PDA

Zobacz pełną wersję : D600 - amatorski, ale czy na pewno?



Blacksmith
01-06-2013, 15:01
Witajcie. Tytułem wstępu: fotografią zajmuję się od 4 lat, mogę powiedzieć, że nawet zawodowo: mam za sobą kilkanaście ślubów, chrztów, komunii, ale i kilkanaście sesji reporterskich, które trafiły na różne strony internetowe i do prasy, kilka sesji koncertowych (fotografia koncertowa to mój ulubiony gatunek), kilka sesji portretowych - w tym trzy okładkowe... Zarabiam na tym, więc chyba zajmuję się tym "zawodowo" (mimo iż czysto dorywczo). Wszystko to aparatem... Nikon D90. Czuję, że jednak doszedłem już do ściany - więcej z tego sprzętu nie wycisnę, potrzebuję zmiany - wyższego użytecznego ISO i pełnej klatki.

Mój wybór padł na Nikona D800. Jednak po przeczytaniu recenzji i zapoznaniu się z licznymi testami stwierdziłem, że w zupełności wystarczy mi Nikon D600, a 4000 zł różnicy wolę wydać na jakieś szkło. I tu pojawiła się moja wątpliwość. Otóż aparat ten jest przedstawiany jako "amatorska pełna klatka". Zastanawiam się, dlaczego? Co czyni aparat profesjonalnym? Nikon D4 jest profesjonalny, Nikon D800 także, a Nikon D600 to "zaawansowana zabawka". Dlaczego? Przecież Nikon D600 ma dokładnie ten sam procesor i matrycę, co Nikon D800 i lepsze niż "profesjonalny" D700. Jest dobrze uszczelniony, korpus wykonany z magnezu. Użyteczne ISO także ma na wyższym poziomie niż D700 i tym samym, co D800. OK, D600 jest mniejszy, co "wpływa na ergonomię". Ale ergonomia to rzecz umowna - różni ludzie różne dłonie mają i różnie ergonomię pojmują. O co więc chodzi? Zawsze wydawało mi się, że profesjonalistę czynią umiejętności, a w sprzęcie ważniejsze jest, aby szkła były odpowiedniej jakości - wszak Nikona D4 z kitowym obiektywem chyba trudno nazwać "pro"... :)

Z czego więc wynika ta nomenklatura? Czy nie jest tak, że Nikon świadomie pozycjonuje D600 jako aparat amatorski/półprofesjonalny, tylko po to, by "zawodowcy" jednak zamiast 6200 zł wydawali ponad 20 tys. zł za body, które w zasadzie nie różni się od tego za 6200 zł, ale nazywa się "pro"?

MstrG
01-06-2013, 15:19
Mi do głowy przychodzi tylko zielony tryb oraz sceny.

josephebeloki
01-06-2013, 15:23
To jest tylko i wyłącznie zabieg marketingowy NIC WIĘCEJ.

Jeśli normalny homo sampiens na białej kartce wypisze wady i zalety i w niemal każdej kwestii D600 będzie lepszy => to normalnie MYŚLĄCY CZŁOWIEK wybierze coś co jest lepsze,a nie coś co jest nazwane, że jest lepsze (a mimo tego jest gorsze).
Tak jak z rowerami w kolarstwie => 10 lat temu tylko niektórzy mieli ramy karbonowe.... to był WYPAS. Teraz karbon jest dostępny dla zwykłego amatora w cenie tamtejszego aluminium.

Standard się podniósł. Teraz amatorski sprzęt jest lepszy od profesjonalnego 4 lata temu...

RobertMiernik
01-06-2013, 15:30
Nie sądzę, żeby któryś zawodowiec płacił za nazwę pro na puszce...
Może za szybszy serwis (NPS), może za autofokus, inną migawkę (flash sync, prędkość maksymalna, trwalsza).

