Zobacz pełną wersję : nieetyczny fotograf
nonnatus
02-04-2013, 11:06
witam.
jest tak. u mnie w mieście działa fotograf, który promuje się zdjęciami, których sam nie zrobił.
twierdzi (w rozmowie mailowej ze mną, po zwróceniu mu na to uwagi), że je kupili jego informatycy przy tworzeniu strony
i "je wstawili, bo im się spodobały". oczywiście nie widzi nic nieetycznego w tym, że promuje się nimi na swojej głównej stronie.
nie muszę chyba dodawać, że klient zaglądający na jego strone zapewne traktuje je jako jego poziom pracy i rzemiosła fotograficznego...
zastrzegam od razu, że nie powoduje mną żadna chęć walki z konkurencją. nie moj cyrk.
napisałem mu w dość luźnej formie, że na milion procent nie jest autorem tych zdjęć i że to "nie ładnie tak" :)
odpisał mi przyznając się, że to nie są jego zdjęcia, jednocześnie grożac mi, że "mogę kiedyś dostać w zęby".
miałem to zostawić, ale pomyslałem, że na bank tych fot nie kupił i dlatego proszę WAS o podpowiedź, czy znacie autora tych fotek.
chętnie dowiem się, czy Autor wystawiał je na stocku i czy faktycznie je sprzedał.
nie chodzi tu o jakąś krucjatę, ale koleś robi się dość opryskliwy i w ogóle nie fajnie jakoś.
nie będę dawał linka do jego strony, bo nie chcę mu jej pozycjonować.
pytanie więc:
czy znacie Autora tych zdjęć? są naprawdę dobrze obrobione.
może ktoś rozpoznaje ten styl obróbki, a może to Kogoś z Was.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
http://www.iv.pl/images/77922499375889158576.jpeg]źródło (
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
http://www.iv.pl/images/08751939661779894646.jpeg]źródło (źródło ([URL=http://www.iv.pl/)
nie muszę chyba dodawać, że inne foty u tego fotografa są osiem pięter niżej, dlatego tak łątwo zauważyć różnicę.
a tak w ogóle to sądzicie, że to częsta praktyka?
pozdrawiam poświątecznie.
Co do nr 1, to reklama kosmetyków Eveline:
http://polki.pl/uroda_kosmetycznenowosci_artykul,10013028.html
http://www.zeberka.pl/art.php?id=3567
RobertMiernik
02-04-2013, 11:19
a tak w ogóle to sądzicie, że to częsta praktyka?
Praktyka niestety coraz częstsza, czy etyczna? Hm, nie wiem, w takim zawodzie - gdzie efekt zależy stricte od merytoryki i poziomu wykonawcy, ja czułbym się oszukany / zawiedziony gdybym wybrał ofertę takiego fotografa.
Kiedyś był już poruszany ten temat (przez credkę chyba) - zostało to (dość słusznie moim zdaniem) przyrównane do zdjęć w menu restauracji...
Sprawa jest dość głęboka, dla mnie wygląda to tak:
Jeśli gość prezentuje zdjęcia w dziale Portfolio - to ewidentnie naganne merytorycznie i IMO niedopuszczalne
Jeśli zdjęcia są 'na stronie' - trzeba by to traktować jako 'zwykłą reklamę'... (niezbyt pocieszające, ale etycznie tutaj raczej nie ma się czego przyczepić)...
Kradziejom mówimy kategoryczne NIE !!!
Ja nie widzę różnicy pomiędzy akcją powyżej a wstawianiem zdjęć apartamentów, super pensjonatów na stronę pana Józka z Zielonego Dunajca (dyndajca) wynajmującego przyczepę i miejsca w stodole (oczywiście w cenie tych super apartamentów).
Tępić, tępić i jeszcze raz tępić.
