PDA

Zobacz pełną wersję : Jaki domowy NAS?



Jarkod
24-08-2013, 14:55
W wątku o SSD Kurtz zaproponował używanie NAS jako domowego sytemu kopii zapasowych. Ostatnio sam myślałem nad podobnym rozwiązaniem, ale ponieważ nie mam żadnego doświadczenia z NAS, chciałbym skonsultować mój pomysł.
Teraz mam dysk 2 GiB na którym mam wydzieloną partycję na zdjęcia. Są na niej też filmy, muzyka i dane z poprzedniego dysku, który padł rok temu. Zorganizowanie systemu kopii zapasowych chciałbym połączyć z uporządkowaniem danych. Zdjęć jest jak na razie jakieś 330 GiB, partycja ma 1,2 TiB. Wolne jest 400 GiB. Komputery w domu są podłączone do routera D-link DIR-320 z zainstalowanym oprogramowaniem DD-WRT.
Wymyśliłem sobie, żeby kupić NAS z dwoma dyskami o pojemności 1 TiB. Na jeden przenieść katalog ze zdjęciami (NIE katalog Lightrooma - ten zostałby na dysku lokalnym), muzyką i filmami, a drugi spiąć jako RAID 2. Mam też jeden dysk USB przeznaczony na kopię zapasową i na nim składowałbym dodatkowo co jakiś czas dane z NAS. W rezultacie miałbym dane na jednym dysku w NAS, ich kopię na drugim dysku w NAS i drugą kopię na dysku USB.
Dodatkową zaletą byłby dostęp do zdjęć, muzyki i filmów z dowolnego komputera w domu. Sam używam Lightrooma na jednym komputerze, ale córka ma AfterShot Pro i zdjęcia na drugim. Jeśli wszystkie będą na jednym dysku będzie można je niezależnie obrabiać (AFP tworzy swoje własne pliki xmp i nie nadpisuje ewentualnych plików Lr) i łatwo robić backup.

Czy taki układ ma sens?
Jak na razie słabym punktem tego rozwiązania jest router, bo porty LAN ma 10/100 więc pewnie trzeba by go wymienić na szybszy.

Zastanawiam się też, czy nie kupić raczej 1 dysku 2 TiB i jednego 1 TiB. Pierwszy włożyć do NAS razem z dyskiem, który teraz mam w komputerze, a drugi użyć jako lokalny na system i programy.

Na koniec pytanie o NAS, który kupić. Nie mam specjalnych wymagań, ale to może dlatego, że się na tym nie znam i nie wiem czego wymagać. Na pewni pożądana jest cisza. Dodatkowo, ponieważ mimo wszystko moim podstawowym systemem jest Linux - dobra współpraca z tym systemem. Możliwość konfiguracji pod własne wymagania też będzie mile widziana.

Kurtz
24-08-2013, 15:42
NAS to nie backup. To rozwiązanie do dzielenia plików między komputerami w jednej sieci.

W tym co zaproponowałem, backupem są 2 zewnętrzne dyski USB które są automatycznie synchronizowane z NASem. Niektóre NASy mają opcję okresowego backupu na dysk USB - można to wykorzystać. Można też zrobić NASa samemu na jakiejś dystrybucji linuxowej. Instalowałem tego typu konfiguracje swojego czasu, generalnie - często lepsza wydajność, znacznie większe możliwości i wyższa cena oraz zużycie prądu. :)

Do wygodnej pracy z plikami, filmami w sensownej rozdzielczości, etc Gigabit jest niezbędny.

RAID2? Chyba chodziło Ci o RAID1 ;) Generalnie, jestem przeciwny robieniu RAID1 w NASach w domu - lepszą inwestycją jest wstawienie 1 dysku do NAS a użycie drugiego jako dysku z kopią zapasową.
RAID1 Służy zagwarantowaniu uptime, a nie ochronie danych. Broni jedynie przed większością uszkodzeń dysku, nie chroni przed uszkodzeniem danych na poziomie oprogramowania, nie chroni przed uszkodzeniem kontrolera, etc.

Jeżeli chodzi o NAS - w tej chwili Ci nie polecę nic bo nie znam nowych produktów, ale kilka uwag. Współpraca z linuxem - zależy czego potrzebujesz, udziały sieciowe możesz sobie podmontować i z nich korzystać, opcje wymagające zainstalowania dodatkowego oprogramowania na komputerze, będą już działały inaczej.

Jarkod
24-08-2013, 18:04
Nie mam miejsca na na dodatkowy komputer, żeby zrobić NAS na linuksie. Gotowe są chyba niezbyt duże. Wiem, że przede wszystkim służą do udostępniania plików wielu komputerom, ale może da się je też wykorzystać niestandardowo.
Masz rację, myślałem o RAID1 (mirror). Wiem, że nie chronią przed uszkodzeniem kontrolera (którykolwiek RAID chroni?) i uszkodzeniem danych przez program (jeśli program zniekształca dane, to jak kontroler może je naprawić?). Z mojego punktu widzenia byłoby to to samo, co tworzenie kopii na drugim dysku, ale automatycznie w ramach macierzy. Dodatkowo raz na tydzień synchronizowałbym dane z dyskiem USB.
Co do współpracy z linuksem, to właśnie chodzi o podmontowywanie (jako udział SMB lub NFS), bo AFS działa pod linuksem.

Tom01
24-08-2013, 22:51
Do wygodnej pracy z plikami, filmami w sensownej rozdzielczości, etc Gigabit jest niezbędny.

Proponuję zwrócić uwagę na deklarowane prędkości samego NASa, dzieląc rzecz jasna przez 10. Praca z budżetowym urządzeniem, które osiąga w sieci transfery rzędu 4MB/s nie należy do przyjemnych.

Jarkod
24-08-2013, 23:17
Jak na razie wybór ogranicza się do trzech urządzeń:
- Synology SD213j
- Netgear 102
- równoważny Qnap

Właśnie przekopuję się przez dokumentację Synology i Netgear. Na poziomie sprzętowym lepszy chyba jest Netgear (3xUSB z czego 2x w wersji 3, e-SATA, łatwe montowanie dysków, chyba porównywalny procesor i pamięć), dokumentacja też jest bardziej rozbudowana. Synology chwali się cichą i energooszczędną pracą.

Uboczną zaletą Netgear są routery pracujące na linuksie, ale tego jeszcze nie zbadałem dokładniej. Potrzebuję przynajmniej 1 port USB i możliwość wgrania ddwrt albo tomato.

Mekano
25-08-2013, 13:36
a nie prosciej zrobic po domu homestation? I dysk miec podpiety do routera, tak zeby z kazdego komputera miec dostepne te dane? Minuta roboty, a przynajmniej wygodnie.

Tom01
25-08-2013, 13:47
a nie prosciej zrobic po domu homestation?

A co to za zwierzę?


I dysk miec podpiety do routera

Pojedynczy dysk przy routerze to nie jest najlepsze wyjście z punktu widzenia bezpieczeństwa danych. NASa się stawia z dwóch głównych powodów. Stworzenie/udostępnienie zasobów sieciowych oraz zabezpieczanie danych.

Mekano
25-08-2013, 14:19
A co to za zwierzę?

To jest taka mala lokalna siec domowa, cos jak domowy serwer usb, w ktorej to podpinajac dowolny dysk pod USB, udostepnia sie dane w swojej sieci, nie wiem na ile to jest bezpieczne, ale wygodne tak, nie trzeba krazyc np. z dyskiem z komputera, by to samo miec np. na innych komputerach w domu, podpinajac dysk pod router, mozna w ten sposob dzielic sie nim i udostepniac dane. Nie traktuje tego jako kopii danych, ale do udostepniania danych jest to po prostu wygodne.

Tom01
25-08-2013, 14:22
Switch w routerze robi już sieć. Udostępniać dane można bezpośrednio z komputera na komputer lub właśnie za pomocą dysku sieciowego. A dysk sieciowy to Network Attached Storage czyli właśnie NAS.

Mekano
25-08-2013, 14:37
No ale dysk sieciowy mozna miec roznie podpiety, przez urzadzenie dedykowane NAS, lub wlasnie poprzez router na USB.

Tom01
25-08-2013, 14:52
No ale dysk sieciowy mozna miec roznie podpiety, przez urzadzenie dedykowane NAS, lub wlasnie poprzez router na USB.

Urządzenie wykonane jako NAS nie wymaga routera aby się przypiąć do sieci, choć te prostsze często mają USB i można przypiąć do routera. Tylko po co? Samodzielny NAS jest niezależny od routera. Najtańsze kosztują podobnie jak dyski w kieszeni, występują w wersjach od jednego do kilku dysków i mają dużo większe możliwości zarządzania danymi i udostępnianiem niż routerek z dyskiem USB. Dobre i niedrogie, od ok 400 zł + dyski, robi Synology, można je śmiało polecić. Oczywiście te lepsze, szybsze, przekraczające magiczne kilka MB/s kosztują od 1 tys wzwyż. Z innych firm, Qnap to praktycznie to samo co Synology. Poza tym naprawdę niezłe są Iomega i spokojnie dwudyskowy da się kupić za ok 400 zł. Nie polecam Netgearów. Wolniejszych NASów nie widziałem na oczy. Do firmy testowaliśmy wiele modeli, w tym 4 dyskowe Netgeary z półki średnio-wyższej. Katastrofa. Szybkość kopiowania danych na/z dysku nawet 1,5MB/s. Skopiowanie zrzuconej płyty DVD to godziny kopiowania, a film z BD dni! O deklarowanych 15MB/s można zapomnieć. Takie NASy nadają się tylko na magazyn danych, absolutnie nie do używania jako wspólny zasób sieciowy. Za komfortowy dysk sieciowy pracujący 30-50MB/s trzeba już dać spokojnie kilka tys zł za np biznesowe odmiany Synology albo typowego grupowego Infortrenda. Ew, jak sugerował Kutz, zrobić samodzielnie w oparciu o komputer linuxowy.

Jarkod
25-08-2013, 15:58
Chyba trochę się rozpędziłeś. W temacie wątku pytam o DOMOWY NAS. Czyli raczej do 1 tys zł. Nie wiem, gdzie znalazłeś takie tanie Synology lub Qnap. SD213j, który biorę pod uwagę, kosztuje ok. 750 zł bez dysków. Qnap podobnie. Żaden z nich nie jest niezależny od routera. Zresztą jak miałby być bez karty WI-FI?
Martwi mnie to , co napisałeś o Netgear, bo z trzech, które wymieniłem, najbardziej odpowiada mi właśnie Netgear ReadyNAS 102. W przeciwieństwie do innych wykorzystuje system plików btrfs, czyli umożliwia tworzenie np. migawek danych, ich przywracanie, albo kopiowanie w inne miejsce bez utraty oryginału, czy kopiowanie przy zapisie. Ogólnie uważany jest za przyszłość systemu plików w linuksie. Domyślnie pierwszy dysk wykorzystuje na dane, drugi na ich zabezpieczenie (nie znam szczegółów), coś jak raid 1, ale nie jest to raid 1.