Więcej nie pamiętam ;)

Ogólnie o poziomie puszki* zwykle decydują nie jej możliwości (świetne zdjęcia można robić i nikonem D40 przecież, tylko jakość materiałów/trwałość oraz wsparcie producenta/serwisu.

edit: * nie tylko puszki

GonzoG
01-06-2013, 16:04
Co czyni aparat amatorskim, czy profesjonalnym... przeznaczenie i jego przygotowanie do tego przeznaczenia.

A tak w ogóle, to D700 i D800, to aparaty półprofesjonalne. Pro są puszki jednocyfrowe (D1, D2, D3, D4) - a przynajmniej taki podział został kiedyś przyjęty - oraz lustrzanki średnioformatowe.

A w czym jest różnica między puszkami pro/semi i amatorskimi - w detalach, bo matryce często są te same. (patrz D90 i D300s):
- lepsze uszczelnienia - patrz gniazda w D600, a D800 - jeden ma tylko osłonięte klapką zwykłe gniazda, drugi ma uszczelnione również samo mocowanie kabli.
- lepsza ergonomia - nie patrz na wielkość puszki, a na ilość i sposób rozmieszczenia guzików. Amatorskie mają mniej, bo inaczej ludzie by się gubili z tym co i kiedy mają nacisnąć.
- brak trybów idioto-odpornych i trybu auto (nie dotyczy C i S, bo to hipsterskie aparaty, więc muszą mieć te tryby, bo na się hipsterzy nie znają)
- jakości materiałów i wykonania, a tym samym niezawodność.

Puszki pro mają lepsze układy zasilania, lepsze silniki AF, solidniejszą budowę, lepsze układy przetwarzania obrazu. To tak jak ze sprzętem wojskowym i cywilnym czy samochodami wyścigowymi i drogowymi - bardzo często wojskowy jest gorszy technologicznie od cywilnego, ale jakość i wytrzymałość podzespołów jest wielokrotnie lepsza.

Matryca nie oznacza czy puszka jest pro czy amatorska, a nawet jest wręcz przeciwnie. Matryce DX są często bardziej zaawansowane technologicznie o tych FX. (24 Mpix w DX to ~56-57 Mpix w FX).
Patrz przykład D7000 i D800 - matryce niemal identyczne technologicznie, D800 ma nawet większe piksele, a rzeczywisty poziom szumów jest jednakowy, czyli ta w D7k jest lepsza od tej w nowszym D800... Różnica w szumach wynika tylko z ponad 2x większej ilości pikseli, co po zmniejszeniu zdjęcia do jednakowej rozdzielczości pozwala zniwelować szum.

josephebeloki
01-06-2013, 16:05
@ROBERT MIERNIK
.... no tak zgadza się , wymieniłeś zalety D700 ... ale jeśli "amatorski" sprzęt jest FIZYCZNIE lepszy od "profesjonalnego" . Jeśli kupisz D300s teraz nowe... i dasz do kalibracji => zrobią CI to szybciej, jakbyś dał D600 do kalibracji? No wierzyć mi się nie chce... No D300s to profesjonalna puszka.

Może inaczej... teraz amatorskim sprzętem możesz zrobić coś LEPIEJ niż kiedyś profesjonalnym... Takie telewizory :) Teraz najlepszy profesjonalny telewizor odbierający sygnał ANALOGOWY będzie miał i tak gorszy obraz od obrazku w aktualnych KOMÓRKACH wyświetlających CYFROWY obraz, nie wspominam już o telewizorach HD.

Ale to są tematy rzeka=> bo za granicą D600 jest w NPS ...

Blacksmith
01-06-2013, 16:15
Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Mam jednocześnie świadomość, że to przypomina trochę filozoficzne dywagacje na temat wyższości kapcia nad laciem... Ja także jestem przekonany, że D600 świetnie się sprawdzi w rękach większości "zawodowców" - fotografów modowych, koncertowych, dziecięcych, okolicznościowych, stockowych, portretowców, fotografów działających w studiu, a nawet fotoreporterów. Pod warunkiem, że będą mieli oczywiście odpowiednie umiejętności i odpowiednie szkła. Może jedynie "sportowi" woleliby mieć 1/8000 s, a dla wojennych uszczelnienia będą jednak niewystarczające.