Edyta: po przeczytaniu kolegi Roberta, uważam, ze każde zdjęcie na stronie fotografa klient traktuje jako portfolio (i tak być traktowane powinno) i to jest najzwyklejsze robienie klientów w balona. To nie jest sprzedawca długopisów, który wstawia sobie zdjęcie ze strony watermana, parkera itp. Tutaj powinna być czytelna informacja, że zdjęcia nie są autorstwa pana X i zostały umieszczone na witrynie w celach porównawczych poziomu i warsztatu fotografów. ;)
Wygląda na to, że stocki:
http://fototapetyzinnejplanety.pl/pl/photo/10875
https://www.google.pl/search?tbs=sbi:AMhZZiv2maToL_1ZXZv2h0-Kxsf1e5vZeJKmik0NnWKgIWHTv8ObZLSk8srQcAucIDjsgYHTc IzVMJR0hT8906I8VqYkAVZ7lKCsPHffP8DIMxhs8TsC0_1qMbM FxEKuGfRLERZGVw7St7NvquxFslY13u9df7kSeXKCiU2mmOod8 mMFCuMV2lO5P1via_1Fv1YbEiV1GFNhVhx5gOkgj4b5UrfoWnX OSy79EG90z-IH4mj3tC8_1qQAqXeWbszC5-F6ERuZJnYNLHCAe2gddIhY6hidh5JsanxFMcW02Axq4jNgMcxa SJl1nvGhPPtJ4IeRH_12BAvgpwUXkXrtG6PvVqEDMbm9dsakfi mTUWeHvUjHibPMsGhXE7X-bVG9M9RLo1bqMimSSXhhoQEDk3jNF0IqIsQNSMUhoP4xEWg-syG9OqpGWCjg9Fmy-vgWOYRylJuhWzGl_1bAdukzu4uGOw-XR1K-2Z9gdNsjp5OibzBZ4MNGrXWp0QzH64iNkolllBJQDQXr6yhlpQ EUS2xw1wDtP8aCEiMcaKbIOJe_1jfMpU3tQBWccLvrP5aci6sG _1H_18GF6vjh0WZ2mGuEiBERKTptqA6WfaTikLFKZ_1spm5yz5 oYLH92R9D3QV-rjGr_1IDhxYmQNP88mTJK7HnqkD3gS_1piLOcxJ3RribG2hkSJ uETHZup79tpRIJ8hdha5cGbvjpvzJ5qvrlXxaPIaLMjRRplk-Xk_14-KKPaRkenIUXir_1PsOS6w7AJPVMwMZ-Nk-rj6SJb7rL0FgNF0E8smBv61LjqI9cMzd1ztak3U4tB53hlzbbb 0imKlCoc7pDeBV3YGBgzHzxRKDo7aJ_1E57mFknQIypB15mSgj Dg_1vlrEViuMopIdipIL3ASrZNQy0MI3ErwODAEkSSPOUAZS1O _16v1p61QcqvOE-8iDObLiB4TRQeB2z8fwPkNkDESU1tEPC1UfPp98jiKPYEVD7UU d7Ranav--RzaHHcOnV7iVVQSQNTwTdCmdv_1URjeGFQZn-M7BNFneuimBpxxknRaTMM3u4KOOThWWs8z87OnoAJ24vz294kU Ju_1-XBOoCDvoZkYFsCan5ged5ou26JtMudDKjcc-tTJbjhmWydVj_1NSwOuCxZoaX2igry5Z25RSfMHWbHGOOJhnNL ivgUFwmdEpC4gQbGnAYxRyDZGP2rcv5bJQRyiIPeVeNZR2_1zi 7zaAvWZFwTKBO6xqfo4TBoTcdUfXsS1XBZyeyGC4L9AYaq3yGF o-QtCgpB9bxKWSbOd6q5MMFfHB3O3kXylNMLgrZF-AdJum-XzY-J0NG4-V3Lltu9ioqjKIugNomyX1YIaadAtYfj2qNyOXtsm8uuO4rdZdj EY7xzCQv50K-9wDch1_1leUKyZr6uKgMSUmaLviRx0sxap0R6kcs41T0hbm0Ka 2-I3Vqc_10C2k6Mbnfg8rYac0csRM_1_1pFdwZBcYEskXQKKSrtQ ZCSX4BsWeARcaeGYMNxoOLdOeg&btnG=Wyszukiwanie%20obrazem&hl=pl&client=firefox-a&hs=pAe&sa=N&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1680&bih=961
Nr.2 (http://www.istockphoto.com/stock-photo-7772852-blond-beauty.php)
Nr.3 (http://www.istockphoto.com/stock-photo-7771967-blond-beauty.php)
edyta.
Nr.1 (http://www.istockphoto.com/stock-photo-7548831-blond-beauty.php)
Co i tak nie zmienia faktu, że raczej to nie w porządku.
O ile oczywiście zostały kupione .... Eeeee walka z wiatrakami.
RobertMiernik
02-04-2013, 11:40
Tutaj powinna być czytelna informacja, że zdjęcia nie są autorstwa pana X i zostały umieszczone na witrynie w celach porównawczych poziomu i warsztatu fotografów. ;)
Masz rację - zgadzam się w 100% ale...
zauważ, że restauracje też nie informują, że zdjęcia w menu są 'poglądowe'...
Fotografia jak i polityka, czasami maja cos wspolnego:
"obiecanki, cacanki ..." :D
nonnatus
02-04-2013, 11:52
te zdjęcia ma i na głównej stronie i w swoim porfolio.
widziałem je kiedyś na gruponie. reklamuje się nimi.
żadnym swoim, tylko tymi trzema fotami.
edit: przepraszam. ma jeszcze trzy inne na głównej. 3 akty.
więc nie tylko nimi.
te zdjęcia ma i na głównej stronie i w swoim porfolio.
widziałem je kiedyś na gruponie. reklamuje się nimi.
żadnym swoim, tylko tymi trzema fotami.
