Zobacz pełną wersję : Prawa autorskie, czyli polskie prawo w praktyce...
Dostałem pismo z prokuratury, ze umarzają postępowanie w związku z moim zawiadomieniem dotyczącym użycia mojego zdjęcia przez osoby trzecie,
Nie mam zamiaru się odwoływać, bo ręce mi lecą ... Może gdybym był znanym fotografem, to by interpretowali prawo odpowiednio, a tak... poczytajcie sami.
cyt. pismo uargumentowane następująco; (oryginalna pisownia)
"[...] skoro w przeglądarce Gogle w opcjach grafika po wpisaniu hasła "xxxxx xxxxx xxxxxx" <--(celowo usunąłem słowa kluczowe) pojawiają się trzy zdjęcia budynku szkoły, bez informacji, ze ich autorem jest Tomasz xxxxxxxxx, i że są chronione prawami autorskimi trudno przyjąć, by użytkownik portalu domyślał się czy też doszukiwał się czyjegoś autorstwa. Skoro zdjęcia są dostępne w sieci teleinformatycznej bez żadnego podpisu, czy też wskazania osoby z którą należy się skontaktować celem dalszej publikacji utworu, a są publikowane i to w ilości 3 sztuk to słusznie osoba pobierająca ma prawo domniemywać, że zdjęcie jest wprowadzone z godnie z prawem do obrotu. Nie można wymagać, by każdy użytkownik sieci teleinformatycznej użytkował strony Digart.pl czy Fotonika.pl.[...]
Ogólnie dalej jest napisane, że nie było znamion itd, itd.
[...] W świetle tak zgromadzonego materiału dowodowego dochodzenie w niniejszej sprawie należało umorzyć z przyczyn wskazanych w sentencji[...]
RobertMiernik
15-07-2013, 10:23
;]
Spoczko,
w sumie trzeba się cieszyć, jeśli w księgarni znajdziesz 3 sztuki książki, to spokojnie możesz ją sobie skserować, bo prawdopodobnie są wprowadzone z_godnie z prawem obrotu.
A jak znajdziesz 3 płytki z Photoshopem to w sumie sobie je skopiuj, bo też pewnie można je obracać (w CD-ROOMie się przecież obracają!).
To orzeczenie prokuratury może być bardzo ważne - powód - skoro coś jest dostępne w internecie i nie jest bezpośrednio powiązane z informacją o prawach autorskich - to można z tego śmiało komercyjnie korzystać... Tak więc również ze wszelkiego rodzaju muzyką, filmami, czy oprogramowaniem można robić to samo - google znajdzie, to mogę to wykorzystywać w dowolny sposób.
Jakbyś mógł przesłać na PW numer sprawy i która prokuratura to prowadziła... Może przydać się w przyszłości.
A co odwołania się - ja bym od razu to robił - powód - właśnie podany wyżej. Co z tego, że zdjęcie nie jest połączone bezpośrednio z informacją o prawach autorskich. To zadaniem osoby wykorzystującej jest sprawdzenie, czy nie narusza praw, a google nie tylko wyszykuje zdjęcia, ale również daje możliwość wejścia na stronę gdzie to zdjęcie jest.
Zgodnie z polskim prawem, to zadaniem osoby wykorzystującej materiał, jest sprawdzenie ochrony utworu i pozyskanie odpowiednich praw.
Im, zas****** leniom nie chce się palcem kiwnąć, jak sprawa nie jest czym co może bezpośrednio zaszkodzić bezpośrednio ich portfelowi.
Nie można wymagać, by każdy użytkownik sieci teleinformatycznej użytkował strony Digart.pl czy Fotonika.pl.[...]
Ja chyba pójdę do prokuratury u siebie i powiem, aby zalegalizowali w ten sposób mi jakieś starsze piraty... bo przecież są wprowadzone do obrotu, a nie można wymagać, aby każda osoba korzystała ze sklepu....
Albo jak komuś wyjmę pieniądze z portfela, to przecież też nie jest złe, bo wprowadzone są do obrotu, ogólnodostępne i nie można oczekiwać, że każdy będzie korzystał z banku.
Hmmm... może nawet bym się nie odwoływał - a od razu złożył zażalenie do prokuratora generalnego, jak i poinformował prasę oraz organizacje zajmujące się ochroną praw autorskich...
Przyznaję, że gdy pierwszy raz czytałem to pismo z prokuratury, to myślałem, że ktoś sobie robi ze mnie jaja!
@GonzoG, poszło na PW
@GonzoG, poszło na PW
Wielkie dzięki.
Wal z tym do gazety i zrób im reklamę.
Mi też ręce opadły - przecież ktoś musiał zrobić zdjęcia, przecież same się nie zrobiły. A skoro same się nie zrobiły, to istnieje ich autor, a skoro jest autor, to i zastosowanie ma prawo autorskie. Niesamowite jaka w tym kraju jest sprawiedliwość.
Pawel Pawlak
15-07-2013, 13:55
przykre że żyjemy w tak słabym państwie :((
przykre że żyjemy w tak słabym państwie :((
Bo My musimy być silni i zdrowi,
choćby na skrobi, choćby na skrobi,
Bo My musimy być dziś mniej pazerni,
roślinożerni, roślinożerni.
Nam polędwica oraz schab,
nie smakuje tak jak szczaw.
;)
Trzeba robić wszystko żeby się w googlach nie pokazywało :(, aparat niezależnie od czasu, ustroju czy innych okoliczności przyrody zawsze wolał wywierać większe wrażenie na tzw. zwykłych kowalskich, w przypadku wszelkiej maści kombinatorów wychodziło im to słabo, a w przypadku dużych kombinatorów wcale.
Ja pierniczę to jakaś kpina... I to w wydawałoby się tak poważnej instytucji...
Wal koniecznie do prasy, to trzeba piętnować.
Nie wiem czy prasa będzie zainteresowana bo w sumie może okazać się że prasa też lubi zdjęcia "wprowadzone do obrotu" swoją drogą fajne określenie. Wychodzi na to że tylko znak wodny na połowie zdjęcia, a zawsze tłumaczyli kowalskim że nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności a tu wręcz odwrotnie - myślał słusznie, nie musiał sprawdzać, bo i po co jak jest w googlach, wnioskuję z tego że wszystko co pokazuje gooogle jest wprowadzone do obrotu i można pobierać i używać.
RobertMiernik
16-07-2013, 09:24
jaś błagam Cię czytaj to co piszesz, nie wiem kropek więcej używaj czy coś..
@rul3z - koniecznie pisz zażalenie, może komuś w SR będzie się chciało...
malwinka
16-07-2013, 12:17
nie chce mi się czytać całości wypowiedzi i nie wiem czy ktoś już to zauważył ale google ostrzega o tym że obrazy moga być chronione prawem autorskim, więc informacja jest, prawda? Więc chyba lepiej narzucać logo na foto, choć czasem nieładnie to wygląda...
josephebeloki
16-07-2013, 14:38
Odwołaj się, napisz do Telewizji, Radia ...
Tak jak napisałem wyżej. Nie mam zamiaru bujać się po sadach i prokuraturach. Tym pismem wystawili sobie świadectwo kompetencji. Domyślam się, że moje zdjęcie był użyte przez jakąś nieletnią (tnie), czy coś w tym stylu, więc samo przesłuchanie na policji lub prokuraturze dało jej (im) nauczkę. Nie mam zamiaru ciągać dzieci lub młodzież po sądach. Powinni jednak zakończyć sprawę orzekając występek lub po prostu upomnieniem, a nie umarzać w taki sposób. Samo uzasadnienie prokuratury woła o pomstę do nieba!
Gdyby ktoś miał wątpliwości co do prawdziwości moich słów.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.gniezno.biz/11.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.gniezno.biz/22.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.gniezno.biz/33.jpg)
mirekkania
17-07-2013, 16:59
Uważam, że prokurator nie chciał dzieciakom bruździć w życiorysie i wymyślił takie sposób na umorzenie. Jednak uzasadnienie jest niezgodne z literą prawa, do którego się odnosi. Występują w uzasadnieniu poważne zaprzeczenia tego, co napisano w ustawie. Jest to o tyle niebezpieczne, że osoby błednie interpretujące ustawę (niedawny problem ze zrozumieniem praw autorów zdjęć własciciela forum canon-board.info) po lekturze takiego uzasadnienia, będą się utwierdzać w tym, że mają rację.
