PDA

Zobacz pełną wersję : Pozwolenie na fotografowanie w kosciele



Remorant
19-06-2013, 11:29
Witam, wlasnie zalozylem DG z zamiarem fotografowania slubow. Niestety zeby zrobic reportaz slubny w kosciele trzeba miec ukonczony odpowiedni kurs. Niedaleko mnie (w Swidnicy) jest takowy organizowany tyle ze jak sie okazuje jest on tylko raz do roku i juz sie odbyl (chyba w kwietniu). Szukalem takze kursow w innych miastach ale albo zle szukalem albo wszedzie odbywa sie on rowniez raz do roku i przewaznie w kwietniu albo maju.

Moje pytanie to czy znacie jakies miejsce (oby tylko nie na drugim koncu Polski) albo sposob pozyskania takiego pozwolenia bo nie bede przeciez czekal caly rok na ten kurs w miedzyczasie placac zus ;/

pozdrawiam

RobertMiernik
19-06-2013, 12:07
Będziesz, będziesz...
Wszędzie jest raz do roku, pewnie ciężko będzie znaleźć wyjątki (zadzwoń do kurii)

Nie ma jak planować działalność od tyłu... najpierw zakładać a potem zbierać pozwolenia ;)

pixel-x
19-06-2013, 12:15
Witaj.Nie Każdy ksiądz tego wymaga ale "bezpiecznie" je mieć.Jeżeli już to zawsze możesz to samo powiedzieć " ...(w Swidnicy) jest takowy organizowany tyle ze jak sie okazuje jest on tylko raz do roku i juz sie odbył.../ Dopiero rozpoczynasz działalność i przez ten rok też musisz coś jeść.Myślę ,że tyle to ksiądz /każdy/ powinien zrozumieć.Jeżeli jeszcze jesteś w miarę praktykującym katolikiem to w końcu wiesz jak się w kościele zachować.Będzie kurs to go zrobisz.Może tu (http://archwarmia.pl/instytucje/edukacja/kursy-dla-fotografow/) coś znajdziesz

Remorant
19-06-2013, 12:50
Dzieki za odpowiedzi. Tak wiem ze wczesniej o tym nie pomyslalem, nie wiedzialem jednak ze taki kurs jest organizowany tylko raz do roku. Mysle ze wiem jak nalezy sie zachowac w kosciele, ale nie wiem czy kazdy ksiadz uwierzy mi na slowo jak mu to powiem. Zastanawialem sie tez nad tym czy przeszlo by spytanie sie ksiedza w mojej parafii o wyslanie pisma w moim imieniu (rekomendacji) do kurii i prosbie na pozwolenie fotografowania w kosciolach do czasu najblizszego kursu. Myslalem tez nad tym zeby przy podejmowaniu sie zlecenia odwiedzic ksiedza ktory bedzie odprawial slub i spytaniu czy nie ma nic przeciwko.

Szczerze nie wiedzialem ze brak papierku to taki problem i z tego co czytam na internecie sporo ksiezy go wymaga, a nie chcialbym sie spotkac z odmowa focenia tuz przed sama ceremonia ;/

piotru89
19-06-2013, 13:02
Masz już klientów na 2013? Czy dopiero będziesz się reklamował i szukał na 2014?

Jeśli masz już Klientów w tym roku, to musisz ustalić wszystko z proboszczami Twoich Klientów - proponuję podjechać do każdego, wyjaśnić co i jak. Lepiej teraz niż 10 minut przed ślubem dostać odmowę ;)
A może w kurii za większą opłatą zrobią ci specjalny kurs dla Ciebie (może odpowiednia rekompensata by to ułatwiła...)

Jeśli dopiero zamierzasz zapełniać sobie kalendarz na 2014, to nawet niema o czym myśleć, tylko spokojnie czekać na kolejny kurs.

Art Erie
19-06-2013, 13:13
[...] Myslalem tez nad tym zeby przy podejmowaniu sie zlecenia odwiedzic ksiedza ktory bedzie odprawial slub i spytaniu czy nie ma nic przeciwko [...]

Mam taką legitymację, choć nigdy nie była ona wymagana. Z drugiej strony zrobiłem zaledwie kilka ślubów dla znajomych, więc w kwestii tego czy ukończenie kursu jest wymagane, nie będę się wypowiadał.
Ale za każdym razem byłem przed ślubem u księdza w kancelarii, po to by się przedstawić, poinformować o tym, że zostałem poproszony przez młodych o wykonanie zdjęć w kościele i pytałem księdza o to, czy nie ma nic przeciwko temu i czy ma jakieś szczególne życzenia, lub uwagi dotyczace wykonania zdjęć w kościele ( głównie chodziło mi o lampę ). Myślę, że to wynika z kultury i taką wizytę należy złożyć za każdym razem.
Przy okazji mam ze sobą kilka zdjęć z procesji Bożego Ciała, albo innej uroczystości, które proboszcz chętnie przyjmie "do kroniki".

pixel-x
19-06-2013, 13:17
Dzieki za odpowiedzi. Tak wiem ze wczesniej o tym nie pomyslalem, nie wiedzialem jednak ze taki kurs jest organizowany tylko raz do roku. Mysle ze wiem jak nalezy sie zachowac w kosciele, ale nie wiem czy kazdy ksiadz uwierzy mi na slowo jak mu to powiem. Zastanawialem sie tez nad tym czy przeszlo by spytanie sie ksiedza w mojej parafii o wyslanie pisma w moim imieniu (rekomendacji) do kurii i prosbie na pozwolenie fotografowania w kosciolach do czasu najblizszego kursu. Myslalem tez nad tym zeby przy podejmowaniu sie zlecenia odwiedzic ksiedza ktory bedzie odprawial slub i spytaniu czy nie ma nic przeciwko.

Szczerze nie wiedzialem ze brak papierku to taki problem i z tego co czytam na internecie sporo ksiezy go wymaga, a nie chcialbym sie spotkac z odmowa focenia tuz przed sama ceremonia ;/

Ze swoim księdzem zawsze możesz porozmawiać i poprosić o radę.Pewnie i tak pierwsze zlecenia będą z najbliższej okolicy a w innych parafiach tak jak piotru89 radzi też możesz porozmawiać.Myślę, że żaden "normalny" ksiądz nie odmówi prawa zrobienia zdjęć przed samą uroczystością ze względu na parę młodych bo dopiero by narobił zamieszania .Co jest w sytuacji gdy fotografującym jest nie zawodowiec a np szwagier,brat, kolega itp.bez pozwolenia.Też może odmówić???

pgaik
19-06-2013, 13:20
Tak z ciekawości, bez żadnej szydery:
Zarejestrowałeś DG, będziesz zarabiał na ślubach nie mając jakiegokolwiek doświadczenia w tej dziedzinie fotografii?

manfred
19-06-2013, 13:21
Nawet jak się ma takie pozwolenie z szacunku pasuje podejść do księdza i spytać o pozwolenie na uwiecznienie multimedialne uroczystości. Zazwyczaj się zgadzają. Jeden taki skoczył do mnie czy mam pozwolenie. Pięknie i z pokłonem okazałem je. A była to bardzo świętobliwa kapliczka. Jak było podniesienie zaczął mu dzwonić telefon i był zmuszony go wyciągnąć i wyłączyć. Ludzie się lekko śmiali a ja pozwoliłem sobie na uwiecznienie multimedialne jego roztargnienia ot i tak jest z tymi pozwoleniami ;-)

Magdalena K.
19-06-2013, 13:30
W Krakowie taki kurs jest organizowany raz na miesiąc, a przed sezonem nawet częściej, może we Wrocławiu też? Poszukaj w dużych miastach.