Swoja drogą... Ciekawe jak się czuje promując się innymi zdjęciami, jak sobie uświadomi, że jest tak beznadziejny, że żadnego jego zdjęcie nie nadaje się do reklamowania czegokolwiek, a zwłaszcza siebie? Tak jakby na portalu randkowym dał zdjęcie Beckhama, a nie swoje - i próbował coś "wyrwać". No po prostu żenujące...
krzychun
02-04-2013, 12:19
Pierwsze mi się szybko skojarzyło:
http://www.empik.com/mistrzowska-edycja-zdjec-adobe-photoshop-cs5-cs5-pl-dla-fotografow-evening-martin,prod61041135,ksiazka-p
Robert, dobrze pamiętasz, poruszałam ten temat odnośnie galerii ślubnych, gdzie znajdowałam swoje (i nie tylko swoje) prace reklamujące innych fotografów. Większość nikoniarzy uznała, że wszystko jest ok i nie ma się nad czym rozczulać :|
Dla mnie natomiast sprawa jest absolutnie niedopuszczalna etycznie, by fotograf (twórca zdjęć) reklamował swoją usługę cudzymi zdjęciami (nie widzę też sensu porównywania tego do jakiejkolwiek innej branży, np. restauracji). Po pierwsze powstają wątpliwości o sposób nabycia zdjęć (swego czasu był wylew kradzieży), po drugie, wystarczy poczytać na forach ślubnych komentarze par, które zostały w ten sam sposób oszukane - czyli zobaczyły profesjonalne zdjęcia na stronie, zatrudniły owego fotografa z cudzymi zdjęciami będąc w świętym przekonaniu, że podobną jakość dostaną, po czym otrzymały totalne koszmarki nie nadające się do pokazania rodzinie, szczególnie jeśli rodzina zapyta o koszt...
Umówmy się - czym innym jest zakupienie zdjęcia (portret, ślub, itd.) na potrzeby np. zilustrowania artykułu, itp., a czym innym reklamowanie swojej fotografii cudzym nazwiskiem...
adriansocho
02-04-2013, 14:49
Umieszczenie na stronie nie swoich zdjęć jest wprowadzaniem klienta w błąd. Zastanawiam się, czy wysłanie anonimowego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego do UOKiKu mogłoby wszcząć jakieś postępowanie prawne... Ew. odnośnie tego pierwszego zdjęcia, wysłanie informacji właścicielowi praw (może np. kupienie na stocku prawa do publikacji zdjęcia na stronie nie obejmuje takiego użytku?).
Dokładnie, jestem tego samego zdania, ubraem to w inne słowa, ale sens taki sam :)
Najzwyczajniej w świecie żałosne i tyle.
te zdjęcia ma i na głównej stronie i w swoim porfolio.
widziałem je kiedyś na gruponie. reklamuje się nimi.
żadnym swoim, tylko tymi trzema fotami.
edit: przepraszam. ma jeszcze trzy inne na głównej. 3 akty.
więc nie tylko nimi.
Czy zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, chirurdzy plastyczni, stomatolodzy itp. reklamują się fotografiami własnych dokonań?
Czy to etyczne? Nie szkoda Twojej energii na zajmowanie się tego typu sprawami? Zajmuj się tym na co masz realny wpływ.
A może chciałeś się podzielić swoim wzburzeniem z innymi?
Tak, lepiej milczeć i przechodzić obok. Bo nas to nie dotyczy. Myślę, że wskazując takie przykłady i napiętnując je mamy zdecydowanie realny wpływ na ich bytność w necie.
Tak, lepiej milczeć i przechodzić obok. Bo nas to nie dotyczy. Myślę, że wskazując takie przykłady i napiętnując je mamy zdecydowanie realny wpływ na ich bytność w necie.
Ty chyba nigdy nie odpowiadałeś swoim portfelem, za szkalowanie i pomawianie. Prawo nie zabrania reklamowania przez fotografów usług kupionymi zdjęciami.
A nonnatus, zamiast opisywać co ten człowiek ma swoim portfolio, niech zapoda gdzie ów "facio" wprowadza w błąd poprzez umieszczenie w swoim portfolio cudzych zdjęć (może być na PW). Sam ocenię. Nie potrzebuje zapewnień autora wątku, że tak jest w istocie.
Odpowiadałem swoim portfelem za podprowadzenie sobie moich zdjęć, wystarczy.
Może i prawo nie zabrania, pozostaje sprawa moralnego podejścia.
Jak to "prawo nie zabrania"? Przecież mając w portfolio na stronie nie swoje zdjęcia to tak jakby się pod nimi podpisywał jako autor, a to już jest niezgodne z prawem (Prawa autorskie osobiste są niezbywalne).
Odpowiadałem swoim portfelem za podprowadzenie sobie moich zdjęć, wystarczy.
Może i prawo nie zabrania, pozostaje sprawa moralnego podejścia.
Niemoralna, to jest ocena kogoś na podstawie pomówienia przez jednego forumowicza. Bo jak dla mnie jest to pomówienie i szkalowanie.
Jak to "prawo nie zabrania"? Przecież mając w portfolio na stronie nie swoje zdjęcia to tak jakby się pod nimi podpisywał jako autor, a to już jest niezgodne z prawem (Prawa autorskie osobiste są niezbywalne).
