Zobacz pełną wersję : rysunek jako droga rozwoju fotograficznego.
hellbike
13-05-2013, 18:24
Ostatnie przemyslenia i doswiadczenia doprowadzily mnie do jednego wniosku - umiejetnosc rysunku oraz malarstwa jest
czyms - jesli nie niezbednym - to na pewno niezwykle rozwijajacym pod względem dostrzegania i kreowania wizualnych
kompozycji. Wlasciwie to uwazam nawet, ze w wiekszosci przypadkow klasyczna sztuka w wiekszym stopniu przysluzy
sie umiejetnosci robieniu zdjęc, niz samo robienie zdjęc. Istnieje mit mowiący, ze umiejetnosc rysunku jest czyms
wrodzonym, nienabywalnym - jednak z przesądem tym rozprawia sie opinia niemal kazdego specjalisty w tej dziedzinie,
poparta licznymi przykladami do znalezienia w internecie, jak na przykład ten:
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/01tfM1H_lpqNfjwEeB20eokP9yXwFul5c66CJuEt,w600.jpg)
(Postęp grupy ludzi po zaledwie 5-cio dniowych warsztatach)
lub ten:
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/proge-2.jpg
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-Ou5YtDfzGjQ/UDS5WyQzvrI/AAAAAAAABpg/ofrdUwX8HcQ/s1600/proge.jpg)
(nastolatka z polski)
Jeśli nie jest to jasne, cel ktory przyswiecal mi przy zakladaniu tego tematu, to:
zadanie pytan: czy umiejetnosc rysowania i malowania w znaczacy sposob rozwija umiejetnosci fotograficzne?
Czy warto zaprzatac tym sobie głowe, jako potencjalnym sposobem na poszerzenie naszych umiejetnosci?
Czy zdobycie tych umiejetnosci jest w ogole mozliwe?
Oraz zachecenie do samodzielnego sprawdzenia.
Najbardziej cenione ksiazki uczące rysunku to "the new drawing on the right side" (dostepne rowniez po polsku)
oraz The Natural way to Draw.
Kiedys zalozylem podobny wąrek na innym forum; ostatnio jednak temat ten wrocil do mnie i ciekaw jestem, co
do powiedzenia beda mieli nikoniarze.
Ostatnie przemyslenia i doswiadczenia doprowadzily mnie do jednego wniosku - umiejetnosc rysunku oraz malarstwa jest
czyms - jesli nie niezbednym - to na pewno niezwykle rozwijajacym pod względem dostrzegania i kreowania wizualnych
kompozycji.(...)
Nie rozumiem dobrze idei Twego posta. Zaczynasz od tezy j.w., z którą się jak najbardziej zgadzam, żeby po przytoczonych na jej korzyść przykładach poddać ją w wątpliwość...?
RobertMiernik
13-05-2013, 20:33
Chyba Cię rozczaruję, ale obawiam się, że to nie jest takie proste jak myślisz...
W dzisiejszych czasach - kiedy techniczna strona zdjęcia (poprawne naświetlenie materiału) nie jest żadnym wyzwaniem liczy się tylko oko i to co widzisz, więc jeśli nie masz 'oka' to nie pomoże Ci ani rysunek, ani rzeźba a jeśli widzisz - to też rysowanie dużo Ci nie pomoże - przecież wiesz co chcesz osiągnąć...
Żeby nie było tak strasznie, to jest jeszcze drugie dno,
funkcja ucząca, rysując czy rzeźbiąc będziesz pewnie oglądał dużo ciekawych obrazów/rzeźb co jeśli będziesz miał odrobinę szczęścia za jakiś czas może zaowocować lepiej 'wyćwiczonym' gustem, ale tutaj nie ma większego znaczenia czy to akurat rysunek czy muzyka albo w ogóle powiedzmy taniec, bo chodzi tylko o budowanie ogólnej wrażliwości na to co piękne.
Mosquito
13-05-2013, 21:10
Po pierwsze jeśli ten kierunek tz. rysowanie Cię interesuje do warto się tym zająć. Na pewno odnajdziesz w tym radość.
Po drugie uważam, że warto rzucić okiem na książki stworzone z myślą o malarzach, rzeźbiarzach itd. często przepięknie mówią o teorii. Wiadomo, że jest to teoria którą fotograf morze wykorzystać w ograniczonym stopniu. Jednak pogłębienie wiedzy, na pewno nie zaszkodzi.
Po trzecie, jak wspomniał Robert, malarstwo, rzeźba, sztuka jako źródło inspiracji, poszerzenia horyzontów.. cóż to tylko może pomóc.
PS Sam niedawno postanowiłem poszerzyć moją wiedzę w zakresie sztuki (głównie malarstwa). A przy tym podzielić się moimi odkryciami z innymi w postaci vloga na youtube.
