PDA

Zobacz pełną wersję : Odstraszanie gołębi



Strus
15-05-2013, 09:04
Piszę bo mnie i moją małżowinę szlag najjaśniejszy trafi. Balkon jest tak zasrany a gołębie tak bezczelne że już nawet nie reagują jak się wychodzi na balkon.

Nie chcę zakładać siatki bo będę się czuł jak w więzieniu. Rozważam zakup jakiegoś ultradźwiękowego odstraszacza (na przykład TAKIEGO (http://allegro.pl/odstraszacz-ptakow-bird-away-stroboskop-ls-987bf-i3227500698.html)) lub, taniej, kupno jakiejś imitacji innego ptaka (takiego na przykład KRUKa (http://allegro.pl/kruk-odstraszacz-ptakow-golebi-ptak-duzy-real-i3230074836.html)).

Ktoś wie czy takie metody się sprawdzają ?

Bo jak się ich delikatnie nie pozbędę to chyba przygotuję zestaw mołotowów i będę w te cholery rzucał dopóki nie zakodują że ten balkon należy omijać

stock
15-05-2013, 09:07
cienkie żyłki gęsto porozwieszaj z góry do dołu dosyć gęsto - np takie wędkarskie (niewidoczne a gołab nie przeleci). Na to dziadostwo nic nie działa - u mnie dopiero żyłki się sprawdziły. Jak puszczałem na cały regulator dźwięki sokoła to obsraniec przylatywał i słuchał :)
Wsszelkie inne odstraszacze też ie działały. Jak się rozglądam po balkonach to kazdy ma żyłki lub co głupsi siatki :)

sandbender
15-05-2013, 09:12
Ja na parapetach kiedyś miałem właśnie takiego plastikowego kruka, działało przez kilka miesięcy. Później gołębie się przyzwyczaiły i normalnie siadały obok gapiąc się i srając jak dawniej.

sokolnik
15-05-2013, 09:13
mam ten sam problem z gołębiami i ich odchodami na balkonie :/
podobno odgłos papierowych wiatraczków kręcących się na wietrze odstrasza gołębie. Ciężko mi to sprawdzić ponieważ sąsiedzi są bardzo życzliwi :D

puciek
15-05-2013, 09:15
Na początku działa zwykła reklamówka przywiązana na sznurku. Jak się gołębie przyzwyczają, to potem jest ciężko. Ja kupiłem zwykłego korkowca i jak coś przyleci, to walę nawet o 5-tej nad ranem - pomaga na kilka miesięcy.

stock
15-05-2013, 09:17
mam ten sam problem z gołębiami i ich odchodami na balkonie :/
podobno odgłos papierowych wiatraczków kręcących się na wietrze odstrasza gołębię. Ciężko mi to sprawdzić ponieważ sąsiedzi są bardzo życzliwi :D

Nie działa. Przylatują i się gapia. Podobnie z szeleszczącymi reklamówkami i innymi ghałaśliwymi rzeczami :)

!AGresT
15-05-2013, 09:25
gołębie tak beszczelne


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/wilq_balkon-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-4FheD4Xhz1w/Tzo5-cZHbGI/AAAAAAAAAIc/ZpcQP9T5oKM/wilq_balkon.jpg)

National
15-05-2013, 09:58
Ha ha trudny temat. Dziadzi miał taki brutalny sposób, mianowicie kładł kabel np na poręczy i miał taki rozrusznik do samolotów na korbkę.
Jak zakręcił to się tylko pióra posypały. He he :)
Faktem jest że wszystko inne włącznie z tym patentem średnio działały ale ja wystawiam królika na balkon i on na nie "warczy" więc jest jak na razie spokój He he :)

arecki
15-05-2013, 10:03
e tam gołębie...ja walczę z bocianem...ten to dopiero sra na dach

adolfik9501
15-05-2013, 10:59
Kot balkonowy, żywy. Gołębi nie będzie ;) Wszystko inne nie działa. Jak zasrańce same nie zmienią miejscówki, to się ich nie pozbędziesz, chyba że wszystkie wystrzelasz.

Strus
15-05-2013, 11:13
Z tym strzelaniem to moja zonka bylaby zachwycona :)

freefly
15-05-2013, 11:14
Na ogół przylatują te same gołębie. Musisz jednego złapać i zetresować go w ten sposób. Po wypuszczeniu na 100% żaden z nich nie przyleci.

Kurtz
15-05-2013, 11:17
Rzucanie petardami i strzelanie BB trochę pomaga, ale na to trzeba mieć trochę czasu.