Dlaczego więc Nikon każe ludziom wierzyć, że mając w ręku D600 nie mogą aspirować do roli zawodowców? I o ile Nikonowi można wybaczyć marketingowe łatki - mają do tego prawo - dlaczego bezrefleksyjnie tymi kategoriami posługują się WSZYSTKIE redakcje portali i prasy fotograficznej?

Dobrze to podsumował @josephebeloki: "Teraz amatorski sprzęt jest lepszy od profesjonalnego 4 lata temu...". D600 samą matrycą bije na łeb wiele korpusów, z których do dziś korzystają (byli) fotoreporterzy np. Agory, a mimo to jest określana "amatorską zabawką" :)

josephebeloki
01-06-2013, 16:32
A po co im 1/8000? Jak D600 ma 1/4000 i ISO100, a D700 1/8000 i ISO200 => chyba, że o zdjęcia seryjne chodzi...

Borat1979
01-06-2013, 16:34
Puszki pro mają lepsze układy zasilania, lepsze silniki AF, solidniejszą budowę, lepsze układy przetwarzania obrazu.
Niby jakim cudem skoro wszystkie nowe body Nikona od D7100 po D800 mają te same procesory i ten same układy zasilania oraz akumulatory. Dzisiaj stosuje się te same podzespoły zarówno do tańszych jak i droższych modeli ze względów finansowych bo to zmniejsza koszty produkcji i serwisu. A to czyli czysty zysk dla producenta.

Podobnie robią producenci z procesorami bo koszt produkcji np. 2,5 GHz są takie same co 3 GHz. Technologia ta sama i sposób produkcji ten sam. Jedne się sprzedaje jako 3 GHz za duża kasę a inne fabrycznie okrazja i sprzedaje taniej.

RobertMiernik
01-06-2013, 16:45
No wierzyć mi się nie chce... No D300s to profesjonalna puszka.
Ano właśnie NPS, do którego profesjonalne puszki się kwalifikują a nieprofesjonalne nie robi tą różnicę. 48 godzin albo puszka w zastępstwie...

[quote=josephebeloki;3141999]Może inaczej... teraz amatorskim sprzętem możesz zrobić coś LEPIEJ niż kiedyś profesjonalnym...
To akurat bezsensowne porównanie, świat się nie zatrzymał, 20 lat temu profesjonalne aparaty to były konstrukcje analogowe z 'kartą pamięci' na max 72 klatki... 'Słabą' szybkostrzelnością (w przypadku średnioformatowych) i brakiem autofokusa. A mimo to, był też wyraźny podział na sprzęt profesjonalny i amatorski. Inną kwestią jest to, że sprzęt amatorski z tamtych czasów był (często) tak dobrze wykonany, że działa do tej pory, czego o aktualnie produkowanych (nawet profesjonalnych) puszkach na pewno nie można podpowiedzieć...
Za 20 lat od dziś amatorskie konstrukcje będą pewnie znów tak daleko od dzisiejszych profesjonalnych, jak PSix od dzisiejszego choćby D90 (tak, wiem że to średni kontra 35mm ale chodzi raczej o funkcje użytkowe niż obrazowania).



Dlaczego więc Nikon każe ludziom wierzyć, że mając w ręku D600 nie mogą aspirować do roli zawodowców? I o ile Nikonowi można wybaczyć marketingowe łatki - mają do tego prawo - dlaczego bezrefleksyjnie tymi kategoriami posługują się WSZYSTKIE redakcje portali i prasy fotograficznej?

