Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Którą szkołę fotografii wybrać?



De Camtrois
02-07-2013, 15:51
Stoję przed trudnym wyborem - wyborem szkoły fotograficznej, gdzie mógłbym rozwijać swoją wiedzę teoretyczną i praktyczną. Mieszkam i pracuję w Warszawie i tutaj chciałbym uczyć się fotografii.
Skończyłem już prawo, pracuje w zawodzie, ale z racji specyfiki pracy mam trochę czasu na dodatkowe zajęcia. Fotografią intensywnie interesuje się od dłuższego czasu, dużo czytałem, sporo ćwiczyłem, nawet na własną rękę nauczyłem się robić zdjęcia analogowo i samemu wywoływać filmy i robić odbitki.
Czuję jednak, że zbliżam się do niebezpiecznej granicy, gdzie co raz mniej mogę się samemu nauczyć, za to mogę zacząć utrwalać stare błędy... Potrzebuję ludzi, z którymi mogę obgadać odbitki, poprawić błędy, poszukać inspiracji i posłuchać o profesjonalnej obróbce, profesjonalnej pracy w ciemni. Do tej pory korzystałem głównie z wiedzy zgromadzonej na tym forum, ale umówmy się - ekran to nie wszystko... Podjąłem decyzję, że kolejnym krokiem powinna być jakaś szkoła - i tu zaczęły się kolejne dylematy.
Główne alternatywy to Akademia Fotografii, Warszawska Szkoła Fotografii i studia Fotografii Prasowej na UW.
Jeżeli macie jakieś doświadczenia w tym temacie, mieliście lub macie podobny problem, bardzo proszę o wszelkie uwagi. Doradźcie proszę, gdzie można się najwięcej nauczyć, gdzie mają najlepszą kadrę, najlepsze zaplecze, pozytywne i kreatywne podejście do tematu? Nie jestem całkowitym amatorem (zrobiłem kilka reportaży, kilka ślubów i innych eventów, obsługuję biegle lustrzanki cyfrowe i analogowe, mam doświadczenie w błyskaniu,), więc nie chciałbym zaczynać też całkiem od zera, ale z drugiej strony są tematy, które znam bardzo słabo np. studio, czy PS (obsługuję tylko LR). Interesuje mnie głównie fotoreportaż, dokument i szeroko rozumiana fotografia prasowa, ale chciałbym umieć zrobić wszystko. Co poradzicie?

donkiszot
03-07-2013, 01:08
Nie wiem jak się to ma do fotografii prasowej i dokumentu, nie wiem też jak się dziś sprawy mają, ale jeszcze kilka lat temu, przeglądając nazwiska i prace wykładowców oraz prace uczniów wybrałbym Warszawską Szkołę Fotografii.

No i najważniejsze, szkoła może Ci pomóc, a może i zdołować (rozminąć się z oczekiwaniami). Najważniejsze to otwarta głowa, bo czasem jest tak, że to co dziś wyda Ci się niepotrzebne i głupie, wcale nie musi takim pozostać po przemyśleniach po latach.

ThomasVoland
03-07-2013, 01:26
Nie znam osoby, która poszła by do szkoły fotograficznej i faktycznie nauczyła się tam robić zdjęcia. Wszyscy zgodnie twierdzili, że to była strata czasu. Ja poszedłem do jednej na dni otwarte, całe szczęście że na tym się skończyło, bo później się zorientowałem jaki tam poziom panuje. Daruj sobie szkoły, rozejrzyj się za warsztatami/szkoleniami, na pewno wyjdziesz na tym dużo lepiej. Jak cię interesuje pro retusz lub fotografowanie modelek to zapraszam do siebie. Jak zdjęcia ślubne to o Adamie Trzcionce słyszałem same pozytywy. Poza tym błyskotliwi są dość popularni. Nie orientuję się zbytnio w szkoleniach z różnych dziedzin, ale inni na pewno coś doradzą.

krzychun
03-07-2013, 09:29
Otarłem się o dwie policealne szkoły foto. Uczą wszystkiego i niczego, lepiej tak jak sugeruje Tomek zastanowić się co nas rzeczywiście interesuje i pójść na warsztaty.

