PDA

Zobacz pełną wersję : Ustawienia na obiektywie a te na body



ForbiddenFruit144
06-06-2013, 18:12
Witam,

Z góry przepraszam jeśli moje pytanie jest idiotyczne, ale jestem laikiem i aparat mam od niedawna.
Zacznę może od tego, że posiadam Nikona D3000 i obiektyw Tamron 17-50 f/2.8 więc chyba taki typowy amatorski basicowy set ;)
No więc do rzeczy. Już mniej więcej ogarniam pracę w trybie manulanym(nie mówię, ze umiem robić zdjęcia, ale że mniej więcej wiem co to przysłona, iso, długość naświetlania itd.) moje pytanie dotyczy za to tego co możemy zrobić obiektywem(mam na myśli to małe pokretełko). Do czego ono służy, jak się ma do ustawień, które robimy na korpusie, czy przy trybie manulanym, tamto można ustawić na automatyczny, czy może też warto na manulany itd. Jeszcze raz przepraszam za tak podstawowe pytanie, ale nigdzie nie mogłam znaleźć na nie odpowiedzi-głownie jeśli chodzi o korelacje między obiektywem, a body.

No i tak przy okazji spytam. Co może być przyczyną tego, że zdjęcia bardzo często wychodzą bardzo nieostre i poruszone, nawet przy dużych wartościach iso?

zgera
06-06-2013, 18:30
Trzeba rozróżnić dwa tryby manualne aparatu, pierwszy, manualne ustawianie ekspozycji, czas, przysłona, iso itp. wybierasz tryb M kółkiem wyboru trybów.
Oraz manualne ustawianie ostrości, w przypadku D3000 takie ustawienie znajduje się w menu aparatu, tryb autofokusa na M, druga możliwość to przełącznik na obiektywie, AF, M, jeśli na obiektywie lub w menu aparatu wybierzesz M to automatyczny AF nie będzie działał, ostrzenie tylko ręczne za pomocą pierścienia na obiektywie.
Ponieważ D3000 posiada mały i ciemny wizjer manualne ostrzenie nie jest takie proste, musisz wiedzieć że w trybie manualnym aparat zrobi zdjęcie jeśli obiekt nie zostanie poprawnie wyostrzony.

GonzoG
06-06-2013, 18:31
1) którego tamrona 17-50/2.8 masz, bo są 2.
2) jakie "to małe pokretełko" ?? Bo ja nic takiego na tym obiektywie nie widziałem...
3) tryb manualny używa się w przypadkach, gdy inne się nie sprawdzają. Umiejętność używania lustrzanki nie polega na robieniu zdjęć w trybie manualnym.

A co do reszty - a czy mogę zrobić to co chcę i czy to dobrze ??
masło maślane z dodatkiem masła...

Naucz się formułować konkretne pytania o konkretne rzeczy, bo z twojego bełkotu - tak bełkotu, bo inaczej tego nazwać nie można - ciężko zrozumieć o co w ogóle chodzi...

puciek
06-06-2013, 18:35
Te małe pokrętło na tym obiektywie, to pierścień ustawiania ostrości. Możesz go użyć do jej ręcznego ustawienia pod warunkiem, że przełączysz przełącznik w obiektywie z AF na M. Aby zdjęcie było nie poruszone, to musisz ustawić taki czas naświetlania, aby drgania ręki nie wpływały na obrazek. Czas ten łatwo wyliczyć bo jest to minimum odwrotność ogniskowej razy crop matrycy, który dla lustrzanek DX Nikona wynosi 1.5. Czyli, jak masz ogniskową 18mm, to czas naświetlania musi być równy minimum 1/18 X 1.5 czyli 1/27 - jedna dwudziesta siódma sekundy (w zaokrągleniu 1/30), przy ogniskowej 50mm = 1/50 X 1.5 czyli 1/75s (w zaokrągleniu 1/80 - bo tyle masz w aparacie) Jak masz delirkę, to te czasy muszą być jeszcze krótsze, a jak masz stabilne łapska, to możesz wydłużyć czas naświetlania.

zgera
06-06-2013, 19:01
Te małe pokrętło na tym obiektywie, to pierścień ustawiania ostrości.
To pokrętło nie jest takie małe, a raczej wąskie, Kolega tak sformułował pytanie że musimy się zastanawiać o co mu chodzi.