Szczerze zapraszam do przyłączenia się do mojego kanału (link na dole). Zależy mi aby zebrać wokół tego projektu ludzi, którym zależy na poszerzaniu wiedzy. W grupie będzie nam zdecydowanie łatwiej znaleźć motywację. :)
Pierwszy (właściwy) vlog jutro. :)
hellbike
13-05-2013, 21:12
Chyba Cię rozczaruję, ale obawiam się, że to nie jest takie proste jak myślisz...
W dzisiejszych czasach - kiedy techniczna strona zdjęcia (poprawne naświetlenie materiału) nie jest żadnym wyzwaniem liczy się tylko oko i to co widzisz, więc jeśli nie masz 'oka' to nie pomoże Ci ani rysunek, ani rzeźba a jeśli widzisz - to też rysowanie dużo Ci nie pomoże - przecież wiesz co chcesz osiągnąć...
Żeby nie było tak strasznie, to jest jeszcze drugie dno,
funkcja ucząca, rysując czy rzeźbiąc będziesz pewnie oglądał dużo ciekawych obrazów/rzeźb co jeśli będziesz miał odrobinę szczęścia za jakiś czas może zaowocować lepiej 'wyćwiczonym' gustem, ale tutaj nie ma większego znaczenia czy to akurat rysunek czy muzyka albo w ogóle powiedzmy taniec, bo chodzi tylko o budowanie ogólnej wrażliwości na to co piękne.
Ale chodzi o to, ze nasze oko, czyli umiejetnosc patrzenia - to nie jest cos niezmiennego. To umiejetnosc rozwijana z czasem. Caly ten temat mowi wlasnie o tym, ze rysunek tą zdolnosc bardzo mocno rozwija - w stopniu wiekszym, niz fotografia; a skoro fotografia zalezna jest w glownej mierze wlasnie od umiejetnosci patrzenia - totez nauka rysunku jest dla fotografa niezwykle rozwijajaca.
A odnosnie "wycwiczonego gustu" to chyba oczywiste jest, ze ogladanie zdjęc w wiekszym stopniu wplynie na rozwoj gustu wizualnego, niz sluchanie muzyki. W koncu nie mozna stawiac znaku rownosci pomiedzy pieknem wizualnym, a pieknem muzycznym. Jesli tak uwazasz (a takie odnioslem wrazenie) - rownie dobrze moznaby postawic znak rownosci pomiedzy pieknem kulinarnym (smakowym) - a tutaj juz chyba nie ma zadnych watpliwosci, ze wsrod fotografow czy tez muzykow bedzie mnostwo osob zajadajacych sie hamburgerami i nie potrafiacymi w pelni docenic kuchni wysokiej jakosci.
Mosquito
13-05-2013, 21:39
A odnosnie "wycwiczonego gustu" to chyba oczywiste jest, ze ogladanie zdjęc w wiekszym stopniu wplynie na rozwoj gustu wizualnego, niz sluchanie muzyki. W koncu nie mozna stawiac znaku rownosci pomiedzy pieknem wizualnym, a pieknem muzycznym.
Znaku równości nie postawie. Choć "oczywiste" nie powiem.
W biografiach wybitnych fotografów często odnajdywałem informację o ich romansie z muzyką. Np. Ansel Adams był pianistą i jeśli dobrze pamiętam to była bardzo ważna rzecz w jego życiu.
Inny przykład wybitny artysta Henri Matisse, był zafascynowany muzyką. Często mówił o tym, że na obrazach starał się zbudować harmonię odpowiadającej tej, którą znamy w muzyce.
Takich przykładów jest więcej.
Zgadzam się z Tobą, o znak równości trudno. Jednak wydaje mi się, że warto uważać z oczywistościami.
Wybacz za off topic.
..... czy umiejetnosc rysowania i malowania w znaczacy sposob rozwija umiejetnosci fotograficzne? .......
Pewnie w takim samym stopniu, jak pokazanie fotograficznemu ignorantowi zależności pomiędzy czasem, przysłoną i czułością. Pięć dni na to wystarczy (a może nawet mniej niz pięć godzin) i zdjęcia będą niewątpliwie lepsze. Ale czy po takim przyspieszonym "kursie" klient będzie lepiej rysował lub malował? Chyba nie.
Wydaje mi się, że mieszasz tzw. "artyzm" z podstawami jakiejś wybranej techniki (rysunku, fotografii, czy czegoś tam jeszcze innego). Każda z tych dziedzin wymaga myślenia o pewnych sprawach wspólnych (np. o kompozycji), ale nie ma tak, że po 5 dniach nauki rysowania, początkujacy klient będzie robił lepsze staloryty, namaluje lepszą wersję Bitwy pod Grunwaldem, albo świadomie zrobi zdjęcie na wystawę. Pewnie lepiej coś tam narysuje, ale raczej niewiele więcej.
hellbike
13-05-2013, 23:31
Pewnie w takim samym stopniu, jak pokazanie fotograficznemu ignorantowi zależności pomiędzy czasem, przysłoną i czułością. Pięć dni na to wystarczy (a może nawet mniej niz pięć godzin) i zdjęcia będą niewątpliwie lepsze. Ale czy po takim przyspieszonym "kursie" klient będzie lepiej rysował lub malował? Chyba nie.
