PDA

Zobacz pełną wersję : Ile za packshoty?



MethCat
24-04-2013, 20:58
Zdaje sobie sprawę że niektórzy mogą nie lubić takich tematów, ale chciałbym poznać waszą opinię.
Jaka jest odpowiednia-nio (niska:)) cena za packshoty, około 150 zdjęć- produkty wszelkiego rodzaju od biżuterii, poprzez zegary, budziki kończąc na doniczkach :).
Praca amatorska, dorywcza, jednorazowa.
Zainteresowanym mogę wysłać efekty moich starań na pw.

militarius
24-04-2013, 21:05
Praca amatorska, dorywcza, jednorazowa.

10 zł za zdjęcie?

credka
24-04-2013, 22:14
10 zł za zdjęcie?
Marzyciel? :roll:

Już od dawna stawka to 1-3 zł max...

prz3mo
24-04-2013, 22:18
Marzyciel? :roll:

Już od dawna stawka to 1-3 zł max...

Żart? Czyli za sfotografowanie np. 100 przedmiotów do jakiegoś e-sklepu dostaje się 100-200pln.... ? :|

adrian3202
24-04-2013, 22:24
Marzyciel? :roll:

Już od dawna stawka to 1-3 zł max...

nie no z tym marzycielem to przeginka;)
myślę że jak robisz w namiocie bezcieniowym to raczej pracochłonne jest i upierdliwe bo nie wszystko da się w nim zrobić 10zł za produkt to miń.

militarius
24-04-2013, 23:08
Marzyciel? :roll:

Już od dawna stawka to 1-3 zł max...

to powodzenia życzę jak za tyle robisz produktówkę ;) zrób foto, wytnij z tła, obrób - ile Ci czasu zejdzie? za 3 zł? :) proszę Cię...

fafniak
24-04-2013, 23:14
To zależy do jakiego etapu jest robota.
Znajomy robi foty i wywołuje - natomiast grafik szparuje - jeszcze rok temu foty do 100 sztuk robił chyba za 17 zł powyżej 100 robił chyba za 11
Teraz "rynek" fotodebili zmiótł ceny do poziomu chyba 7 zł (tak mi coś bąknął)

RAF7705
25-04-2013, 04:54
1-3zł.
Za tyle to by mi się aparatu z szafy nie chciało wyciągać.

Aeon88
25-04-2013, 06:53
MethCat sprawa jest banalnie prosta. Jaki amatorski obiektyw chciałbyś sobie teraz kupić? :) No, to już wiesz ile zawołać :)

!AGresT
25-04-2013, 07:33
Praca amatorska, dorywcza, jednorazowa.

Praca dla firmy, za którą bierzesz pieniądze, nie jest amatorska. To normalne rynkowe zlecenie, które postanowił zrobić amator.

Teraz już bardzo rzadko robię takie zdjęcia. Nie schodzę poniżej 15zł/szt. przy prostych strzałach dla sklepu internetowego (bez obróbki, większa ilość). Trudniejsze rzeczy (ostatnio lampy) w zależności od ilości 85-120 zł/szt.
Gdybym miał robić zdjęcia po 1-3 zł, to wolałbym wykładać towar w markecie - 15zł/h bez żadnych kosztów własnych (których przy fotografii trochę jest) a i praca dużo prostsza.

credka
25-04-2013, 08:42
to powodzenia życzę jak za tyle robisz produktówkę ;) zrób foto, wytnij z tła, obrób - ile Ci czasu zejdzie? za 3 zł? :) proszę Cię...
Czy ja gdzieś napisałam, że za tyle robię? Zdecydowanie nie opłaca mi się rozstawiać lamp za taką kasę!
Minimalna (moja) kwota zlecenia to 400zł (ok.20zł/ szt. minimum, przy stałym, comiesięcznym zleceniu). Jeśli klient szuka taniej, to bardzo przepraszam, źle trafił, mam ciekawsze i bardziej opłacalne zajęcia :)


Jaka jest odpowiednia-nio (niska:)) cena za packshoty, około 150 zdjęć- produkty wszelkiego rodzaju od biżuterii, poprzez zegary, budziki kończąc na doniczkach :)
Przelicz sobie ile firma może zarobić na Twoich zdjęciach, powinno trochę rozjaśnić kalkulację na przyszłość ;)
Co innego sfocić używany ciuch, który kosztuje 20zł i sprzedaż kończy się na jednej sztuce przedmiotu, a co innego, kiedy klient sprzedaje masówkę na bazie jednego zdjęcia. Nawet, jeśli ta masówka kosztuje po 10zł/szt...

