Zobacz pełną wersję : Nikon D7000 brudna matryca
Jak jest z czyszczeniem matrycy/lustra w serwisie na gwarancji? Ten dodatkowy rok ochrony przed paprochami działa? Mam jeszcze pełną gwarancje (nie minął jeszcze rok), zrobiłem 6k zdjęć i mam paprochy, może nawet i plamy oleju. Robią to odpłatnie czy jako naprawa gwarancyjna? Długo się czeka na odesłanie aparatu? Aparat oddać w sklepie czy lepiej wysłać do serwisu Nikona?
Jak jest z czyszczeniem matrycy/lustra w serwisie na gwarancji? Ten dodatkowy rok ochrony przed paprochami działa? Mam jeszcze pełną gwarancje (nie minął jeszcze rok), zrobiłem 6k zdjęć i mam paprochy, może nawet i plamy oleju. Robią to odpłatnie czy jako naprawa gwarancyjna? Długo się czeka na odesłanie aparatu? Aparat oddać w sklepie czy lepiej wysłać do serwisu Nikona?
Zrób zgłoszenie i przyślą kuriera. Powinno być bezpłatnie jak są plamy oleju. W 2 tygodnie powinni się wyrobić :)
Masz problemy z AF? Przy okazji mogą Ci skalibrować.
Lepiej kup sobie zestaw i sam sobie wyczyść. Serwis raczej ci tego nie zrobi w ramach gwarancji.
Najlepiej zapytać w serwisie czy usługa będzie w ramach gwarancji, mnie powiedzieli że tylko w dwa tygodnie po zakupie nowego aparatu serwis wyczyści matrycę w ramach gwarancji.
Stwierdzili że matryca może się zabrudzić w trakcie używania, gwarancja nie obejmuje bezpłatnego czyszczenia z wyjątkiem nowego body z brudną matrycą po zakupie.
Obecnie mogło się coś zmienić, dlatego najlepiej zapytać w serwisie.
Dostałem odpowiedz od nikona:
-muszą określić rodzaj zabrudzenia matrycy (wnioskuję że jak będzie olej to w ramach gw)
-czyszczenia nie obejmuje gw, koszt 80zł
Na zdrowy rozsądek. Olej na gwarancji, wszystko co z zewnątrz nie.
Hej,
Ja po zakupie dwa lata temu d7k, zrobieniu ok 1000 zdjęć bez zmiany obiektywu zauważyłem plamy i paprochy? Po korespondencji z serwisem( nie jednokrotnej) odesłałem im body celem wyczyszczenia. Aparat wrócił po tygodniu? Niestety plamy jak był tak były, po ponownej korespondencji( mail + telefon) i przesłaniu zdjęć, serwis poprosił o ponowną wysyłkę, tym razem po ok 2 tygodniach body wróciło już ok. Po ok roku i zakupie nowych obiektywów wyszła sprawa z autofokusem;( i znowu po korespondencji i wysłaniu kilku zdjątek zrobionych według zaleceń serwisu) aparat został uznany do kalibracji. Przy okazji Poprosiłem o wyczyszczenie matrycy i serwis się zgodził na nieodpłatnie wyczyszczenie( było kilka syfków). Efekt boby wróciło z czyściutką matrycą ale auto fokus nadal nie trafiał w punkt.I znowu po korespondencji patrz wyżej, poproszono o ponowne wysłanie body. Tym razem powrócił już ok. Co ciekawe teraz po zrobieniu ok 20000 tys. zdjęć, nie widzę plam ani paprochów a autofokus jak to autofokus w tym modelu, potrafi niekiedy zaskoczyć;) Także różnie z tym serwisem bywa, trzeba trzymać rękę na pulsie.
Witam,
z doswiadczenia radze samemu wyczyscic matryce, ja oddalem aparat do Fotopanoramy w Krakowie na profesjonalne czyszczenie i mam wiecej plamek niz przed oddaniem...dodatkowo na matowce mam 2 plamki, ktorych nie bylo wczesniej...Odradzam ten punkt!