Wydaje mi się, że mieszasz tzw. "artyzm" z podstawami jakiejś wybranej techniki (rysunku, fotografii, czy czegoś tam jeszcze innego). Każda z tych dziedzin wymaga myślenia o pewnych sprawach wspólnych (np. o kompozycji), ale nie ma tak, że po 5 dniach nauki rysowania, początkujacy klient będzie robił lepsze staloryty, namaluje lepszą wersję Bitwy pod Grunwaldem, albo świadomie zrobi zdjęcie na wystawę. Pewnie lepiej coś tam narysuje, ale raczej niewiele więcej.
Nie rozumiem tego postu niestety. Teza była taka, ze umiejetnosc robienia zalezy przede wszystkim od umiejetnosci obserwacji, dostrzegania; oraz ze umiejetnosc ta w najwiekszym stopniu rozwijana jest wlasnie przez rysunek oraz malarstwo.
Nigdzie nie sugerowalem, ze 5-cio dniowy kurs rysunku zrobi z nas mistrzow fotografii; a jedynie, ze 5-cio dniowy kurs rysunku moze dac nam wiecej, niz 5-cio dniowy kurs fotografii (a konkretne, precyzujac - 5 dni z olowkiem da nam wiecej, niz 5 dni z aparatem).
...... ze 5-cio dniowy kurs rysunku moze dac nam wiecej, niz 5-cio dniowy kurs fotografii (a konkretne, precyzujac - 5 dni z olowkiem da nam wiecej, niz 5 dni z aparatem).
Zależy co ma oznaczać to "da nam wiecej". Może być tak, że 5 dni pracy fizycznej w kopalni da komuś dużo więcej niż "5 dni z ołówkiem". A da dlatego, że być może pozwoli mu zrozumieć i doświadczyć więcej, niż tylko rysowanie kresek. Nie należy tu wyciągać zbyt pochopnych wniosków.
Z tych Twoich "artystyczno-rysunkowych" wątków wynika, że mieszasz wiele spraw. Ale po kolei.
Każdy z nas ma jakiś bagaż wiedzy. Wiedzy ogólnej i ukierunkowanej wiedzy szczegółowej. Wiedzę ogólną nabywamy obserwując to, co się dzieje wokół nas (niektórzy nie nabywają :?). Uczymy się także czytając książki, czy chodząc na wykłady. Zdobywamy wiedzę szczegółową w wybranych dziedzinach (np. historia sztuki, historia fotografii, ... ), bo we wszystkich na raz się nie da. Niektórzy zdobywają taką wiedzę w zupełnie nie artystycznych kierunkach i zostają prawnikami, inżynierami, lekarzami, programistami, ... . Każdy z nas ma jakieś (mniejsze lub wieksze) zasoby zdobytej wiedzy. Bez tej wiedzy na odpowiednim poziomie nie da się świadomie zbyt wiele osiągnąć. Można coś ciekawego zrobić przez przypadek, jak to dziecko, które nieświadomie naciśnie spust migawki i zrobi rewelacyjne zdjęcie. Ale żeby to robić świadomie potrzebna jest wiedza. I to nie mała.
Drugim elementem jest warsztat. Jeśli mamy ogromną wiedzę, ale nie potrafimy trzymać ołówka, to świadomie nie narysujemy niczego wartościowego. Jeśli nie znamy podstaw fotografii, nie zrobimy świadomie dobrego zdjęcia. Jeśli nie mamy praktyki chirurgicznej, nie wykonamy operacji, choć w teorii możemy wiedzieć, jak to trzeba zrobić. To jest właśnie warsztat. Zupełnie inny dla rysunku, inny dla malarstwa, inny dla fotografii, a jeszcze inny dla muzyki, projektowania domów, czy pisania programów komputerowych. Oczywistym jest, że rysując nie rozwijamy umiejetności porgramowania, czy komponowania muzyki. Dlaczego więc mamy rozwijać umiejetność fotografowania? No chyba, że mądry wykładowca, poza techniką rysowania, przemyci nam trochę dodatkowej wiedzy - wtedy może tak, ale to nie jest wynik umiejętnosci rysowania, tylko wynik poszerzenia zakresu wiedzy.
I oczywiście mamy tu wiele możliwych przypadków. Sama wiedza teoretyczna, bez warsztatu, może z człowieka zrobić bardzo dobrego eksperta, krytyka, czy nauczyciela teorii. Taki ktoś wiele wie, potrafi ocenić dzieła innych, ale nie potrafi tego samodziemie wykonać. Jeśli próbuje, to zazwyczaj nic wartościowego z tego nie wychodzi, bo brakuje warsztatu na odpowiednim poziomie. Zazwyczaj. Sam warsztat może z człowieka zrobić tylko dobrego rzemieślnika. Kogoś, kto jest w stanie wykonać dobry technicznie obraz, rysunek, projekt, czy zdjęcie, ale jeśli brak mu wiedzy, to być może powstanie dzieło z gatunku naiwnych. Do tego dobry warsztat w jednej dziedzinie, wcale nie oznacza dobrego warsztatu w innej, ale to chyba oczywiste.
