PDA

Zobacz pełną wersję : Fotografowanie przedmiotów, ustawienie lamp i aparatu



marekis
30-07-2013, 23:19
Panowie i panie,
Z fotografowaniem nie miałem za wiele do czynienia, teraz przyszło mi robić zdjęcia do sprzedaży w internecie, potrzebuje porad kogoś kto się na tym zna.
Przejrzałem co mogłem, czytałem co mogłem, coś zrozumiałem, ale nie wiele, zdjęcia robione przezemnie są różnorakie, potrzebuje aby mnie ktoś nakierował w co uderzać, a sytuacja ma się tak:
aparat - nikon d3100 + statyw
stół bezcieniowy quantum
tło białe i czarne
4x parasolki srebrne na statywach
4x lampy 125
taki generalnie sprzęt doradzili mi specjaliści... nie wiem czy nie było by lepszej możliwości, no ale coż

co chce osiągnąć?
kolory - na chwile obecną na niektórych rzeczach wychodzą strasznie przekłamane, szczególnie na zielonych i niebieskich,
tło - białe, generalnie prawie wychodzi już dobrze,
no i ogólnie wiadomo, żywe kolory

a oto co mi się udało jak narazie najlepiej zrobić:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img27/1568/v22u.jpg)

ustawienia: NIKON D3100 + AF-S DX VR Zoom-Nikkor 18-105mm f/3.5-5.6G ED f/10.0 1/2s iso100 70mm

zmiana przysłony/migawki

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img818/8629/h557.jpg)

całość mniej więcej wygląda tak:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img32/9116/21wj.jpg)

i teraz tak, dwie lampy ustawiam na oświetlenie tła, przedmiot od tła stoi jakies 70 cm, aparat od przedmiotu jakieś 2m, dwóch pozostałych lamp nie włączam ostatnio ponieważ lepiej mi wychodzi bez nich (bez oświetlenia przedmiotu), fotografowałem z lampą, dla zmiększenia światła z kartką papieru na lampie.

No i tu pojawia się pytanie, co i jak ustawić najlepiej w aparacie, a czego nie ruszać? jak powinny być ustawione lampy? generalnie to zamówiłem jeszcze materiał coś ala namiot bezcieniowy, aby to obudować, może wtedy będzie lepiej z oświetleniem produktu? Pomóżcie coś bo jestem troche w kropce :|
Jeśli zły dział to proszę o przeniesienie.

RobertMiernik
30-07-2013, 23:35
Jesteś z Rzeszowa, to odezwij się na PRV jakoś się spikniemy, szybciej będzie niż opisywać i zastanawiać się 'w ciemno'.

Na pewno 4 lampy przy fotografii bezcieniowej to nie jest za dużo, więc jeśli wychodzi lepiej z dwiema wyłączonymi to jest coś nie tak.

Nie widzę wnętrza parasolek ale wyglądają na nieprzezroczyste, a jeśli tak to ze zdjęcia wynika, że są zamontowane za przedmiotem a powinny być raczej przed. Pierwsze zdjęcie jest mocno niedoświetlone.

Dodatkowo aparat musi być w trybie manualnym problemy z kolorami wynikają pewnie z ustawionego autobalansu bieli, który gubi się w zmiennym oświetleniu.

Tak jak pisałem, najwygodniej i najszybciej będzie się spotkać, jeśli masz ochotę odezwij się na PW.

krzysztof jot
30-07-2013, 23:53
ja na razie to światło idzie na tło a nie na przedmiot, zdecydowanie należy ustawić sobie balans bieli bo te lampy świecą jak chcą, no ale generalnie wygląda na to, ich należałoby zacząć od początku, czyli od podstaw podstaw. Sugeruje przeczytać choć jedną książkę z podstaw fotografii, to czasem działa i pomaga. Bo jak inaczej - mamy Ci napisać tu na forum jak robić zdjęcia ? tak z nudów czy dla fanu... ?

marekis
31-07-2013, 00:00
Zdaję sobie sprawę z tego że trochę wiedzy na ten temat jeszcze mnie czeka, liczę tylko na jakieś nakierunkowanie, bo fotografia to szeroka dziedzina, a ja potrzebuje jak na razie tylko fotografie przedmiotów. Ogarnięcie żeby to wszystko ładnie wychodziło to pewnie trochę mi zejdzie, a niestety na bieżąco muszę zdjęcia wykonywać, bo w przeciwnym wypadku to mnie szybciej ZUS zje nim dojdę to perfekcji :) Co do oświetlania, to tak, lampy świecą teraz na tło, nie na przedmiot, nie wiem, coś muszę robić źle, tło oświetlam lampami bo widziałem na yt że wtedy wychodzi właśnie białe, i faktycznie, wcześniej usuwałem wszystko na kompie, teraz można taki sam efekt osiągnąć z pominięciem kompa. No tylko zostaje oświetlenie przedmiotu, jeśli go oświetle tymi lampami to wtedy kolor nie jest czarny tylko za jasny, albo zamiast niebieski to wpada w zieleń. Co do balansu bieli to ustawiam ręcznie, tj. pomiar manualny i foto na czyste tło. I powracam do literatury, za co w moim przypadku najlepiej się zabrać? Może jakieś szczególne pozycje na początek?

sailor
31-07-2013, 11:06
ja potrzebuje jak na razie tylko fotografie przedmiotów

zawsze rozwalalo mnie okreslenie "tylko fotogrfie przedmiotow", "tylko pstryknac zdjecia" i tym podobne.
i potem dzieki temu wychodza koszmarki. u nas w firmie nad ostatnimi zdjeciami dla Klienta 3 osoby spedzily po kilkanascie godzin. a bylo to tylko zdjecie, tylko przedmiotu.

!AGresT
31-07-2013, 11:18
Ogarnięcie żeby to wszystko ładnie wychodziło to pewnie trochę mi zejdzie, a niestety na bieżąco muszę zdjęcia wykonywać, bo w przeciwnym wypadku to mnie szybciej ZUS zje nim dojdę to perfekcji

Widzisz, tylko że ZUS i zdjęcia za pińć złotych już dawno zeżarły tych, którzy do perfekcji doszli (zresztą zrobili to, zanim zaczęli brać zlecenia i wyceniać je grubo poniżej wartości pracy). Jak byś się czuł, gdyby mechanik uczył się naprawy hamulców na Twoim samochodzie?


A obiecywałem sobie, że się nie odezwę...

sailor
31-07-2013, 14:35
A obiecywałem sobie, że się nie odezwę...

!AGresT ale imho trzeba sie odzywac. Odzywac, mowic, pisac, edukowac ... ja wiem ze to walka z wiatrakami ale jesli choc jedna osoba sie zastanowi i zmieni postepowanie to znaczy ze bylo warto

!AGresT
31-07-2013, 14:36
Może. Dla mnie i tak już za późno.

marekis
31-07-2013, 14:38
hehe, no ja wszystko rozumiem, wiem że to nie takie proste, ale chodzi mi tylko o to aby mnie nakierunkować w którą stronę iść, bo rzucając się na głęboką wodę to skończę na dnie, a co do przykładu mechanika jeśli już o nim mowa, nie, nie chciał bym żeby się uczył, ale to akurat nie jest trafne porównanie, ponieważ mechanik jak by się uczył na moim samochodzie to by go mógł spier...ć, a ja się uczę na sprzedaży, i jedynie komu mogę wyrządzić krzywdę ucząc się od 0 na bieżąco to tylko sobie... to że zdjęcie będzie źle wykonane to nie sprawi że klient będzie miał podziurawioną torebkę, jedynie to może jej ode mnie nie kupić. Ja wiem że większość na tym forum prowadzi własne działalności, i za bardzo nie chce się dzielić tym na co sami ciężko zapracowali, ale nie proszę o zrobienie zdjęcia, tylko o nakierunkowanie, jeśli się już trzymać przykładu mechanika, mówiąc do mnie 'najlepiej od zera' itp. to tak jak bym jemu powiedział 'naucz się naprawiać' no właśnie, tylko od czego zacząć, od wymiany uszczelki pod głowicą, czy od odkręcenia koła? Więc proszę oszczędzić sobie spamerskiego trybu 'pomocy' i albo pomagać, ale nie, w końcu to jest forum.

sailor
31-07-2013, 14:47
tylko od czego zacząć, od wymiany uszczelki pod głowicą, czy od odkręcenia koła? Więc proszę oszczędzić sobie spamerskiego trybu 'pomocy' i albo pomagać, ale nie, w końcu to jest forum.

forum swoimi radami robi wielka krzywde zarowno zawodowcom jak i tym ktorzy dopiero zaczynaja - przede wszysktim dlatego ze wszysyc oczekuja podania rozwaizan na tacy.
spojrzmy na powyzsze zdjecie - nie masz pojecia dalczego takei wyslo, nie masz pojecia o swietle, nie masz pojecia o lampach, znalazles gdzies na youtube jakies ustawienie i pytasz czemu nie wychodzi.
wracajac do przykaldu mechanika - bierzesz sobie samochod i zaczynasz walic mlotkiem gdiz epopadnie - moze zacznie dzialac. oczekujesz gotowych rowiazan ktore ludiz epodaja niechetnie bo sami na nie pracowali wiele lat.
teraz owszem jest latwo bo wszystko mozna znalezc na forum (na szczescie nei wszytko i dzieki temu jeszcze pare osob utrzymuje sie z fotografii). ale ludzie zorientowali sie (nareszcie) ze dzielenie sie wiedza to strzal w kolano.
informacja kosztuje w kazdej dziedzinie. wbrew pozorom w fotografii rowniez.
co bys powiedzial na taka opcje - wykladasz 10tys na stol i po tygodniu masz bagaz wiedzy i treningu ktory pozwala ci na swiadoma fotografie? podejrzewam ze popukalbys sie w glowe.

!AGresT
31-07-2013, 14:56
Więc proszę oszczędzić sobie spamerskiego trybu 'pomocy' i albo pomagać, ale nie, w końcu to jest forum.

Jak na trzeci post, to dość miło.

Więc podam bardziej przystający przykład - dajmy na to, że przez kilka lat wypracowałeś sobie świetnie działający system sprzedaży torebek i ktoś zwraca się do Ciebie - powiedz mi, jak to robisz, a ja będę w ten sam sposób sprzedawał torebki z dziesięć razy mniejsza marżą. No i jak się domyślam, od razu mu tłumaczysz.

Unifikacja zajęć (sprzedawca będący jednocześnie fotografem, grafikiem, informatykiem od www, kierowca itd) prowadzi w dłuższym czasie do zubożenia wszystkich dziedzin, nie przynosząc zauważalnych korzyści sprzedawcy (z oszczędności trudno wycisnąć marżę).

Możemy tu rozmawiać dowolnie, w końcu to jest forum.

marekis
31-07-2013, 15:49
powiedz mi, jak to robisz, a ja będę w ten sam sposób sprzedawał torebki z dziesięć razy mniejsza marżą. No i jak się domyślam, od razu mu tłumaczysz.

Nie, nie tłumacze mu, ale na pewno powiem mu na co musi zwrócić uwagę, np na odpowiedni marketing, czy choćby na to aby zaczął od sporządzenia biznes planu - czy to mnie zabije? nie, czy on mnie przez to wyprzedzi? być może, ale to dla mnie motywacja, aby coś co robię robić jeszcze lepiej,
druga sprawa, słyszeliście o czym takim że aby brać, najpierw trzeba dać? Waszych ciężkich lat pracy nie zdołam nadrobić, a nawet nie chcę bo moje zadanie jest inne, kto wie czy dzisiaj za jakimiś małymi radami utrzymam się na rynku, a za rok czy dwa będę miał dużo ważniejszych spraw, i foto zlecę jakieś firmie, jak myślicie, do kogo się zgłoszę? do pierwszego lepszego? czy do tego który wcześniej pokazał mi że coś potrafi, i że można na nim polegać? Na zachodzie taka metoda jest szeroko stosowana, i daje niewyobrażalne wyniki, ale w Polsce niestety (albo stety) nadal funkcjonuje hasło : 'za darmo to nawet wpier...l na mieście nie dostaniesz' ot na tym polega problem, coś ala Jaro 'wiem, ale nie powiem'
no ale dobra, rady których mogli byście mi tu udzielić jak sami wspomnieliście jest pełno, i nie ma problemu z dostępem do nich, więc ten mur możecie zburzyć, bo i tak was nie broni, plusem dla mnie było by zaoszczędzenie czasu, no ale skoro nie da się NIC napisać co by mi pomogło, albo ta wiedza jest tak PILNIE STRZEŻONA, no to trudno, koniec tematu i życzę powodzenia w biznesach (widocznie nie bardzo idzie skoro się na forum przesiaduje, hehe) ot taki sarkazm:)
Podrawiam

marekis
31-07-2013, 15:53
Jak na trzeci post, to dość miło.

Unifikacja zajęć (sprzedawca będący jednocześnie fotografem, grafikiem, informatykiem od www, kierowca itd) prowadzi w dłuższym czasie do zubożenia wszystkich dziedzin, nie przynosząc zauważalnych korzyści sprzedawcy (z oszczędności trudno wycisnąć marżę).

o tym właśnie post wyżej, sam wszystkiego na dłuższą metę nie będę robił, i to jest szansa dla was FOTOGRAFÓW którzy się z tego utrzymują,

ziarno trzeba pielęgnować i umiejętnie ogrodzić, a kiedyś może wam urosnąć piękny kwiat ($)
w tym momencie to go właśnie zgniatacie, i z tego co widać to w obawie żeby przypadkiem nie wyrosło drzewo które was zje ;)

sailor
31-07-2013, 17:58
Nie, nie tłumacze mu, ale na pewno powiem mu na co musi zwrócić uwagę

ok. musisz zwrocic uwage na lepsza jakosc zdjec i lepsza prezentacje fotografowanego przedmiotu.
taka rade chciaels uslyszec? czy jednak cos konkretnego?


za rok czy dwa będę miał dużo ważniejszych spraw, i foto zlecę jakieś firmie, jak myślicie, do kogo się zgłoszę? do pierwszego lepszego? czy do tego który wcześniej pokazał mi że coś potrafi, i że można na nim polegać? Na zachodzie taka metoda jest szeroko stosowana, i daje niewyobrażalne wyniki

nie iwem na jakim zachodzie ta metoda jest stosowana ale u nas ta metoda stosowana jest stosowana nagminnie.
z reguly nazywa sie "zrob mi zdjecia za darmo a ja cie wypromuje" albo jakos w tym rodzaju.
i jest najbardziej debilnym z mozliwych rozwiazaniem.



no ale dobra, rady których mogli byście mi tu udzielić jak sami wspomnieliście jest pełno, i nie ma problemu z dostępem do nich

skoro nie ma problemu z dostepem to czemu szukasz na forum? te kotre znalazles sa jak widac o kant tylka albo nie umiesz ich zastosowac w konkretnym przypadku co widac zarowno po twoich pytaniach jak i efektach pracy


(widocznie nie bardzo idzie skoro się na forum przesiaduje, hehe) ot taki sarkazm:)



z niecierpliwoscia czekalem na ten tekst. pojawia sie zawsze gdy pytajacy nie dostanie na tacy gotowego rozwaizania tylko rade by zajrzal do ksiazek, poszukal samodzielnie lub zaplacil za nauke.
to kolejny dowod na to ze darmowe rady na forach robia wiecej zlego niz dobrego.

sailor
31-07-2013, 18:05
o tym właśnie post wyżej, sam wszystkiego na dłuższą metę nie będę robił, i to jest szansa dla was FOTOGRAFÓW którzy się z tego utrzymują
wybacz ale bredzisz



ziarno trzeba pielęgnować i umiejętnie ogrodzić, a kiedyś może wam urosnąć piękny kwiat ($)
w tym momencie to go właśnie zgniatacie, i z tego co widać to w obawie żeby przypadkiem nie wyrosło drzewo które was zje ;)

alez skad - my zaszczepipamy temu drzewu swiadomosc ze nie dostanei nic za darmo bo za wiedze umiejetnosci trzeba zaplacic.
bo jesli juz dojdzie do sytuacji gdy nie bedziesz robic sam tylko bedizesz chcial zlecic to bedizesz twierdzil ze to zadna robota i nie warto za nia placic bo wszystko mozna sciagnac z internetu.

skoro stac cie na aparat, stac cie na oprogramowanie to powinienes tez znalezc w biznesplanie fundusze na nauke.