Jarkod
25-08-2013, 16:03
To jest taka mala lokalna siec domowa, cos jak domowy serwer usb, w ktorej to podpinajac dowolny dysk pod USB, udostepnia sie dane w swojej sieci, nie wiem na ile to jest bezpieczne, ale wygodne tak, nie trzeba krazyc np. z dyskiem z komputera, by to samo miec np. na innych komputerach w domu, podpinajac dysk pod router, mozna w ten sposob dzielic sie nim i udostepniac dane. Nie traktuje tego jako kopii danych, ale do udostepniania danych jest to po prostu wygodne.


Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc "sieć domowa" w tym kontekście. Mam teraz router, który rozdziela łącze na 3 komputery i kilka urządzeń mobilnych, czyli mam małą lokalną sieć. Ale nie sądzę, żeby była to homestation (nie spotkałem się z takim określeniem). Ale sądząc po Twoim opisie jest to dobre rozwiązanie do udostępniania ad hoc. Na dłuższą metę jest to prowizorka.

Kurtz
25-08-2013, 16:27
btrfs jest stosunkowo skomplikowanym narzędziem - jak coś jest przyszłością na linuxie, to zazwyczaj oznacza to, że obecnie trzeba na to uważać ;)

DS213j:
http://www.kitguru.net/site-news/highlights2/zardon/synology-ds213j-nas-review/5/

Nie wiem skąd takie niskie wyniki Tom, ale synology który ja testowałem ( nie pamiętam który numer, wszystkie wyglądają podobnie a sprzęt stał w innym pokoju ) uzyskiwał bardzo dobre prędzkości przy duzych plikach i znośne przy małych. Wydajność dużych transferu plików była podobna jak na moim linuxowym NASie.


W życiu się z czymś takim jak "homestation" nie spotkałem. Pewnie znowu wymysł marketingowców.



No ale dysk sieciowy mozna miec roznie podpiety, przez urzadzenie dedykowane NAS, lub wlasnie poprzez router na USB.
Co to znaczy przez router na USB? To urządzenie które nazywasz routerem, to taka mydelniczka łącząca role kilku urządzeń, włącznie z NAS. Biorąc pod uwagę jakie hardware mają takie mydelniczki, to predkości transferu są dość biedne. Nie mówiąc już o tym jak wygląda transfer po wifi...
Nazywajmy urządzenia po imieniu. To co nazywacie routerem, to często modem, router, switch, access point i ethernet bridge w jednym.

Tom01
25-08-2013, 16:35
Chyba trochę się rozpędziłeś. W temacie wątku pytam o DOMOWY NAS. Czyli raczej do 1 tys zł.

Wcale się nie rozpędziłem. Napisałem przecież, że da się kupić za kilkaset zł.


Nie wiem, gdzie znalazłeś takie tanie Synology lub Qnap. SD213j, który biorę pod uwagę, kosztuje ok. 750 zł bez dysków. Qnap podobnie.

Musi być konkretnie ten model? Warto zapolować. Da się kupić dobrego domowego NASa za 400 zł, choć oczywiście okazje nie chadzają stadami.


Żaden z nich nie jest niezależny od routera. Zresztą jak miałby być bez karty WI-FI?

Każdy jest. Niezależny od routera, to znaczy, że nie potrzebuje mechanizmów udostępniania w routerze. Działa sam z siebie i do podłączenia do sieci wymaga tylko wsadzenia kabla.

PS. Choć "router" to zła nazwa. Router to tylko jedna z funkcji urządzenia popularnie zwanego routerem.


Martwi mnie to , co napisałeś o Netgear, bo z trzech, które wymieniłem, najbardziej odpowiada mi właśnie Netgear ReadyNAS 102. W przeciwieństwie do innych wykorzystuje system plików btrfs, czyli umożliwia tworzenie np. migawek danych, ich przywracanie, albo kopiowanie w inne miejsce bez utraty oryginału, czy kopiowanie przy zapisie.

Proponowałbym operować na systemie plików, który w razie padu NASa da się odczytać w normalnym komputerze.


Domyślnie pierwszy dysk wykorzystuje na dane, drugi na ich zabezpieczenie (nie znam szczegółów), coś jak raid 1, ale nie jest to raid 1.

Zbędna komplikacja. RAID1 zrobiony np na EXT2/3/4 odczyta się wszędzie. Mniej popularne niekoniecznie.


Nie wiem skąd takie niskie wyniki Tom

Może stąd, że chwilowe wysokie transferty, są zwyczajowo, chwilowo. Przez większość czasu w normalnej sieci rzeczywiste transfery mają się słabo do deklarowanych.


DS213j:
http://www.kitguru.net/site-news/highlights2/zardon/synology-ds213j-nas-review/5/


Na najszybszych NASach jakie widziałem, z porządnym dwurdzeniowym procesorem idzie do 60MB/s. Problem w tym, że albo były zbudowane na serwerze albo firmowe specjalizowane NASy za minimum kilka tys zł. Ze tak powiem, mało domowe. Huczy, prądu żre. Blisko 100MB/s na budżetowym to ściema jakich mało. Trzeba to, jak pisałem podzielić przez 10. Tyle jest naprawdę w NASach tej kategorii. Może "testerom" pomyliły się jednostki i podali w Mb/s? ;)

Kurtz
25-08-2013, 16:58
Na moim kompie linuxowym, na Celeronie 2 rdzeniowym, mam transfery rzędu 900Mbps dla dużych ciągłych plików. Nic specjalnego w nim nie ma. Koszt urządzenia bez dysków - ok 1.5K. To jest budżetowe rozwiązanie. I jest domowy, bo jest w małej obudowie i stoi w szafie :)

Nie używam jumbo frames, bo nie wspiera ich sterownik bondingu ( 802.3ad ), mam dyski WD RED 2TB.

Mekano
25-08-2013, 17:09
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc "sieć domowa" w tym kontekście. Mam
teraz router, który rozdziela łącze na 3 komputery i kilka urządzeń mobilnych, czyli mam małą lokalną
sieć. Ale nie sądzę, żeby była to homestation (nie spotkałem się z takim określeniem). Ale sądząc po
Twoim opisie jest to dobre rozwiązanie do udostępniania ad hoc. Na dłuższą metę jest to prowizorka.



Dlaczego prowizorka? HomeStation to domowa stacja czyli multimedialny router, gdzie po podlaczeniu dysku, mozna udostepniac dane w twojej sieci lokalnej, niezaleznie ktory komputer wlaczymy, dane zawsze mamy pod reka, gdzie nie trzeba chodzic i podpinac osobno dysku.



W życiu się z czymś takim jak "homestation" nie spotkałem. Pewnie znowu wymysł marketingowców.

Co to znaczy przez router na USB? To urządzenie które nazywasz routerem, to taka mydelniczka łącząca role kilku urządzeń, włącznie z NAS.

Chodzi o to, ze jak ktos nie potrzebuje bardziej rozsadnego wyboru typu dedykowany NAS, to zawsze jest tez inne rozwiazanie w stylu homeStation, nazwa jest bardzo popularna, jak widze poza .pl.

Kurtz
25-08-2013, 17:17
multimedialny router
Że co?


Chodzi o to, ze jak ktos nie potrzebuje bardziej rozsadnego wyboru typu dedykowany NAS, to zawsze jest tez inne rozwiazanie w stylu homeStation, nazwa jest bardzo popularna, jak widze poza .pl.
Ja się nie spotkałem nigdzie w anglojęzycznej literaturze z takim określeniem, nawet poza TLD .pl ( bo chyba chodziło Ci o domenę .pl, skoro tak napisałaś? ).
Co to jest rozsądny wybór? Większość NASów wbudowanych w mydelniczki ma żenującą wydajność.

Tom01
25-08-2013, 17:20
Że co?

Taki neologizm. ;)

Już lepiej niech by był ten "homestation". Przynajmniej sugeruje, że to inne urządzenie niż tylko router. Netia takie coś daje do swojej usługi dostępu do Internetu i ma toto wbudowanych wiele funkcji wspomagających sieciowe rozwiązania multimedialne.

Kurtz
25-08-2013, 17:27
Dla mnie to kolejne sformułowanie stworzone przez marketingowców którzy nie mają podstawowej wiedzy informatycznej.

W tej chwili praktycznie każdy provider daje zabawki z wifi, switchem, modemem, routerem, możliwością podpięcia dysku usb, pseudo vlanami, pseudo QoSem i firewallem. ale jak ktoś chce dostać normalny modem w takim UPC, to musi zrobić 2-3 awantury :] W Orange chcąc założyć internet "biznesowy" z 5 publicznymi adresami IP, nie ma możliwości otrzymania zwykłego mdoemu VDSL. Paranoja.

Swoją drogą, ktoś szukający NASa, żeby móc udostępniać duże/dużo plików nie będzie zadowolony żałosną wydajnością takiego urządzenia. Mi czasem brakuje wydajności jak po gigabicie muszę kopiować dane na kilka dysków sieciowych ( każdy fizycznie jest innym dyskiem ).

Jeszcze jedna uwaga, wszystkie moje NASy na linuxach ( 3 ) mają wstawiony Intel SSD/330 60GB. Nie używam HDD na dysk systemowy, bo po co się ma kręcić przy logach i działaniu usług jak miniDLNA. ;) Stąd cena 1.5k - dysk SSD to ok 300PLN.

Mekano
25-08-2013, 17:32
Że co?


Nazwa homeStation wlasnie sie wziela stad, ze za posrednictwem routera, mozna traktowac urzedzenie, jako domowa siec multimedialna, bo dziki temu masz dostep do wszystkiego.

Kurtz
25-08-2013, 17:37
Nazwa homeStation wlasnie sie wziela stad, ze za posrednictwem routera, mozna traktowac urzedzenie, jako domowa siec multimedialna, bo dziki temu masz dostep do wszystkiego.

Hmm? A po polsku?

Za pośrednictwem routera? Może za pośrednictwem lodówki? Co to znaczy za pośrednictwem routera?
Traktować urządzenie jako domową sieć multimedialną? Że co? Odkąd to urządzenie jest siecią?

Jak dla mnie to jest po prostu jakaś marketingowa nazwa na mydelniczkę od wszystkiego, która ma zintegrowane wiele urządzeń...