ForbiddenFruit144
06-06-2013, 19:16
Wielkie dzięki za odpowiedzi, myślałam po prostu, że praca tego wąskiego pokrętła jest bardziej skomplikowana i wpływa jakoś na resztę ustawień. W takim razie pewnie ustawię na tryb automatyczny, bo rzeczywiście wizjer w aparacie najlepszy nie jest.
Przepraszam za to "małe pokrętło" po prostu nie byłam pewna jak to nazwać- rzeczywiście słowo wąskie bardziej tu pasuje.

GonzoG - nie uważam, żeby to co napisałam było rzczywiście 'masłem maślanym'. Przeczytałam jeszcze raz swój post i uważam, że jest zrozumiały(poza tą mała wpadką z 'małym pokrętlem').

Puciek - jeszcze nigdzie nie znalazłam się z takim wytłumaczeniem, rzeczywiście teraz wydaje się to prostsze :) Z drugiej strony jednak w połączeniu z całą resztą jest tego sporo, więc jak na razie stwierdziłam, że chyba będę się uczyć na trybie A, a później zacznę kombinować z czasem naświetlania :)

puciek
06-06-2013, 19:53
To pokrętło nie jest takie małe, a raczej wąskie, Kolega tak sformułował pytanie że musimy się zastanawiać o co mu chodzi.

hehe ... trzeba umieć zrozumieć kobietę ;)

varjo
07-06-2013, 09:49
Witam,

Z góry przepraszam jeśli moje pytanie jest idiotyczne,

Przeprosiny przyjęte.


Zacznę może od tego, że posiadam Nikona D3000 i obiektyw Tamron 17-50 f/2.8 więc chyba taki typowy amatorski basicowy set ;)

W rękach amatora to nawet D4 + Nikkor 600mm f/4G ED VR jest zestawem "basicowym".


moje pytanie dotyczy za to tego co możemy zrobić obiektywem(mam na myśli to małe pokretełko). Do czego ono służy, jak się ma do ustawień, które robimy na korpusie,

Po 1. - instrukcja obsługi aparatu. Po 2. - instrukcja obsługi obiektywu. Tam są takie fajne rysunki, na których każde "pokrętełko" jest zaznaczone, opisane i nawet podają numer strony, na której można przeczytać więcej na temat.


No i tak przy okazji spytam. Co może być przyczyną tego, że zdjęcia bardzo często wychodzą bardzo nieostre i poruszone, nawet przy dużych wartościach iso?

Zbyt długi czas otwarcia migawki, brak stabilizacji korpusu, drżące ręce lub wszystko na raz. Do tego być może nieumiejętne korzystanie z AF albo błędy tegoż układu. Te tamrony chyba słyną z tego, że na dzień dobry trzeba je kalibrować.

!AGresT
07-06-2013, 12:04
3) tryb manualny używa się w przypadkach, gdy inne się nie sprawdzają. Umiejętność używania lustrzanki nie polega na robieniu zdjęć w trybie manualnym.

Bardzo interesujące.

zgera
07-06-2013, 12:50
Napisał GonzoG
3) tryb manualny używa się w przypadkach, gdy inne się nie sprawdzają. Umiejętność używania lustrzanki nie polega na robieniu zdjęć w trybie manualnym.


Bardzo interesujące.

Co w tym interesującego?
Są sytuacje gdzie automat nie daje rady, dotyczy to autofokusa, Auto WB, parametrów ekspozycji, wtedy lepiej sprawdzi się tryb M.
W wielu sytuacjach automatyka aparatu sprawdza się bardzo dobrze, dlaczego z niej nie korzystać, nie mam tu na myśli trybu zielonego AUTO.

!AGresT
07-06-2013, 13:03
Trybu manualnego można używać też w sytuacjach, kiedy automatyka by się sprawdziła. Używanie M daje pełną kontrolę nad ekspozycją i jest, moim zdaniem, najskuteczniejszą metodą panowania nad ekspozycją. Kwestia wyboru trybu pracy nie ma się nijak do tego, czy fotografujemy lustrzanką, dalmierzem, czy kompaktem.

ForbiddenFruit144
07-06-2013, 15:00
Przeprosiny przyjęte.



W rękach amatora to nawet D4 + Nikkor 600mm f/4G ED VR jest zestawem "basicowym".



Po 1. - instrukcja obsługi aparatu. Po 2. - instrukcja obsługi obiektywu. Tam są takie fajne rysunki, na których każde "pokrętełko" jest zaznaczone, opisane i nawet podają numer strony, na której można przeczytać więcej na temat.



