PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon D40x - blokująca się migawka.



Nick On
27-08-2013, 13:25
Wiem, że ten temat się pojawił, ale dość dawno i bez dokładnych konkluzji. Może po takim czasie pojawiły się jakieś nowe doświadczenia i spostrzeżenia.

W modelu Nikon D40x od jakiegoś czasu pojawia się komunikat "Błąd.Naciśnij ponownie spust migawki." Po naciśnięciu nie dzieje się niestety nic, wyłączanie i włączenie aparatu nic nie daje. Wyjmowanie baterii też. Odłączanie obiektywu i czyszczenie styków także. Przeczytałem w internecie, że sposobem na to zjawisko jest odkręcenie dolnej pokrywki i pokręcenie czerwonym kółkiem zębatym stanowiącym część napędu lustra. Rzeczywiście to działa, ale tylko na jakiś czas. Można zrobić czasem 7, a czasem 30 zdjęć. I znów blokada. Na razie jeszcze nie próbowałem smarować tego czerwonego kółka smarem (co jest zalecane w radach internetowych).
Oczywiście sprawdziłem w punktach naprawy aparatów cyfrowych ile kosztuje przywrócenie mojego sprzętu do życia. Co ciekawe ceny wahają się od 200 do 700 zł (!). Jedni twierdzą, że trzeba wymienić silnik napędu lustra, inni, że silnik i czujnik położenia lustra, a jeszcze inni, że silnika nie trzeba wymieniać, bo przecież działa, tylko jakiś element mechanizmu napędu lustra (zębatka, popychacz itp.) Tak na marginesie silnik do tego modelu kosztuje ok. 50 zł, a 300 zł biorą za wymianę. A to połowa aktualnej wartości sprzętu. Tak więc pozostaje naprawa w warunkach domowych. I tu pytanie - może ktoś miał do czynienia z takim zjawiskiem jak ja i może ma jakieś cenne wskazówki, rady. Może jest jakiś prosty sposób na zdiagnozowanie i naprawę tego aparatu. I czy wspomniane smarowanie rzeczywiście rozwiązuje problem, a jeśli tak to jakim smarem posmarować.

Zauważyłem jeszcze dwa dziwne zjawiska być związane z moim problemem. Może to pomoże w dokładniejszym zdiagnozowaniu usterki.

1. Czasami po włączeniu aparatu i po naciśnięciu spustu słychać tylko dźwięk jakby obracających się części (silnik, zębatki ?) natomiast nie działa migawka i lustro. Czasami zdarza się to kilka razy zanim wreszcie lustro zaskoczy.

2. Przy zablokowaniu migawki akumulator "blokuje się", i aparat przestaje działać (brak komunikatu "Błąd.Naciśnij ponownie spust migawki". Po włożeniu do ładowarki nawet na kilka sekund akumulator "ożywa". Na niektórych akumulatorach jednak nie ma tego efektu.


Jeszcze jedna uwaga. Zrobiłem wczoraj ok. 150 zdjęć bez problemu (na świeżo naładowanym akumulatorze). Po przestawieniu formatu z JPEG na RAW po kilku zdjęciach aparat znów się zablokował.

zgera
27-08-2013, 14:44
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=113992

Przeczytaj ten wątek do końca, szczególnie ostatni post, podobno problemem jest jakaś zębatka pod dolną pokrywą aparatu.

Nick On
13-09-2013, 13:41
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=113992

Przeczytaj ten wątek do końca, szczególnie ostatni post, podobno problemem jest jakaś zębatka pod dolną pokrywą aparatu.
Znam ten sposób. Stosowałem go i rzeczywiście pomaga ale jedynie na kilka-kilkadziesiąt zdjęć. Póżniej znów blokada.

Czy ktoś zna inne sposoby?

Wakacje się skończyły - może więc ktoś nowy to przeczyta i mi pomoże?

Czy naprawdę nikt nie ma pojęcia jak się z tym uporać?

Ponawiam pytanie - nie stać mnie na zapłacenie koszmarnie wysokiej ceny (w stosunku do wartości) za naprawę tego aparatu. W ramach solidarności proszę więc o rady.

TOP67
13-09-2013, 15:12
Ile jeszcze razy zapytasz o to samo? Skoro nikt nie odpisał, to znaczy, że nie wie jak pomóc. A zwłaszcza wirtualnie.

Sam silnik zapewne działa, więc do wymiany jest cały zespół naciągu lustra. Koszt $50 plus transport z USA, cło, VAT itp. 300 zł za całość nie jest mocno przesadzone.

Nick On
18-09-2013, 11:54
Ile jeszcze razy zapytasz o to samo? Skoro nikt nie odpisał, to znaczy, że nie wie jak pomóc. A zwłaszcza wirtualnie.