Szkoda.
Wczytajcie się w sam początek, do uzasadnienia. Te zdania nie mają w ogóle sensu...
O matko, co za bełkot! Do tego rażące błędy ort... nie do pomyślenia! Czy oni pisali to jak wypracowanie, na kolanie tuż przed lekcją, bez ładu i składu, na odwal, byle coś nastukać? Jeżeli wszędzie tak działa nasze prawo (ludzie zarządzający nim), to ... dziękuję za taką sprawiedliwość :|
ŻAL!
Czyli już się nie śmiejemy z ludzi którzy zasłaniają połowę zdjęcie swoim podpisem? ;)
Czyli już się nie śmiejemy z ludzi którzy zasłaniają połowę zdjęcie swoim podpisem? ;)
A czemu nie - albo prezentuje się zdjęcia albo podpisy.
Ja nie jestem przeciwny podpisom, ale nie mają one być częścią zdjęcia, a podpisem.
Tak jak napisałem wyżej. Nie mam zamiaru bujać się po sadach i prokuraturach. Tym pismem wystawili sobie świadectwo kompetencji. Domyślam się, że moje zdjęcie był użyte przez jakąś nieletnią (tnie), czy coś w tym stylu, więc samo przesłuchanie na policji lub prokuraturze dało jej (im) nauczkę. Nie mam zamiaru ciągać dzieci lub młodzież po sądach. Powinni jednak zakończyć sprawę orzekając występek lub po prostu upomnieniem, a nie umarzać w taki sposób. Samo uzasadnienie prokuratury woła o pomstę do nieba!
Gdyby ktoś miał wątpliwości co do prawdziwości moich słów.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.gniezno.biz/11.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.gniezno.biz/22.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.gniezno.biz/33.jpg)
Wklej również swoje doniesienie do prokuratury. Jestem ciekawy w jaki sposób zostało sformułowane.
Jaki był stawiany zarzut? Z Art.116.1 Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Zadaj sobie pytanie. Czy twoje zdjęcia w sieci, to wersja oryginalna, czy kopia. Bo nie było to również (jak mniemam) opracowanie utworu dokonane przez osoby naruszające (wg Twojej opinii naruszające).
Wersja oryginalna jest tylko jedna i pewnie u Ciebie zakładam.
Jeśli wniosłeś zarzut właśnie z tego art.116.1, to nie dziw się, że prokuratura nie dopatrzyła się zgodnie z art. 17.1 pkt 2 KPK
Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy:
2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa.
To ty wniosłeś zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, więc pewnie określiłeś z jakiego "paragrafu".
RobertMiernik
18-07-2013, 09:42
Zadaj sobie pytanie. Czy twoje zdjęcia w sieci, to wersja oryginalna, czy kopia.
Tak z ciekawości, kopia zdjęcia w internecie to ctrl+c i ctrl+v?
Wklej również swoje doniesienie do prokuratury. Jestem ciekawy w jaki sposób zostało sformułowane.
Jaki był stawiany zarzut? Z Art.116.1 Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Zadaj sobie pytanie. Czy twoje zdjęcia w sieci, to wersja oryginalna, czy kopia. Bo nie było to również (jak mniemam) opracowanie utworu dokonane przez osoby naruszające (wg Twojej opinii naruszające).
Wersja oryginalna jest tylko jedna i pewnie u Ciebie zakładam.
Jeśli wniosłeś zarzut właśnie z tego art.116.1, to nie dziw się, że prokuratura nie dopatrzyła się zgodnie z art. 17.1 pkt 2 KPK
Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy:
2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa.
To ty wniosłeś zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, więc pewnie określiłeś z jakiego "paragrafu".
Kolego, nad czym tak się rozwodzisz?
Wrzuciłem zdjęcie na jeden z serwisów w stylu digart.pl, google zindeksowało je pod odpowiednia nazwą. Ktoś szukał zdjęcia budynku, który jest na zdjęciu i go znalazł w google / zdjęcia i użył. Zgłosiłem to do prokuratury, że bez mojej wiedzy. Zostałem "zaproszony" na policję w celu złożenia zeznań i oświadczyłem, ze nie zależy mi na odszkodowaniu itp,. tylko na tym, żeby osoba która to zrobiła szanowała innych pracę i zapytała o zgodę, ponieważ moją własnością intelektualną ja dysponuję (puki nie przeniosę praw, a te nie zostały nigdzie przenoszone), a z tego co wiem, odpowiednia ustawa reguluje takie przypadki.
Jak się skończyło, sami widzicie w piśmie.
Freefly, być może od strony prawnej i czytając stricte zapisy masz rację, ale tak naprawdę czy nie jest beznadziejne to, że człowiek widzi że coś jest nie tak, ale ponieważ źle ujął zgłoszenie to sprawa jest umarzana? Przecież ta prokurator powinna np. zmienić klasyfikację zgłoszenia z jednego paragrafu na inny, a nie poświęcic masę czasu - opłacanego z naszych podatków - aby na trzech stronach uzasadnić docxxx'owi że nie wystąpiło naruszenie, które zgłosił. Ale takie podejście wymagałoby pewnie jeszcze więcej zachodu niż wyplucie z siebie takiego wywodu, jaki tutaj otrzymaliśmy. Ręce opadają, też ze względu na to że ta młoda osoba otrzymała sygnał że w zasadzie nic się nie stało. Nie chodzi o karę, tylko o przesłanie.
EDIT. Dzisiaj przeczytałem newsa o Norweżce, która w Dubaju zgłosiła gwałt a poszła siedzieć za seks pozamałżeński, który jest tam zakazany. Jak rozumiem, w tym toku rozumowania też nie widzisz luki, w końcu wszystkie zapisy prawa są spełnione... (chociaż tutaj, o ironio, sędzia zauważył że można ukarać kogoś z innego paragrafu niż zgłaszany ;) )
RobertMiernik
18-07-2013, 11:28
uzasadnić docxxx'owi
rul3z (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=15276)'owi
...wiem podobne avataty mają ;)
Jaki był stawiany zarzut? Z Art.116.1
a czemu akurat z art 116?
przeciez wystarczy z art 16.
art 116 jest jedynie konsekwencja powyzszego.
Zadaj sobie pytanie. Czy twoje zdjęcia w sieci, to wersja oryginalna, czy kopia.
obrabiasz oryginalne zdjecie i wrzucasz je do sieci. bedzie to orgyginal czy kopia? bo przeciez nefa nei wrzucasz, prawda? wiec czy obrobione zdjecie w sieci jest oryginalem i podlega ochronie czy tez kazde obrobione zdjecie w sieci jest kopia i mozna je swobodnie krasc?
Jak się skończyło, sami widzicie w piśmie.
zakladam ze prokurator ma male pojecie o prawach autorskich a ustawe czytal dosc pobieznie. uzasadneinie pewnie pisala asystentka na stazu w przerwie pomiedzy malowaniem paznokci a kawa.
niestety dozylismy czasow ze jedynym sposobem na uzyskanie jakiejkolwiek sprawiedliwosci jest naglosnienie sprawy w mediach
ps. ja bym sie odwolywal lub zaskarzyl prokurature. to wbrew pozorom bardzo skuteczne. chcesz to dam ci namiar na prawnika ktory uwielbia takie sprawy.
rul3z (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=15276)'owi
...wiem podobne avataty mają ;)
O fakt, sorry :) Szybki jesteś, właśnie miałem poprawić :)
chcesz to dam ci namiar na prawnika ktory uwielbia takie sprawy.
Widzisz, okazało się, że stoją za tym jakieś dzieciaki, i nie chciałbym im mieszać w papierach, czy narazić na stres związany z dodatkowymi przesłuchaniami itp. Mam żal do prokuratury, czy policji, że nie pogrozili dzieciarni, że przecież tak nie wolno, ze wszystko co jest w necie, do kogoś należy, poza wyjątkami, które powinni im wyjaśnić...
Kolego, nad czym tak się rozwodzisz?