Widziałeś/aś, że ma w portfolio nie swoje zdjęcia. Poza autorem wątku, nikt z nas nie widział.
nonnatus
02-04-2013, 16:09
freefly,
sam oceń, czy zdjęcia stanowią li tylko reklamę, czy część oferowanego porduktu.
dla mnie ktoś kto tak postępuje oszukuje klientów.
oczywiście, że każdy może kupić zdjęcia i wstawić je jako reklamę, ale nie powinien wstawiac ich do portfolio, bo to wprowadzanie w błąd klienta.
znasz sie na prawie lepiej niż więszkość z nas tutaj razem wzięta.
naprawdę nie ma na to paragrafu?
nic nie można zrobić?
takie wprowadzanie w błąd klienta, nie podpada pod żadne paragrafy?
cenię sobie Twoje wypowiedzi. także te w tym wątku.
jesli wg Ciebie to co napisałem to szkalowanie, to napisz to tu jasnym tekstem.
ciekaw jestem Twojej opinii. myślę, że nie tylko ja.
może czegoś się przez tę historię nauczymy.
porfolio:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
i screen ze strony głównej:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
zachęcająco, nieprawdaż?
i jeszcze ten znaczek: WYSOKA JAKOŚĆ USŁUG WYDANA PRZEZ: planowaniewesela.pl
eghh
Chłopie, ja piszę ogólnie o procederze, nie mogę oceniać personalnie, bo nie padły tu żadne personalia. Pomówienie? Hehehe, dobre... Zawsze wydawalo mi się, źe do tego trzeba pomawianego...
Na pierwszej stronie wątku jest link do google tam jest lista stron, na których jest dane zdjęcie można sobie samemu sprawdzić. Na razie jeszcze nikt nikogo nie pomawia bo nikt nie podał żadnego imienia i nazwiska. Samo to, że ktoś kupił zdjęcie na stockach nie upoważnia go do tego żeby przedstawiał je jako swoje. Dokładnie się na tym nie znam ale nie ma takiej licencji, która by na to pozwalała.
"eś" :)
Czy to strona Michala ... i Tomasza ... ?
nonnatus
02-04-2013, 16:30
no właśnie, czy kupno zdjęcia na stocku, oznacza kupno licencji na umieszczanie ich w swoim portfolio?
nawet jesli je kupił, to czy ma prawo używać jako swoje w swoim portfolio.
i czy kupno zdjęć pozwala na używanie ich w celach reklamowych.
jak wygląda procedura zakupu foty na stockach, co?
do czego uprawnia taki zakup?
napisał, że kupił to fotolia.pl
Czy to strona Michala ... i Tomasza ... ?
...
Fryzjer czy dentyska to złe przykłady. Ani jeden ani drugi nie robią na co dzień zdjęć reklamowych, klient, który idzie do dentysty, jest świadom że zdjęcie które widzi na ścianie to przykładowe zdjęcie białych zębów, mające pokazac jak mogą wyglądać jego, jeśli zacznie je szczotkować częściej czy tam bardziej o nie dbać. To samo z fryzjerem, są nawet specjalne katalogi z fryzurami, w których klienci wybierają jaki chcą mieć fryz dla siebie. I praktycznie każdy klient wie, że to tylko zdjęcie poglądowe, a nie portfolio zakładu fryzjerskiego.
Z fotografem jest inaczej, fotograf robi zdjęcia, bo to fotograf, a portfolio fotografa to zdjęcia wykonane przez tego właśnie fotografa. Jeśli w portfolio fotograf umieszcza nie swoje zdjęcia, nie zamieszczając żadnej informacji że to zdjęcia poglądowe żeby sobie ludzie wybrali jakie chcieli by mieć, to każe klientowi myśleć że to są rzeczywiście jego fotografie, czym wprowadza klienta w błąd. Sorry, ale co byście nie tłumaczyli, to tak to wygląda.
PS. Nonnatus, kupując zdjęcie na stocku mozesz mieć do nich pełne prawa majątkowe (nawet edytowania, retuszu czy reklamowania się tymi zdjeciami). Ale prawa autorskie są niezbywalne, nie można dawać ludziom do zrozumienia że się jest autorem zdjęć wrzucając je do portfolio, jeśli się ich autorem nie jest. Bo żebyś 1 000 000 zł za zdjęcie zapłacił, to nie będziesz miał takiego prawa - jak już pisałem jest ono niezbywalne.
Cały sęk w tym, że sprytny "fotograf" wykorzystuje lukę w prawie, i nie pisze wprost że to są jego zdjęcia, poprostu je kupuje i zamieszcza na stronie. W razie "W" może powiedziec w sądzie że tłumaczył klientom że podobne zdjęcia może wykonać i to jest tak naprawdę katalog poglądowy, jak ten u fryzjera, a nie jego prace własne, bo przecież nigdzie tak nie napisał. A przecież wszelkie niejasności trzeba rozstrzygać na korzyść pozwanego, prawda?