Sa szpatulki do czysczenia matryc firmy Visible Dust, wyczyscilem nimi oraz plynem Visible Dust Plus matryce D5100. Polecam ten sposob, przy ostroznym postepowaniu naprawde ryzyka brak i trwa to 5 minut.
Pozdrawiam
Pawel
siwyozzman
04-10-2013, 15:50
Ja wysłałem na gwarancji sprzęt do Nikona - wcale nie jestem pewien czy był to olej ale wyczyścili skutecznie - bezpłatnie.
Ile trwała cała procedura wysłania i odebrania aparatu? Ja kupiłem tydzień temu aparat (FotoJoker) i powyżej f.22 lewa strona zabrudzona czarnymi plamkami (zdjęcia nieba). Nie chce oddawać teraz aparatu bo potrzebuje go na 25.10.13 a nie wiem czy wyrobi się serwis :(
zbyszekD7000
05-10-2013, 23:23
Nie wyrobi się - standard oczekiwania to trzy tygodnie,
Jak paprochów nie widać przy przysłonie 8 to daj sobie spokój z czyszczeniem przez serwis, szkoda czasu i nerwów;-)
Dzięki za odp. Paprochów nie widać ale w psychice jest ból z powodu plam oleju. To moja pierwsza lustrzanka i boli mnie to, że kupując sprzęt o którym zawsze marzyłem dostałem prezent w postaci piegów na zdjęciach. Aparat oddam ale w listopadzie lub grudniu. Porobię trochę zdjęć i zobaczę czy problem się pogłębi i zasyfi więcej kadru olejem. Myślałem, że Nikon zlikwidował chlapanie od czasu premiery ale widzę, że olali temat.
nikkor83
06-10-2013, 10:17
Polecam czyścić samemu aparat bo jakoś średnio wierzę w te serwisy. Najpierw proponuje kupić gruszkę GIottos i próbować dmuchać. TA gruszka ma dużą moc i nie zasysa powietrza od strony dmuchu. Jak to nie pomoże to zostaje czyszczenie na mokro jakimś gotowym zestawem.
kszysiek2
06-10-2013, 10:18
ja miałem taki przypadek jak ty,odesłałem do serwisu ,matrycy do końca nie wyczyścili jak naleźy a ponadto odesłali mi body z zabrudzoną matówką- brudu jak na pustyni,odesłałem z powrotem,odesłali mi z porysowaną matówką, i ponownie kazali przysłac .rozmowa z kierownikiem serwisu nic nie dała.aparat sprzedałem,odradzam wizytę w serwisie.
frank996
06-10-2013, 21:45
Też miałem ten przypadek. Oddałem aparat do serwisu do regulacji AF napisałem również żeby wyczyścili matrycę zrobili to ze skutkiem odwrotnym- miałem więcej syfu na matrycy niż przed serwisem. Prosta rzecz a wyniki marne nawet odwrotne. Kup zestaw do czyszczenia w necie dużo filmów materiałów jak i czym czyścić. Na pewno będziesz bardziej dokładny i ostrożny niż Ci w serwisie co robią masówe. Dla nich to tylko sztuka dla Ciebie to skarb :)
Wysłałem jednak D7k na czyszczenie. Efekt? Wrócił po 2 tygodniach ale nadal pozostały 3 czarne kropki i dodatkowo patrząc przez wizjer obok centralnego kwadracika AF leży paproch tak czarny że ślepy go tylko nie zauważy. Serwis za usługę w ramach gwarancji (3 tyg po zakupie) zażądał ode mnie 104 zł za niedoczyszczenie matrycy i zabrudzenie matówki. Hmm brudzą i każą za to płacić coś tu nie w tę stronę idzie. Oczywiście nie zapłaciłem i aparat poleciał z powrotem do serwisu. Kolejne dni bez aparatu :(
Wysłałem jednak D7k na czyszczenie. Efekt? Wrócił po 2 tygodniach ale nadal pozostały 3 czarne kropki i dodatkowo patrząc przez wizjer obok centralnego kwadracika AF leży paproch tak czarny że ślepy go tylko nie zauważy. Serwis za usługę w ramach gwarancji (3 tyg po zakupie) zażądał ode mnie 104 zł za niedoczyszczenie matrycy i zabrudzenie matówki. Hmm brudzą i każą za to płacić coś tu nie w tę stronę idzie. Oczywiście nie zapłaciłem i aparat poleciał z powrotem do serwisu. Kolejne dni bez aparatu :(
Za 104 zł kupiłbym porządny zestaw do czyszczenia który wystarczył by na kilka razy.