Żeby można było mówić o tworzeniu, o czymś w rodzaju sztuki, potrzeba jeszcze czegoś i to coś nazywa się WYOBRAŹNIA. To wyobraźnia pozwala na wykorzystanie i kreatywne przetworzenie posiadanej wiedzy i w konsekwencji na wykonanie wartościowego dzieła, oczywiście w oparciu o warsztat na odpowiednim poziomie. Bez wyobraźni nie powstanie nic nowego, nic wartościowego. Chyba tylko przez przypadek. Powstanie co najwyżej naśladownictwo, lepsze lub gorsze kopie, czy w skrajnych wypadkach plagiat. I dotyczy to wszystkich dziedzin życia.
Dlaczego nurtuje Cię ten rysunek? Pewnie dlatego, że jest to najtańsza i najprostsza, choć tylko jedna z wielu, metoda rozwijania wyobraźni. Zaczynasz od czystej kartki i musisz sobie wyobrazić, jak wygląda to coś, co chcesz narysować, nie skopiować, nie przerysować, tylko narysować. Myślisz wtedy o kompozycji, o perspektywie, o proporcjach (to wiedza) i przenosisz to wszystko ma papier. Do tego ćwiczysz warsztat, czyli technikę rysunku. To wszystko jest bardzo tanie, bo kosztuje tylko kartka papieru i ołówek. Pewnie dlatego na uczelniach atrystycznych od tego się zaczyna, żeby nie marnować droższych materiałów. Na uczelniach technicznych często zaczyna się od geometrii wykreślnej, czyli od konstruowania rysunku, bo to też jest tania i skuteczna metoda rozwijania wyobraźni. Wyobraźni, bez której niczego nowego i wartościowego zrobić nie można, niezależnie, czy jest się malarzem, muzykiem, inżynierem, lekarzem, czy programistą.
Fotografia jest dość kiepską dziedziną do rozwijania wyobraźni. Tu prawie wszystko mamy dane. Możemy oczywiście wybrać temat, wybrać kadr, pore dnia, ustawić modela, czy lampy, ale reszta już jest praktycznie gotowa. Wystarczy to prawidłowo zarejestrować. Być może dlatego fotografia stała się tak popularna. Nie trzeba wiele wiedzieć, aparat ma tryb AUTO, wystarczy pstryknąć i czasem może się coś udać, choć najczęściej się nie udaje i powstają miliardy takich samych, niewiele wartych zdjęć.
donkiszot
14-05-2013, 14:16
Nie powiedziałbym, że fotografia jest dziedziną kiepską do rozwijania wyobraźni, wręcz przeciwnie, przez pozorną łatwość jest dziedziną zdradliwą i w efekcie trudną, ale równie nieograniczoną. Aparat jest zaledwie ołówkiem, a sam ołówek nie wystarczy -- potrzebna jest jeszcze ręka, głowa i kartka. W fotografii jest o tyle trudniej, że zaawansowana technologia ukryta w pudełeczku daje wrażenie czary mary, tu nacisnę, tam się stanie. A przecież tak nie jest. Po co fotografować to co jest i co wszyscy widzą, rzecz w tym aby sfotografować to czego na co dzień nie widać, a w głowie naszej siedzi. Rzeczywistość trzeba uprzednio spreparować, albo zakrzywić, albo dotrzeć do jej kulis, albo pod jej skórę aby zdjęcie przedstawiało coś więcej niż naciśnięcie na spust.
Znam doskonale tę myśl: nie umiem rysować, to zdjęcia będę robił, ale to tak nie działa. Za to w drugą stronę, a i owszem. Spotkałem w życiu o wiele więcej osób, które nie miały pojęcia o technikach fotograficznych, ale dzięki sporemu doświadczeniu w innych dziedzinach wizualnych i swojemu wyczuciu estetyki potrafiły zrobić (owszem, metodą prób i błędów, ale jednak) o wiele ciekawsze zdjęcia niż przykładni rzemieślnicy fotograficznego zawodu o wąskim światopoglądzie z zakresu innych gałęzi ludzkiej twórczości.
No właśnie fotografia jest dość kiepskim wyborem, jeśli chodzi o podstawowe kształcenie. Jesli student pierwszego roku architektury dostanie za zadanie narysować budynek, to musi wszystko zrobić sam. Musi zrozumieć zasady perspektywy, musi wyznaczyć punkty, linie, płaszczyzny, musi zadbać o to, żeby chałupa się nie waliła, żeby wszystko miało odpowiednie proporcje, czyli trochę myślenia przed nim. Jeśli dasz mu aparat, a on wie, że nie należy zadzierać obiektywu, to pstryknie 10 zdjęć, obleci to PS-em, albo innym Gimpem, wybierze najlepsze i po sprawie. Co lepiej nauczy klienta zadad perspektywy w architekturze? Co będzie wymagało większej wyobraźni?