Zbyt długi czas otwarcia migawki, brak stabilizacji korpusu, drżące ręce lub wszystko na raz. Do tego być może nieumiejętne korzystanie z AF albo błędy tegoż układu. Te tamrony chyba słyną z tego, że na dzień dobry trzeba je kalibrować.

Co do instrukcji obsługi nie rób ze mnie kompletnej idotki. Instrukcje obsługi aparatu przeczytałam i jak już mówiłam mniej więcej wiem co i jak. Jeśli chodzi o instrukcje obiektywu, to niestety jej nie posiadam. W sumie mogłam gdzieś znaleźć funkcję tego pierścienia ostrości ale bardziej zależało mi na odpowiedzi czy ustawienie tego ma jakiś wpływ na resztę ustawień - tak jak to jest z ustawieniami korpusu, każde zależy od każdego.

Mimo wszystko dziękuję za odpowiedź, już wszystko wiem :)

A mógłbyś jeszcze wytłumaczyć co to znaczy 'skalibrować obiektyw'?

varjo
07-06-2013, 15:16
To znaczy wysłać do serwisu aparat i obiektyw celem regulacji układu AF. Z tego co mi wiadomo w tych obiektywach często jest taka konieczność i nawet Tamron świadczy taką usługę w ramach gwarancji.

Jeśli się mylę, to niech użytkownicy tego szkła mnie poprawią.

GonzoG
07-06-2013, 15:31
Trybu manualnego można używać też w sytuacjach, kiedy automatyka by się sprawdziła. Używanie M daje pełną kontrolę nad ekspozycją i jest, moim zdaniem, najskuteczniejszą metodą panowania nad ekspozycją. Kwestia wyboru trybu pracy nie ma się nijak do tego, czy fotografujemy lustrzanką, dalmierzem, czy kompaktem.

A co pewnie Ty robisz tylko na M ??
A preselekcja przesłony czy czasu, to tryby dla laików i totalnych amatorów...
Każdy, kto świadomie używa aparatu, to trymu manualnego używa tylko w sytuacjach, gdzie półautomaty się nie sprawdzają.


Półautomaty dają taką samą kontrolę, jak i manual. Niczym się nie różnią, poza tym, że jeden lub więcej parametrów dobiera aparat na podstawie tego co się ustawiło.

!AGresT
08-06-2013, 23:20
A co pewnie Ty robisz tylko na M ??
A preselekcja przesłony czy czasu, to tryby dla laików i totalnych amatorów.

Tak. Od ponad 20 lat pracuję na M, inne tryby są dla ludzi, którzy chcą z nich korzystać. Mi lepiej pracuje się na M.


Każdy, kto świadomie używa aparatu, to trymu manualnego używa tylko w sytuacjach, gdzie półautomaty się nie sprawdzają.

Nieprawda. Można w pełni świadomie używać M w każdej sytuacji.


Półautomaty dają taką samą kontrolę, jak i manual. Niczym się nie różnią, poza tym, że jeden lub więcej parametrów dobiera aparat na podstawie tego co się ustawiło.

Aparat dobiera, jak napisałeś, więc nad tym etapem nie mamy kontroli. Wystarczy, że np. w kadrze znajdzie się źródło światła i już aparat dobierze niewłaściwą ekspozycję. Owszem, można z tym poradzić sobie korekcją ekspozycji, jednak dużo prościej jest mieć ją od razu właściwie ustawioną. W trybie M, tak jak w P, S A i innych ustawiane są tylko i wyłącznie trzy parametry. Czas, przysłona i iso (rozmawiamy o aparatach cyfrowych, w analogowych iso jest stałe). Żaden, nawet najlepszy komputer w aparacie nie robi niczego innego poza ustawieniem tych trzech wartości. Jeżeli używamy jakiejkolwiek automatyki, zawsze tracimy kontrolę nad min. jednym z parametrów, powierzając ją automatyce aparatu. I tyle.

Ja uważam, że opanowanie dwóch pokręteł i jednego guziczka nie przekracza możliwości fotografa i nie widzę potrzeby utrudniania sobie życia innymi formami ustalania ekspozycji. Nigdy jednak nie napisałem, że inne tryby są dla ludzi gorszego gatunku i nie należy ich używać.