Devilish_Chaos
19-06-2013, 13:38
tak jak pisze magdalena k. w wiekszosci kurii takie kursy organizowane sa raz do roku, ale w niektorych sa czesciej. co do papierka... coz... przez 3 lata nikt, o niego nie pytal. Mam znajomych (kamerunow) ktorzy nie maja i od 5 lat robia swoje (kilka razy padlo zapytanie o swistek - odpowiedz, zapomnialem w hotelu. domu itd.). Wszystko zalezy od podejscia do ksiedza. p.s. jak ksiadz sie uprze to i papierek (chyba ze o konkretnym nominale;) ci nie pomoze.

piotru89
19-06-2013, 19:15
p.s. jak ksiadz sie uprze to i papierek (chyba ze o konkretnym nominale;) ci nie pomoze.

trzeba by chyba w spodenkach przyjść :D albo mieć jakieś zatargi z wielebnym żeby tak się stało... :)
ksiądz też człowiek ;) (w większości)

GonzoG
19-06-2013, 21:07
Tak jak piszą poprzednicy.
Papier (kurs fotografii liturgicznej) jest w teorii wymagany. Są kościoły, gdzie o niego prawie nie pytają.
Ale nawet posiadając papier nie masz żadnej pewności, że proboszcz da Ci zgodę, bo to do niego należy ostatnie zdanie.

Tak więc, nawet posiadając papier polecam wcześniej wybrać się do proboszcza danej parafii i z nim załatwić sobie zgodę. W większości nie ma z tym problemów.
Są też takie, gdzie księża wymagają opłaty - niedaleko mnie, jest kościółek, gdzie na ślubach ksiądz nie wymaga żadnego kursu, tylko niebieski papierek.
Słyszałem też o takich parafiach, gdzie proboszcz chciał 1000+ za roczną zgodę.

Aeon88
19-06-2013, 21:49
Tak jak piszą poprzednicy.
Papier (kurs fotografii liturgicznej) jest w teorii wymagany. Są kościoły, gdzie o niego prawie nie pytają.

Tak. W 80% kościołów jak się wchodzi do zakrystii to ksiądz zanim się odezwiesz mówi tak tak można.


Ale nawet posiadając papier nie masz żadnej pewności, że proboszcz da Ci zgodę, bo to do niego należy ostatnie zdanie.

Nie. Ksiądz nie może Ci zabronić wykonywać zdjęcia w kościele, bo masz kurs i pieczęć biskupa na legitce, co upoważnia Cię do robienia zdjęć w budynkach sakralnych, i nie ma tu wyjątków. Wiele osób tu myli pojęcia - nie idziemy do księdza pytać się czy można robić zdjęcia, bo masz papier więc można. Idzie się do księdza spytać czy ma coś do dodania od siebie w kwestii w którym miejscu kościoła lub momencie ceremonii nie należy robić zdjęć, bo każda świątynia jest inna, w jednej są relikwie, w innej miejsca święte, gdzie się np nie włazi itp, idąc gdzieś pierwszy raz możesz tego nie wiedzieć stąd potrzeba aby pójść do księdza o takich sprawach pogadać.

Całkowicie zabronić zdjęć robić Ci nie może jeśli masz papier.


Są też takie, gdzie księża wymagają opłaty - niedaleko mnie, jest kościółek, gdzie na ślubach ksiądz nie wymaga żadnego kursu, tylko niebieski papierek. Słyszałem też o takich parafiach, gdzie proboszcz chciał 1000+ za roczną zgodę.

Dobrze, że nie ma obok mnie takiego kościółka, bo bym się takiemu "proboszczowi" wyśmiał w twarz.

donkiszot
19-06-2013, 22:27
[...]Całkowicie zabronić zdjęć robić Ci nie może jeśli masz papier.[...]

Oj, chyba nie słuchałeś uważnie na kursie. Może zabronić, zawsze może, może wyprosić w połowie liturgii mimo wcześniejszego przyzwolenia itd. Generalnie, ksiądz w parafii, którą zawiaduje, wszystko może. Legitymacja jest tylko świadectwem ukończenia kursu, a kurs należy ukończyć aby w ogóle móc się starać o pozwolenie fotografowania podczas liturgii.

Nie ma tak, że przykaz z góry i masz prawo fotografować. Oj nie.

pawulon
19-06-2013, 23:11
Zrób podróbe. Zeskanuj legitymacje kolegi lub dwóch kolegów, kup taki sam papier i nadrukuj dane z pieczątkami na drukarce atramentowej w rozdzielczości 1200dpi. Nie skapują się.

GonzoG
19-06-2013, 23:29
Nie. Ksiądz nie może Ci zabronić wykonywać zdjęcia w kościele, bo masz kurs i pieczęć biskupa na legitce, co upoważnia Cię do robienia zdjęć w budynkach sakralnych, i nie ma tu wyjątków. Wiele osób tu myli pojęcia - nie idziemy do księdza pytać się czy można robić zdjęcia, bo masz papier więc można.

Kursu nie mam, ale wiem, że ten twój papier daje Ci mniej niż dobra rozmowa z proboszczem, bo proboszcz bez podania powodu może Ci zabronić wykonywania zdjęć w czasie liturgii, czy masz kurs czy nie.
A jak nie wierzysz, to przeczytaj sobie jeszcze raz uważnie, na co pozwala Ci świadectwo ukończenia tego kursu.

Remorant
20-06-2013, 00:02
Tak z ciekawości, bez żadnej szydery:
Zarejestrowałeś DG, będziesz zarabiał na ślubach nie mając jakiegokolwiek doświadczenia w tej dziedzinie fotografii?

Co do doswiadczenia to rzeczywiscie jest niewielkie, na swoim kacie mam tylko dwa sluby znajomych, wiem ze to niewiele ale staram sie jak najszybciej je powiekszyc. Pytam lokalnych fotografow o pomoc przy ich zleceniach w celu zdobycia doswiadczenia i wlasnie warunkiem pojscia na taki uklad jest posiadanie pozwolenia z kurii (fotografka z ktora ostatnio rozmawialem oznajmila ze nie ma najmniejszego porblemu byle bym mial papierek). Z tej rozmowy dowiedzialem sie tez ze ksieza w moim okregu moga wolac o taki dokument.


Slyszalem ze w niektorych diecezjach sa organizowane kursy co miesiac jednak sa to miejsca bardzo oddalone ode mnie i na razie jednak mysle ze wczesniejsze uzgodnienie z ksiedzem pozwolenia na fotografowanie bedzie lepszym wyjsciem. Tymbardziej ze jesli bede mial zlecenia to bedzie ich niewiele

vinci99
20-06-2013, 00:28
W niektórych kościołach jest dość specyficznie. Wchodzę ostatnio do zakrystii razem z kamerzystą i nawet słowa nie zdążyłem powiedzieć. Ksiądz gbur zażądał od nas legitymacje. Spisał nasze numery i dane personalne. Jakie moje było zdziwienie jak nagle wpadł roztrzęsiony kamerzysta z poprzedniego ślubu. Ksiądz powiedział mniej więcej tak "dzisiaj jest Pan pierwszy i ostatni raz. Zostaje Pan wpisany na czarną listę" W tym momencie ksiądz otworzył zeszyt z listą w której znajdowały się nazwiska fotografów/kamerzystów których nie wpuszczają. Dziwne było to że na tej liście było kilkanaście kartek nazwisk.
Z "moją" PM przyjechaliśmy pod kościół dość wcześnie więc w celu poszukiwania "mojego" księdza widziałem jak pracuje kamerzysta. Moim zdaniem nie odbiegała jego praca od normy.
W kurii lubelskiej taki kurs odbywa się dwa razy w roku. Ja niestety robiłem na raty :) zajęło mi to prawie dwa lata :D

Aeon88
20-06-2013, 01:52
Aż przeczytam dokładniej co zezwala mi moja legitymacja. Masz rację że ksiądz może zabronić i w połowie liturgii wyprosić, ale to będzie wynikiem mojego braku poszanowania świątyni, a nie że wchodzę do kościoła przed mszą jeszcze i z góry mi mówi że nie będe mógł robić zdjęć.