MethCat
25-04-2013, 11:36
Temat był raczej na pokrzepienie serca i rozjaśnienie umysłu. Zaoferowana(nie podlegająca negocjacji) mi cena była z rzędu tych za, które nie rozłożylibyście lamp ;), dla tego już zakończyłem współprace.

Leatherface
27-04-2013, 15:46
Życzę powodzenia mądralińskim walczącym o rynek fotograficzny jako dobro najwyższe.

Zlecenie od hurtowni farmaceutycznej, łącznie 3000 potrzebnych zdjęć (!!!). Wygrał ktoś, kto zaproponował im 1,40zł za obrobione zdjęcie. Życze fotografowi wytrwałości i nie plucia sobie w brodę, że wziął tą robotę... Wy możecie pitu pitu w internecie, a rynek dalej będzie taki sam. Zeszmacony i smutny do bólu. Albo jest sie mistrzem w dziedzinie i robi się zdjęcia dla wielkich agencji albo można dać sobie spokój ;) 10zł za zdjęcie, dobre... Chciałbym.

sailor
28-04-2013, 01:09
Życzę powodzenia mądralińskim walczącym o rynek fotograficzny jako dobro najwyższe
ja natomiast zycze zmadrzenia fotografom ktorzy nie potrafia przeprowadzic prostej kalkulacji. najwidoczniej testy w gimnazjum oblali z kretesem i podstawowa matematyka w zakresie dodawania i odejmowania przekracza ich mozliwosci.



Zlecenie od hurtowni farmaceutycznej, łącznie 3000 potrzebnych zdjęć (!!!). Wygrał ktoś, kto zaproponował im 1,40zł za obrobione zdjęcie.
3000zdjec znakomite zlecenie .. zakladajac 10 godziny dzien pracy, bez przerw na siku i herbate, z czasem na zrobienie i obrobke jednej foty 15 minut (bardzo bardzo krotki czas wymagajacy perfekcyjnego swiatla). daje to razem jakies 750 godzin pracy czyli 75 dni roboczych (bez przerw). pracujac 7 dnia w tygodniu mamy 2,5 miesiaca ciaglej pracy.
1,40 za zdjecie (mam nadziejej ze netto a nie brutto) przy 3000fot daje nam 4200pln. stawka godzinowa to 5,6pln ..no nie powiem .. gra warta swieczki ...
jeszcze inaczej liczac - 2,5 miesaca pracy, odejmujac zus zostaje nam 1700. czyli na 75dni pracy zostaje nam 22pln dziennie. za 10 godzinny zapierdziel 7 dni w tygodniu non stop ... gratulacje
jak juz napisal Agrest - za wykladanie towaru na lade placa tyle za 1,5h pracy :)


Wy możecie pitu pitu w internecie, a rynek dalej będzie taki sam. Zeszmacony i smutny do bólu.

rynek bedize taki na jaki pozwolisz by byl - jak nie szanujesz swojej pracy to cezmu klient ma cie szanowac?

10zł za zdjęcie, dobre... Chciałbym.

prosze bardzo .. ja bym nie chcial. a ze nie lubie produktowki to z przyjemnoscia zlece ci zdjecia po 10pln/zdjecie. ale place za obrobione zdjecie zaakceptowane najpierw przeze mnie a potem przez klienta.