Uprzedzę dalszy rozwój dyskusji - na początku lat '90 fotografowałem dużo sportu motorowego (rajdy, wyścigi, w tym też motocyklowe w całej Europie) Nikonem FM2, więc nie tylko ekspozycja, ale i fokus manualny i miałem wyższy procent udanych technicznie zdjęć niż koledzy z nowoczesnymi aparatami (było nas 4 fotografujących w redakcji).

donkiszot
08-06-2013, 23:32
Z rozrywki powtórka. Była tu już dyskusja na temat M czy nie M. ;)

A przecież każdemu według potrzeb.

Ja z tych, co wolą rozgryźć automat i oszukiwać go jak mi pasuje. Tak jak napisałeś, automat nie robi nic więcej niż dobranie parametrów według klucza, a zatem znając klucz można się w tym dość szybko odnaleźć. Dla mnie to szybsze niż kręcenie kółkami. Co nie znaczy, że jedynie słuszne. To, że mnie jest łatwiej zmierzyć ekspozycję gdzie chcę, zablokować pomiar, ustawić kadr z pojawiającym się światłem, które przekłamuje pomiar, zrobić zdjęcie, wcale nie znaczy, że nie można pomierzyć sceny w M i sobie kółkami skorygować to samo światło, które ja już skorygowałem inną drogą. Można tak, a można tak. I dobrze, że można.

Gdy biorę FM2 do ręki, to działam zupełnie inaczej. Mierzę sobie ogólne warunki oświetleniowe, wyciągam średnią i zakładam, że dopóki radykalnie nie zmienią się warunki to i ja parametrów bez potrzeby nie zmieniam.

Można i w automacie, i w manualu być świadomym użytkownikiem, można też w obu tych trybach błądzić jak dziecko we mgle.

!AGresT
08-06-2013, 23:53
A przecież każdemu według potrzeb.

Oczywiście, że tak.
Dla mnie dodatkową zaletą pracy na M jest to, że tak samo pracuję na różnych aparatach, a wiele razy zdarzało mi się pracować na cudzym sprzęcie, często mają go na zleceniu pierwszy raz w rękach. Automatyka jednak działa różnie. Dla mnie tryb M jest, po prostu, najprostszą i najłatwiejszą metodą. Ogarniasz trzy zmienne i już. Nigdy nie twierdziłem że w ogóle najlepszą.
A dyskusja, jak najbardziej, była. Z moim aktywnym zaangażowaniem ;)

donkiszot
09-06-2013, 00:03
Ale posługujesz się światłomierzem wewnętrznym jak myślę (a one też są różne, wiem, że mniej niż algorytmy). Punktowym? CW? Matrycowy -- pewnie nie? Chyba, że już własnym, wewnątrzmózgowym? ;)

No i oczywiście wybór programu zależy też od sytuacji zdjęciowej, co innego na statywie, co innego w studio, co innego na ulicy itd. Choć przyznam szczerze, że P, to chyba nigdy nie użyłem, choć znam i takich, to P lubią najbardziej.

!AGresT
09-06-2013, 00:11
Jeśli mam możliwość, to punktowym, jeśli nie, to "centralnie ważonym". Z mojej praktyki wynika, że matrycowy najczęściej się myli.

Edyta podpowiada, że z tym wewnatrzmózgowym to jest coś na rzeczy. Najlepiej działa w połączeniu z punktowym właśnie (na zasadzie mierzenia kontrastów, jak w studio). A zewnętrznego (minolty) też używam, bo ostatnio moim ukochanym aparatem jest GW690, bez światłomierza.

donkiszot
09-06-2013, 00:37
W gruncie rzeczy robimy to samo, tylko inną drogą :)

A co do matrycowego, to moim zdaniem to on się nie myli, tylko ma pokrętną logikę działania, chroni przez przepałami za wszelką cenę i przez to często traci na naturalności (choć rzeczywiście jest to najmniej przewidywalny tryb i w każdym aparacie działa inaczej). Mój ulubiony duet to CW i punktowy pod przyciskiem. Do tego AF-on niezależny od migawki i jest niemal jak w FM2, mimo że w A ;) Ostrość się ustawia tu, ekspozycję tam, i można potem spokojnie zająć się kadrami.

!AGresT
09-06-2013, 00:40
Każda metoda, która działa, jest dobra. Żeby nie powiedzieć - najlepsza.

!AGresT
25-06-2013, 12:23
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/105710421dd660dznanyfotograf-1.jpg
źródło (http://vader.joemonster.org/upload/qeh/105710421dd660dznanyfotograf.jpg)