To jest sprawa typu co kraj to obyczaj, jak byś z tym poszedł do kilku sądów naraz, to w części by ukarali fotografa, w części by go uniewinnili. Wszystko by zależało od interpretacji sędziego, bo nic tego tak naprawdę chyba nie reguluje na tyle, żeby sprawa była jasna. Przykre, ale prawdziwe.
artuss811
02-04-2013, 16:32
Moim skromnym zdaniem kłamstwo ma krótkie nogi ktoś go zatrudni zrobi sesje okaże się ze nie jest nawet w 30% taka jak w portfolio i albo zapłaci za spaprana robotę, albo po prostu taka pójdzie fama ze już nikt go nie weźmie na do żadnej sesji i po chłopie.
nonnatus
02-04-2013, 16:33
Aeon88 - to także mój sposób myślenia.
freefly,
sam oceń, czy zdjęcia stanowią li tylko reklamę, czy część oferowanego porduktu.
dla mnie ktoś kto tak postępuje oszukuje klientów.
oczywiście, że każdy może kupić zdjęcia i wstawić je jako reklamę, ale nie powinien wstawiac ich do portfolio, bo to wprowadzanie w błąd klienta.
znasz sie na prawie lepiej niż więszkość z nas tutaj razem wzięta.
naprawdę nie ma na to paragrafu?
nic nie można zrobić?
takie wprowadzanie w błąd klienta, nie podpada pod żadne paragrafy?
cenię sobie Twoje wypowiedzi. także te w tym wątku.
jesli wg Ciebie to co napisałem to szkalowanie, to napisz to tu jasnym tekstem.
ciekaw jestem Twojej opinii. myślę, że nie tylko ja.
może czegoś się przez tę historię nauczymy.
porfolio:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
i screen ze strony głównej:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
zachęcająco, nieprawdaż?
i jeszcze ten znaczek: WYSOKA JAKOŚĆ USŁUG WYDANA PRZEZ: planowaniewesela.pl
eghh
Na stronie nigdzie nie jest napisane, że jest to portfolio (dzięki za link) Są po prosty zdjęcia na stronie, pod którymi nikt nie jest podpisany. Równie dobrze mógłby zacytować "Pana Tadeusza", co oznaczałoby....nic. Jak znam życie, to i tak znalazłoby się wiele osób, które przypisałoby autorstwo właścicielowi strony.;)
Moim skromnym zdaniem kłamstwo ma krótkie nogi ktoś go zatrudni zrobi sesje okaże się ze nie jest nawet w 30% taka jak w portfolio i albo zapłaci za spaprana robotę, albo po prostu taka pójdzie fama ze już nikt go nie weźmie na do żadnej sesji i po chłopie.
Obawiam się, że opisana w tym wątku praktyka jest pospolita, zwłaszcza wśród zakładów fotograficznych masowego zatrudnienia, które istnieją już po 20 lat i mają się świetnie, nawet z cudzymi fotami na stronie... Etyka? Do klientów to pojęcie jeszcze nie dotarło, ważne, że zakład zrobił tanio i dużo (czyli nikt się nie czepia - problemu nie ma). Gorzej, kiedy różnica w jakości zdjęć na stronie i otrzymanych zdjęć razi w oczy...
RobertMiernik
02-04-2013, 17:27
No dobrze, ale dlaczego uważacie to (nie w portfolio - na stronie) za nieetyczne?
Czemu nie kwalifikujecie tego jak zdjęcia w menu (przecież oczekujemy, że potrawa będzie wyglądała jak na zdjęciu) albo u fryzjera (tym bardziej! przecież, nie chcę, żeby wybrana przeze mnie fryzura wyglądała gorzej niż na zdjęciu)?
Osobiście też uważam, że fotograf powinien mieć na stronie tylko swoje zdjęcia (co to za fotograf, który zamiast zrobić zdjęcie musi je kupić?!) ale póki nie są one w portfolio - uważam, że jest 'ok'...
... a to my nie rozmawiamy o prezentacji autorskiej możliwości w portfolio? :| Albo inaczej, prościej, jak dziecku - czy umieszczanie cudzych zdjęć we własnym PF uważasz za normalne? O przywłaszczaniu autorstwa nie wspominam, bo to totalna oczywistość i chyba wśród fotografów nie trzeba o tym powtarzać? To, że w galerii (PF) nie ma wzmianki o autorstwie może oznaczać tylko jedno - "jestem autorem tych zdjęć, robię właśnie takie prace, to są ich przykłady, kup u mnie usługę, wykonam taki poziom"...
No dobrze, ale dlaczego uważacie to (nie w portfolio - na stronie) za nieetyczne?...
No jak nie portfolio? To, że nie ma nazwy zakładki portfolio, ale ewidentnie są to zakładki przedstawiające prace w fotografii studyjnej autora/autorów...
Pytasz dlaczego? Mnie osobiście tak wychowali rodzice, źle z tym bym się czuł, oj bardzo źle.
RobertMiernik
02-04-2013, 17:41
credka no właśnie nie o tym rozmawiamy...
portfolio to tylko część strony, tak jak w sklepie komputerowym lista towaru do kupienia to tylko jedna z podstron.
nieswoje - kupione, zdjęcia jako layout strony (np. nagłówek, czy tło) są imo ok...