!AGresT
31-07-2013, 18:09
Nie, nie tłumacze mu, ale na pewno powiem mu na co musi zwrócić uwagę,

Nie ma sprawy. Zwróć uwagę na to, żeby produkt był właściwie wyeksponowany, dobrze dobierz oświetlenie z zachowaniem właściwej temperatury barwowej lamp i adekwatnych, wzornikowanych ustawień w aparacie, pilnuj aby oświetlenie produktu i tła mieściło się w zakresie tonalnym i żeby zakres kontrastów nie przekroczył rejestrowanej i reprodukowanej skali. Dobierz ogniskową i odległość adekwatnie do rozmiaru i możliwej do uzyskania głębi ostrości i adekwatnie dobierz punkt ostrzenia. Zadbaj o perspektywę oraz przysłonę odpowiednią do odległości i rozmiaru przedmiotu. Dopasuj poziom oświetlenia i jego zróżnicowane ustalając oczekiwane przejścia tonalne, do tego tylko odpowiednia przysłona, czas i czułość, aby prawidłowo ustalić ekspozycję.
Proste, prawda?


Na zachodzie taka metoda jest szeroko stosowana, i daje niewyobrażalne wyniki

Nie. Na zachodzie (znasz specyfikę pracy fotografa na zachodzie? ja znam) najpierw długo się uczysz, później, jeśli jesteś wystarczająco dobry, możesz asystować (za darmo, lub za dopłatą) przy niektórych sesjach, choć u dobrych fotografów tylko do pewnego momentu i powoli zdobywać swoje umiejętności.
Jeśli na zachodzie tak chętnie dzielą się profesjonalną wiedzą, skorzystaj z obcojęzycznych forów. Języka, w razie czego, też chętnie nauczą cię za darmo.

marekis
31-07-2013, 21:14
Witaj,
moze to bedzie pomocne dla Ciebie.
[link]
lub np. to:
[link]

Chociaż sam mam blade pojecie o fotografii, chciałbym Ci jakoś pomoc.
Pisząc to:
Cytat:
Ja wiem że większość na tym forum prowadzi własne działalności, i za bardzo nie chce się dzielić tym na co sami ciężko zapracowali, ale nie proszę o zrobienie zdjęcia, tylko o nakierunkowanie,
miałeś niestety dużo racji.
Zycze powodzenia i wytrwałości

Można??

Jak widać można, ale oczywiście lepiej leszcza zjechać 'bo wtedy ja urosne' :)

!AGresT
31-07-2013, 21:17
Nie rozumiem Twojego postu...

marekis
31-07-2013, 21:20
Nie ma sprawy. Zwróć uwagę na to, żeby produkt był właściwie wyeksponowany, dobrze dobierz oświetlenie z zachowaniem właściwej temperatury barwowej lamp i adekwatnych, wzornikowanych ustawień w aparacie, pilnuj aby oświetlenie produktu i tła mieściło się w zakresie tonalnym i żeby zakres kontrastów nie przekroczył rejestrowanej i reprodukowanej skali. Dobierz ogniskową i odległość adekwatnie do rozmiaru i możliwej do uzyskania głębi ostrości i adekwatnie dobierz punkt ostrzenia. Zadbaj o perspektywę oraz przysłonę odpowiednią do odległości i rozmiaru przedmiotu. Dopasuj poziom oświetlenia i jego zróżnicowane ustalając oczekiwane przejścia tonalne, do tego tylko odpowiednia przysłona, czas i czułość, aby prawidłowo ustalić ekspozycję.
Proste, prawda?


Proste, tylko zamiast się produkować nad wszystkimi możliwymi opcjami jakie znasz, to mógłbyś po prostu napisać:

'dobrze dobierz oświetlenie z zachowaniem właściwej temperatury barwowej lamp i adekwatnych, wzornikowanych ustawień w aparacie'

i już bym wiedział w jaki kierunek mam uderzać, a nie grzebać w aparacie nad ustawieniami, które mają puki co małe znaczenie, a z tego co się już dowiedziałem to problem jest właśnie ze światłem, więc nie wiem co chcecie osiągnąć swoim zachowaniem...

!AGresT
31-07-2013, 21:28
Proste, tylko zamiast się produkować nad wszystkimi możliwymi opcjami jakie znasz, to mógłbyś po prostu napisać:

'dobrze dobierz oświetlenie z zachowaniem właściwej temperatury barwowej lamp i adekwatnych, wzornikowanych ustawień w aparacie'

i już bym wiedział w jaki kierunek mam uderzać, a nie grzebać w aparacie nad ustawieniami, które mają puki co małe znaczenie, a z tego co się już dowiedziałem to problem jest właśnie ze światłem, więc nie wiem co chcecie osiągnąć swoim zachowaniem...

Skoro wiesz, jaka ma być odpowiedź, to po co zadajesz pytanie?

W mojej wypowiedzi wypunktowane były wszystkie elementy, które wykonałeś źle.
Jeżeli jednak już wiesz i to lepiej ode mnie, co należy poprawić, ja się wyłączam z rozmowy.

donkiszot
31-07-2013, 21:34
Chociaż sam mam blade pojecie o fotografii, chciałbym Ci jakoś pomoc.

Twój przykład jest o tyle niedziałający, że jak dotąd w Twoim wątku wypowiadają się osoby, które mają gigantyczne pojęcie o fotografii, a i doświadczenie nie mniejsze.

Po prostu trafiłeś nie na to forum (albo nie na tych ludzi na tym forum, co byś chciał) ;) tu jest sporo osób, które już ogarniają i czekają na trudniejsze i konkretniejsze pytania. Jeśli zadasz pytanie na które nie będzie odpowiedzi na pierwszej stronie google, to najprawdopodobniej tu uzyskasz na nie odpowiedź. Na razie pytasz o to, o co pytają wszyscy, którzy nie wiedzą nawet o co zapytać. Za mało wysiłku z Twojej strony, a za duże oczekiwania i stąd taka sytuacja.


A fotografia jest prosta, szczególnie gdy podgląd masz od razu: patrzysz co jest źle i poprawiasz aby było dobrze. A dobrze to tak jak właśnie chcesz uzyskać.

Art Erie
31-07-2013, 21:37
Panowie i panie,
Z fotografowaniem nie miałem za wiele do czynienia, teraz przyszło mi robić zdjęcia do sprzedaży w internecie, potrzebuje porad kogoś kto się na tym zna.
Przejrzałem co mogłem, czytałem co mogłem, coś zrozumiałem, ale nie wiele [...].

Kup sobie to http://www.empik.com/fotografia-produktowa-od-przedmiotu-do-martwej-natury-wydanie-rozszerzone-i-zaktualizowane-schuy-eberhard,p1065826099,ksiazka-p?reko=quartic

Jak niewiele z tego zrozumiesz, będziesz musiał wrócić do podstaw fotografii, lub olać temat i poszukać kogoś, kto zrobi to za Ciebie. Innej drogi nie ma.

oldarcher
31-07-2013, 21:45
Ja niedawno napisalem coś takiego:
http://edwinzielinski.blogspot.com/2013/01/fotografia-produktu-na-3-sposoby-mini.html

Moze sie przyda.

marekis
31-07-2013, 23:53
Kup sobie to http://www.empik.com/fotografia-produktowa-od-przedmiotu-do-martwej-natury-wydanie-rozszerzone-i-zaktualizowane-schuy-eberhard,p1065826099,ksiazka-p?reko=quartic

Jak niewiele z tego zrozumiesz, będziesz musiał wrócić do podstaw fotografii, lub olać temat i poszukać kogoś, kto zrobi to za Ciebie. Innej drogi nie ma.

super, o to właśnie chodzi, jest trochę tej literatury i właśnie potrzebuje aby ktoś coś polecił, dzięki



Ja niedawno napisalem coś takiego:
http://edwinzielinski.blogspot.com/2013/01/fotografia-produktu-na-3-sposoby-mini.html

Moze sie przyda.

Chociaż takich mini poradników już przewaliłem trochę, to spróbuje jeszcze jutro ustawić według foto ;) akurat sprzęt mam jak w setup 2 :)

Art Erie
01-08-2013, 08:34
super, o to właśnie chodzi, jest trochę tej literatury i właśnie potrzebuje aby ktoś coś polecił, dzięki
[...]

Książka jest ciekawa, ale nie traktuje o podstawach, których Ci ewidentnie brakuje.
Może na początek ogarnij podstawy fotografii. ekspozycja, pomiar światła, temperatura barwowa itd).
Zwróć uwagę jak pada światło. Na setup jaki przedstawiłeś na pierwszej stronie świecisz jakiś metr za wysoko i po obu stronach pół metra obok.
Białe tło wychodzi Ci szare, bo tak jest wyskalowany światłomierz w aparacie; żeby było białe trzeba prześwietlić o 1,7EV, lub wyciąć przedmiot z tła i je podmienić; tutaj okazuje się że stół był zakupem nie trafionym...
Parasole nie pozwolą Ci zapanować nad światłem, w pomieszczeniu rozproszą je tak, że odbije się od wszystkiego ( ściany, sufit ). Aby zapanować nad światłem trzeba użyć softboxów, ale dla Ciebie parasole będą lepsze na początek (łatwiejsze w obsłudze).
Te żarówki są do bani. Wprawdzie istnieją zwolennicy światła ciągłego, a także sytuacje w których się ono sprawdza, ale są one bardzo słabe i wymuszają długie czasy naświetlania ( przy takich zdjęciach przymykamy przesłonę do f 5,6-8; a ISO ustawiamy natywne, czyli najniższe).
Proponuję lampy błyskowe, możesz mieć problem z ukierunkowaniem błysku (co widać nawet w przypadku światła stałego i parasoli), ale takie są początki.
Książka o której wspomniałem pomoże Ci zrozumieć jak ważne jest światło w fotografii i jak skomlikowane setupy można tworzyć, aby osiągnać zamierzony cel; choć racze nie przyda Ci się na obecnym etapie.
Pozostań więc przy tym co masz i włącz myślenie. Zestawem oświetleniowym posługuj się tak jak latarką na wycieczce, musisz oświetlić to co jest istotne, a nie świecić po krzakach. Reszta to ustawienie aparatu, więc absolutne podstawy.

RobertMiernik
01-08-2013, 10:44
Panowie nie jedźcie już po nim chyba mu wystarczy, tak wiem, przez niego rynek packshotów się załamie, ale takie to brutalne czasy gdzie syn wbija nóż w plecy matce..

Co do samego oświetlenia, niestety Art przewidział prawie wszystkie problemy jakie u Marka występują ;P

Po pierwsze te lampki są tak słabe, że nawet 4 świecące na tło ledwo dają radę doprowadzić je do odpowiedniego, równomiernego podświetlenia.
Po drugie ich temperatura barwowa jest tragiczna, świecenie nimi powoduje konieczność ustawienia 'tinta' na wartości, które nawet nie wiedziałem, że instnieją ;P

Wnioski po krótkim spotkaniu:
4 lampy od biedy wystarczają do świecenia na tło
Potencjalnie trzeba dokupić 3 dodatkowe do oświetlenia przedmiotów

Tak jak jest w tej chwili zestawu da się używać podświetlając wszystkimi lampami stół a do oświetlenia przedmiotu używając światła zastanego (biały pokój z oknami na całej długości) pozwala to robić zdjęcia minimum przez 4-5 godzin dziennie, w zimie niestety zostanie tych godzin pewnie ze 2 góra ale do tego czasu trzeba podjąć jakieś kroki w tym kierunku albo całość zlecić na zewnątrz.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze tym fotografowanych przedmiotów, część z nich jest wykonana z materiału, który nawet gołym okiem w różnym oświetleniu zmienia kolor (np. od radioaktywnego zielonego do ciemno niebieskiego) więc oddanie go prawidłowo musiałoby się wiązać ze zrobieniem zdjęć wszystkim możliwym kolorom, albo nakręceniem filmiku ;>

No cóż, jak już wcześniej zostało wspomniane, zdjęcia produktowe to najtrudniejsza technicznie działka fotografii jeśli dotyczy przedmiotów błyszczących dlatego droga do idealnych zdjęć jest długa i bardzo wyboista.

W każdym razie doszliśmy do powtarzalności w zakresie odpowiedniego naświetlenia przedmiotu i tła. No i krótkiej instrukcji jak bez nieuniknionej samobójczej śmierci uzyskać na ekranie zadowalająco bliskie rzeczywistym kolory przedmiotów.

sailor
01-08-2013, 19:28
lepiej leszcza zjechać 'bo wtedy ja urosne' :)

jesli leszcz by pytal o konkretne rozwiazania majac przygotowana baze wiedzy i pokazujac ze wykonal jakas prace w kierunku autoedukacji to odpowiedzi bylyby calkiem inne.
zapewniam cie ze twoje "urosniecie" nie sprawi klopotow absolutnie nikomu na tym forum, ewentualnei moze przysporzyc radosci ze komus sie udalo zaistniec.



A fotografia jest prosta, szczególnie gdy podgląd masz od razu: patrzysz co jest źle i poprawiasz aby było dobrze. A dobrze to tak jak właśnie chcesz uzyskać.

piekne ..



Wnioski po krótkim spotkaniu:
4 lampy od biedy wystarczają do świecenia na tło
Potencjalnie trzeba dokupić 3 dodatkowe do oświetlenia przedmiotów

przy 7 lampach chinskiej dolnej polki szanse ze chociaz polowa bedzie miala zblizony balans bieli sa rowne trafieniu 6tki w lotto. w tym wypadku o oddaniu kolorow materialow mozna zapomniec.

RobertMiernik
01-08-2013, 19:55
przy 7 lampach chinskiej dolnej polki szanse ze chociaz polowa bedzie miala zblizony balans bieli sa rowne trafieniu 6tki w lotto. w tym wypadku o oddaniu kolorow materialow mozna zapomniec.
Niestety jak prawie zawsze masz rację, jednak przy aktualnie posiadanych przez Marka 4 lampach rozstrzał między nimi jest na tyle duży, że dołożenie nawet 50 kolejnych nie zrobiłoby już dużej różnicy ;>
Właśnie dlatego, fotografowaliśmy podświetlając lampami stół a przedmiot zostawiając w oświetleniu zastanym, jednak to powoduje ograniczony czas dostępu do stołu ale to raczej nie jest duży problem w końcu to studio na potrzeby własne, więc nawet godzina dziennie nie powinna stanowić ograniczenia.

