Zobacz pełną wersję : Czy to koniec C-41? Dylematy desperata...
W ostatnim czasie zdarzyło mi się zrobić całą sesję analogiem - oprócz czerni i bieli zrobiłem po jednej rolce Fuji Superia 200 i Pro400H. No i po raz kolejny z moich ust padło stwierdzenie: "nigdy k*wa więcej nie zrobię kliszy kolorowej".
Na wszystkich zdjęciach dziwne brązowo-czerwone zafarby, kolory zupełnie nie jak Fuji (Pro400h w ogóle nie do ogarnięcia). Skanowałem na wszystkie możliwe sposoby (jako negatyw, pozytyw, skanerem, dslr), bez większej różnicy.
I tak się zastanawiam, czy:
- tak dramatycznie spadła jakość negatywów (filmy niby z pewnego źródła, u mnie cały czas w lodówce),
- wywołanie C-41 przewyższa możliwości dzisiejszych labów (drugi lab z kolei, do którego mam zastrzeżenia),
- jedno i drugie na raz?
Błąd w sztuce po mojej stronie wykluczam - negatywy sprzed kilku lat skanują mi się bez takich problemów. I tak się zastanawiam, czy jest w ogóle sens np. bawić się w wołanie koloru w domu, czy może raczej zupełnie sobie odpuścić film kolorowy na korzyść cyfry. A analogiem robić tylko b&w.
Czy może jednak slajdy?
Kilka tygodni wcześniej rolka Ektara praktycznie poszła do kosza z bardzo podobnych powodów. Wszystko jedno, czy to Kodak, czy Fuji, efekty na wszystkich filmach są tak samo marne. I tak problem w sumie ciągnie się już co najmniej ze dwa lata. Raz na jakiś czas trafi się dobry negatyw, ale codzienność to raczej konwersja cenniejszych kadrów do cz-b.
RobertMiernik
16-08-2013, 11:06
Skłaniałbym się z dużą dożą prawdopodobieństwa w kierunku labu, coraz mniej ludzi z nich korzysta i używają starej chemii a do tego coraz mniej ludzi wie jak obsłużyć maszynkę więc do tego dochodzą też błędy operatora.
pastwisko
16-08-2013, 11:43
Polecam spróbować domowego C41, jeśli wołanie BW nie sprawia ci problemu to i C41 spokojnie ogarniesz. Po 1-2 wołaniach jak już ogarniesz całą procedurę i metodologię bedzie szło bezproblemowo. Jakość jaką uzyskasz bedzie bez porównania do przeciętnego labu - czysto, schludnie, elegancko. Do tego dochodzi bezproblemowe i darmowe forsowanie, że nie wspomnę o ogolnych kosztach i wołaniu na miejscu bez zawożenia filmu do labu i czasie wywołania czy godzinach otwarcia.
No chyba że te zafarby to po prostu jakieś zaświetlenia, ale widze ze masz dwa aparaty.
Stawiam na lab, ze chemia stara i regenerowana za wiele razy, bo nie oplaca sie jej wymieniac dla paru klientow.
Domowego C-41 pewnie kiedyś spróbuję, tylko trzeba cierpliwie zebrać kilka filmów. Cz-b wołam sam od zawsze i tutaj nie mam zastrzeżeń.
Problem zaświetleń, czy wadliwej pracy światłomierza u mnie nie występuje - tego jestem pewien. Po wykluczeniu wszystkich błędów w sztuce podejrzenia padły na lab albo na negatywy.
W poprzednim labie miałem z kolei zafarby zielono-niebieskie. :) A w obecnym zauważyłem, że zimą wołają lepiej niż latem (jakby maszyna nie trzymała temperatury).
pastwisko
17-08-2013, 10:51
Domowego C-41 pewnie kiedyś spróbuję
Skoro twój problem ciągnie się już dwa lata, a mimo to nadal oddajesz filmy do labów, to jakoś nie widzę tego domowego wołania ;)
Ale pozwolę sobie podrażnić cię trochę, normalnie wywołanym Fuji PRO 160, to może się zmotywujesz :P
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/08/5673327680_1436dceaa7_o-1.jpg
źródło (http://farm6.staticflickr.com/5024/5673327680_1436dceaa7_o.jpg)
pastwisko
17-08-2013, 22:14
Nie no wątek jest o małym obrazku przeciez - Aria + Tessar 45/2.8 ;)
Bardzo ladnie wyszlo, ja robilem dwa podejscia do C41 (w sumie 24 negatywy) i z zadnego nie bylem zadowolony :/ Efekty mialem gorsze niz z labu.
pastwisko
17-08-2013, 22:33
Ja bylem bardzo zadowolony, kolory w normie, natomiast sprawy kosmetyczne bez porownania - klisze czysciutkie.
Coitus Interraptus
18-08-2013, 12:55
Pokaż co Ci wyszło, bo taka rozmowa jest bez sensu.
Ja w zeszlym roku wybralem sie w Tatry bez cyfry. Mialem sporo filmow C-41 (wszystko w malym obrazku). I to nie byly jakies super dobre filmy - oprocz dobrego Ektara 100 uzywalem Superii, Rossmanna i Fuji C200.
Zerknij tutaj (http://tomaszboinski.pl/?p=1639)
Wszystko wolane w domu w tanim tetenalu C-41. B&W tez domowo w D-76. Przeterminowane slajdy Sensia w CEWE. Kolory mam troche skopane, ale to moja wina, bo zapomanialem jak wazny jest UV, szczegolnie w gorach, szczegolnie przy filmie (na cyfrze uzywalem go tylko do ochrony mechanicznej).
I rezultaty bardzo zadowalajace. Zadnego przesadnego syfu - no pare kropek wiecej niz na BW, ale to nie to co w labie. Ostatnio jak dalem film do labu tutaj w IE, to sie prawie poplakalem. Pognieciony, usyfiony tak, ze nawet golym okiem bylo paluchy i zacieki widac. Wiele klatek po podgladzie nawet nie skanowalem :(
Polecam domowe C-41. Tez mialem opory. Pastwisko mnie przekonal, sprobowalem. Latwe i szybkie. 3,5 min i masz film gotowy. Schnie godzinke i sru do skanera. A z labami wiadomo jak jest... Mialem kiedys pod blokiem w Bydgoszczy maly i tani labik (3,5 PLN za rolke), wiec awaryjnie z nich korzystalem. Ale tez potrafili kaszane odwalic. Kiedys tnac film ciachneli mi klatke prawie na pol :) Od tej pory wszedzie w labach pisze "bez ciecia" :) Nozyczki w domu mam :P
Ja w zeszlym roku wybralem sie w Tatry bez cyfry. ...ciach...
Zerknij tutaj (http://tomaszboinski.pl/?p=1639)
...ciach...
to fajnie ustrzeliłeś :)
http://tomaszboinski.pl/?attachment_id=1855
blablaginger
24-08-2013, 23:16
Ja po Kubie odziedziczyłem cały majdan do wołania (c-41 też) - dzięki jeszcze raz Kuba! - i jak teraz patrzę na negatywy z labu to mi się płakać chce, tyle ich mi ****....
zlew + garnki + majdan + tetenal c-41 + portra 160
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/08/9169465728_5b5746e47a_o-2.jpg
źródło (http://farm4.staticflickr.com/3754/9169465728_5b5746e47a_o.jpg)
blablaginger
25-08-2013, 00:44
ehh
pastwisko
25-08-2013, 11:22
Dobrze wiedzieć, że trafił w odpowiednie ręce - no i już nie przeglądaj tych labowych :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.