Mnie również po czyszczeniu matrycy w serwisie zasyfili matówkę, wielki czarny podłużny paproch w centrum wizjera, i nie był to paproch na matówce tylko w układzie luster, było to w d5000.
Obecnie sam sobie czyszczę matrycę, szkoda czasu i pieniędzy na serwis.
Wysłałem jednak D7k na czyszczenie. Efekt? Wrócił po 2 tygodniach ale nadal pozostały 3 czarne kropki i dodatkowo patrząc przez wizjer obok centralnego kwadracika AF leży paproch tak czarny że ślepy go tylko nie zauważy. Serwis za usługę w ramach gwarancji (3 tyg po zakupie) zażądał ode mnie 104 zł za niedoczyszczenie matrycy i zabrudzenie matówki. Hmm brudzą i każą za to płacić coś tu nie w tę stronę idzie. Oczywiście nie zapłaciłem i aparat poleciał z powrotem do serwisu. Kolejne dni bez aparatu :(
A nie napisali Ci, że matówkę też czyścili ??
Bo mi przyszło podsumowanie naprawy właśnie taką adnotacją:
"Matówka czyszczona w miarę możliwości"
Nawet nie czytałem adnotacji tylko złapałem za aparat i pani z FJ pstryknąłem zdjęcie, wydrukowałem na miejscu w formacie 10x15 i plamki na zdjęciu stały się załącznikiem. Nie wierzę, że tak duża firma jak Nikon ma takie podejście do klientów. Przecież to dzięki nam zarabiają. Za wydane 3,5 tyś chciałbym mieć czystą matrycę i wizjer!!! Kiedyś ponoć ten aparat kosztował nawet 5,5 tyś. Tyle $$$ a tu takie wpadziochy!!!
zbyszekD7000
12-11-2013, 23:14
Kolejny naiwny i wierzy w rzetelność marki, a trza było posłuchać co ci inni radzili, ale witaj w klubie zadowolonych inaczej :-)
Borat1979
12-11-2013, 23:27
Że też wam się chce bulić stówę za samo czyszczenie, tracić kasę na kurierów i czekać po 2-3 tygodnie na aparat a tym bardzie wysyłać sprzęt po dwa czy trzy razy zamiast samemu wyczyścić zestawem za kilkadziesiąt złotych. A jak ktoś sam się boi to za równowartość wysyłek kurierskich wyczyszcza mu w najbliższym serwisie foto praktycznie od ręki.
Z tym wysyłaniem do serwisu na czyszczenie to trochę tak jakby zostawić auta w warsztacie na 2-3 tygodnie żeby odkurzyć dywaniki ;)
Tylko jakim cudem przy odkurzaniu można jeszcze nabrudzić? Kto w tym serwisie pracuje? Ludzie z łapanki? Dostają umowy zlecenie na prace weekendowe w nikonie? Wychodzi pewnie taki na ulicę i pyta: Ej chcesz porobić w serwisie nikosia? Yyyyhmm ja ok a ile na łapę zarobię tylko tak ma być że się nie narobię a zarobię no nie hyhy. Nerw mnie ogarnia jak o tym myślę:/
Borat1979
13-11-2013, 18:45
Tylko jakim cudem przy odkurzaniu można jeszcze nabrudzić?