Tylko pamiętaj, że rysując nie musisz się przejmować rzeczywistością. Możesz nie rysować słupa, który ci wadzi w kompozycji, zmienić światło albo zmienić*punkt widzenia. W fotografii ograniczeniem jest rzeczywistość, z którą musisz sobie radzić. Taką jaka jest.
A stempel w PS-ie nie pomoże? ;)
Dokładnie potwierdzasz moje słowa. Rysunek wymaga o wiele więcej wiedzy i wyobraźni, niż zdjęcie.
Wiedzy może tak. Nie podejmuję się oceniać, co wymaga więcej wyobraźni. Chodzi mi o to, że rysując, nawet realistycznie, tworzę prawdopodobną wersję rzeczywistości, którą odbiorca uznaje za prawdziwą (akceptowalną). Nie muszę idealnie odwzorować sytuacji. Aparat nie daje ci takiej możliwości. Jeśli coś jest w kadrze, to zostanie zarejestrowane. Mogę narysować modelce krótkie włosy, wiedząc, że idzie do fryzjera, czyli mogę wyprzedzić*rzeczywistość. Fotograf musi poczekać na powrót od fryzjera.
donkiszot
14-05-2013, 15:41
Czyli dochodzimy do tezy autora wątku, że taki kurs rysunku (może nie pięciodniowy, ale dłuższy) ma sens. Aczkolwiek pamiętać należy, że wszystkiego to nie załatwi, bo każda technika ma swoje indywidualne kruczki.
Ograniczeniem jest wyobraźnia, nie zdolności manualne.
Wiedzy może tak. Nie podejmuję się oceniać, co wymaga więcej wyobraźni. Chodzi mi o to, że rysując, nawet realistycznie, tworzę prawdopodobną wersję rzeczywistości, którą odbiorca uznaje za prawdziwą (akceptowalną). Nie muszę idealnie odwzorować sytuacji. Aparat nie daje ci takiej możliwości. Jeśli coś jest w kadrze, to zostanie zarejestrowane. Mogę narysować modelce krótkie włosy, wiedząc, że idzie do fryzjera, czyli mogę wyprzedzić*rzeczywistość. Fotograf musi poczekać na powrót od fryzjera.
To zdecyduj się doktor realistyczna, czy prawdopodobna?
donkiszot
14-05-2013, 15:56
Ograniczeniem jest wyobraźnia, nie zdolności manualne.
Tak, tak, zgoda. Teraz tylko pytanie, czy wyobraźnie też można ćwiczyć? I czy lepiej ćwiczyć na głębokiej wodzie (fotografia) czy może łatwiej będzie posilić się najpierw inną dziedziną?
Tak, tak, zgoda. Teraz tylko pytanie, czy wyobraźnie też można ćwiczyć? I czy lepiej ćwiczyć na głębokiej wodzie (fotografia) czy może łatwiej będzie posilić się najpierw inną dziedziną?
Z tą głęboką wodą to chyba przesadzasz. A łatwiej się uczyć pływać na płytkiej?
donkiszot
14-05-2013, 16:07
Nie wiem, bo nie umiem :oops:
Może i przesadzam, ale patrząc na powszechne poczynania fotograficzne, to takie odnoszę wrażenie.
Przypięliście się do tego rysunku i fotografii, a to nie o to chodzi, co lepsze. Wyobraźnię można i trzeba ćwiczyć na wiele sposobów. Na uczelniach zazwyczaj zaczyna się od rysunku, bo to najtańsze, ale równie dobrze można coś rzeźbić, albo zaprojektować most (jeśli wiedzy wystarczy). Nie zerżnąć, tylko zaprojektować. Chodzi o to, żeby nauczyć się wykorzystywania zdobytej wiedzy, jako bazy do tworzenia czegoś nowego, a to można robić w bardzo wielu różnych dziedzinach, nie tylko rysując, czy robiąc zdjęcia.
donkiszot
14-05-2013, 16:39
Albo spróbować ułożyć kostkę rubika bez posiłkowania się gotowymi algorytmami.
W sumie to źle napisałem. Poczynania fotografów mają tu mało do sprawy. Fotografia wiele ma imion i każdy coś dla siebie znajdzie. Od abstrakcji, po próby odwzorowania rzeczywistości.
Amadeusz
17-05-2013, 15:47
Mówcie co chcecie ale do rysunku trzeba mieć rękę. Znając zasady rysunku raczej nie narysujemy dobrze. Znając zasady robienia zdjęć raczej takie zdjęcie zrobimy. Styczną wielu dziedzin (fotografii i rysunku też) jest wyobraźnia. Ale to warsztat robi dzieło. W rysunku - kreska, w fotografii - oko?
Te prace w pierwszym poście po 5cio dniowym kursie to oczywiście nieprawda. Każdy kto coś tam rysował wie ile trzeba nad tym siedzieć.