Oczywiście rozwiązaniem najlepszym byłaby wymiana lamp ale to koszt przekraczający plan i pewnie też potrzeby.

Swoją drogą byłem w lekkim szoku widząc jak bardzo mogą się różnić 4 'identyczne' lampy, pomijam już barwę bo to jest w granicy spodziewanych odchyłek, ale moc też widać gołym okiem, że nie jest taka sama ;)

Art Erie
01-08-2013, 20:36
Na potrzeby autora wątku wystarczy 3x chińczyk 200Ws z mocowaniem Bowens'a, oczywiście lampy nie żarówki. O reporterskich YN nie wspominam, bo studyjne są bardziej rozwojowe.
Wiele wody upłynie, galaktyki poznikają a ZZ Top zgoli brodę, zanim autor wątku zrówna się z Sailor'em (daj Boże, że tyle czasu wystarczy :-P).
marekis potrzebujesz foty do serwisu aukcyjnego i nie chcesz dać zarobić fotografowi?
Zrób sobie jakieś światło, póżniej nim świeć, tak by je zrozumieć, reszta to pestka.

marekis
01-08-2013, 23:37
marekis potrzebujesz foty do serwisu aukcyjnego i nie chcesz dać zarobić fotografowi?
Zrób sobie jakieś światło, póżniej nim świeć, tak by je zrozumieć, reszta to pestka.

Ależ chce ;) Nawet nie wiesz jak bardzo tego pragnę, ale tak się składa, że z zawodu jestem ekonomistą, i niestety ale mam świadomość tego, że na etapie gdzie nie mam nawet wystarczających danych aby móc prognozować czy coś z tego wyjdzie, zatrudniać albo zlecać komuś pracę którą (jak sądziłem) mógł bym wykonać sam. Jak widać sprawa jest trochę trudniejsza, i jak pójdzie wszystko zgodnie z planem, a na razie idzie to w niedalekiej przyszłości oczywiście takie rzeczy będę zlecał komuś. Puki co nie oczekuje perfekcji, ale coś muszę robić, nawet jak miał bym jechać okrężną drogą. Tak czy siak, znalazłem inne rozwiązanie tego wszystkiego, nie mniej zapewne od czasu do czasu parę zdjęć będę musiał wykonać, więc ten czas gdzie mogę wykorzystać światło naturalne w zupełności mi wystarczy.
Podsumowując, napisałem na tym forum oczekując jakiejkolwiek pomocy, i wierzcie albo nie, ale przewaliłem grubo internet w poszukiwaniu czegoś za co mógł bym się złapać i iść dalej. Oczywiście, mógł bym najpierw przewalić jeszcze tony literatury, ale właśnie chodziło mi o to, aby z tej tony ktoś pomógł wyselekcjonować chociaż 100kg, bo materiału na ten sam temat jest dużo, ale nie każdy może do mnie trafić, teoria to teoria, a praktyka to praktyka. Tak czy siak, ja swój cel osiągnąłem, znalazło się kilku dobrych ludzi którzy powiedzieli mniej lub więcej, i teraz wiem na czym stoje.
Co do sprzętu, no pewnie nie jest to luksus, szczerze to nie miałem pojęcia na ten temat i oparłem się na propozycji profesjonalistów którzy mają akurat dobrą opinie, doradzili mi takie coś i takie mam. Ograniczenie kwotowe oczywiście było, więc przypuszczam że za taką kasę to jest najlepsze rozwiązanie, chociaż nie wiem czy nie lepiej było by kupić lepsze lampy, a ze stołu zrezygnować i pozostać przy samym tle, stół da się zrobić samemu, lamp nie bardzo.
No nic, tym którzy mi pomogli na tym etapie -szczerze dziękuję, a do tych co nie pomogli to przyjdę jak będę miał bardziej konkretne pytania :)

Art Erie
01-08-2013, 23:58
Stół, tło etc. są to sprawy drugorzędne. Ważne jest to by zrozumieć jak działa aparat fotograficzny, co to jest przełsona, czas ekspozycji i tak dalej, czyli podstawy. Jeśli potrawisz, lub umiejętnośc tą nabędziesz ( chyba książki B. Petersona są na topie), i radzić sobie będziesz ( radzisz juz sobie ) ze światłem zastanym, możesz brać się za światło sztuczne.
Jak pisałem wyżej, lepiej kupic 3x chińskie, błyskowe 200Ws niż te żarówki.
Fotografia = światło, nie ma światła = nie ma zdjęć.
Zasady są banalnie proste, osiągnięcie zadowalających efektów już nie.
Jesteś ekonomistą i o fotografii masz takie pojęcie, jak większość fotografów o ekonomii, więc nie dziw się zbyt kolegom i nie miej im za złe ;)

sailor
02-08-2013, 11:52
Ależ chce ;) z zawodu jestem ekonomistą

nei wiem gdzie cie uczyli tej ekonomii ale policz sobei czas jaki spedzasz na nauczeniu si erobienia tych zdjec chocby do etapu zadowolajacego - czyli takiego by zdjecia zaczely sprzedawac produkt.
potem pomnoz te godziny przez twoja stawke godiznowa. a potem porwnaj otrzymaja kwote z kwota za zlecenie tego na zewnatrz. zapewniam ze robeinie samemu od podstaw ekonomicznie jest kompletnie nieuzasadnione.


Co do sprzętu, no pewnie nie jest to luksus, szczerze to nie miałem pojęcia na ten temat i oparłem się na propozycji profesjonalistów którzy mają akurat dobrą opinie, doradzili mi takie coś i takie mam. Ograniczenie kwotowe oczywiście było, więc przypuszczam że za taką kasę to jest najlepsze rozwiązanie, chociaż nie wiem czy nie lepiej było by kupić lepsze lampy, a ze stołu zrezygnować i pozostać przy samym tle, stół da się zrobić samemu, lamp nie bardzo.
jesli lampy sa tkei jak pisal Robert to tych profesjonalistow powiesilbym na najblizszym drzewie razem z ich profesjonalizmem. bo doradzili ci albo zlosliwie albo nie mieli pojecia o fotografii. no ale niestety w naszym kraju profesjonalnym fotografem jest kazdy kto kupi lustrzanke. warto pamietac o starym przyslowiu - nie wszystko zloto co sie swieci i nie kazdy chlop z widlami to posejdon.

sailor
02-08-2013, 11:54
Jesteś ekonomistą i o fotografii masz takie pojęcie, jak większość fotografów o ekonomii, więc nie dziw się zbyt kolegom i nie miej im za złe ;)

neistety fotografowie prowadzacy DG musza miec wieksze pojeci o ekonomii niz minister finansow - bo musza zrozumiec jego wymysli i jeszcze nauczyc sie jak debilne przepisy zastosowac w zyciu by zarobic na chleb i utrzymanie darmozjadow.. przepraszam urzednikow.

skarcity
02-08-2013, 12:30
neistety fotografowie prowadzacy DG musza miec wieksze pojeci o ekonomii niz minister finansow - bo musza zrozumiec jego wymysli i jeszcze nauczyc sie jak debilne przepisy zastosowac w zyciu by zarobic na chleb i utrzymanie darmozjadow.. przepraszam urzednikow.

no to pozostaje nam czekać, aż ministrem finansów zostanie fotograf...

pozdrawiam

marekis
02-08-2013, 13:02
neistety fotografowie prowadzacy DG musza miec wieksze pojeci o ekonomii niz minister finansow - bo musza zrozumiec jego wymysli i jeszcze nauczyc sie jak debilne przepisy zastosowac w zyciu by zarobic na chleb i utrzymanie darmozjadow.. przepraszam urzednikow.

Piszesz że fotografowie muszą mieć pojęcie o ekonomii, a w moim przypadku to co, ekonomiści już nie muszą mieć pojęcia o fotografii? Skoro to im jest potrzebne? Zgubiłeś się, jak widzisz wszystko jest powiązane, i mylisz się że lepiej bym wyszedł na tym zlecając to na zewnątrz.
Powiedz mi taką rzecz, powinieneś się orientować, ile taki ktoś by sobie zawołał za JEDNO zdjęcie?? Na mój przykład, pomnóż sobie to teraz na minium 5 zdjęć jednego produktu, i razy conajmniej 150 pozycji, i zobaczysz o ile musiał bym podnieść ceny tych produktów, gdzie na początku działalności nie da się niczym innych konkurować jak tylko ceną...

Dodam że cena jednego produktu to około 100 zł, no więc jak, o ile % cena by wzrosła?

marekis
02-08-2013, 13:12
nei wiem gdzie cie uczyli tej ekonomii ale policz sobei czas jaki spedzasz na nauczeniu si erobienia tych zdjec chocby do etapu zadowolajacego - czyli takiego by zdjecia zaczely sprzedawac produkt.
potem pomnoz te godziny przez twoja stawke godiznowa. a potem porwnaj otrzymaja kwote z kwota za zlecenie tego na zewnatrz. zapewniam ze robeinie samemu od podstaw ekonomicznie jest kompletnie nieuzasadnione.


A ja zapewniam że póki co to czasu trochę mam, a jak widać, zdjecia które już wykonywałem są akceptowalne bo sprzedaż jakoś idzie. Ale to nie zmienia faktu że z bosaka można się przenieść na sandały, a nie muszą to być od razy adidasy. Więc Jeszcze raz powtarzam, NIE OCZEKUJE PROFESJONALNYCH ZDJĘĆ, bo teraz nie kalkuluje się ani zlecanie na zewnątrz, ani dobijanie siebie aby pojąć to wszystko i dopiero później startować. Metoda małych kroków jest obowiązkowa bo konkurencja spora, teraz walczę ceną, w przyszłości mam nadzieję że czym innym, i fotografia ma tu dużo do rzeczy.
A tak jeszcze marginesem mówiąc, w księgowości istnieje takie powiedzenie 'ufaj, ale kontroluj' rozwijając tą myśl, żeby kontrolować księgowego to najpierw trzeba mieć samemu o tym jakieś pojęcie. Przypuszczam że w fotografii też taka zasada nie zaszkodzi, wiec nawet jakieś głupie podstawy na pewno się przydadzą, a uciekając od sprawy od razu na bok to na pewno nie jest dobre rozwiązanie.

!AGresT
02-08-2013, 13:48
na początku działalności nie da się niczym innych konkurować jak tylko ceną...

Gdzieś Ty się, chłopie, tej ekonomii uczył...

elanek
02-08-2013, 15:31
Właśnie chyba nigdzie się nie uczył. Kolejny raz ten sam scenariusz... Takich jak autor wątku na forum przewija się setki, w kraju tysiące.

marekis
02-08-2013, 15:58
hehe, wiedziałem że tak będzie ;] stawiam że żaden z was nie był nawet w podobnej sytuacji jak ja jestem, więc wasze wypowiedzi są po prostu NIC nie warte.

Dodam tylko że moje wypowiedzi odnoszą się wyłącznie do mojej sytuacji, jak jeszcze ktoś nie załapał.

!AGresT
02-08-2013, 16:09
wasze wypowiedzi są po prostu NIC nie warte.

To po kiego zadajesz nam pytania? Przecież wszystko wiesz lepiej.

Art Erie
02-08-2013, 19:57
neistety fotografowie prowadzacy DG musza miec wieksze pojeci o ekonomii niz minister finansow - bo musza zrozumiec jego wymysli i jeszcze nauczyc sie jak debilne przepisy zastosowac w zyciu by zarobic na chleb i utrzymanie darmozjadow.. przepraszam urzednikow.

Masz rację, ale wykształcenie ekonomiczne możemy zamienić na filologię japońską, albo stomatologię. Wiesz co mam na myśli.


[..] gdzie na początku działalności nie da się niczym innych konkurować jak tylko ceną...[...]

Hm... Taką strategię, mogę jedynie pozostawić bez komentarza :(


A ja zapewniam że puki co to czasu trochę mam, a jak widać, zdjecia które już wykonywałem są akceptowalne bo sprzedaż jakoś idzie. Ale to nie zmienia faktu że z bosaka można się przenieść na sandały, a nie muszą to być od razy adidasy. Więc Jeszcze raz powtarzam, NIE OCZEKUJE PROFESJONALNYCH ZDJĘĆ, bo teraz nie kalkuluje się ani zlecanie na zewnątrz, ani dobijanie siebie aby pojąć to wszystko i dopiero później startować. Metoda małych kroków jest obowiązkowa bo konkurencja spora, teraz walczę ceną, w przyszłości mam nadzieję że czym innym, i fotografia ma tu dużo do rzeczy.
A tak jeszcze marginesem mówiąc, w księgowości istnieje takie powiedzenie 'ufaj, ale kontroluj' rozwijając tą myśl, żeby kontrolować księgowego to najpierw trzeba mieć samemu o tym jakieś pojęcie. Przypuszczam że w fotografii też taka zasada nie zaszkodzi, wiec nawet jakieś głupie podstawy na pewno się przydadzą, a uciekając od sprawy od razu na bok to na pewno nie jest dobre rozwiązanie.

Jesteś w błędzie. Dużo płaci się za dobre zdjęcia, to są zdjęcia katalogowe. To czego Ty potrzebujesz na stronę do sklepu, to nie zdjęcia; a zwyczajne "pstryki" - przynajmniej w rozumieniu tego Forum.
marekis poprostu się ucz robić zdjęcia, a zacznij od tego o czym pisałem - od zrozumienia. Teorię musisz poprzeć praktyką. Brak Ci też umiejętności zadawania konkretnych pytań, wynika to z braku podstawwej wiedzy.
W wyniku tego obrażasz się na ludzi, którzy chcą Ci pomóc za free. A to są koledzy, którzy coś tam o fotografii wiedzą, i nie jeden dużo by dał by za nimi torbę nosić.

skarcity
02-08-2013, 20:35
To po kiego zadajesz nam pytania? Przecież wszystko wiesz lepiej.
Nie trudno się domyśleć, że kolega w zdaniu do którego się odniosłeś, pisał o ekonomii. Jeśli prześledzisz watek na zimno, zauważysz, że w żadnym poście nie prosił o rady z zakresu ekonomii.

pozdrawiam

!AGresT
02-08-2013, 20:50
Polemizowałbym.

marekis
03-08-2013, 13:39
Nie trudno się domyśleć, że kolega w zdaniu do którego się odniosłeś, pisał o ekonomii. Jeśli prześledzisz watek na zimno, zauważysz, że w żadnym poście nie prosił o rady z zakresu ekonomii.

pozdrawiam

No już myślałem że nikt tego nie załapał :D
Jak widać są Ci którzy chcą pomóc, i Ci którzy na siłę chcą COŚ udowodnić, tylko że nie bardzo się udaje.


Czekam na odpowiedź użytkownika SAILOR, nt. kosztów takiego zdjęcia, o którym pisałem wyżej.

marekis
03-08-2013, 13:56
Jesteś w błędzie. Dużo płaci się za dobre zdjęcia, to są zdjęcia katalogowe. To czego Ty potrzebujesz na stronę do sklepu, to nie zdjęcia; a zwyczajne "pstryki" - przynajmniej w rozumieniu tego Forum.
marekis poprostu się ucz robić zdjęcia, a zacznij od tego o czym pisałem - od zrozumienia. Teorię musisz poprzeć praktyką. Brak Ci też umiejętności zadawania konkretnych pytań, wynika to z braku podstawwej wiedzy.
W wyniku tego obrażasz się na ludzi, którzy chcą Ci pomóc za free. A to są koledzy, którzy coś tam o fotografii wiedzą, i nie jeden dużo by dał by za nimi torbę nosić.