Tak jak przy myciu okien jak dobrze nie zetrzesz to tylko rozmażesz syf :)
Cześć wszystkim! Dokończę opowieść odnośnie mojej sztuki d7000 i czyszczenia brudnej matrycy. Pierwszy raz wysłałem aparat za pośrednictwem FJ 29.10.2013. Wrócił 12.11.2013 z nadal brudną matrycą i dodatkowo z prezentem w postaci paprochu w wizjerze. Serwis zażądał 104 zł za wykonaną usługę. Odmówiłem przyjęcia body ze względu na w/w paprochy na matrycy i w wizjerze. Aparat pojechał do serwisu i po 2 tygodniach zażądali ponownej opłaty za czyszczenie ponieważ wg ich oceny między pierwszym czyszczeniem a drugim wykonane zostało ponad 100 zdjęć co jest kłamstwem ponieważ w obecności sprzedawcy FJ zostało wykonanych góra 6 zdjęć poglądowych. W nagrodę za moje roszczenia aparat siedział w serwisie miesiąc mimo, że wcześniej serwisowi wystarczyły dwa tygodnie. Aparat wrócił 09.12.2013. W sklepie sprzedawca wyciągnął pudełko dokładnie zapakowane w folię. W mojej obecności otworzył je, dodatkowo body również było zapakowane w folię. Po otwarciu zaślepki podpięliśmy obiektyw od dołu by ograniczyć dostanie się paprochu na matrycę. Po wykonaniu jednego poglądowego zdjęcia na matrycy nadal widoczne są czarne kropki. Sprzedawca nie wiedział co mi powiedzieć. Odmówiłem zapłaty za usługę, która nie została poprawnie wykonana ale aparatu odebrać nie mogłem. Na następny dzień FJ poinformował mnie, że mogę odebrać aparat i nie martwić się o koszty z faktur. Tutaj brawa dla sieci FJ, że dba o swoich klientów. Zadzwoniłem do serwisu z żądaniem wyjaśnień. Pani poinformowała mnie, że aparat był testowany przez technika po wykonaniu czyszczenia a matrycę mogliśmy zanieczyścić w momencie rozpakowywania! Totalny nonsens! Zaprzeczyłem twierdząc, że zrobiliśmy to w taki sposób, że niemożliwością było w tak krótkim czasie pobrudzić matrycę. Pani z serwisu odpowiedziała, że pewnie obiektyw miałem brudny i z niego pobrudziła się matryca. W tym momencie stwierdziłem, że nie ma z kim gadać bo podejście serwisu NIKON do klienta jest na zasadzie płać i fak of. Dodatkowo aparat wrócił skrzypiący. Jak go chwytam to słyszę skrzypiące tanie plastiki jak w moim starym kompakcie. Do obejrzenia film: http://www.youtube.com/watch?v=ppOpNwmbp2Q&feature=youtu.be
JohnnyBravo
12-12-2013, 13:16
Kupując sprzęt za kilka tysięcy złotych człowiek spodziewa się lepszego traktowania przez serwis. W pierwszym poście wspominałeś o widocznych plamach przy f22 co wydaje mi się dość normalne jednak w używanym sprzęcie.
Jak sprawa wyglądała np przy f8? Przed chwilą zrobiłem mały test swojego D40 którego mam od 2006 roku, ma ok 25000zdjęć i dziesiątki zmian obiektywów. Matrycy nawet na oczy nie widziałem, nie wspominając o czyszczeniu. Przy f8 jest wszystko ok, dopiero przy f16/f22 widać delikatne kropki na szczęście na brzegach kadru. Sprawa niemal identycznie wygląda w D200. Zmierzam do tego, że wcale nie tak łatwo jest zabrudzić matrycę, więc jeżeli ktoś twierdzi że została zabrudzona przy zmianie obiektywu to celowo wciska kit - według mnie ;)
Wymacałem swoje trzy nikony i żaden nawet nie zapisnął :p
Zmierzam do tego, że wcale nie tak łatwo jest zabrudzić matrycę, więc jeżeli ktoś twierdzi że została zabrudzona przy zmianie obiektywu to celowo wciska kit - według mnie ;)
Przy zmianie obiektywu najwięcej zanieczyszczeń wyląduje w komorze lustra, które z czasem mogą wylądować na matrycy.
Nie zmienia to faktu że starsze modele nie zanieczyszczały tak szybko matrycy jak obecnie produkowane, nawet uszczelnione korpusu mają z tym problem, w moim 2 letnim D90 jest czysto, D5100 zaraz po zakupie miał kilka pyłków.