Zgadzam się z JK. Poszerzaj swoje horyzonty o rysunek ale one bezpośrednio i od razu nie przełożą się na zdjęcia. Kto wie, może dzięki temu odkryjesz w sobie jakieś pokłady artyzmu :)
Może warto np. zainteresować się pracami m.in. Haliny Cader? Takie skojarzenie przy okazji tego wątku :)
http://www.wsp.krakow.pl/konspekt/konspekt3/cader.html
hellbike
27-05-2013, 22:47
poki co 2 tygodnie nauki :
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/SiYian9-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/SiYian9.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/h2q0IGb-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/h2q0IGb.jpg) (w tle jakis inny rysunek)
RobertMiernik
27-05-2013, 23:15
Widać poprawę górny zdecydowanie lepiej. Podziwiam, że możesz rysować po przywaleniu sobie młotkiem w kciuk, też tak się kiedyś załatwiłem, to przez dwa tygodnie kieliszka utrzymać w ręce nie mogłem.
Rysowałem co nieco podczas studiów na ASP.
Mz. umiejętność rysunku jest w fotografii przydatna w równym stopniu, co umiejętność szydełkowania.
Jedyne, co rozwijamy rysując to umiejętność patrzenia, która jest fundamentalna dla wszystkich sztuk plastycznych, ale równie dobrze można ją rozwijać podczas fotografowania. Reszta to zawracanie kontrafałdy. Ja np. o ile przejawiałem pewien talent rysowniczy, o tyle fotografuję w sposób wymęczony i bez drygu.
Jeśli chcemy fotografować, to skoncentrujmy się na fotografii i nie dorabiajmy do tego zbędnej ideologii.
Rysunek to inna broszka - wymaga w cholerę pracy, odrobinę iskry bożej, trzeba też mieć do tego upodobanie. Lepiej włożyć ten trud w fotografowanie, lub nie zawracać sobie zbytnio głowy fotografią i zabrać na poważnie do rysunku.
Osiągnięcia dziewczęcia z przykładu są niezbyt imponujące - odrysowanie fotografii to żadna sztuka, wymaga raczej cierpliwości niż umiejętności rysowniczych.
Ostatnie przemyslenia i doswiadczenia doprowadzily mnie do jednego wniosku - umiejetnosc rysunku oraz malarstwa jest
czyms - jesli nie niezbednym - to na pewno niezwykle rozwijajacym pod względem dostrzegania i kreowania wizualnych
kompozycji. Wlasciwie to uwazam nawet, ze w wiekszosci przypadkow klasyczna sztuka w wiekszym stopniu przysluzy
sie umiejetnosci robieniu zdjęc, niz samo robienie zdjęc. Istnieje mit mowiący, ze umiejetnosc rysunku jest czyms
wrodzonym, nienabywalnym - jednak z przesądem tym rozprawia sie opinia niemal kazdego specjalisty w tej dziedzinie,
poparta licznymi przykladami do znalezienia w internecie, jak na przykład ten:
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/01tfM1H_lpqNfjwEeB20eokP9yXwFul5c66CJuEt,w600.jpg)
(Postęp grupy ludzi po zaledwie 5-cio dniowych warsztatach)
lub ten:
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/proge-1.jpg
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-Ou5YtDfzGjQ/UDS5WyQzvrI/AAAAAAAABpg/ofrdUwX8HcQ/s1600/proge.jpg)
(nastolatka z polski)
Jeśli nie jest to jasne, cel ktory przyswiecal mi przy zakladaniu tego tematu, to:
zadanie pytan: czy umiejetnosc rysowania i malowania w znaczacy sposob rozwija umiejetnosci fotograficzne?
Czy warto zaprzatac tym sobie głowe, jako potencjalnym sposobem na poszerzenie naszych umiejetnosci?
Czy zdobycie tych umiejetnosci jest w ogole mozliwe?
Oraz zachecenie do samodzielnego sprawdzenia.
Najbardziej cenione ksiazki uczące rysunku to "the new drawing on the right side" (dostepne rowniez po polsku)
oraz The Natural way to Draw.
Kiedys zalozylem podobny wąrek na innym forum; ostatnio jednak temat ten wrocil do mnie i ciekaw jestem, co
do powiedzenia beda mieli nikoniarze.
poki co 2 tygodnie nauki :
To w sumie 336 godzin. Gratuluję wytrwałości.;)
pablo_77
29-05-2013, 14:17
Na rysunkach z datami jest bardzo duży progres. Jednak osoby bez wrodzonych umiejętności nie osiągną poziomu z rysunku oznaczonego jako 2008 r
Amadeusz
29-05-2013, 14:56
Czornyj, wiadomo, że każda czynność ma swoje zaklęcia ale wrażliwość artystyczna może tylko pomóc. Samo to, że hellbike się zebrał w sobie i sam z siebie próbuje jest istotne. Być może w jego przypadku jakiś trybik nagle zaskoczy.
Czornyj, wiadomo, że każda czynność ma swoje zaklęcia ale wrażliwość artystyczna może tylko pomóc. Samo to, że hellbike się zebrał w sobie i sam z siebie próbuje jest istotne. Być może w jego przypadku jakiś trybik nagle zaskoczy.
