Zobacz pełną wersję : Nikon Analogowy a nowe szkla z AFS
Witam, zastanawiam sie nad zakupem jakiejs analogowej puszki, teraz gdy mam kilka szkiel FXowych moge o tym pomyslec, tyle, ze nie wiem, czy ktoras z puszek analogowych poza F5 obsluzy mi szkla z AFS.
Szkla to 50mm 1,8 AFS, 16-35 f4 VR AFS oraz 70-300 VR...
Pomozecie??
http://www.kenrockwell.com/nikon/compatibility-lens.htm
tu masz absolutnie wszystko
Czyli widze, ze F100 i F80 moge brac, bo za F5 nadal sporo chca a ma to byc forma zabawy raczej...;)
Teraz pytanie, czy mozna celowac w te puszki, czy to raczej niezbyt ciekawy wybor?
Poczytalem i bardzo mi sie F100 podoba, ale cena nie schodzi ponizej 200 euro, moze gdzies bym dorwal tanie to bym bral:D
Za to F80 spokojnie dostane juz od 50 euro z przesylka z UK, wiem, ze puszka tez dobra i chwalona byla...
Czterokrotna przebitka to nie przypadek. Porównywanie F100 do F80, to jak porównywanie D700 do D50.
Jeśli szukasz porządnego analoga, F100 będzie idealny, ale nie oszczędzaj przy zakupie tych 50E, tylko weź aparat w perfekcyjnym stanie.
To moze sobie zaskórniaki poskladam na F100 jednak...
pruss2003
10-08-2013, 06:48
Witam.
Proponuję : http://www.ebay.com/itm/Nikon-F-100-Film-Camera-Body-boxed-/231016983482?pt=Film_Cameras&hash=item35c9af6bba#shId
W b. dobrym stanie i dużo taniej niż 200 euro ($ 175 + $66 za przesyłkę do Polski). Ja kupiłem od niego dwa lata temu F100 (za $135 w idealnym stanie - ale wtedy ceny były niższe) Jeszcze jedna oferta godna uwagi (ok. $211 z przesyłką)
Pozdrawiam
Przepraszam
Zapomniałem podać link http://www.ebay.com/itm/Nikon-F100-SLR-Film-Camera-Body-740-WARRANTY-FREE-USA-SHIPPING-ROBERTS-CAMERA-/140899155741?pt=Film_Cameras&hash=item20ce3e7f1d - Do oferty za $211
i oferta z gripem http://www.ebay.com/itm/Nikon-F100-w-MB-15-Grip-Mint-Pristine-/271255361074?pt=Film_Cameras&hash=item3f28145632 ok. $ 253
Pozdrawiam
Dzieki, przemysle to a przesylka dla niego blizej niz do PL;)
Poszukam jeszcze na Irlandzkim rynku, wszedzie wolaja ok 200 euro, ale cos mi sie wydaje, ze zalicze pchle targi to moze sie uda sporo taniej...;)
pastwisko
10-08-2013, 11:23
200 ojro to spoko cena jak za F100, i nie ma co na niego oszczedzać - bo jak zaczniesz szukać taniej, to mozesz trafić na jakiś dojechany z wymeczonymi gumami itd itp. Lepiej dać ciut więcej i kupić w dobrym stanie jak pożałować ileś tam euro i kupić zmęczone body z niespodziankami za rogiem, które tylko czekają zeby się ujawnić. Często można dostać takie ktore ktos kupił i focił niedzielnie, lub takie ktore ktoś kupił i zaraz weszły dslr wiec aparat zrobił kilkanascie rolek. Celowałbym w takie body bo i dlużej pociagnie i wieksza przyjemnosć z używania takiego aparatu. Jak kupisz w dobrym stanie to wątpię byś pożałował choć jednego wydanego euro jak już go dostaniesz w swoje ręce.
Co do F80 to nie ma co go rozpatrywać wg mnie, bo nie ma pomiaru z manualnymi szkłami. Mimo iż masz spoko szklarnie, to z analogiem czasem się fajnie pobawić czymś starszym.
Czterokrotna przebitka to nie przypadek. Porównywanie F100 do F80, to jak porównywanie D700 do D50.