Wrzuciłem zdjęcie na jeden z serwisów w stylu digart.pl, google zindeksowało je pod odpowiednia nazwą. Ktoś szukał zdjęcia budynku, który jest na zdjęciu i go znalazł w google / zdjęcia i użył. Zgłosiłem to do prokuratury, że bez mojej wiedzy. Zostałem "zaproszony" na policję w celu złożenia zeznań i oświadczyłem, ze nie zależy mi na odszkodowaniu itp,. tylko na tym, żeby osoba która to zrobiła szanowała innych pracę i zapytała o zgodę, ponieważ moją własnością intelektualną ja dysponuję (puki nie przeniosę praw, a te nie zostały nigdzie przenoszone), a z tego co wiem, odpowiednia ustawa reguluje takie przypadki.
Jak się skończyło, sami widzicie w piśmie.
Kolego, prokuratura rozpatruje czy twoje doniesienie o popełnieniu przestępstwa kwalifikuje się do przestępstw ściganych przez prokuraturę.
Są tryby ścigania przestępstw przez prokuraturę:
Czyny ścigane z oskarżenia publicznego – z urzędu
156 k.k. ciężki uszczerbek na zdrowiu
157 § 1 k.k. naruszenie czynności narządu ciała lub spowodowanie rozstroju zdrowia innego niż określonego w art. 156 § 1 k.k.
157 § 2 k.k. naruszenie czynności narządu ciała lub spowodowanie rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż 7 dni - gdy sprawcą jest osobą najbliższą dla pokrzywdzonego zamieszkującą wspólnie ze sprawcą
157§ 4 k.k. naruszenie czynności narządu ciała lub spowodowanie rozstroju zdrowia określonego w art. 157 § 2, 3 k.k., trwającego nie dłużej niż 7 dni, gdy sprawcą jest osobą najbliższą dla pokrzywdzonego zamieszkującą wspólnie ze sprawcą
160 § 1,3 k.k. narażenie na niebezpieczeństwo
191 § 1 k.k. zmuszanie przemocą lub groźbą bezprawną osoby do określonego zachowania
193 k.k. naruszenie miru domowego
200 k.k. czynność seksualna z małoletnim poniżej 15 roku życia; pornografia z udziałem małoletniego
201 k.k. kazirodztwo
202 k.k. prezentacja i rozpowszechnianie pornografii
203 k.k. przymuszanie do prostytucji
204 k.k. stręczycielstwo, sutenerstwo
207 k.k. znęcanie się
208 k.k. rozpijanie małoletniego
209 § 3 k.k. niealimentacja – jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenie rodzinne albo zaliczkę alimentacyjną
210 k.k. porzucenie nieporadnego
211 k.k. uprowadzenie małoletniego lub nieporadnego
276 k.k. zniszczenie, uszkodzenie, ukrycie lub usunięcie dokumentu
278 § 1,3, 5 k.k. kradzież, w tym energii lub karty uprawniającej do podjęcia pieniędzy z automatu bankowego
279 § 1 k.k. kradzież z włamaniem
280 k.k.rozbój
281 k.k. kradzież rozbójnicza
282 k.k. wymuszenie rozbójnicze
284 § 1,3 przywłaszczenie mienia
Czyny ścigane z oskarżenia publicznego – na wniosek
157 § 3 k.k. naruszenie czynności narządu ciała lub spowodowanie rozstroju zdrowia określonego w art. 157 § 1, 2 k.k., trwającego nie dłużej niż 7 dni jeżeli sprawca tych czynów działał nieumyślnie – gdy sprawcą jest osoba najbliższa dla pokrzywdzonego
157 § 5 k.k. naruszenie czynności narządu ciała lub spowodowanie rozstroju zdrowia określonych w art. 157 § 3 k.k., gdy sprawcą jest osoba najbliższa dla pokrzywdzonego
160 § 5 k.k. nieumyślne narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
161 k.k. narażenie innej osoby na zarażenie wirusem HIV, chorobą weneryczną, zakaźną lub ciężką chorobą nieuleczalną
art. 177 § 3 k.k.nieumyślne spowodowanie wypadku komunikacyjnego, w którym obrażenia ciała odniosła tylko osoba najbliższa
190 k.k. groźba karalna
192 § 2 k.k. wykonanie zabiegu leczniczego bez zgody pacjenta
197 k.k. zgwałcenie
198 k.k. czynność seksualna z osobą bezradną
199 k.k. czynność seksualna przez nadużycie stosunku zależności
209 § 2 k.k. uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego
– ściganie na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu udzielającego odpowiedniego świadczenia rodzinnego albo zaliczki alimentacyjnej
267 k.k. naruszenie tajemnicy korespondencji
278 § 4, 5 k.k. kradzież na szkodę osoby najbliższej, w tym energii lub karty uprawniającej do podjęcia pieniędzy z automatu bankowego
279 § 2 k.k. kradzież z włamaniem na szkodę osoby najbliższej
284 § 4 k.k. przywłaszczenie mienia na szkodę osoby najbliższej
285 § 2 k.k. kradzież impulsów telefonicznych na szkodę osoby najbliższej
286 § 4 k.k. oszustwo na szkodę osoby najbliższej
287 § 3 k.k. oszustwo komputerowe na szkodę osoby najbliższej
288 § 4 k.k. zniszczenie, uszkodzenie bądź uczynienie niezdatnej do użytku cudzej rzeczy
289 § 5 k.k. zabór pojazdu w celu krótkotrwałego użycia na szkodę osoby najbliższej
Czyny ścigane z oskarżenia prywatnego
157 § 2 k.k. naruszenie czynności narządu ciała lub spowodowanie rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż 7 dni
157 § 3 k.k. naruszenie czynności narządu ciała lub spowodowanie rozstroju zdrowia określonego w art. 157 § 1, 2 k.k., trwającego nie dłużej niż 7 dni, jeżeli sprawca tych czynów działał nieumyślnie
157 § 4 k.k. naruszenie czynności narządu ciała lub spowodowanie rozstroju zdrowia określonego w art. 157 § 2, 3 k.k., trwającego nie dłużej niż 7 dni
212 § 4 k.k. pomówienie
216 § 5 k.k. zniewaga
217 § 3 k.k. naruszenie nietykalności cielesnej
I prokuratura słusznie umorzyła postępowanie. Pomyśl dlaczego?
a czemu akurat z art 116?
przeciez wystarczy z art 16.
art 116 jest jedynie konsekwencja powyzszego.
obrabiasz oryginalne zdjecie i wrzucasz je do sieci. bedzie to orgyginal czy kopia? bo przeciez nefa nei wrzucasz, prawda? wiec czy obrobione zdjecie w sieci jest oryginalem i podlega ochronie czy tez kazde obrobione zdjecie w sieci jest kopia i mozna je swobodnie krasc?
zakladam ze prokurator ma male pojecie o prawach autorskich a ustawe czytal dosc pobieznie. uzasadneinie pewnie pisala asystentka na stazu w przerwie pomiedzy malowaniem paznokci a kawa.
niestety dozylismy czasow ze jedynym sposobem na uzyskanie jakiejkolwiek sprawiedliwosci jest naglosnienie sprawy w mediach
ps. ja bym sie odwolywal lub zaskarzyl prokurature. to wbrew pozorom bardzo skuteczne. chcesz to dam ci namiar na prawnika ktory uwielbia takie sprawy.
Sailor, prawo autorskie nie jest dostosowane do realiów internetu, brak jest doktryny jak i wyroków Sądu Najwyższego, które posłużyłyby za wykładnię.
Widzisz, okazało się, że stoją za tym jakieś dzieciaki, i nie chciałbym im mieszać w papierach, czy narazić na stres związany z dodatkowymi przesłuchaniami itp.
na dana chwile dzieciaki nauczyly sie ze moga krasc zdjecia bo i tak im nic nie zrobia
Mam żal do prokuratury, czy policji, że nie pogrozili dzieciarni, że przecież tak nie wolno, ze wszystko co jest w necie, do kogoś należy, poza wyjątkami, które powinni im wyjaśnić...
zle sie troche zabrales do tego. kradziez zdjec nei jest przestepstwem sciganym z urzedu, tak wiec powinienes wniesc sprawe z powodztwa cywilnego. ktora pewnie zostalalby umorzona ze wzgledu na niska szkodliwosc czynu i niepelnoletnosc sprawcow.
w sumie nadal mozesz sie wykosztowac na proces - ale to walka jedynie o satysfakcje.