Oczywiście pewne trybiki w mózgu mogą od tego zatrybić, nawet jeśli nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi. Sama technika jest jednak nieprzydatna, a jej opanowanie wymaga poświęcenia sporej ilości czasu, energii i cierpliwości.
Ogólnie jest mnóstwo tripów na czynności, które uczynią z nas genialnego fotografa - np. analogowy hasel z kominkiem to +10 punktów do genialności ujęć, do tego malarstwo sztalugowe, rzeźba w g..., woda oligoceńska i okadzanie torby fotograficznej.
Trzeba sobie jednak otwarcie powiedzieć, że największy wpływ na poprawę fotografii jest namiętne fotografowanie - reszta jest mniej (o ile wogóle) istotna.
donkiszot
29-05-2013, 19:23
Ćwiczenie ręki przyda się przy retuszu na tablecie :P Czyli zaledwie pośrednio.
A co do drogi przez samo fotografowanie, namiętne fotografowanie nic nie da, warto jeszcze przy tym myśleć, podglądać innych, konsultować się, porównywać, wyglądać przez okno i zerkać przez lewe ramię, a jeszcze lepiej oprócz tego dbać o swój rozwój, o poszerzanie światopoglądu, tego ogólnego i tego w obrębie działalności wizualnych.
Poza tym, różne drogi prowadzą do różnych efektów, zależy czego w tej fotografii całej szukamy: przykładnego rzemieślnictwa czy artistickich maziajów?
hellbike
09-06-2013, 14:36
lekki spam, ale na temat :x
okres 12.05-27-05
12.05.2013 - 27.05.2013[/b]
1. autoportrait
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090005JPG-1.jpg
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-LV7yhtJI_1g/UbRsV-N7P7I/AAAAAAAACR8/veK_vkOvM_8/s1600/06090005.JPG)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090008JPG-1.jpg
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-3fp8cuCLriA/UbRtev1T6eI/AAAAAAAACSY/zkE1fEURn0g/s1600/06090008.JPG)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090007JPG-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-kL0QAx-SDzg/UbRtdfG2_lI/AAAAAAAACSQ/dEQ8tck3Yuw/s1600/06090007.JPG)
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090011JPG-2.jpg
źródło (http://2.bp.blogspot.com/-azWEXZL8qk8/UbRtgiwh1ZI/AAAAAAAACSo/nOPpoAb-6Y4/s1600/06090011.JPG)
5.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090009JPG-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-CyBZH87R7nk/UbRtfhBXoHI/AAAAAAAACSg/AxuCnWkw7BA/s1600/06090009.JPG)
6.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090006JPG-1.jpg
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-6O8O2ZGD_CU/UbRtca5mkZI/AAAAAAAACSI/PYz_naPnkQk/s1600/06090006.JPG)
7. window
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090012JPG-2.jpg
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-SQE8ofXWeoQ/UbRthhMG_rI/AAAAAAAACSw/b_lRNK1NE08/s1600/06090012.JPG)
8. guitar and first form study
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090013JPG-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-2VX6kayZSSs/UbRti_njwiI/AAAAAAAACS4/UiN7iUSrcAk/s1600/06090013.JPG)
9.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090014JPG-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-i99BCcZbNnc/UbRtj4KJEeI/AAAAAAAACTA/xk4PwKVEP8c/s1600/06090014.JPG)
10. "drawing on the right side (...)" exercise
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090017JPG-1.jpg
źródło (http://2.bp.blogspot.com/-ZvpNS87vqDU/UbRtl2RuUzI/AAAAAAAACTQ/3oyrSBfELUQ/s1600/06090017.JPG)
11. i make lots of contour drawing, which looks like that:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090022JPG-1.jpg
źródło (http://4.bp.blogspot.com/-YO4Sj6deGhQ/UbRtqT40IXI/AAAAAAAACTw/VpmjDUnMnF0/s1600/06090022.JPG)
12. sketches using "natural way to draw" method". I made shittone of this and consider this time wasted. I've been drawing people on the streets.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090018JPG-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-OE-QESSgne4/UbRtnAu3gFI/AAAAAAAACTY/C7k_Nzxnd68/s1600/06090018.JPG)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090019JPG-1.jpg
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-Mwwo7bkJSPs/UbRtoOvhccI/AAAAAAAACTg/nn5JW7RxoYI/s1600/06090019.JPG)
13. to zajelo mi 40 minut :x
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/06090023JPG-2.jpg
źródło (http://2.bp.blogspot.com/-U0DP1TpO-Ag/UbRtraPvFGI/AAAAAAAACT4/sAc9lZ1DCp8/s1600/06090023.JPG)
okres 28.05-09.06
1. widok w pokoju
