Zobacz pełną wersję : Po co robimy zdjęcia..
Dziś odszedł ktoś bardzo mi bliski. Cały wieczór szukałam jego zdjęć i okazuje się, że jest ich tak niewiele, zbyt nie wiele. Szukałam szczególnie jednego, wykonanego wiele lat temu i nie wiem gdzie się zapodziało, nigdzie nie mogę go znaleść. Jestem załamana..
Pamiętajcie po co robicie zdjęcia, że to nie są tylko nic nie znaczące obrazki. Zdjęcia są esencją wspomnień, pamięcią o tych, którzy odeszli. To one przywołują najbardziej wzniosłe chwile, to one przypominają nam o tym, co minęło, co już jest poza obrębem tego świata i nigdy nie powróci. Są świadectwem życia, istnienia, bytu. Ukazują co jest ważne, kochane, cenne.
Kiedy naciskacie spust migawki bądźcie świadomi, że tworzycie historię, możliwe, że nie taką, o której będą pamiętać wszyscy ale taką, którą będzie pamiętać choćby jeden człowiek i będzie ważna choćby dla jednego człowieka. Wasze jedno zdjęcie, nawet nie super ostre i nieco prześwietlone może mieć dla kogoś wartość większą niż najdoskonalsze i najbardziej nagradzane zdjęcia świata.
Nie da się przecenić fotografii człowieka, który odszedł i który już nigdy nie zapozuje do niej ze mną. Strata fotografii sprzed lat boli jakby zgubić najszlachetny skarb..
Współczuję. Trzymaj się.
Dodam, że również bardzo istotne jest utrwalanie zwykłego, codziennego otoczenia. Po latach takie zdjęcia są nieocenionymi skarbami.
PiciuD300
02-08-2013, 00:26
Wyrazy współczucia.
Nie poddawaj się, a zdjęcie jest zapisane w twojej pamięci i na pewno się odnajdzie.
Smutne, że po każdym z nas zostanie ledwie kilka megabajtów na komputerze w formacie jpg.
sokolnik
02-08-2013, 01:33
Smutne, że po każdym z nas zostanie ledwie kilka megabajtów na komputerze w formacie jpg.
zbyt ostre twierdzenie. Uważam że po każdym z nas zostaje dużo więcej niż tylko dane na dysku
Smutne, że po każdym z nas zostanie ledwie kilka megabajtów na komputerze w formacie jpg.
Wybacz ale ekstremalnie głupie to stwierdzenie.
Od Ciebie zależy co po Tobie zostanie.
Katia77-współczuje i doskonale Cię rozumiem
Lena&TheShadow
02-08-2013, 21:57
Smutne, że po każdym z nas zostanie ledwie kilka megabajtów na komputerze w formacie jpg.
I tak wszystko po nas wcześniej czy później skończy w kontenerze na śmieci...
Ano.
Ja nie mam na żadnym zdjęciu domu rodzinnego ojca - był drewniany i się spalił. Później okazało się, że nie został nigdy uwieczniony. Wtedy pierwszy raz poczułem taki brak (rodzinę mam obfotografowaną od dawna, nawet "sprzed wojny".) A dom, tylko w pamięci.
Z niedawnych przypadków, jak odszedł Stopa Żyżelewicz, to okazało się, że mam obfotografowane z 10 koncertów VooVoo, a jego zdjęcia jakieś takie niewyjściowe.
Z drugiej strony - nigdy wszystkiego nie zarejestrujemy.
Smutne, że po każdym z nas zostanie ledwie kilka megabajtów na komputerze w formacie jpg.
Zarejestrowałeś się po to żeby to napisać? Po Tobie zostanie jeszcze pewnie dodatkowo kilka linków do spamowych stron.
I tak wszystko po nas wcześniej czy później skończy w kontenerze na śmieci...
Jak mało empatii trzeba mieć żeby do osoby w żałobie skierować takie słowa. Czy jakiś moderator mógłby posprzątać w tym wątku?
Jak mało empatii trzeba mieć żeby do osoby w żałobie skierować takie słowa.
Dlaczego tak uważasz? Żałoba to część oswajania rzeczywistości, a ona jest taka, że materialne pamiątki po nas skończą na śmietniku. Co w tym oburzającego?
Rafał_Sz
03-08-2013, 07:48
(...)materialne pamiątki po nas skończą na śmietniku. Co w tym oburzającego?Pamiątki po naszej śmierci będą warte tyle, ile byliśmy warci za życia.
Dlaczego tak uważasz? Żałoba to część oswajania rzeczywistości, a ona jest taka, że materialne pamiątki po nas skończą na śmietniku. Co w tym oburzającego?