JohnnyBravo
12-12-2013, 14:18
To jest właśnie dziwne, dlaczego nowe modele tak szybko się brudzą? Przecież budowa układu luster, migawki przez x lat jest niemal identyczna. Dziwi mnie to tym bardziej że przecież nowsze modele mają "system usuwania kurzu".
W starszych modelach z tego co się orientuję czasami lądują jakieś mikro paprochy na matrycy, ale zwykle powinno wystarczyć dmuchnięcie gruszką, a nie wysyłanie do serwisu, bulenie kasy i czekanie w niepewności kilka tygodni...
Przy zmianie obiektywu najwięcej zanieczyszczeń wyląduje w komorze lustra, które z czasem mogą wylądować na matrycy.
Nie zmienia to faktu że starsze modele nie zanieczyszczały tak szybko matrycy jak obecnie produkowane, nawet uszczelnione korpusu mają z tym problem, w moim 2 letnim D90 jest czysto, D5100 zaraz po zakupie miał kilka pyłków.
Do mojego D5100 to chyba musiałbym przyczepić taki gumowy pasek jaki wieszało się swego czasu w samochodach w celu odprowadzania ładunków elektrycznych.:? Łapie bowiem skubany tak wszelkie syfy, że nawet leżąc spakowany w torbie potrafi zaciągnąć do wnętrza jakiegoś paprocha. W ten sposób w wizjerze widzę parę farfocli, które jakimś cudem aparat zaciągnął aż chyba pod matówkę, bo od strony komory lustra jest czysta. A zupełną zagadką jest dla mnie to w jaki sposób wciąga pyłki do obracanego wyświetlacza LCD (tj. między szybkę, a wyświetlacz). Już 2 razy to rozbierałem i czyściłem doszukując się jakiejś wady konstrukcyjnej czy nieszczelności montażowej. Nic nie znalazłem, a syfy łapie nadal.:? Dobrze, że matryca jak na razie wydaje się czysta, bo chyba wykąpałbym dziada w pralce.:-P
Ręce opadają... Chciałem zrobić sobie prezent na gwiazdkę, ale takie komentarze o jakości sprzętu i podejściu serwisu NIKONA do tematu napraw sprzętu i traktowanie klienta per noga skutecznie mnie odstraszyły od modelu D7000. Mimo wcześniejszej deklaracji o zakupie tego modelu zmieniam zdanie, namyślę się jeszcze co do D7100. Panowie strach się bać... Jak żyć? :p I po wielu nocach czytania forum, dalej nie wiem co kupić. Moja Practica i Zenith EM z lat siedemdziesiątych do dzisiaj są sprawne i "czyste". Na modele z górnej półki za kilkanaście tysiaków mnie najzwyczajniej nie stać. Co robić? Nikon najwyraźniej kpi sobie z klientów. Pozdrawiam Zenek. :-)
Witam,
z doswiadczenia radze samemu wyczyscic matryce, ja oddalem aparat do Fotopanoramy w Krakowie na profesjonalne czyszczenie i mam wiecej plamek niz przed oddaniem...dodatkowo na matowce mam 2 plamki, ktorych nie bylo wczesniej...Odradzam ten punkt!
Sa szpatulki do czysczenia matryc firmy Visible Dust, wyczyscilem nimi oraz plynem Visible Dust Plus matryce D5100. Polecam ten sposob, przy ostroznym postepowaniu naprawde ryzyka brak i trwa to 5 minut.
Pozdrawiam
Pawel
Chciałem się podzielić moją historią z czyszczeniem matrycy Nikona D7000, bo miałem jedną irytującą plamkę. Nie wiem co zrobiłem nie tak, ale uczulam na to. Zgodnie z intrukcją video wyciągnąłem taką szpatułkę z opakowania i po uprzednim wydmuchaniu ewentualnych paprochów przeciągnąłem kilka razy z lewa do prawa. Mocuje sobie więc obiektyw i robię próbne zdjęcie... a tam mazy dokładnie takie z lewa do prawa. Próbowałem trzy razy, łącznie z osuszaniem dmuchawką, nic nie pomogło. Wciąż mazy, a to poprzczne, a to podłużne. Wyczyściłem ją wreszcie metodą "chałupniczą", ale gorzej juz nie mogło być.