!AGresT
15-05-2013, 11:23
jednego złapać i zetresować

One już wystarczająco zestresowane


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/wrabianieJPG-1.jpg
źródło (http://hg.joemonster.org//mg/albums/new/120727/wrabianie.JPG)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/parkowanieJPG-1.jpg
źródło (http://hg.joemonster.org//mg/albums/new/120510/parkowanie.JPG)

freefly
15-05-2013, 11:28
Rzucanie petardami i strzelanie BB trochę pomaga, ale na to trzeba mieć trochę czasu.

Rzucać trzeba w babcie i dziadków, którzy dokarmiają zasrańców rozsypując "chliebek", który nie dojedzą na trawnikach.:wink:
Pamiętam, że jednemu "panu starszemu" (u moich starych na osiedlu - gdy żadne argumenty o niedokarmianiu gołębi do niego nie dotarły) ktoś rozsypał ziarno samochodzie. Ponoć widok auta po uczcie ptaszysk był do niepozazdroszczenia.

seler
15-05-2013, 11:48
No to witam w klubie... ja mam zasieki na całym balkonie i oknach (z poręczami) skurnole zawsze znajdą przejście a jak tylko Małżonka nie dajboże jakąś roszpunkę posieje to co się dzieje to jest jakaś inwazja...

A na marginesie to są pod ochroną i ...uja im można zrobić: http://stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=article&id=12

BOSS
15-05-2013, 15:39
Jak mam coś takiego pozakładane gdzie się da tylko: http://allegro.pl/kolce-na-ptaki-antyptak-stop-ptak-atest-pzh-i3234118273.html
Pomaga ale nie załatwia finalnie sprawy na płaskich powierzchniach.

FHR
15-05-2013, 15:43
Ostatnio na zakupach w OBI widziałem jakiś preparat w płynie odstraszający gołębie. Ale że nie mam z nimi problemu, to i nie wypróbowałem ;)

edit:
o, coś takiego - http://sklepogrodnik.pl/plyn-odstraszajacy-na-golebie-500ml-agrecol.html

...i nawet ktoś tam chwali - http://www.opinie-forum.pl/opinie-produktach/preparat-odstraszajacy-golebie-t385.html

seler
15-05-2013, 15:51
nie działa

Strus
15-05-2013, 15:52
Kolce tak, na parapet. A co z balkonem ? Przecież nie ułożę na balkonie pola kolców

FHR
15-05-2013, 15:53
nie działa

Co nie działa? Preparat, kolce, reklamówka, strzelanie czy sztuczny kruk? Bądź łaskawy wypowiadać się w bardziej złożony sposób.

slawek061964
15-05-2013, 15:54
odgłos sokoła lub innego drapieżcy działa

Ronin79
15-05-2013, 15:56
Pomaga kromka chleba delikatnie pokropiona trutką na szczury. Nie zabija, ale balkon omija już kolejne pokolenie.

seler
15-05-2013, 16:02
Co nie działa? Preparat, kolce, reklamówka, strzelanie czy sztuczny kruk? Bądź łaskawy wypowiadać się w bardziej złożony sposób.

A pod jakim postem odpisałem? Nie działa preparat, reszta zresztą też.

FHR
15-05-2013, 16:04
A pod jakim postem odpisałem? Nie działa preparat, reszta zresztą też.

Pod wszystkimi. Jak chcesz się odnieść do konkretnego, to proszę korzystać z opcji "cytuj".

Strus
15-05-2013, 16:09
odgłos sokoła lub innego drapieżcy działa

No tak, ale głupio tak nadawać sokołem z balkonu. Morsem to co innego ;)



Pomaga kromka chleba delikatnie pokropiona trutką na szczury. Nie zabija, ale balkon omija już kolejne pokolenie.

Moja żona właśnie optuje za trutką na szczury.

nigel
16-05-2013, 07:58
odgłos sokoła lub innego drapieżcy działa

No chyba, że taki gołąb ma jaja :) i nie boi się sokoła czy innego drapieżcy.

6868
16-05-2013, 08:46
Pozwoliłem sobie na takie małe zestawienie propozycji, miłośników przyrody:


cienkie żyłki gęsto porozwieszaj z góry do dołu dosyć gęsto,
kładł kabel np na poręczy i miał taki rozrusznik do samolotów na korbkę.
Jak zakręcił to się tylko pióra posypały. He he :smile:
e tam gołębie...ja walczę z bocianem...ten to dopiero sra na dac,
Rzucanie petardami i strzelanie BB trochę pomaga,
ja mam zasieki na całym balkonie i oknach,
Kolce tak, na parapet. A co z balkonem ?
Pomaga kromka chleba delikatnie pokropiona trutką na szczury. Nie zabija, ale balkon omija już kolejne pokolenie.

Tutaj mam pytanie, gdzie się podziali Ci Wielcy Obrońcy Natury np. z tego wątku? (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=226975)
To znaczy teraz, ze co?... ze gołąb to już cos gorszego ... ze nie wolno dokarmiac ... ?