Mekano
25-08-2013, 17:41
Hmm? A po polsku?

Co to znaczy za pośrednictwem routera?


Po polsku to bedzie domowa stacja, za posrednictwem routera dlatego, ze poprzez zintegrowane USB w nim, mozna podpiac dowolne urzedzenie na USB, czyli dyski by moc je dzielic w sieci lokalnej.

GeparD
25-08-2013, 18:30
Ale po cholerę utrudniać sobie życie? Większość z nas ma w domu router, czy to ADSL czy inny wyposażony w kilka gniazd sieciowych. Wpinasz w takie gniazdo NAS i po sprawie, nawet bez zbędnych konfiguracji, gdyż w wiekszości NAS pobiera adres z DHCP. Ty proponujesz zakup kolejnego routera/homestation/czy innego cuda, do którego jeszcze potrzeba podpiąć dysk twardy na USB... litości, nie wynajdujmy ponownie koła.

Mekano
25-08-2013, 18:44
No ale przeciez do NAS tez trzeba podpiac dysk prawda? I tez trzeba kupic NAS.. ja zaproponowalam tylko najprostrza rzecz i na pewno tansza i bez zadnych konfiguracji rowniez, podpina sie jaki kolwiek dysk na USB2 lub USB3 i po sprawie..
Nie uwazam zeby to bylo swietne rozwiazanie, ale do sporadycznego uzytku dziala, to ok.

GeparD
25-08-2013, 20:50
W wielu przypadkach NAS występuje z dyskiem, np produkty firmy Buffalo. Po drugie, wolałbym by dysk był podłączony przez SATA niż przez USB (ale to może ja jestem nie teges).

Tom01
25-08-2013, 21:02
No ale przeciez do NAS tez trzeba podpiac dysk prawda? I tez trzeba kupic NAS.. ja zaproponowalam tylko najprostrza rzecz

Niekoniecznie najprostszą. Wymiana "routera" to konieczność rekonfiguracji. Ponadto dysk w kieszeni ma słabe chłodzenie i jest jeden, czyli kłopot z zabezpieczeniem danych z niego. NAS to prostsza forma serwera plików i jak na razie nie wymyślono niczego prostszego i tańszego. Ew można rozważać czy przyszłością NASów jest chmura.

Jarkod
25-08-2013, 22:58
Wcale się nie rozpędziłem. Napisałem przecież, że da się kupić za kilkaset zł.

Musi być konkretnie ten model? Warto zapolować. Da się kupić dobrego domowego NASa za 400 zł, choć oczywiście okazje nie chadzają stadami.

Ja wiem, że i 400 i 750 to kilkaset złotych, jednak to zdecydowanie nie to samo. Nie znalazłem żadnego nowego dwudyskowego NASa za mniej niż 650 zł.
Nie musi być SD213j, tyle że to jest najniższy model Synology, inne są droższe.


Każdy jest. Niezależny od routera, to znaczy, że nie potrzebuje mechanizmów udostępniania w routerze. Działa sam z siebie i do podłączenia do sieci wymaga tylko wsadzenia kabla.

Żaden nie jest, bo o ile nie ma własnej karty wi-fi, to żeby był dostępny w sieci, trzeba go podłączyć do routera (zostańmy już przy tej nazwie). Patrzymy na to z dwóch przeciwnym punktów widzenia: dla Ciebie NAS jest niezależny, bo potrzebuje tylko numer IP z routera i będzie działać, dla mnie bez routera jest tylko wolnostojącym klockiem z dyskami, do którego bez routera nie ma dostępu.


Proponowałbym operować na systemie plików, który w razie padu NASa da się odczytać w normalnym komputerze.
Zbędna komplikacja. RAID1 zrobiony np na EXT2/3/4 odczyta się wszędzie. Mniej popularne niekoniecznie.

W ogólności masz rację. W szczególności niekoniecznie. Kubuntu, którego używam, obsługuje btrfs od 4 lat, a Novell Suse SLES11 domyślnie używa tego systemu plików.


Na najszybszych NASach jakie widziałem, z porządnym dwurdzeniowym procesorem idzie do 60MB/s. Problem w tym, że albo były zbudowane na serwerze albo firmowe specjalizowane NASy za minimum kilka tys zł. Ze tak powiem, mało domowe.

Ot, taka ciekawostka.

Jarkod
25-08-2013, 23:09
Na moim kompie linuxowym, na Celeronie 2 rdzeniowym, mam transfery rzędu 900Mbps dla dużych ciągłych plików. Nic specjalnego w nim nie ma. Koszt urządzenia bez dysków - ok 1.5K. To jest budżetowe rozwiązanie. I jest domowy, bo jest w małej obudowie i stoi w szafie :)
[...] mam dyski WD RED 2TB





Jeszcze jedna uwaga, wszystkie moje NASy na linuxach ( 3 ) mają wstawiony Intel SSD/330 60GB. Nie używam HDD na dysk systemowy, bo po co się ma kręcić przy logach i działaniu usług jak miniDLNA. ;) Stąd cena 1.5k - dysk SSD to ok 300PLN.

Możesz wyjaśnić, czy chodzi o ten sam komputer, bo już nie rozumiem, gdzie co jest? Masz NAS zrobiony z komputera z linuksem, w którym są dyski SSD, czy SSD jest w komputerach używanym do pracy, a w NAS są dyski WD? Koszt takiego urządzenia to 1,5 tys. zł z dyskami, czy bez? WD RED 2 TiB to ok. 420 zł, razy dwa ~ 850 zł, w sumie ponad 2300 zł. To ma być budżetowe rozwiązanie?

Jarkod
25-08-2013, 23:15
No ale przeciez do NAS tez trzeba podpiac dysk prawda? I tez trzeba kupic NAS.. ja zaproponowalam tylko najprostrza rzecz i na pewno tansza i bez zadnych konfiguracji rowniez, podpina sie jaki kolwiek dysk na USB2 lub USB3 i po sprawie..
Nie uwazam zeby to bylo swietne rozwiazanie, ale do sporadycznego uzytku dziala, to ok.

A czytałeś po co mi ten NAS? Nie do sporadycznego użytku. Chcę tam przenieść folder ze zdjęciami, które lokalnie obrabiam w Lightroomie na jednym komputerze, a na drugim w AFS. Dodatkowo folder z muzyką i filmami oraz kopie zapasowe folderów użytkowników. Transferu dużego raczej nie będzie (może oprócz początkowego tworzenia kopii zapasowych, potem przyrostowe przez rsync), za to ciągły. Do tego nie nadaje się dysk podpięty do routera. Tym bardziej, że większość routerów ma USB 2, a nie USB 3. Może są z wersją 3, ale jaka cena?

Tom01
25-08-2013, 23:20
Ja wiem, że i 400 i 750 to kilkaset złotych, jednak to zdecydowanie nie to samo. Nie znalazłem żadnego nowego dwudyskowego NASa za mniej niż 650 zł.

No pacz Pan, a ja całkiem niedawno kupiłem kilka Iomeg dwydyskowych nowych po trzysta cośtam.


Żaden nie jest, bo o ile nie ma własnej karty wi-fi, to żeby był dostępny w sieci, trzeba go podłączyć do routera (zostańmy już przy tej nazwie). Patrzymy na to z dwóch przeciwnym punktów widzenia: dla Ciebie NAS jest niezależny, bo potrzebuje tylko numer IP z routera i będzie działać, dla mnie bez routera jest tylko wolnostojącym klockiem z dyskami, do którego bez routera nie ma dostępu.

Każdy NAS ma własną kartę sieciową i jest niezależny od routera. Router można wyłączyć a NAS będzie działał. proponuję nie mieszać i nie mylić podłączenia do sieci, które przecież być musi i podłączenia do routera.


W ogólności masz rację. W szczególności niekoniecznie. Kubuntu, którego używam, obsługuje btrfs od 4 lat, a Novell Suse SLES11 domyślnie używa tego systemu plików.

Suse to taki w ogóle ciekawy wynalazek. Jak się Panu raz czy dwa rozsypie dysk z danymi to sięgnie Pan po rozwiązania sprawdzone. Dobrze radzę.


Ot, taka ciekawostka.

Warto wiedzieć czego się możemy spodziewać. Kupując pierwszego NASa, podobnie jak każdą inną rzecz, z którą nie mieliśmy do tej pory do czynienia, nie bardzo wiemy jak to będzie. A może być tak, że 45GB film z Bluray będzie się na niego kopiował 3 dni i 3 noce. Kwestia potrzeb i możliwości sprzętu. Jeśli sprzęt będzie niefunkcjonalny, jak te nieszczęsne Netgeary to się z nich nie korzysta lub korzysta mało. Trudno czekać 2 godziny na skopiowanie kilku zdjęć.

Kurtz
25-08-2013, 23:23
Żaden nie jest, bo o ile nie ma własnej karty wi-fi, to żeby był dostępny w sieci, trzeba go podłączyć do routera (zostańmy już przy tej nazwie). Patrzymy na to z dwóch przeciwnym punktów widzenia: dla Ciebie NAS jest niezależny, bo potrzebuje tylko numer IP z routera i będzie działać, dla mnie bez routera jest tylko wolnostojącym klockiem z dyskami, do którego bez routera nie ma dostępu.
Nie koniecznie do routera, może być do switcha, ewentualnie podpiąć do komputera bezpośrednio ethernetem ,etc.


Możesz wyjaśnić, czy chodzi o ten sam komputer, bo już nie rozumiem, gdzie co jest? Masz NAS zrobiony z komputera z linuksem, w którym są dyski SSD, czy SSD jest w komputerach używanym do pracy, a w NAS są dyski WD? Koszt takiego urządzenia to 1,5 tys. zł z dyskami, czy bez? WD RED 2 TiB to ok. 420 zł, razy dwa ~ 850 zł, w sumie ponad 2300 zł. To ma być budżetowe rozwiązanie?

Mam NASa za 1.5k:

Pentium G2030
Gigabyte GA-H77M-D3H
Kingston HyperX DDR3 2X 4GB 1600MHz Cl9
Corsair CX430M
Intel SSD/330 MLC 60 GB
CoolerMaster Elite 342 Black
Karta sieciowa Intel Pro1000 dual port ( uzywana na allegro, pci-e )

i do tego 2 dodatkowe dyski WD RED, których ceny nie pamiętam.