Pytasz dlaczego? Mnie osobiście tak wychowali rodzice, źle z tym bym się czuł, oj bardzo źle.
Ok, wiem, rozumiem, ale to samo czujesz do fotografii na stronie salonu fryzjerskiego, kosmetyczki, dentysty, restauracji?
Trzeba po prostu rozgraniczyć chałturników od fotografów artystów...
Robert ... Widziałeś tę stronę? Nagłówki? O czym Ty piszesz? ;)
RobertMiernik
02-04-2013, 17:46
Robert ... Widziałeś tę stronę? Nagłówki? O czym Ty piszesz? ;)
O zasadach (ogólnie), nie o tej stronie przecież...
Strony nie widziałem (screeny tylko) więc o niej się nie wypowiadam...
Edit: dzięki za linka.
Zdjęcia są w Portfolio, nie ważne jak się nazywa zakładka (to do credki) macie rację, ten konkretny przypadek (nie zależnie od tego czy zdjęcia są kupione/legalne czy nie) jest naganny i absolutnie nieetyczny.
No ale to w całej sprawie jest kluczowe...
Jeśli zdjęcie legalnie kupione i stanowi element szaty graficznej (nagłówek) to nawet bym się nie wypowiadał. Mnie irytuje umieszczanie zakupionych (mam nadzieję) zdjęć w autorskiej galerii, no chyba, że podstrona nazywałaby się "fajne foteczki z sieci"...
Edytka: no właśnie...
Robert, samo to, że te zdjęcia umieścił pośród przykładowych zdjęć samodzielnie wykonanych wskazuje, iż fotografowi zależy, aby przeciętny Kowalski uznał je za również jego zdjęcia, w takim świetle fotograf je pokazuje. To już nie jest ilustacja do pozycji w menu (wiem do czego tu piłeś i Cie rozumiem), to jest wsadzenie czyichś prac w galerię własnych prac, co bardzo zmienia obraz tego, jak są odbierane - nie jako wspomniane ilustracje, tylko jako jego prace, nawet jeśli nie ma tam napisu jak byk PORTFOLIO czy TE PRACE SĄ MOJEGO AUTORSTWA.
PS. Sorki, dopiero teraz zauważyłem Twojego ostatniego posta :)
Niestety, jest to kolejny przykład zwykłego cwaniactwa, ślizgania się na granicy prawa, poza moralnością. Dopuszczającego nie tylko to, czego nie zabrania prawo, ale też to, co powszechnie nie jest karalne (z powodu zaniechań organów czy też ogromnej powszechności - patrz fałszowanie stanu licznika i dokumentacji sprzedawanych samochodów). Dziwi mnie jednak, że można stawać w obronie takich zachowań, na zasadzie - ale o co chodzi? nie robi nic złego, podaj paragraf!
Jak śpiewa Grabaż: Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch##a.
Smutne.
Amadeusz
03-04-2013, 09:00
u mnie w mieście działa fotograf, który promuje się zdjęciami, których sam nie zrobił.
Jesteś absolutnie pewien, że jak zamówisz zdjęcia u tego gościa to nie dostaniesz takich jakie reklamuje na swojej stronie?
Ale co to ma do tematu, kolesie mogą robić zdjęcia jeszcze lepsze... co wcale ich nie usprawiedliwia...
Nie doszukujmy się na siłę usprawiedliwienia bo to żałosne...
Amadeusz
03-04-2013, 09:31
Ale co to ma do tematu, kolesie mogą robić zdjęcia jeszcze lepsze... co wcale ich nie usprawiedliwia...
Nie doszukujmy się na siłę usprawiedliwienia bo to żałosne...
Jeśli gościu kupił te zdjęcia i jest w stanie zaoferować tego typu u siebie to w czym masz problem?
Zatkało mnie, serio, nie widzisz nic niefajnego w takim działaniu???
adriansocho
03-04-2013, 09:50
Jeśli gościu kupił te zdjęcia i jest w stanie zaoferować tego typu u siebie to w czym masz problem?
Pfff, "jeśli". Każdy inny fotograf dałby swoje zdjęcia. Choćby po to, żeby nie płacić opłaty za stocka i nie musieć wnikać w zasady licencji tychże.
Amadeusz
03-04-2013, 10:18
Pfff, "jeśli". Każdy inny fotograf dałby swoje zdjęcia.
Ten jest wyjątkowy ;)
Masz dowód, że nie odda podobnego? Ludzie są głupi? Wybierz sobie odpowiedź.
czemu tak uparcie brniesz w temat "jakie odda zdjęcia"?
Zrozum, że to nie działa w ten sposób: jak robi gorsze zdjęcia to świnia, a jak lepsze to ok...
Zatkało mnie, serio, nie widzisz nic niefajnego w takim działaniu???
Nie zaprzątam sobie sobie głowy takimi pierdołami. Umieścił i już, i nic nam do tego.
Nie zaprzątam sobie sobie głowy takimi pierdołami. Umieścił i już, i nic nam do tego.