Sailor, prawo autorskie nie jest dostosowane do realiów internetu, brak jest doktryny jak i wyroków Sądu Najwyższego, które posłużyły za wykładnię.
a przepraszam ale to juz nie moja wina tylko prawa. ja place podatki i chcialbym by moja praca byla szanowana a kradziez tego co zrobie byla scigana a nie zlewana "bo to tylko zdjecie"
a przepraszam ale to juz nie moja wina tylko prawa. ja place podatki i chcialbym by moja praca byla szanowana a kradziez tego co zrobie byla scigana a nie zlewana "bo to tylko zdjecie"
Nigdzie na świecie nie jest dostosowane, bo.....zastanów się?
Bo jest to śliski temat, politycznie niewygodny i nawet lobby (łatwo dymyśleć jakie), któremu zależy najbardziej zbywane jest przez polityków.
Ale jeśli ktoś włamie się do Twojego mieszkania i ukradnie "fotkę" ze ściany.......
Czy to znaczy, że 100% rip obrazu z płyty DVD, albo jeszcze lepiej, zrzucony strumień z VOD z zachowaniem struktury pliku, bez dodania własnego dubbingu, podpisów i zastosowania kompresji, czyli nie "opracowanie", ale też nie "oryginał", ścigany być nie może? Przynajmniej nie przez prokuraturę?
RobertMiernik
18-07-2013, 12:20
W Polsce możesz sobie ściągnąć cokolwiek z internetu (oprócz programów) i używać (filmy, muzyka) to od dawna jest niezmienione...
Nie doprecyzowałem - ale co jeśli będziesz chciał go udostępniać, i google go będzie pokazywać gdy wpiszesz nazwę filmu. Ściąganie jest dozwolone, ale rozpowszechnianie (podobno) nie... A jeśli będziesz pobierał opłatę (np 1/5 ceny oryginału), to nawet zachodzi możliwość, że ściągający "może domniemywać, że plik jest wprowadzony zgodnie z prawem do obrotu"...
Nie doprecyzowałem - ale co jeśli będziesz chciał go udostępniać, i google go będzie pokazywać gdy wpiszesz nazwę filmu. Ściąganie jest dozwolone, ale rozpowszechnianie (podobno) nie... A jeśli będziesz pobierał opłatę (np 1/5 ceny oryginału), to nawet zachodzi możliwość, że ściągający "może domniemywać, że plik jest wprowadzony zgodnie z prawem do obrotu"...
Jeśli pójdziesz do Empiku, to musisz wierzyć na słowo, że wszystko co jest tam w sprzedazy jest legalnie wprowadzone do obrotu. Nie będziesz przecież pisał zapytań do zespołów, wytwórni, czy pisarzy czy Empik ma ich zgodę na rozpowszechnianie (bo VAT i podatek odprowadzają?, od pirackich też można) i kupujesz w dobrej wierze. Więc dlaczego wnikać, że na jakiejś stronie, ktoś sprzedaje/rozpowszechnia utwory, zdjęcia, filmy nielegalnie.
No tak, ale nie o to chodzi w moim pytaniu. Chcę tylko opisać sytuację i pokazać jej analogię do tego przypadku. Jest kopia, google pokazuje, jest domniemanie wprowadzenia do obrotu. Więc coś takiego nie powinno być ścigane, prawda?
No tak, ale nie o to chodzi w moim pytaniu. Chcę tylko opisać sytuację i pokazać jej analogię do tego przypadku. Jest kopia, google pokazuje, jest domniemanie wprowadzenia do obrotu. Więc coś takiego nie powinno być ścigane, prawda?
Co wg Ciebie jest wprowadzeniem do obrotu? Jest definicja unijna:
przez wprowadzenie do obrotu należy rozumieć udostepnienie przez producenta, jego upoważnionego przedstawiciela ub importera, nieodpłatnie albo za opłata, po raz pierwszy... definicja wprowadzenia do obrotu obejmuje zarówno przekazywanie po raz pierwszy wyrobu w celu jego używania lub dysponowania, jak
również oferowanie do sprzedaży.
Pisałem, że prawo nie jest dostosowane do internetu.
Przepis prawa autorskiego mówi
Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
I teraz........kiedyś znajomi to byli ludzie których znałeś, lub zetknąłeś się z nimi fizycznie. A dzisiaj znajomy? może być wirtualny, bo kto niby miałby to definiować/ustalać/ precyzować/tworzyć definicję w erze internetu, kto jest, a kto nie jest znajomym.
Czy jeśli z kimś regularnie czatujesz/ utrzymujesz kontakt na portalach społecznościowych, czy porozumiewasz się w inny sposób na odległość z osobami, których nigdy fizycznie nie widziałeś, to czy są to stosunki towarzyskie.
Czy użytkownicy tego forum są w stosunkach towarzyskich?
W doktrynie prawa stosunek towarzyskie między poszczególnymi osobami ma miejsce wtedy gdy osoby te „pozostają w faktycznym stosunku towarzyskim, tzn. znają się, podtrzymują więzy towarzyskie, a zatem krąg członków klubu nie jest jedynie grupą formalną bardzo luźno związanych ze sobą osób.
Jak widzisz internet przerósł tych co tworzą prawo. Co to znaczy znać się, podtrzymywać więzy towarzyskie. Nigdzie nie jest powiedziane, że musi być to kontakt w realu/fizyczny.
freefly, sorry, ale mam wrażenie, że niepotrzebnie komplikujesz prosta sprawę.
Pawel Pawlak
18-07-2013, 14:16
nie, freefly pokazuje tylko że prawo w naszym kraju jest tak dziurawe (albo tak skonstruowane) że służy tylko zarabianiu pieniędzy przez osoby zatrudnione w szeroko pojęty wymiarze sprawiedliwości.
nie, freefly pokazuje tylko że prawo w naszym kraju jest tak dziurawe (albo tak skonstruowane) że służy tylko zarabianiu pieniędzy przez osoby zatrudnione w szeroko pojęty wymiarze sprawiedliwości.
Akurat, freefly szuka dziury w całym.
NSA wyraźnie stwierdził, że jakiekolwiek publiczne udostępnianie materiałów nie może być w żaden sposób podciągnięte jako dozwolony użytek własny, gdyż nie jest to ograniczone do osób opisanych w ust.2 przytoczonego przez niego paragrafu.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
Freefly, jak już Ci koledzy wspomnieli, komplikujesz sprawy proste. Ja nawiązuję do tego konkretnego uzasadnienia, a Ty przenosisz dyskusję na poziomy sporu prawników. Jestem w stanie znaleźć prawnika który zaprzeczy każdemu zdaniu które tu napisałeś, i jeszcze to uzasadni :) Sam wiesz że jest to możliwe. Gdyby było inaczej, ustawy były napisane przejrzyście i jednoznacznie, to prawnicy byliby bez pracy, przynajmniej w sprawach tak oczywistych. Ciężar rozpraw powinien być przeniesiony na kwestie związane z materiałem dowodowym, a nie szukaniem luk w stylu "no tak, ewidentne jest że ukradł, ale zostało to zgłoszone ze złego paragrafu / dwa dni za późno / bez wniesienia odpowiedniej opłaty / itd. więc umorzymy". I dotyczy to każdego kraju, nie tylko naszego.
Nie jest kwestią to jak ja definiuję wprowadzenie do obrotu. Wskazuję tylko, że w tych dwóch przypadkach mechanizm jest taki sam - uzasadnienie że "google znalazł plik". I dalej, sprowadzając to ad absurdum, dążę do wykazania że ta konkretna część uzasadnienia pokazuje na wysoki poziom niezrozumienia tematu. I tu dochodzimy do tej samej konkluzji, ale w trochę innym wymiarze. Pomijając to, że rzeczywistość zawsze wyprzedza prawo, to w tym konkretnym przypadku wierzę, że znalazł by się przynajmniej jeden prokurator, który uznałby to uzasadnienie za bzdurne. Przynajmniej tli sie we mnie taka nadzieja...