De Camtrois
03-07-2013, 09:52
Otarłem się o dwie policealne szkoły foto. Uczą wszystkiego i niczego, lepiej tak jak sugeruje Tomek zastanowić się co nas rzeczywiście interesuje i pójść na warsztaty.

Byłem na dniach otwartych w WSFoto i szczerze mówiąc miałem bardzo pozytywne wrażenia. Budynek może niezbyt imponujący, choć czysty i dobrze zorganizowany, ale za to nieźle wyposażone pracownie. Ciemnia z prawdziwego zdarzenia, nowoczesna pracownia cyfrowa, w pełni wyposażone studio i prowadzący, po których widać, że robią to z pasją i zaangażowaniem. Rzecz w tym, że moim zdaniem trudno być świetnym dokumentalistą, fotoreporterem, ucząc się tylko i wyłącznie tego. Chciałbym nauczyć się wszystkiego po trochu, od historii fotografii, przez obróbkę analogową, studio, pracownie portretu itd. - każde z tych zajęć na pewno dają jakieś nowe spojrzenie na fotografię w ogólności. To tak jak ze wszystkim - trudno być wybitnym kardiologiem, jeśli nie zna się podstaw różnych dyscyplin medycyny, biologii, chemii itd. Trudno być wybitnym cywilistą jeśli nie zna się teorii prawa, prawa konstytucyjnego i jeszcze kilku innych dziedzin.
Nie twierdzę, że samouk jest skazany na niepowodzenie, ale na pewno zajmie mu to więcej czasu, w międzyczasie popełni dużo więcej błędów, straci mnóstwo nerwów, a nie jeden się zniechęci zanim się czegoś nauczy. Czytałem wywiady z wieloma znanymi fotografami, którzy uczyli się tego zawodu sami i świetnie sobie radzą, ale przyznają, że gdyby mieli szanse w czasach swojej młodości wybrać jakąś szkołę, to wybraliby studia:)

donkiszot
03-07-2013, 10:37
Jeśli nie interesuje Cię prosty przepis na piękne zdjęcia (a widzę, że raczej nie), jeśli chcesz rozszerzyć światopogląd fotograficzny, jeśli potrafisz wykorzystać sytuację na 100%, dopytywać, organizować, rozmawiać, słuchać wszystkich, nawet tych, którzy nie mają nic do powiedzenia, i wyciągać z tego przydatne wnioski, to tak, szkoła jest bardzo dobrym pomysłem.

Już sam fakt grupy ludzi, z którymi się regularnie spotykasz, i z którymi masz wspólne tematy jest nie do przecenienia. Do tego realizacja zadań, konieczność odpowiedzi na zadany temat, i czas w którym z tą odpowiedzią musisz się zmieścić, to coś, czego sam sobie nie zorganizujesz (jak znam życie ;)). Jeśli do powyższego uda się jeszcze trafić na choćby jednego wykładowcę z którym złapiesz nić porozumienia, to żadne forum, ani żadne warsztaty nie dadzą Ci tego, czego w powyższych warunkach nauczysz się w miesiąc.

Natomiast jeśli ktoś potrzebuje prostych odpowiedzi na pytania -- najczęściej -- techniczne, jeśli ktoś szuka wskazówek i konkretnych drogowskazów, a wszystko podane na tacy i w punktach, to w szkole może się tylko zirytować i mieć nieustanne poczucie zmarnowania czasu i pieniędzy.

marszull
03-07-2013, 11:01
W 100% zgadzam sie z tym co pisze donkiszot
jesli chcesz pogadac o zdjeciach i swoich i cudzych, posluchac o historii fotografii
i przede wszystkim poznac ludzi, ktorzy maja podobne zinteresowania jak Ty to warto
jesli bus sie nastawial tylko na poznanie warsztatu to moze rzeczywiscie lepiej kurs