Może i masz rację, ale ja nie zmienię swojego podejścia w takich sprawach, wybacz ;)
Twój wybór, przechodzisz obok, nie zaprzątasz sobie głowy takimi pierdołami. I ja nie zamierzam Ciebie namawiać do jakiejś "krucjaty" :)
Mnie takie sprawy drażnia i tak ja szanuję (nie znaczy - rozumiem) Twoje podejście, tak i Ty uszanuj moje. Wiem, że kijem Wisły nie zawrócę, ale ja nie potrafię przejść obojętnie, tak mam :mrgreen:
Pozdrawiam.
Jesteś absolutnie pewien, że jak zamówisz zdjęcia u tego gościa to nie dostaniesz takich jakie reklamuje na swojej stronie?
Przeglądając galerie autorskie (czytaj. zdjęcia ślubne, które z pewnością robił on, czy tez obaj, bo to dwóch fotografów), jestem pewna, że nie zrobią i nie obrobią zdjęć, żeby wyglądały tak jak te ze stocków. To zupełnie inna bajka.
Dyskusja w tym wątku na podstawie analizy kilku zdjęć wyrwanych z kontekstu strony ww fotografów nie ma sensu. Analizować i oceniać można jedynie widząc wszystkie zdjęcia umieszczone na stronie, czyli zarówno te "kupione", jak i te zrobione na imprezach okolicznościowych (bo zakładam, że tamtych nie kupili ;-))
Ty chyba nigdy nie odpowiadałeś swoim portfelem, za szkalowanie i pomawianie. Prawo nie zabrania reklamowania przez fotografów usług kupionymi zdjęciami.
A nonnatus, zamiast opisywać co ten człowiek ma swoim portfolio, niech zapoda gdzie ów "facio" wprowadza w błąd poprzez umieszczenie w swoim portfolio cudzych zdjęć (może być na PW). Sam ocenię. Nie potrzebuje zapewnień autora wątku, że tak jest w istocie.
Umieszczenia cudzych zdjęć, jako swoich, bądź w domyśle swoich, jest przestępstwem. Jest to łamanie prawa autorskiego.
W portofilio można umieszczać, zdjęcia, to których ma się odpowiednie prawa. Fotograf nie może umieścić cudzych zdjęć w swoim portofilio, bo praw autorskich nie można nabyć.
Jeśli gościu kupił te zdjęcia i jest w stanie zaoferować tego typu u siebie to w czym masz problem?
Nie ważne czy robi lepsze. Ważne, że cudze podaje jako swoje - nic innego jak kradzież.
Nie zaprzątam sobie sobie głowy takimi pierdołami. Umieścił i już, i nic nam do tego.
Tak więc, wyrażasz zgodę, abym ja, czy ktokolwiek inny, Twoje zdjęcia umieszczał w internecie, jako moje/swoke ?? i np. jakimś dziwnym trafem wygrał nimi jakąś nagrodę ??
Sytuacja przedstawiona w tym wątku, nie tylko jest nie etyczna, co niezgodna z prawem.
Przypisanie sobie autorstwa do cudzego utworu jest karane, ale z takim zarzutem musi wystąpić właściciel prawa do utworu.
Amadeusz
03-04-2013, 11:19
Przeglądając galerie autorskie (czytaj. zdjęcia ślubne, które z pewnością robił on, czy tez obaj, bo to dwóch fotografów), jestem pewna, że nie zrobią i nie obrobią zdjęć, żeby wyglądały tak jak te ze stocków. To zupełnie inna bajka.
Nie spełnił Twoich oczekiwań bo zdjęcia miały wyglądać jak ze strony? Nie płacisz.
Amadeusz, powtarzam:
czemu tak uparcie brniesz w temat "jakie odda zdjęcia"?
Zrozum, że to nie działa w ten sposób: jak robi gorsze zdjęcia to świnia, a jak lepsze to ok...
Tu chodzi o kwestię umieszczania w swoim portfolio nie swoich zdjęć...
Nie spełnił Twoich oczekiwań bo zdjęcia miały wyglądać jak ze strony? Nie płacisz.
Tylko czasem może być już za późno - a czasu nikt nie cofnie (jeśli okaże się, że wszystkie zdjęcia ze ślubu/wesela są na dużo niższym poziomie niż w porftolio). Oczywiście, można się później procesować z takim "fotografem", że oszukał, prezentując nie swoje prace o wyraźnie wyższym poziomie, ale to już raczej jest jak kopanie się z koniem - nikt nikomu niczego nie udowodni, znając polskie sądy. Więc warto piętnować takie praktyki, moim zdaniem, bo to nic innego jak prostackie cwaniactwo.
Według mnie trzeba piętnować takie zachowania; coraz więcej klientów przed zamówieniem usługi zgłębia internet i nie wykluczone, że zawita tu też ichni potencjalny klient i poszuka gdzie indziej (firm foto raczej nie brakuje.. :smile:
Choć przyznam - skóra chyba nie warta wyprawki..