Nie aparat generuje tu obrazek bo nie ma matrycy, ale film i obiektyw, i nikt nie rozpozna pochodzenia obrazka.
Jest różnica, ale nie przesadzajmy.
Jak kolega chce 'spróbować czy mu spasuje' po co przepłacać.
No dobra, spróbuję jeszcze raz: porównywanie F100 do F80, to jak porównywanie Mercedesa do Poloneza, albo schabowego do mortadeli. Lepiej? ;)
Miałem tu na myśli wyłącznie funkcjonalność i ergonomię, bo w tych aparatach faktycznie, jakby nie było matrycy ;) Gwoli ścisłości - żadnego z nich nie posiadałem na własność, za to miałem F90X, którym kilka lat robiłem zawodowo reporterkę.
pastwisko
10-08-2013, 22:27
Nie aparat generuje tu obrazek bo nie ma matrycy, ale film i obiektyw, i nikt nie rozpozna pochodzenia obrazka.
Jest jeszcze pomiar swiatła i programy, a to już w slajdach czy nietypowych scenach ma trochę do powiedzenia. Poza tym analog to nie cyfra, sprzeda za tyle samo za ile kupił albo i drożej jak mu nie podpasi. Zresztą to nie są jakieś przecież dramatycznie wielkie różnice cenowe.
Ja osobiscie miałem f60, F75, F90 i dwa razy F100 i różnica w obsłudze i wygodzie obslugi jest spora, to w ogole nie podlega dyskusji.
Bede celowal w F100, zona mi obiecala na urodziny, wiec czemu nie, choc osobiscie zastanawia mnie to, czy potrzebuje tego F100, obecnie mam dwa zenity a ostatnie zdjecie na kliszy zrobilem z 5 lat temu...mam zamiar sie pobawic a nie zajmowac reporterka analogowa, wiec ergonomia nie ma dla mnie znaczenia;)
różnica w obsłudze i wygodzie obslugi jest spora, to w ogole nie podlega dyskusji.
Tak jest:) Wspomnę jeszcze o zasilaniu, które w F80 jest drogie i stosunkowo mało efektywne.
pastwisko
10-08-2013, 23:02
Bede celowal w F100, zona mi obiecala na urodziny, wiec czemu nie, choc osobiscie zastanawia mnie to, czy potrzebuje tego F100, obecnie mam dwa zenity a ostatnie zdjecie na kliszy zrobilem z 5 lat temu...mam zamiar sie pobawic a nie zajmowac reporterka analogowa, wiec ergonomia nie ma dla mnie znaczenia;)
W twoim przypadku ergonomia sprawi, że ci ta zabawa nie obrzydnie po pierwszej rolce, a aparat nie bedzie ci przeszkadzał w robieniu zdjeć :)
W twoim przypadku ergonomia sprawi, że ci ta zabawa nie obrzydnie po pierwszej rolce, a aparat nie bedzie ci przeszkadzał w robieniu zdjeć :)
Eeee no zobaczymy, zlece zonie zakup F100:D Kupie kilka ciekawych rolek i bede puszke trztymal w plecaku na specjalne okazje, powinno byc ok;)
pastwisko
11-08-2013, 11:04
Warto jeszcze mieć w pamięci ze wywołanie/skanowanie ma duzy wpływ na odbiór zdjęcia, jak ci kiepsko w labie zeskanują to mozna się konkretnie zniechęcić. Polecam zrobić przed oddaniem filmu rekonesans, dowiedzieć się jaki sprzęt mają do skanowania, gdzie dobrze robią. Zakładając ze chcesz skanować, a nie robić odbitki - choć teraz odbitki w większosci labów to własnie skan-drukarka, a nie klisza-powiekszalnik. Laby potrafią się mocno różnić - od oddawania zwiniętego w rulon filmu w kopercie, po ładnie pocięte na paski w koszulkach.
miron19j
11-08-2013, 17:44
a ja mam pytanie do pytającego. Chcesz zmienić tylko rodzaj zapisu (matryca-film), czy podejście do fotografowania?
Jeżeli pierwsze, to F100 będzie świetnym wyborem. Praktycznie nie odczujesz różnicy.
