Zobacz pełną wersję : Współpraca z parą ślubną / modelką / modelem
Pytanie do forumowych speców i ludzi doświadczonych w branży.
Zaczynam bawić się w fotomodeling hobbystycznie, zainteresował mnie temat i dręczy mnie jeden temat którego zarówno na forum jak i w sieci nie umiałem się doszukać.
Jesli możecie się pochwalić - jak wyglądają Wasze metody współpracy z modelami, parami ślubnymi. Z góry narzucacie swój styl ustawiania, pozycji, mimiki i proponujecie osobie fotografowanej czy pozostawiacie wolny wybór i liczycie że na X zdjęć będą te dobre ? Wiadomą sprawą jest że 90% sukcesu zależy od tego kogo fotografujemy i jak on chce współpracować ale może macie jakieś porady i sugestie dla kogoś kto jeszcze nie odkrył tematu ? Załóżmy że model / modelka nie ma za bardzo doświadczenia. Jak układać ręce, pytać, sugerować ?
Z natury jestem introwertykiem i najchętniej zdał bym się na modelkę ale wiem że na pewno sama nie wpadnie na to jak pozować. please help. :(
fotouser
23-05-2013, 18:53
Trudno odpowiedziec na takie pytanie, bo nie ma reguly.
Ogolnie to zdjecie ktore masz w glowie musisz przebic na klatke w aparacie, ale wazne jest aby wyobrazenie tego zdjecia/sesji miec, aby wiedziec gdzie sie darzy.
Ogolniki z mojej strony to:
Na wejsciu po rozmowie kortuazyjnej przedstawic plan dzialania. Co robicie, co chcesz uzyskac.
Temat przewodni sesji jesli taki jest, jakie widzisz stoje (czy zmiany), jak makijaz, jesli to plener
to pare slow o miejscowkach. Stwierdzenie "czesc jestem romek i porobimy pare fajnych fotek" nie wrozy nic dobrego.
Modelka/model musza czuc ze pracuja z fotografem, ze wiesz czego chcesz i wiesz jak to uzyskac.
Nikt od Ciebie nie oczekuje, ze podejdziesz zrobic 1-2 zdjecia i powiesz koniec, ale nie wkazane jest
mruczenie pod nosem, 'nie nie, zle zle, to nie tak, no nie wiem, co zrobic, te swiatlo takie jakies'
Jak nie panujesz nad swiatlem uzywaj bracketingu np -1/0/1. wtedy 1 klatke bedziesz mial na pewno.
Wskazana pewnosc Siebie, albo przynajmniej nie okazywanie watpliwosci glosno.
Jak np praca w studio z trudnym ustawieniem swiatel to przygotuj rozstawienie wczesniej, rozrysuj sobie i zapisz moce.
Pozowac wtedy moze kumpel, zeby tylko zobaczyc jak np swiatlo rysuje.
Jak na podgladzie widzisz fajne zdjecie to pokaz od czasu do czasu, aby model(ka) mieli potwierdzenie ze pracuja z wlasciwa osoba.
Rozmowa.
Usmiech.
No i google z tematem
foto +backstage
Znalazlem cos takiego
http://photolink.pl/category/backstage
No cóż, początki trudne są... Co zrobisz, jeżeli będziesz liczył na inwencję twórczą modelki, a na sesji okaże się że w pewnym momencie spyta Cię: "I co teraz?" / "Co mam robić?" / "Masz jakiś pomysł?".
Ja zaczynałem od ustawiania modelki według własnej wizji - problem w tym taki, że wygląda to po prostu sztucznie.
Kolejnym krokiem może być przeszukanie sieci pod kątem zdjęć, na których jest jakaś ciekawa poza. Zabierasz takie zdjęcia na sesję np. na telefonie/tablecie i pokazujesz modelce jaki efekt chcesz osiągnąć - modelka spróbuje zagrać temat po swojemu i wyjdzie to trochę naturalniej niż w pierwszym przykładzie.
Najlepszym rozwiązaniem jest wg. mnie pójście przed sesją na kawę / ciastko / whatever - chodzi o rozluźnienie się, zapoznanie, przerwanie pierwszych barier i spięcia (dlatego najlepszą opcją jest fotografowanie znajomych w pierwszej kolejności - dużo łatwiej się pracuje). Powinieneś mieć jakąś wizję efektu końcowego (dotyczącą nastroju, jaki chcesz osiągnąć i odpowiednio dobranego do tego pleneru / rekwizytów / stylizacji / makijażu). A jeżeli chodzi o samą pracę na sesji - mów tak, żeby wprowadzić w modelce odpowiedni nastrój (czyli nie: "A teraz zamknij oczy i odwróć głowę o 30 stopni w prawo. Nie! To drugie prawo... I lewa rączka 5 centymetrów do góry", a: "A teraz zamknij oczy i wyobraź sobie, że jesteś w kwitnącym sadzie jabłkowym - piękna woń kwiatów wypełnia otoczenie, a delikatny wiosenny wiatr łaskocze Cię po łydkach" - modelka sama zrobi co trzeba, a Ty tylko męczysz migawkę)
Po pewnym czasie dojdziesz do wniosku, że nie poza, a emocje tworzą dobre zdjęcie :)
Dziękuję Wam za odpowiedzi, bardzo przydatne.
Ja tylko mówię PM przed przygotowaniami żeby zachowywali się naturalnie, nie zwracali na mnie uwagi, i broń boże nie gapili mi się w obiektyw chyba, że o to poproszę. Potem cały dzień nic im nie mówię. Ustawiam tylko na plenerze, bo PM z reguły nie mają w tym doświadczenia i nie wiedzą co ze sobą robić. W dzień ślubu to ma być reportaż, nie film reżyserowany. Co do modelek, je ustawiam zawsze, bo jeszcze takiej nie spotkałem co by wszystko wiedziała i czytała mi w myślach jakie zdjęcie chcę zrobić i na czym mi zależy chyba, że za bardzo amator ze mnie i nie miałem okazji z kimś takim pracować. Co do naturalności takiego ustawiania - jeśli modelka jest dobra w sensie umie się ustawić i co ważne zagrać pozę, którą chcesz sfotografować, to wygląda naturalnie. Tak jak aktorka jeśli gra dobrze wyuczoną rolę to wygląda to naturalnie, jak aktorka jest do bani to i jej gra jest do bani. Tak jest też z modelkami. Nie każda dziewczyna się nadaje do zdjęć, powiedziałbym że większość się nie nadaje.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.