Zobacz pełną wersję : Aorta #08
We are proud to present the 8th issue of Aorta. It is to be found at http://aortamag.pl/
Enjoy!
/
Jestesmy dumni mogac zaprezentowac 8 numer Aorty. Do znalezienia na http://aortamag.pl/
Milej zabawy!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://aortamag.pl/wp-content/uploads/2013/07/aorta08.jpg)
Materiały Homeland i Whisperers to dla mnie esencja reportażu.
sorry mensch, no spiking ingleze.
masz we dwa języki wszędzie ... nie musisz spik and non komprende ja naturlish
Aortę czytają w dużej części tacy co neine rozmawiać pa polskiemu
Aortę czytają w dużej części tacy co neine rozmawiać pa polskiemu
Meine Damen und Herren?
nie, nie Wojtku, ja nie do tego pije. ja wszystko rozumiem, że polskojęzyczni czytelnicy to promil i rozumiem, że w związku z tym anons na pejsie zaczyna się od angolskiego, to mi nie wadzi. ale dlaczego tu, na forum polskojęzycznym też anons zaczynasz od angielskiego?
ranbir kapoor
29-07-2013, 12:00
zastanawiajace dlaczego masz podpis nad avatarem i w stopce po angielsku, wszach to polskie forum
a jakieś inne argumenty masz? niż czepianie się moich podpisów?
ale rozumiem, że jak światowiec wchodzi do geesu w Łysołajach to mówi "gód morning, tu łajns plis".
ranbir kapoor
29-07-2013, 12:12
poprostu nie widze powodu zeby pisac o ty w jakim jezyku wypada lub nie wypada zaczynac info na forum
to chyba nie jest istota tego watku
zakładam, że ten wątek miał mnie zachęcić do sięgnięcia po Wasz magazyn. właśnie mnie całkowicie zniechęcił. dziękuję.
jeśli to Cię zniechęciło - to wybacz moją gafę ... mam nadzieję że jeśli będzie tylko po polsku wpis - to przeczytasz ?? - i kupisz jeden ??
jeszcze raz przepraszam - następny raz już tylko będzie po polsku
Wojtku, robisz mi łaskę, że chcesz mi coś sprzedać?
Jeśli chodzi o mnie, to Aptekarz ma rację. Choć na miejscu Maria (czyli w obronie własnej) sam czepiłbym się jego podpisu i przydomku, bom złośliwy. ;)
Jednak Twoja "zachęta", Nowy, również we mnie wzbudziła niesmak. Tym bardziej, że na ten temat była już mowa niejednokrotnie - praktycznie od albumu AO.
Panowie, nie chcecie być chyba postrzegani jako "sadzący się" za wszelką cenę? :razz::mrgreen::D
ranbir kapoor
29-07-2013, 13:27
Zacheta in inglisz oczywiscie ze byla niepotrzebna
Wynikala jedynie z tego ze wojtek len z automatu wstawil tu to info tuz po wrzuceniu na japonskie forum foto a przez wstawieniem na liczne portale foto z ameryki poludniowej
Niemniej powtorze ze jak dla mnie to błahostka ktora nie powinna w ogóle byc tu poruszana a tradycyjnie urasta do roli problemu - czytac nie czytac z tego powodu
wojtek len
Pomieszałeś dwie bajki: "Jak Wojtek został strażakiem" i "Jak to ze lnem było".
Niemniej powtorze ze jak dla mnie to błahostka ktora nie powinna w ogóle byc tu poruszana a tradycyjnie urasta do roli problemu - czytac nie czytac z tego powodu
Upał jest okrutny.
Upał jest okrutny.
u mnie jest 22,1*C.
Wszyscy są okrutni, także dla siebie - np. ja opalałem się dziś ponad 1,5 h... Dobrze, że choć klima działa.
Ale wrócił-wszy (FHR, prosimy nie regulować odbiorników) do czytania... Jakie czytanie? Trzeba tak poczytać, aby pokontemplować i podelektować się.
Tradycyjnie (ulubione ostatnio słowo Maria) zarezerwowałem na to czas w ostatnim dniu miesiąca, bo wtedy wychodzą Aorty.
A tu co? Na dwa dni przed terminem? Fallstart!