Z tego co mi wytłumaczono na kursie (były takie pytania od kursantów) to zabronić ot tak na wstępie ksiądz nie może, bo właśnie po to jest ten papier robiony żeby Ci na robienie zdjęć pozwalał - kurs świadczy o tym że posiadasz niezbędną wiedzę aby wykonać zlecenie z zachowaniem czci miejsca w którym zdjęcia są robione. Ksiądz jedynie może poinstruować gdzie wolno a gdzie nie, jeśli świątynia jest nietypowa, lub wywalić podczas mszy jeśli będę zachowywał się źle lub miał w nosie jego wcześniej podane instrukcje.

Aż się z ciekawości dowiem czy może mi zabronić ogólnie na wstępie robienia zdjęć bez przyczyny. To jest ważne.

RobertMiernik
20-06-2013, 02:00
Jak wiesz paragraf zawsze się znajdzie...
Wprawdzie znam tylko jeden taki przypadek, ale takie też się zdarzają.

Kiedyś ksiądz wyprosił na wstępie kameruna za to, że miał krawat z Tweety'im.

freefly
20-06-2013, 08:18
Aż przeczytam dokładniej co zezwala mi moja legitymacja. Masz rację że ksiądz może zabronić i w połowie liturgii wyprosić, ale to będzie wynikiem mojego braku poszanowania świątyni, a nie że wchodzę do kościoła przed mszą jeszcze i z góry mi mówi że nie będe mógł robić zdjęć.

Z tego co mi wytłumaczono na kursie (były takie pytania od kursantów) to zabronić ot tak na wstępie ksiądz nie może, bo właśnie po to jest ten papier robiony żeby Ci na robienie zdjęć pozwalał - kurs świadczy o tym że posiadasz niezbędną wiedzę aby wykonać zlecenie z zachowaniem czci miejsca w którym zdjęcia są robione. Ksiądz jedynie może poinstruować gdzie wolno a gdzie nie, jeśli świątynia jest nietypowa, lub wywalić podczas mszy jeśli będę zachowywał się źle lub miał w nosie jego wcześniej podane instrukcje.

Aż się z ciekawości dowiem czy może mi zabronić ogólnie na wstępie robienia zdjęć bez przyczyny. To jest ważne.

Kurs liturgiczny dotyczy fotografowania i filmowania w trakcie uroczystości kościelnych, a nie automatycznego zezwolenie na fotografowanie w obiektach sakralnych.
A proboszcz może nawet nie udzielić ślubu. Jak i ludzi wyprosić z kościoła.;) W takim samym stopniu jak odmówić pochówku.

Może, ale nie musi.

ekonet
20-06-2013, 08:37
Zrób podróbe. Zeskanuj legitymacje kolegi lub dwóch kolegów, kup taki sam papier i nadrukuj dane z pieczątkami na drukarce atramentowej w rozdzielczości 1200dpi. Nie skapują się.
Niezły z Ciebie miś. Chociaż mam cień nadziei, że to żart.

Amadeusz
20-06-2013, 10:51
Niezły z Ciebie miś. Chociaż mam cień nadziei, że to żart.

E, no co Ty. Sprawdzą go w systemie komputerowym.

BolzZ
20-06-2013, 11:04
E, no co Ty. Sprawdzą go w systemie komputerowym.
:D a potem ekskomunika.

Ciekaw jestem ile z tych papierków posiadanych przez pstrykaczy jest prawdziwych, a ile wydrukowanych w domu.

Krzysiek B
20-06-2013, 23:32
W niektórych kościołach jest dość specyficznie. Wchodzę ostatnio do zakrystii razem z kamerzystą i nawet słowa nie zdążyłem powiedzieć. Ksiądz gbur zażądał od nas legitymacje. Spisał nasze numery i dane personalne. Jakie moje było zdziwienie jak nagle wpadł roztrzęsiony kamerzysta z poprzedniego ślubu. Ksiądz powiedział mniej więcej tak "dzisiaj jest Pan pierwszy i ostatni raz. Zostaje Pan wpisany na czarną listę" W tym momencie ksiądz otworzył zeszyt z listą w której znajdowały się nazwiska fotografów/kamerzystów których nie wpuszczają. Dziwne było to że na tej liście było kilkanaście kartek nazwisk.
Z "moją" PM przyjechaliśmy pod kościół dość wcześnie więc w celu poszukiwania "mojego" księdza widziałem jak pracuje kamerzysta. Moim zdaniem nie odbiegała jego praca od normy.
W kurii lubelskiej taki kurs odbywa się dwa razy w roku. Ja niestety robiłem na raty :) zajęło mi to prawie dwa lata :D

Powiedz proszę gdzie ten kościół się znajduje?
Sądzę, że po odpowiednim nagłośnieniu takowego proboszcza wśród PM spuści chłopaczyna z tonu albo zarobek będzie miał mniejszy.
Moim zdaniem ani ukończony kurs, ani sutanna na grzbiecie nie uprawnia do arogancji i braku poszanowania innych.

RobertMiernik
21-06-2013, 00:02
(...)spuści chłopaczyna z tonu
(...)ani sutanna na grzbiecie nie uprawnia do arogancji i braku poszanowania innych.

Za to 'anonimowy' internet uprawnia?

vinci99
21-06-2013, 00:12
Powiedz proszę gdzie ten kościół się znajduje?
Sądzę, że po odpowiednim nagłośnieniu takowego proboszcza wśród PM spuści chłopaczyna z tonu albo zarobek będzie miał mniejszy.
Moim zdaniem ani ukończony kurs, ani sutanna na grzbiecie nie uprawnia do arogancji i braku poszanowania innych.

Nie sądzę. Nie jest to jakiś mały kościółek w jakiejś tam wiosce ;)

Krzysiek B
21-06-2013, 00:18
Pewnie, że nie uprawnia.
Ale nie piszemy teraz o konkretnej osobie, a raczej o postawie więc w czym problem?
Ja znam jedno miejsce gdzie proboszcz zachowuje się skandalicznie i zwykle uprzedzam o tym pary młode z tamtego rejonu dla ich i swojego dobra.
Nie rozumiem czemu miałbym o tym nie wspominać skoro facet potrafi doprowadzić do płaczu pannę młoda podczas jej ślubnej mszy twierdząc publicznie, ze ich związek nie rokuje szans na przetrwanie.
Daleki jestem od potępiania księży ot tak, bo to teraz modne ale przypadki ekstremalne trzeba nagłaśniać.
Ale wątek zdaje się nie o tym.

bboy4
21-06-2013, 09:43
U nas w Toruniu organizowany jest 2 razy w roku - raz na przełomie marzec-kwiecień , a drugi raz na przełomie czerwiec-lipiec.

Kurs trwa 3 godziny - koszt 100 zł.

Dobrą wiadomością dla Ciebie jest to , że taki kurs odbędzie się 29 czerwca 2013 w Toruniu.
Złą wiadomością dla Ciebie jest to ,że choć nie jest to drugi koniec Polski to mimo wszystko masz jakieś 350km drogi.

Informacja oficjalna tutaj ----> http://diecezja-torun.pl/szkolenie-dla-fotografow-i-operatorow-kamer-29-czerwca-2013/


Ja właśnie się zapisałem telefonicznie , bo choć nie zarabiam na fotografii to chciałbym to mieć :-)

manfred
21-06-2013, 14:21
A ja spytam inaczej czy ktoś slyszal o przypadku w którym ksiądz od samego początku nie pozwolił na rejestracje multiedialna ceremonii z powodu braku zaświadczenia

Wysyłane z mojego KF012 za pomocą Tapatalk 2

Remorant
21-06-2013, 20:15
U nas w Toruniu organizowany jest 2 razy w roku - raz na przełomie marzec-kwiecień , a drugi raz na przełomie czerwiec-lipiec.

Kurs trwa 3 godziny - koszt 100 zł.

Dobrą wiadomością dla Ciebie jest to , że taki kurs odbędzie się 29 czerwca 2013 w Toruniu.
Złą wiadomością dla Ciebie jest to ,że choć nie jest to drugi koniec Polski to mimo wszystko masz jakieś 350km drogi.