Fear
28-04-2013, 03:56
Wypowiem się jako student, który dzięki umowie z pewnym fotografem ma szansę od czasu do czasu dorobić.
Zacznę od tego, że śmieszą mnie "profesjonaliści", które narzekają na stawki, psucie rynku itd. Śmieszą mnie też takie przeliczenia jak przedstawił wyżej sailor do którego mam mega szacunek za warsztat który prezentuje.
Jeśli chodzi o tych pierwszych, to mam wrażenie, że są to osoby totalnie niekompetentne. Dostało paru takich dotację z urzędu pracy, kupili sprzęt po setkach pytań na forach, nie zdając sobie nawet sprawy z własnych potrzeb jako firmy świadczącej usługi związane z fotografią. Są to ludzie, którzy zaczynali mając marne pojęcie o fotografii lub nie mające go kompletnie. Nie chce już wspominać o braku podstawowej wiedzy w zakresie ekonomii, zarządzania czy umiejętności reklamy. Ich warsztat jest tak ubogi, że klientów brakuje, a nadmiar czasu powoduje, że mogą pisać pierdyliardy postów na forum i narzekać jaki to świat jest niesprawiedliwy. W ostateczności sami podejmują się wykonania 3000 zdjęć za kwotę 1,5zł nikomu się do tego nie przyznając. Wg mnie wielu z forumowiczów podejmuje się tego typu zleceń za podobne pieniądze i nikomu z branży się do tego nie przyznają. Skądś takie osoby brać się muszą nie?
Przechodząc do ostatniego postu sailora... Ton wypowiedzi sprawia wrażenie, że była pisana na poważnie, a rzeczy w niej opisane wydają mi się całkowicie abstrakcyjne. 75 dni na 3000 zdjęć przy ofercie 1,4zł to chyba dobry żart. Oboje sobie zapewne zdajemy sprawę, że te 3000 zdjęć trafi po tygodniu do klienta chyba, że fotograf będzie udawał zapracowanego i odda za 2-3. Wszyscy sobie również zdajemy sprawę jak takie zdjęcia będą wyglądały. 15 minut na zdjęcie? Ja był bym skłonny powiedzieć, że 20-30 na godzinę. Statyw, namiot, pilot, i leci taki z koksem. Cyk, zmiana opakowania leku, cyk, zmiana leku, cyk... a obróbka? Jaka obróbka? Ewentualna korekta ekspozycji, wyostrzenie, konwertacja do jpg i gotowe. Czas: 1-3 minuty gdzie 3 minuty przy takim zleceniu pozwala osiągnąć w pełni zadawalający efekt dla klienta, który wybiera fotografa przystającego na stawkę 1,4zł od zdjęcia. Przy wykonaniu 20 zdjęć w godzinę dochodzimy do stawki 28zł, a ta już jest do zaakceptowania przez wielu z was, więc jak pisałem wielu decyduje się złożyć podobne oferty z góry przyjmując charakter pracy jaki opisałem. Czy jest to dobre czy złe nie mi oceniać. Nie ma też co bujać w obłokach w nadzieji, że ktoś zapłaci więcej niż 5zł za packshot, przy tak dużym zleceniu, a jeśli już się znajdzie to zlecenie można traktować jako wyjątkowo specyficzne.
Owszem są "packshoty" przy których trzeba posiedzieć, tylko czy wtedy traktujemy zdjęcie jako packshot czy zdjęcie reklamowe? Ta część rynku sprawia, że jedni zarabiają 1,5zł za zdjęcie, a inni 50 i więcej. Różnica jest taka, że klient tych drugich jest świadom tego co chce otrzymać i wie do kogo się odezwać.
Jeśli ktoś dysponuje tak dobrym portfolio jak sailor to może pisać o siedzeniu nad zdjęciem 15 minut, a nawet i godzinę, ale wtedy stawka nie wynosi 1,5zł a samo zdjęcie nie tylko musi obrazować to co się sprzedaje, ale powodować by potencjalny klient stwierdził "muszę to mieć"
Ze względu na porę przepraszam za ewentualne błedy ortograficzne

sailor
28-04-2013, 13:22
Śmieszą mnie też takie przeliczenia jak przedstawił wyżej sailor do którego mam mega szacunek za warsztat który prezentuje.

ja nic smiesznego w wyliczeniu nie widze. na poczatku posta napisalem ze zycze by ludize uznajacy sie za fotografow nauczyli sie wrecznie dodawania i odejmowania w podstawowym zakresie. a jesli nie potrafia to niech kupia kalkulator i poprosza kogos by nauczyl ich go uzywac


Przechodząc do ostatniego postu sailora... Ton wypowiedzi sprawia wrażenie, że była pisana na poważnie, a rzeczy w niej opisane wydają mi się całkowicie abstrakcyjne. 75 dni na 3000 zdjęć przy ofercie 1,4zł to chyba dobry żart.

nie, to nie zart. to prosta kalkulacja czasu jaki trzeba poswiecic na SOLIDNE wykonanie pracy. kalkulacja ta nie obejmuje kosztu wiedzy, amortyzacji sprzetu i paru innych szczeglow by nie byla zbyt skomplikowana dla tych ktorzy uwazaja ze przy takim zleceniu zlapali strzal zycia. owszem strzal jest .. ale w kolano.