Jeżeli jednak to drugie, to może pomyśl nad jakimś prostym Nikonem. Np. FA. Ostrzenie ręczne, praca w manualu lub tryb A. Zupełnie zmienia spojrzenie na robienie zdjęć. Tylko nie wiem, czy Twoje szkła mają pierścień przysłony. (no nie wiem, nie znam się :-( ).
Edyta podpowiada, żeby uniknąć niepotrzebnych pytań. Mam i F100 i FA. I obu używam.
Warto jeszcze mieć w pamięci ze wywołanie/skanowanie ma duzy wpływ na odbiór zdjęcia, jak ci kiepsko w labie zeskanują to mozna się konkretnie zniechęcić. Polecam zrobić przed oddaniem filmu rekonesans, dowiedzieć się jaki sprzęt mają do skanowania, gdzie dobrze robią. Zakładając ze chcesz skanować, a nie robić odbitki - choć teraz odbitki w większosci labów to własnie skan-drukarka, a nie klisza-powiekszalnik. Laby potrafią się mocno różnić - od oddawania zwiniętego w rulon filmu w kopercie, po ładnie pocięte na paski w koszulkach.
Mam blisko kolesi maniakow ktorzy prowadza LAB i robia zdjecia min. na szkle, wiec chyba wiedza o co chodzi, oczywiscie zanim oddam do nich zdjecia to sie podpytam jak robia, poza tym mam kilku znajomych ktorzy wysylaja gdzies do Belgii do LABow bo robia duzo lepiej niz tutaj, zobaczy sie.
a ja mam pytanie do pytającego. Chcesz zmienić tylko rodzaj zapisu (matryca-film), czy podejście do fotografowania?
Jeżeli pierwsze, to F100 będzie świetnym wyborem. Praktycznie nie odczujesz różnicy.
Jeżeli jednak to drugie, to może pomyśl nad jakimś prostym Nikonem. Np. FA. Ostrzenie ręczne, praca w manualu lub tryb A. Zupełnie zmienia spojrzenie na robienie zdjęć. Tylko nie wiem, czy Twoje szkła mają pierścień przysłony. (no nie wiem, nie znam się :-( ).
Edyta podpowiada, żeby uniknąć niepotrzebnych pytań. Mam i F100 i FA. I obu używam.
Nie zmieniam a dodaje do cyfry, dawno nie robilem analogiem i jak wspomnialem, mam szkla pod FXa wiec moge podpiac je pod analoga.
Pewnie skoncze z F100;)
Chce miec puszke z filmem w plecaku na wyjatkowe sytuacje i tyle;)
miron19j
11-08-2013, 18:43
Nie zmieniam a dodaje do cyfry, dawno nie robilem analogiem i jak wspomnialem, mam szkla pod FXa wiec moge podpiac je pod analoga.
Pewnie skoncze z F100;)
Chce miec puszke z filmem w plecaku na wyjatkowe sytuacje i tyle;)
po 5 strzałach z nikąd i jednym piwie więcej, nawiedziła mnie taka refleksja. :-)
Robienie zdjęć na filmie i oddawanie do wywołania i skanowania obcym ludziom, nie ma sensu. Jest jeszcze gorsze od cyfry. Nie ma się wpływu na nic. Moim zdaniem cała frajda z analoga to dobieranie chemii do filmów, przejście całego procesu samodzielnie w kuchni lub łazience. Ma siè wpływ na efekty końcowe. I o ile przy kolorze możnaby próbować dyskutować, to przy filmach cz-b nie ma żadnej dyskusji.
pastwisko
11-08-2013, 18:53
A jaki masz wiekszy wplyw na proces wołania koloru czy slajdu od człowieka w labie? Wpływ się ma - w momencie robienia zdjecia.
miron19j
11-08-2013, 19:00
to przecież napisałem, że przy kolorze można dyskutować. :-)
Ale jaka z tego frajda? Tylko 36 klatek, a jeszcze trzeba zanieść do wywołania. A co się dostanie po skanowaniu, to jedna wielka niewiadoma. I nie ma pewności, czy chemia nie jest stara?
Edyta pyta czy pamiętasz te wątki p.t. poleccie dobry lab w...
Skoro wywołanie w labie jest wszędzie takie samo, to po co ludzie szukają miejsc, gdzie nie zepsują im filmu?
