Zobacz pełną wersję : Gwarancja na D800
Witam!
Mam pytanko? Mianowicie chce zakupić body D800 ale - nie ma on gwarancji - ma zrobione dosłownie kilka kliknięć - moje pytanie jest następujące - czy można coś zrobić aby dostać jakąś gwarancje oczywiście za opłatą czy może coś podobnego . Może w serwisie jest jakiś pakiet...? Oczywiście po uprzednim sprawdzeniu sprzętu.
Nigdy nie słyszałem o takiej możliwości i raczej jej nie ma.
Zadzwoń do serwisu, oni będą najlepiej poinformowani.
nied0bry
11-07-2013, 10:38
Nie ma takiej opcji.
pozdr,
kris
PS. Wiesz, że zaraz zaczną się pytania o legalność takiego aparatu?
OK mam dokument zakupu!
Nie widzę problemu...
nied0bry
11-07-2013, 10:50
Niestety muszę Cię zmartwić... Dla serwisu NP, sam dokument zakupu możesz sobie wsadzić w buty... Dla nich podstawą jest karta gwarancyjna, czytelnie wypełniona i z pieczątkami sklepu. Sam dokument zakupu nie jest w żaden sposób powiązany ze sprzętem, chyba, że jest to FV z wpisanym/wydrukowanym nr seryjnym sprzętu... Ale, jak napisał MstrG - zadzwoń i spytaj...
pozdr,
kris
W Europie, Azji, Australii i Oceanii podstawą przyjęcia aparatu na naprawę gwarancyjną jest karta gwarancyjna. Bez karty gwarancyjnej nie masz gwarancji.
Dowód zakupu upoważnia Ciebie jedynie do dochodzenia praw od sprzedawcy, w kraju właściwym dla sprzedawcy.
OK. Zrozumiałem... - A jak koledzy myślą? Czy warto przyoszczędzić ? Czy coś może się wydarzyć w przyszłym użytkowaniu? Nie jest to tani sprzęt!
Wymagasz od Nas, pomocy w podjęciu decyzji? Tu niestety sam musisz ją podjąć. Zaoszczędzisz 5 stów czy tysiąc, ale przy pierwszej kalibracji czy np czyszczeniu matrycy się zdziwisz i zapłacisz, nie mówiąc o poważniejszych awariach. To chyba za drogi sprzęt, żeby iść na taki układ. No chyba, że możesz go mieć za 2 tys. ;) Ale wtedy to bym go nie brał ze względu na mośliwość wypalenia dziury w każdym plecaku, do którego go włożysz ;)
A i mam nadzieję, że świadomy jesteś, że dowód zakupu nie jest żadnym gwarancją legalności sprzętu? Możesz spisać tysiąc umów na papierze czerpanym z ładnymi pieczęciami a i tak mzna beknąć za paserstwo.o
nied0bry
11-07-2013, 11:29
Wydarzyć się może wszystko - od pożaru do porwania przez kosmitów i wycięcia nerki...
A na poważnie: wg mnie, ceną atrakcyjną za aparat bez papierów jest 50% ceny rynkowej, czyli 4500-5000zł. W takiej cenie liczę się nawet z wyminą migawki, zespołu lustra, LCD, czy innych kosztownych napraw (od 500 do kilku tysięcy). Oszczędność rzędu 1k raczej nie jest zachęcająca... Ale to Twój tron...
pozdr,
kris
PS. pgaik w ostatnim zdaniu zawarł chyba najlepszą konkluzję kupna puszki z niepewnego źródła...
PS2. Jeśli cena byłaby bliska 6k, to kupiłbym D600 ze sklepu :) Z papierami, gwarancją, nowego i bez żadnego przebiegu. Więc pomyśl, czy potrzebujesz D800... :)
Niestety muszę Cię zmartwić... Dla serwisu NP, sam dokument zakupu możesz sobie wsadzić w buty... Dla nich podstawą jest karta gwarancyjna, czytelnie wypełniona i z pieczątkami sklepu. Sam dokument zakupu nie jest w żaden sposób powiązany ze sprzętem, chyba, że jest to FV z wpisanym/wydrukowanym nr seryjnym sprzętu... Ale, jak napisał MstrG - zadzwoń i spytaj...
pozdr,
kris
W Fotojokerze podbijają kartę gwarancyjną, wydaną przez Nikon Polska.