Nie ma też co bujać w obłokach w nadzieji, że ktoś zapłaci więcej niż 5zł za packshot, przy tak dużym zleceniu, a jeśli już się znajdzie to zlecenie można traktować jako wyjątkowo specyficzne.

zauwaz ze 5pln/packshot przy omawianym zleceniu zmienia stawke ponad trzykrotnie...mimo tego ze nadal stawka jest lekkopolsmieszna


może pisać o siedzeniu nad zdjęciem 15 minut, a nawet i godzinę

gwarantuje ci ze sailor nad jednym zdjeciem potrafi siedziec znacznie wiecej niz godzine. nawet nad packshotem. a jego ulubiony grafik wiesza na nim psy wyzywajac na czym swiat stoi :)

co zas do twoich wypowiedzi ze nie ma co liczyc ze klient zaplaci za foty wiecej niz 5pln.. przypadek sprzed 2-3 lat gdy dostalismy od klienta zapytanie ofertowe na wykonanie zdjec kilkunastu do kilkudziesieciu opakowan. mialy byc perfekcyjnie zaswiecone i dopieszczone. klient powazny, placil za sesje testowa, grafik przesiedzial nad testowymi zdjeciami ze dwie noce, fotograf jakby mial wlosy to by je rwal z glowy zeby tylko bardziej dopiescic swiatlo. za sesje testowa 5 produktow klient zaplacil jakies kilkaset pln. docelowe zdjecia wycenione zostaly na 300pln/szt.
bylismy z siebei dumni bo i klient fajny i robota perfekcyjnie wykonana.
niestety zarzad wybral innego fotografa. wiesz dlaczego? bo osoba decyzyjna stwierdzila ze skoro chcemy tak tanio sprzedac foty to na pewno jest cos nie tak. zdjecia docelowe zrobila agencja ktora byla od nas 3 razy drozsza.
to tyle w temacie ze 5pln za packshot to stawka nieosiagalna.
Uswiadomcie sobie wreszcie ze klienci maja pieniadze i za jakosc z przyjemnoscia zaplaca. problem lezy w tym ze fotografowie nie chca zarabiac na zdjeciach normalnych stawek - wola oddawac zdjecia za darmo i plakac ze rynek sie psuje.

freefly
28-04-2013, 13:47
Sailor, trzeba odróżnić fotografię poglądową, a od fotografii reklamowej. Hurtownikowi potrzebne są zdjęcia poglądowe towaru, który ma w ofercie dla aptekarzy i płaci za to złotych czterdzieści. Jakość ma w tym przypadku drugorzędne znaczenie. Aptekarz, który zamawia w hurtowni ma wiedzieć jak wygląda opakowanie i tyle. Jakość tych zdjeć nie przekłada się na sprzedaż w żaden sposób. Równi dobrze mogłoby ich nie być. Jest to tylko ułatwienie dla aptekarza, który zamawia towar.
Aptekarzowi zdjęcia promocyjne dla konsumenta dostarczy producent lub dystrybutor z sesji za grube tysiące.

Wykonawca na budowie nie robi sesji za tysiące, żeby pokazać deweloperowi, że zalał stropy. Pstryka małpką i wysyła info jaki etap zakończył.
Ty pewnie wolałbyś, żeby zlecił sesję z modelkami pod ociekającym oszalowaniem takiego stropu za 10 tyś.:wink:

sailor
28-04-2013, 13:59
Aptekarzowi zdjęcia promocyjne dla konsumenta dostarczy producent lub dystrybutor z sesji za grube tysiące.

mysle ze watpie ... bo malo realne jest by hurtownia ktora wydala AZ 4 TYSIACE na zdjecia nie wykorzystala ich na ulotkach, folderach stornie, nie udostepnila aptekarzowi do dalszego wykorzystania zeby tylko sprzedal ich produkt.
potem ktos wpada na pomysl i wali takiego klopsa na billboard i mamy dookola to co mamy.


Wykonawca na budowie nie robi sesji za tysiące, żeby pokazać deweloperowi, że zalał stropy. Pstryka małpką i wysyła info jaki etap zakończył.
to nie to prownanie. wykonawca pstryka malpka a nie zatrudnia fotografa. skoro robi sam to nie rozmwaimy o budzecie :)


Ty pewnie wolałbyś, żeby zlecił sesję z modelkami pod ociekającym oszalowaniem takiego stropu za 10 tyś.:wink:

pewnie ze bym wolal .. i deweloper bylby bardziej usmiechniety widzac jak praca ladnie idzie :D
a tak serio - choc fotografia "golej baby na budowie" powinna zejsc z szafek budowlancow wreaz ze zmiana systemu to nadal swietnie sie ma i kliento wna to jest cale mnostwo. biorac pod uwage ze znakomita wiekszosc inteligencji i szlachty wycieto w pien to w kazdym z nas siedzi przasna wies - co widac niestety rowniez po reklamowych zdjeciach. i bez gruntownej edukacji nie bedzie lepiej (wiem wiem ja znowu swoje :P)

prz3mo
28-04-2013, 14:12
Uswiadomcie sobie wreszcie ze klienci maja pieniadze i za jakosc z przyjemnoscia zaplaca. problem lezy w tym ze fotografowie nie chca zarabiac na zdjeciach normalnych stawek - wola oddawac zdjecia za darmo i plakac ze rynek sie psuje.

