Zobacz pełną wersję : Co autor miał na myśli?... :)
PiotrekW
08-08-2013, 12:00
Znalazłem dziś w necie takie oto zdjęcie pary młodej.
Czy ktokolwiek ma pomysł na to, co autor mógł mieć na myśli umieszczając młodą parę w takim otoczeniu? :)
No jak dla mnie to masakra jest jakaś...
http://gazetaolsztynska.pl/47154-0,Slub-marzen-czyli-Mloda-para-jak-z-obrazka-II-etap-trwa-Glosujcie,1163224.html?
blaise1973
08-08-2013, 12:42
Może chciał zasugerować, że ich małżeństwo będzie za jakiś czas taką... ruiną:)
robin102
08-08-2013, 12:58
.... co autor mógł mieć na myśli...
Szybkie skasowanie 580 zł i równie szybką ucieczkę w pobliskie krzaki.
PiotrekW
08-08-2013, 13:02
Może chciał zasugerować, że ich małżeństwo będzie za jakiś czas taką... ruiną:)
Może to miało znaczyć, że na tych ruinach zbudują ich wspólną przyszłość. :)
Jest to dla mnie tak samo niepojęte jak zdjęcia ślubne na torach kolejowych z walizkami w rękach. Ileż w tym głębi, polotu i finezji... :)
irek6311
08-08-2013, 13:06
Fotograf z tych co za 500zł wesele robi więc nie dziwi mało wyszukany plener ,
jeśli MP godzi się na taki plener to widocznie im się takie kadry podobają a to najważniejsze PiotrekW .
PiotrekW, takich zdjęć i przesłań jest pełno i będzie pełno :D
Nie szukaj tutaj wizji, bo może to było zwyczajnie życzenie klientów? Może to oni chcieli takie zdjęcia? Nie wiemy. A jeżeli to wizja fotografa - jego sprawa. My możemy ocenić, a on dalej zarabia.
Ludzie o różne rzeczy pytają. A odpowiedź jest jedna: na wszystko jest rynek. Na wszystko. I na drewnianą bramę uwaloną sprayem jako tło dla Młodej Pary i na tory kolejowe (które osobiście lubię, ale gdy są dobrze wykorzystane - czyli wg MOJEGO gustu) i na inne aranżacje i miejscówki typu: śmietniki, rudery, jeziora, czy pomniki.
Każdy człowiek ma swój gust i poczucie estetyki. Każdy ma swoje granice dobrego smaku. I do każdego co innego trafia, a co innego odrzuca.
Kiedy widzisz coś takiego i szlag Cię trafia: weź aparat i też takie zdjęcia zacznij robić ;) Są na to klienci za 600zł, za 1000zł...
Kolejny truizm to to, że wszystko już było. Wszystko. W dobie aparatów za 3000zł i kursów fotograficznych za 300zł, po których młoda dziewczyna idzie robić ślub - wszystko możliwe. Resztę załatwi komputer.
Śluby były, są i będą. Tak samo jak samochody: psuły się, psują i będą się psuły. I zawsze jest to sposób na zarobienie pieniędzy :)
RobertMiernik
08-08-2013, 13:41
"Co autor miał na myśli?"
A kto powiedział, że ma myśleć?
Już dawno zostało udowodnione, że ludzie, którzy dużo myślą są zdecydowanie mniej szczęśliwi niż Ci, którzy nie nadużywają tego działania...
PiotrekW
08-08-2013, 14:18
Sławol - Twój wpis chyba wyczerpuje temat :)
Macie rację, fotograf fotografem, ale i Młodzi często mają różne dziwne gusta i zachcianki. Tyle że pewnie duża część fotografów umiałaby wyperswadować im tego rodzaje plenery proponując w zamian coś innego, równie ciekawego. I chyba wcale nie muszą to być sami drodzy fotograficy. Tacy, którzy za 500 zł robią cały ślub też mogą przecież być porządnymi ludźmi, a nie nastawionymi tylko i wyłącznie na rzemiosło i szybki zarobek pstrykaczami. A przynajmniej mam taką nadzieję...