W komplecie ze sprzętem, zawsze znajduje się również gwarancja Europejska, z wpisanym numerem seryjnym, ale tej gwarancji Fotojoker nie podbija.
Czy w przypadku chęci skorzystania z serwisu poza granicami Polski, jakikolwiek serwis europejski będzie honorował tylko tą pierwszą, z Nikon Polska?
nied0bry
11-07-2013, 11:41
W Fotojokerze podbijają kartę gwarancyjną, wydaną przez Nikon Polska.
W komplecie ze sprzętem, zawsze znajduje się również gwarancja Europejska, z wpisanym numerem seryjnym, ale tej gwarancji Fotojoker nie podbija.
Czy w przypadku chęci skorzystania z serwisu poza granicami Polski, jakikolwiek serwis europejski będzie honorował tylko tą pierwszą, z Nikon Polska?
Może tak, może nie ... :) Polityka wewnętrzna każdego serwisu, jest jego indywidualna sprawą i ciężko cokolwiek powiedzieć. Najprostszym sposobem jest prośba o podbicie gw. europejskiej w FJ. Obstawiam, że robią to chcą iść klientom na rękę, przy dalszej odsprzedaży. Zawsze można sprzedać z 'czystą' gwarancją europejską i twierdzić, że to 'nówka nieśmigana'...
pozdr,
kris
W Fotojokerze podbijają kartę gwarancyjną, wydaną przez Nikon Polska.
W komplecie ze sprzętem, zawsze znajduje się również gwarancja Europejska, z wpisanym numerem seryjnym, ale tej gwarancji Fotojoker nie podbija.
Czy w przypadku chęci skorzystania z serwisu poza granicami Polski, jakikolwiek serwis europejski będzie honorował tylko tą pierwszą, z Nikon Polska?
Nie. Gwarancja polska ważna jest tylko w Nikon Polska. Poza granicami kraju ważna jest tylko gwarancje europejska.
To, że jej od razu nie podbijają, to nie znaczy, że nie robią tego w ogóle. Jak się z tym do nich zwrócisz, to podbiją, bez żadnego ale.
Witam.
Nie wiele co tu napisaliście jest prawdą. Podstawą do gwarancji jest jakiekolwiek udokumentowanie zakupu ( może to być nawet potwierdzenie z terminala płatniczego jak paragon zaginął) . Wiele zapisów serwisów jest po prostu nie zgodne z prawem i tyle ;)
Do nikona wysyłałem kiedyś kilka betów i nigdy ale to nigdy nie prosili o kartę gw. tylko o dokument potwierdzający zakup towaru ;). Większość firm nie bawi się już w karty gwarancyjne ;).
Witam.
Nie wiele co tu napisaliście jest prawdą. Podstawą do gwarancji jest jakiekolwiek udokumentowanie zakupu ( może to być nawet potwierdzenie z terminala płatniczego jak paragon zaginął) . Wiele zapisów serwisów jest po prostu nie zgodne z prawem i tyle ;)
Do nikona wysyłałem kiedyś kilka betów i nigdy ale to nigdy nie prosili o kartę gw. tylko o dokument potwierdzający zakup towaru ;). Większość firm nie bawi się już w karty gwarancyjne ;).
Niestety absolutnie nie masz racji.
Podstawą gwarancji jest to co gwarant określił w warunkach gwarancji. Jak napisał, że chce karty gwarancyjnej, to trzeba tej karty.
Dokument potwierdzający zakup daje Ci możliwość dochodzenia praw od sprzedawcy, a nie gwaranta będącego zupełnie innym podmiotem.
Niestety absolutnie nie masz racji.
Jedynie gwarant określa warunki gwarancji. Jak jest nim np. Nikon Polska, to oni określają te warunki i jeśli mają podane, że chcą karty gwarancyjnej, to musi być karta.
Dokument potwierdzający zakup daje Ci możliwość dochodzenia praw od sprzedawcy, a nie gwaranta będącego zupełnie innym podmiotem.
Mogą dochodzić i żądać czego chcą ale są przepisy odgórne obowiązujące w UE które określają takie rzeczy i na ich podstawie i przepisów należy się domagać naprawy/wymiany towaru.
Zapisy gwarancyjne mogą mówić o specyfice użytkowania danego towaru a nie o ogólnych warunkach.
