Zobacz pełną wersję : Sklejone błony - Jak rozdzielić?
mirekkania
02-06-2013, 09:16
No nie dam sobie sam rady! Koledzy, bardzo potrzebuję Waszej pomocy.
Przyszedł kumpel z negatywami 4x5" do skanowania. Są to Fomapany 100 i 400.
3 z nich - najprawdopodobniej mokre jeszcze - spakował w kopertę i skleiły się na amen.
2 są sklejone żelatyną do siebie, trzeci doklejony do tych dwóch.
Już od 12 godzin leżą w wodzie, ale nic to nie pomaga.
Znacie może jakiś magiczny sposób, żeby je bezboleśnie rozdzielić?
blablaginger
02-06-2013, 10:31
Gdzieś czytałem, żeby do wody o temperaturze pokojowej dodać kilka kropel zmiękczacza i czekać aż same odejdą. Sam nie miałem czegoś takiego.
Dodaj do wody odrobinę płynu do mycia naczyń.
Jak wyżej - lekko ciepła woda + płyn Ludwik albo zmiękczacz foto typu Mirasol.
pastwisko
02-06-2013, 12:58
proponuję nie rozklejać, bolesne błedy lepiej uczą ;)
Jak się*człowiek spieszy, to się*diabeł cieszy. Namoczyć, poczekać, spróbować.
proponuję nie rozklejać, bolesne błedy lepiej uczą
Chyba nie wierzysz w to co piszesz. Błąd robi się*bolesny dopiero, gdy spróbujesz rozkleić klisze, a nie wierzę by właściciel nie podjął próby rozdzielenia. Zobaczmy jaki będzie morał tej powiastki :-).
Tylko nie płyn do naczyń! Jest zbyt inwazyjny!
Woda letnia (najwyżej 30 stopni) a do tego płyn Fotonal (teraz nazywa się inaczej - chodzi o płyn zmniejszający napięcie powierzchniowe wody). W przypadku braku takowego płynu dodać kilka kropel najłagodniejszego z łagodnych szamponu dziecięcego. Sposób sprawdzony, musi się rozkleić. Tylko bez pośpiechu! To jest fotografia tradycyjna, dla ludzi poruszających się w agrarnym porządku czasowym... :-)
pastwisko
02-06-2013, 14:51
Tylko bez pośpiechu! To jest fotografia tradycyjna, dla ludzi poruszających się w agrarnym porządku czasowym... :-)
taaak.. i jeszcze pewnie trzeba się pochylić nad jej szlachetnoscią i złożyć dary na ołtarzyku..
mirekkania
02-06-2013, 15:11
Zastosowałem Fotonal do wody. i podniosłem jej temp. do cca. 35 stopni. Po 4 godzinach jest maleńki postep. Wygląda na to, że do wieczora da się co najmniej tę mniej przyklejoną kliszę uratować (z małymi stratami, niestety).
Dzięki za podpowiedzi.
proponuję nie rozklejać, bolesne błedy lepiej uczą ;)
Takie błędy uczą również, jak sobie z nimi radzić. Negatywy i tak sa na stratę więc jakikolwiek będzie efekt prób, gorzej nie będzie. Za to będzie nauka, co działa, a co nie.
danz1ger
02-06-2013, 17:23
Napisał pastwisko:
"proponuję nie rozklejać, bolesne błedy lepiej uczą "
taaak.. i jeszcze pewnie trzeba się pochylić nad jej szlachetnoscią i złożyć dary na ołtarzyku..
Bad hair day?
pastwisko
02-06-2013, 18:06
Bad hair day?
Co do nie rozklejania to juz napisalem jak wyzej, piszę to całkiem serio i niezłośliwie bo wiem że takie coś poważnie potrafi się wryć w pamięć i zapalać czerwoną lampkę kiedy trzeba.
A co do drugiego, to najzwyczajniej w świecie drażni mnie apoteozowanie filmu i pracy z nim - niezależnie od tego, którą nogą rano wstanę.
A co do drugiego, to najzwyczajniej w świecie drażni mnie apoteozowanie filmu i pracy z nim - niezależnie od tego, którą nogą rano wstanę.
Dlaczego?
mirekkania
02-06-2013, 23:57
Gwoli informacji, jedna szitka po 24 godz. moczenia, dolewania Fotonalu, podnoszenia temp. wody, szczęśliwie się odkleiła. Te bardziej sklejone mocza się dalej i wyglada, że za jakies 24 g. się rozkleją.
Nic tak nie cieszy jak rozdzielenie błon.
Równie mocno cieszy odejście wód płodowych ;-)
Po rozdzieleniu coś z tych materiałów będzie, czy mokre emulsje się trochę pomieszały ze sobą ?
Dlaczego?
A co jest takiego wyjątkowego w robieniu zdjęć na filmie?
Przecież to trwa już od ponad 150 lat, był czas przywyknąć. :)
Dla mnie to tylko 33 lata ;-)
mirekkania
03-06-2013, 08:36
Nic tak nie cieszy jak rozdzielenie błon.
Tych od strony "szit'ek" jeszcze bardziej ;)
Po rozdzieleniu coś z tych materiałów będzie, czy mokre emulsje się trochę pomieszały ze sobą ?