Cena samego NASa może być sporo mniejsza - zamiast 8GB RAM ( ja potrzebuję na dodatkowe aplikacje do testów ) włożyć 2GB, nawet 1GB jeżeli ma to być jedynie prosty NAS. Można kupić Mobo na B75 ( jeżeli nie chcesz mieć większej ilości portów SATAIII, etc ), tanszy zasilacz( aczkolwiek tego bardoz nie polecam ) i zamiast SSD za 320PLN wstawić Jakiś zwykły HDD.
A możliwości rozbudowy, ilości dysków, konfiguracji i instalacji oprogramowania są nieporównywalnie większe.
Koszta prądu zapewne też - trzeba się liczyć z obciążeniem ~50W stałym.

Dla mnie to jest dość budżetowe rozwiązanie, bo nie wisi za nim macierz dysków serwerowych za 20k...

Budżetowe jest podpinanie dysków twardych z biedronki, w kieszeniach z tesco, przez USB2 do mydelniczki którą dostało się od ISP. I szczerze nie polecam tego rozwiązania - prędkości które można otrzymać są, umówmy się, dość mierne.

Mekano
25-08-2013, 23:57
A czytałeś po co mi ten NAS? Nie do sporadycznego użytku.



Dysk mozna podlaczyc, na tak dlugo jak sobie zechcesz.



Warto wiedzieć czego się możemy spodziewać. Kupując pierwszego NASa, podobnie jak każdą inną rzecz, z którą nie mieliśmy do tej pory do czynienia, nie bardzo wiemy jak to będzie. A może być tak, że 45GB film z Bluray będzie się na niego kopiował 3 dni i 3 noce. Kwestia potrzeb i możliwości sprzętu. Jeśli sprzęt będzie niefunkcjonalny, jak te nieszczęsne Netgeary to się z nich nie korzysta lub korzysta mało. Trudno czekać 2 godziny na skopiowanie kilku zdjęć.

No to jak komputer widzi dyski w takim Nasie?
W swojej sieci lokalnej? Czy jakos inaczej?

Tom01
26-08-2013, 00:09
No to jak komputer widzi dyski w takim Nasie?
W swojej sieci lokalnej? Czy jakos inaczej?

Zależy od NASa. Najczęściej właśnie jako dysk sieciowy, sieciowy zamapowany lub może być widoczny dokładnie tak jak lokalny.

Kurtz
26-08-2013, 00:10
W ogólności masz rację. W szczególności niekoniecznie. Kubuntu, którego używam, obsługuje btrfs od 4 lat, a Novell Suse SLES11 domyślnie używa tego systemu plików.
Z wiki:

a GPL-licensed experimental copy-on-write file system for Linux. Development began at Oracle Corporation in 2007. It is still in heavy development and marked as unstable. Especially when the filesystem becomes full, no-space conditions arise which might make it challenging to delete files.

Także, ja bym jescze z btrfs uważał. Swego czasu się interesowałem i nie jestem przekonany do zastosowania tego w systemie produkcyjnym. Nie jestem entuzjastą, który ryzykuje dane wdrażając dość młode rozwiązania.

cry5t4l
26-08-2013, 00:19
Witaj. Poczytaj o tym http://www.raspberrypi.org . Jest to najmniejszy komputer. Kosztuje ok 30 euro. Nie ma on dysku twardego, cały system jest na karcie SD. Możesz go podłączyć do TV poprzez HDMI, sam mam dwa takie. Jeden podłączony do routera skrętka i na nim jest server samba (NAS). Możesz się łączyć z nim z kazdego kompa jaki masz, z telefonu z androidem. Wszystko działa na linuxie, okrojony debian. Jak juz skonfigurujesz server, laczysz się z nim za pomocą ssh , nie potrzebujesz TV. Możesz postawić server vnc i z lokalnego kompa laczyc się i używać graficznej powłoki. Dużo na YT jest filmików o tym.

A co najważniejsze minimalny pobór prądu. Zasilany przez ładowarek do telefonów z kablem micro usb

Kurtz
26-08-2013, 00:21
Jednocześnie, z tego co pamiętam, ma jedynie 10/100Mbps ;P Na serwer plików raspberry się nie do końca nadaje, też ze względu na brak szybkich interface do podpięcia dysków.

Jarkod
26-08-2013, 00:34
No pacz Pan, a ja całkiem niedawno kupiłem kilka Iomeg dwydyskowych nowych po trzysta cośtam.

Gdzie? W sieci pod iomega pokazuje się lenowo. Nie mówię, że się nie da, ale jeśli się da, to nie wystarczy napisać "bo ja kupiłem". To jak SOA nr 1: "u mnie działa".


Każdy NAS ma własną kartę sieciową i jest niezależny od routera. Router można wyłączyć a NAS będzie działał. proponuję nie mieszać i nie mylić podłączenia do sieci, które przecież być musi i podłączenia do routera.

To łopatologicznie. Mam trzy komputery, jeden "kabelek z internetem", nie mam routera. Jak udostępnić NAS tym komputerom nie używając wi-fi?


Suse to taki w ogóle ciekawy wynalazek. Jak się Panu raz czy dwa rozsypie dysk z danymi to sięgnie Pan po rozwiązania sprawdzone. Dobrze radzę.

Ja się nie upieram przy tym Netgear. Ale nie podchodzę też do niego, jak pies do jeża, bo zrobił coś, czego inni jeszcze nie.



Warto wiedzieć czego się możemy spodziewać. Kupując pierwszego NASa, podobnie jak każdą inną rzecz, z którą nie mieliśmy do tej pory do czynienia, nie bardzo wiemy jak to będzie. A może być tak, że 45GB film z Bluray będzie się na niego kopiował 3 dni i 3 noce. Kwestia potrzeb i możliwości sprzętu. Jeśli sprzęt będzie niefunkcjonalny, jak te nieszczęsne Netgeary to się z nich nie korzysta lub korzysta mało. Trudno czekać 2 godziny na skopiowanie kilku zdjęć.

Na czym polega niefunkcjonalnośc tego Netgeara? Jakie są inne NASy w podobnej cenie, które są bardziej funkcjonalne (szybsze)? Nie podjąłem jeszcze decyzji co do zakupu, więc nie będzie problemu, jak znajdzie się coś lepszego. Powtarzam, za zbliżoną cenę (+- 20 %).

cry5t4l
26-08-2013, 00:37
Jednocześnie, z tego co pamiętam, ma jedynie 10/100Mbps ;P Na serwer plików raspberry się nie do końca nadaje, też ze względu na brak szybkich interface do podpięcia dysków.

No coz, jest dla mnie dobra alternatywa, niskie zuzycie pradu i dziala bez problemow, rozumiem ze autorowi watku chodzi jednak o szybkosc, tutaj Raspberry PI nie popisze sie za bardzo. Jednak uwazam, ze jest warty uwagi, moze ktos mniej wymagajacy znajdze zastosowanie.

Mekano
26-08-2013, 00:43
Ew można rozważać czy przyszłością NASów jest chmura.

Masz na mysli LogiLink wifi, czyli bezprzewodowa chmura NAS?

Jarkod
26-08-2013, 00:50
Nie koniecznie do routera, może być do switcha, ewentualnie podpiąć do komputera bezpośrednio ethernetem ,etc.

W routerze też jest switch, więc to na jedno wychodzi. Podłączenie bezpośrednio do komputera nie jest udostępnianiem, bo inne komputery nie będą w stanie korzystać z NASa. Wiem, można pokombinować, ale to już byłaby sztuka dla sztuki.



Mam NASa za 1.5k:

Pentium G2030
Gigabyte GA-H77M-D3H
Kingston HyperX DDR3 2X 4GB 1600MHz Cl9
Corsair CX430M
Intel SSD/330 MLC 60 GB
CoolerMaster Elite 342 Black
Karta sieciowa Intel Pro1000 dual port ( uzywana na allegro, pci-e )

i do tego 2 dodatkowe dyski WD RED, których ceny nie pamiętam.

Cena samego NASa może być sporo mniejsza - zamiast 8GB RAM ( ja potrzebuję na dodatkowe aplikacje do testów ) włożyć 2GB, nawet 1GB jeżeli ma to być jedynie prosty NAS. Można kupić Mobo na B75 ( jeżeli nie chcesz mieć większej ilości portów SATAIII, etc ), tanszy zasilacz( aczkolwiek tego bardoz nie polecam ) i zamiast SSD za 320PLN wstawić Jakiś zwykły HDD.
A możliwości rozbudowy, ilości dysków, konfiguracji i instalacji oprogramowania są nieporównywalnie większe.
Koszta prądu zapewne też - trzeba się liczyć z obciążeniem ~50W stałym.

Jak pisałem, nie mam miejsca na regularny komputer, więc musiałbym szukać rozwiązań zminiutaryzowanych, co pewnie podniosłoby cenę. Wiem, że taki komputer/NAS ma większe możliwości, tylko, czy ja ich potrzebuję?


Dla mnie to jest dość budżetowe rozwiązanie, bo nie wisi za nim macierz dysków serwerowych za 20k...

Jasne, a D800 jest budżetowym aparatem, bo nie kosztuje tyle co D4.


Budżetowe jest podpinanie dysków twardych z biedronki, w kieszeniach z tesco, przez USB2 do mydelniczki którą dostało się od ISP. I szczerze nie polecam tego rozwiązania - prędkości które można otrzymać są, umówmy się, dość mierne.

Pogieło Was? Jeden pisze o NASach za kilkanaście tysięcy, drugi o Biedronce. Naprawdę nie widzicie środka? Obaj macie pewnie dużą wiedzę na ten temat, ale jednocześnie nie potraficie wyjść poza własne schematy. Niekoniecznie coś, co jest dobre dla Was, będzie pasować innemu. Pewnie że chciałbym jak najszybszy NAS z hektarami na dyskach, ale po prostu budżet jest jaki jest, i wiem, że za niższą cenę zapłacę w inny sposób. Muszę tylko znaleźć optimum.

Jarkod
26-08-2013, 00:50
I to jest argument.

Jarkod
26-08-2013, 00:54
Witaj. Poczytaj o tym http://www.raspberrypi.org . Jest to najmniejszy komputer. Kosztuje ok 30 euro. Nie ma on dysku twardego, cały system jest na karcie SD. Możesz go podłączyć do TV poprzez HDMI, sam mam dwa takie. Jeden podłączony do routera skrętka i na nim jest server samba (NAS). Możesz się łączyć z nim z kazdego kompa jaki masz, z telefonu z androidem. Wszystko działa na linuxie, okrojony debian. Jak juz skonfigurujesz server, laczysz się z nim za pomocą ssh , nie potrzebujesz TV. Możesz postawić server vnc i z lokalnego kompa laczyc się i używać graficznej powłoki. Dużo na YT jest filmików o tym.