Konkluzja jest prosta - albo masz masę kasy i możesz zatrudnić sztab prawników do wyszarpywania tego co Ci się należy, albo jesteś bezradny wobec systemu obliczonego na to, że się zniechęcisz i dasz spokój.
albo odpuszczasz, bo gra niewarta świeczki...
NSA wyraźnie stwierdził, że jakiekolwiek publiczne udostępnianie materiałów nie może być w żaden sposób podciągnięte jako dozwolony użytek własny, gdyż nie jest to ograniczone do osób opisanych w ust.2 przytoczonego przez niego paragrafu.
masz gdzies linka do takiego orzeczenia? przydaloby sie przy dyskucjach z niektorymi klientami.
masz gdzies linka do takiego orzeczenia? przydaloby sie przy dyskucjach z niektorymi klientami.
Nie mam, ale można to znaleźć w wielu artykułach odnośnie wykorzystania dzieł w ramach dozwolonego użytku własnego.
Sprawa wygląda tak, że w momencie, gdy coś nie jest ściśle ograniczone do osób określonych w ustawie, to już nie ma mowy o dozwolonym użytku osobistym.
Były próby podciągnięcia pod dozwolony użytek osobisty plików zabezpieczonych hasłem - jednak, gdy tylko takie hasło zostanie w jakikolwiek sposób upublicznione (np. na forum), to przestaje to być użytek osobisty.
Podobnie też jest z "osobami pozostającymi w stosunku towarzyskim" - mimo, że jest to określenie szerokie i pozwala na wiele interpretacji, to zgodnie z prawem nie wystarczy dodać kogoś do znajomy np. na Facebooku.
Trzeba z taką osobą pozostawać w kontakcie nieformalnym.
No i jest jeszcze jedno:
Zgodnie z przyjętą w doktrynie prawa autorskiego wykładnią wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść twórców.
źródło: http://www.cyberlaw.pl/ciekawe/dozwolony-uzytek-osobisty-prywatny-w-internecie/
dzieki za info .. poszukam w wolnej chwili
No i jest jeszcze jedno:
źródło: http://www.cyberlaw.pl/ciekawe/dozwolony-uzytek-osobisty-prywatny-w-internecie/
szkoda tylko ze rzadko ktory sad bierze to pod uwage :P
Kolego, nad czym tak się rozwodzisz?
Wrzuciłem zdjęcie na jeden z serwisów w stylu digart.pl, google zindeksowało je pod odpowiednia nazwą. Ktoś szukał zdjęcia budynku, który jest na zdjęciu i go znalazł w google / zdjęcia i użył. Zgłosiłem to do prokuratury, że bez mojej wiedzy. Zostałem "zaproszony" na policję w celu złożenia zeznań i oświadczyłem, ze nie zależy mi na odszkodowaniu itp,. tylko na tym, żeby osoba która to zrobiła szanowała innych pracę i zapytała o zgodę, ponieważ moją własnością intelektualną ja dysponuję (puki nie przeniosę praw, a te nie zostały nigdzie przenoszone), a z tego co wiem, odpowiednia ustawa reguluje takie przypadki.
Jak się skończyło, sami widzicie w piśmie.
Kolega się "rozwodzi" od strony przepisów prawa, co osobom niezwiązanym z prawem wydać się może niezrozumiałe, jednak napisz Kolego jak dokładnie sformułowałeś swoje żądanie, gdy zgłosiłeś się do prokuratury.
Nie mam teraz przy sobie mojego zawiadomienia, ale napisałem cos w stylu, ze w internecie pod adresem xxxx znajduje sie zdjęcie mojego autorstwa, które zostało użyte bez mojej zgody, ponieważ nigdy takowej nie wyrazilem dla tego zdjęcia itd. Jestem jego autorem, pasuadam pliki źródłowe RAWy.
Nie mam teraz przy sobie mojego zawiadomienia, ale napisałem cos w stylu, ze w internecie pod adresem xxxx znajduje sie zdjęcie mojego autorstwa, które zostało użyte bez mojej zgody, ponieważ nigdy takowej nie wyrazilem dla tego zdjęcia itd. Jestem jego autorem, pasuadam pliki źródłowe RAWy.
Czego się domagałeś i z jakiego artykułu?
Przypominam, że w zawiadomieniu nie ma obowiązku wskazania konkretnego przepisu prawa. Prokuratura może przyjąć taki opis i kwalifikację jakie uzna za stosowne, a sąd w trakcie postępowania może poinformować o możliwości zmiany ze swojej strony. Zresztą dosyć często ma to miejsce.
Czego się domagałeś i z jakiego artykułu?
Jak napisał MC_ nie muszę wskazywać konkretnego przepisu i domagać się czegokolwiek ( zresztą zeznawałem na policji i oświadczyłem, ze nie chce odszkodowania / zadość uczynienia / zapłaty / nawiązki - zwał, jak zwał. ale chce by osoba, która użyła moje zdjęcie więcej tego nie robiła bez mojej wiedzy / pozwolenia ). Składam zawiadomienie o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa / wykroczenia, a prokuratura analizuję czy takowe miało miejsce. W moim przypadku nie miało miejsca przestępstwo ani wykroczenie, bo zdjęcie znalezione przez Google nie było podpisane, więc ten ktoś miał prawo sobie go użyć... (pisząc to cały czas kiwam głową z niedowierzaniem :) )
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Jak napisał MC_ nie muszę wskazywać konkretnego przepisu i domagać się czegokolwiek ( zresztą zeznawałem na policji i oświadczyłem, ze nie chce odszkodowania / zadość uczynienia / zapłaty / nawiązki - zwał, jak zwał. ale chce by osoba, która użyła moje zdjęcie więcej tego nie robiła bez mojej wiedzy / pozwolenia ). Składam zawiadomienie o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa / wykroczenia, a prokuratura analizuję czy takowe miało miejsce. W moim przypadku nie miało miejsca przestępstwo ani wykroczenie, bo zdjęcie znalezione przez Google nie było podpisane, więc ten ktoś miał prawo sobie go użyć... (pisząc to cały czas kiwam głową z niedowierzaniem :) )
Czy Złożyłeś zażalenie na otrzymane postanowienie?
Jak napisał MC_ nie muszę wskazywać konkretnego przepisu i domagać się czegokolwiek ( zresztą zeznawałem na policji i oświadczyłem, ze nie chce odszkodowania / zadość uczynienia / zapłaty / nawiązki - zwał, jak zwał. ale chce by osoba, która użyła moje zdjęcie więcej tego nie robiła bez mojej wiedzy / pozwolenia ). Składam zawiadomienie o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa / wykroczenia, a prokuratura analizuję czy takowe miało miejsce. W moim przypadku nie miało miejsca przestępstwo ani wykroczenie, bo zdjęcie znalezione przez Google nie było podpisane, więc ten ktoś miał prawo sobie go użyć... (pisząc to cały czas kiwam głową z niedowierzaniem :) )
Czego Ty właściwie chciałeś od prokuratury. Bo ja nie rozumiem (prokuratura pewnie również nie rozumiała).
Złożyłeś zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dotyczący czynu, który nie jest ścigany z oskarżenia publicznego – z urzędu, ani z oskarżenia publicznego – na wniosek, tylko ewentualnie z oskarżenia prywatnego. Skoro nie złożyłeś wniosku o ściganie, a jedynie zawiadomienie, to czego teraz chcesz? Czego oczekiwałeś?
Chodzi Ci zapewne o odpowiedź. Co Ci mieli napisać. Musieli jakoś uzasadnić umorzenie sprawy. Gdyby napisali, że niska szkodliwość, to również byś miał powód do narzekań.
Przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego, a Ty organom ścigania mówisz, żeby nie ścigać, bo jedyne czego chcesz, to żeby jakaś osoba nie robiło tego więcej. Musisz się na coś zdecydować. Albo chcesz ścigać, albo nie. Nie ma innej opcji. Nie ma wniosku o ściganie, jest umorzenie.
Nie dziw się, że zostałeś potrakowany jak babcia, której ktoś z pod drzwi ukradł wiadro (które również nie bylo podpisane).
P.S.