Coś w tym jest... W tamtym roku miałem ofertę pewnego zlecenia, jako, że zapowiadało się sporo roboty i nie do końca "czułem się w temacie" to dałem wysoką stawkę (150-200% ceny konkurencji, która wiem, że też się o to zlecenie starała). Byłem prawie pewny, że moja cena nie przejdzie, bo dano mi do zrozumienia, że to decydująca kwestia (jak coraz częściej niestety). Dałem ofertę, zapomniałem w sumie.. a dzwoni do mnie babka, że osoby decyzyjne wybrały mnie :) Najciekawsze jest to, że konkurencja pokazała wcześniejsze realizacje tego typu, a ja nie, bo nigdy czegoś takiego nie robiłem i powiedziałem to otwarcie.

malkon
28-04-2013, 15:36
Heh - też na początku roku miałem propozycję sesji biżuteryjnej - ok 300szt. od kolczyków po zegarki. Krzyknąłem wydawało mi się bardzo niską cenę bo 15zł/zdjęcie brutto, a w odpowiedzi otrzymałem informację że mają frajera, który zrobi to za 4zł i zdjęcia będą z photoshopa! Dodam że klient żądał robienia zdjęć u siebie w pomieszczeniu 1.5m x 1.5m, co oczywiście wiązało się również z codziennymi dojazdami.

ThomasVoland
28-04-2013, 16:40
Fajny temat, jeden z tych, które można czytać z popcornem i colą :). Poniżej kosztów wiadomo że nikt pracował nie będzie. Pewnie jest tak jak u mnie z retuszem - można obrobić beauty/fashion na high end za sporą kasę, a można zrobić zdjęcia do sklepu internetowego "za grosze". Ale w przeliczeniu na godzinę wychodzi ta sama stawka. Nikt nie będzie oczekiwał po jednym i drugim takiej samej jakości, materiał wyjściowy też raczej jest zupełnie inny.

sailor
28-04-2013, 17:58
Poniżej kosztów wiadomo że nikt pracował nie będzie

echhh gdyby tak bylo to mielibysmy branze mlekiem i miodem plynaca :)
i nie mowie tu o wycenie wliczajacej do zdjec potrzebnych do neta obrobke taka jak pod duzy wydruk, tylko o zwyklej kalkulacji obejmujacej chocby zarobienie na nowy sprzet, o drobiazgach typu prad, podatki czy wlasny rozwoj nie wspomne. te 3000fot to pewnie znajac zycie z 10tys klapniec migawki, kilka takich sesji i puszka do wymiany. watpie by w kosztach 1,40/szt ujeto amortyzacje sprzetu ..
co do stawki godzinowej - nie mam zdania. moze dlatego ze nie wyobrazam sobie wypuszczenia spod reki jakiejs niedorobki, wziecia za to kasy i na dodatek podpisania wlasnym nazwiskiem.
z tego co sie orientuje z wypowiedzi klientow czy wspolpracujacych ze mna na planie ludzi - pracujemy wyjatkowo szybko - nadal jednak zajmuje to wiecej czasu niz wspomniane 3 minuty :)

ThomasVoland
28-04-2013, 18:59
nie wyobrazam sobie wypuszczenia spod reki jakiejs niedorobki, wziecia za to kasy i na dodatek podpisania wlasnym nazwiskiem
Też tak mam, ale ja opierałem przykład na retuszu, a to już zupełnie co innego - więcej retuszu nie zawsze oznacza lepsze zdjęcia, niektórzy chcą mieć maksymalnie naturalne. Jedni chcą tak, inni inaczej. Nikt też nie oczekuje po zdjęciach sukienek z allegro, że będą wyglądały jak w katalogu Chanel. Nikt też retuszu w takich produkcjach nie podpisuje, zresztą on zazwyczaj jest anonimowy. Wiele osób ma takie podejście, tyle że do fotografii. I wtedy powstają takie kwiatki jak w tym temacie opisywane :). Natomiast jeśli ktoś chce robić zdjęcie aukcyjne retuszem na high end, to nie ma problemu jeśli materiał wyjściowy pozwala :). Tyle że to już zupełnie inna cena (mimo że na godzinę taka sama), a i fotograf policzy zupełnie inaczej za takie zdjęcie. Ale na aukcje nikt w ten sposób robił nie będzie. Ale to już dyskusja na inny temat, bo chciałem tylko pokazać podobną zależność praca/czas.