A co najważniejsze minimalny pobór prądu. Zasilany przez ładowarek do telefonów z kablem micro usb

Przyszło mi to ma myśl, ale rzeczywiście 100 MBit/s dość mocno ogranicza. Są jakieś obudowy do tego?

cry5t4l
26-08-2013, 00:56
Przyszło mi to ma myśl, ale rzeczywiście 100 MBit/s dość mocno ogranicza. Są jakieś obudowy do tego?

pewnie ze sa, http://raspberrypi.rsdelivers.com/product/rs/raspberry-pi-type-b-case-clear/caseclr.aspx

costi
26-08-2013, 01:13
Jak dobrze trafisz, to dostaniesz z obudową :) A dokładniej to RS Components wysyła w plastikowym pudełku, wystarczy wyciąć dziury na przewody (karta SD mieści się w środku). A jak nie, to obudów jest na pęczki na ebayu czy allegro.
Trzeba tylko pamiętać, że RPi ma ograniczoną wydajność prądową na portach USB (ok. 100mA na port) i bez aktywnego huba będą problemy z zasilaniem.

cry5t4l
26-08-2013, 01:20
Ja do raspbbery mam podlaczony dysk z zasilaniem wlasnym. Bo jak mialem dysk tylko z zasilaniem z kabla USB to brakowalo mu zasilania i cykal. A teraz jest gites :) No ale musze uczciwie przyznac ze plik ok 700MB kopiuje w domu po WIFI ok 3-4 minut wiec, to jest chyba najslabsza strona. Jednak ja otwieram sobie sesje w ssh uzywajac "screen" tworze sesje w tle, kopuje co mam kopiowac, zamykam kompa i samo tam juz mieli.

Tom01
26-08-2013, 01:47
Gdzie?

W TechData.


To łopatologicznie. Mam trzy komputery, jeden "kabelek z internetem", nie mam routera. Jak udostępnić NAS tym komputerom nie używając wi-fi?

NAS po WiFi to wyjątkowo kiepski pomysł. Bez switcha i kabelka się nie obędzie.


Na czym polega niefunkcjonalnośc tego Netgeara?

Powolność przede wszystkim. Ja po przetestowaniu Netgearów zrezygnowałem. Nie ma sensu czekać nie wiadomo ile na najprostsze operacje. Kopiowanie przypomina przepychanie plików przez modem telefoniczny.


Jakie są inne NASy w podobnej cenie, które są bardziej funkcjonalne (szybsze)?


Polecono kilkukrotnie Synology. To dobre NASy i takich można szukać.

Czyli ok 3MB/s czyli tyle ile z reguły idzie po WiFi. Więcej nie będzie, chyba że po dobrym N, ale nie na Raspberry. Kopiowałem na taki komputerek kilkaset MB celem testów. To się nie nadaje na NAS.

Kurtz
26-08-2013, 01:49
Do pracy bieżącej z plikami raspberry pi się nie nadaje. Jest po prostu wąskim gardłem na drodze dysk - komputer. Tak samo jak Wifi. Nawet n. Transmisja bezprzewodowa nie zastąpi nam jeszcze starego dobrego Gigabitu.


Pogieło Was? Jeden pisze o NASach za kilkanaście tysięcy, drugi o Biedronce. Naprawdę nie widzicie środka? Obaj macie pewnie dużą wiedzę na ten temat, ale jednocześnie nie potraficie wyjść poza własne schematy. Niekoniecznie coś, co jest dobre dla Was, będzie pasować innemu. Pewnie że chciałbym jak najszybszy NAS z hektarami na dyskach, ale po prostu budżet jest jaki jest, i wiem, że za niższą cenę zapłacę w inny sposób. Muszę tylko znaleźć optimum.

Była rozmowa o normalnych NASach - z dyskami wpinanymi na SATA, dającymi moim zdaniem całkiem niezłe prędkości ( wg wielu testów w internecie i moich skromych doświadczeń z 2 NASami u znajomych ).
Rozwiązanie w stylu podpinania dysku w obudowie poprzez USB do jakiejś mydelniczki od ISP, czy do raspberry pi moim zdaniem zupełnie nie zda egzaminu do pracy, ze względu na prędkości które można osiągnąć.
Optimum musisz znaleźć sam - moim zdaniem przy takim budżecie i potrzebach, jakiś synology ds213j czy inny Netgear będzie dla Ciebie dobrą opcją. Co nie znaczy, że nie warto przedstawiać innych możliwości.

Ja np stawiałem rozwiązanie oparte o desktopowe komponenty dla znajomego, który potrzebował 4 dysków 2 TB po sieci, dużej prędkości transferu do kilku komputerów i miał dość ograniczony budżet. Z tego co się orientuję, cały czas to u niego pracuje i jest zadowolony. Przy okazji robi za serwer kilku usług wewnątrz firmy.

Mekano
26-08-2013, 01:53
Polecono kilkukrotnie Synology. To dobre NASy i takich można szukać.


Nawet najtanszy jest dobry? np. taki: Synology DS112J? Jak sie kopiuje pliki to z jaka mniej wiecej predkoscia na tym?

Tom01
26-08-2013, 01:55
Nawet najtanszy jest dobry, np. taki: Synology DS112J? Jak sie kopiuje pliki to z jaka mniej wiecej predkoscia na tym?



Kilka MB/s. W porywach do kilkunastu, ale z górki i przy dobrym wietrze. Wiele też zależy od układu dysków, włączonej kompresji, szyfrowania, deduplikacji.

Kurtz
26-08-2013, 02:04
Moim zdaniem spokojnie dojdzie do 50+ MBps. Nie widziałem jeszcze stosunkowo nowych NASów które miałyby kilkanaście MBps, wyłączając wszystko co nie ma gigabitu oczywiście. Mówię oczywiście o transferze jednego dużego ciągłego pliku. Przy dużej ilości małych plików procesor nie wyrobi i prędkość będzie bardzo bardzo niska.
Sporo serwisów robiących testy NASów podaje podobne wartości.

Tom01
26-08-2013, 02:10
Ja np stawiałem rozwiązanie oparte o desktopowe komponenty dla znajomego, który potrzebował 4 dysków 2 TB po sieci, dużej prędkości transferu do kilku komputerów i miał dość ograniczony budżet. Z tego co się orientuję, cały czas to u niego pracuje i jest zadowolony. Przy okazji robi za serwer kilku usług wewnątrz firmy.

Też robiłem takie rozwiązania. Wykorzystywałem poleasingowe serwery DELL Poweredge za marne grosze. Procesory z prawdziwego zdarzenia, nie jakieś Atomy, kieszenie na dyski, sprzętowy RAID, dwie gigabitowe sieciówki, agregacja łącza, karta zdalnego zarządzania, full wypas. System Debian + pakiet zarządzania przez www. Chodzi, wręcz śmiga, transfery powyżej 50MB/s. Rozwiązanie tanie i szybkie, ale wielkie, prądożerne i hałaśliwe. Jak ktoś ma miejsce na taką maszynkę w serwerowni lub choćby w pomieszczeniu technicznym to warto. Firmowe NASy dopiero za kilkanaście tys dorównują prędkością i możliwościami.


Moim zdaniem spokojnie dojdzie do 50+ MBps. Nie widziałem jeszcze stosunkowo nowych NASów które miałyby kilkanaście MBps, wyłączając wszystko co nie ma gigabitu oczywiście.

Jakbym nie miał, to może bym uwierzył. Miałem parę sztuk Synology, kilka pracuje u moich klientów, nawet z ciut lepszych serii bez "j" na końcu i kilkanaście MB/s to ich szczyt możliwości. Deklarowane transfery na stronach producenta być może są osiągalne w sterylnych warunkach, specyficznych danych, najszybszych systemach plików i bez ruchu w sieci. Ja nigdy nie widziałem więcej niż 20MB/s na Synology poniżej 1,5 tys zł. Cenę trzeba pomnożyć x2 lub lepiej x3 żeby przekroczyć 30-40Mb/s a i to przy transferach ciągłych. Przy małych plikach 10x mniej. Przy kompresji znów mniej. Przy bardziej skomplikowanych układach dysków niż jeden, znów mniej.

Swoją drogą, na chłopski rozum, jakby urządzenie za kilkaset zł wyciskało 50MB/s to jaki sens miałoby oferowanie kilku lepszych serii kilka razy droższych?

costi
26-08-2013, 10:11
Jak ktoś składa NAS na własną rękę z PC to warto się zainteresować softem FreeNAS - całkiem duże możliwości i przyjazna obsługa.


Moim zdaniem spokojnie dojdzie do 50+ MBps. Nie widziałem jeszcze stosunkowo nowych NASów które miałyby kilkanaście MBps, wyłączając wszystko co nie ma gigabitu oczywiście.
Bajtów, czy bitów? ;) Niestety muszę się zgodzić z Tom01, że domowe urządzenia nie szaleją z prędkościami. Inna sprawa, że oferowany transfer i tak często wystarcza do komfortowego użytkowania w domowych warunkach.

marszull
26-08-2013, 11:41
Jak bym chcial 2 duze dyski, na ktorych bym trzymal kopie magazynu zdjeciowego (uaktualniane 2x w tygodniu) i filmy, zeby hulalo po wifi i nie klocilo sie z osx, to cos polecicie?

Tom01
26-08-2013, 12:34
To samo co poprzednikowi. Dwudyskowy Synology jeśli ma być niedrogo i dobrze. Ma obsługę TimeMachine co przy OSX bardzo się przydaje. Tyle że po WiFi nie będzie "hulać", raczej się czołgać. O oglądaniu filmów wprost z NASa po WiFi można zapomieć. Chyba że SD, bo radiem jest za mały transfer na HD.

Mekano
26-08-2013, 13:57
Tyle że po WiFi nie będzie "hulać", raczej się czołgać. O oglądaniu filmów wprost z NASa po WiFi można zapomieć. Chyba że SD, bo radiem jest za mały transfer na HD.

To skoro po wifi to tak wolno idzie i trzeba miec polaczone kablem usb do komputera, to nie lepiej kupic sama obudowe na pare dyskow i traktowac to jako zapas i backup? (Czyli wlaczac sporadycznie) i oddzielnie jedno Synology na jeden lub dwa dyski (w zaleznosci od potrzeb) po to by miec dostep do danych z roznych komputerow?

Tom01
26-08-2013, 14:09
To skoro po wifi to tak wolno idzie i trzeba miec polaczone kablem usb do komputera, to nie lepiej kupic sama obudowe na pare dyskow i traktowac to jako zapas i backup? (Czyli wlaczac sporadycznie) i oddzielnie jedno Synology na jeden lub dwa dyski (w zaleznosci od potrzeb) po to by miec dostep do danych z roznych komputerow?