De Camtrois
03-07-2013, 15:59
Ja też się z Wami całkowicie zgadzam i dlatego zdecydowanie przychylam się do wyboru szkoły, a nie kursu.
Proste rozwiązania mało mnie interesują, bo nie o to zupełnie mi chodzi w fotografii.

dikanda
03-07-2013, 21:44
WSFoto ma bardzo dobre opinie wśród ludzi, którzy ja kończyli. Ja byłam tam na kursie rozszerzonym i faktycznie dowiedziałam się wielu przydatnych rzeczy, poza tym otworzyły mi się szerzej oczy na pewne zagadnienia związane z fotografią. Po kursie można kontynuować naukę przeskakując na drugi semestr, a jak zaliczysz materiał, to nawet na drugi rok. To ciekawa opcja dla tych, którzy nie są do końca przekonani. Ja po kursie wiedziałam już, co che robić i że w moim przypadku nie ma sensu kontynuacja nauki w szkole. Zdecydowanie wolę warsztaty i plenery. Jeśli jesteś młody, dopiero po szkole średniej, to na pewno warto zagłębić się bardziej w zgłębianie tej wiedzy w szkole, w WSFoto są dobrzy wykładowcy - nie narzucają Ci swojego światopoglądu, pokazują różne drogi.

De Camtrois
03-07-2013, 22:47
Właściwie to jestem już na studiach i to trzecich - trzeciego stopnia. Ale wydaje mi się, że wciąż jestem młody:) I co do studiów mam odwrotne spostrzeżenia. A spostrzeżeń też mam trochę, bo sam uczę studentów (II stopnia) - często im starsi, tym lepsi, bo są świadomi tego co robią i po co to robią, a nie tylko kolekcjonują papierki...

mackaron
03-07-2013, 22:54
Imo jedyna szkola na sensownym poziomie to Instytut Twórczej Fotografii w Opawie na Uniwersytecie Śląskim...dodatkowym atutem jest to że studia są bezpłatne...dosyć trudno jest się dostać...niestety

dikanda
03-07-2013, 22:58
Masz rację. Mi chodziło o to, że jeśli chcesz zgłębić pewne zagadnienia, techniki, czy różne dziedziny fotografii, w szkole przez lata na pewno Ci się to uda. Jednak, jeśli z góry zakładasz, że interesuje Cię jakaś konkretna technika, albo rodzaj fotografii, to lepsze są warsztaty, bo robisz i doskonalisz to, co chcesz. Ja nie wiem, czy w tej dziedzinie kolekcjonerzy papierków się zdarzają - to trochę jak "sztuka dla sztuki" :-)

Bielik
03-07-2013, 23:08
Przejdź się do Starej Galerii ZPAF, jest teraz wystawa doroczna studium, zobacz co robią ludzie po I i II roku.

De Camtrois
04-07-2013, 14:32
Przejdź się do Starej Galerii ZPAF, jest teraz wystawa doroczna studium, zobacz co robią ludzie po I i II roku.

Na początku brałem bardzo mocno pod uwagę studium przy ZPAF, ale słyszałem bardzo wiele opinii, że ta szkoła jest 20 lat do tyłu jeśli chodzi o zaplecze techniczne i podejście do tematu. Trudno mi to zweryfikować, ale lekko się zniechęciłem. Wiecie może coś więcej o tym studium?

Bielik
04-07-2013, 15:29
Pierwszy rok może się wydawać ciut archaiczny, dużo ciemni i teorii. Ja poszedłem od razu na rok warsztatowy (za okazaniem teczki) i to jest super sprawa. Wybierasz spośród chyba 10 wykładowców 3 czy 4 i każdy z nich prowadzi zajęcia wg. swojego pomysłu. Jest wszystko od dokumentu do kreacji studyjnej. Do tego normalne zajęcia rejsowe. No i jest rok trzeci, dyplomowy, który właśnie kończę. Można bardzo wiele zyskać molestując wykładowców swoimi projektami, a nie tylko biernie uczestnicząc w zajęciach.