Oczywiście że dużo płaci się za zdjęcia katalogowe, więc jak myślicie, czy początkujący mały przedsiębiorca może sobie pozwolić na taki katalog?? Ludzie ogarnijcie się i włączcie myślenie, ci którzy twierdzą że da się konkurować w moim przypadku czymś innym niż ceną, to czekam na propozycje, popierajcie swoje teorie faktami, bo inaczej to przychodzi mi tylko na myśl to, że chcecie sobie nabić posty:D
Odnosząc się jeszcze do cytowanego tekstu, KOMPLETNIE masz rację, może Ci którzy jako pierwsi odpowiadali na ten post są po prostu za dobrzy, i nie zrozumieli że nie potrzebuje ani nie oczekuje profesjonalnych zdjęć, a tylko właśnie takie 'pstryki' no ale takie też JAKOŚ trzeba wykonać, i właśnie o tym ten wątek.
I nie obrażam się na nikogo, nie znam tych ludzi i nie twierdzę że się nie znają, wkurza mnie tylko to, że na moje proste i pewnie laikowe pytania, ktoś od razu chciałby odpowiadać mega profesjonalnie, a później sami stwierdzają że i tak tego nie pojmę, wiec wypad. A jak widać po wypowiedziach innych użytkowników, na mój wątek da się tak odpowiedzieć, żeby pomóc, a nie tylko robić zamieszanie.
Więc jak już pisałem wcześniej, na moje pytania z niższej półki niech odpowiadają Ci którzy są nieco wyżej, a do tych którzy są na szczycie to będę miał pytania jak sam będę trochę wyżej.

skarcity
03-08-2013, 21:13
Polemizowałbym.

Nie krępuj się. Rzecz jednak w tym, żeby w zacietrzewieniu nie zabrnąć zbyt daleko na złej drodze :-).

pozdrawiam

Art Erie
03-08-2013, 21:27
[...]Więc jak już pisałem wcześniej, na moje pytania z niższej półki niech odpowiadają Ci którzy są nieco wyżej, a do tych którzy są na szczycie to będę miał pytania jak sam będę trochę wyżej.

Ogarnij podstawy i pytaj dalej, bo problem polega na braku komunikacji. Musisz zadawać konkretne pytania w języku zrozumiałym dla fotografów, bo inaczej nic z tego nie będzie.
Napisano już o ekspozycji, o temperaturze barwowej i ogólnie o oświetleniu, osobiście zaproponowałem lampy studyjne zamiast tych żarówek, poleciłem książki Petersona itd. Ze znajomością fotografii nikt się nie urodził i zanim powiesz o sobie "zaawansowany amator", minie kilka lat.
Pytaj o konkrety, bo wątek brnie w stronę kosza.

EDIT


[...]Więc jak już pisałem wcześniej, na moje pytania z niższej półki niech odpowiadają Ci którzy są nieco wyżej, a do tych którzy są na szczycie to będę miał pytania jak sam będę trochę wyżej.

Dzięki temu, że posłuchałeś rad tych z niższej półki, jesteś w posiadaniau stołu i żarówek, które raczej do niczego Ci się nie przydadzą . Ucz się od najlepszych ( mówię o kolegach, od których ja też się uczę; tyle że ja umiem słuchać).
Powodzenia.

marekis
03-08-2013, 21:44
Ogarnij podstawy i pytaj dalej, bo problem polega na braku komunikacji. Musisz zadawać konkretne pytania w języku zrozumiałym dla fotografów, bo inaczej nic z tego nie będzie.
Napisano już o ekspozycji, o temperaturze barwowej i ogólnie o oświetleniu, osobiście zaproponowałem lampy studyjne zamiast tych żarówek, poleciłem książki Petersona itd. Ze znajomością fotografii nikt się nie urodził i zanim powiesz o sobie "zaawansowany amator", minie kilka lat.
Pytaj o konkrety, bo wątek brnie w stronę kosza.

EDIT



Dzięki temu, że posłuchałeś rad tych z niższej półki, jesteś w posiadaniau stołu i żarówek, które raczej do niczego Ci się nie przydadzą . Ucz się od najlepszych ( mówię o kolegach, od których ja też się uczę; tyle że ja umiem słuchać).
Powodzenia.

1. Otóż to.
2. Naprawdę dziwne to żeby źle doradzili... Może po prostu za mały wkład był na to przeznaczony, więc zanim będziemy osądzać, to napiszę że zakup czyli: stół bezcieniowy, 4x lampy 125 na statywach do tego parasolki, i mała lampka do podświetlenia stołu od spodu, na zestaw było przeznaczone ok. 1500 zł, więc teraz pytanie, czy za taką cenę można było dobrać lepszy zestaw? Jeśli tak to mogę poczuć się zawiedziony...
No i oczywiście można się też uczyć od najlepszych, tylko Ci najlepsi muszą mieć jeszcze żelazną cierpliwość ;d A jak z tym jest to właśnie widzieliśmy.

donkiszot
03-08-2013, 21:58
A dlaczego niby oni mają mieć cierpliwość? To oni chcą uczyć, czy Ty się chcesz nauczyć?

Art Erie
03-08-2013, 22:02
1. Otóż to.
2. Naprawdę dziwne to żeby źle doradzili... Może po prostu za mały wkład był na to przeznaczony, więc zanim będziemy osądzać, to napiszę że zakup czyli: stół bezcieniowy, 4x lampy 125 na statywach do tego parasolki, i mała lampka do podświetlenia stołu od spodu, na zestaw było przeznaczone ok. 1500 zł, więc teraz pytanie, czy za taką cenę można było dobrać lepszy zestaw? Jeśli tak to mogę poczuć się zawiedziony...
No i oczywiście można się też uczyć od najlepszych, tylko Ci najlepsi muszą mieć jeszcze żelazną cierpliwość ;d A jak z tym jest to właśnie widzieliśmy.

1. Stó bezcieniowy był zakupem bez sensu, wystarczyło jakieś szare tło polipropylenowe, lub stare prześcieradło, ściana, brystol, arkusz styropianu cokolwiek - w cenie od 0 do 30zł.
2. 3x tanie lamy studyjne 200Ws po 269zł za sztukę http://allegro.pl/prof-lampa-studyjna-ad-200-200ws-l-p-42gn-steiner-i3393841785.html
3. Statywy oświetleniowe, kupujemy dobre i sprawdzone statywy AIR z amortyzacją http://allegro.pl/807-prof-statyw-oswietleniowy-air-97-300cm-16mm-i3404280296.html , dwa wyższe i niski tak zwany "piesek" http://allegro.pl/statyw-oswietleniowy-studyjny-25-38cm-mxs38-i3438724549.html - czyli 2x100zł + 25zł
4. 2x parasolki białe, przepuszcające 2x 15zł, lub softboxy 2x 150zł ( na poczatek lepsze będa parasolki, bo nad softboxem trzeba jakoś zapanować, a parasolki sa prawie za darmo i świecą na około, nie wymagając kontroli ;)
).

Licząc z grubsza po najwyższych cenach wychodzi jakieś 1365zł. Z budżetu 1500zł zostaje 100zł na książkę o podstawach fotografii i 35zł na przesyłki.

EDIT

Podany zestaw jest na poczatek mocno przesadzony, zamiast parasoli mozna użyć kalki technicznej, zamiast lamp studyjnych - starych manualnych lamp reporteskich z Allegro po 30zł / szt. albo jeszcze tańszego światła z okna i jako kontry (blendy) arkusza styropianu. To co zostało wyszczególnione wyżej, to naprawdę full wypas, przy odrobinie chęci można tym zrobić cuda. Więc powinno wystarczyć i pracować dobrych kilka lat; nie lubię wywalać pieniędzy w błoto, również cudzych, dlatego poleciłem taki właśnie zestaw. W momencie, kiedy przestanie Ci on wystarczać, będziesz doskonale wiedział czego konkretnie Ci potrzeba, a raczej co Cię ogranicza.

marekis
03-08-2013, 22:27
1. Stó bezcieniowy był zakupem bez sensu, wystarczyło jakieś szare tło polipropylenowe, lub stare prześcieradło, ściana, brystol, arkusz styropianu cokolwiek - w cenie od 0 do 30zł.
2. 3x tanie lamy studyjne 200Ws po 269zł za sztukę http://allegro.pl/prof-lampa-studyjna-ad-200-200ws-l-p-42gn-steiner-i3393841785.html
3. Statywy oświetleniowe, kupujemy dobre i sprawdzone statywy AIR z amortyzacją http://allegro.pl/807-prof-statyw-oswietleniowy-air-97-300cm-16mm-i3404280296.html , dwa wyższe i niski tak zwany "piesek" http://allegro.pl/statyw-oswietleniowy-studyjny-25-38cm-mxs38-i3438724549.html - czyli 2x100zł + 25zł
4. 2x parasolki białe, przepuszcające 2x 15zł, lub softboxy 2x 150zł ( na poczatek lepsze będa parasolki, bo nad softboxem trzeba jakoś zapanować, a parasolki sa prawie za darmo i świecą na około, nie wymagając kontroli ;)
).

Licząc z grubsza po najwyższych cenach wychodzi jakieś 1365zł. Z budżetu 1500zł zostaje 100zł na książkę o podstawach fotografii i 35zł na przesyłki.

EDIT

Podany zestaw jest na poczatek mocno przesadzony, zamiast parasoli mozna użyć kalki technicznej, zamiast lamp studyjnych - starych manualnych lamp reporteskich z Allegro po 30zł / szt. albo jeszcze tańszego światła z okna i jako kontry (blendy) arkusza styropianu. To co zostało wyszczególnione wyżej, to naprawdę full wypas, przy odrobinie chęci można tym zrobić cuda. Więc powinno wystarczyć i pracować dobrych kilka lat; nie lubię wywalać pieniędzy w błoto, również cudzych, dlatego poleciłem taki właśnie zestaw. W momencie, kiedy przestanie Ci on wystarczać, będziesz doskonale wiedział czego konkretnie Ci potrzeba, a raczej co Cię ogranicza.

No widzisz, to kiepsko z tą firmą. Dzięki od razu za linki, statywy mam firmy POWERLUX, ale wyglądają tak samo heh ;) Tak czy siak, jeśli już inwestować w sprzęt, to pierwsze co to pójdą na odstrzał te lampy, 250 za sztukę które podałeś to jeszcze nie ma tragedii, szkoda że wcześniej nie natrafiłem na to forum, a jak na złość zawsze przed zakupem sprawdzam opinie innych ludzi...

Art Erie
03-08-2013, 23:15
No widzisz, to kiepsko z tą firmą. Dzięki od razu za linki, statywy mam firmy POWERLUX, ale wyglądają tak samo heh ;) Tak czy siak, jeśli już inwestować w sprzęt, to pierwsze co to pójdą na odstrzał te lampy, 250 za sztukę które podałeś to jeszcze nie ma tragedii, szkoda że wcześniej nie natrafiłem na to forum, a jak na złość zawsze przed zakupem sprawdzam opinie innych ludzi...

Wszyscy sprawdzają opinie innych, szukaja rady przed zakupem, ale i tak na koniec pozostaje indywidualna decyzja.
Statywów Powerlux;a (firma przyzwoita, oczko wyżej od Quantuum) nie znam, te AIR z Quantuum'a mam i sobie chwalę, bo maja amortyzację ( jak opuszcasz zestaw z lampa z większej wysokości, to łagodnie hamują ) co w Twoim wypadku jest bez znaczenia, ale lepiej mieć niż nie mieć.
Lampy z linka jakie podałem jako przykład, są takie sobie. Dla mnie odpadają ze względu na regulację do 1/8, więc trochę słabo, ostanio wyszły jakieś nowe chińczyki z większym zakresem (poczytaj posty kolegi GonzoG, w dziale o lampach studyjnych, on jest na bieżąco), pewnie te z regulacją do 1/16, albo 1/32 są trochę droższe - ale warto (a może nie warto? Zależy co i do czego potrzebujesz).
Ogólnie rzecz biorąc, teren jest mocno zaminowany, i trzeba dokładnie wiedzieć co i do czego chce się kupić, by nie wydawać kasy na tandetę, albo coś co nie jest przyszłościowe/rozwojowe.
Fotografia tylko pozornie sprowadza się do "pstrykania", tak jest jedynie na etapie kompaktu i "japońskiego" turysty, niestety (albo raczej "stety") jest to dziedzina wymagająca dużego zasobu wiedzy z różnych dziedzin.
"Natrafiłeś na to Forum" przypadkiem, ale zapewniam Cię, że jest to miejsce niezwykłe, tutaj nie wchodzi się jak na Onet; przed zalogowaniem, przed wejściem trzeba zdjąć buty i przez dwa lata czytać posty innych kolegów, to jest naprawdę skarbnica wiedzy, nie zadając głupich pytań "co nacisnąć" ( bo nie ma takiego guzika); wiedzy nieocenionej i darmowej. Szanuj to Forum, szanuj tych ludzi, bo to oni tworzą tą społeczność, a ty masz przywilej czegoś się tutaj nauczyć.

RobertMiernik
04-08-2013, 00:16
Lampy czy błyskowe czy światłe ciągłego za 250 zł 'o dziwo' nie będą się od siebie różniły jakością, więc wymiana na coś takiego to takie z deszczu pod rynnę...
Niby jest regulacja i możliwość zamontowania modyfikatora ale zgodność barwowa dalej losowa, powtarzalność prawdopodobnie też...

Czasami przekombinować też można, gdybyś nic nie miał, to nawet taka błyskowa byłaby lepsza ale teraz zmieniać wszystko? Dużo liczenia, ja nie po ekonomi, ale ta rynna do mnie przemawia...

marekis
04-08-2013, 01:23
No na razie to bankowo nie będę inwestował, ale tak na przyszłość dobrze znać czyjąś opinie, albo nawet dobre miejsce gdzie można taką opinie dostać. Jak wiadomo z forami różnie bywa, są gorsze i lepsze, a skoro to jest z tych lepszych to tak czy siak cieszę się że tu trafiłem. No cóż, mam już trochę literatury, i teraz wszystko przede mną.

Art Erie
04-08-2013, 10:01
Lampy czy błyskowe czy światłe ciągłego za 250 zł 'o dziwo' nie będą się od siebie różniły jakością, więc wymiana na coś takiego to takie z deszczu pod rynnę...
Niby jest regulacja i możliwość zamontowania modyfikatora ale zgodność barwowa dalej losowa, powtarzalność prawdopodobnie też...

Czasami przekombinować też można, gdybyś nic nie miał, to nawet taka błyskowa byłaby lepsza ale teraz zmieniać wszystko? Dużo liczenia, ja nie po ekonomi, ale ta rynna do mnie przemawia...