ja też dziś wpadłem na jedną taką "artystyczna" abstrakcję
http://www.wielkopolskiewesela.pl/media/photos/07/0729836b132c8036a6af010202d4150e.jpg
Zrobiłem chyba rozdziawioną gębę i tak się zamyśliłem, przy tym zdjęciu (nad tematem poruszonym przez Was wyżej), że żona pomyślała, że się wpatruje w jakieś arcydzieło i przyleciała zobaczyć co mam na ekranie monitora :)
@PiotrekW - pewnie, że tacy są. Zresztą nie wiadomo, ile wziął ten, którego podkleiłeś tutaj ;)
@rul3z - hehe, na to także są klienci. Dla mnie to dolina straszna z taką efekciarską (a nie efektowną) obróbką, ale jeśli komuś się podoba - jego wola, niech płaci :)
Tak tylko jeszcze dodam, że nie możemy się zawsze porównywać do klientów (bez puszenia się oczywiście, chodzi mi o suchy fakt), bo skoro sami się zajmujemy fotografią na jakimś tam poziomie wyższym, niż przeciętny Kowalski (bez obrazy dla Kowalskich), to i mamy też trochę zmienione postrzeganie i tak już będzie zawsze.
Z pewnością macie znajomych, którzy się zajmują fotografią i przyjdzie taki moment, że też będą musieli dać komuś zarobić na własnej imprezie. Robić zdjęcia ślubne dla kogoś, kto się sam tym zajmuje (albo innym rodzajem fotografii) to też niezły stres ;)
Jak dla mnie to ma większy sens, niż zdjęcia pary młodej do pasa w wodzie.
robin102
12-08-2013, 23:16
Jak dla mnie to ma większy sens, niż zdjęcia pary młodej do pasa w wodzie.
Aj tam aj tam. Zdjęcia we wodzie jakoś bliższe życiu są i pożyciu ;), a ruiny to ruiny. Jak to koresponduje z dniem ślubu, sakramentem małżeństwa ect. Owszem są udane realizacje w tzw ruinach gdzie ładnie zagra światło i PMy zagrają, ale generalnie stanąć przy ruinie i pstryka to porażka. Niestety klienci są i na to jak na bodzio meble, salceson, parówki po 3,5 za kg, tanie samochody itd. Szkoda tylko, że to większosć ogromna naszego społeczeństwa :( W ostatni weekend robiłem w kombinacie weselnym,. 4 wesela w jednym budynku i tylko na dwóch byli fotografowie. Na pozostałych 2 weselach żadnego fotera. Po co ludziom te nasze zdjęcia. Nie potrzebują zdjęć i tyle.
Może chodzi o to, że oboje są po przejściach i budują coś nowego, lepszego na tych życiowych ruinach? ;)
"Perełek" skłaniających do pytań typu "aaale oso chozi?" jest mnóstwo. Ostatnio wpadłem na tropicieli: https://www.facebook.com/pages/FOTOGRAFICZNA-****NIA-Z-GRZYBNI%C4%84/174382022635965?hc_location=stream ;)
PiotrekW
13-08-2013, 09:35
Zdjęcia młodych w jeziorze czy innym basenie mogą być ciekawe. Ale już zdjęcia na przejeździe kolejowym albo na tle hurtowni mięsa już nie :) Na tym profilu facebooka podanym przez zako jest mnóstwo fajnych przykładów na to jak nie robić zdjęć :)
Napinacie się panowie (i panie) jakby foty na ślubach były nie wiadomo czym, a to kotlet po prostu. Owszem może być lepiej albo gorzej zrobiony, ale prawda rynkowa jest taka, że i kiełbasa z tesco za 9.99 jest potrzebna i znajdzie nabywców, którzy będą zadowoleni. Czy jest więc powód żeby śmiać się z tesco?
Inna prawda jest taka, że stroje używane do ceremonii są tak nieprzystające do epoki i tego co nosi się na co dzień, że wyabstrahowane z tejże ceremonii wszędzie wyglądają absurdalnie. Innymi słowy, praktycznie bez względu na to gdzie i jak będzie robiona sesja, młodzi będą wyglądali co najmniej cudacznie, dlatego rozważania czy lepiej w ruinach, czy na torach, czy w wodzie są po prostu trochę śmieszne.