Informacja oficjalna tutaj ----> http://diecezja-torun.pl/szkolenie-dla-fotografow-i-operatorow-kamer-29-czerwca-2013/


Ja właśnie się zapisałem telefonicznie , bo choć nie zarabiam na fotografii to chciałbym to mieć :-)


dzieki za informacje, eh gdyby nie ta odleglosc :)

nonnatus
21-06-2013, 21:09
Dobrą wiadomością dla Ciebie jest to , że taki kurs odbędzie się 29 czerwca 2013 w Toruniu.
Złą wiadomością dla Ciebie jest to ,że choć nie jest to drugi koniec Polski to mimo wszystko masz jakieś 350km drogi.


Panowie, to nie jest prawo jazdy, że gdziekolwiek zrobisz wszędzie je honorują.
właściwie to zaświadczenie o ukończeniu kursu obowiązuje li tylko na terenie jednej diecezji.
oczywiście nikt się nie napina, że ktoś z jednej diecezji zrobi zlecenie w drugiej, ale jak się trafi upierdliwiec ksiądz, to może i tym zablokować komuś możliwość robienia zdjęć w kościele. i choć to bez sensu, bo przecież ludzie pracują w całej polandii, i nikt nie robi z tego problemu, to jednak warto i o tym pamiętać.

aeon - ksiądz jest gospodarzem uroczystości. on za nią odpowiada.
ma się odbyć nie tylko "ważnie", ale i "godziwie".
jesli więc uzna, że przeszkadzasz/rozpraszasz/nie-wiesz-kiedy-można-a-kiedy-nie-można,
to może Cię upomnieć i "poprosić" o zaprzestanie focenia robiąc Ci wstyd na trzy powiaty.
i możesz tu sobie napinać się i tupać nóżkami, ale jak ksiądz zechce Ci uniemożliwić focenie, to nic nie poradzisz.
oczywiscie, mozesz sobie pokrzyczeć na forum, ale młodzi zdjęć z tego krzyku mieć nie będą.

do autora wątku - w praktyce zasada jest jedna: przed uroczystością idziesz do księdza przedstawić się i tyle.
jesli zaczniesz wypytywać o to co możesz, a czego nie możesz, to sam podkładasz się pod ograniczenia.
chodzi bardziej o to, żeby ksiądz wiedział, że to TY będziesz robił zdjęcia/filmował. tyle.

na szczeście w znakomitej większości księża rozumieją, że foto/kamerun to pewien folklor związany ze ślubem
i nie przeszkadzają w pracy, ale jesli zechcą, to przeszkodzą i nic nie poradzisz nawet krzycząc na pół kosmosu.
na szczęście to się zdarza baaardzo rzadko. bardziej niż rzadko, więc bardziej martw się o światło w kaplicy, niż o PMS księdza :)

varjo
21-06-2013, 21:18
Panowie, to nie jest prawo jazdy, że gdziekolwiek zrobisz wszędzie je honorują.
właściwie to zaświadczenie o ukończeniu kursu obowiązuje li tylko na terenie jednej diecezji.

Teoretycznie tak, ale ja jeszcze nie słyszałem, aby np. fotograf z Łodzi miał problemy z foceniem w ościennych diecezjach. W końcu msze odbywają się wszędzie według tych samych zasad. Na "moim" kursie jeden z księży powiedział coś w sumie bardzo mądrego: "Nie pytajcie, czy można. Bo można. Przedstawcie się i zapytajcie >>jak ksiądz to widzi?<<".

sokolnik
21-06-2013, 23:14
a ja się właśnie dowiedziałem że w diecezji Warmińskiej. Trzeba samemu przygotować się do egzaminu. Najbliższy egzamin jest we wrześniu :)
egzamin:

Upoważnienie zostanie wydane po złożeniu egzaminu externistycznego
przed ks. Kanclerzem. Pytania ( trzy) nie wykraczają poza to, co można
znaleźć w
materiałach.

może przejadę się do Torunia :)

varjo
21-06-2013, 23:35
a ja się właśnie dowiedziałem że w diecezji Warmińskiej. Trzeba samemu przygotować się do egzaminu. Najbliższy egzamin jest we wrześniu :)

Nieźle. W Łodzi ten kurs to po prostu parę godzin nudnawych wykładów z przerwami na kawę i ciasto. :)

sokolnik
22-06-2013, 00:06
To tak jakby w każdym województwie były inne zasady egzaminu na prawo jazdy. CHORE.
ostatnio dziewczyna chciała uzyskać numer PTK? by móc zapisać się na kurs na prawo jazdy (kat A). Musiała jechać 200km do swojego urzędu komunikacji. Nie dało się tego załatwić listownie lub w Urzędzie Wojewódzkim (innego województwa).

Odnośnie pozwolenia foto:
- czy takie upoważnienie jest ważne na terenie całej Polski?
- czy upoważnienie ma jakiś termin ważności czy jest przyznaje dożywotnio?

czy ktoś może wie?

Jacek S.
22-06-2013, 01:47
Odnośnie pozwolenia foto:
- czy takie upoważnienie jest ważne na terenie całej Polski?
- czy upoważnienie ma jakiś termin ważności czy jest przyznaje dożywotnio?

czy ktoś może wie?

W Lublinie dożywotnio i bez limitu terenowego. Wprawdzie na legitymacji jest zapis, że pozwolenie obowiązuje w Archidiecezji Lubelskiej, ale jest on wykreślony przez księdza.
Aczkolwiek widziałem, że starsi koledzy nie mają tego zapisu wykreślonego.

Aeon88
22-06-2013, 10:10
Kurs liturgiczny dotyczy fotografowania i filmowania w trakcie uroczystości kościelnych, a nie automatycznego zezwolenie na fotografowanie w obiektach sakralnych.

Dla fotografów ślubnych to jeden pies. Jestem upoważniony do wykonywnia zdjęć podczas uroczystości religijnych, śluby to takie uroczystości. Mam upoważnienie, więc mogę wykonywać na ślubach zdjęcia, bo zostałem do tego przeszkolony przez kurię. I ksiądz nie może mi tego zabronić. Może tylko dodać od siebie jakieś instrukcje gdzie/kiedy wolno a gdzie/kiedy nie.

Zabronić mi może tylko jeśli podczas uroczystości zachowuję się nieodpowiednio, niezgodnie z naukami, które zostały mi przedstawione na kursie - wtedy może mnie wywalić i to rozumiem. Ale nie może mi przed mszą stanąć okrakiem że nie zrobię zdjęć i koniec, bo mam do tego upoważnienie, i może mnie cmoknąć w d...sko.


Panowie, to nie jest prawo jazdy, że gdziekolwiek zrobisz wszędzie je honorują.
właściwie to zaświadczenie o ukończeniu kursu obowiązuje li tylko na terenie jednej diecezji.

A gdzie tak jest napisane? U mnie na zezwoleniu jest napisane że zostało WYDANE przez diecezję rzeszowską, a nie że obowiązuje tylko na terenie tej diecezji. To samo z okresem ważności - nie ma go. Jak będę w Krasnem (d. rzeszowska) to mogę robić zdjęcia a w Łańcucie (d. przemyska) już nie bo co, inne zasady tam panują? Ile diecezji tyle mam kursów robić? Albo nie, nie robić, bo nikt się nie napina, ale jak już ktoś się napnie to mam przed młodymi oczami świecić że nie byłem u nich w diecezji na drugim końcu polski na kursie tylko u siebie? Dziwne podejście.


oczywiście nikt się nie napina, że ktoś z jednej diecezji zrobi zlecenie w drugiej, ale jak się trafi upierdliwiec ksiądz, to może i tym zablokować komuś możliwość robienia zdjęć w kościele.

Upieram się nadal, że nie może. Może wywalić jak się źle zachowujesz podczas mszy, albo jak przyjdziesz w spodenkach, ale bez powodu z góry zabronić robić zdjęć Ci nie może.


aeon - [...] jesli więc uzna, że przeszkadzasz/rozpraszasz/nie-wiesz-kiedy-można-a-kiedy-nie-można,
to może Cię upomnieć i "poprosić" o zaprzestanie focenia robiąc Ci wstyd na trzy powiaty.
i możesz tu sobie napinać się i tupać nóżkami, ale jak ksiądz zechce Ci uniemożliwić focenie, to nic nie poradzisz.