Masz rację, ale z pewnego poziomu musimy zjechać w dół na poziom -1. Najtańsze lampy błyskowe nie gwarantują oczywiście stabilnej temperatury barwowej, ale to nie ma być modeling, a zdjęcia jakiś gadżetów na potrzeby sprzedaży. Efekty będą ogladane na laptopach i starych monitorach biurowych, w różnych przeglądarkach , z których każda prezentuje kolorystykę na swój sposób.
Z drugiej strony zawsze jest coś za coś, choć najtańsze lampy studyjne (oczywiście nie wszystkie ) prezentują akceptowalny poziom http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=216708
Ceny nie są wysokie http://allegro.pl/listing/listing.php?string=Powerlux+VT&search_scope=category-89943
Prędzej, czy póżniej kolega i tak pójdzie w stronę światła błyskowego. I tu kolejna uwaga, aby przed zakupem oczytać się w temacie, a następnie umówić się z kimś z okolicy i zobaczyć jak taki sprzęt spisuje się na żywo.

donkiszot
04-08-2013, 10:12
Sprzęt, sprzęt, gadanie. Sprzęt jest nieważny. No, powiedzmy, że znacznie uprasza i ułatwia niektóre sprawy, ale jest nieważny. Dziś artykuł o lampkach biurkowych (LINK (http://www.swiatobrazu.pl/e-akademia-swiatlo-ciagle-i-problemy-z-kolorami-kontrastem-i-cieniami-podczas-fotografowania-produkt-30246.html)). Jest tak jak pisałem wyżej, trzeba wiedzieć co się chce osiągnąć i to zrobić, sprzęt i sposoby są nieważne. Takie czary fotografii.

Art Erie
04-08-2013, 10:29
Sprzęt, sprzęt, gadanie. Sprzęt jest nieważny. No, powiedzmy, że znacznie uprasza i ułatwia niektóre sprawy, ale jest nieważny. Dziś artykuł o lampkach biurkowych (LINK (http://www.swiatobrazu.pl/e-akademia-swiatlo-ciagle-i-problemy-z-kolorami-kontrastem-i-cieniami-podczas-fotografowania-produkt-30246.html)). Jest tak jak pisałem wyżej, trzeba wiedzieć co się chce osiągnąć i to zrobić, sprzęt i sposoby są nieważne. Takie czary fotografii.

Można bawić się lampkami biurkowymi, ale przy małych przedmiotach; przy większych halogeny budowlane ? Oczywiście można i tak, tylko po co? To sposoby dla fascynatów, a tutaj zapowiada się mała fabryka


[...] teraz na minium 5 zdjęć jednego produktu, i razy conajmniej 150 pozycji[...]
Przy takim obciażeniu warto mieć pewien komfort pracy.

donkiszot
04-08-2013, 10:35
Można też wybudować atelier. Można jak się chce. Po co? Żeby zrozumieć, że można, że fotografia, to nie przepis na ciasto, tylko łapanie światła w dowolnie wybrany sposób.

Art Erie
04-08-2013, 10:52
Można też wybudować atelier. Można jak się chce. Po co? Żeby zrozumieć, że można, że fotografia, to nie przepis na ciasto, tylko łapanie światła w dowolnie wybrany sposób.

Pełna zgoda, ale czytając moje posty po kolei zauwazysz, że odnoszę się do poszczególnych zagadnień.
W skrócie:
- zwróciłem uwagę koledze,
że fotografia, to nie przepis na ciasto, tylko łapanie światła w dowolnie wybrany sposób. pisałem o tym, że swiatło należy zrozumieć, oraz to że bez podstaw nic z tego nie będzie.
- Napisałem co myślę o zakupie stołu bezcieniowego i żarówek energooszczędnych do tego typu zastosowań.
- Polemizuję z Toba, bo uważam iż do wykonania dużej ilości zdjęć, zróżnicowanych produktów, warto zapewnić sobie jakiś minimalny komfort pracy w budżecie założonym przez autora watku.
Oczywiście da się robić te zdjęcia i z żarówkami i z lampami błyskowymi, z parasolkami, czy z lampkami biurkowymi, tyle że ze światłem błyskowym i możliwością regulacji mocy oświetlenia jest poprostu łatwiej.
Zbytecznym zakupem był tutaj stół bezcieniowy, który można było zastąpić stołem kuchennym, i prześcieradłem zawieszonym na klamerkach od bielizny.

donkiszot
04-08-2013, 11:31
Ja natomiast nie zamierzam z Tobą polemizować, bo mówisz same słuszne rzeczy. :) W dodatku podziwiam Twoje pokłady cierpliwości i umiejętności belferskie. Wtrąciłem się nieco filozoficznie, trochę żartem, ale mimo wszystko, trochę też serio.

Bielack
04-08-2013, 20:10
Nie czuje się pewnie doradzając, ale byłem w podobnej sytuacji równo rok temu i również przechodziłem przez te wszystkie dylematy.
Ja potrzebowałem sprzętu głównie do fotografowania kosmetyków, ale przedmiot jest przedmiot, choć te błyszczące są dla mnie nadal koszmarem... Nie pamiętam, czy ktoś polecał koledze filtr polaryzacyjny? Być może nie wszystko co się fotografuje wymaga takiego filtra, ale gdy zachodzi potrzeba podbicia lub zgaszenia blików, jest niebagatelną pomocą. Przykład przedmiotu sfotografowanego z podbiciem i wygaszeniem blików:
1. Podbicie blików i odbicia

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/08/prymat_w_carrefour_3-1.jpg
źródło (http://www.pajmon.com/wp-content/uploads/2013/07/prymat_w_carrefour_3.jpg)
2. Wygaszenie blików i odbicia

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/08/Lidl_i_Kamis1-1.jpg
źródło (http://www.pajmon.com/wp-content/uploads/2013/07/Lidl_i_Kamis-1.jpg)

Ja zdecydowałem się na lampy błyskowe; Mam dwie DM2 300* i dwie żarówki błyskowe** plus mały zestaw modyfikatorów do tego. Na lampy błyskowe zdecydowałem się właśnie pod wpływem lektury tego Forum, które śledziłem przez pół roku, zanim odezwałem się po raz pierwszy :-) Przed zakupem, znajomi również polecali mi lampy światła ciągłego, ale na szczęście nie dałem się przekonać.

Co moim zdaniem (jako początkującego amatora) jest ważne przy wyborze lampy błyskowej: duży zakres regulacji mocy (dlatego wybrałem DM2, bo mają aż 1/64) i koniecznie proporcjonalnie świecący pilot. Taki pilot załatwia sprawę "podglądu" sceny, co sprawia największy przecież problem.

---
* - jedna właśnie poszła na gwarancyjną naprawę, bo przepala pilota;
** - słabe to jest, ale na kolejne lampy muszę nazbierać :-/

Art Erie
04-08-2013, 20:37
[...]Ja potrzebowałem sprzętu głównie do fotografowania kosmetyków, ale przedmiot jest przedmiot, choć te błyszczące są dla mnie nadal koszmarem... Nie pamiętam, czy ktoś polecał koledze filtr polaryzacyjny? [...]
Przy zdjęciach do netu polarek przejdzie, jeśli zależy nam na jakości, to już nie.
Filtr polaryzacyjny spłaszczy nam światło, a w przypadku szkiełka z niższej półki może wprowadzić również degradację obrazka.

Bielack
04-08-2013, 21:22
Mówiąc o szkiełku z niższej półki masz na myśli obiektyw czy filtr? Ja dysponuję 50 1:1.8G i filtrem Marumi DHG Super C. PLD. Filtr zaskoczył mnie tym, jak bardzo dużo światła zjada.

Art Erie
04-08-2013, 21:30
Mówiąc o szkiełku z niższej półki masz na myśli obiektyw czy filtr? Ja dysponuję 50 1:1.8G i filtrem Marumi DHG Super C. PLD. Filtr zaskoczył mnie tym, jak bardzo dużo światła zjada.

Szkiełko z filtrem, czy bez ma swoje za uszami, albo i nie. Pisałem o filtrze polaryzacyjnym, który przepuszcza świato w jednej płaszczyżnie (polaryzacji). Jak zauważyłeś zabiera on dużo światła ( w płaszczyżnie, którą blokuje ); wynikiem tego obraz jest w pewien sposób "spłaszczony". Oczywiście nie jest to widoczne w necie na jpg. 100 kB. Jakość optyczna filtra, to osobny temat. Te tańsze mogą mydlić, obniżać kontrast itd. w większym stopniu niż te z górnej półki.

Bielack
04-08-2013, 21:47
Filtr polaryzacyjny wybrałem pod wpływem testu na Optyczne.pl (http://www.optyczne.pl/7.24-Inne_testy-Test_filtr%C3%B3w_polaryzacyjnych_Marumi_DHG_Super _Circular_P.L.D_72_mm.html), lepszego nie było a i cena była do zaakceptowania :-)
Zdjęcia publikuję wyłącznie w sieci, dlatego staram się, by naprawdę rzadko kiedy ważyły więcej niż 100 kB. Moduł Save For Web Photoshopa kompresuje jotpegi naprawdę dobrze, tutaj nie mam problemu. Ale będę musiał potestować i wyczuć różnicę między zdjęciami robionymi z filtrem i bez. Dziękuję za wskazówkę!

sailor
04-08-2013, 22:03
no to pozostaje nam czekać, aż ministrem finansów zostanie fotograf...

wystarczy ze zostanie czlowiek uczciwy dbajacy o ludzi a nie o wlasny stolek. napisalem o fotografie ale rownei dobrze mozna tam wstawic jakikolwiek inny fach. poprowadz wlasna dzialalnosc chocby z 5 lat to sie przekonasz


A dlaczego niby oni mają mieć cierpliwość? To oni chcą uczyć, czy Ty się chcesz nauczyć?

bo w obecnych czasach sie nalezy i kropka


Piszesz że fotografowie muszą mieć pojęcie o ekonomii, a w moim przypadku to co, ekonomiści już nie muszą mieć pojęcia o fotografii? Skoro to im jest potrzebne? Zgubiłeś się,\.


skoro musza to niech sie ucza a nie wyciagaja lape i zadaja podanego na tacy.

i mylisz się że lepiej bym wyszedł na tym zlecając to na zewnątrz.
Powiedz mi taką rzecz, powinieneś się orientować, ile taki ktoś by sobie zawołał za JEDNO zdjęcie?? Na mój przykład, pomnóż sobie to teraz na minium 5 zdjęć jednego produktu, i razy conajmniej 150 pozycji, i zobaczysz o ile musiał bym podnieść ceny tych produktów, gdzie na początku działalności nie da się niczym innych konkurować jak tylko ceną...

nie iwem gdzie cie uczyli ekonomii ale jesli dla ciebie jedynym sposobem robienia biznesu jest konkurowanie tylko i wylacznie cena to wroc do tej szkoly i popros o zwrot czesnego.


masz 150 produktow, po 5 zdjec kazdego, razem daje to 750zdjec.
napisalem ci juz wczesniej - policz swoj czas poswiecony na nanuke fotografii, inwestycje w sprzet oraz czas po tym jak sie nauczysz (a jeszcze do tego etapu duzo pozostalo) i poswiecisz na zrobienie fotografii.
przelicz ten czas na swoje roboczogodziny. potem porownaj czy warto bylo robic zdjecia samemu z niewiadomym efektem czy tez zlecic i miec je szybko i solidnie.



Dodam że cena jednego produktu to około 100 zł, no więc jak, o ile % cena by wzrosła?

to podobno ty sie znasz na ekonomii. bez watpienia mieliscie tam przedmiot o nazwie marketing,choc zakladam ze wykladany byl przez takiego speca jak ty.
dla przykladu powiem ci ze rajstopy kosztuja kilkanascie pln a firmy potrafia wydac na zdjecia kilkadziesiat tysiecy. co ty na to mistrzu ekonomii?



Czekam na odpowiedź użytkownika SAILOR, nt. kosztów takiego zdjęcia, o którym pisałem wyżej.

po pierwsze - mozesz sie nie doczekac bo nie widze obowiazku odpowiadania na pytania zadawane takim tonem
po drugie - chcesz znac stawki. to zloz oferte wraz z briefem i dostaniesz konkretna odpowiedz.
po trzecie - napisales wyraznie ze nasze (w tym zakladam rowneiz moje) odpowiedzi sa nic nie warte, w dosc wyrazny sposob umiejscawiajac nasze rady w rynsztoku. po co wiec mam strzepic klawiature?
po czwarte - rozmow o stawkach na tym forum jest cale mnostwo wystarczy poszukac
po piate - dostales cale mnostwo rad, lacznie ze wskazowkami dlaczego prowadzony przez ciebie interes ma szanse upasc zaraz po tym jak skonczy ci sie tani zus. jak widac trafily na kiepski grunt. zakladam ze rady fotograficzne zadzialaja dokladnie tak samo

RobertMiernik
04-08-2013, 23:08
masz 150 produktow, po 5 zdjec kazdego, razem daje to 750zdjec.
napisalem ci juz wczesniej - policz swoj czas poswiecony na nanuke fotografii, inwestycje w sprzet oraz czas po tym jak sie nauczysz (a jeszcze do tego etapu duzo pozostalo) i poswiecisz na zrobienie fotografii.
przelicz ten czas na swoje roboczogodziny. potem porownaj czy warto bylo robic zdjecia samemu z niewiadomym efektem czy tez zlecic i miec je szybko i solidnie.
Uwielbiam takie wyliczenia,

sailor mimo, że się zgadzam w ogólnym zarysie z tym co mówisz, to takie wyliczanie kosztu roboczogodziny ma sens tylko w przypadku, kiedy w tym czasie może/ma szansę zarobić te pieniądze. Jeśli w tym czasie zamiast robić zdjęcia siedzi i ogląda telewizor to jego godzina pracy jest warta 0 zł.




to podobno ty sie znasz na ekonomii. bez watpienia mieliscie tam przedmiot o nazwie marketing,choc zakladam ze wykladany byl przez takiego speca jak ty.
dla przykladu powiem ci ze rajstopy kosztuja kilkanascie pln a firmy potrafia wydac na zdjecia kilkadziesiat tysiecy. co ty na to mistrzu ekonomii?

Tutaj też muszę zaznaczyć różnicę między sprzedażą 5 milionów sztuk towaru, wtedy zdjęcie może kosztować i 1000 x cenę sztuki a sprzedażą pojedynczych egzemplarzy, gdzie zdjęcie z definicji nie może kosztować więcej niż marża na produkcie inaczej sprzedający będzie dopłacał do interesu...

marekis
05-08-2013, 00:23
Uwielbiam takie wyliczenia,

sailor mimo, że się zgadzam w ogólnym zarysie z tym co mówisz, to takie wyliczanie kosztu roboczogodziny ma sens tylko w przypadku, kiedy w tym czasie może/ma szansę zarobić te pieniądze. Jeśli w tym czasie zamiast robić zdjęcia siedzi i ogląda telewizor to jego godzina pracy jest warta 0 zł.



Tutaj też muszę zaznaczyć różnicę między sprzedażą 5 milionów sztuk towaru, wtedy zdjęcie może kosztować i 1000 x cenę sztuki a sprzedażą pojedynczych egzemplarzy, gdzie zdjęcie z definicji nie może kosztować więcej niż marża na produkcie inaczej sprzedający będzie dopłacał do interesu...

Dokładnie tak, i o tym właśnie trąbie chyba od 1 strony, więc dlaczego jedni to rozumieją a inni nie? Dodam tylko jeszcze po raz kolejny, że nie potrzebuje profesjonalnych zdjęć, bo nie idą one do gazety czy telewizji, więc po co przepłacać? To jest wasza ekonomia? No chyba że jak wrzucę produkt którego zdjęcie wykonami mi profesjonalista, i sprzeda się on od razu w dobrym nakładzie to spoko, bo w takim przypadku to nawet na podstawowy marketing by mnie nie było stać. Obalając jeszcze przykład z rajstopami, co ile taki producent wykonuje nowe zdjęcia, co pół roku? Wyprodukuje raz i sprzedaje, w moim przypadku nowy towar jest średnio raz w miesiącu... Nie wiem, takim myśleniem to w ofercie musiał bym mieć chyba ze 100 szt. jednego produktu, co by mi dało góra 3 modele, nie mówiąc o kolorach, no taka firma to mi się podoba...