Rzucać trzeba w babcie i dziadków, którzy dokarmiają zasrańców rozsypując "chliebek", który nie dojedzą na trawnikach.:wink:
Pamiętam, że jednemu "panu starszemu" (u moich starych na osiedlu - gdy żadne argumenty o niedokarmianiu gołębi do niego nie dotarły) ktoś rozsypał ziarno samochodzie. Ponoć widok auta po uczcie ptaszysk był do niepozazdroszczenia.
Żenada

Strus
16-05-2013, 08:51
Wiesz co.... Sarna mi nie sra toksycznym gównem na balkonie. Ale zapewniam Cię że jakby to robiła to też bym ją chętnie odstrzelił. Balkon jest po to żeby sobie latem usiąść przy piwku, wystawić pranie czy jakiś malusi basenik dla małego dziecka a nie po to żeby mi jakieś pierzaste srały na kafelki, ciuchy, i do basenika. I mów sobie co chcesz. Nawet jakby Panda mi srała trującym gównem to mimo tego ża uwielbiam te misie to też bym jej to ukrócił.

puciek
16-05-2013, 08:56
Tutaj mam pytanie, gdzie się podziali Ci Wielcy Obrońcy Natury np. z tego wątku?
To znaczy teraz, ze co?... ze gołąb to już cos gorszego ... ze nie wolno dokarmiac ... ?

Jak mój pies narobi na trawnik, to ja jako właściciel muszę posprzątać, a jak gołąb narobi, to jest pod ochroną i Państwo za niego nie musi sprzątać. Coś tu nie teges.... ;)

MC_
16-05-2013, 09:00
Rok i dwa lata temu również walczyłem z upartym gołębiem. Nie tyle s.rał, ale usiłował sobie uwić miłe gniazdko w skrzynce z kwiatami przy okazji je niszcząc. Pomogło wsadzenie kilku ostrych przedmiotów "na sztorc" i bidulek nie miał jak wylądować.

bart1
16-05-2013, 09:16
mnie dziwi po co tak uparcie odstraszać,
skoro jest tyle innych pomysłów np: http://mistrzkuchni.pl/przepis-golebie-po-wlosku-893.html

Strus
16-05-2013, 09:19
Z kuchni bym nie miał kiedy wyjść :mrgreen:

bart1
16-05-2013, 09:22
jak to się mawia "smacznie i z pożytkiem" ;-)

MiQ27
16-05-2013, 09:22
No ale ileż można jeść jedno i to samo...

zdyboo
16-05-2013, 09:24
Z tym smacznie to przesada i to niewąska. Ja bym się bał jeść gołębi z miasta. Nie raz, nie dwa widziałem jak gołębie wyjadały wymiociny na przykład.

nigel
16-05-2013, 09:32
Ale wymiociny przynajmniej nie maja GMO :) jak ta pasza, co ją kury karmią. Tak w "telewizorze" mówili :)

elanek
16-05-2013, 10:18
e tam gołębie...ja walczę z bocianem...ten to dopiero sra na dac,
Dawniej mojemu kuzynowi nasrał na nową ramonezkę, a rozbryzg był niezły :)

Ja bym się bał jeść gołębi z miasta. Nie raz, nie dwa widziałem jak gołębie wyjadały wymiociny na przykład.
Wszystko jedno :)

pinio
16-05-2013, 10:24
Ale wymiociny przynajmniej nie maja GMO :)

Mogą zawierać GMO - wszystko zależy od składników bazowych ;)

nigel
16-05-2013, 10:34
Mogą zawierać GMO - wszystko zależy od składników bazowych ;)

Fakt, tak głęboko nie "wgryzałem" się w problem :)
Chociaż w sumie, myślę że jakieś 90% miejskich wymiocin, to jednak w większości chyba przetrawiony alkohol :) wiec przynajmniej odkażone :)

pinio
16-05-2013, 10:56
przetrawiony alkohol :) wiec przynajmniej odkażone :)

Ten też z pewnością często na bazie GMO :)

slawek061964
17-05-2013, 16:16
Z kuchni bym nie miał kiedy wyjść :mrgreen: to tam zostań

Boryszuk
17-05-2013, 16:23
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/flamethrower-1.jpg
źródło (http://loyalkng.com/wp-content/uploads/2010/12/flamethrower.jpg)

ropusz
17-05-2013, 23:41
Ja proponuję rozpuszczać sztuczną mgłę. We mgle nie będą lądować.

A na poważnie to miałem kiedyś cieniutką siatkę, nie pamiętam w jakim kolorze, ale oczka nie były bardzo drobne i ze środka mieszkania w ogóle nie było widać. Mi nie przeszkadzała i nie musiałem codziennie balkonu szorować. Z resztą kto by się przejmował ptakami na balkonie jak w kuchni karaluchy grasowały :)