GL
05-07-2013, 13:16
Opinie, że szkoły fotograficzne niczego nie uczą mnie rozbrajają. 4 lata temu chodziłem do dwuletniego studium w Akademii fotografii, zapisanych było około 60 osób, regularnie na zajęcia uczęszczało około 20, regularnie pracowało i konsultowało zdjęcia 5-7 osób. Te kilka osób dokonało w ciągu tych dwóch lat bardzo wyraźnego skoku na przód, pozostali jak się ich pytano zazwyczaj mówili, że to słaba szkoła. Tak już się niestety dzieje, że o bezużyteczności szkół wypowiadają się osoby, które albo nigdy w takiej nie byli, albo byli i nie pracowali. Nawet kiepskie szkoły są w stanie czegoś nauczyć, jeśli ktoś będzie z zaangażowaniem uczestniczył w zajęciach i wykonywaniu zadanych prac.
Co do wyboru szkoły polecam takie właśnie dwuletnie studium w Akademię Fotografii, wprawdzie Nie ma tam już niestety Rafała Milacha, ale reszta zespołu jest bardzo sensowna i daje możliwość wszechstronnego rozwoju.
Jeśli jesteś bardziej zaawansowany, to Akademia ma jeszcze kurs dokumentu i fotoreportażu. Jest to roczna pracownia prowadzona przez Michała Łuczaka, gdzie przez cały okres jej trwania trzeba zrealizować jeden cykl fotograficzny. Konsultuje się to z różnymi znanymi fotografami, a sama praca może być tylko umownie powiązana z dokumentem.

MEGALOPOLIS
06-07-2013, 09:15
Mailem szczęście być jednym z uczniów WSFoto w 2006. Tylko przez rok, ale był to rok, który otworzył mi oczy na wiele spraw i zmienił moje podejście do fotografii. Szczerze mówiąc, to większość osób, które tam ze mną uczęszczały to były osoby, które chciały się nauczyć "robić zdjęcia" i prezentowały poziom raczej 'początkujący amator', ale z dużym ambicjami. Mnie sprzęt ani techniki robienia zdjęć nie interesowały, bo to robiłem na własny sposób. Chciałem poznać historie fotografii i sztuki, zobaczyć jak do tego wszystkiego podchodzą tacy ludzie jak Schmidt czy Prażmowski. To właśnie oni mnie zainspirowali i wskazali drogę. Dobrze tez wspominam wykłady ze Skawińskim, Jelińskim, i sp Wosiem.

Nie wiem jak w 2014, ale w 2006 mieliśmy zajęcia tylko w tradycyjnej ciemni, ale teraz pewnie wszystko się pozmieniało.

mini21
06-07-2013, 11:07
Ja znowu radziłbym jakiś intensywny kurs ukierunkowany pod twoje potrzeby (jeśli interesuje Cię portret - to idź na kurs fot. portretowej itd.).
Nie wiem, czy potrzebne Ci są przedmioty takie jak historia fotografii, a to będzie na 100% w każdej ze szkół (chyba że się mylę).
Ja niestety należę do grona osób, które źle wybrały szkołę foto (a raczej - nie miało kasy na płatną) i zapisałem się do Policealnego Studium, gdzie wszystko opierało się raczej o fotografię analogową.
Oczywiście, były też "migawki" fotografii cyfrowej czy obróbki zdjęć, ale 90% to jednak była fotografia analogowa.
Szkołę ukończyłem, jednak uważam te 2 lata za bądź co bądź zmarnowane.
Wolałbym iść na grafikę czy coś w tym stylu (choć to też raczej kierunki płatne) a fotografii uczył się na warsztatach/kursach/z książek czy nawet od znajomych.