Ok - jak się źle zachowuję to tak, może mnie wtedy wywalić, ale jeśli robię wszystko jak należy to on może sobie conajwyżej potupać.


Ludzie, po to zrobili te durne papiery, żeby zarobić dodatkowo na ślubach, bo im z danin od młodych było mało. A skoro jest papier to ma coś znaczyć, tym bardziej że się za niego płaci. Ja papier wyrobiłem, kurs zaliczyłem, dokumenty dostałem, i mam w pupie to czy ksiądz ma zły dzień czy nie - zdjęcia na ślubie póki zachowuję się i ubieram odpowiednio mam prawo robić, i żadne tupanie księdza nic tu nie zmieni. Ok, może się jakiś uprzeć nawet bez powodu że nie wolno i koniec, ale wtedy tak tego nie zostawię, i niestety pozostanie droga sądowa o odszkodowanie za straty tak dla młodych jak i dla mnie, bo przypominam, papier mam, i to do czegoś wkońcu upoważnia.

donkiszot
22-06-2013, 11:12
[...]Jestem upoważniony do wykonywnia zdjęć podczas uroczystości religijnych[...]
Nie jesteś do niczego upoważniony. To jest tylko świadectwo odbycia kursu. Upoważnić do fotografowania danej liturgii może Cię dopiero ksiądz podczas rozmowy przed liturgią.

Aby się starać o upoważnienie należy uprzednio ukończyć kurs (i na dowód czego masz legitymację -- aczkolwiek zaczynam się zastanawiać czy słusznie :roll:), ale samo ukończenie kursu nie jest upoważnieniem. Jest niczym więcej jak ukończeniem kursu.


Gdyby się tak zdarzyło, że ksiądz nie upoważnił Cię do fotografowania danej liturgii (bo sam sobie sterem, żaglem i okrętem na parafii), z powodów, które będziesz uważał za niesłuszne, możesz się odwołać do kurii, tylko będzie to już po fakcie, a i skuteczność tego wątpliwa.

Dlatego radzę w domu zostawić postawę roszczeniową (nie wiem czy równie zachowujesz się w koście jak tu piszesz, ale jeśli tak...), bo, odpowiednio mocno się starając, można w końcu natrafić na księdza, który postanowi Ci powyższe udowodnić w życiu.

sokolnik
22-06-2013, 12:34
Dostalem odpowiedź że papier obowiązuje w całej Polsce i jest ważny do końca życia.

mateo912
22-06-2013, 12:38
Panowie, to nie jest prawo jazdy, że gdziekolwiek zrobisz wszędzie je honorują.
właściwie to zaświadczenie o ukończeniu kursu obowiązuje li tylko na terenie jednej diecezji.
oczywiście nikt się nie napina, że ktoś z jednej diecezji zrobi zlecenie w drugiej, ale jak się trafi upierdliwiec ksiądz, to może i tym zablokować komuś możliwość robienia zdjęć w kościele. i choć to bez sensu, bo przecież ludzie pracują w całej polandii, i nikt nie robi z tego problemu, to jednak warto i o tym pamiętać.

ale jak ksiądz zechce Ci uniemożliwić focenie, to nic nie poradzisz.
oczywiscie, mozesz sobie pokrzyczeć na forum, ale młodzi zdjęć z tego krzyku mieć nie będą.



Nie masz racji.
Upoważnienie jest ważne na cała Polskę. A druga sprawa że ksiądz nie może Ci zabronić pracy przed rozpoczęciem co na moim kursie było dokładnie powiedziane. Jeśli zachowujesz się stosowanie ksiądz nie ma prawa Cie wyprosić, jeśli to zrobi można to zgłosić do kurii i grozi mu nagana bądź nawet przeniesienie jeśli sytuacja się powtarza. powodem tego jest uniemożliwienie zmuszenia młodych do wyboru fotografa "polecanego" przez księdza (mieli na terenie kurii legnickiej takie przypadki więc na kursie wspominali o tym).
Ale oczywiście reguły sobie życie sobie jak nas wyprosi można skarżyć ale to i tak już za późno.


Nie jesteś do niczego upoważniony. To jest tylko świadectwo odbycia kursu. Upoważnić do fotografowania danej liturgii może Cię dopiero ksiądz podczas rozmowy przed liturgią.

Aby się starać o upoważnienie należy uprzednio ukończyć kurs (i na dowód czego masz legitymację -- aczkolwiek zaczynam się zastanawiać czy słusznie :roll:), ale samo ukończenie kursu nie jest upoważnieniem. Jest niczym więcej jak ukończeniem kursu.


Gdyby się tak zdarzyło, że ksiądz nie upoważnił Cię do fotografowania danej liturgii (bo sam sobie sterem, żaglem i okrętem na parafii), z powodów, które będziesz uważał za niesłuszne, możesz się odwołać do kurii, tylko będzie to już po fakcie, a i skuteczność tego wątpliwa.

Dlatego radzę w domu zostawić postawę roszczeniową (nie wiem czy równie zachowujesz się w koście jak tu piszesz, ale jeśli tak...), bo, odpowiednio mocno się starając, można w końcu natrafić na księdza, który postanowi Ci powyższe udowodnić w życiu.

No popatrz a na mojej "legitce" mam napisane:
"Upoważnienie do wykonywania fotografii i filmu.
Mateusz Piechaczek ukończył kurs fotografowania i filmowania podczas celebracji liturgii zorganizowany przez legnicka kurie biskupią. Upoważniony jest do wykonywania tych czynności na terenie Polski. "

donkiszot
22-06-2013, 13:52
A na krakowskiej:

[...]Legitymacja upoważnia go (posiadacza legitymacji) do ubiegania się o pozwolenie na rejestrowanie określonej uroczystości w kościele. Stara się o nie wcześniej, kontaktując się z miejscowym duszpasterzem.

nonnatus
22-06-2013, 20:12
Dostalem odpowiedź że papier obowiązuje w całej Polsce i jest ważny do końca życia.

od kogo? od biskupa:), czy siostry zenony na plebani?


Nie masz racji.
Upoważnienie jest ważne na cała Polskę.

nie masz racji z tym, że nie mam racji.

owszem, papier jest honorowany w całej Polsce, ale nie koniecznie musi, bo tak naprawdę obowiązuje na terenie diecezji, w której zostało wydane. oczywiscie to zbytnia błahostka by ktokolwiek się tym przejmował, ale nie może być tak, że biskup jednej diecezji wydaje zaświadczenie zmuszające księży innej diecezji do ich respektowania.
kto tego nie rozumie, ten nie rozumie funkcjonowania Kościoła.
pomijam aburdalność napinki o jakiś świstek, ale w czystej teorii tak to jest. choć przecież wiemy, że życie sobie.