NASa nie podłącza się USB do komputera. Jak sama nazwa wskazuje jest to urządzenie sieciowe. Tyle że prędkość sieci zależy od tego czy to radio czy kabel i w jakim standardzie. Realnie jeśli chodzi o różnice między różnymi rozwiązaniami sieci, do osiągnięcia są transfery od ok 2MB/s przy WiFi b/g do kilkudziesięciu MB/s przy kablu i switchu gigabitowym.

Rozdrobnienie dysków sprzyja bałaganowi w danych, różnym datom kopii. Aby to dobrze działało trzeba solidnie przemyśleć sposób działania. Moim zdaniem dobrze mieć dodatkowy dysk lokalny, w komputerze na kopię ciągłą i sieciowy na okresową oraz dane współdzielone. Dzięki temu jest szybkość, wielodostęp i druga kopia np na okoliczność kradzieży, zniszczenia komputera.

Dyski na USB sprawdzają się tylko przy przenoszeniu dużych ilości danych. Jako magazyn lub kopia nie bardzo. Łączą wady wszystkich innych rozwiązań.

Kurtz
26-08-2013, 14:22
Realnie jeśli chodzi o różnice między różnymi rozwiązaniami sieci, do osiągnięcia są transfery od ok 2MB/s przy WiFi b/g do kilkudziesięciu MB/s przy kablu i switchu gigabitowym.

Dla dużych plików po gigabicie pójdzie spokojnie 900Mbps czyli ponad 100MBps - czyli bardzo blisko granicy wydajności dysków, więc tutaj gigabit w bardzo małym stopniu będzie ograniczał ( użycie jumbo frames może dać większe prędkości ). Po WiFi - zakładając standard N i świetny zasięg, będzie to do 30-35MBps


Dyski na USB sprawdzają się tylko przy przenoszeniu dużych ilości danych. Jako magazyn lub kopia nie bardzo. Łączą wady wszystkich innych rozwiązań
Ale mają też jedną z największych zalet - po odłączeniu są całkowicie offline i nie przebywają w żadnym urządzeniu które ma napięcie. NASy są przeznaczone do działania 24/7, ciągły dostęp do danych z wielu komputerów.
Minimum kwalifikujące system do określenia go bezpiecznym backupem jest obecność kopii offline, przynajmniej 7 dniowej historii zmian ( kopie przyrostowe/różnicowe ), oraz kopi online dostępnej do szybkiego przywrócenia danych / porównania. System jest bezpieczny, wtedy kiedy mamy 3(2) źródła kopii. 1 aktualnie używane pliki, 1 kopia online, do szybkiego przywrócenia ( bez tego można się obejść, ale to mocno zmniejsza wygodę ), oraz 1 kopia offline do przywrócenia przy krytycznym błędzie systemów, której nie można zniszczyć/usunąć na poziomie software.

Tom01
26-08-2013, 15:29
Dla dużych plików po gigabicie pójdzie spokojnie 900Mbps czyli ponad 100MBps

Pan ma chyba jakieś grubsze kable, albo u mnie wąskim gardłem są switche. Przed chwilą z ciekawości testowałem przesył 1GB pliku między dwoma komputerami z gigabitowymi sieciowkami i nie idzie więcej niż ok 60-70MB/s. Ruch w sieci taki sobie. Pomiędzy nimi są dwa switche 3Com 2924-SFP Plus z podwójnym agregowanym gigabitowym linkiem.

Johanan
26-08-2013, 15:37
...
Dyski na USB sprawdzają się tylko przy przenoszeniu dużych ilości danych. Jako magazyn lub kopia nie bardzo. Łączą wady wszystkich innych rozwiązań.

Tom przepraszam, ale już się trochę gubię w tej skomplikowanej dialektyce, tak więc jeśli możesz, to nakreśl mi w skrócie te wady nośników na USB 2.0/3.0.

Tom01
26-08-2013, 15:53
Tom przepraszam, ale już się trochę gubię w tej skomplikowanej dialektyce, tak więc jeśli możesz, to nakreśl mi w skrócie te wady nośników na USB 2.0/3.0.

W dyskach przenośnych USB wykorzystuje się często tanie, niezbyt trwałe dyski. Choćby sama gwarancja o tym mówi. O ile normalnie zakupiony dysk ma 3 lata, to montowany do takiej kieszeni, nie ma jej wcale. Produkt OEM. Łatwo to sprawdzić w serwisach wsparcia technicznego na stronach producentów. Wsadzenie lepszego dysku powoduje problemy z chłodzeniem. Obudowy są najczęściej projektowane jako małe, estetyczne. Urządzenie jest z definicji przenośne, więc częściej ulega uszkodzeniom z powodu udarów mechanicznych. Te bardziej odporne, w gumopodobnych kondonach niby mniej, ale tym bardziej wraca problem ciepła.

Łatwość podłączenia to również łatwość odłączenia i prowokowanie do braku porządku i systematyczności. W miarę zapotrzebowania na pojemność dokupuje się kolejne dyski USB, robi się bałagan i sterty danych bez sensu z których nawet nie wiadomo co gdzie o zduplikowaniu nie mówiąc. Tylko raz jeden widziałem u jakiegoś faceta na biurku dwie baterie dysków USB, ładnie ustawionych w swoim, przeznaczonym na nie miejscu, pracujących quasi-stacjonarnie, prawie jak NAS. W większości leżą byle gdzie, byle jak, wręcz walają się.

Kilka dysków USB to ciągle kilka osobnych dysków, nie sposób zrobić z nich RAIDa. Pad jednego to pad konkretnej porcji danych.

Łącze USB też nie należy do rozwiązań dedykowanych do stałego podłączania pamięci masowych. Wystarczy zakłócenie pracy, możliwość niekontrolowanego odmontowania napędu i zwalenia się procesu robienia kopii.

Kurtz
26-08-2013, 16:07
Pan ma chyba jakieś grubsze kable, albo u mnie wąskim gardłem są switche. Przed chwilą z ciekawości testowałem przesył 1GB pliku między dwoma komputerami z gigabitowymi sieciowkami i nie idzie więcej niż ok 60-70MB/s. Ruch w sieci taki sobie. Pomiędzy nimi są dwa switche 3Com 2924-SFP Plus z podwójnym agregowanym gigabitowym linkiem.

Mamy takiego w pracy, nie przepadam.

Faktycznie źle podałem informacje - troche zbyt optymistycznie.

Ruch sieciowy - praktycznie zerowy.
W komputerzre sieciówki gigabitowe zintegrowane z GA-EX58-UD5
NAS podpięty dwuportową sieciówką Intel PRO1000.
Switch - Netgear GS108T-200 oraz Netgear GS110TP.
Kable, gniazda, patchcordy zgodnie z cat.5e

Wysyłanie plików na serwer z dysku HDD WD GREEN 1TB ( stary ), plik 8 GB ( Apocalypse now Redux ) - prędkość na poczatku, przez kilkanascie skeund ok 100-110MBps, później powolny spadek do ~85-90MBps.
Obciążenie dysku po stronie NASa - 100% ( WD RED 2 TB. Na blackach troche lepsze prędkości się uzyskuje ).

Wykres z managera zadan: http://firejay.pl/file_speed1.jpg


Pobieranie plików z serwera - tutaj mamy mniejsze prędkości.

Pobieranie pliku 11GB ( Saving Pricate Ryan ), na dysk HDD WD GREEN 1TB ( stary )
Prędkość stała ok 70-77MBps.
Obciążenie dysku w NAS - Busy 30-40%.
Obciążenie CPU w NAS ok 15%.

Wykres z managera zadan: http://firejay.pl/file_speed2.jpg

Edit:
To oczywiście są warunki domowe i sieć domowa, a nie korporacyjna. Nie ma zaawansowanego QoS ani większych różnic priorytetów dla konkretnych portów.
Obciążenie sieci jest praktycznie żadne, w tej chwili są podłączone 3 laptopy oraz 1 komputer stacjonarny na którym wykonywałem testy.

Johanan
26-08-2013, 16:12
Tom, demonizujesz i wydaje mi się że kompletnie niepotrzebnie, bo nośniki USB są, przynajmniej dla mnie, zwyczajnie nie do zastąpienia.

Wiesz, jestem starej daty i trudno mi się przekonać do wifi, "chmur" i tym podobnych wynalazków, które zdają mi się po stokroć mniej praktyczne, niż nośnik podłączony sznurkiem do konkretnego komputera.

Zresztą, jak sobie odświeżysz w pamięci niektóre omawiane przez nas aspekty pracy z komputerem, to powinieneś przyznać mi rację.

Zdaję sobie sprawę, że w technikach komunikacyjnych panuje coraz to większe rozpasanie i zwyczajna beztroska, ale to jakoś nie w moim stylu, by dla jakiejś szczególnie pojętej wygody usypiać umysł.

USB 3.0, daje transfery ok 100MB/s, więc bardziej się nadaje na co dzień do wszelakich zastosowań, niż dyski łączące się z komputerem za pomocą innych technik.

Kurtz
26-08-2013, 16:17
USB 3.0, daje transfery ok 100MB/s, więc bardziej się nadaje na co dzień do wszelakich zastosowań, niż dyski łączące się z komputerem za pomocą innych technik.
Może nie tyle innych technik, co po prostu przez sieć gigabit/wifi.
Dla mnie również są niezastąpione, jako offline część kopii. Tak jak już napisałem wcześniej, mając NASa online z danymi, w którym wykonywana jest co pewien czas kopia zapasowa na 2 dysk, oraz na dysk podpięty przez USB, z rotacja dysków podpinanych na USB, mamy system na którym zawsze mamy 1 kopie danych offline, jedna kopie aktualna online. ŻADEN RAID w tym nie jest potrzebny, bo celem takiego dysku jest właśnie bycie offline.
W backupach "tanich" mamy 3 rodzaje dysków
- w komputerze, podpięte bezpośrednio przez SATA
- dyski w NAS
- dysku USB 3.0.
Każdy z tych elementów jest ważny i potrzebny. Dyski w komputerze do możliwie najszybszej pracy na danch, dyski w NAS do dzielenia plików, trzymania kopii online, synchronizowanej z kopią na komputerze lokalny, oraz Dyski USB 3.0, do trzymania danych offline, w celu ich zabezpieczenia.

Tom01
26-08-2013, 16:29
No to jeśli dodamy różnice w szybkości dysków i ruchu w sieci, wyjdzie podobnie. U mnie przy zerowym ruchu i przy szybszym dysku będzie nieco szybciej, u Pana byłoby odwrotnie.


Tom, demonizujesz

Może i tak. Dyski przenośne kojarzą mi się z dużym pendrive'm. Do użycia stacjonarnego są rozwiązania stacjonarne i użycie dysków przenośnych to prowizorka, bałagan, brak systemowości.