W ogóle całe te sesje ślubne to kompletny anachronizm, bo ich genezą były ograniczenia techniczne uniemożliwiające fotografowanie samej ceremonii. Obecnie ograniczenia te dawno już nie istnieją, a same sesje straciły jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie stając się tylko kolejnym pustym działaniem powielanym bez żadnej refleksji.
Mnie tu raczej zadziwiło, że oni się nie boją prowadzić działalności oferując takie kupsko.
Ja unikam ślubów jak ognia, miałem kilka propozycji które odrzuciłem (a miały to być zlecenia za 200 nie 600), bo bałem się że ktoś mi zaufa i zostanie potem z niczym. A tacy - kogo to obchodzi, jest płacone - jest. Nie ważne że zdjęcia do dupy ważne że album jest i płyta i pewnie uprzejmy ton Mirka Handlarza Przedsiębiorcy, który potrafi sobie ludzi wokół palca zakręcić. Zdjęcia to chyba najmniejszy problem w tym całym przekręcie
Ależ istnieje bardzo duża szansa, że zarówno fotograf jak i klienci są bardzo zadowoleni z takich efektów. Polska jest krajem kiczu i ogólnego bezguścia, problem leży nie w takim czy innym fotografie, tylko w braku edukacji wizualnej. W kontekście tego jak wyglądają polskie miasta, jak wygląda budownictwo jednorodzinne, jakie są wystroje mieszkań, wszelkiego rodzaju inne przypały nie powinny dziwić, ani tym bardziej szokować bo nie umywają się skalą do wcześniej wymienionych. Nie ma przekrętu, jest względność percepcji.
RobertMiernik
13-08-2013, 14:20
Polska jest krajem kiczu i ogólnego bezguścia.
Taaa... pewie, tylko Polska... ;)
Nie chce was martwić ale wszędzie jest identycznie pod tym względem..
mogą przecież być porządnymi ludźmi, a nie nastawionymi tylko i wyłącznie na rzemiosło i szybki zarobek pstrykaczami.
bardzo zle rozumiesz okreslenie rzemioslo. rzemieslnikow w Polsce jest jak na lekarstwo. rowniez tych fotograficznych. to fachowcy, ktorzy profesjonalnie wykonuja swoja prace,a efekt ich dzialan nie jest dzielem przypadku tylko wynikiem dlugoletniego doswiadczenia. oczywiice sa rzemieslnicy dobrzy i do kitu. tak jak i mechanicy. Ale pogardliwe pisanie o rzemiosle jest conajmniej nie na mijescu. bo fotografia slubna to nic inengo jak solidnie wykonane rzemioslo. ja wiem .. kazdy che bys artysta. .. stad zalew pseudoahtystycznych zdjec od udiz ktorzy ledwo odrozniaja korpus od obiektywu.
a parafrazujac znana modelke "rzemieslnikiem sie jest, a artysta sie bywa"
robin102
14-08-2013, 14:14
..a parafrazujac znana modelke "rzemieslnikiem sie jest, a artysta sie bywa"
Gdzieś zasłyszałem z ust jakiejś mądrej głowy od sztuki, że porządnie uprawiane rzemiosło staje się sztuką. Coś w tym słusznego jest.
rajna666
14-08-2013, 22:11
Jakiś czas temu moja koleżanka brała ślub.Trochę po ślubie rozmawiałam z nią i oczywiście temat zszedł na fotografa.Wziął 2600 za płytę i album.Mówię jej niech coś doda na fb bo chętnie zobaczę.A ona do mnie czekaj,dopiero mi fotograf zdjęcia dał (2 mies po ślubie)myślisz że to tak łatwo coś z 1000 zdjęć wybrać.Jak się potem okazało zdjęcia nie były w ogóle poprawiane w żadnym programie-przynajmniej tak wyglądały,a fotograf pstrykał co popadnie.Co do tematu-wszystko jest kwestią gustu.Jeśli klient coś chce to albo mu to zrobimy albo pójdzie szukać takiego,który mu to zrobi.
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4855188
Płakać się chce, choć nie wiem czy ze śmiechu...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.