Leatherface
29-04-2013, 14:34
Od siebie dodam tylko, to nie ja zawołałem 1,40 za zdjęcie, tylko przez takiego typa nie zarobiłem i nie mam co liczyć, że z dużym prawdopodobieństwem zarobie w przyszłości na podobnym zleceniu, bo jakiś nie szanujący samego siebie kretyn pracuje za grosze. I patrząc na panujące trendy prawdopodobnie zawsze się taki znajdzie. Ale nie płaczę, po prostu staram się działać i działam w innej, przyjaźniejszej branży ;) A aparat będzie najwyżej tylko dla hobby, trudno.

A teksty o kalkulatorach etc. to mam nadzieje sailor nie słałeś personalnie do mnie.

sailor
29-04-2013, 17:00
I patrząc na panujące trendy prawdopodobnie zawsze się taki znajdzie.
jeszcze troche .. za niedlugo skarbowka dobierz sie do tylka tym ktorzy robia sluby za stowke i packshoty za zlotowke. z prostego powodu - konkurencja na rynku bedize tak silna ze peknie granica w ktorej ludzie patrza jak ich sie bezkarnie w tylek rabie.


A teksty o kalkulatorach etc. to mam nadzieje sailor nie słałeś personalnie do mnie.
jkabym pisal do ciebie to bym nie pisal w liczbie mnogiej :) i napisalbym wprost

freefly
29-04-2013, 20:46
jeszcze troche .. za niedlugo skarbowka dobierz sie do tylka tym ktorzy robia sluby za stowke i packshoty za zlotowke. z prostego powodu - konkurencja na rynku bedize tak silna ze peknie granica w ktorej ludzie patrza jak ich sie bezkarnie w tylek rabie.


Sailor, rozmarzyłeś się. Urzędnicy aparatu skarbowego, również jak większość społeczeństwa chcą mieć tanie usługi.
Wydają córki za mąż, wnuki mają chrzty i komunie, dzieciaki urodziny i również chcą płacić za to jak najmniej i bez rachunku.
I prędzej Ciebie przemaglują, gdy zaśpiewasz im za ślub 5 tyś. z rachunkiem ( po złości po prostu), niż kolesia, który na czarno zrobi im usługę za tą przysłowiową stówę.

sailor
29-04-2013, 21:17
Sailor, rozmarzyłeś się. Urzędnicy aparatu skarbowego, również jak większość społeczeństwa chcą mieć tanie usługi.
Wydają córki za mąż, wnuki mają chrzty i komunie, dzieciaki urodziny i również chcą płacić za to jak najmniej i bez rachunku.
I prędzej Ciebie przemaglują, gdy zaśpiewasz im za ślub 5 tyś. z rachunkiem ( po złości po prostu), niż kolesia, który na czarno zrobi im usługę za tą przysłowiową stówę.

niestety obawiam sie ze mozesz miec racje. mnie magluja dosc regularnie. tylu zyczliwych kolegow w branzy jest wokol ze nie ma szans na to by sie uchronic :)
polak ja mawia przyslowie jest glupi zarowno przed jak i po szkodzie

Aeon88
06-05-2013, 09:09
Fajny temat, jeden z tych, które można czytać z popcornem i colą :)

Dokładnie :)


nie, to nie zart. to prosta kalkulacja czasu jaki trzeba poswiecic na SOLIDNE wykonanie pracy.

masz rację, ale...


75 dni na 3000 zdjęć przy ofercie 1,4zł to chyba dobry żart. Oboje sobie zapewne zdajemy sprawę, że te 3000 zdjęć trafi po tygodniu do klienta chyba, że fotograf będzie udawał zapracowanego i odda za 2-3.

..on ma też rację. Ktoś, kto wycenił zdjęcie na 1,4zł poprostu nie wykona SOLIDNIE tej pracy, i nie będzie siedział 15min nad 1 zdjęciem, oddając całość po 75 dniach. "Obrobi" 20 zdjęć w godzinę i odda materiał po kilku dniach. Cała rozmowa zapewne wyglądała tak; "Panie, trzeba mi 3000 zdjęć pudełek z lekami, o tak żeby było widać co to za lek." "Panie, to szybkie pstryki będą, da Pan złotówkę z groszami i będzie Pan zadowolony." Teraz następuje podanie ręki i zawarcie umowy na gębę.