I coście, redachtory zatracone, narobiły? Przecież wiecie, jak bardzo napięty mam harmonogram, jak pęka w szwach mój karnecik.
Odczyty, pogadanki, monologi, wystawy, wernisaże, autografy - nie mam teraz czasu na Aortę...
Shame on you! (specjalnie po angielsku, może bardziej dotrze).
mój karnecik.
Perhaps You mean 'kajecik' instead of 'karnecik'.
A Wojtka o ten wstep w ogole bym się nie czepial. I moze nie tradycyjnie, ale zgadzam się z Mariem, ze nie ma sensu, aby jezyk zapowiedzi rosl do rangi problemu czytac / nie czytac (choc ja, to glownie ogladam).
31ego Woytku drogi będziesz miał w ręku wersję papierową. Szczegóły już wkrótce :-)
Tzn. już mi wysłałeś? Na Berdyczów? :D
Aorta #8 (4/2013)
Aorta ma przyjemność zaprezentować ósmy numer. Znajdziecie w prace wielu uznanych fotografów. Adrien Golinelli oraz Olaf Schuelke przedstawiają codzienne życie na Półwyspie Koreańskim. William Ropp przy użyciu swoich bajkowych portretów zabiera nas do Afryki. Do tego przybliżymy Wam mniej znane europejskie jak: Gruzja (Dina Oganova) oraz Rumunia (Alex Tomazatos).
Nie zabraknie również mocnego akcepntu polskich fotografow. Szeptuchy, Juhasi i Palestyna to nam zaprezentują Kuba, Krystian i Maciej.
Lista fotografów:
Alex Tomazatos*- Homeland
Kuba Kamiński – Whisperers
Adrien Golinelli – North Korea, behind the scene
William Ropp – The The compassion to Africa
Dina Oganova – I am Georgia
Fernando Moleres – Sounds of Light and Hope
Krystian Bielatowicz – Shepherds
Olaf Schuelke – Parallel Diversities on the Korean Peninsula
Maciej Grzybowski – Palestine
Jenny Boot – Escape from childhood
To wszystko i znacznie więcej w najnowszym numerze Aorty.
Do pobrania i obejrzenia na http://aortamag.pl/
Po najnowsze informacje z Aortowego życia zapraszamy na http://www.facebook.com/aortamag
W imieniu Aortowej redakcji,
Bartosz Rogowski
Kursem do Wigolabki poszło
Kursem do Wigolabki poszło
Z buta, czyli pocztą pantoflową.
Wigołąbka (wś)ciekiem wodnym jest.
Więc czyżby nieboszczyk U-boot jako awizo pocztowe?
Oglądając "Homeland" bałem się każdego kliknięcia na następną stronę, czy aby nie będzie to już koniec.
Bardzo dobre zdjęcia, mocny numer, dzięki panowie!
microbot
29-07-2013, 18:58
Wspomniane już Homeland i Whisperers rzeczywiście stoją na wysokim poziomie. Ja wybieram jednak reportaże z Gruzji i Palestyny.
Osobiście dużą radość sprawił mi reportaż o pasterzach z Jaworek - całkiem niedawno osobiście męczyłem te psy pasterskie.
Reportaże z Korei pozostawiają niedosyt zdjęciowy jak i tekstowy - mogło być więcej.
Dziwi trochę niski poziom wstępniaka i błędy (wersja PL), przy tylu redaktorach nie powinny były się zdarzyć.
Homeland i Whispers rewelacyjne. Znów świetny materiał, gratulacje!
W końcu ktoś coś o naszych szeptuchach...
Konkurencja (NG) tylko o szamanach, druidach i innych zagranicznych fanaberiach nadaje.
Homeland też bardzo dobre.
NG nasza konkurencja. Dzieki Tomku :)
Widze ze Szeptuchy i Homeland robi furore. Sa bardzo dobre, ale co z pozostalymi materialami? Byla opinia, ze Palestyna bardzo dobra i ze Korea moglaby byc obszerniejsza.
Chetnie poslucham :)
I nie wiem, czy zauwazyliscie na naszej www pojawilo sie cos nowego (oprocz READ i DOWNLOAD) :D
A printy będzie można zamówić też archiwalne? Super opcja z tym drukiem.