Jeśli jednak miałbym środki i musiał spożytkować je na jakąś szkołę foto, to też decydowałbym się na AF albo WSFoto (choć o tej drugiej, jak byłem jakiś rok temu na warsztatach to słyszałem, że mieli jakieś problemy).

hellbike
06-07-2013, 15:07
Wybor szkoly lub kursu powiniene oprzec na odpowiedzi na pytanie - interesuje cie robienie zdjec, czy fotografia jako forma sztuki?

Jesli to drugie, to masz Opave, ASP poznan, lodzka filmowke - z darmowych. Z platnych program mentorski sputnika i niektore szkoly 1 lub 2 letnie.

Jesli to pierwsze - to rozne kursy i warsztaty ukierukowane na konkretny typ fotografii, lub wiekszosc szklo 1 i 2 letnich.

De Camtrois
06-07-2013, 23:40
Wybor szkoly lub kursu powiniene oprzec na odpowiedzi na pytanie - interesuje cie robienie zdjec, czy fotografia jako forma sztuki?

Jesli to drugie, to masz Opave, ASP poznan, lodzka filmowke - z darmowych. Z platnych program mentorski sputnika i niektore szkoly 1 lub 2 letnie.

Jesli to pierwsze - to rozne kursy i warsztaty ukierukowane na konkretny typ fotografii, lub wiekszosc szklo 1 i 2 letnich.

Interesuje mnie jedno i drugie - 1)robienie zdjęć 2)ze świadomością i zamierzeniem, że fotografia jest, "może być", formą sztuki.
Niestety Opava, Łódź, czy Poznań nie wchodzą w grę - mieszkam, żyję, pracuję i mam rodzinę w Warszawie, zbyt wiele mnie tu trzyma, żeby wyjeżdżać na studia gdzie indziej. Tym bardziej, że w Warszawie też można uczyć się fotografii.
Nie mam też dylematu "płatna/nie-płatna" - z racji nowej ustawy (skończyłem już 2 kierunki studiów), następny może być tylko płatny, nawet jeśli dostanę się na studia dzienne. Zresztą i tak nie mogę iść na studia dzienne, bo pracuję:)
Kursów i warsztatów absolutnie nie wykluczam, wręcz przeciwnie, uważam, że to bardzo dobra metoda nauki. Natomiast ja wyznaję zasadę uczenia się "od ogółu do szczegółu" i nawet jeśli pójdę na warsztaty z fotografii reportażowej i dokumentalnej, to chciałbym wiedzieć coś na temat dotychczasowego dorobku fotografików zajmujących się tym zakresem, znać kierunki artystyczne i fotografie z różnych okresów i przede wszystkim znać różne techniki fotograficzne, żeby móc świadomie i celowo wybrać te, który najlepiej będą służyć mojej pracy.
Dlatego chciałbym najpierw skończyć 2-3 letnią szkołę, a potem brać udział w warsztatach z tych dziedzin fotografii, w których chciałbym się realizować.
W tym momencie biorę pod uwagę 3 warianty: studia magisterskie fotografii prasowej na UW (2 lata), studium fotografii WSFoto (2 lata) i studium ZPAF (2-3 lata). A potem warsztaty dokumentu, reportażu, portret i obróbka. Nie spieszy mi się - do 30stki powinienem się wyrobić:)
Dzięki wszystkim za podpowiedzi i uwagi!

mini21
07-07-2013, 00:00
A mogę tylko (zupełnie z ciekawości) zapytać, czemu odrzuciłeś AF?

malwinka
16-07-2013, 11:54
Właściwie to jestem już na studiach i to trzecich - trzeciego stopnia. Ale wydaje mi się, że wciąż jestem młody:) I co do studiów mam odwrotne spostrzeżenia. A spostrzeżeń też mam trochę, bo sam uczę studentów (II stopnia) - często im starsi, tym lepsi, bo są świadomi tego co robią i po co to robią, a nie tylko kolekcjonują papierki...

Ja też myślę, że dopiero po czasie można bardziej świadomie i rozsądnie wybierać :)