No popatrz a na mojej "legitce" mam napisane:
"Upoważnienie do wykonywania fotografii i filmu.
Mateusz Piechaczek ukończył kurs fotografowania i filmowania podczas celebracji liturgii zorganizowany przez legnicka kurie biskupią. Upoważniony jest do wykonywania tych czynności na terenie Polski. "

zadałem sobie trud i zadzowniłem do organizatora tego kursu i potwierdził moje zdanie.
po za tym, każda diecezja wydała instrukcję synodalną w sprawie fotografowania i filmowania w czasie celebrowania liturgii, więc jak biskup diecezji X może upoważniać kogokolwiek do robienia czegokolwiek na terenie diecezji Y?
pamiętam to dokładnie z kursu - obowiązuje na terenie jednej diecezji, bo żaden biskup nie może obligować innego do respektowania jego zaświadczeń. biskup jest autonomiczny. podlega tylko papieżowi i kropka.
jak tego nie rozumiesz, to co ja mogę.
oczywiście mam nadzieję, że nie tracisz z oczu tego, ze to czysto akademickie, tzn. plebanialne :) gadki, a życie idzie sobie swoją drogą.
bo tak naprawdę, ile razy zmuszony byłeś do zamachania tym świstkiem?
mam go przy sobie, ale nigdy nie musiałem o nim nawet wspominać. przecież nikt tego w praktyce nie sprawdza. i nie utrudnia.
księża są tu normalni, rzadko zdarza się jakiś talib w sutannie.


aeon - oczywiscie, że może Ci tak po prostu zabronić.
po prostu zabroni i co? co zrobisz? potupiesz nogami? błyśniesz mu lampą po oczach?
to Twoje upoważnienie oznacza li tylko, ze jesli gospodarz uroczystości się zgodzi - czytaj ksiądz - to możesz focić, ale jesli się nie zgodzi to nie możesz. koniec kropka. mam wrażenie, że Twoim zdaniem ukończenie tego kursu nadaje Ci prawo do focenia kiedykolwiek i cokolwiek, gdziekolwiek chcesz, bo masz zaświadczenie, że ukończyłeś kurs.
może jeszcze ksiądz miałby pytać Ciebie, czy ten odcień bieli ornatu nie zaburzy Ci balansu bieli w aparacie.
:)

sokolnik
22-06-2013, 20:29
nie wiem od kogo. Mail był ogólny. Człowiek się nie podpisał. Po co ta spina? Jakbym wiedział kto to jest, to był napisał.

czyli nie ma sensu robić tego papierka? Tym bardziej nie ma sensu za niego płacić (kurs 3h)? Czy lepiej go mieć tylko broń Boże za niego płacić, lepiej iść na egzamin i nic nie płacić?

nonnatus
22-06-2013, 20:56
czyli nie ma sensu robić tego papierka? Tym bardziej nie ma sensu za niego płacić (kurs 3h)? Czy lepiej go mieć tylko broń Boże za niego płacić, lepiej iść na egzamin i nic nie płacić?

kurs warto zrobić. dowiesz się przynajmniej kiedy możesz, a kiedy ... nie powinieneś fotografować podczas ślubu.
co prawda wiedza do przekazania w kwadrans.
w praktyce jednak, nikt o to nie pyta.
ale lepiej mieć niż nie mieć, bo nóż widelec... ktoś kiedyś zapyta i...

vinci99
23-06-2013, 02:24
kurs warto zrobić. dowiesz się przynajmniej kiedy możesz, a kiedy ... nie powinieneś fotografować podczas ślubu.
co prawda wiedza do przekazania w kwadrans.
w praktyce jednak, nikt o to nie pyta.
ale lepiej mieć niż nie mieć, bo nóż widelec... ktoś kiedyś zapyta i...

W Twojej praktyce nikt nie pyta, a w mojej jest już troszeczkę inaczej ;)
Z tego co co piszecie wszystko zależy od tego w który rejonie kraju się foci.
Mi na kursie mówili, że papierek jest honorowany w całej Polsce.

Aeon88
23-06-2013, 11:23
i na dowód czego masz legitymację -- aczkolwiek zaczynam się zastanawiać czy słusznie :roll:

Spokojna Twoja rozczochrana.

U mnie też na kursie powiedział sam biskup, że ksiądz bez powodu zabronić robienia zdjęć nie może, i żeby takie przypadki zgłaszać do kurii. Sam biskup powiedział, że papier obowiązuje na terenie całego kraju. Mam kurs więc mam wiedzieć co gdzie i kiedy, a ksiądz może mi na wstępie jedynie ograniczyc pole manewru, w zależności od świątyni i rodzaju ceremonii. Zabronić na wstępie może mi pracy jeśli jestem źle ubrany, niestosownie. Zabronić podczas mszy może jeśli się źle zachowuję.

Więc przestańcie jechać po mnie jak po bezczelnej, natrętnej, wyrachowanej, wrednej i wścibskiej dzikiej świni, bo tylko powtarzam to, co mi powiedział biskup na kursie, a nie wyssałem tego z palca. Nie jest mój egoistyczny i rozszczeniowy pogląd na świat, tylko tak zostało mi wpojone na rzeczonym kursie.

PS. Nonnatus, jasnym jest, że to co ustalił i na co zezwolił jeden biskup, nie zobowiązuje innego biskupa do niczego, bo biskupi są autonomiczni i podlegają wyłącznie papieżowi. Ale Ty kompletnie nie rozumiesz znaczenia tego papieru i mylisz pojęcia. Kuria Rzeszowska nauczyła mnie pracować w czasie ceremonii kościelnych i wydała na to papier, to jest kurs na koniec którego dostałem upoważnienie do robienia zdjęć, gdzie mam również napisane żeby szczegóły zawsze ustalać z miejscowym duszpasterzem. Tak jak w rzeszowskiej szkole nauki jazdy nauczyli mnie jeździć, a w rzeszowskim WORDzie zrobili mi egzamin i wydali papier - pozwolenie na jeżdżenie autem. I ciul z tego, że jeździć nauczyłem się w RZ a np Wawa to inne miasto, papier respektowany jest w całym kraju, bo zasady jeżdżenia po ulicach są takie same w całym kraju. Tak samo kościoły są takie same w całym kraju, z małymi róznicami jeśli chodzi o to co w nich się znajduje, stąd potrzeba ustalania szczegółów z proboszczem.

Z jakiej paki biskup d. przemyskiej miałby mieć coś przeciwko robienia zdjęć w jego kościele jeśli kurs i upoważnienie dostałem od b. d. rzeszowskiej, skoro zasady pracy podczas ceremonii są identyczne????

My nie dostajemy we własnej kurii pozwolenia na niewiadomo co, robimy kurs, uczymy się, i dostajemy upoważnienie pozwalające tylko robić zdjęcia, więc Nonnatus, Twoje rozważania na temat autonomii biskupów i podważanie tym ważności papieru na terenie całego kraju są hmm... mocno nietrafione.

mateo912
23-06-2013, 12:14
kurs warto zrobić. dowiesz się przynajmniej kiedy możesz, a kiedy ... nie powinieneś fotografować podczas ślubu.
co prawda wiedza do przekazania w kwadrans.
w praktyce jednak, nikt o to nie pyta.
ale lepiej mieć niż nie mieć, bo nóż widelec... ktoś kiedyś zapyta i...
A kiedy to nie możesz?
jest różnica między "nie wolno" a "nie powinno się przy ołtarzu", część księży sugeruje aby podczas kazania nie robić to wtedy idziesz na koniec kościoła i robisz szerokie plany albo na balkon (jeśli się da) i robisz z góry.

Spokojna Twoja rozczochrana.

U mnie też na kursie powiedział sam biskup, że ksiądz bez powodu zabronić robienia zdjęć nie może, i żeby takie przypadki zgłaszać do kurii. Sam biskup powiedział, że papier obowiązuje na terenie całego kraju. Mam kurs więc mam wiedzieć co gdzie i kiedy, a ksiądz może mi na wstępie jedynie ograniczyc pole manewru, w zależności od świątyni i rodzaju ceremonii. Zabronić na wstępie może mi pracy jeśli jestem źle ubrany, niestosownie. Zabronić podczas mszy może jeśli się źle zachowuję.

Więc przestańcie jechać po mnie jak po bezczelnej, natrętnej, wyrachowanej, wrednej i wścibskiej dzikiej świni, bo tylko powtarzam to, co mi powiedział biskup na kursie, a nie wyssałem tego z palca. Nie jest mój egoistyczny i rozszczeniowy pogląd na świat, tylko tak zostało mi wpojone na rzeczonym kursie.