Po raz kolejny powtarzam, że moja strategia nie tylko ekonomiczna o której mówię w tym wątku, odnosi się tylko do mojej sytuacji, SAILOR wspomniałeś że napisałem że wasze odpowiedzi nie są nic warte, zgadza się, chodziło mi oczywiście o te odpowiedzi, a raczej zarzuty że nie mam pojęcia o ekonomi, w związku z tym ja jestem otwarty na dyskusję, skoro tak twierdzicie to czekam na udowodnienie mi tego, a nie tylko oszczerstwa. Wtrąciłeś jeszcze że nie masz obowiązku odpowiadania, oczywiście że nie, ale wtedy to oznacza chowanie głowy w piasek, kiedy to grunt się załamuje. No ale jak twierdzisz że profesjonalne zdjęcie na starcie da mi sukces, a wszystko inne nie, to to jest dopiero ciekawe. Daj tylko przykład kogoś kto w ten sposób pociągnął dłużej niż miał mały ZUS jak sam wspomniałeś.

marekis
05-08-2013, 00:59
po czwarte - rozmow o stawkach na tym forum jest cale mnostwo wystarczy poszukac


Proszę bardzo, pierwsza lepsza firma znaleziona w googlach, cena zdjęcia przy nakładzie 100 zdjęć wynosi od 5 do 100 zł (bez obróbki komputerowej) Zakładając że za jednym razem poszło by te 100 zdjęć, a towar jest nieregularny, do tego duże problemy z kolorami (co może łatwo Robert potwierdzić) powiedzmy te 50 zł niech już nawet będzie brutto. Towar 50 zł, dodając to tego koszt wykonania zdjęcia, podnosi to cenę końcową o 100% !!! Więc teraz pochwal się, kupił byś trampki ze średnio wykonanymi zdjęciami za 50 zł, czy SUPER MEGA PROFESJONALNE zdjęcia (przy czym wcale nie jest powiedziane że nawet dobry fotograf poradził by sobie z tymi kolorami) które kosztowały by 100zł?? No jak tak wygląda Twoja codzienna ekonomia to współczuje... Zakładając że był byś takim samym klientem jakim potencjalnym jest mój, czyli nie ma góry złota w garażu.
Zgadza się że można inwestować w zdjęcia jak się jest Applem, ale na pewno nie jak się ma na początku dzałalności obroty na poziomie 1000 zł miesięcznie... Ludzie...

Bielack - dzięki że się odezwałeś, bo właśnie na takie odpowiedzi liczyłem, kogoś kto niedawno przechodził to samo co ja teraz, i kto może powiedzieć cokolwiek co pomoże choć odrobinę wyprostować tą krętą drogę.
A odnosząc się jeszcze do wypowiedzi SAILOR a, nie oczekuje na to że ktoś mi wyłoży kawę na ławę, tym bardziej nie pisał bym na forum bo 13 lat to ja miałem trochę temu, wystarczy jakieś hasło którym powinienem się zainteresować, w tym przypadku właśnie coś jak kolega wyżej napisał. Pewnie zaraz wtrącisz że jeśli jestem NEMO w tym temacie to powinienem zacząć od 0, czyli jakakolwiek książka, tylko że ogarniając tak szeroki temat nie da się zwracać na wszystko uwagi, a nie wierze że nie ma pojęć mniej i bardziej ważnych dla moich potrzeb fotograficznych.

sailor
05-08-2013, 09:58
Uwielbiam takie wyliczenia
mimo sarkazmu - dzieki takim wyliczeniom firmy dzialaja. huraoptymizm i robienie wszystkigo na zasadzie "na epwno sie uda a kasa na inwestycje sie znajdzie" powoduja ze 8 na 10 firm pada w ciagu pierwszych dwoch lat


takie wyliczanie kosztu roboczogodziny ma sens tylko w przypadku, kiedy w tym czasie może/ma szansę zarobić te pieniądze. Jeśli w tym czasie zamiast robić zdjęcia siedzi i ogląda telewizor to jego godzina pracy jest warta 0 zł.

jesli autor siedzi u pierdzi w stolek to cala dyskusja nie ma sensu. zakladam jednak ze pracuje bo chce rozwinac firme.
doba ma 24h, nei da sie jej rozciagnac niestty. w tym czasie trzeba sie przespac, popracowac i odpoczac (przynajmniej w teorii, w praktyce ze snem i odpoczynkiem ciezko bywa). prywatna dzialalnosc to minimum 10-12h pracy dziennie. myslisz ze po tym ma sie czas i ochote na nauke i robienie zdjec? czy raczej robisz to ksoztem pracy. nawet jesli robisz to kosztem odpoczynku to i tak sie to na pracy odbije bo organizm kiedys musi odpoczac. jaki jest wiec sens zawalania pracy po to by nauczyc sie robic zdjecia? zaznaczam ze te zdjecia potrzebne sa na juz, bo sa podstawa sprzedazy. czyli im dluzej sie facet uczy tym dluzej nie zarabia.
zakladajac teoretyczna sytuacje ze autor watku potrafilby napisac biznes plan i zastosowac go w praktyce - umiesicc w nim budzet na zdjecia, zlecic, rozkrecic firme i w wolnym czasie uczylby sie jak to sie robi -byloby to logiczne i zrozumiale. autor sie uczy a firma funkcjonuje. a tak mamy biznes po polsku i kolejnego na forum ktory chce gwiazdke z nieba.



Tutaj też muszę zaznaczyć różnicę między sprzedażą 5 milionów sztuk towaru, wtedy zdjęcie może kosztować i 1000 x cenę sztuki a sprzedażą pojedynczych egzemplarzy, gdzie zdjęcie z definicji nie może kosztować więcej niż marża na produkcie inaczej sprzedający będzie dopłacał do interesu...

nawet LPP nie sprzedaje 5milionow sztuk jednej bluzki czy spodni :) a firmy typu levi's maja troche inne budzety reklamowe.
z tego co zauwazylem to autor watku nie sprzedaje jajek faberge tylko m.in. torebki. to nie jest towar kolekcjonerski ktory produkuje sie w jednostkowych egzemplarzach. przy koszcie 50pln za zdjecie przy 10 sztukach towaru na magazynie masz koszt 5pln. przy cenie 100/produkt nie jest to kosmos. tym bardziej ze te zdjecia masz w bazie i pracuja przez ciebie do momentu zaprzestania produkcji modelu. Interesow nie robi sie na chwile tylko na na lata.

a co do definicji masz 100% racje :)

sailor
05-08-2013, 10:15
po raz kolejny, że nie potrzebuje profesjonalnych zdjęć

po co ten watek zatem? wez komorke, pstryknij foty i bedzie po problemie




a raczej zarzuty że nie mam pojęcia o ekonomi

kazdym postem udowadniasz ze nie masz. to nie jst zarzut. to stwierdzenie faktu.



to oznacza chowanie głowy w piasek, kiedy to grunt się załamuje.

:D:D:D rozumiem ze jak nie podam ci gotowych rozwaiazan na tacy to chowam glowe w piasek? bardzo ciekawa retoryka :D niestety na mnie nei dziala.
wybacz .. ale ja nie musze nic nikomu udowadniac. czasem jeszcze probuje pomoc choc watki takie jak ten skutecznie mnie do tego zniechecaja.
to ty na rynku musisz udowodnic ze umiesz sie utrzymac. ja jedynie twierdze ze z takim podejscie jakie prezentujesz bedzie bardzo ciezko.
ja swoja firme mam wystarczajaco dlugo by stwierdzic ze potrafie zarobic na koszty i utrzymanie siebei i rodziny. czasem kosztem zdrowia i olbrzymich nakladow pracy ale jest to swiadomy wybor.
jesli ty za kilka lat bedizesz mogl powiedziec to samo - gratuluje.



No ale jak twierdzisz że profesjonalne zdjęcie na starcie da mi sukces, a wszystko inne nie, to to jest dopiero ciekawe. Daj tylko przykład kogoś kto w ten sposób pociągnął dłużej niż miał mały ZUS jak sam wspomniałeś.

w tej twojej szkole uczacej ekonomii powinni zaczac od uczenia czytania ze zrozumieniem. prowadzenie firmy to wiele zmiennych ktorych jak widac kompletnie nie rozumiesz. sa inwestycje szybkie i sa inwestycje dlugoterminowe, sa tez inwestycje ktore nie przynosza zysku w postaci stanu konta ale ktore buduja renome marki. a ta marka odwdziecza sie czesto po wielu latach. trzeba to najpierw zrozumiec, potem do tego dorosnac a nastepnie przez wiele lat pielegnowac. a wiedza jak to zrobic z reguly bardzo kosztuje.
podpiowiem ci na dobry poczatek - zdjecia sa jedna z wielu skladowych budujacych wizerunek firmy.

RobertMiernik
05-08-2013, 10:21
mimo sarkazmu - dzieki takim wyliczeniom firmy dzialaja.
Oczywiście - firmy, jednak mało kiedy te same wyliczenia można zastosować do jednoosobowej działalności, szczególnie w pierwszej fazie istnienia.


logiczne i zrozumiale. autor sie uczy a firma funkcjonuje. a tak mamy biznes po polsku i kolejnego na forum ktory chce gwiazdke z nieba.
Wygląda na to, że tak właśnie jest, firma funkcjonuje z jakimiśtam zdjęciami a autor uczy się co zrobić, żeby one były lepsze...



nawet LPP nie sprzedaje 5milionow sztuk jednej bluzki czy spodni :) a firmy typu levi's maja troche inne budzety reklamowe.
No przecież te liczby były tylko przykładowe...


z tego co zauwazylem to autor watku nie sprzedaje jajek faberge tylko m.in. torebki. to nie jest towar kolekcjonerski ktory produkuje sie w jednostkowych egzemplarzach.
widzisz, tylko on ich nie produkuje, ani nawet nie importuje, z tego co widziałem sprzedaje pojedyncze sztuki, i może mógłby sobie zakupić po 50 z każdego rodzaju ale dla małej startującej firmy, która nie wie jeszcze, które modele będą się lepiej sprzedawać, kupowanie po 50 szt to spore ryzyko...
Kupisz sobie 50 szt piękniuniej torebuni, z której nie sprzedasz ani jednej sztuki to jesteś w plery porządnie, kupisz 50 x 1 sztukę to musiałbyś mieć straszliwego pecha, żeby kupującym nie spodobał się żaden ze wzorów.
Więc w sumie można powiedzieć, że sprzedaje takie ciut tańsze jajka faberge ;]


przy koszcie 50pln za zdjecie przy 10 sztukach towaru na magazynie masz koszt 5pln. przy cenie 100/produkt nie jest to kosmos. tym bardziej ze te zdjecia masz w bazie i pracuja przez ciebie do momentu zaprzestania produkcji modelu. Interesow nie robi sie na chwile tylko na na lata.

Tak, potencjalnie jeśli coś się będzie dobrze sprzedawać może zostawić sobie w bazie zdjęcie za 50 zł i sprzedawać je dalej, ale po pierwsze zrobi zdjęcie 50 torebek a dobrze sprzedawać się może jedna, po drugie dobrze sprzedawać się będzie do końca sezonu, więc może ze dwa miesiące.

Uważam, że outsourcing to najfajniejsza rzecz jaka została wymyślona, gdybym mógł chciałbym outsoursować wszystko co robię, ale wiem, że mimo przeliczeń, z których wynika, że w absolutnie dowolnym działaniu, zawsze outsourcing będzie tańszy to jednak na początku trzeba mieć z czego za wszystko zapłacić, więc dopóki firma nie ma obrotu pozwalającego płacić za outsourcing, dużo rzeczy trzeba robić samemu.
Nie wszyscy lubią kredyty, nie wszyscy też je dostają...

sailor
05-08-2013, 10:35
towar jest nieregularny, do tego duże problemy z kolorami

zmien dostawce


Towar 50 zł, dodając to tego koszt wykonania zdjęcia, podnosi to cenę końcową o 100% !!!

masz tylko jedna pare? w jednym rozmiarze? - jesli tak to przepraszam ale ciezko to nazwac firma. czy raczej posiadasz pelna rozmiarowke? a to juz 6-8 par (a zakladam ze w popularnych rozmiarach wiecej niz 1 pare) i koszt zdjecia o jejku jej nie podnosi nam ceny towaru o 100% tylko o 10%
czary panie ... czary ... normalnie ekonomisci nei przewidzieli takich cudow


przy czym wcale nie jest powiedziane że nawet dobry fotograf poradził by sobie z tymi kolorami

aaaaaa no jelsi o takich dobrych footgrafach rozmawiamy to ja nei mam pytan. dobrzy fotografownie faktycznie nie radza sobie z kolorem trampek. dlatego robia czarno biale zdjecia. tam nie widac koloru.


No jak tak wygląda Twoja codzienna ekonomia to współczuje...

na dana chwle to ty masz problem ze sprzedaza. ja wrecz przeciwnie - chcialbym pojechac na wakacje a od 3 lat nie moge znalezc na to czasu. dziekuje za wyrazy wspolczucia, ale moja codzienna ekonomia jakos tam funkcjonuje.



Zgadza się że można inwestować w zdjęcia jak się jest Applem, ale na pewno nie jak się ma na początku dzałalności obroty na poziomie 1000 zł miesięcznie...

nie rozumiesz i mysle ze nie zrozumiesz. podpowiadam - apple tez bylo mala firma. ba .. nawet siedziby nie mieli tylko wozniak lutowal kompa w garazu. i akurat jesli chodzi o marketing to podajac przyklad apple udowadniasz po raz kolejny kompletna indolencje w temacie :)



13 lat to ja miałem trochę temu

coz .. rzeczy o ktorych piszemy nie sa zbyt trudne dla 13 latka. o ile uwazal w gimnazjum na matematyce.



wystarczy jakieś hasło którym powinienem się zainteresować

haslo : fotografia reklamowa



to powinienem zacząć od 0, czyli jakakolwiek książka, tylko że ogarniając tak szeroki temat nie da się zwracać na wszystko uwagi, a nie wierze że nie ma pojęć mniej i bardziej ważnych dla moich potrzeb fotograficznych.

nie powiem ze powinienes zaczac od zera. uwazam ze zaczecie od podstaw jest dla ciebie zbyt trudne i zbyt pracochlonne. powinienes znlezc kogos (np poprosic Roberta) zeby ustawil ci lampy raz na stale i w ten sposob bedziesz mial gotowe rozwiazanie. wszelkie inne porady sa bezsensowne - te wartosciowe i tak spuszczasz z woda w kiblu traktujaca je jako atak personalny.

edit:

SUPER MEGA PROFESJONALNE zdjęcia

zapewniam cie ze takie zdjecia nie kosztuja 50pln :) nawet jesli przedstawiaja kubeczek jednorazowy.

sailor
05-08-2013, 10:58
Oczywiście - firmy, jednak mało kiedy te same wyliczenia można zastosować do jednoosobowej działalności, szczególnie w pierwszej fazie istnienia.

zasady sa te same i trzeba je stosowac. inaczej konczy sie bankructwem.


widzisz, tylko on ich nie produkuje, ani nawet nie importuje, z tego co widziałem sprzedaje pojedyncze sztuki, i może mógłby sobie zakupić po 50 z każdego rodzaju ale dla małej startującej firmy, która nie wie jeszcze, które modele będą się lepiej sprzedawać, kupowanie po 50 szt to spore ryzyko...


mozna zakladac biznes bez budzetu jesli jest sie prawnikiem i do pracy potrzebny ci laptop i telefon. jesli cchesz sie zajmowac handlem musisz miec utopiona gotowke w towarze. niestety ale majac po jednej sztuce trampek interesu sie nie zrobi.