Nikt nie mówi, że masz albo nie masz aspirować, to jest odpowiednie poziomowanie produktów a nie prawo do wykonywania nim konkretnych prac. Przecież D90 nie wyłącza Ci się automatycznie jeśli robisz zdjęcia w studiu i nie działa tylko na podwórku jeśli celujesz do kur prawda?

josephebeloki
01-06-2013, 17:23
No to fakt NPS... , ale mówiliśmy o puszce :)

http://nikonpro.com/Renewal-NPS-Equipment-List.pdf

RobertMiernik
01-06-2013, 17:26
Ok, ale każdy oddział ma (pewnie) jakąś dowolność w układaniu tej listy...

Glowa
01-06-2013, 18:44
@Josephbeloki
Ale i tak musiałbyś dokupić jeszcze jeden obiektyw i drugi korpus, żebyś znalazł się w NPS. Nawet według podanej przez Ciebie rozpiski.

josephebeloki
01-06-2013, 19:07
..., a no to ja dziękuję, postoję.

MstrG
01-06-2013, 19:20
Mi się wydaje, że Nikon najzwyczajniej chciał zapełnić niszę na rynku, jaką niewątpliwie jest FX z zielonym trybem, czyli dla bogatych totalnych amatorów - często dzieci:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/160883-1.jpg
źródło (http://s2.blomedia.pl/fotoblogia.pl/t/960x0/2012/10/1-60883.jpg)

W Chinach jest moda na drogie aparaty, jest to potężny rynek i to są duże pieniądze.
Dla mnie przeznaczenie nie oznacza, że nie można go używać profesjonalnie, co widać po NPS DE I USA

Borat1979
01-06-2013, 19:51
W Chinach jest moda na drogie aparaty, jest to potężny rynek i to są duże pieniądze.
Dla mnie przeznaczenie nie oznacza, że nie można go używać profesjonalnie, co widać po NPS DE I USA
Ne róbmy mody ze zdjęcia jednego chińskiego dzieciaka z aparatem.

MstrG
01-06-2013, 20:11
Ne róbmy mody ze zdjęcia jednego chińskiego dzieciaka z aparatem.

Na tym zdjęciu nie jest jeden dzieciak. Chiny to potężny i najlepiej się rozwijający rynek, ale rozumiem, że jesteś na bieżąco i znasz aktualne trendy tam panujące. Zresztą mi nie chodzi tylko o tamtejszy rynek, u nas w Europie też jest wielu oszołomów nie mających co robić z pieniędzmi i masa bananowych dzieci.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/2878830460883-2.jpg
źródło (http://s2.blomedia.pl/fotoblogia.pl/t/960x0/2012/10/28788304-60883.jpg)

Glowa
01-06-2013, 21:22
Pamiętacie jak Kryszak parodiował wizytę Wałęsy w Chinach? Utrzymywał, że Wałęsa powiedział, w nawiązaniu do słynnego przemówienia JFK w Berlinie, "jestem... pekińczykiem".
Patrząc na te zdjęcia, nie miałbym nic przeciwko, żeby zostać mieszkańcem Pekinu ;)
A odpowiadając na pytanie autora wątku: sprzęt może być amatorski, liczy się pomysł, wiedza i doświadczenie.

sezrG
01-06-2013, 22:32
Włos się na głowie jeży od marketingowego bełkotu współczesnego świata. Nie ma czegoś takiego jak aparat profesjonalny ponieważ profesjonalizm to cecha przypisana człowiekowi. Profesjonalista to osoba zajmująca się zawodowo (zarabiająca na życie) swoją profesją. Amator to człowiek, który nie czerpie gratyfikacji ze swojego zajęcia. Aparat sam w sobie nie ma żadnej cechy czyniącej go profesjonalnym ponieważ to dopiero człowiek kreuje potrzebę, którą sprzęt może zaspokoić (lub nie). Potocznie przyjęło się utożsamiać profesjonalizm z wysoką jakością, ale prawda jest taka, że robienie zdjęć profesjonalnie czy amatorsko nie ma zupełnie związku z ich wartością artystyczną, poziomem ani wiedzą twórców. Znam kilku amatorów, hobbystów i zapaleńców, których wiedza o fotografii daleko przewyższa zawodowców zarabiających na życie fotografią. Dotyczy to każdej dziedziny naszego życia - są stolarze hobbyści artyści i profesjonaliści klepiący setki krzeseł miesięcznie. Aparat to tylko narzędzie.