Obiektywnie rzecz ujmując, masz rację, ale wierzę że to nie jest miejsce i czas na takie mądrości. Każdy oswaja odejście bliskich inaczej, i sądzę że jest część osób którym takie zdanie zada dodatkowy ból. Nie znając osoby, do której się zwracam w takich okolicznościach, wybrałbym raczej zachowanie tej myśli dla siebie. Dlatego też z mojej strony EOT.
Wyrazy współczucia. Też mam osoby, które widuję za rzadko, i mam zdecydowanie za mało zdjęć które by mi kiedyś pozwalały nie zatrzeć wspomnienia o tym jak naprawdę te osoby wyglądały. Mam nadzieję że jeszcze zdążę to nadrobić.
Obiektywnie rzecz ujmując, masz rację, ale wierzę że to nie jest miejsce i czas na takie mądrości. Każdy oswaja odejście bliskich inaczej, i sądzę że jest część osób którym takie zdanie zada dodatkowy ból. Nie znając osoby, do której się zwracam w takich okolicznościach, wybrałbym raczej zachowanie tej myśli dla siebie. Dlatego też z mojej strony EOT.
Wyrazy współczucia. Też mam osoby, które widuję za rzadko, i mam zdecydowanie za mało zdjęć które by mi kiedyś pozwalały nie zatrzeć wspomnienia o tym jak naprawdę te osoby wyglądały. Mam nadzieję że jeszcze zdążę to nadrobić.
Obiektywnie? Przecież to Twój subiektywny punkt widzenia.
Autorka wątku, zamieściła wpis pod wpływem refleksji i naprawdę nie widzę tam nic, co mogłoby wskazywać, że wymaga by łączyć się z nią w bólu, współczuć jej, czy też wzbudzać w nas litość . Po prostu naszła ją pewna myśl i upubliczniła ją. Zapewne, żeby wywołać jakąś dyskusją, zwrócić na coś uwagę, a nie, żeby powstał wianuszek kondolencji i poprawnych, grzecznościowych wpisów pocieszających.
Żeby mieć pamiątki na lata.
Też nie widzę w tym wątku prośby o wsparcie czy współczucie. Ja ten wątek odczytałem jako wezwanie do utrwalania chwil z najbliższymi, a nie wstęp do dyskusji o tym że nic wartościowego po nas nie zostaje (z tym akurat się nie zgadzam).
Też nie widzę w tym wątku prośby o wsparcie czy współczucie. Ja ten wątek odczytałem jako wezwanie do utrwalania chwil z najbliższymi, a nie wstęp do dyskusji o tym że nic wartościowego po nas nie zostaje (z tym akurat się nie zgadzam).
To zależy co rozumiesz przez pojęcie wartościowy. W sensie sentymentalnym (dla bliskich) pewnie tak.
katia77, wyrazy współczucia dla Ciebie gdy odchodzi Ktoś bliski. I jednocześnie dziękuję Ci za to, co napisałaś o robieniu zdjęć... Ja o tym zapomniałem, a dobrze o tym pamiętać. Dziękuję.
Wracam po kilku dniach niebytu.
Wybaczcie za bardzo .. może zbyt bardzo emocjonalny pierwszy wpis. Nie myślałam wtedy szczególnie racjonalnie.
Dziękuję za wyrazy współczucia, chociaż nie w tym celu wątek założyłam.
Zdjęcie jeszcze się nie odnalazło, ale postanowiłam trochę ochłonąć a dopiero potem wrócić do poszukiwań.
katia77I jednocześnie dziękuję Ci za to, co napisałaś o robieniu zdjęć... Ja o tym zapomniałem, a dobrze o tym pamiętać. Dziękuję.
Właśnie o to mi chodziło.
Zauważam na forum wiele złości i frustracji, bo zdjęcie nie wyszło, bo coś jest z nim nie tak. Oczywiście to ważne aby dążyć do .. może nawet nie do doskonałości ale do poprawności .. , ale w fotografii jest jeszcze coś.
Uważam, że fotografia to jeden z najwspanialszych i najważniejszych wynalazków ludzkości z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Internet, portale społecznościowe służą trochę za targowisko próżności, ale cofnijcie się do starych albumów ze zdjęciami naszych babć czy rodziców. Pewnie wielu z Was nie pamięta jak pieczołowicie się je przechowywało, otaczając niemal czcią, a oglądanie ich było zarezerwowane na specjalne okazje i zawsze pod nadzorem dorosłych. Ile wspomniej, ile rodzinnych faktów się poznawało! To zbliżało ludzi do siebie. Czy teraz fotografia dalej tak działa? Ja mam wątpliwości ...
Takie hobby po prostu ;p A tak poważnie. To archiwum całego naszego życia. Miło kiedyś wrócić za pomocą zdjęć do najróżniejszych chwil z naszego życia.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.