PDA

Zobacz pełną wersję : Dane statystyczne - z np GUS



nigel
17-05-2013, 10:08
Witam

mam nadzieję, że dział dobry na moje pytanie.
Otóż od jakiegoś czasu, dosyć bezskutecznie poszukuję jakiś danych statystycznych nt. usług fotograficznych w Polsce. Idealnie by było, gdyby był podział na województwa. Głównie zależy mi na usługach reportaży ślubnych, fotografii portretowej itp.
Oczywiście pierwsze kroki skierowałem na stronę GUS, aby przewertować ich roczniki statystyczne. Ale albo nie umiem szukać, albo takich danych tam po prostu nie ma.
Może ktoś z forumowiczów dysponuje takimi informacjami, ewentualnie wskaże miejsce gdzie można by to znaleźć.

z góry bardzo dziękuje

devilcape
17-05-2013, 10:38
Proponuję spojrzeć w pkd. Nie znajdziesz tam rozróżnienia na fotografię ślubną, portretową, studyjną, clubową... itp.
A już działalność związana z fotografią (generalnie) jak najbardziej tak. Taką informację powinieneś móc wyciągnąć.

Rzetelne szacowanie wartości rynku nie jest łatwe, wiem, i często trzeba użyć do tego wielu metod i dużej ilości czasu. Warto jednak to zrobić, dlatego choćby, aby się dowiedzieć, że np. dziś otwieranie działalności w tym kierunku to konieczność działania bardzo szerokiego przy niskich stawkach (uffff...) lub dobrze wybrana nisza względem rynku lokalnego.

Zrób ten research dokładnie i nie bój się jeśli Ci ten model biznesu nie wyjdzie. Dziś to nawet bardziej prawdopodobne niż ślepa (dobra) wiara w projekcję rozwoju na rynku, gdzie bariera wejścia stopniała, bezrobocie wzrosło i zaczyna się przyjmować, że "za zdjęcia się nie płaci".

Zrób do tego research-u rynku dobry risk assessment :)
Powodzenia

nigel
17-05-2013, 10:42
Dziękuję za wskazówkę. Będę szukał śladem PKD.
Ostatnie 2 akapity, nawet google translate nie jest w stanie mi przełożyć na polski :)

Dex
17-05-2013, 11:00
Masz zrobić rozpoznanie rynku i ryzyko zagrożeń.

nigel
17-05-2013, 11:05
Wiem, wiem żartowałem tylko :)
Chociaż wiadomo jak jest, rynek do ....... bani, a zagrożeń masę :) to oficjalne dane :)

freefly
17-05-2013, 11:09
Witam

mam nadzieję, że dział dobry na moje pytanie.
Otóż od jakiegoś czasu, dosyć bezskutecznie poszukuję jakiś danych statystycznych nt. usług fotograficznych w Polsce. Idealnie by było, gdyby był podział na województwa. Głównie zależy mi na usługach reportaży ślubnych, fotografii portretowej itp.
Oczywiście pierwsze kroki skierowałem na stronę GUS, aby przewertować ich roczniki statystyczne. Ale albo nie umiem szukać, albo takich danych tam po prostu nie ma.
Może ktoś z forumowiczów dysponuje takimi informacjami, ewentualnie wskaże miejsce gdzie można by to znaleźć.

z góry bardzo dziękuje

Informacje, które chcesz wyciągnąć z GUS są odpłatne i nie znajdziesz ich na stronach.

nigel
17-05-2013, 11:13
Byłbym w stanie zapłacić (o ile kwota nie zwalałaby z nóg :)). Tylko pytanie, komu i ile ?

moshica
17-05-2013, 11:19
Wiem że zbaczam z tematu, ale Waszym zdaniem co zepsuło rynek szeroko pojętych usług fotograficznych ?
Rzucam: kiepska koniunktura, biedny klient, sklepy wielkopowierzchniowe z tanimi odbitkami, brak zapotrzebowania na tego typu usługi lub tylko w niszowych rozwiązaniach ?
Czy być może nasycenie rynku z hasłem : "lustrzankę mam i ja" ? ;-)

nigel
17-05-2013, 11:26
Ja myślę, że wszystko po trochu. Ale z tego co widzę (i pewnie nie tylko ja) to jest zapotrzebowanie na wszystko :) Czyli znajdzie się klient, co to mu szwagier zrobi za stówę lepsze, bo też ma "luszczankę" z kartą 8 "gigaherców" (czyt. GB) :) ale są też w miarę świadomi klienci, którzy wybierają na podstawie portfolio, jakości albumów, tzw. chemii z fotografem, a dopiero później po cenie.

moshica
17-05-2013, 11:32
Masz rację, sam zlecałem duże wydruki i oprawę jako obrazów bo liczyła się jakość.
Jednak w czasach bylejakości cena bierze górę często nad zdrowym rozsądkiem...
Poza tym ta branża nie jest branżą pierwszej potrzeby, nawet klienci nabrali nawyków, negocjuj ile się da ;-)

freefly
17-05-2013, 11:43
Byłbym w stanie zapłacić (o ile kwota nie zwalałaby z nóg :)). Tylko pytanie, komu i ile ?