Na błonie, która sie oddzieliła już są 3 uszkodzenia - 2 rysy o łacznej dł. ok. 2 cm. i odklejony pasek emulsji o szer. cca. 1/3 mm i dł. 1,5 cm . Póki co, materiał jeszcze schnie, zeskanuję go wieczorem. Ale tragedii wielkiej nie ma. Na oko, można niezbyt wyszukanymi zabiegami ukryć te rysy nawet pod powiększalnikiem.
Błony mocniej sklejone, które jeszcze się moczą też będą miały uszkodzenia, ale o ich wielkości i charakterze na razie jeszcze próżno mówić.
@pastwisko
Twój cytat: "...najzwyczajniej w świecie drażni mnie apoteozowanie filmu i pracy z nim"
A gdzie tu widzisz apoteozę fotografii srebrowej? Co Ciebie tak drażni?
Mój cytat: "To jest fotografia tradycyjna, dla ludzi poruszających się w agrarnym porządku czasowym... ";-)
Nigdy nie słyszałeś o emotikonach i "mrugnięciu okiem"? Dlaczego jesteś sympatyczny inaczej? Zrobiłem Ci coś? Uraziłem dumę i dobre mniemanie o sobie?
pastwisko
03-06-2013, 13:14
A jakież to ma znaczenie, czemu mnie coś drażni?
Naderwaną błonę zawsze można zacerować :) Ale potraktować błonę skanerem a fuuuu ;)
Naderwaną błonę zawsze można zacerować Ale potraktować błonę skanerem a fuuuu
Zacerować to nie jest właściwe słowo. Fastryguje się nowy fałd, czasem łącząc go z resztkami starego. Tam i tak nikt nie zagląda, a bieżnikowana dziewica nie różni się od oryginału. Jak nówka sztuka, nieśmigana.
A jakież to ma znaczenie, czemu mnie coś drażni?
Człowiek zawsze szuka przyczyny, skoro jest skutek. Tak z ciekawości, no powiedz...
miron19j
03-06-2013, 20:39
A jakież to ma znaczenie, czemu mnie coś drażni?
nie tak dawno wychwalałeś fotografię analogową. Teraz wyprzedałeś sprzęt i gotów jesteś kąsać na samo wspomnienie o niej.
Weź daj na luz. Napij się, zapal jointa, pobiegaj, czy co tam Ci sprawia przyjemność. :-D
pastwisko
03-06-2013, 21:05
nie tak dawno wychwalałeś fotografię analogową. Teraz wyprzedałeś sprzęt i gotów jesteś kąsać na samo wspomnienie o niej.
Weź daj na luz. Napij się, zapal jointa, pobiegaj, czy co tam Ci sprawia przyjemność. :-D
Ależ ja nie twierdzę że film jest do kitu, z drugiej strony nigdy też nie twierdziłem, że to nie wiadomo jaka szlachetna rzecz. Ot technika jak inne ze swoimi plusami i minusami. Poza tym wychwalać zalety, a wychwalać film i dorabiać do niego niewiadomo jakie filozofie i nimb szlachetnosci to dwie rózne bajki.
Wole focenie porządne na byle czym, jak byle jakie na czymś porządnym przy jednoczesnym podkreslaniu, ze ta technika to jest taka i owaka niewiadomo jaka.
sejmajnejm
03-06-2013, 21:18
Wole focenie porządne na byle czym, jak byle jakie na czymś porządnym przy jednoczesnym podkreslaniu, ze ta technika to jest taka i owaka niewiadomo jaka.
mógłbym byc złośliwy, ale nie będę, bo najważniejsze aby mieć z fotografii przyjemność :)
danz1ger
04-06-2013, 04:19
przez grzeczność czy z litości?
mirekkania
04-06-2013, 10:43
Jeszcze ze 12 godzin i będą rozklejone...
mirekkania
04-06-2013, 15:27
Rozkleiły się po ok 65 godzinach moczenia. Niestety straty sa dość duże i zawinione głownie przeze mnie.
Następnym razem, jesli się zdarzy, zostawię płukankę na co najmniej 5 dni, bez ruszania.
pastwisko
04-06-2013, 15:30
Pytane tylko co pusci po tych 5 dniach - czy sklejenie czy podłoze. Jesli podatniejsze na namaczanie jest połączenie emulsji z podłożem, to nawet i 10 dni wiele nie da, bo w miejscu sklejenia silniejsze bedzie połączenie emulsja-emulsja i pusci na podłożu.
Po 5 dniach będziesz raczej miał kalkomanię. Dobrze prawi Drogi Pastwisko, zlezie emulsja z celuloidu.
mirekkania
04-06-2013, 23:24
Po tym, w jakim stanie sa klisze po moczeniu przez prawie 3 doby, nie wydaje mi się, żeby błona spłyneła po następnych dwóch.
Ale oczywiście moge się mylić.
pastwisko
04-06-2013, 23:34
Nie w tym rzecz, że spłynie sama z siebie nie ruszana, tylko ze sklejenie dwu błon bedzie silniejsze jak sklejenie błony z szitką i pusci przy próbie odklejania.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.