PS. Nonnatus, jasnym jest, że to co ustalił i na co zezwolił jeden biskup, nie zobowiązuje innego biskupa do niczego, bo biskupi są autonomiczni i podlegają wyłącznie papieżowi. Ale Ty kompletnie nie rozumiesz znaczenia tego papieru i mylisz pojęcia. Kuria Rzeszowska nauczyła mnie pracować w czasie ceremonii kościelnych i wydała na to papier, to jest kurs na koniec którego dostałem upoważnienie do robienia zdjęć, gdzie mam również napisane żeby szczegóły zawsze ustalać z miejscowym duszpasterzem. Tak jak w rzeszowskiej szkole nauki jazdy nauczyli mnie jeździć, a w rzeszowskim WORDzie zrobili mi egzamin i wydali papier - pozwolenie na jeżdżenie autem. I ciul z tego, że jeździć nauczyłem się w RZ a np Wawa to inne miasto, papier respektowany jest w całym kraju, bo zasady jeżdżenia po ulicach są takie same w całym kraju. Tak samo kościoły są takie same w całym kraju, z małymi róznicami jeśli chodzi o to co w nich się znajduje, stąd potrzeba ustalania szczegółów z proboszczem.

Z jakiej paki biskup d. przemyskiej miałby mieć coś przeciwko robienia zdjęć w jego kościele jeśli kurs i upoważnienie dostałem od b. d. rzeszowskiej, skoro zasady pracy podczas ceremonii są identyczne????

My nie dostajemy we własnej kurii pozwolenia na niewiadomo co, robimy kurs, uczymy się, i dostajemy upoważnienie pozwalające tylko robić zdjęcia, więc Nonnatus, Twoje rozważania na temat autonomii biskupów i podważanie tym ważności papieru na terenie całego kraju są hmm... mocno nietrafione.

w Legnickiej było to samo co pisałem już wyżej. dodatkowo o całym wywodzie na temat tego że biskupi są autonomiczni itp. wszelkie ustalenia odnośnie kursów idą z góry a nie są wymysłami biskupów więc argument że biskupi są "panami na swoim terenie i odpowiadają tylko przed papieżem" jest trochę nietrafiony.

nonnatus
23-06-2013, 12:34
A kiedy to nie możesz?
jest różnica między "nie wolno" a "nie powinno się przy ołtarzu", część księży sugeruje aby podczas kazania nie robić to wtedy idziesz na koniec kościoła i robisz szerokie plany albo na balkon (jeśli się da) i robisz z góry.

są takie fragmenty mszy, kiedy nie powinieneś robić zdjęć, a wprowadzanie pojęcia "możesz", ale "nie powinieneś" pokazuje brak rozumienia tego, co się na takiej uroczystości dzieje. to naprawdę wielki problem przestać focić na kilka chwil? jeśli brak Ci wyczucia i taktu, to co ja mogę.
dla wielu ludzi to naprawdę ważna także religijnie uroczystość, wchodzą w to emocjonalnie i duchowo. z kursu zapewne pamiętasz, że powinieneś być niemal niewidoczny, zeby nie fokusować uwagi wiernych na sobie, nie rozpraszać. Twoje mędrkowanie pokazuje, że nie masz rozumienia dla ich wrażliwości. kiedy ksiądz podnosi "Ciało Chrystusa" - wtedy np. nie powinieneś fotografować.
ale racja - możesz - tak samo jak możesz wleźć do czyjegoś domu z ubłoconymi buciorami i śmierdzącymi skarpetami, bo kto fotografowi zabroni :)

aeon - mam wrażenie, że zaklinasz rzeczywistość. czego nie rozumiem? tego, że to nie jest żaden glejt, że to po prostu zaświadczenie o tym, że ukończyłeś kurs. tak jak dyplom mgr nie upoważnia do zatrudnienia, a jedynie stwierdza że taką-to-a-taką szkołę skończyłeś.
czego tu nie rozumiesz?
mam wrażenie, że dla Ciebie to zaświadczenie to wejściówka do każdego pubu "bo mam zaświadczenie".
trochę pokory.




w Legnickiej było to samo co pisałem już wyżej. dodatkowo o całym wywodzie na temat tego że biskupi są autonomiczni itp. wszelkie ustalenia odnośnie kursów idą z góry a nie są wymysłami biskupów więc argument że biskupi są "panami na swoim terenie i odpowiadają tylko przed papieżem" jest trochę nietrafiony.

możesz mi napisać co jest nie trafionego w tym agrumencie?
choć chyba lepiej dać już sobie spokój.
właściwie wszystko co mieliśmy do powiedzenia już zostało napisane. teraz to już bicie piany.
Ty wiesz swoje, ja swoje.

pozdrawiam.

mateo912
23-06-2013, 12:57
są takie fragmenty mszy, kiedy nie powinieneś robić zdjęć, a wprowadzanie pojęcia "możesz", ale "nie powinieneś" pokazuje brak rozumienia tego, co się na takiej uroczystości dzieje. to naprawdę wielki problem przestać focić na kilka chwil? jeśli brak Ci wyczucia i taktu, to co ja mogę.
dla wielu ludzi to naprawdę ważna także religijnie uroczystość, wchodzą w to emocjonalnie i duchowo. z kursu zapewne pamiętasz, że powinieneś być niemal niewidoczny, zeby nie fokusować uwagi wiernych na sobie, nie rozpraszać. Twoje mędrkowanie pokazuje, że nie masz rozumienia dla ich wrażliwości. kiedy ksiądz podnosi "Ciało Chrystusa" - wtedy np. nie powinieneś fotografować.
ale racja - możesz - tak samo jak możesz wleźć do czyjegoś domu z ubłoconymi buciorami i śmierdzącymi skarpetami, bo kto fotografowi zabroni :)

mam wrażenie że zapominasz że Ty w kościele na ślubie jesteś w pracy a nie po to aby "wchodzić emocjonalnie i duchowo" msze. no i mam wrażenie że nie zrozumiałeś co napisałem wcześniej, podczas "podniesienia" uwaga ludzi jest skierowana na ołtarz a Ty możesz iść na tyły kościoła i pracować dalej, gdzie widzisz problem?




możesz mi napisać co jest nie trafionego w tym agrumencie?
choć chyba lepiej dać już sobie spokój.
właściwie wszystko co mieliśmy do powiedzenia już zostało napisane. teraz to już bicie piany.
Ty wiesz swoje, ja swoje.

pozdrawiam.
no to jest nietrafionego że Ty stawiasz sprawę jakby całe upoważnienie/zezwolenie było "wymysłem" biskupa dlatego nie musi być honorowane przez innego biskupa a tak nie jest. Obowiązek prowadzenia kursów, tego jak mniej-więcej mają wyglądać i czego mają dotyczyć biskupi mają narzucone z góry od ich "zwierzchników" więc tak jak Aeon stwierdził jest dokładnie jak z prawem jazdy wydane przez jeden urząd jest honorowane w innym województwie i tak samo jak nie mogą Ci odebrać prawka "za nic" tak jak nie mogą Ci zabronić wykonywania pracy zanim coś "zawinisz" w kościele.

donkiszot
23-06-2013, 13:07
Spokojna Twoja rozczochrana.
Przepraszam, ale piszesz (albo ja to odczytuję) w taki sposób, że nie do końca wiadomo, czy rzeczywiście się tak zachowujesz, czy tylko masz taki styl wypowiedzi. Dlatego też poprawiam Twoje stwierdzenia, aby inni nie poszli drogą Twojego tonu. :oops:



Zabronić na wstępie może mi pracy jeśli jestem źle ubrany, niestosownie. Zabronić podczas mszy może jeśli się źle zachowuję.
No i jesteśmy na dobrej drodze. Przyznaj, że brzmi to zupełnie inaczej niż wcześniejsze: nie może zabronić, bo mam na to papier.


Sama legitymacja jest tylko świadectwem ukończenia kursu, czyli posiadania wiedzy na temat. Daje upoważnienia ogóle (bo bez tego ani rusz -- teoretycznie), nie daje z miejsca upoważnienia na każdą, konkretną liturgię.
Choćby z faktu, że fotografów podczas jednej liturgii nie powinno być zbyt dużo (jeden?), a przecież upoważnionych jest znacznie więcej niż dany kościół pomieści. Zatem można, a nawet należy, zabronić fotografowania każdemu następnemu upoważnionemu.
Również interpretacja niestosowności fotografa pozostaje w ocenie księdza. A przecież może sobie interpretować zachowanie fotografa według siebie, dla niego będzie to niestosowny krawat, fryzura, kamizelka, trampki, cokolwiek.
Albo udzieli pozwolenia, ale tylko na fotografowanie z samego końca kościoła, przy wejściu (bo dzisiejsze obiektywy...). Prawda, że sporo zależy od interpretacji?