Jacek_Z
01-06-2013, 23:42
...Mam jednocześnie świadomość, że to przypomina trochę filozoficzne dywagacje na temat wyższości kapcia nad laciem... Ja także jestem przekonany, że D600 świetnie się sprawdzi w rękach większości "zawodowców" - fotografów modowych, koncertowych, dziecięcych, okolicznościowych, stockowych, portretowców, fotografów działających w studiu, a nawet fotoreporterów. Pod warunkiem, że będą mieli oczywiście odpowiednie umiejętności i odpowiednie szkła. Może jedynie "sportowi" woleliby mieć 1/8000 s,Absolutnie zgoda.


Dlaczego więc Nikon każe ludziom wierzyć, że mając w ręku D600 nie mogą aspirować do roli zawodowców? Gdzie firma Nikon tak twierdzi?
Stawiasz sobie znaki równości między pojęciami, które nie sa równoważne.
Amatorski aparat nie równa się amator. Zawodowy aparat nie równa się zawodowiec.


I o ile Nikonowi można wybaczyć marketingowe łatki - mają do tego prawo - dlaczego bezrefleksyjnie tymi kategoriami posługują się WSZYSTKIE redakcje portali i prasy fotograficznej? Bo sprzęt sie dzieli na segmenty - tak jak samochody i wszystko inne?



D600 samą matrycą bije na łeb wiele korpusów, z których do dziś korzystają (byli) fotoreporterzy np. Agory, a mimo to jest określana "amatorską zabawką" :)Pokaż mi miejsce gdzie pada takie sformułowanie.


. Zarabiam na tym, więc chyba zajmuję się tym "zawodowo" (mimo iż czysto dorywczo). Wszystko to aparatem... Nikon D90. Mój znajomy, zawodowiec z 23 letnim stażem pracuje na D90. I nie ma kompleksów. Bo w tym chyba największy jest problem.


.Mój wybór padł na Nikona D800. Jednak po przeczytaniu recenzji i zapoznaniu się z licznymi testami stwierdziłem, że w zupełności wystarczy mi Nikon D600, a 4000 zł różnicy wolę wydać na jakieś szkło. I tu pojawiła się moja wątpliwość. Otóż aparat ten jest przedstawiany jako "amatorska pełna klatka".
Zawsze wydawało mi się, że profesjonalistę czynią umiejętności, a w sprzęcie ważniejsze jest, aby szkła były odpowiedniej jakości - wszak Nikona D4 z kitowym obiektywem chyba trudno nazwać "pro"... :)A gdzie napisano, że profesjonalista musi pracować na body z półki pro? Albo że D4 moga używac tylko profesjonaliści.


Z czego więc wynika ta nomenklatura? Czy nie jest tak, że Nikon świadomie pozycjonuje D600 jako aparat amatorski/półprofesjonalny, tylko po to, by "zawodowcy" jednak zamiast 6200 zł wydawali ponad 20 tys. zł za body, Po co BMW pisze, że samochód jest z serii 1.. 3.. 5 .. M5 itd?
Rozróżnianie D600 od D800 jest wg ciebie bez sensu, ale rozróżnienie D3200 od D300 już ma sens?
D600 i D800 - oba są z serii Dxxx, więc nie leżą daleko od siebie.