Mogą dochodzić i żądać czego chcą ale są przepisy odgórne obowiązujące w UE które określają takie rzeczy i na ich podstawie i przepisów należy się domagać naprawy/wymiany towaru.
Nie ma takich przepisów. Są tylko dyrektywy - więc wytyczne, na bazie których każdy kraj ma opracować własne przepisy.
U nas jest to ustawa z dnia 22 lipca 2007r o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.
Dotyczy tylko relacji sprzedawca konsument.
Odnośnie sprzedaży firmie jest KC i rękojmia za wady i dotyczy relacji sprzedawca <=> podmiot gospodarczy, który zakupił
Odnośnie gwarancji w obu przypadkach jest zapisane, iż jest to dobra wola gwaranta i gwarancja nie może ograniczać, ani wyłączać praw wspomnianych wcześniej. Wszelkie warunki gwarancji określa gwarant.
................. Wszelkie warunki gwarancji określa gwarant.
A cóż w takich warunkach gwarant określa napisz mi ?. Kupując tenisówki pisze abyś w nich nie grał w piłkę, kupując aparat abyś go nie używał w temp. -30 C. Nijak sie to ma do możliwości reklamacji zakupionego towaru ;) Jedynie do sposobu jego użytkowania.
A cóż w takich warunkach gwarant określa napisz mi ?. Kupując tenisówki pisze abyś w nich nie grał w piłkę, kupując aparat abyś go nie używał w temp. -30 C. Nijak sie to ma do możliwości reklamacji zakupionego towaru ;) Jedynie do sposobu jego użytkowania.
A zajrzyj do karty gwarancyjnej i przeczytaj sobie co pisze gwarant.
Bo jak na razie, to pleciesz od rzeczy.
A tak poza tym to idę spać ;).
Pracuję w handlu i to sprzętem bardzo zbliżonym do foto od 12 lat ;). Podstawowa zasada to miła rozmowa a nie jak to Polak potrafi wpaść z morda do sklepu. To jest nasza gwarancja w naszej rzeczywistości.
Kto siedzi w temacie to wiem o czym piszę, a całą resztę pozdrawiam i życzę mniej stresu w życiu codziennym ;). Zawsze można udać się na miła rozmowę z rzecznikiem praw konsumenta i on sprawę chętnie będzie monitorował ;)
Pozdrawiam
Tomek
A zajrzyj do karty gwarancyjnej i przeczytaj sobie co pisze gwarant.
Szkoda że większość producentów już nie daje kart gwarancyjnych ;) ciekawe jakimi kategoriami się kierują przy przyjmowaniu sprzętu do serwisu ? Biorą od sąsiada co buty sprzedaję i czytają co ma >>
Ejjj luzik kolego nie ma co się spinać ;) ;)
Szkoda że większość producentów już nie daje kart gwarancyjnych ;) ciekawe jakimi kategoriami się kierują przy przyjmowaniu sprzętu do serwisu ? Biorą od sąsiada co buty sprzedaję i czytają co ma >>
Ejjj luzik kolego nie ma co się spinać ;) ;)
Mówisz, że pracujesz w handlu i dalej bzdury pleciesz... wybacz, ale trzeba nazwać rzeczy po imieniu.
Jak nie masz karty gwarancyjnej, to powinieneś doskonale wiedzieć, że warunki gwarancji są najczęściej przy instrukcji, albo wraz z dowodem zakupu, zupełnie oddzielnie, czy dostępne u gwaranta.
No, ale to raczej Ty powinieneś to tłumaczyć innym, skoro pracujesz w handlu... a nie inni Tobie, coś to chyba mówi o twoim zaangażowaniu w pracy.
Pozdrawiam cię i życzę miłej nocki ;)
A i aby sprzęt ci działał dobrze bo jak zgubisz gwarancję to po ptokach ;(
Dobra nie chce być złośliwy ;). Ja nie muszę nic tłumaczyć ;) obsługuje tylko świadomych klientów, takich co mają jakieś ale odsyłam do MM ;) tam musza sie martwić kartą gwarancyjną ;P
Pozdrawiam cię i miłej nocki.
Tomek
Witam.