Co do Korei - wersja Golinelliego lepsza, zdecydowanie. Choć trochę odstaje od robiących furorę materiałów. Pewnie kwestią była trudność fotografowania w tym miejscu (Korei).
Palestyna dobra, ale Whispers i Homeland zdystansowały resztę materiałów o dwie długości.
Kompletnie za to nie trafił do mnie materiał o Gruzji - albo ja za głupi jestem i czegoś nie rozumiem, albo autor nie miał pomysłu na temat przewodni, stąd też reportaż taki mocno przypadkowy się zdaje..
ranbir kapoor
30-07-2013, 10:42
co osoba to odmienne gusta i bardzo dobrze
dla mnie np material o gruzji nie jest stricte reportażem ale zestawem pojedynczych przepieknych, iscie klasycznych zdjec wyjetych zywcem z lat minionych
Morelesa od dawna bardzo lubie i wielka przyjemnosc sprawila mi edycja jego nowego reportażu
set Krystiana to pelna swietnych kadrow dobrze opowiedziana historia
i tak mozna wyliczac...
Co do drukow archiwalnych, to na chwile obecna odpowiedz brzmi: nie. Dwa powody sa tego: poprzednie numery byly skladane stricte jako publikacja pdf i druk probny Aorty 7 pokazal, ze niektore zdjecia traca na jakosci na papierze. Po drugie, to druk wymaga zgody kazdego autora w numerze, a z tym jest roznie :)
Whisperers bardzo dobre ale dla mnie najlepsze to The compassion to Africa.
No proszę jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jakiś czas temu WojtehP pomstował na rzekomo zbyt nachalną obróbkę zdjęcia które wygrało WPP. W Aorcie znacznie bardziej pojechane obróbkowo zdjęcia są już ok...
co innego WPP jako konkurs, a co innego materiały w magazynie fotograficznym - jest wg. mnie mała subtelna różnica :D
Zamówiłem sobie wersję papierową w twardej oprawie.
Raz, że dobre materiały, dwa pierwszy numer gdzie jestem w redakcji. ;)
Jak przyślą, to podzielę się wrażeniami.
zapraszamy do nabywania magazynu nawet przez osoby, które nie są w redakcji .... naszym celem było stworzenie magazynu, który można kupić jako "album fotograficzny" wydawany cyklicznie ..
zapraszamy do nabywania magazynu nawet przez osoby, które nie są w redakcji
:) :) :)
ranbir kapoor
31-07-2013, 09:37
A nawet przez rodziny bliskie i dalekie osob ktore nie sa w redakcji oraz ich sasiadow
:) :) :)
Ty się nie śmiej, bo pomimo, że treść przekazu Wojtka nie odbiega od tego co sam Cyceron Złotousty by powiedział, to jednak wiadomo o co chodzi. ;)
- Jaki macie poziom sprzedaży?
- A nie wiem, ilu jest teraz redaktorów...
- Kupiłem wasz magazyn.
- Ach, to byłeś ty.
;)
oraz sąsiadów tych sąsiadów którzy są tylko sąsiadami .. oraz ich bliskich i dalszych lub całkowicie dalekich znajomych lub nieznajomych
ranbir kapoor
31-07-2013, 09:50
I byle zony
ale wszystkie ??? - nie wiem czy drukarnia da sobie radę :)
donkiszot
31-07-2013, 10:53
co innego WPP jako konkurs, a co innego materiały w magazynie fotograficznym - jest wg. mnie mała subtelna różnica :D
A jaka jest różnica pomiędzy fotografią prasową w magazynie, a tą samą fotografią na konkursie fotografii prasowej? Subtelna, czy nie, chętnie dowiem się jaka?