Włos się na głowie jeży od marketingowego bełkotu współczesnego świata. Nie ma czegoś takiego jak aparat profesjonalny ponieważ profesjonalizm to cecha przypisana człowiekowi. Profesjonalista to osoba zajmująca się zawodowo (zarabiająca na życie) swoją profesją. Amator to człowiek, który nie czerpie gratyfikacji ze swojego zajęcia. Aparat sam w sobie nie ma żadnej cechy czyniącej go profesjonalnym ponieważ to dopiero człowiek kreuje potrzebę, którą sprzęt może zaspokoić (lub nie). Potocznie przyjęło się utożsamiać profesjonalizm z wysoką jakością, ale prawda jest taka, że robienie zdjęć profesjonalnie czy amatorsko nie ma zupełnie związku z ich wartością artystyczną, poziomem ani wiedzą twórców. Znam kilku amatorów, hobbystów i zapaleńców, których wiedza o fotografii daleko przewyższa zawodowców zarabiających na życie fotografią. Dotyczy to każdej dziedziny naszego życia - są stolarze hobbyści artyści i profesjonaliści klepiący setki krzeseł miesięcznie. Aparat to tylko narzędzie.Totalne pomieszanie pojęć. Profesjonalista to człowiek. Profesjonalne narzędzie - to narzędzie, a nie człowiek. Kto go używa? Ten kto chce i je kupuje. Możesz sobie kupić wiertarkę Bosch albo Makita, a możesz coś za 45 zł w Castoramie. Nie mów, że nie ma narzędzi profesjonalnych. Nie oznacza to, że osoba je używająca jest profesjonalistą, tylko, że sprosta ona potrzebom, jakie mają profesjonaliści. Czy ty potrafisz wywiercić nią dziurę to producenta nie obchodzi. Mając profesjonalne body D4 można robić beznadziejne zdjęcia, bo profesjonalne narzędzie nie oznacza profesjonalnego fotografa.
Stawiacie znaki równości tam gdzie wam wygodnie dla dyskusji. Tylko nie wolno zrównywac tego co zrównujecie.

Miren
02-06-2013, 11:23
Absolutnie zgoda.

Jesteś pewien, jednak do sportu małe zastrzeżonko padło hehe.

MstrG
02-06-2013, 16:16
Jesteś pewien, jednak do sportu małe zastrzeżonko padło hehe.

Do jakiego sportu potrzebujesz migawki szybszej niż 1/4000s?
Myślę, że zdecydowana większość użytkowników D600 nie będzie potrzebować 1/8000s.

hostman22
02-06-2013, 17:38
zwłaszcza jak d600 wrzuci się w dx mode, to nic lepszego produkowanego przez N niebędącego d4 się nie znajdzie do sportu ;). Obecnie i tak wszystkie puchy mają tyle elektroniki, że wnuki bawić się tym raczej nie będą ;).

Blacksmith
02-06-2013, 21:14
No nic, gadka gadką, a D600 zakupiona i już we wtorek sprawdzi się podczas zlecenia. Zobaczymy, czy będzie dostatecznie "pro" :) [żart]

jerryjola
02-06-2013, 21:54
Blacksmith,
już w innym miejscu odpowiedziałem ( nie chciałeś kontynuować dyskusji).

Być może kryterium przyjętym przez producenta - umownym - było wykorzystywanie aparatu.
Amatorska puszka ma być z reguły dla amatora - czyli osoby robiącej fotki z pasji, dla siebie, a więc relatywnie nie za dużo.
Profesjonalna puszka - to taka, która z założenia niekoniecznie musi być o wiele lepsza, ale - ponieważ z reguły będzie wykorzystywana jako narzędzie pracy, jest wytrzymalsza (więcej fotek, może bardziej ekstremalne warunki albo brak czasu w dbaniu o sprzęt).

To tak w skrócie, według mnie. Jak zaznaczyłem na wstępie, podział ten jest bardzo umowny.
Jak kupowałem d300 w 2008 r, to dla mnie stwierdzenie, że kupiłem puszkę "pro" oznaczało nie to, ze będzie robić lepsze zdjęcia niż d90, tylko, że dłużej będę nim focił i wytrzyma bardziej ekstremalne warunki, jak i moją czasami głupotę. Ot, tyle.