Więc w sumie można powiedzieć, że sprzedaje takie ciut tańsze jajka faberge ;]

troche nie tak - sprzedaje towar ktorefo jest duzo tyko nie ma jak polozyc go na polce. a to juz nie jest kwestia unikalnosci tylko zasobow firmy



Tak, potencjalnie jeśli coś się będzie dobrze sprzedawać może zostawić sobie w bazie zdjęcie za 50 zł i sprzedawać je dalej, ale po pierwsze zrobi zdjęcie 50 torebek a dobrze sprzedawać się może jedna, po drugie dobrze sprzedawać się będzie do końca sezonu, więc może ze dwa miesiące.


hipotetycznych scenariuszy mozna rozpisac kilkadziesiat. tyle tylkoze zakladajac firme trzeba wliczyc budzet przede wszystkim na towar, na magazynowanie, na dystrybucje i na prezentacje - szczegolnie w handlu internetowym.

bardzo mi to przypomina rozmowe znajomej majacej knajpe od wielu lat z ludzmi ktorzy chcieli otworzyc lokal po sasiedzku. zapytala ich ile maja kasy. odpowiedzieli ze 40tys. na to ona stweirdzila ze ok . macie na zatowarowanie loklau na pierwszy miesiac ... co dalej?
chlopaki otworzyli biznes.. przez miesiac bylo fajnie .. po miesiacu skonczyly sie pieniadze i zaczely znikac alkohole z polki. skocnzylo sie ze zostalo samo piwo a po 4 miesiacach knajpa padla.

niestety - otwierajac firme MUSISZ miec finansowanie na minimum pol roku dzialalnosci - pelnym magazynem, zatowarowaniem, kosztami utrzymania. to jest wentyl bezpieczenstwa ktory pozwala przetrwac. ale tego na ekonomii nie ucza



Uważam, że outsourcing to najfajniejsza rzecz jaka została wymyślona, gdybym mógł chciałbym outsoursować wszystko co robię, ale wiem, że mimo przeliczeń, z których wynika, że w absolutnie dowolnym działaniu, zawsze outsourcing będzie tańszy to jednak na początku trzeba mieć z czego za wszystko zapłacić, więc dopóki firma nie ma obrotu pozwalającego płacić za outsourcing, dużo rzeczy trzeba robić samemu.
nie zawsze podzlecanie jest tansze, czesto jest ryzykowne, ale w wielu przypadkach sie oplaca.


Nie wszyscy lubią kredyty, nie wszyscy też je dostają...

kredyty to najgorsze z mozliwych rozwiazan prowadzenia firmy .. chyba ze ma sie podpisane umowy z gwarancjami doplywu gotowki.

RobertMiernik
05-08-2013, 11:01
niestety - otwierajac firme MUSISZ miec finansowanie na minimum pol roku dzialalnosci - pelnym magazynem, zatowarowaniem, kosztami utrzymania. to jest wentyl bezpieczenstwa ktory pozwala przetrwac. ale tego na ekonomii nie ucza


nie zawsze podzlecanie jest tansze, czesto jest ryzykowne, ale w wielu przypadkach sie oplaca.


Zgoda,
i zgoda, miałem na myśli najtańsze porównując wykonanie własne i outsoursowane a nie najtańszy outsourcing ale też zgoda.

skarcity
05-08-2013, 13:01
wystarczy ze zostanie czlowiek uczciwy dbajacy o ludzi a nie o wlasny stolek. napisalem o fotografie ale rownei dobrze mozna tam wstawic jakikolwiek inny fach.

Ja jednak uważam, że powinien to być dobry ekonomista, ale "uczciwy dbajacy o ludzi a nie o wlasny stolek"
Murarz, lekarz, czy nawet fotograf sobie z tym nie poradzi.


poprowadz wlasna dzialalnosc chocby z 5 lat to sie przekonaszNo co Ty? Przecież Ty jedyny prowadzisz działalność i się z niej utrzymujesz...

pozdrawiam

sailor
05-08-2013, 13:28
Ja jednak uważam, że powinien to być dobry ekonomista, ale "uczciwy dbajacy o ludzi a nie o wlasny stolek"
Murarz, lekarz, czy nawet fotograf sobie z tym nie poradzi.
a wskaz mi prosze miejsce w ktorym napisalem ze nie powienien to byc ekonomista? napisalem jedynie ze kady prowadzacy dzialalnosc gospodarcza musi znac przepisy na tyle by umiec je dostosowac do normlanego zycia bo ci ktorzy je tworza nie maja o tym pojecia.

odpowiadam jedynie za to co napislaem - nie za to co ty chciales zrozumiec.



No co Ty? Przecież Ty jedyny prowadzisz działalność i się z niej utrzymujesz...


piszesz zeby pisac czy chcesz cos madrego powiedziec? bo jak na razie w tej dyskusji zbyt wiele nie wniosles. insynuujesz mi rzeczy ktorych nie powiedzialem wiec wroc prosze do konkretow.

elanek
05-08-2013, 14:02
mimo sarkazmu - dzieki takim wyliczeniom firmy dzialaja. huraoptymizm i robienie wszystkigo na zasadzie "na epwno sie uda a kasa na inwestycje sie znajdzie" powoduja ze 8 na 10 firm pada w ciagu pierwszych dwoch lat


jesli autor siedzi u pierdzi w stolek to cala dyskusja nie ma sensu. zakladam jednak ze pracuje bo chce rozwinac firme.
doba ma 24h, nei da sie jej rozciagnac niestty. w tym czasie trzeba sie przespac, popracowac i odpoczac (przynajmniej w teorii, w praktyce ze snem i odpoczynkiem ciezko bywa). prywatna dzialalnosc to minimum 10-12h pracy dziennie. myslisz ze po tym ma sie czas i ochote na nauke i robienie zdjec? czy raczej robisz to ksoztem pracy. nawet jesli robisz to kosztem odpoczynku to i tak sie to na pracy odbije bo organizm kiedys musi odpoczac. jaki jest wiec sens zawalania pracy po to by nauczyc sie robic zdjecia? zaznaczam ze te zdjecia potrzebne sa na juz, bo sa podstawa sprzedazy. czyli im dluzej sie facet uczy tym dluzej nie zarabia.
zakladajac teoretyczna sytuacje ze autor watku potrafilby napisac biznes plan i zastosowac go w praktyce - umiesicc w nim budzet na zdjecia, zlecic, rozkrecic firme i w wolnym czasie uczylby sie jak to sie robi -byloby to logiczne i zrozumiale. autor sie uczy a firma funkcjonuje. a tak mamy biznes po polsku i kolejnego na forum ktory chce gwiazdke z nieba.


Bardzo mądrze napisane. Mimo, że często się nie zgadzam z sailorem to tu podpisuję się czterema kończynami.

Przykre jest to, że wielu ludzi idzie na skróty na maxa, stąd zaniżanie stawek, zamykanie firmy po dwóch latach i inne specjalności polskie.

RobertMiernik
05-08-2013, 14:09
Bardzo mądrze napisane. Mimo, że często się nie zgadzam z sailorem to tu podpisuję się czterema kończynami.

Przykre jest to, że wielu ludzi idzie na skróty na maxa, stąd zaniżanie stawek, zamykanie firmy po dwóch latach i inne specjalności polskie.

O ile też się nieczęsto zgadzam to jednak nie uważam, żeby dopuszczalne było dyktowanie innym jak mają prowadzić swój biznes i czy 2,50 za godzinę to uczciwa zapłata czy nie uczciwa...
Jeśli się komuś kalkuluje praca za 37,50 miesięcznie to moim zdaniem powinien mieć prawo za tyle pracować...


Oczywiście czym innym jest uświadomienie mu tego, dlatego poparłem w tej kwestii sailora i innych zresztą, ale jeśli ludź jest tego świadomy i pasuje mu to, to nikt mu tego nie powinien zabraniać...

skarcity
05-08-2013, 14:16
odpowiadam jedynie za to co napislaem - nie za to co ty chciales zrozumiec.


Jak na razie to Ty nie rozumiesz co inni piszą. Świadczy o tym chociażby poniższy cytat


a wskaz mi prosze miejsce w ktorym napisalem ze nie powienien to byc ekonomista? napisalem jedynie ze kady prowadzacy dzialalnosc gospodarcza musi znac przepisy na tyle by umiec je dostosowac do normlanego zycia bo ci ktorzy je tworza nie maja o tym pojecia.

Nigdzie w moich wypowiedziach nawet nie zasugerowałem, że Ty twierdzisz jakoby minister finansów "nie powienien to byc ekonomista". Ja tylko nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że może to być człowiek dowolnego fachu.

wystarczy ze zostanie czlowiek uczciwy dbajacy o ludzi a nie o wlasny stolek. napisalem o fotografie ale rownei dobrze mozna tam wstawic jakikolwiek inny fach.




piszesz zeby pisac czy chcesz cos madrego powiedziec? bo jak na razie w tej dyskusji zbyt wiele nie wniosles. insynuujesz mi rzeczy ktorych nie powiedzialem wiec wroc prosze do konkretow.
Jak wyżej widać to Ty insynuujesz mi rzeczy, których nie napisałem. Odniosłem się tylko do infantylnego argumetu:

poprowadz wlasna dzialalnosc chocby z 5 lat to sie przekonaszWiem, ze mój merytoryczny wkład do dyskusji o fotografii produktowej (reklamowej) w tym wątku jest wątpliwy, ale Twój jest nie lepszy. A szkoda bo fotografie reklamowe robisz świetne i mógłbyś dużo pomóc koledze. Masz tylko jakiś problem natury psychologicznej: jesteś uszczypliwy, arogancki, próbujesz ośmieszyć autora wątku, cierpisz na megalomanię, oprócz fotografii jesteś guru ekonomii bo utrzymujesz się z działalności gospodarczej (tymczasem robi to kilka milionów Polaków). Mam nieodparte wrażenie, że masz alergię na nowych w branży, choć jak sam nie raz pisałeś, że konkurencji się nie boisz. Po co tyle jadu?

Kolega RobertMiernik mógł nawet fizycznie odwiedzić autora wątku i mu pomóc - jakiś nietypowy w tych czasach :-) (oczywiście w pozytywnym sensie)

pozdrawiam

freefly
05-08-2013, 14:22
Nie każdy nadaje się do prowadzenia własnej działalności, nawet Ci, którzy potrafią sprzedać wszystko, Prowadzenie GD to nie tylko sprzedaż, ale również organizowanie pracy jak również finanse. I przez to własnie wiele działalności upada ze względu na błędy typowo organizacyjne.
Kolega, który jako handlowiec w innych firmach był w stanie sprzedać wszystko, po założeniu własnych sklepów upadł, bo zarządzenie go przerosło. Okazało się, że sama umiejętność sprzedaż nie wystarczyła. Logistyka i organizowanie ludziom pracy go przerosło. Do tego doszły kłopoty zdrowotne, bo ogarniecie tego odbiło się na zdrowiu. Ile można pracować po 20 godzin na dobę, że wszystkiego dopilnować?
Tak jest w każdej branży. Dobrze jest jeśli każdy zajmuje się tym na czym zna się najlepiej.

sailor
05-08-2013, 16:07
Nigdzie w moich wypowiedziach nawet nie zasugerowałem, że Ty twierdzisz jakoby minister finansów "nie powienien to byc ekonomista". Ja tylko nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że może to być człowiek dowolnego fachu.

niestety nadal nie dziala czytanie ze zrozumieniem. wskaz mi prosze miejsce w ktorym napisalem ze ministrem moze byc czlowiek dowolnego fachu. napisalem wyraznie i jak widac umknelo ci to - ze w obecnych czasach ludize prowadzacy dzialalnosc gospordarcza musza byc madrzejsi od ministra pod wzgledem stosowania przepisow w praktyce bo tworzacy je ludzie nie maja o praktycznym zastosowaniu pojecia.
jak ty z tego wywnioskowales powyzsze nie mam pojecia ale z nadinterpretacji masz piatke z plusem. z logiki natomiast pale.




mógłbyś dużo pomóc koledze

moglbym. moglbym rowniez kazde swoje zdjecie filmowac i wpuszczac na youtuba zeby mozna bylo sie nauczyc jak i co zrobic. oczywisicewszystko z odpowiednimi przypisami zeby nie bylo problemow ze zrozumieniem
a co jesli nie mam na to ochoty? pomagalem na forum do konca 2008r. ludziom ktorzy nie oczekiwali ze wszystko zostanie podane na tacy. potem mi przeszlo, zostalem powoli i skutecznie (zreszta nie tylko ja) skutecznie wyleczony z checi pomocy. chyba nie ma obowiazku udostepniania swej wiedzy ? jakos nie wymagasz od mechanika by powiedzial ci jak naprawil samochod czy producenta pepsi jak wyprodukowal swoj napoj? dlaczego?



Masz tylko jakiś problem natury psychologicznej: jesteś uszczypliwy, arogancki, próbujesz ośmieszyć autora wątku, cierpisz na megalomanię,

nudne sie robia takie wycieczki .. naprawde .. to wszystko juz bylo i danwo udowodniliscie ze sailor jest najwiekszym zlem jakie mozna spotkac w swoim watku.
klasyczny rozwoj watku gdy nie ma sie juz zadnych argumentow merytorycznych - przeszedles do analizy psychologicznej .. zakladajac ze jest trafna - zapytam - no i co w zwiazku z tym? mam stanac w kacie czy ukleknac na grochu?



oprócz fotografii jesteś guru ekonomii bo utrzymujesz się z działalności gospodarczej

jestem fachowcem w kilku dziedzinach, prawdopodobnie dzieki temu ze szkole konczylem przed etapem gimnazjum a rodzice zwracali uwage na wszechstronna edukacje. wiem ze moze to byc dla ciebie zbyt trudne do pojecia ale mozna znac sie na wiecej niz jednej rzeczy. zeby cie uspokoic - jest cala masa dziedzin ktorych nie dotykam i na ktorych kompletnie sie nie znam. w przeciwienstwie do niektorych nie zabieram w takich watkach glosu. nie znajdizesz moich wypowiedzi w krajobrazie czy w fotografii lotniczej. ogladam, podziwiam, milcze. tobie rowniez polecam.

niestety - znow klania sie umiejetnosc czytania ze zrozumieniem, ktora po raz kolejny ci nie wychodzi - bo po raz kolejny insynuujesz cos czego nie powiedzialem. NIGDY i NIGDZIE nie napisalem ze jestem guru ekonomii. co wiecej NIGDY i NIGDZIE nie napisalem ze jestem guru w jakiejokolwiek dziedzinie, z fotografia wlacznie, bo uwazam ze zawsze mozna sie czegos wiecej nauczyc. jelsi zdarzylby sie przypadek ze nauczylbym sie w danej dziedzinie wszystkiego to przestalbym sie nia zajmowac bo stalaby sie nudna.
nie wiem jak to sie ma do mojej megalomanii ale zakladam ze ty jako weekendowy psycholog zaraz przedstawisz wiarygodna analize.