Zgadzam sie w pelni, dlatego cyfrowa ciemnia to bedzie dla mnie podstawa. Jest jeden pewne ale i jest nim obrazek z analoga ktorego obrobka z cyfry nie sposob osiagnac;)
Tak jak napisalem, chodzi o dodatkowa zabawe...
pastwisko
11-08-2013, 19:11
dlatego pisałem wcześniej, że warto zrobić labowy rekonesans - ale oczywiscie można postępować w myśl starej dobrej prawdy: jak chcesz mieć dobrze to zrób sobie sam ;)
miron19j
11-08-2013, 19:17
Zgadzam sie w pelni, dlatego cyfrowa ciemnia to bedzie dla mnie podstawa. Jest jeden pewne ale i jest nim obrazek z analoga ktorego obrobka z cyfry nie sposob osiagnac;)
Tak jak napisalem, chodzi o dodatkowa zabawe...
tak, pod warunkiem, że będzie to co najmniej średni format.
Ale jeżeli chodzi o frajdę, to trzymam za Ciebie kciuki. Jak się nie spodoba, to odsprzedasz aparat bez straty. A jak podejdzie, to wtedy zaczniesz pytać o więcej. :-)
pastwisko
11-08-2013, 19:42
a tam gadanie że co najmniej średni.. mozna zrobić super z małego obrazka i mozna płaskie flaki z olejem ze średniego, a nawet i z LF widziałem takich sporo.
a tam gadanie że co najmniej średni.. mozna zrobić super z małego obrazka i mozna płaskie flaki z olejem ze średniego, a nawet i z LF widziałem takich sporo.
Właśnie, i z cyfry tez mozna dobre ;)
Dla mnie ten wątek, zgadzam się z niektórymi wypowiedziami, utracił sens. Wziąć drugą-taką-samą-napraną-chipami-cyfrę tylko z "analogową matrycą", uzyskać w Belgii plik jakości D70 w JPG itd itp
miron19j
11-08-2013, 19:55
co tym bardziej potwierdza moją tezę, że różnice między analogiem a cyfrą, przynajmniej w małym obrazku, zanikły. Jeżeli chodzi o kolor.
pastwisko
11-08-2013, 20:04
Fociłem F90/F100 i D50/D80 i dla mnie to jest dość spora róznica i nie mowię o obrazku, tylko o robieniu zdjeć. Poza tym F100 mozna ustawić na full manual, dac pomiar punktowy do zmierzenia sceny i nie bedzie sie wiele róznił od klasycznego manualnego sprzętu. No chyba, że rzeczona magia analoga tkwii w przewijaniu filmu wajhą ;)
miron19j
11-08-2013, 21:19
ale D70/80/90/200/300/400/600/700/700 też można ustawić w pełen manual i pomiar punktowy. Tylko, co to zmienia?
Mnie osobiście frajdę sprawia cały proces analogowy, od naciśnięcia migawki do obejrzenia skanu na ekranie. A da Bóg, to może jeszcze do obejrzenia własnoręcznie zrobionej odbitki. I tu , MZ, tkwi ta osławiona magia analoga. A nie w takim czy innym aparacie.
pastwisko
11-08-2013, 21:43
Jeśli chodzi o m/spot, to odpisywałem w kwestii napranego chipami analoga, więc to że można to ustawić też w cyfrze nie ma nic do rzeczy. Chodziło mi o róznicę miedzy klasycznym manualem, slr z automatyką.
Zrobiła się dyskusja czy turkusowy to zielony czy niebieski. Ja te różnice widzę, a jakie to nie bedę się rozpisywał, bo nie lubię takich wywodów analog vs cyfra, a zresztą to większości i tak mocno indywidualne i subiektywne odczucia. Jeśli ktoś focił SLR i DSLR i tej różnicy nie widzi, to i tak mu jej przecież palcem nie pokażę.
Panowie jak mam byc takim masochista to mam dwa zenity i kilka szkiel, dodatkowo mam jeszcze smiene w pudelku nowka nie smigana....;)
pastwisko
12-08-2013, 00:24
Mam dobrą radę - wywal, sprzedaj lub oddaj ;)
dodatkowo mam jeszcze smiene w pudelku nowka nie smigana....