Ot, cała filozofia.

ranbir kapoor
08-05-2013, 23:55
naprawde nie potrzeba tak duzo czasu zeby wypuscic dobrej jakosci zdjecie
przy zamowieniu kilku tys zdjec najwazniejsza kwestia to organizacja
porozkladanie i pogrupowanie przedmiotow, ustawienie lamp tak zeby zdjecie z aparatu nie wymagalo posprodukcji
co w przypadku zdjec do hurtowni czy sklepow nie jest specjalnym wyzwaniem
ustawienie kadru, zaznaczenie miejsca gdzie ma stac przedmiot , pstryk, asystent podmienia przedmiot, pstryk.... i tak w nieskonczonosc
efektem jest ok 30 zdjec na godzine
nie oznacza to ze to beda zle zdjecia, kwestia dobrego poswiecenia lampami i tyle
one nie beda wymagaly przeciez potem czyszczenia, stempelkowania czy nanoszenia sciezek

podsumowujac
bezpiecznie liczac, dodajac czas na wypakowanie przedmiotow, posortowanie, zrzucenie zdjec na komp itd
na spokojnie mozna zrobic 150zdjec dziennie
postawilbym w studiu dwa stanowiska, daje 300 zdjec dziennie, calosc 10 dni
wzialbym 2 fotografow z forum, dal im po tysiaku za calosc , a sam krzyknal agencji 10 tys


generalnie to z jednej strony dziwi mnie to narzekanie na niskie ceny, godzenie sie na nie, a potem znowu narzekanie
z jednej strony brutalna prawda jest taka ze jest zalew miernoty na tynku, bylejakosci
stad te liczne pytania jaki obiektyw do packshotow kupic, jakie najtansze lampy... nikt nie wie ze dobry packshot to odpowienie uzycie tych lamp, zastosownie wielu innych trickow
klienci maja pieniadze i chca je wydawac, ale duzo sa gotowi zaplacic za dobre zdjecie

ja osobiscie wole pracowac malo ale za wysokie stawki

burz
09-05-2013, 01:23
(...)klienci maja pieniadze i chca je wydawac, ale duzo sa gotowi zaplacic za dobre zdjecie (...)

Obawiam się, że przy tego rodzaju zdjęciach niekoniecznie.

sailor
13-05-2013, 16:51
naprawde nie potrzeba tak duzo czasu zeby wypuscic dobrej jakosci zdjecie
to zalezy od rodzaju packshotow i zgrania ekipy



porozkladanie i pogrupowanie przedmiotow, ustawienie lamp tak zeby zdjecie z aparatu nie wymagalo posprodukcji
co w przypadku zdjec do hurtowni czy sklepow nie jest specjalnym wyzwaniem

kazde foto wymaga postprodukcji. nawet przy najlepszych lampach po wielogodzinnej pracy bedizesz mial odchylenia w temperaturze, nawet najstaranniejsze ustawianie nie zwolni z przyciecia do danego formatu.
oczywiscie moze to zajac 30s a moze i godzine.


efektem jest ok 30 zdjec na godzine
czyli wychodzi ci i tak 100h pracy. przy 10k za zlecenie stawka godzinowa 10pln. zaczynamy dochodizc do poziomu hostessy w markecie wiec nie jest zle :D



nie oznacza to ze to beda zle zdjecia, kwestia dobrego poswiecenia lampami i tyle
zapominasz o jednym - zeby dobrze poswiecic lampami na poziomie oktorym piszesz trzeba troche wiedziec o fotografii..


one nie beda wymagaly przeciez potem czyszczenia, stempelkowania czy nanoszenia sciezek


jeszcze nie trafil mi sie Klient ktorego wszystkie opakowania bylyby na tyle idealne by nie mialy zadnych skaz. albo by udalo sie wyczyscic butelki tak by nie zawieruszyl sie jakis paproszek.



bezpiecznie liczac, dodajac czas na wypakowanie przedmiotow, posortowanie, zrzucenie zdjec na komp itd
na spokojnie mozna zrobic 150zdjec dziennie
postawilbym w studiu dwa stanowiska, daje 300 zdjec dziennie, calosc 10 dni
wzialbym 2 fotografow z forum, dal im po tysiaku za calosc , a sam krzyknal agencji 10 tys