Fraglesso
02-06-2013, 23:36
Kiedyś było takie powiedzenie na pytanie czym się różni D700 od D3... Bo przy pomocy D3 można wbić gwóźdź w deskę i dalej robić foty... spróbuj to samo z D700 ;).

Borat1979
02-06-2013, 23:42
Kiedyś było takie powiedzenie na pytanie czym się różni D700 od D3... Bo przy pomocy D3 można wbić gwóźdź w deskę i dalej robić foty...
Ten kto to wymyślił jest kompletnym debilem, bo myślący robi to młotkiem :)

arwic
02-06-2013, 23:47
Ten taż tak zrobił, poszedł po rozum do głowy i kupił młotek na wyprzedaży w biedronce.

josephebeloki
02-06-2013, 23:57
Blacksmith,
już w innym miejscu odpowiedziałem ( nie chciałeś kontynuować dyskusji).

Być może kryterium przyjętym przez producenta - umownym - było wykorzystywanie aparatu.
Amatorska puszka ma być z reguły dla amatora - czyli osoby robiącej fotki z pasji, dla siebie, a więc relatywnie nie za dużo.
Profesjonalna puszka - to taka, która z założenia niekoniecznie musi być o wiele lepsza, ale - ponieważ z reguły będzie wykorzystywana jako narzędzie pracy, jest wytrzymalsza (więcej fotek, może bardziej ekstremalne warunki albo brak czasu w dbaniu o sprzęt).

To tak w skrócie, według mnie. Jak zaznaczyłem na wstępie, podział ten jest bardzo umowny.
Jak kupowałem d300 w 2008 r, to dla mnie stwierdzenie, że kupiłem puszkę "pro" oznaczało nie to, ze będzie robić lepsze zdjęcia niż d90, tylko, że dłużej będę nim focił i wytrzyma bardziej ekstremalne warunki, jak i moją czasami głupotę. Ot, tyle.

No tak i dalej trzymasz D300 i nic innego nie kupiłeś i nie kupisz bo D300 jest PRO ? :) Tutaj masz problem => aparat nie będziesz miał 10-15 lat bo Cię konkurencja zeżre jakością nowych puszek np D300 vs D600 :).
Zatem trzymaj sobie D300 i miej sobie te PRO... ja postoję z boku i będę fotografował "amatorskim sprzętem" wolę zatem amatorskie D600 niż PRO D300 => i klient więcej zapłaci (bo fotki są o niebo lepsze) i ja mam większy komfort pracy bo już ISO 3200 a także 6400 jest używalne i z cienia wyciągnę sporo... a i 2 sloty na pamięci się przydadzą, a i...

Słyszał ktoś o D80 czy D90 aby padła od tak po prostu? Ja w życiu. No ale to amatorski korpus... mnóstwo kotleciarzy go używa do dnia dzisiejszego...

Najdziwniejsze jest to, że w jednym Państwie D600 jest amatorskie , a już 20km dalej to puszka PRO :) Albo jeszcze jeden numer w stylu KAPITANA PLANETY => Masz 2x D600 jesteś NPS i jesteś PRO haha ... puszka dostaje OLŚNIENIA WIRTUALNEGO :)

Także byle puszka wytrzymała ~6 lat (nawet po wymianie migawki) ... potem i tak trzeba kupić coś nowego.

Jacek_Z
03-06-2013, 00:02
No nic, gadka gadką, a D600 zakupiona i już we wtorek sprawdzi się podczas zlecenia. Zobaczymy, czy będzie dostatecznie "pro" :) [żart]
I w związku z tym zamykam, bo klasyfikacja sprzętu wzbudza bezsensownie dużo emocji.
Etykiety nie są ważne.