Sam silnik zapewne działa, więc do wymiany jest cały zespół naciągu lustra. Koszt $50 plus transport z USA, cło, VAT itp. 300 zł za całość nie jest mocno przesadzone.

Tak się składa, że serwisy życzą sobie 350 zł za wymianę jedynie samego silnika (który kosztuje 38 zł na ebay). O wymianie całego tzw. Aperture Control Mechanism nawet nie było mowy. Zapewne koszt przekroczyłby wartość aparatu. Stąd moje poszukiwania sposobu samodzielnej naprawy.

TOP67
18-09-2013, 11:58
Samodzielna naprawa, to rozebranie aparatu w drobny mak. Łącznie z demontażem matrycy i migawki. I nie ma gwarancji, że to tylko silnik, bo skoro kręci, to raczej działa. O ile podobna naprawa D80 jest opłacalna, to przy D40 staje się to wątpliwe.

Nick On
19-09-2013, 12:15
Samodzielna naprawa, to rozebranie aparatu w drobny mak. Łącznie z demontażem matrycy i migawki. I nie ma gwarancji, że to tylko silnik, bo skoro kręci, to raczej działa. O ile podobna naprawa D80 jest opłacalna, to przy D40 staje się to wątpliwe.


Święte słowa. Dlatego też nie rozumiem serwisów, które życzą sobie 350 zł za wymianę silniczka w D40. Gdyby chcieli powiedzmy 150 zł, prawie każdy by się zdecydował na naprawę. I tak by na tym zarobili. A tak przytłaczająca większość ludzi kupuje nowy aparat, stary rzucając w pudełku do szafki lub sprzedając na części.

MstrG
19-09-2013, 13:02
Święte słowa. Dlatego też nie rozumiem serwisów, które życzą sobie 350 zł za wymianę silniczka w D40. Gdyby chcieli powiedzmy 150 zł, prawie każdy by się zdecydował na naprawę. I tak by na tym zarobili. A tak przytłaczająca większość ludzi kupuje nowy aparat, stary rzucając w pudełku do szafki lub sprzedając na części.

Ty byś za 100zł rozebrał w drobny mak aparat, a później go złożył? Nie płacisz tylko za czas, ale i za wiedzę.

Obelix
19-09-2013, 13:10
Witam
Pozwolę się wtrącić - w tym modelu matrycy demontować nie trzeba by dostać się do silnika. Natomiast całą komorę lustra należy wytargać z aparatu. Oraz zdemontować migawkę.
Co zaś samej usterki się tyczy - daję gwarancję że to silnik. To problem całej rodziny aparatów - D40, D40x oraz D60. Silnik ten wykonuje bardzo niewdzięczną pracę - kręci lewo-prawo, nie tak jak wspomniany D80 - w tym modelu silnik kręci się tylko w jedną stronę. Poza tym silniki we wspomnianej rodzinie pobierają spory prąd, a co za tym idzie wypalają się szczotki komutatora - objawy to brak styku i zawieszanie się silnika. Po ruszeniu palcem czerwonej zębatki pojawia się styk i silnik na chwilę ożywa. Ale tylko na chwilę.
Czy wymiana jest opłacalna? - na to pytanie musi sobie odpowiedzieć Właściciel aparatu. Ja powiem tylko tyle - w D40x jest identyczna matryca jak w D80 - natomiast przepaścią jest ergonomia. Jeżeli jednak ergonomia nie jest przeszkodą - to warto go zrobić. Nowy silnik pokręci jakieś 40 tysięcy klatek - taka jest mniej więcej żywotność tego elementu. A na alledrogo taki silnik można nabyć za ~80zł. Pozostaje tylko kwestia jego wymiany...

Pozdrawiam

TOP67
19-09-2013, 14:31
Przejrzałem serwisówkę D40 i D60, w D40x zapewne jest podobnie. Faktycznie rozbiera się go inaczej niż D90, którego robiłem. Jeśli faktycznie to tylko silnik, to wymiana może być opłacalna. Skoro w handlu są same silniki (a do innych modeli nie ma), to coś może być na rzeczy.

Nisk On. Zamów ten silnik.

Obelix
19-09-2013, 14:38
D90 jest faktycznie bardziej parszywe niż D40x, choć i w serii D40/D60 jest jedno niewesołe miejsce przy rozbieraniu - ale to wszystko i tak nic w porównaniu do takiego D700.
PS. Silniki do innych modeli również są dostępne.

Nick On
24-09-2013, 12:16
Bardzo dziękuję wszystkim za zainteresowanie. Rzeczywiście najbardziej podejrzany jest silnik. Chociaż wczoraj udało mi się zrobić kilkadziesiąt zdjęć bez zacięć. Gdyby więc szczotki były wypalone to chyba wcześniej już by nie było styku. No, ale może się mylę.