Do kopii offline są lepsze, gotowe rozwiązania niż dyski USB. Stawia się drugi NAS, często w innej lokalizacji, włączany samoczynnie tylko na czas synchronizacji lub drugiej kopii i równie samoczynnie wyłączany.

Kurtz
26-08-2013, 16:48
Oczywiście wszystko zależy od budowy i konfiguracji sieci, jej obciążenia, prędkości dysków, etc.
W domu mamy jednak zazwyczaj prostą sieć, jeden switch, a obciążenia są nie duże, bo co ma być - kilkanaście Mbps na ściąganie torrentów? Jakiś strasznych pps też zazwyczaj użytkownicy nie generują.
Sprawdzę kiedyś przy większym obciążeniu sieci, ale chwilowo nie wiem czym je wygenerować - brak me real life testów. Może zaproszę kilku kolegów z laptopami, żeby pograli w coś online ^^

Jeżeli chodzi o dyski przenośne - zaleta nad NASem jest podwójna - po pierwsze niższa cena, po drugie, większa prostota. A Różnica w byciu online też jest - jeżeli NAS da się włączyć zdalnie, czy włącza się zgodnie z timerem, to musi być podłączony do prądu cały czas, a to już trochę zmniejsza bezpieczeństwo. Nie uważam, żeby było lepsze rozwiązanie dla domu przy niskich kosztach. Ogólnie rozwiązań technicznie lepszych jest sporo, ale w domu nie postawimy streamera, nie zrobimy osobnej serwerowni na wszystkie bajery.
Używając sensownych dysków w dobrych obudowach nie mamy problemów z gwarancją czy jakością.
Używam dysków przenośnych na backup - jest tworzona przyrostowa kopia codziennie w nocy na jednym z nich. Jeżeli założymy, że zestaw roboczy to maxymalnie 2 TB, to łatwo tym zarządzać. Wszystko starsze pakowane jest do archiwum i trzymamy jeden stały backup archiwum, w szafie, sejfie czy za obrazkiem, a aktualne dane, to 2 dyski 2 TB na USB, 2x1 Dysk 1 TB w NAS.

Zawsze jak tak nie lubisz dysków na USB, możemy porozmawiać o hot-swap kieszeniach na SATA do obudowy ;)

Tom01
26-08-2013, 16:56
To nie tak, że nie lubię. Sam używam. Nawet jeden z nich robi jako drugi TM. Pierwszy rzecz jasna na NASie. Jednak pewności co do nich nie mam. Tym bardziej nie widzę sensu takich dysków jako magazynu domowego, kiedy objętości bibliotek multimediów idą już w TB a pojedynczy film dobrej jakości to kilkanaście/kilkadziesiąt GB. Powierzchni trzeba coraz więcej. Nie jest łatwo zapewnić kilka TB ciągłej przestrzeni a na dyskach USB w ogóle niemożliwe. Co innego na NASie.

Mekano
26-08-2013, 19:41
Zawsze jak tak nie lubisz dysków na USB, możemy porozmawiać o hot-swap kieszeniach na SATA do obudowy ;)

To moze osobny watek na to? Temat ogolnie interesujacy, przynajmniej dla mnie.. :mrgreen:

costi
26-08-2013, 23:38
To samo co poprzednikowi. Dwudyskowy Synology jeśli ma być niedrogo i dobrze. Ma obsługę TimeMachine co przy OSX bardzo się przydaje. Tyle że po WiFi nie będzie "hulać", raczej się czołgać. O oglądaniu filmów wprost z NASa po WiFi można zapomieć. Chyba że SD, bo radiem jest za mały transfer na HD.

Przy 802.11n 300 Mbit/s HD daje spokojnie radę, pod warunkiem, że osiąga się te 200+ Mbit/s.

@Tom01 - jak nie jesteś zwolennikiem gotowców na USB, to zawsze można kupić dysk oddzielnie i obudowę oddzielnie. ;)

Tom01
26-08-2013, 23:46
Przy 802.11n 300 Mbit/s HD daje spokojnie radę, pod warunkiem, że osiąga się te 200+ Mbit/s.

Dobry N to ciężka sprawa. Poza tym prędkość połączenia to jedna sprawa a transfery druga. Prędkości połączenia, przy N realnie ok 130Mb/s, potrafią skakać w dół bardzo mocno. A transfery są takie, że nawet przy dobrym połączeniu rzędu -45dB nie jestem w stanie streamować materiału HD. Film HD wymaga kilka MB/s ciągłego i pewnego transferu a z tym problem.

Kurtz
26-08-2013, 23:50
Co to jest film HD w takim razie? Film o wielkości 24GB na Wifi N nie pójdzie na dobrym poziomie. Mniejsze - różnie. Sprawdzę niedługo na nowym AP w przyszłym tygodniu to napiszę.
200+Mbit/s na N to nie jest taki częsty widok ;)

Tom01
26-08-2013, 23:53
Co to jest film HD w takim razie? Film o wielkości 24GB na Wifi N nie pójdzie na dobrym poziomie.

Właśnie o tym piszę. Kompresowane niby HD pójdzie, ale prawdziwy, z Bluray można zapomnieć.


Sprawdzę niedługo na nowym AP w przyszłym tygodniu to napiszę.
200+Mbit/s na N to nie jest taki częsty widok ;)

Mam N na kartach Mikrotika R52hn i gucio z 300. Z 200 też. Science Fiction. Jak jest 130Mb/s to już dobrze.

robak_wroc
27-08-2013, 01:26
Dziwnie napisane. Żnow jakieś określenia marketingowcow. W sumie to Apple zrobił dobrze. Każdy Mac ma time machine. Można to śpiacy z nas'em lub dyskiem usb.

Yanluk
28-08-2013, 04:43
Masz na mysli LogiLink wifi, czyli bezprzewodowa chmura NAS?

Nie ma na mysli chmure z angielskego Cloud Storage.
Mekano czy ty masz manie wypowiadania sie w kazdym temacie w ktorym wiesz cokolwiek?
Czasami lepiej jest naprawde po prostu sie nie odezwac, obstawiam ze niektorym tutaj to bys radosc tym sprawila.
Nie rozumiesz ze twoje wypowiedzi nic nie wnosza, skoro ktos od 10 twoich wypowiedzie wraca do tego samego ze chce nas a nie dysk na USB podpiety do routera, ty dalej swoje?

costi
28-08-2013, 08:12
Dobry N to ciężka sprawa. Poza tym prędkość połączenia to jedna sprawa a transfery druga. Prędkości połączenia, przy N realnie ok 130Mb/s, potrafią skakać w dół bardzo mocno. A transfery są takie, że nawet przy dobrym połączeniu rzędu -45dB nie jestem w stanie streamować materiału HD. Film HD wymaga kilka MB/s ciągłego i pewnego transferu a z tym problem.

Wszystko zależy od warunków - źródłem jest u mnie NetiaSpot, Qnap TS-209 Pro II podłączony kablem 100 Mbit/s do tegoż, odbiornikiem jest Nexus 7 po Wifi podłączający się przez SMB. Wszystko działa, nawet jak siedzę w drugim pokoju (ścianka działowa to wiekowa konstrukcja z dykty z wypełnieniem ze szmat, Wifi Analyzer pokazuje moc oscylującą wokół -50 dBm). Przy czym dekodowaniem zajmuje się tablet, NAS tylko serwuje pliki i nie robi żadnego transkodowania w locie.


Właśnie o tym piszę. Kompresowane niby HD pójdzie, ale prawdziwy, z Bluray można zapomnieć.
Prawdziwy, panie kolego, to jest sygnał nieskompresowany, jedyne 3 Gbit/s ;) Płyty BD są nadmuchane na zasadzie "bo można" (co w sumie nie jest głupie), bitrate można ściąć o połowę bez widocznej straty jakości. Poza tym nie samym 1080p świat stoi. ;)

Tom01
28-08-2013, 10:29
Wszystko zależy od warunków - źródłem jest u mnie NetiaSpot, Qnap TS-209 Pro II podłączony kablem 100 Mbit/s do tegoż, odbiornikiem jest Nexus 7 po Wifi podłączający się przez SMB. Wszystko działa, nawet jak siedzę w drugim pokoju (ścianka działowa to wiekowa konstrukcja z dykty z wypełnieniem ze szmat, Wifi Analyzer pokazuje moc oscylującą wokół -50 dBm).

Działać będzie, ale jakim sposobem ma iść płynnie film który wymaga przepływności na granicy lub powyżej przepustowości WiFi? Mnie się taka sztuka nie udaje. Obraz przez pół sekundy, sieczka, obraz przez pół sekundy, sieczka itd... Mniejsze, dodatkowo skompresowane - tak, zgodzę się, że idzie płynnie.


Prawdziwy, panie kolego, to jest sygnał nieskompresowany, jedyne 3 Gbit/s ;) Płyty BD są nadmuchane na zasadzie "bo można" (co w sumie nie jest głupie), bitrate można ściąć o połowę bez widocznej straty jakości. Poza tym nie samym 1080p świat stoi. ;)

Rzecz jasna mam na myśli punkt widzenia przeciętnego śmiertelnika. Materiał z Bluray jest najlepszy do jakiego jest dostęp. Co do rozdmuchania, nagrywam czasem coś z telewizji, bitrate 2x mniejszy niż ten sam film z Bluray i różnica jest widoczna. Nie zawsze i nie porażająca, ale widać.

Mekano
28-08-2013, 14:47
Nie ma na mysli chmure z angielskego Cloud Storage.
Mekano czy ty masz manie wypowiadania sie w kazdym temacie w ktorym wiesz cokolwiek?
Czasami lepiej jest naprawde po prostu sie nie odezwac, obstawiam ze niektorym tutaj to bys radosc tym sprawila.
Nie rozumiesz ze twoje wypowiedzi nic nie wnosza, skoro ktos od 10 twoich wypowiedzie wraca do tego samego ze chce nas a nie dysk na USB podpiety do routera, ty dalej swoje?


"Dalej swoje"? :shock: Czy ty masz klopoty ze zrozumieniem tekstow, ze nie potrafisz czytac ich ze zrozumieniem?
Na poczatku tego tematu wspomnialam raz czy nie lepiej by bylo skorzystac z dysku na USB, totez zakonczylam rozmowe na ten temat, a ty po paru dniach odkopujesz watek i sie czepiasz nie wiadomo czego.. jak nie masz wiec, nic do napisania, to proponuje nie nabijac zbedne nic nie wnoszace posty, bo twoj post wlasnie taki jest.