Chciałem się podzielić moją historią z czyszczeniem matrycy D7000, bo miałem jedną irytującą plamkę. Nie wiem co zrobiłem nie tak, ale uczulam na to. Zgodnie z intrukcją video wyciągnąłem taką szpatułkę z opakowania i po uprzednim wydmuchaniu ewentualnych paprochów przeciągnąłem kilka razy z lewa do prawa. Mocuje sobie więc obiektyw i robię próbne zdjęcie... a tam mazy dokładnie takie z lewa do prawa. Próbowałem trzy razy, łącznie z osuszaniem dmuchawką, nic nie pomogło. Wciąż mazy, a to poprzczne, a to podłużne. Wyczyściłem ją wreszcie metodą "chałupniczą", ale gorzej juz nie mogło być.
Ja do czyszczenia d7000 jak i d80 używałem płynu do czyszczenia optyki firmy Rotin + ich szpatułki do czyszczenia matryc w identyczny sposób jw. Udało się nawet wyczyścić brud z d80 którego nie mogłem usunąć szpatułką bez płynu. Produkt identyczny jak TU (http://www.rotin.pl/produkt,1497.html).
Polecam taki sposób ale uważaj aby nie przesadzić z ilością płynu na szpatułce. Pzdr.
Chciałem się podzielić moją historią z czyszczeniem matrycy Nikona D7000, bo miałem jedną irytującą plamkę. Nie wiem co zrobiłem nie tak, ale uczulam na to. Zgodnie z intrukcją video wyciągnąłem taką szpatułkę z opakowania i po uprzednim wydmuchaniu ewentualnych paprochów przeciągnąłem kilka razy z lewa do prawa. Mocuje sobie więc obiektyw i robię próbne zdjęcie... a tam mazy dokładnie takie z lewa do prawa. Próbowałem trzy razy, łącznie z osuszaniem dmuchawką, nic nie pomogło. Wciąż mazy, a to poprzczne, a to podłużne. Wyczyściłem ją wreszcie metodą "chałupniczą", ale gorzej juz nie mogło być.
Ja czyszczę szpatułkami zrobionymi z karty kredytowej i ściereczki do okularów. Płyn aktualnie Chemax 2 (przeciw parowaniu), wcześniej Rotin czy płyn Zeissa do czyszczenia ich mikroskopów i teleskopów (kosztuje bajońskie pieniądze). Z żadnym nie miałem żadnych mazów, jeśli odpowiednie się przejechało szpatułką.
Jak zrobisz to za szybko lub niejednostajnie, to szpatułka zostawi płyn na matrycy, a ten nie odparowuje całkowicie.
Żeby nie robić off-top-a pociągnę tutaj temat brudnej matrycy, który zacząłem w innym wątku. Mam body d7000 z przebiegiem niewiele ponad 10 tyś. zdjęć. Miesiąc temu czyściłem matrycę w sławnym krakowskim serwisie polecanym na tym forum. Po kilkunastu dniach dosyć intensywnego użytkowania pojawiły się plamy. Kolega GonzoG w innym wątku pisze, że plamy na matrycy to dolegliwość pojawiająca się w nowych egzemplarzach d7000 (rozumiem, że chodzi o te "niedotarte" z małym przebiegiem). Czy może ktoś potwierdzić tą tezę? Obecnie kupiłem sobie zestaw Rotina i bez problemu wszystko wyczyściłem. Natomiast mam nadzieję, że body przestanie chlapać.
Czytaj co się pisze... Ewentualny olej na matrycy to dolegliwość nowych aparatów. Nie z przebiegami 10k, a w granicach 1-2k.
Brud na matrycy, to dolegliwość wszystkich cyfrowych aparatów.
No właśnie nie mogłem tego pojąć co napisałeś. Teraz wszystko zrozumiałem. Dzięki za odpowiedź.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.