Też się tego chętnie dowiem.
ranbir kapoor
31-07-2013, 11:01
Dyskusji wojtka nt obrobki zdjec w WPP nie znam
Jak rozumiem watek mocnej obrobki odnosi sie do zdjec Williama Roppa
To ja o ten material zabiegalem i bardzo sie ciesze ze udalo sie
Oczywiscie mozna polemizowac czy czesc zdjec nie jest za mocno skomputeryzowana czy nie ( jest)
Ale dla mnie wazniejsza jest tresc tych zdjec, a sa one swietne
Nie powiem uznanemu na swiecie artyscie - sluchaj wg mnie pojechales z obrobka i na forum bedziesz zjedzony
dla mnie fotografia na konkurs powinna być czysta - to jest konkurs z nagrodami i zasadami - i to mi przeszkadzało w WPP - WPP to nie konkurs ART ale określony typ fotografii lub w jej obrębie - usunięcie z obrazu "reklamówki" dyskwalifikuje ... bo takie są zasady
fotografia na wystawy, do druku czy prezentacji w galerii to dowolność - może być wszystko co autor wymyśli - nie ma ram w które wkładamy artystę ... usunięcie "reklamówki" nadaje lepszego odbioru ... bo nie ma zasad
dodatkowo moje poglądy są moimi poglądami, a nie redakcji Aorty ... proszę tego nie mylić
w tamtym wątku pisałem jako Wojciech Pokwicki, a nie jako Aorta
donkiszot
31-07-2013, 11:29
Twórca sam wkłada się w ramy w momencie gdy podejmuje decyzje jakiego typu będzie to co stworzy. Jeśli ktoś bierze się za fotografię prasową, to dotyczą go wszystkie ramy fotografii prasowej z automatu, niezależnie czy włoży to do szuflady czy wyśle na konkurs.
Jeśli materiał swoim wydźwiękiem jest odbierany jako reportaż, dokument czy inna forma fotografii próbującej opisać rzeczywistość, a odbiorca nie ma możliwości domyślić się, że jest to kreacja, to dlaczego dajesz tu takiemu fotografowi więcej możliwości niż fotografowi, który chce na konkurs? No chyba, że konkurs to jakaś forma postu, umartwiania się, sprawdzenia się w wytycznych? Tylko, że wtedy powinien być to konkurs postny, nie prasowy.
dodatkowo moje poglądy są moimi poglądami, a nie redakcji Aorty ... proszę tego nie mylić
w tamtym wątku pisałem jako Wojciech Pokwicki, a nie jako Aorta
Dlatego polemizuję z tym co napisałeś, nie z Aortą. W dodatku moje słowa są absolutnie oderwane od zaprezentowanego materiału, a tym bardziej obróbka (co to jest obróbka? i kiedy się zaczyna? nie ma czegoś takiego jak obróbka, jest o bródka, kozia bródka, ale nie obróbka) w niczym mi nie wadzi.
Widze ze Szeptuchy i Homeland robi furore. Sa bardzo dobre, ale co z pozostalymi materialami? Byla opinia, ze Palestyna bardzo dobra i ze Korea moglaby byc obszerniejsza.
Homeland i szeptuchy (szczególnie szeptuchy znam osobiście) są dla mnie świetne bo temat jest mi bliski. Do dalekiego wschodu mam dużo dystansu.
Georgia i owce są bardzo dobre, ale już nie tak bliskie.
ależ oczywiście że konkurs to forma postu, umartwiania się czy jakkolwiek by to nazwać ... to jakby porównać: czysty sport, a nie kolarstwo na sterydach - obróbka to sterydy ... a czysty trening to plan treningowy czy wyjazd w wysokie partie gór by zwiększyć pojemność płuc to dozwolona obróbka
a Aorta to takie NBA :D
Jeśli materiał swoim wydźwiękiem jest odbierany jako reportaż, dokument czy inna forma fotografii próbującej opisać rzeczywistość, a odbiorca nie ma możliwości domyślić się, że jest to kreacja, to dlaczego dajesz tu takiemu fotografowi więcej możliwości niż fotografowi, który chce na konkurs? No chyba, że konkurs to jakaś forma postu, umartwiania się, sprawdzenia się w wytycznych? Tylko, że wtedy powinien być to konkurs postny, nie prasowy.