2 fotorgafow, 2 stanowiska (czyli dodatkowy sprzet, ktory trzeba miec lub wypozyczyc), 1-2 osoby do rozpakowywania i pilnowania balaganu. czyli robia sie 4 os. nawet zakladajac ze robia to razem to wychodzi 2,5kpln/os. zapewniam cie ze zadna z tych osob nie wytrzyma 10dniowego, 10-12 godzinnego ciagu. w okolicach 3go dnia wydajnosc spadnie o polowe po 2 nastepnych dniach jescze bardziej, pojawi sie mnostwo banalnych bledow. pisze to z praktyki jakby co.

pomyslu z zatrudnieniem 2 forumowiczow za tysiaka nie skomentuje :P choc bez watpienia jest swietny :D jak czytam o stawkach za zdjecie to mam olbrzymia ochote podrzucac robote dalej.




klienci maja pieniadze i chca je wydawac, ale duzo sa gotowi zaplacic za dobre zdjecie


pisalem to juz wczesniej kilkukrotnie. to nei jest tak ze klienci nie chca placic. chca. i maja na to budzety. to fotografowie nie chca zarabiac. jak firma dostaje propozycje 1pln/foto to czemu ma z tego nie skorzystac?



ja osobiscie wole pracowac malo ale za wysokie stawki

amen

sailor
13-05-2013, 16:57
Obawiam się, że przy tego rodzaju zdjęciach niekoniecznie.

ostatnio jednemu z Klientow sprzedawalem packshoty za bardzo przyzwoite pieniadze. problemem byl czas - realizacja musiala nastapic w dwa dni. ale ze strony Klienta nie bylo problemu z akceptacja stawki, choc byla znacznie wyzsza niz 1,4pln.
Klient ze zdjecia korzysta wielokrotnie i przez dlugi czas (choc z reguly fotogrfowie zapominaja o czyms tak podstawowym jak czas i pola eksploatacji). wiekszosc Klientow wie ze zdjecie pracuje na ich reklame i wizerunek. Stac ich na rozsadne stawki, tylko trzeba ich sobie zazyczyc.
To fotografowie dyktuja ceny a nie klienci. problem w tym ze fotografowie sa idiotami i nie szanuja swojej pracy. po co wiec Klienci maja ich szanowac?

ranbir kapoor
14-05-2013, 00:56
rzeczywiscie przyznam niedoszacowalem, w pelni sie zgadzam z twoimi uwagami

jasne ze nawet jak klient ma powiedziane zeby przeslal wyselekcjonowane, czyste, niepogiete sztuki to i tak dostaje sie czesto cos co trzeba potem w PS prostowac i czyscic

do tej pory moje najliczniejsze zlecenie to bylo ok 600 zdjec
i byla duza partia zdjec z przedmiotami ktore szly po kilkanascie na rozkladowke, nie bawilem sie w specjalne czyszczenie ich, w finale przedmioty prezentuja sie bardzo dobrze

tak wiec trzeba pamietac o wymaganiach jakie sa stawiane i do nich dostosowac cene
sa zdjecia przy ktorych widze ze sa nie do konca poczyszczone ale wypuszczam a sa takie jak niedawno ze z grafikiem spedzilismy nad jednym dwie sesje lacznie ok 18h, a drugie tyle on sam siedzial

sailor
14-05-2013, 11:32
jasne ze nawet jak klient ma powiedziane zeby przeslal wyselekcjonowane, czyste, niepogiete sztuki to i tak dostaje sie czesto cos co trzeba potem w PS prostowac i czyscic


no niestety .. na fotach widac kazde zagiecie a klient potem wymaga "renderingu"



tak wiec trzeba pamietac o wymaganiach jakie sa stawiane i do nich dostosowac cene

dokladnie tak jak piszesz - dla grupowego zdjecia do netu 600px nie trzeba bawic sie w wygladzanie zagneicen kartonika. ale juz przy druku na a5 takie rzeczy sie rzuca w oczy


sa zdjecia przy ktorych widze ze sa nie do konca poczyszczone ale wypuszczam a sa takie jak niedawno ze z grafikiem spedzilismy nad jednym dwie sesje lacznie ok 18h, a drugie tyle on sam siedzial

no moim rekordem jest 14h na jedno foto, ktore bylo wczesniej bardzo dokladnie zbriefowane. z modelkami co prawda ale uwazam ze to i tak rekord. to czas tylko robienia zdjecia bez obrobki :) ale akurat dla tego Klienta moglbym robic foto nawet 30h :D