Zobacz pełną wersję : Ekspertyzy w serwisie Nikon
Witam.
Dostałem dziś od serwisu Nikon Polska taka oto informacje:
I"nformujemy, że na podstawie ekspertyzy stwierdzilismy, iż sprzęt został uszkodzony przez siły zewnętrzne (uderzenie lub nadmierny nacisk)."
Jako, ze sprzet nosze tylko i wylacznie w plecaku ochronnym Lowepro, jestem jedynym uzytkownikiem i wiem, ze nigdy przenigdy aparat ani nie upadl, ani nie zostal uderzony/scisniety, to moje pytanie - czy jest jakis sposob na wymuszenie na nich dokumentacji takich uszkodzen? Dodam, ze chodzi o body D800 i naprawa, jaka sugeruja wynosi grubo ponad 1500zł. A ja przekonany jestem, ze nie doszlo do niej z mojej winy. Aparat wysiadl w polowie sesji, stojac na statywie.
Dzieki za ewentualne porady co dalej
no ale może napisz co to za uszkodzenia, co do wymiany/naprawy?
nied0bry
13-05-2013, 15:23
Hmmm... Możesz zadzwonić do serwisu (jak ktoś odbierze) i poprosić o dokumentacje fotograficzną do danego numeru zgłoszenia reklamacyjnego. I jeśli wysłałeś sam do serwisu, to możesz się przepychać z nimi, że to nie Twoja wina. Chyba, że oddałeś sprzęt przez sklep, gdzie kupiłeś, to istnieje cień szansy, że to w sklepie/lub w transporcie został dodatkowo 'poczęstowany z buta'... W takim układzie sprawdź dokładnie, co masz zapisane w protokole reklamacyjnym - może się okaże, że zaznaczyli jakieś uszkodzenia, których nie było a pojawiły się w serwisie podczas oględzin... Wtedy masz podkładkę, że to jednak wina sklepu/kuriera...
pozdr,
kris
Po przyjeciu opisali, ze sprzet ma "poscierana obudowe" - cokolwiek to znaczy. Sprzet pracowal w normalnych warunkach przez pol roku. W tym czasie przebieg migawki wyniosl okolo 20.000 klatek, wiec mialy prawo pojawic sie mikroryski. Nie bylo natmiast sladu (i nie mialo prawa byc) po jakichkolwiek uderzeniach, czy upadkach, bo takich aparat nie zaliczyl.
Teraz pisza, ze zniszczona jest tylna scianka i jakas plytka w srodku.
Paczka byla ubezpieczona i wyslana kurierem. Jezeli zostalaby uszkodzona, to serwis takie uszkodzenie powinien zanotowac.
Ja po prostu nie wierze, ze w aparacie klasy D800 moglem uszkodzic tylna scianke i bebechy przez normalne uzytkowanie. Raz jeszcze zaznacze, ze aparat dzialal caly czas i wysiadl w trakcie sesji zdjeciowej. Do tej pory byl sprawny i nie sprawial najmniejszych problemow.
Właśnie z tego powodu mam wielką niechęć do tego serwisu:-x. Po raz pierwszy wysłałem tam puszkę w 2008-m i po prostu nie chcę mi się do tego wracać i opisywać czego tylko nie zmyślono (w/g nich wychodziło ze grałem aparatem w piłkę na boisku pełnym bitego szkła). Teraz przed wysyłką dokładnie i wszechstronnie "obfilmowuje" (z datą) wszystko co wysyłam -bądź to aparat czy obiektyw; po czym dołączam taki filmik w meile do serwisu. Skutkuje.
A jak sie skonczyla tamta przygoda w koncu?
A jak sie skonczyla tamta przygoda w koncu?
Jeśli mnie pytasz odnośnie tego 1-szego razu to do ****. Zabuliłem. Nie miałem dowodów - nie miałem wyjścia. Nawet nie chcę tego wspominać.:mad:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.