I. Trzeba było założyć sprawę cywilną.
II. Ludzie przegrywają sprawy majątkowe o miliony (znana mi ostatnio sprawa znajomych o kamienicę, bo nie potrafią sprecyzować o co im chodzi, w taki sposób, żeby to było zrozumiałe np. dla sądu, albo prokuratury i policji lub osób postronnych).
Czego Ty właściwie chciałeś od prokuratury. Bo ja nie rozumiem (prokuratura pewnie również nie rozumiała).
Tak właśnie myślą ludzie w prokuraturze...
z mojej strony EOT, bo ręce mi lecą na niektóre Wasze komentarze.
A szkoda, bo freefly napisał bardzo rzeczową odpowiedź.
Na chłopski rozum - po Twoim zawiadomieniu prokuratura nie miała się czym zajmować. Niektóre sprawy trzeba załatwiać samemu, np. poprzez sprawę cywilną.
!AGresT, kurczę, czego mogłem chcieć od prokuratury pisząc, że ktoś bezprawnie użył w internecie moją własność w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa /wykroczenia. Po co mnie przesłuchiwała policja, skoro na wstępie prokuratura powinna umorzyć, bo nie jest niby ścigane z urzędu?
Czego w prokuraturze mogli nie zrozumieć?
Macie tu jeszcze pism, które im wysłałem.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://rul3z.home.pl/nikoniarze.pl/autorskie/doniesienie.jpg)
!AGresT, kurczę, czego mogłem chcieć od prokuratury pisząc, że ktoś bezprawnie użył w internecie moją własność w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa /wykroczenia. Po co mnie przesłuchiwała policja, skoro na wstępie prokuratura powinna umorzyć, bo nie jest niby ścigane z urzędu?
Czego w prokuraturze mogli nie zrozumieć?
Macie tu jeszcze pism, które im wysłałem.
http://rul3z.home.pl/nikoniarze.pl/autorskie/doniesienie.jpg
źródło (http://rul3z.home.pl/nikoniarze.pl/autorskie/doniesienie.jpg)
Bardzo fajne.
Następnym razem skorzystaj z zawodowego pełnomocnika.
Jasne, bo papuga by spowodowała, ze prokuratura zmieniła by zdanie i stwierdzilaby, ze jednak nie można tak sobie kopiowac zdjęć i używać bez pozwolenia? Daj spokój. To środowisko nastawione na kasę, gnoi niektorych swoich, bo za bardzo wykraczają poza zasadę probono. Zreszta, to juz inny temat.
Jasne, bo papuga by spowodowała, ze prokuratura zmieniła by zdanie i stwierdzilaby, ze jednak nie można tak sobie kopiowac zdjęć i używać bez pozwolenia? Daj spokój. To środowisko nastawione na kasę, gnoi niektorych swoich, bo za bardzo wykraczają poza zasadę probono. Zreszta, to juz inny temat.
Papuga przede wszystkim odradziłaby Ci pisanie zawiadomienia do prokuratury, przez co zaoszczędziłbyś sobie nerwów.
Władca Pixeli
25-07-2013, 19:17
Następnym razem zadzwoń do prokuratury i powiedz, że dzwonisz z Kancelarii Premiera :mrgreen:
Następnym razem zadzwoń do prokuratury i powiedz, że dzwonisz z Kancelarii Premiera :mrgreen:
Nie chodzi o to, żeby sobie "dowcipkować" z autora wątku. Po prostu nie przemyślał sprawy. Bo jak można składać zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa jednocześnie składać oświadczenie, że nie jest to zamiarem ścigania tego przestępstwa. To po co składać takie zawiadomienie we własnej sprawie. Bez sensu.
Władca Pixeli
25-07-2013, 19:38
Nie chodzi o to, żeby sobie "dowcipkować" z autora wątku. Po prostu nie przemyślał sprawy. Bo jak można składać zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa jednocześnie składać oświadczenie, że nie jest to zamiarem ścigania tego przestępstwa. To po co składać takie zawiadomienie we własnej sprawie. Bez sensu.
Ale to jest nienormalne. Na przykład znajomy kradnie samochód. Idziemy na policję a tam mówią z jakiego paragrafu mamy go skarżyć. To nie jest problem osoby zgłaszającej.
rul3z wniosłeś zażalenia do sądu zgodnie z pouczeniem ? Jesli nie, odpuść, szkoda nerwów.
Pociesz się, że z pewnością wizyta w prokuraturze kosztowała osoby, które wykorzystały Twoje zdjęcie sporo nerwów. Z ciekawości zdjęcie zostało usunięte ze strony zanim otrzymałeś orzeczenie z prokuratury ?
Ps. zanim wystąpiłeś do prokuratury z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, kontaktowałeś się z tymi osobami i jaka była ich ewentualna reakcja ?
aries.mehehe
17-08-2013, 21:58
Bardzo interesujące uzasadnienie prokuratury, rzekłbym że precedensowe... O ile pamiętam ustawę z 4 lutego 1994r (...) to utwór nie musi być w ogóle podpisany i domyślnie jest chroniony. Z jednej strony warto byłoby doprowadzić sprawę do końca, ale z drugiej strony, jeśli to jakieś dzieci zrobiły, można by było pójść na ugodę "przepraszamy bez wyroku", żeby dzieci się czegoś nauczyły, ale nie dostały na start w życiu obuchem w głowę (w postaci wyroku). No nie ważne...
Dla osób korzystających z Wordpressa chciałbym polecić wtyczkę "ByREV WP-PICShield", która uniemożliwi w razie czego takie uzasadnienie zaniechania postępowania ;) Wtyczka nakłada znak wodny na zdjęcie które jest wyświetlane poza macierzystą stroną - można zostawić domyślne, ordynarne "kliknij tutaj" lub dopasować pod siebie (ja mam lekko przyciemnione zdjęcie, słabo widoczny znak wodny na całe zdjęcie i wyraźny adres strony w prawym dolnym rogu) - w wynikach wyszukiwania Google wyświetla się tak, że zachęca do kliknięcia w "odwiedź stronę", co daje dodatkową korzyść - gości.
Kurczę, znów nie spojrzałem na datę i bawię się w archeologa...
Witam. Mam podobną sytuację i chciała bym się zapytać jak postępować i co robić w takiej sprawie?
Firma produkująca karmę dla zwierząt użyła mojego zdjęcia bez zgody, nie chce go usunąć i tłumaczy się tym, że zostało ono znalezione na google, bez znaku wodnego (jakiś ćwok, go usunął), więc nie ma praw autorskich i ja nie mam sie o co czepiać... Nie wiem co robić, bo zależy mi na tym aby zdjęcie zniknęło z tej strony lub abym dostała wynagrodzenie za jego użycie... Mam na komputerze oryginały, ale nie wiem czy to coś pomoże. Mam zamiar udać się z tym na policję i tam zapytać co i jak... bardzo proszę o pomoc, bo jestem zdesperowana...
mateo912
24-11-2013, 19:20
Witam. Mam podobną sytuację i chciała bym się zapytać jak postępować i co robić w takiej sprawie?
Firma produkująca karmę dla zwierząt użyła mojego zdjęcia bez zgody, nie chce go usunąć i tłumaczy się tym, że zostało ono znalezione na google, bez znaku wodnego (jakiś ćwok, go usunął), więc nie ma praw autorskich i ja nie mam sie o co czepiać... Nie wiem co robić, bo zależy mi na tym aby zdjęcie zniknęło z tej strony lub abym dostała wynagrodzenie za jego użycie... Mam na komputerze oryginały, ale nie wiem czy to coś pomoże. Mam zamiar udać się z tym na policję i tam zapytać co i jak... bardzo proszę o pomoc, bo jestem zdesperowana...
poważnie tak to argumentują ?:|
Witam. Mam podobną sytuację i chciała bym się zapytać jak postępować i co robić w takiej sprawie?
Firma produkująca karmę dla zwierząt użyła mojego zdjęcia bez zgody, nie chce go usunąć i tłumaczy się tym, że zostało ono znalezione na google, bez znaku wodnego (jakiś ćwok, go usunął), więc nie ma praw autorskich i ja nie mam sie o co czepiać... Nie wiem co robić, bo zależy mi na tym aby zdjęcie zniknęło z tej strony lub abym dostała wynagrodzenie za jego użycie... Mam na komputerze oryginały, ale nie wiem czy to coś pomoże. Mam zamiar udać się z tym na policję i tam zapytać co i jak... bardzo proszę o pomoc, bo jestem zdesperowana...