Więc jeszcze raz: ukończyłeś kurs -- należysz do grona upoważnionych i dopiero wtedy możesz starać się o upoważnienie fotografowania podczas danej liturgii. W praktyce staranie to sprowadza się do przedstawienia się, ustalenia ewentualnych dodatkowych zaleceń.

Znane są również przypadki, że i bez kursu się da, ale kurs, jednakowoż, polecam.

nonnatus
23-06-2013, 13:08
mam wrażenie że zapominasz że Ty w kościele na ślubie jesteś w pracy a nie po to aby "wchodzić emocjonalnie i duchowo" msze. no i mam wrażenie że nie zrozumiałeś co napisałem wcześniej, podczas "podniesienia" uwaga ludzi jest skierowana na ołtarz a Ty możesz iść na tyły kościoła i pracować dalej, gdzie widzisz problem?

nie czytasz ze zrozumieniem. nigdzie nie napisałem, że masz "przeżywać religijnie mszę".
chodzi o innych ludzi. nie o Ciebie panie fotografie.
nie dbasz o ich emocje łażąc wtedy po kościele i trzaskając migawką w najważniejszych momentach mszy.
jak tego nie rozumiesz, to co ja mogę.




no to jest nietrafionego że Ty stawiasz sprawę jakby całe upoważnienie/zezwolenie było "wymysłem" biskupa dlatego nie musi być honorowane przez innego biskupa a tak nie jest. Obowiązek prowadzenia kursów, tego jak mniej-więcej mają wyglądać i czego mają dotyczyć biskupi mają narzucone z góry od ich "zwierzchników" więc tak jak Aeon stwierdził jest dokładnie jak z prawem jazdy wydane przez jeden urząd jest honorowane w innym województwie i tak samo jak nie mogą Ci odebrać prawka "za nic" tak jak nie mogą Ci zabronić wykonywania pracy zanim coś "zawinisz" w kościele.

no właśnie nie jest jak z prawem jazdy, choć w praktyce tak to działa, ale w teorii to tak nie jest.
biskup jednej diecezji nie może obligować księży innej diecezji do respektowania jego zaświadczeń.
napisałem to 300 razy, jak i to, że to akademickie spory, a nie życie, bo chodzi o to żeby ułatwić życie fotografom, a nie utrudniać.
prościej nie potrafię

Stach2008
25-06-2013, 08:01
A ja chciałem zapytać kiedy przed ślubem idziecie się przedstawić księdzu, czy dzień wcześniej czy pół godziny przed ślubem. I jak się zwracacie do księdza witając się z nim?

manfred
25-06-2013, 08:07
Ja idę przed ślubem a witam sie po góralsku krucy fix sakramencko moge zdjęcia robić na co księża zawsze odpowiadają Hejjjj i tyle

Art Erie
25-06-2013, 09:53
-Ello ziom!!!
-Hey, co tam ?
-Żółwikk ziom...
-Żółwik :)

- mówisz o co kaman (...)

-To ja spadam, żółwik.
(żółwik)
-Na razie.

elanek
25-06-2013, 12:41
Zróbcie "bazę" czyli skany legitymacji na każdą diecezję, potem chwilka w PSie, wklejenie fotki, zmiana danych i gotowe!
Ja dam z tarnowskiej.

Glowa
25-06-2013, 22:18
no to jest nietrafionego że Ty stawiasz sprawę jakby całe upoważnienie/zezwolenie było "wymysłem" biskupa dlatego nie musi być honorowane przez innego biskupa a tak nie jest. Obowiązek prowadzenia kursów, tego jak mniej-więcej mają wyglądać i czego mają dotyczyć biskupi mają narzucone z góry od ich "zwierzchników" więc tak jak Aeon stwierdził jest dokładnie jak z prawem jazdy wydane przez jeden urząd jest honorowane w innym województwie i tak samo jak nie mogą Ci odebrać prawka "za nic" tak jak nie mogą Ci zabronić wykonywania pracy zanim coś "zawinisz" w kościele.

@Mateo, niestety nie masz racji. Chyba, że o czymś nie wiem, coś przegapiłem, więc serdecznie proszę, abyś podał nazwę dokumentu watykańskiego, który precyzuje kwestię kursów dla fotografów ślubnych. Spróbujmy jednak rozwiązać krótko kilka kwestii spornych.

Po pierwsze, trzeba rozróżnić prawo kościelne (kanoniczne) od prawa świeckiego. Jedno z drugim nie ma ze sobą nic wspólnego.

Po drugie, jest to niejako skutek tego, co powyżej, trzeba pamiętać, że teren parafii, świątyni etc. formalnie należy najczęściej do konkretnej diecezji (względnie zakonu, może także być tzw. eksterytorium). I kapłan danej parafii, w imieniu proboszcza, który zaś reprezentuje biskupa i "interes" diecezji, może cię wyprosić z terenu tej parafii bez podania powodu.

Dlatego, @Aeon88, ksiądz ma prawo nakazać ci opuszczenie świątyni. Nawet jeśli nie robisz nic niewłaściwego. Natomiast, czy Ty złożysz skargę na niego w kurii, a także czy zostaną wobec niego wyciągnięte kanoniczne konsekwencje, to już zupełnie inna sprawa. Bo chyba nie wyobrażasz sobie, że osiągniesz coś drogą sądową. Chyba, że miałeś na myśli sąd biskupi, ale z pewnością nie. Więc ten tekst ze skierowaniem sprawy do sądu o odszkodowanie pozostawię już bez komentarza. Bo w sądzie biskupim nic byś nie ugrał, a sąd państwowy nie będzie pytał o wewnętrzne regulacje kościelne.

*Parafię rozumiem jako teren kościoła, ewentualnie tereny formalnie należące do diecezji/zakonu/etc. Bo kanonicznie parafia to zupełnie co innego.

Aeon88
26-06-2013, 11:44
Glowa, wszystko pięknie i ładnie. Idź teraz do kurii, i zapytaj w moim imieniu, po jaką cholerę wyrabia się ten dokument, skoro jest wazny w 1 diecezjii, często tylko okresowo, a w dodatku i tak niczego tak naprawdę nie gwarantuje. To wszystko to jest jeden wielki bajzel, bo na to wygląda że i tak gdzie nie pójdę to nigdy nie wiadomo czy ktoś mi znacznie nie utrudni pracy swoimi głupimi wymogami lub nie zabroni pracować w ogóle.

freefly
26-06-2013, 11:50
Glowa, wszystko pięknie i ładnie. Idź teraz do kurii, i zapytaj w moim imieniu, po jaką cholerę wyrabia się ten dokument, skoro jest wazny w 1 diecezjii, często tylko okresowo, a w dodatku i tak niczego tak naprawdę nie gwarantuje. To wszystko to jest jeden wielki bajzel, bo na to wygląda że i tak gdzie nie pójdę to nigdy nie wiadomo czy ktoś mi znacznie nie utrudni pracy swoimi głupimi wymogami lub nie zabroni pracować w ogóle.

Ten dokument, to zaświadczenie, że "wiesz" (zostałeś przeszkolony) jak się zachować w trakcie obrzędów liturgicznych, a nie żadne zezwolenie na fotografowanie w obiektach sakralnych.

Władca Pixeli
27-06-2013, 04:19
:mrgreen:


http://imageshack.us/a/img191/6710/8yt6.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img191/6710/8yt6.jpg)

burz
01-07-2013, 19:51
Fotografowanie w kościele - FAQ naszych przyjaciół-canonierów:
http://www.canon-board.info/roznosci-o-fotografii-23/kursy-liturgiczne-32459/