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://4.bp.blogspot.com/-8YnfocfRTeg/UbRuzUAuNkI/AAAAAAAACUM/zLxwV3Wm3fg/s1600/06090024.JPG)
2. przerysowane z ksiazki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://4.bp.blogspot.com/-wLLGJVe4uAo/UbRu1lmrJyI/AAAAAAAACUc/XFa2xOCBpYY/s1600/06090027.JPG)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-YthKZeJv4U0/UbRu21_e__I/AAAAAAAACUo/V6747e0TCZQ/s1600/06090028.JPG)
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-Rr0pKpJ1QPk/UbRu3ZMRreI/AAAAAAAACUs/pWPBjQipl_Y/s1600/06090029.JPG)
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://2.bp.blogspot.com/-mlVYJCXej2c/UbRu6WXUnFI/AAAAAAAACU8/00eOPJ00tfc/s1600/06090031.JPG)
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://2.bp.blogspot.com/-sghxuRGECmQ/UbRu7ux0vfI/AAAAAAAACVE/SoN0Ed2vD-0/s1600/06090032.JPG)
7. pierwsza proba malarska
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-qB0oiZrbf_Y/UbRvFMBcduI/AAAAAAAACWc/YheiXBcFVC8/s1600/06090045.JPG)
8. rozpoczalem nauke szkicowania inną metodą.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-4qApbvWj_bg/UbRu8lvnAaI/AAAAAAAACVM/m1sr2ta5BTs/s1600/06090033.JPG)
9. szkic stolu
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://2.bp.blogspot.com/-bmxAamUrF7o/UbRu9_X8J4I/AAAAAAAACVU/I-od83oKZvc/s1600/06090035.JPG)
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-4Sf8BGdXAtQ/UbRu_Op3YLI/AAAAAAAACVg/GhebcBd53T8/s1600/06090037.JPG)
11. druga proba malarska
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-cG4w_UC-Ufw/UbRvGmN8UKI/AAAAAAAACWk/Kq2lpvWolRc/s1600/06090046.JPG)
12.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-xbAPaY87rNU/UbRu_cIG2bI/AAAAAAAACVo/ccvOnxsMmpU/s1600/06090038.JPG)
13. kolezanka lezaca na moim kolanie
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-5RcESKw6BAQ/UbRu_3umd_I/AAAAAAAACVs/KblNeJG2Brk/s1600/06090039.JPG)
14. szkic
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://2.bp.blogspot.com/-mUcB7rzFK7g/UbRvA9a6QrI/AAAAAAAACV0/gcQ0jWi6CdE/s1600/06090040.JPG)
15. szkic
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-9iQkruVgn38/UbRvCM6NO7I/AAAAAAAACWA/VeiOsK9PvpQ/s1600/06090041.JPG)
16. kolejne szkice - te jako jedyne byly rysowane ze zdjecia
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://2.bp.blogspot.com/-f06zSf0Q3ko/UbRvDJtfFtI/AAAAAAAACWM/dlZd7wv5j8c/s1600/06090043.JPG)
17. szkice z parku
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://4.bp.blogspot.com/-Phu7rbVkCO4/UbRvD3jqQ5I/AAAAAAAACWU/6u0MFixnmDY/s1600/06090044.JPG)
18. trzecia proba malarska
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://1.bp.blogspot.com/--oRl6iVi13o/UbRvHqb9stI/AAAAAAAACWs/kw62Iltok6s/s1600/06090049.JPG)
Nie rysuj ze zdjęć, nie odrysowywuj. Linearne zbyt wymęczone, nie staraj się kserować rzeczywistości, tylko patrz i staraj się rysować instynktownie. Intensywnością kreski tworzysz głębię, mocniej obrysowane formy wydają się być bliżej - czyli np. na 15-tce powinieneś mocniej zaakcentować nos niż obrys twarzy, bo w tej chwili policzek wyłazi przed czubek nosa. Na szrafowanie masz jeszcze trochę mało wprawy, może na początek wiszor?
No i zdjęcia mocno za duże - niezgodne z regulaminem forum.
hellbike
13-06-2013, 12:42
dokladnie miesiac nauki.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/ucZqv70-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/ucZqv70.jpg)
hellbike
21-08-2013, 20:31
Na fotografię na ASP się nie dostałem - komisja zmasakrowała mnie za krótki staż w klasycznych formach sztuki.
Pilnie ucze się dalej, z zamiarem dostania się za rok.
A tymczasem zapraszam na mojego bloga, pozwalającego śledzić narodziny przyszłej gwiazdy świata sztuki (czyli mnie).
http://autopsjaartysty.blogspot.com/
RobertMiernik
21-08-2013, 22:16
Na fotografię na ASP się nie dostałem - komisja zmasakrowała mnie za krótki staż w klasycznych formach sztuki.
Pilnie ucze się dalej, z zamiarem dostania się za rok.
A tymczasem zapraszam na mojego bloga, pozwalającego śledzić narodziny przyszłej gwiazdy świata sztuki (czyli mnie).
http://autopsjaartysty.blogspot.com/
Czyli moje...
hellbike
24-08-2013, 19:25
Geniusz uderza! Wpis drugi i trzeci - Jak rodzą się gwiazdy? (http://autopsjaartysty.blogspot.com/2013/08/jak-rodza-sie-gwiazdy.html)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.