i co mu z tego będzie, bo co można zrobić za 100zł, conajwyżej przyjechać dopiero na miejsce sesji, a gdzie robota? Wkońcu zdjęcie biżuterii będzie miało całkiem inny krąg odbiorców, na większej ilości pól eksploatacji, i będzie zarabiało dla Kruka o wiele więcej niż analogiczna fotografia dla Kebaba. To się liczy.

freefly
30-08-2013, 23:33
Dziwi Cię to? Krótko mówiąc, jak zawołasz 100zł za zdjęcie u kebaba to Cię wyśmieje że drogo. Jak zawołasz tyle u Kruka to Cię wyśmieje że mu jakąś lipe odstawisz, kiepskie zdjęcia zrobisz i co mu z tego będzie, bo co można zrobić za 100zł, conajwyżej przyjechać dopiero na miejsce sesji, a gdzie robota? Wkońcu zdjęcie biżuterii będzie miało całkiem inny krąg odbiorców, na większej ilości pól eksploatacji, i będzie zarabiało dla Kruka o wiele więcej niż analogiczna fotografia dla Kebaba. To się liczy.

Ciekawa teoria, bardzo ciekawa.
Np. zgłoszę się jutro do Ciebie z zapytaniem o wycenę usługi fotograficznej. Dostaniesz wytyczne co ma być na zdjęciu. Nie powiem Ci czym moja firma zajmuje (czy to Kruk, czy kebab). Ciekawe jak Twoja teoria zadziała w praktyce. ;-)

shaolin
31-08-2013, 10:04
Ta teoria akurat jest ok, na dodatek dziala ale w druga strone - czesto ci, ktorzy maja kase chca foty jak najtaniej ;)

martin204
31-08-2013, 11:49
Jeszcze ważna sprawa kto zrobił (sprzedaje to zdjęcie) np. za sesję dla APARTu Tyszka kasuję tak w mocnym przybliżeniu powiedzmy 100000zł - myślę że każdy z nas podobną sesję mógłby zrobić spokojnie za połowę ceny...(pomijając kto ma promować swoją twarzą produkt... czy to będzie Anja Rubik czy inna modelka)
Ale czy Apart skorzystałby z naszej ofert ... myślę że nie, bo liczy się nazwisko fotografa a co za tym idzie "renoma" - choć moim zdaniem nie do końca słusznie.
Podobnie ma się sprawa z producentem kebebów ale z odwrotnością o 180 stopni ... on raczej nie będzie korzystał z usług Tyszki więc za sesję nie zapłaci 100000zł... a powiedzmy 100zł ... i to jest moim zdaniem wyznacznik ceny bo klient kebaba bedzie widział tylko zdjęcie a ludzie z APARTu wiedzą ile zachodu, ludzi i sprzętu potrzeba aby to zdjęcie powstało... a i najważniejsze pomysł na zdjęcie... Pan Kebab (przepraszam że tak piszę nie chcę nikogo urazić) prawdopodobnie nie zdaję sobie sprawy że aby powstało zdjęcie nie wystarczy komórka lub "profesjonalna lustrzanka - najlepiej w promocji MM lub innego supermarketu dumnie reklamowanego na bilboardach. Dla niego to nadal tylko zdjęcie.... mały pstryk wyjąc kartę i gotowe... (piszę to z własnego doświadczenia co prawda nie chodzi o Pana Kebab ale podobną małą firemkę...)
Pozdrawiam

Aeon88
31-08-2013, 20:49
Ciekawa teoria, bardzo ciekawa.
Np. zgłoszę się jutro do Ciebie z zapytaniem o wycenę usługi fotograficznej. Dostaniesz wytyczne co ma być na zdjęciu. Nie powiem Ci czym moja firma zajmuje (czy to Kruk, czy kebab). Ciekawe jak Twoja teoria zadziała w praktyce. ;-)

Zapytam się jaki zasięg będzie miała reklama w którym zdjęcie będzie publikowane, jak mi powiesz cała Polska, X salonów, billboardy itp to będę wiedział, że Kebabem raczej nie jesteś ;)

Tak czy siak, za zdjęcie kebab nie zapłaci Ci tyle co Kruk. I na odwrót. Więc coś w tej teorii jest na rzeczy, nawet jeśli wygląda na błędną.

plan3s
01-09-2013, 01:55
Cena zależy od renomy, kosztów popełnienia zdjęcia, cen podobnych stocków i w zasadzie od tego ile klient może maksymalnie przeznaczyć na zdjęcie. Stąd też różnica w cenach Pana Kebaba i Pana Kruka. A to, że tacy Panowie Kruki często lubią mieć tańszą opcję wynika tylko z tego, że przy takich zamówieniach dochodzi jeszcze prestiż - można powiedzieć że dopłaca się trochę do własnego portfolio. Następna taka sesja pewnie byłaby już droższa.

Tu mamy sytuację taką, że masz już zdjęcie i musisz je wycenić. Pomyśl na ile siebie cenisz i dodaj do tego 10%-20%. Jak się zgodzi to będziesz szczęśliwy, jak nie to stargujesz się do jego maksimum - po to te kilka procent więcej.

sailor
03-09-2013, 11:57
Jeszcze ważna sprawa kto zrobił (sprzedaje to zdjęcie) np. za sesję dla APARTu Tyszka kasuję tak w mocnym przybliżeniu powiedzmy 100000zł

wiesz czy zgadujesz?


myślę że każdy z nas podobną sesję mógłby zrobić spokojnie za połowę ceny...

wiesz czy zgadujesz?


ludzie z APARTu wiedzą ile zachodu, ludzi i sprzętu potrzeba aby to zdjęcie powstało... a i najważniejsze pomysł na zdjęcie...

wiesz czy zgadujesz?
gdyby bylo jak piszesz Tyszka nie robilby sesji dla apartu bo ostatnie kilka sesji to odgrzewany kotlet zywcem skopiowany z zachodnych firm.

skor mowa o stawkach - pan z kebebu kupuje gotowe zdjecie na ulotke. apart kupuje sesje zdjeciowa z prawami do eksploatacji na calym swiecie i na kazdym polu eksploatacji - z reklama wielkoformatowa i telewizja wlacznie. Stad podstawowa roznica w cenie. Druga roznica jest to ze przyslowiowy apart kupuje nie jedno zdjecie a umowiona liczbe zdjec z sesji. do tego sesja trwa np tydzien. i niekoniecznie w Polsce. Stad roznica.
Oczywisice nazwisko tez robi swoje choc akurat w tym konkrentym przypadku za nazwisko bym chcial obnizenia stawki - chyba ze bylby to Tyszka sprzed 15 lat.