To tak samo jakbym powiedział, że mam prawo używać dowolnego oprogramowania, które znajdę w Google...
A dokładnie to jest tak, że w Google nic nie ma. Można znaleźć za pośrednictwem Google. Znaku wodnego też nie musi być. Wystarczy aby na stronie gdzie jest zdjęcie była informacja o prawach autorskich.
Coitus Interraptus
24-11-2013, 21:55
Policja nie ma pojęcia o prawach autorskich. Zadzwoń do notariusza w Twoim mieście i spytaj, czy potwierdzi Ci zrzut ekranu. Jeśli tak - zrób to. Następnie możesz wstąpić z pozwem cywilnym o zapłatę. Kokosów się ie spodziewaj.
Tak w ogóle mógłbym powiedzieć więcej, gdybym zobaczył to zdjęcie i Waszą korespondencję.
miron19j
24-11-2013, 22:54
Wystarczy aby na stronie gdzie jest zdjęcie była informacja o prawach autorskich.
nawet tego nie musi być.
Prawo autorskie z automatu należy do jego autora (fotografa) i nie jest w jakikolwiek sposób zbywalne.
Tak to argumentują... nawet mi zarzucili, że ich obrażam i tym łamię prawo, pisząc, że oni tak twierdząc wypisują "głupoty". Wspomniałam również o kradzieży, może nie słusznie... ogólnie znalazłam moje foto również na zagranicznych stronach bez znaku wodnego, ale mniejsza o to, bo z tym raczej nic nie zrobię... Zależy mi na tym aby bynajmniej w Polsce coś zdziałać. I nie jest to jedyna strona, która umieściła moje zdjęcie na fb... Inny fanpejdż równiez to zrobił. Zgłaszałam sprawę jako spam, pisałam do admina i nic... zdjęcie nadal jest tam gdzie było...
Odszukam w swoim mieście jutro notariusza, pogadam co i jak, zrzuty zdjęć na stronach mam...
Jeśli chodzi o rozmowę proszę pisać na priv.
Jednak kradzież (prosze zauważyć, ze umieścili na zdjęciu swoje logo)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=178691912336572&set=a.109258169279947.1073741828.108864815985949&type=1&theater
Druga kradzież:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=222851637886486&set=a.156709054500745.1073741867.141708402667477&type=1&theater
A tu oryginał (kolory są inne, bo jest to druga wersja pod względem przeróbki)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=181496498714785&set=a.165611350303300.1073741829.165602830304152&type=1&theater
Władca Pixeli
24-11-2013, 23:19
Jednak kradzież (prosze zauważyć, ze umieścili na zdjęciu swoje logo)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=178691912336572&set=a.109258169279947.1073741828.108864815985949&type=1&theater
Druga kradzież:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=222851637886486&set=a.156709054500745.1073741867.141708402667477&type=1&theater
A tu oryginał (kolory są inne, bo jest to druga wersja pod względem przeróbki)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=181496498714785&set=a.165611350303300.1073741829.165602830304152&type=1&theater
Zgłoś to do Facebook.
Poniżej link jak to zrobić.
http://www.facebook.com/help/171757096241231
Coitus Interraptus
24-11-2013, 23:47
Widzę, że zamieściłaś to zdjęcie na FB - to błąd. Regulamin FB mówi:
W przypadku treści objętych prawem własności intelektualnej (IP, ang. intellectual property), takich jak zdjęcia i filmy, użytkownik przyznaje nam poniższe uprawnienia zgodnie z wprowadzonymi przez siebie ustawieniami prywatności i ustawieniami aplikacji: użytkownik przyznaje nam niewyłączną, zbywalną, obejmującą prawo do udzielania sublicencji, bezpłatną, światową licencję zezwalającą na wykorzystanie wszelkich treści objętych prawem własności intelektualnej publikowanych przez niego w ramach serwisu Facebook lub w związku z nim (Licencja IP). Licencja IP wygasa wraz z usunięciem przez użytkownika treści objętych prawami własności intelektualnej lub konta, o ile treści nie zostały udostępnione innym osobom, które ich nie usunęły.
Nie słyszałem żeby było jakieś orzecznictwo w sprawach naruszenia autorskich praw majątkowych przez FB, poza tym obowiązuje tu prawo właściwe dla siedziby serwisu. Nie powiem jakie są tego konsekwencje, bo ktoś może to wykorzystać :) Zakładając, że nie będzie tego typu komplikacji, sprawą mogę się zająć. Musisz tylko mieć te zrzuty i przekazać mi pełną korespondencję z tymi firmami. Do pozwu będą konieczne pełne dane tych firm. Naruszenie Twoich praw jest ewidentne.
mateo912
24-11-2013, 23:54
Widzę, że zamieściłaś to zdjęcie na FB - to błąd. Regulamin FB mówi:
Nie słyszałem żeby było jakieś orzecznictwo w sprawach naruszenia autorskich praw majątkowych przez FB, poza tym obowiązuje tu prawo właściwe dla siedziby serwisu. Nie powiem jakie są tego konsekwencje, bo ktoś może to wykorzystać :) Zakładając, że nie będzie tego typu komplikacji, sprawą mogę się zająć. Musisz tylko mieć te zrzuty i przekazać mi pełną korespondencję z tymi firmami. Do pozwu będą konieczne pełne dane tych firm. Naruszenie Twoich praw jest ewidentne.
to co zacytowałeś pozwala facebookowi pokazywać innym ludziom nasze zdjęcia/filmy. a nie innym ludziom wykorzystywać nasze zdjęcia(i edytować je) jako swoje.
Coitus Interraptus
25-11-2013, 11:36
Mateo, to jest Twoje przekonanie, czy poparte jakimś wsparciem? Znasz prawo amerykańskie w tym zakresie? Bo ja nie. Rozumiesz pojęcie sublicencji? Bo ja tak :)
Mateo, to jest Twoje przekonanie, czy poparte jakimś wsparciem? Znasz prawo amerykańskie w tym zakresie? Bo ja nie. Rozumiesz pojęcie sublicencji? Bo ja tak :)
Sam fakt, że treść zamieszczona przez jednego użytkownika FB na jego prywatnym koncie FB, jest udostępniona do wglądu innym użytkownikom, jest udzieleniem sublicencji innym użytkownikom na ogólnych zasadach rozpowszechnia treści przez FB. Dzięki takiemu zapisowi w regulaminie FB nie będzie stroną w przypadku, gdyby ktoś naruszył czyjeś prawa.
Coitus Interraptus
25-11-2013, 13:15
Dobra, mądrale ;)
Problem dotyczący autorskich praw majątkowych jest taki: "Wykorzystałem rzeczone zdjęcie, ponieważ pozwala mi na to sublicencja udzielona mi przez Facebook".
Zadanie: udowodnij, że nie pozwala.
Dobra, mądrale ;)
Problem dotyczący autorskich praw majątkowych jest taki: "Wykorzystałem rzeczone zdjęcie, ponieważ pozwala mi na to sublicencja udzielona mi przez Facebook".
Zadanie: udowodnij, że nie pozwala.
Co znaczy "wykorzystałem rzeczone zdjęcie"? Jak również co masz na myśli " pozwala mi na to sublicencja udzielona mi przez Facebook"?
Na co pozwala ci ta sublicencja?
Coitus Interraptus
25-11-2013, 13:45
Na myśli mam dokładnie to, o czym jest ten wątek. Szkoda, że odpowiedziałeś bez przeczytania całości.
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3259684&postcount=70
Na myśli mam dokładnie to, o czym jest ten wątek. Szkoda, że odpowiedziałeś bez przeczytania całości.
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3259684&postcount=70
Wiem o czym jest ten wątek, ale nie rozumiem do czego zmierzasz?
Ty cytujesz fragment regulaminu,w którym FB zastrzega sobie prawo do udzielania sublicencji treści objętych prawem i twierdzisz, że zapis ten z automatu udziela przyzwolenie na wykorzystanie zdjęć.
A dokonywanie zmian na publikowanych zdjęciach bez wiedzy i zgody autora, jak również usuwania zabezpieczenia - znaku wodnego lub podpisu autora i wstawianie własnego logo itp. Na to również zezwala sublicencja FB?