TOP67
24-09-2013, 12:19
Jak chcesz zaryzykować, to na allegro jest używany D40 w kawałkach. Cały zespół kosztuje 80 zł. Powinien być identyczny z D40x (na pewno sam silnik jest).

Nick On
26-09-2013, 13:41
Jak chcesz zaryzykować, to na allegro jest używany D40 w kawałkach. Cały zespół kosztuje 80 zł. Powinien być identyczny z D40x (na pewno sam silnik jest).

Pomyślę o tym, chociaż skoro w tych modelach pada głównie silnik, istnieje obawa, że w tym "D40 w kawałkach" też jest uszkodzony. I właśnie dlatego ktoś się go pozbywa. Tak czy inaczej jakoś zdobędę ten silnik i postaram się go wymienić. Szkoda, że serwisy tak wysoko się cenią. Jeśli forumowicze mają jakieś cenne wskazówki, które pomogą mi w wymianie - będę wdzięczny. O kondensatorze, który trzeba rozładować już wiem. Może ktoś zna jakiś sposób "na skróty", dzięki któremu można uniknąć rozbierania całego aparatu.

TOP67
26-09-2013, 13:47
Pomijasz rozbieranie tylnej i górnej ścianki. Resztę musisz zrobić, łącznie z odkręceniem matrycy. Pod nią są śruby mocujące całą komorę lustra.

Borat1979
26-09-2013, 14:20
Święte słowa. Dlatego też nie rozumiem serwisów, które życzą sobie 350 zł za wymianę silniczka w D40. Gdyby chcieli powiedzmy 150 zł, prawie każdy by się zdecydował na naprawę. I tak by na tym zarobili.
Zarobią więcej gdy jak kupisz nowy aparat :)

Nick On
27-09-2013, 13:03
Pomijasz rozbieranie tylnej i górnej ścianki. Resztę musisz zrobić, łącznie z odkręceniem matrycy. Pod nią są śruby mocujące całą komorę lustra.

No tak, ale żeby odkręcić matrycę, a później komorę lustra, trzeba rozebrać cały aparat od tyłu. Myślałem, że ktoś zna sposób jak wymienić sam silnik od przodu. Niemniej bardzo dziękuję za zainteresowanie i wskazówki. Jeśli pojawią się jakieś sugestie, które mogą mi dodatkowo pomóc - będę wdzięczny.

TOP67
27-09-2013, 13:15
I dlatego to tyle kosztuje.

Obelix
27-09-2013, 14:57
Nie ma możliwości by wymienić silnik "na skróty". Po drodze trzeba również odlutować flexa od migawki, co już jest niewesołe z punktu widzenia ponownego montażu. A żeby tego było mało to kable zasilające od PCB lampy również są do odlutowania, więc kondensator trzeba wyjąć, bo kable idą pod nim (jest wklejany). No i 4 przewody od lampy błyskowej - w sumie trochę lutowania tam jest.

Nick On
30-09-2013, 11:48
D90 jest faktycznie bardziej parszywe niż D40x, choć i w serii D40/D60 jest jedno niewesołe miejsce przy rozbieraniu - ale to wszystko i tak nic w porównaniu do takiego D700.
PS. Silniki do innych modeli również są dostępne.


No tak, widziałem metodę rozbierania D700. To rzeczywiście sport ekstremalny. A tak do rzeczy - gdzie jest to "niewesołe miejsce" przy rozbieraniu D40x?


Nie ma możliwości by wymienić silnik "na skróty". Po drodze trzeba również odlutować flexa od migawki, co już jest niewesołe z punktu widzenia ponownego montażu. A żeby tego było mało to kable zasilające od PCB lampy również są do odlutowania, więc kondensator trzeba wyjąć, bo kable idą pod nim (jest wklejany). No i 4 przewody od lampy błyskowej - w sumie trochę lutowania tam jest.

Lutowanie nie stanowi dla mnie problemu, bardziej obawiam się ewentualnej ponownej kalibracji aparatu. Czy w tej kwestii są jakieś zagrożenia?

Obelix
30-09-2013, 15:02
W przypadku wymiany silnika nie trzeba nic kalibrować. Kłopotliwe miejsce to flex przy migawce. Należy również zwrócić uwagę aby nie przestawić enkodera względem położenia wałka napędowego lustra - w serwisówce nie ma o tym mowy, gdyż silnik nie występuje jako osobny element, lecz w komplecie z zespołem napędowym.

TOP67
18-10-2013, 22:29
Właśnie wymieniłem silnik w D60. Budowa jest taka sama. Jest trochę lutowania, ale można pominąć kilka etapów z serwisówki, jak odkręcanie matrycy (ale i tak będzie ona na wierzchu po odkręceniu komory lustra).