GUS-owi. Musisz złożyć wniosek o udostępnienie określonych danych. Dzwoń do nich. Zawsze najlepiej pytać się u źródła. Po co pytasz tutaj? Do tej pory byś już widział co, jak i za ile.

nigel
17-05-2013, 11:47
Już dawno napisałem maila, ale poza potwierdzeniem odczytu od dwóch pań, nie otrzymałem odpowiedzi.
Stąd moje pytanie tu, bo a nóż, ktoś, coś :)

moshica
17-05-2013, 11:50
Zamiast pisać, może zadzwoń, trochę socjotechniki i pójdzie łatwiej ;-)

freefly
17-05-2013, 11:58
Już dawno napisałem maila, ale poza potwierdzeniem odczytu od dwóch pań, nie otrzymałem odpowiedzi.
Stąd moje pytanie tu, bo a nóż, ktoś, coś :)

Szkoda Ci na telefon?
Co wy z tymi mailami. Dzwoń -Informatorium GUS : (48 22) 608 31 63, (48 22) 608 31 64.
Zarzucicie ludzi setkami maili, i chcecie natychmiast odpowiedzi.

nigel
17-05-2013, 12:02
Bo ja lubię mailować :) a tak serio, nie bardzo mam jak dzwonić, bo siedzę w pracy. A po, to już nie bardzo jest do kogo. Stąd w moim przypadku mail wygodniejszy.
aha i nie oczekuję odpowiedzi natychmiastowej. Oczekuje odpowiedzi "w ogóle" :)

freefly
17-05-2013, 12:09
Oczekuje odpowiedzi "w ogóle" :)

Jeśli odpowiedź przez telefon to jest dziesięciominutowy monolog ze strony pani z GUS, to nie licz na odpowiedź pisemną.;)

nigel
17-05-2013, 12:13
Tiaaa wiedziałem, że na forum mogę liczyć na poklepanie po plecach i słowa otuchy :-)
a tak serio, to pewnie skończy się tak, że w przyszłym tygodniu tam sobie podjadę osobiście.

moshica
17-05-2013, 12:14
Nigel, coraz częściej zauważam że odpisywanie maili to zło konieczne, wiem bo nieraz rozsyłam zapytania ofertowe...

freefly
17-05-2013, 12:19
Nigel, coraz częściej zauważam że odpisywanie maili to zło konieczne, wiem bo nieraz rozsyłam zapytania ofertowe...

Mnie trzeba poinformować telefonicznie, że maila wysłano.:smile: I podać nr telefonu, żebym mógł udzielić odpowiedzi.

nigel
17-05-2013, 12:24
freefly, bez obrazy, ale w takim razie po co podajesz miala jako możliwość kontaktu ? Jeśli wolisz tel, to wystarczy chyba podawać tylko nr telefonu.

freefly
17-05-2013, 12:35
freefly, bez obrazy, ale w takim razie po co podajesz miala jako możliwość kontaktu ? Jeśli wolisz tel, to wystarczy chyba podawać tylko nr telefonu.

Dokumentów, faktur, polis, wycen itp załączników przez telefon nie prześlesz w czasie rozmowy telefonicznej. Nigel bez obrazy, poczta elektroniczna nie służy tylko do przesyłania tekstu z zapytaniami lub linków.

nigel
17-05-2013, 12:42
Wiem i nie o to mi chodziło. Tylko jeśli potrzebujesz przesłać dokumenty, faktury itp to nie musisz wtedy udostępniać adresu mailowego. Po prostu podajesz go, zainteresowanej osobie. Ja to widzę tak, że jeśli udostępniam swój mail, ot chociażby np na stronie, wizytówce itp. to daje sygnał, że jest to jeden z kanałów komunikacji, który akceptuje. I jeśli ktoś użyje tego właśnie kanału, to nie musi się dodatkowo anonsować telefonicznie, żebym sprawdził pocztę i na nią odpowiedział.
To moje zdanie. Ale wiadomo, ze zdanie jest jak du....., każdy ma swoje :-)

moshica
17-05-2013, 12:57
Masz rację, że podawanie maila powinno zobowiązywać do sprawdzania i odpisywania na korespondencję, no ale praktyka pokazuje że jest inaczej ...