FB udzielił sublicencji, więc można i udowodnijcie, że nie. A udzielił?
Coitus Interraptus
25-11-2013, 14:22
Wybacz, ale jeśli uważasz, że ja gdzieś stwierdziłem, że regulamin FB "z automatu udziela przyzwolenie na wykorzystanie zdjęć", to nie rozumiesz co czytasz, a zatem dyskusja jest bezsensowna.
Mateo, to jest Twoje przekonanie, czy poparte jakimś wsparciem? Znasz prawo amerykańskie w tym zakresie? Bo ja nie. Rozumiesz pojęcie sublicencji? Bo ja tak :)
no chyba nei bardzo rozumiesz bo bzdury piszesz.
prawo autorskie w stanach jest bardziej rygorystyczne niz nasze (tak, czytalem), pojecie sublicencji na fb jest po to by fb mogl to zdjecie opublikowac i by inni mogli je ogladac oraz by bylo to zgodne z prawem unijnym i usa. to ze ktos bierze sobie zdjecie, niewazne czy z fb czy z twojej strony nie oznacza ze fb udzielil mu licencji na wykorzystanie zdjec. poza tym licencja na zdjecie oznacza zgode na publikacje w takiej formie jakiej zostalo zamieszczone - bez edycji znakow wodnych, podpisow autora itd. Ponadto zarowno licencja jak i sublicencja nie upowazniaja do publikacji bez podpisu autora, a juz na pewno nie upowazniaja do usuwania logo autora ze zdjecia.
edit - mozesz mi wskazaac jeden przypadek w ktorym fb udzielil sublicencji na jakies zdjecie? wystarczy link do danego zdjecia wraz ze skanem licencji. jesli sie nie myle to nadal publikujacy musi udowodnic ze ma prawo do publiakcji..
Sam fakt, że treść zamieszczona przez jednego użytkownika FB na jego prywatnym koncie FB, jest udostępniona do wglądu innym użytkownikom, jest udzieleniem sublicencji innym użytkownikom na ogólnych zasadach rozpowszechnia treści przez FB. Dzięki takiemu zapisowi w regulaminie FB nie będzie stroną w przypadku, gdyby ktoś naruszył czyjeś prawa.
jesuuu ale bzdury wypisujesz .. nit nie oskarza fb jako takiego bo to tylko nosnik - mowa o firmie wykorzystujacej material bez zgody autora. fb nie ma tu nic do powiedzenia (i nie chce miec) moze co najwyzej usunac zdjecia.
skarzyc trzeba firme publikujaca zdjecia i zaden ale to zaden punkt w regulaminie fb nie daje podstaw do tlumaczenia ze wolno.
Dobra, mądrale ;)
Problem dotyczący autorskich praw majątkowych jest taki: "Wykorzystałem rzeczone zdjęcie, ponieważ pozwala mi na to sublicencja udzielona mi przez Facebook".
Zadanie: udowodnij, że nie pozwala.
zarowno w polskim prawie jak i amerykanskim trzeba udowodnic ze sie ma prawo do publikacji a nie odwrotnie.
Policja nie ma pojęcia o prawach autorskich.
to zalezy na kogo trafisz. ssa jednostki zajmujace sie wylacznie prawem autorskimi zapewniam cie ze sie na tym znaja
możesz wstąpić z pozwem cywilnym o zapłatę. Kokosów się ie spodziewaj.
ostatnia moja sprawa z publikacja zdjec kosztowala pewna firme 20tys pln.
byc moze to nie kokosy ale taniej by wyszlo jakby kupili a nie ukradli. na szczescie prawnik zatrudniony przez firme byl z renomowanej kancelarii, zajmowal sie stricte prawem autorskim i szybko wytlumaczyl dlaczego warto zaplacic zamiast wymyslac glupie wymowki
Wybacz, ale jeśli uważasz, że ja gdzieś stwierdziłem, że regulamin FB "z automatu udziela przyzwolenie na wykorzystanie zdjęć", to nie rozumiesz co czytasz, a zatem dyskusja jest bezsensowna.
Sorry, wiem o co Ci chodzi. Przepraszam, że włożyłem w Twoje usta coś, czego nie powiedziałeś. Trochę się rozpędziłem.
zgłaszałam sytuacje do fb i jak widac, efektów brak...
zgłaszałam sytuacje do fb i jak widac, efektów brak...
Nie sądzisz chyba, że FB zatrudnia setki osób do obsługi tysięcy różnych zgłoszeń dziennie. Czekaj cierpliwie za swoją kolej.
więc poczekam sobie do przyszłego roku :mrgreen: w sumie to już nie tak długo :razz:
Prawo amerykańskie w zakresie ochrony praw autorskich jest i bardziej i mniej restrykcyjne.
- bardziej - bo jeśli zastrzega się wszystkie prawa, to wszystkie. Nie dopuszcza się nawet użytku własnego
- mniej - bo są zakresy ochrony, które nie wymagają nawet podania autora oryginalnego dzieła
A co do FB i sub-licencjonowania przez nich zdjęć - jedyne na co to pozwala, to na użycie zdjęć, ale tylko w takiej samej formie w jakiej autor zamieścił je na FB.
Umieszczając zdjęcie udziela się licencji FB na jego powielanie w ramach serwisu. FB rozszerzył trochę zakres pozwalając użytkownikom serwisu wykorzystywać komercyjnie zamieszczone zdjęcia, ale tylko w ramach serwisów Facebook, Inc i powiązaniem z nimi działalności.
Modyfikacja zdjęcia bez zgody autora jest złamaniem prawa. Usunięcie loga czy podpisu autora i umieszczenie swojego - jest przypisaniem sobie autorstwa i kradzieżą dzieła.
Niestety jest jeszcze coś takiego jak użytek własny, który jest dopuszczony przez polskie prawo.
Pozwala na wykorzystywanie dzieł w całości lub fragmentach, w tym ich modyfikację, o ile nie jest to wykorzystywane w celach komercyjnych*. Jednakże w takim wypadku obowiązkowe jest podanie autora oryginalnego dzieła.
*co dokładnie oznaczają cele komercyjne - nie wiem, jest to już zbyt skomplikowane dla mnie. Ogólnikowo to jest tak, że osoby prywatne mogą robić co chcą, póki nie przynosi im to korzyści materialnych bądź osobistych. Podmioty gospodarcze prawie nic nie mogą.
Niestety jest jeszcze coś takiego jak użytek własny, który jest dopuszczony przez polskie prawo.
Pozwala na wykorzystywanie dzieł w całości lub fragmentach, w tym ich modyfikację, o ile nie jest to wykorzystywane w celach komercyjnych*. Jednakże w takim wypadku obowiązkowe jest podanie autora oryginalnego dzieła.
*co dokładnie oznaczają cele komercyjne - nie wiem, jest to już zbyt skomplikowane dla mnie. Ogólnikowo to jest tak, że osoby prywatne mogą robić co chcą, póki nie przynosi im to korzyści materialnych bądź osobistych. Podmioty gospodarcze prawie nic nie mogą.
to o czym wspomnailes jest akurat najwiekszym babolem w polskiej calkiem niezlej ustawie o prawie autorskim. drugim takim jest mozliwosc linkowania ktora nie jest uznawana za uzytek bo to tylko wskazanie gdzie sie utwor znajduje.
jesli chodzi o uzytek wlasny to interpretacja moze byc kosmiczna - aktualnie w poznaniu trwa wystawa na biennale fotografii nazwana "uzytek wlasny" i sa tam zdjecia pokradzione z netu, ale uzasadnienie radcy poznanskiego zamku jest takie ze to uzytek wlasny wiec jest dozwolony. bardzo zaluje ze zadne moje sie nie zalapalo :)
Władca Pixeli
25-11-2013, 20:32
drugim takim jest mozliwosc linkowania ktora nie jest uznawana za uzytek bo to tylko wskazanie gdzie sie utwor znajduje.
Tych co linkują zdjęcia bardzo łatwo nauczyć rozumu. Wystarczy podmienić zdjęcie na zdjęcie z napisem "To zdjęcie zostało ukradzione" :mrgreen:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.