Mam dobrą radę - wywal, sprzedaj lub oddaj
Są kraje gdzie jest to warte, no może nie fortunę, ale dużo.
Jakiś czas temu Olympus 35 RC, new-in-box, chcial zmienić właściciela za 1000$. Taka Smiena jako unikat może być droższa...
pruss2003
12-08-2013, 05:37
Witam
Moim F100 robię głównie przezrocza, mam rzutnik, duży ekran i na nim robię pokaz slajdów. Ostatnio robiliśmy z przyjacielem eksperyment. On ma Nikona D800, ja wziąłem swój F100, użyliśmy tego samego obiektywu ( sigma 35mm f 1.4) i wybraliśmy się na ulice Nowego Jorku robić zdjęcia (zarówno w dzień jak i nocne). Po wywołaniu slajdów ustawiliśmy ekran obok 65-cio calowego telewizora (Samsung serii 9000) sparowaliśmy ujęcia i porównaliśmy je. Jest różnica - przezrocza mają to coś, czego na dzień dzisiejszy fotografia cyfrowa jeszcze się nie dorobiła. Trudno to opisać, to trzeba zobaczyć. Oczywiście z obu aparatów zdjęcia naświetlone prawidłowo i z cyfry bez obróbki - surowe NEF-y i JPEG-i.
Pozdrawiam
pastwisko
12-08-2013, 10:22
No ja nie wiem co by musiała robić cyfra żeby przebić trzymaną w ręku pod swiatło koszulkę slajdów :)
z obu aparatów zdjęcia naświetlone prawidłowo i z cyfry bez obróbki - surowe NEF-y i JPEG-i
To sporo wyjaśnia.
pastwisko
12-08-2013, 10:47
BW tez mozna sobie powysłaniać w ciemni. Surowo naświetlony, a powysłaniany to przecież kolosalna różnica.
http://theliteratelens.com/2012/02/17/magnum-and-the-dying-art-of-darkroom-printing/
Czterokrotna przebitka to nie przypadek. Porównywanie F100 do F80, to jak porównywanie D700 do D50.
Jeśli szukasz porządnego analoga, F100 będzie idealny, ale nie oszczędzaj przy zakupie tych 50E, tylko weź aparat w perfekcyjnym stanie.
No bez jaj. Przeciez zarowno F100 jak i F80 to full frame ;) ;) ;)
A tak na powaznie, to F80 to kawal naprawde dobrego sprzetu i jesli ma byc bardziej do "zabawy" to bralbym bez wahania. Zeby robic cos wiecej na filmie maloobrazkowym trzeba miec troche zaciecia, bo w porownaniu do cyfry to dochodza 'nowe problemy' i mozna sie szybko zniechecic ;)
No bez jaj. Przeciez zarowno F100 jak i F80 to full frame ;) ;) ;)
A tak na powaznie, to F80 to kawal naprawde dobrego sprzetu i jesli ma byc bardziej do "zabawy" to bralbym bez wahania. Zeby robic cos wiecej na filmie maloobrazkowym trzeba miec troche zaciecia, bo w porownaniu do cyfry to dochodza 'nowe problemy' i mozna sie szybko zniechecic ;)
popieram.
[Like] jak kto tak lepiej rozumie.
popieram.
[Like] jak kto tak lepiej rozumie.
Ja z tej generacji przed-FB, wiec "popieram" bardziej dociera :)
pastwisko
12-08-2013, 23:08
jak ktoś nie rozumie popieram, to mało co mu pomoże.
Na te chwile temat zalatwiony, kolega _tomek_ (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=11652) pozyczy mi F80 do przestrzelenia jednej rolki, jak podejdzie to kupie cos w tym stylu, F100 fajne, jeszcze bardziej podoba mi sie F6, ale to ma byc puszka ktora zrobie dwa filmy w roku, wiec jak F80 mi podejdzie to nie ma o czym mowic...;)
pastwisko
13-08-2013, 09:43
to ma byc puszka ktora zrobie dwa filmy w roku
a tego to nie możesz być taki pewien ;)
a tego to nie możesz być taki pewien ;)
a w DRUGIM roku?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.