Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Zaparowany obiektyw podczas nocnych zdjęć



adasek
13-08-2013, 03:30
Witam,

W trakcie robienia zdjęć do timelapse obiektyw zaczął mi parować co dawało niezbyt ciekawy efekt na zdjęciach. Co może być przyczyną takiego parowania i jak temu zapobiec? Czy w nocy są aż tak duże amplitudy temperatur żeby obiektyw zaczął parować? Zdjęcia robiłem pod koniec sierpnia.

z góry dzięki za pomoc :)

PS zdarza mi się również robić nocne zdjęcia bez zamiaru zrobienia z nich timelapse'a wtedy problem parowania obiektywu nie zachodzi.

puszosław
13-08-2013, 06:51
Raczej to czy to timelapse, czy nie nie ma znaczenia. Mogło się zdarzyć, że zachodziło zjawisko po którym uzyskujemy rosę rano na trawie... poprostu osiadała jakaś drobna mgiełka. Może też sprawa wynikać z różnicy temperatur między szkłami w plecaku/torbie która np jechała z Tobą w samochodzie. W takim wypadku potrafi się zrosić woda na szkle.

edit
Może też po prostu w wilgotnym plecaku szkła leżały, lub po jakimś deszczowym plenerze były i nie do końca wyschły, a teraz każda różnica temp spowoduje że szkła zaparują od wewnątrz

GonzoG
13-08-2013, 10:43
Nie musi być różnicy temperatur aby osadzała się rosa, a jej osadzanie się nocą jest zupełnie normalne jak jest wysoka wilgotność.

Jak to rozwiązać -
- szkła zabezpieczyć środkiem przeciw roszeniu
- dać nadmuch na obiektyw.
- używać obudów z podgrzewaniem

Lyto
13-08-2013, 12:44
jak wyglądają obudowy z podgrzewaniem ?:o

adasek
13-08-2013, 14:05
Dzięki wielkie za rady. Tak właśnie potem pomyślałem że to może być rosa, ale dalej nie wiedziałem jak temu zaradzić. Jeśli mówicie o nadmuchu na obiektyw to może wyjaśniało by to dlaczego podczas robienia zwykłych nocnych zdjęć obiektyw nie zachodził rosą, po prostu jak go przenosiłem (przestawiałem) to był jakiś powiew powietrza i może to pomagało.

A mówiąc o podgrzewanej obudowie, masz na myśli żeby podgrzewać obiektyw? Może można go obłożyć takimi ogrzewaczami do rąk (które są popularne zimą)?


EDIT
na timeplapsie wygląda to tak http://www.youtube.com/watch?v=onFvdXKW540 kulminacja jest w 8 sekundzie bo potem przetarłem obiektyw ;)

GonzoG
13-08-2013, 14:38
Samo ogrzewanie obiektywu nie wiele da. Chodzi o to aby przednia soczewka była odpowiedniej temperatury, albo był odpowiedni przepływ powietrza, który zapewni odparowanie.
To tak samo jak z parującymi szybami w samochodzie.

Co do obudów - są różne obudowy tego typu. Używa się głównie przy długotrwałych zdjęciach w mroźnych warunkach. W środku jest niewielki elektryczny ogrzewacz, którego celem jest i utrzymania odpowiedniej temperatury w środku, jak i zapewnienie wyższej od otoczenia temperatury szkła przez obiektywem, aby nie osiadała na nim rosa.

Ja również miałem problemy z roszeniem się soczewek, to kupiłem sobie mały wentylatorek 5V (taki jak do chłodzenia CPU w laptopie) i zasilam go z 2-4 AA (zazwyczaj 2 starczają). Do tego dorobiony "kanał" z kartonu. Sprawdza się wyśmienicie, ale tylko gdy nie ma zbyt dużej wilgotności. W przypadku dużej wilgotności sprawdzi się tylko ogrzewane powietrze, albo osuszane.

BlackFlame
12-01-2015, 15:58
Witam,

Podpinam się pod temat. Wczoraj wywołałam rolkę Kodaka i jest to już druga, z której duża część zdjęć wygląda jakby była zaparowana-taki porządny blur, przy czym da się zauważyć, że zdjęcia są ostre. Nigdy mi się to wcześniej nie zdarzyło. Używam Takumara od kilku lat i pierwszy raz mi takie numery wycina. Pierwsze "zaparowane" zdjęcie, robiłam po wyjęciu aparatu z torby, z bagażnika samochodu. Nie jest tam specjalnie ciepło, więc raczej nie doznał szoku, mżawka ze śniegiem ale temp dodatnia. Z kolei zdjęcia robione na srogim mrozie, w śniegu-nic, wszystko gra. Kilka następnych również temp dodatnia, koło 2-3 stopni, nawet trochę słońca było (nie robiłam zdjęć pod słońce), nosiłam go wcześniej ze 2 godziny na szyi. Znowuż następne robiłam w kuchni a aparat stał w pokoju, na stole. W kuchni, (tak jak w całym domu poodkręcane grzejniki) ale w kuchni nic się nie gotowało, nie było gorąco ani skoków temperatur. Może się mylę i nie jest to wina zaparowanego obiektywu, jeśli jest, to robi to bardzo wybiórczo, beż względu na warunki atmosferyczne. Z innymi obiektywami nie ma problemu. Co mu dolega? Zdycha ze starości, obraz mu się nie podoba?

SerU
21-01-2015, 02:00
@BlackFlame - wszystko, co opisałaś to najnormalniejsza reakcja optyki na wilgotność powietrza. Poniżej zera wilgotność jest bardzo mała - szkła nie parują. Powyżej zera i jeszcze przy padającym deszczu/śniegu...
To samo masz w domu. To, że grzejniki masz włączone wcale nie oznacza, że masz w domu suche powietrze. Ba! Mogą wręcz wilgotność powietrza podnieść, gdy np. coś Ci w domu zaczyna schnąć... Spraw sobie higrometr-możesz się lekko zdziwić przy sprawdzaniu odczytów ;)

marcin_G
25-01-2015, 18:57
Problem osiadania pary wodnej na optyce jest zmorą osób zajmujących się astrofotografią. Część osób jeżdżących na obserwacje z dostępem do 230V bierze ze sobą suszarkę do włosów (spisuje się znakomicie!) lub stosuje się specjalne grzałki oporowe, delikatnie podgrzewające optykę. W poniższym linku polecam lekturę "Dew heaters"
http://sctscopes.net/SCT_Tips/Need_to_Have/Dew_Prevention/dew_prevention.html

BlackFlame
04-02-2015, 02:30
Dziękuję za info :) Co racja to racja, przynajmniej wiem, że to nie fanaberie i złośliwość rzeczy martwych, tylko prawa natury. Mimo, że ten "blur" zaczyna mi się coraz bardziej podobać, zamierzam go ograniczyć do minimum. Dzięki i pozdrawiam!

hartman
05-02-2015, 21:13
Wystarczy połączyć szeregowo 30 oporników 0,33ohm 2W wsadzić w termokurczkę i podłączyć pod akumulator żelowy 6V... Można dać 60 oporników pod 12V.. A najlepiej zrobić regulację mocy takiej grzałki na stabilizatorze regulowanym LM350. Sprawdziłem sam. Żadne wiatraki suszarki i inne to niepotrzebne drgania. Grzałką opornikową owijasz obiektyw. Wystarczy, że przednia soczewka będzie o 1 lub 2 stopnie cieplejsza od otoczenia nie ma kondensacji wody nie ma turbulencji Amen
Pzdr