Nie wiele co tu napisaliście jest prawdą. Podstawą do gwarancji jest jakiekolwiek udokumentowanie zakupu ( może to być nawet potwierdzenie z terminala płatniczego jak paragon zaginął) . Wiele zapisów serwisów jest po prostu nie zgodne z prawem i tyle ;)
Do nikona wysyłałem kiedyś kilka betów i nigdy ale to nigdy nie prosili o kartę gw. tylko o dokument potwierdzający zakup towaru ;). Większość firm nie bawi się już w karty gwarancyjne ;).
Czyli mając D800 z nielegalnego źródła wystarczy do naprawy gwarancyjnej kolega, który ma paragon na zakup takiego modelu? Na nim nie ma wpisanego przecież numeru seryjnego urządzenia. Taki paragon uprawnia do naprawy w całej UE?
Jak oddawałem laptopa kupionego za granicą do naprawy (nie miałem podstemplowanej karty gwarancyjnej), to wymagana była faktura, na której widnieje SN urządzenia. Z pewnością tak samo jest w Nikonie.
Jakie to firmy nie bawią się już w karty gwarancyjne?
Nie mieszajcie sprzętu kradzionego / nielegalnego z normalną procedurą oddania czegoś na gwarancji która przysługuje każdemu !!!!
Dla mnie temat zamknięty bo nie mam czasu na to. A co do firm zadzwoń do Acera, Samsunga, LG, Dell-a czy wydaje karty gwarancyjne do swoich produktów. Nie, wystarczający jest dokument potwierdzający zakup.
Pozdrawiam
Tomek
Nie mieszajcie sprzętu kradzionego / nielegalnego z normalną procedurą oddania czegoś na gwarancji która przysługuje każdemu !!!!
Dla mnie temat zamknięty bo nie mam czasu na to. A co do firm zadzwoń do Acera, Samsunga, LG, Dell-a czy wydaje karty gwarancyjne do swoich produktów. Nie, wystarczający jest dokument potwierdzający zakup.
Pozdrawiam
Tomek
To dziwne, kupiona niedawno mikrofalówka Samsunga ma kartę gwarancyjną z numerem seryjnym. Dell ma Service Tag i na fakturze zawsze jest podany. Nie wiem jak Acer, bo nic z tej firmy nie kupowałem i kupować raczej nie będę. To jest "większość firm"?
//edit
Jak gwarant ma rozpoznać, że sprzęt nie jest kradziony?
I dlatego w Polsce tak jest bo sami sobie szukacie problemów i dajecie się DYMAĆ przez firmy ;).
Dobra spadam obrabiać materiał ;), pozdrawiam wszystkich i życzę aby nie musieli korzystać z gwarancji i koniecznie nie gubili kart gwarancyjnych. Nie chce mi się rozpisywać o tym gdzie i jak są notowane zakupy sprzętu, gdzie znajdują się wasze nr. seryjne bo na pewno nie muszą być na FV czy paragonie. Service Tag jest zawsze na naklejce Dell-a i na dokumentach dostarczonych ze sprzętem, ale nigdy go nie widziałem na FV ;)
Dla mnie dyskusja jest bezsensowna bo i tak wiecie swoje co wam "sklep" powiedział. Zadzwoncie zobie do odpowiednich organów i po sprawie.
Miłego dni dla forumowiczów.
Tomek
Maciek N
12-07-2013, 12:57
Nie wiem jak to jest z Nikonem bo odpukać nie naprawiałem nic na gwarancji, ale reklamowałem monitor DELL 27" i wystarczył jeden telefon. Zapytali o numer seryjny i gdzie przyjechać z nowym monitorem. Poważnie! Byłem w lekkim szoku. Przyjechał kurier z monitorem. Na drugi dzień zadzwonili i zapytali czy wszystko ok. Na trzeci dzień przyjechał kurier po uszkodzony monitor.
Tak samo działa Intel . Wymiana płyty czy procesora trwa do 36h ;). Nikt nie pyta o gw ;) Po SN i tak firma wie co gdzie kiedy i jak. Ale jak widać niektóre firmy są niereformowalne i trzeb je tak samo traktować.
W Panasonicu wystarcza dowód zakupu, w HP nr seryjny kompa, Nikonowy serwis w DE poprosił o kartę gwarancyjną (europejską z wbitym nr seryjnym ale nie wypisaną przez FJ) i dowód zakupu (paragonik wystarczył).
Warunki gwarancji ustala gwarant - w PL Nikony na gwarancji jadą do serwisu na koszt Nikona, w USA na koszt klienta. Bo tak sobie wymyślił NIkon.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.