Bo w konkursie obowiązują zasady. Głównie po to, by uczestnicy mieli równe szanse i by konkurs był rzetelny. I względem odbiorców i innych uczestników. Bo jury bierze na siebie kwestie sprawdzenia rzetelności uczestników, a dając nagrodę potwierdza, że tak było. Uchararteryzowany Hindus posadzony siedzący na kupie gruzu na przedmieściach Londynu może być wizerunkiem biednego człowieka, ale jako przedstawienie slumsów Bombaju jest kłamstwem. Choć obrazek może wyglądać realistycznie. Pomijam to, że inny uczstnik tego konkursu, który spędził rok w slumsach, a nie miał generatorów i ludzi od postprocesu może czuć się oszukany, bo jego zdjęcie (załóżmy, ż równie dobre) nie są tak malarskie i dopracowane. Co do manipulowania i uczciwości autora, to każdy (autor) musi to rozstrzygnąć we własnym sumieniu. Dla mnie nie jest istotne, gdzie zaczyna się obróbka, tylko czy relacja jest prawdziwa. Nie lubię być oszukiwany, zwłaszcza gdy ktoś próbuje grać na emocjach. Artysta w galerii wystawiając serię pt: grypa szaleje w Naprawie, nie spowoduje reakcji Sanepidu. Telewizja z tym samym newsem powinna. Tyle.
dodam tylko że W.Ropp wywiera ogromne wrażenie na mnie .. sam przekaz jest mocny ... ja odwrotnie niż Tomek i tematy które dla wielu są hitem u mnie mają mniejszą wartość niż z bliskiego wschodu czy afryki - ale dzięki temu że jesteśmy w redakcji zespołem potrafimy to godzić ...
chcemy by pokazywane materiały wywoływały emocje ... mam nadzieję że tak jest i w każdym następnym numerze dajemy wam takie zdjęcia i treść ..
donkiszot
31-07-2013, 12:33
Dla mnie nie ma czegoś takiego jak sport na sterydach, albo sport, albo sterydy (legalne czy nie), dlatego też nie mam innej definicji dla fotografii prasowej na konkurs, a tej do szuflady. Ta fotografia ma próbować opisać rzeczywistość najlepiej jak autor potrafi i już. Jeśli potrafi z obróbką (efekt będzie bliższy prawdy), to niech i tak będzie, jeśli nie potrafi z obróbką, to i to mu wybaczę. Ważne, żeby zmierzył się z prawdą, którą próbuje opisać. Przy czym, chodzi o prawdę emocjonalną, nie wizualną.
WPP jest konkursem fotografii prasowej -- dla mnie jest to jednoznaczne, intuicyjne i naturalne, że to co jest na co dzień fotografią prasową powinno być w ryzach konkursu, i w drugą stronę, to czego konkurs wymaga, powinno być wymagane na co dzień. Jeśli wymagania są głupie, to nie powinno być ich po żadnej ze stron medalu.
Jeśli zdjęcie ukazało się w druku, a potem na konkursie święte oburzenie, bo obróbka, to niech tego oburzenia starszy na bojkot tegoż druku, albo niech oburzenia nie będzie.
A co do ilustracji artykułu przez kreację -- jeśli kreacja ma być bliższa prawdy, choć nieprawdziwa, niż prawdziwe zdjęcie, to wybieram kreację. Wolę kłamstwo bliższe prawdy, niż prawdę która nie przedstawia prawdy.
Hindus na przedmieściach Londynu będzie zatem lepszy niż przypadkowy, zbłąkany mieszkaniec Bombaju japońskiego pochodzenia w stroju krakowskim w slumsach Bombaju sfotografowany, mimo, że mieszka tam od lat i piątej klepki mu brak (co tłumaczy jego dziwaczny strój).
A co do generatorów -- szans wyrównać się nie da, nigdy i nigdzie, a próby wyrównywania szans ciągną tylko w dół. Ten argument mnie nie przekonuje zupełnie. Jeśli kto nie umie bez generatorów, nich je ciągnie za sobą, albo niech nie narzeka, że ich nie ma.
I zamówiona w twardej okładce. Nawet PDF nie przeglądam. Zrobię sobie niespodziankę.
Dzięki wielkie wszystkim odpowiedzialnym!
Smialo :) Bedzie dobrze, mysle, ze nawet bardzo dobrze. Daj znac jakie wrazenie.
zapraszamy do nabywania magazynu nawet przez osoby, które nie są w redakcji .... naszym celem było stworzenie magazynu, który można kupić jako "album fotograficzny" wydawany cyklicznie ..
właśnie skorzystałem z Twojego zaproszenia, lubię drukowane, a jest się nad czym pochylić,
dla mnie Palestyna naj, ale cały nr mocny
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.