Pawel Pawlak
06-09-2013, 16:57
Niedawno na allegro był taki NAS jak mój - DS710+ w stanie idealnym. Poszedł za 500zł - wiem, bo przegapiłem aukcję a chciałem kupić drugi jako serwer backupu. Sprzęt stary - bo 3 lata po premierze, ale jary. U mnie z modułem rozszerzającym obsługuje 3x4TB raid5. Transfery ? na 1GbE transfery są szybsze niż na 1TB samsungu 7200 (też 3 letnim) którewgo miałem wpiętego w sata d komputera.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img7/6348/q7wl.jpg)
standardowy test dla NASów. W rzeczywistym świecie liniowa prędkość przy ciągnięci zdjęć z NASa na SSD kompa to ok. 95-100MB/s a zapis do NASa na ok. 85-95MB/s.

edit:
przy raid1 albo 0 zapis w teście także dochodzi do 120MB/s (czyli w zasadzie max 1GbE łącza, oczywiście na szybkich dyskach), ale raid5 jest dość "procesorożerny" dlatego trochę wolniejszy w zapisie.

Jarkod
10-09-2013, 22:46
Rzeczywiście, super okazja. W sumie sam nie wiem dlaczego, ale nie szukałem na allegro.
Żeby podsumować ten wątek (przynajmniej częściowo): zdecydowałem się na Netgear ReadyNAS RN102 + 2x WD RED 2 TiB. Przeważył fakt, że mam u siebie przedstawiciela Netgear. Dodatkowo ten model ma 2 porty USB 3, co przyda się do kopii zapasowej na zewnętrznym dysku. Porównywalne Synology albo Qnap mają tylko USB 2. RN102 ma też eSATA, ale tu już trzeba obudowę na dysk z zasilaczem, więc jest to mniej wygodne.
Co do funkcjonalności; rzeczywiście funkcjonalność rozumiana jako liczba funkcji/programów w Synology jest większa, np. nie przeportowano jeszcze na RN102B programu do udostępniania zdjęć Photos II, a Synology ma Photo Station. Dla RN102 jest piwigo - nie wiem, jak się ma do Photos II. Ponieważ jednak podstawowym zadaniem tego serwerka jest lokalne udostępnianie plików i kopia zapasowa, to nie jest to dla mnie jakaś dotkliwa strata.
Co do wydajności, to oczywiście nie osiąga on takich wyników jak DS710+. NAS performace tester pokazuje średnią szybkość zapisywania ok. 34 MB/s, a czytania dwadzieścia parę. Co ciekawe pierwsza iteracja przy zapisywaniu wynosi jakieś 52 MB/s, potem spada do jakichś 28 MB/s. Z odczytywaniem jest podobnie - za pierwszym razem znacznie szybciej, niż za kolejnymi. Ale nie do końca dowierzam tym wynikom, bo kopiowałem wczoraj dość duże pliki (od 100 do 1000 MB) i prędkość utrzymywała się cały czas na poziomie 51 MB/s. To przy kopiowaniu pod Windows. Pod Linuksem jest gorzej (może to dlatego, że udostępniam przez Sambę): ok. 30 MB/s zapis i 20-23 MB/s - odczyt. Zauważyłem jednak, że szybkość odczytywania danych z dysku w komputerze jest prawie taka sama, jak szybkość przesyłania danych z komputera do NAS (pod Linuksem), więc może odczyt z lokalnego dysku jest etapem determinującym? Tylko czemu pod Windows jest szybciej?
Konfiguracja sieci podczas tych testów była następująca (i dalej jest):
- komputer Intel Core i5-2500K, płyta Asrock coś tam z chipsetem B3, 8 GiB RAM, dysk Seagate 2 TiB 7200 obr.min SATA 2 i podłączony do portu SATA3; widać, że konfiguracja już dość leciwa i nie najszybsza
- router Netgear 3500L v2 z Tomato (włączone QoS, ale wyłączenie niczego nie zmienia)
- wyłączone jumbo frames
- skrętka U/UTP kat. 5e
- połączenia 1 Gb
- dyski w NAS skonfigurowane jako X-RAID2 (czyli RAID 1)

Wiem, że te wyniki są dla niektórych wręcz śmieszne. Ja też bym się cieszył, gdybym uzyskał tak ze 2x więcej, jednak nie mogę stwierdzić, że w moich domowych zastosowaniach ten NAS się nie sprawdza. Oczywiście wstępne kopiowanie danych trwa, ale nie jest to jakaś okropna dłużyzna. Podczas przygotowywania komputera do przenosin danych na serwerek kopiowałem lokalnie dane z dysku Seagate na WD i osiągałem prędkości 60-65 MB/s, więc 50 MB/s przez sieć jest dla mnie satysfakcjonującym wynikiem.

malyd77
17-09-2013, 23:11
Witam

W nawiązaniu do tego tematu. Jaki router możecie polecić z portem usb do podłączenia dysku HDD. Chcę mieć dysk sieciowy w domu na który będę zrzucał zdjęcia po ich obróbce na komputerze. Dobrze by było gdybym mógł przeglądać te zdjęcia przy pomocy telefonu z Androidem. Możecie coś polecić.?

Wysyłane z mojego GT-N7100 za pomocą Tapatalk 2

robak_wroc
23-09-2013, 00:36
Miałem to przez router, miałem serwer po to na łobuzów, teraz poszedłem na łatwiznę i mam WD Duo 2TB w raid 1. Dostęp z iDupereli i androida, rownież ftp i dostęp 'z zewnątrz'.

GoOrange
22-03-2014, 01:13
No pacz Pan, a ja całkiem niedawno kupiłem kilka Iomeg dwydyskowych nowych po trzysta cośtam.

Po trzysta coś tam to ja kupiłem Iomegę czterodyskową...
http://allegro.pl/nas-iomega-storcenter-ix4-200d-bcm-i4045649597.html

... a tygodniowego pseudo NAS-a Seagate Central 3TB w cenie samego dysku.
http://allegro.pl/seagate-central-3tb-rj-45-usb-2-bonus-gwr-i4023612390.html

Iomega jest urządzeniem z 2009 roku ale daje radę. Przy dużych plikach tylko minimalnie odstaje od dużo nowszego Seagate, za to przy wielu drobnych zjada go na śniadanie.

Nie wiem skąd przekonanie o prędkościach NAS-ów bo oba choć mocarzami nie są śmigają na poziomie 60/40 w dość rozległej gigabitowej sieci. W tej samej sieci najlepsza maszyna PC na DSM-ie od Synology śmiga 110/110.

Władca Pixeli
22-03-2014, 02:06
Po trzysta coś tam to ja kupiłem Iomegę czterodyskową...
http://allegro.pl/nas-iomega-storcenter-ix4-200d-bcm-i4045649597.html

Iomega jest urządzeniem z 2009 roku ale daje radę. Przy dużych plikach tylko minimalnie odstaje od dużo nowszego Seagate, za to przy wielu drobnych zjada go na śniadanie.

Miałem do czynienia z kilkoma dokładnie takimi samymi IOmega i wszystkie przestały działać.
Na gwarancji wielokrotnie były wymieniane całe jednostki albo dyski (Made in Seagate). Strasznie wolne, wieszało się na potęgę.
Mam jeszcze Seagate BlackArmor 400 i to również kupa złomu. Nie ma tygodnia aby coś nie nawaliło.
Bardzo często mimo konfiguracji Raid 5, po awariach 1 dysku jednostki traciły dane.

GoOrange
22-03-2014, 02:36
Miałem do czynienia z kilkoma dokładnie takimi samymi IOmega i wszystkie przestały działać.
Na gwarancji wielokrotnie były wymieniane całe jednostki albo dyski (Made in Seagate). Strasznie wolne, wieszało się na potęgę.
Mam jeszcze Seagate BlackArmor 400 i to również kupa złomu. Nie ma tygodnia aby coś nie nawaliło.
Bardzo często mimo konfiguracji Raid 5, po awariach 1 dysku jednostki traciły dane.

Bo one występują w trzech wersjach (dwóch wersjach sprzętowych), pierwsza i druga są identyczne programowo a druga i trzecia identyczne sprzętowo. W trzeciej dodano chmurę i to właśnie można w drugiej wersji nieoficjalnie dodać przez firmware, które to właśnie od wersji 3 działa dobrze. Jak się wie co kupić to można kupić IX4-200D v2 (v2 wynika z s/n), lub cloud edition, to akurat jest w nazwie więc najprościej poznać. Unikać trzeba jedynki, poza numerem seryjnym jeszcze wgrany zbyt stary firmware może świadczyć o wersji z jaką mamy do czynienia. Chociaż to akurat wiadomo że wszyscy aktualizują.

Ostatecznie nic mi nie wiadomo o padach pierwszej wersji, jedynie to stabilność i szybkość nie powalały...

Zolty
24-03-2014, 22:00
Mekano - mam teraz cos podobnego do tego co polecasz - czyli HDD wpiety do routera Cisco (jeszcze pod taka nazwa, teraz to Linksys).
Niby wszystkie porty LAN to 100/1000, ale USB to 2.0, a zapis duzych plikow to marne 12-13 megabajtow na sekunde. I to przy wpieciu komputera po kablu, po Wi-Fi jest jeszcze gorzej. Routery (nawet te 1 Gb) maja sporo mniejsza przepustowosc niz switche, dlatego polecalbym podpinanie NASow pod dodatkowy 1Gb switch, zamiast do routera. 1 Gb switch ma zwykle przepustowosc ok 2 x 1Gb x liczba portow, podczas gdy router jesli ma 1Gb w sumie to juz dobrze. Tego 1 gb musi podzielic miedzy Wi-Fi, WLAN I inne podpiete urzadzenia.
Niezarzadzalne switche sa niedrogie, a co do NASa - wolalbym jednak dwudyskowy - nawet gdybym mial poczatkowo wlozyc tylko jeden dysk. W przyszlosci mozna dolozyc drugi. RAID 1 pomaga tylko do pewnego stopnia, bo w przypadku padu kontrolera i tak d.pa blada.

foto4deg
17-07-2015, 11:41
Odkopuję wątek.
Wydaje mi się, że od dwóch lat mogło się coś zmienić w tym temacie, stąd moje zapytanie :)

Szukam czegoś na dwa dyski, RAID, transfer w okolicach 30-50 MB/s, aby działało po wi-fi, dyski miały oddzielne zabezpieczenia przed przepięciem itp. NAS ma pełnić rolę back-up dla plików raw i dokumentów firmowych, w przyszłości własnej chmury.

Kasa jaką mogę przeznaczyć to max 1000-1200 pln. Ktoś coś gdzieś? :)