Mam nieodparte wrażenie, że masz alergię na nowych w branży, choć jak sam nie raz pisałeś, że konkurencji się nie boisz. Po co tyle jadu?

mam alergie na pylki lipy i na glupote. Z czego niestety tylko na pylki jest lekarstwo. Na to drugie jedynym sposobem jest nie odpowiadac. niestety wciaz wierze ze zaczniesz czytac ze zrozumieniem. prawdopodobnie bezsensownie ale jak w przypadku kazdej wiary - licze na cud

sailor
05-08-2013, 16:07
.

sailor
05-08-2013, 16:10
nikt mu tego nie powinien zabraniać...

alez nikt nie zabrania. tyle tylko ze tak samo jak nikt nie zabrania to nikt tez nie ma obowiazku stawania na uszach by spelnic czyjes widzimisie. tak jak napisales - nikt nie zabrania, niektorzy pisa ze jest to bezsensowne i podaja przykald dalaczego a jeszcze inni pisza jakie to nieludzkie ze ci poprzedni nie chca pomoc. autor albo potrafi wyciagnac wnioski z dyskusji albo nie.


Mimo, że często się nie zgadzam z sailorem to tu podpisuję się czterema kończynami.

sie zdziwilem pozytywnie. milo wiedziec ze czasem sie zgadzamy

skarcity
05-08-2013, 16:29
sailor, miłego dnia Ci życzę

marekis
05-08-2013, 18:02
z tego co zauwazylem to autor watku nie sprzedaje jajek faberge tylko m.in. torebki. to nie jest towar kolekcjonerski ktory produkuje sie w jednostkowych egzemplarzach.


Tutaj to akurat nie wiesz jak bardzo się mylisz. Jeśli kupisz towar na hurtowni raz, masz może jakieś 5% szans na to, że gdy pójdziesz tam po raz kolejny, dostaniesz ten sam towar, ba, nawet u producenta bezpośrednio był by z tym problem. Akurat w tej branży jest strasznie duża rotacja asortymentu, więc Twoje wyliczenia że ze 100% podniesienia kosztu na 1 produkcie zostaje 10%, kompletnie nie mają sensu, a dlaczego to już Robert ładnie to opisał.
Twoje wypowiedzi może znalazły by sens, bo akurat zdaje sobie sprawę z wartości wywoływanych emocji przez m.in. fotografie, ale na pewno nie w moim przypadku, więc nie próbuj mi tego na siłę udowadniać. Tym bardziej, że jak sam zauważyłeś, nawet Apple nie robiło od razu iphony 5, do wszystkiego trzeba dojść.



na dana chwle to ty masz problem ze sprzedaza. ja wrecz przeciwnie - chcialbym pojechac na wakacje a od 3 lat nie moge znalezc na to czasu. dziekuje za wyrazy wspolczucia, ale moja codzienna ekonomia jakos tam funkcjonuje.



Nie wiem gdzie to wyczytałeś że mam problem ze sprzedażą. Chcę ją tylko sukcesywnie zwiększać, co też źle? Aaa, bo przecież jak na starcie nie sprzedaje się 100 szt. miesięcznie to znaczy że lipa i szkoda do dalej ciągnąć.


po co ten watek zatem? wez komorke, pstryknij foty i bedzie po problemie

Właśnie po to.





wiem ze moze to byc dla ciebie zbyt trudne do pojecia ale mozna znac sie na wiecej niz jednej rzeczy.


I po raz kolejny, Ty oczywiście możesz, ale ktoś inny już oczywiście nie. Jeszcze tylko powiedz że się z tym urodziłeś.



a co jesli nie mam na to ochoty?


To się nie wypowiadaj, takie to trudne?



nie rozumiesz i mysle ze nie zrozumiesz. podpowiadam - apple tez bylo mala firma. ba .. nawet siedziby nie mieli tylko wozniak lutowal kompa w garazu. i akurat jesli chodzi o marketing to podajac przyklad apple udowadniasz po raz kolejny kompletna indolencje w temacie :).

Dlaczego wiec wciąż chcesz zrobić ze mnie dużą firmę na starcie????

marekis
05-08-2013, 18:17
Wiem, ze mój merytoryczny wkład do dyskusji o fotografii produktowej (reklamowej) w tym wątku jest wątpliwy, ale Twój jest nie lepszy. A szkoda bo fotografie reklamowe robisz świetne i mógłbyś dużo pomóc koledze. Masz tylko jakiś problem natury psychologicznej: jesteś uszczypliwy, arogancki, próbujesz ośmieszyć autora wątku, cierpisz na megalomanię, oprócz fotografii jesteś guru ekonomii bo utrzymujesz się z działalności gospodarczej (tymczasem robi to kilka milionów Polaków). Mam nieodparte wrażenie, że masz alergię na nowych w branży, choć jak sam nie raz pisałeś, że konkurencji się nie boisz. Po co tyle jadu?

Kolega RobertMiernik mógł nawet fizycznie odwiedzić autora wątku i mu pomóc - jakiś nietypowy w tych czasach :-) (oczywiście w pozytywnym sensie)

pozdrawiam

I tu właśnie zostało opisane sedno całego problemu.

Daję sobię głowę uciąć, że użytkownik SAILOR był przekonany o tym, że jak zacznie się takie jechanie na mnie, to w końcu napiszę post typu 'a spier...ć jełopy, nie macie pojęcia itp...' i wtedy z satysfakcją zacznie narzekać jak to teraz w tym kraju są idioci... I zapewne w wielu przypadkach by tak było, JA jednak nie boję się dyskusji i mam cierpliwość.

sailor
05-08-2013, 18:49
sailor, miłego dnia Ci życzę

dziekuje. wzajemnie




Tutaj to akurat nie wiesz jak bardzo się mylisz. Jeśli kupisz towar na hurtowni raz, masz może jakieś 5% szans na to, że gdy pójdziesz tam po raz kolejny, dostaniesz ten sam towar, ba, nawet u producenta bezpośrednio był by z tym problem.

napisalem wczesniej - zmien dostawcow. producent ktory nie potrafi wyprodukowc dwoch takich samych torebek to nie producent tylko partacz.
i wybacz szczerosc ale z ta powtarzalnoscia 5% to bredzisz bo zaden producent galanterii czy odziezy nie pozwoli sobie na odchyly od wzorca wieksze niz kilka %

mozesz mi wierzyc lub nie ale przez ostatnie 20 lat naogladalem sie ciuchow zarowno topowych marek jak i takich z bazaru i uwazam ze to co napisales powyzej o powtarzalnosci to bujda na resorach



Akurat w tej branży jest strasznie duża rotacja asortymentu, więc Twoje wyliczenia że ze 100% podniesienia kosztu na 1 produkcie zostaje 10%, kompletnie nie mają sensu

to jzu uzgodnilismy. moje wyliczenia z zalozenia nie maja sensu. glownie dlatego ze opieraja sie na praktyce i sa niezgodne z twoja wizja przyszlosci.


Twoje wypowiedzi może znalazły by sens, bo akurat zdaje sobie sprawę z wartości wywoływanych emocji przez m.in. fotografie, ale na pewno nie w moim przypadku, więc nie próbuj mi tego na siłę udowadniać.


moglbys po polsku bo nie zrozumialem ?




Nie wiem gdzie to wyczytałeś że mam problem ze sprzedażą. Chcę ją tylko sukcesywnie zwiększać, co też źle? Aaa, bo przecież jak na starcie nie sprzedaje się 100 szt. miesięcznie to znaczy że lipa i szkoda do dalej ciągnąć.

a gdzie ja napisalem ze masz sprzedawac 100szt miesiecznie? ja pisalem o prostej kalkulacji ktorej zaloze sie do tej pory nie wykonales. na dana chwile wywaliles kase na sprzet ktory srednio sie nadaje do robenia zdjec, wiec pierwsze frycowe juz zaplaciles. czemu na sile chcesz zaplacic nastepne?

jest takie stare powiedzenie ze zeby dojrzec do biznesu trzeba minimum raz zbankrutowac. oby bylo to jak najmniej bolesne.



I po raz kolejny, Ty oczywiście możesz, ale ktoś inny już oczywiście nie. Jeszcze tylko powiedz że się z tym urodziłeś.

bez komentarza. naucz sie prosze czytac ze zrozumieniem. to nie jest trudne



Dlaczego wiec wciąż chcesz zrobić ze mnie dużą firmę na starcie????

gdzie tak napisalem?
napisalem ze jesli zaczynajac dzialanosc handlowa nei masz na zapelneieni magazynu przez pol roku i na to by finkcjonowac z towarem lezacym na magazynie to marne sa szanse przetrwania firmy. to nie jest moje widzimisie tylko prosta kalkulacja. do tej pory mialem wrazenie ze takich podstaw na ekonomii ucza. ale skoro nauczyles sie ze konkurowac mozna jedynie cena to faktycznie o czyms takim jak rezerwa gotowki nie slyszales lub przespales wyklad.

sailor
05-08-2013, 18:53
Daję sobię głowę uciąć, że użytkownik SAILOR był przekonany o tym, że jak zacznie się takie jechanie na mnie, to w końcu napiszę post typu 'a spier...ć jełopy, nie macie pojęcia itp...' i wtedy z satysfakcją zacznie narzekać jak to teraz w tym kraju są idioci...

masz bardzo bogata wyobraznie.. moze zamiast handlowac trampkami zacznij opowiadania pisac?
naprawde uwazasz ze nie mam lepszych zajec niz doprowadzenie cie do nazwania idiota? :D


I zapewne w wielu przypadkach by tak było, JA jednak nie boję się dyskusji i mam cierpliwość.
cierpliwosc moze i masz .. gorzej z rozumieniem tekstu pisanego. przeczytaj jeszcze raz wypowiedzi w tym watku. ale przeczytaj je na spokojnie - zobaczysz jaki ladunek wiedzy dostales.

marekis
05-08-2013, 18:56
napisalem wczesniej - zmien dostawcow. producent ktory nie potrafi wyprodukowc dwoch takich samych torebek to nie producent tylko partacz.
i wybacz szczerosc ale z ta powtarzalnoscia 5% to bredzisz bo zaden producent galanterii czy odziezy nie pozwoli sobie na odchyly od wzorca wieksze niz kilka %


Nie zrozumiałeś. Nie chodzi tutaj o odchyły na produkcie, a tylko o to że moda jest tak zmienna, że produkowana jest jedna kolekcja i nikt nie ciągnie jej dalej, tylko produkuje następną, i tej poprzedniej już nigdzie nie dostaniesz, no nie mów że nie wiedziałeś...


masz bardzo bogata wyobraznie.. moze zamiast handlowac trampkami zacznij opowiadania pisac?
naprawde uwazasz ze nie mam lepszych zajec niz doprowadzenie cie do nazwania idiota? :D

cierpliwosc moze i masz .. gorzej z rozumieniem tekstu pisanego. przeczytaj jeszcze raz wypowiedzi w tym watku. ale przeczytaj je na spokojnie - zobaczysz jaki ladunek wiedzy dostales.

Szkoda tylko że ta wiedza nie pochodzi od ciebie - osoby która najwięcej się wypowiada.




mozesz mi wierzyc lub nie ale przez ostatnie 20 lat naogladalem sie ciuchow zarowno topowych marek jak i takich z bazaru i uwazam ze to co napisales powyzej o powtarzalnosci to bujda na resorach

I znów pojawia się problem z tym, że odnosisz się do całkiem innej dziedziny niż ta która mnie dotyczy. A po drugie to w sklepach na półkach to akurat mogą sobie leżeć i 50 lat...




napisalem ze jesli zaczynajac dzialanosc handlowa nei masz na zapelneieni magazynu przez pol roku i na to by finkcjonowac z towarem lezacym na magazynie to marne sa szanse przetrwania firmy. to nie jest moje widzimisie tylko prosta kalkulacja. do tej pory mialem wrazenie ze takich podstaw na ekonomii ucza. ale skoro nauczyles sie ze konkurowac mozna jedynie cena to faktycznie o czyms takim jak rezerwa gotowki nie slyszales lub przespales wyklad.

Zanim napiszesz kolejną nowinkę z zakresu ekonomii to lepiej najpierw zapoznaj się zagadnieniami z tym związanymi, w tym przypadku dam Ci podpowiedź że chodzi o wskaźnik rotacji zapasów w dniach.
Uprzedzając Twoją odpowiedź, nawet jak się już dowiesz na czym ten wskaźnik polega, to i tak jest bez sensu abyś się wypowiadał, bo nie masz wiedzy nt. tego w jakim przypadku ten wskaźnik jest stosowany. Chodzi oczywiście o moje warunki.

sailor
05-08-2013, 19:25
Nie zrozumiałeś. Nie chodzi tutaj o odchyły na produkcie, a tylko o to że moda jest tak zmienna, że produkowana jest jedna kolekcja i nikt nie ciągnie jej dalej, tylko produkuje następną, i tej poprzedniej już nigdzie nie dostaniesz, no nie mów że nie wiedziałeś...

noto faktycznie unikalne rzeczy skoro produkuje sie je w pojedynczych egzemplarzach .. trampki w jednym rozmiarze, pojedyncze torebki ... niesamowite.



Szkoda tylko że ta wiedza nie pochodzi od ciebie - osoby która najwięcej się wypowiada.

mojej wiedzy na tym forum jest juz wsytarczajaco duzo. wystarczy odgrzebac kilka starych watkow i poczytac.




I znów pojawia się problem z tym, że odnosisz się do całkiem innej dziedziny niż ta która mnie dotyczy. A po drugie to w sklepach na półkach to akurat mogą sobie leżeć i 50 lat...

mialem wrazenie ze zajmujesz sie sprzedaza w ogolnie rozumianej branzy modowej.. skoro nie to w rtakim razie zle napisales pierwszego posta.



i tak jest bez sensu abyś się wypowiadał, bo nie masz wiedzy nt. tego w jakim przypadku ten wskaźnik jest stosowany.


no i widzisz jaki ty "mundry" jestes. zadam po raz kolejny pytanie. po co ten watek? co ktorys post piszesz ze wszlekie porady sa ci zbedne a to co piszemy jest g. warte.
fakt - kazdy ma prawo do wywalania swoich pieniedzy tak jak mu sie podoba. bankrutowac tez mozna na wlasne zyczenie :)
milego wieczoru i pozwole sobie zakonczyc udzial w tej dyskusji. nie ma sesnu klepac w klawiature widzac odpornosc materii

ps. dasz jakeis namiary na strone? chcialbym zajrzec za rok. i bardzo chcialbym pogratulowac i powiedziec ze sie mylilem.

!AGresT
05-08-2013, 19:42
pozwole sobie zakonczyc udzial w tej dyskusji.

Nareszcie. Popcorn mi się skończył.
Masz chłopie zdrowie.

sailor
06-08-2013, 11:53
Nareszcie. Popcorn mi się skończył.
Masz chłopie zdrowie.

eee tam .. po prostu ciagle siedzi we mnie ten pier..ny idealista chcacy naprawiac swiat :) i czasem daje znac o osbie