A jak mechanicy, hydraulicy i inni znający swoją branżę też powiedzą; a co mnie obchodzi, że moi koledzy po fachu oddają niesprawne samochody, nie mają uprawnień i wystarczającej wiedzy itd.
Lepiej nam będzie?
Nie mówię żeby zawsze angażować się w krucjatę, ale sposób podany w tym wątku jest imho jak najbardziej odpowiedni; może ktoś trafi..
I jeszcze raz: jak możecie porównywać stronę fotografów z fotografiami do fotografii w menu??!
Kilka osób napisało już wystarczająco jasno różnice.. eh..
Smutne, że niektórzy rezygnują z myślenia bo tzw. prawo za nich ocenia co dobre a co złe, niestety żadne nie jest doskonałe..
Amadeusz
03-04-2013, 11:47
Amadeusz, powtarzam:
Tu chodzi o kwestię umieszczania w swoim portfolio nie swoich zdjęć...
Kwestię prawną? Zgłoś na policję.
Więc warto piętnować takie praktyki, moim zdaniem, bo to nic innego jak prostackie cwaniactwo.
Nie ma gorszego piętna niż niezapłacenie. Pisanie o tym w necie na poważnie to dziecinada.
marszull
03-04-2013, 11:56
Prz mediach spolecznosciowych i sporym dostepem do netu
naprawde sa czasem gorsze rzeczy niz (z punktu widzenia firmy) niz niezaplacenie faktury
Gdyby przyszedl do mnie gosc i powiedzial, ze chce kupic moje zdjecia, zeby wstawic na swoja strone, nie wspominajac przy tym kto jest ich autorem, to czemu nie mialbym sie zgodzic? Jakis czas temu pomagalem koledze robic pewne zlecenie, kolega raczej poczatkujacy jest, wyszlo, ze umiescil na swojej stronie wszystkie zdjecia moje, ok 30, oraz... 2 swoje. Podal moje nazwisko. W porzadku? Nie bardzo, bo wolalbym pozostac anonimowy wsrod jego "tworczosci"...
Zamieszczanie cudzych zdjec na swojej stronie to nie kwestia etyki, to jest wstyd i upokorzenie dla fotografa. Ale jak dlugo zdjecia zostaly zdobyte legalnie, to osobiscie nie widze problemu.
Umieszczenia cudzych zdjęć, jako swoich, bądź w domyśle swoich, jest przestępstwem. Jest to łamanie prawa autorskiego.
W portofilio można umieszczać, zdjęcia, to których ma się odpowiednie prawa. Fotograf nie może umieścić cudzych zdjęć w swoim portofilio, bo praw autorskich nie można nabyć.
Nie ważne czy robi lepsze. Ważne, że cudze podaje jako swoje - nic innego jak kradzież.
Tak więc, wyrażasz zgodę, abym ja, czy ktokolwiek inny, Twoje zdjęcia umieszczał w internecie, jako moje/swoke ?? i np. jakimś dziwnym trafem wygrał nimi jakąś nagrodę ??
Sytuacja przedstawiona w tym wątku, nie tylko jest nie etyczna, co niezgodna z prawem.
Przypisanie sobie autorstwa do cudzego utworu jest karane, ale z takim zarzutem musi wystąpić właściciel prawa do utworu.
O czym Ty piszesz. Ten człowiek nigdzie nie napisał, że zamieszczone na jego stronie zdjęcia są jego autorstwa. Żadne nie jest podpisane jego nazwiskiem jak również nigdzie nie ma wzmianki, że jest to jego portfolio. Na jednej z podstron ( w zakładce -o nas) jest link do jego autorskiej galerii na plfoto.
Kwestię prawną? Zgłoś na policję.
Gdzie ja napisałem o kwestii prawnej? Na niej się nie znam więc się a sprawach prawnych nie wypowiadam. Pozwolisz, że sam będę sobie organizował czas :mrgreen:
Kończę rozmowę, bo sensu nie ma ... napisałem swoje zdanie, a piany bić nie zamierzam.
Jeszcze bardziej od umieszczania będących tematem wątku zdjęć dziwi mnie usilne usprawiedliwianie tego czynu... Ale luzik
Pozdrawiam i życzę radości z wiosny :)
nonnatus
03-04-2013, 14:40
Jesteś absolutnie pewien, że jak zamówisz zdjęcia u tego gościa to nie dostaniesz takich jakie reklamuje na swojej stronie?
Masz dowód, że nie odda podobnego? Ludzie są głupi? Wybierz sobie odpowiedź.
przecież widzisz w screenie z PORTFOLIO, że wstawione zdjęcia to kilka pięter wyżej, niż to co ma ze swoich rzeczy w folio.
więc - tak jestem pewien. na 128 procent.
i znów to marudzenie i rozwadnianie tematu: "a może", "a jesli", "skąd wiesz".
Freefly,
...ale kto z nas ma opisane zdjęcia w swoim folio swoim nazwiskiem?
spójrz na to z punktu widzenia klienta, wchodzi na stronę i nie będzie się zagłebiał w prawa autorskie, majątkowe, licencje... widzi foty i ma prawo domniemywać, że są zdjęciami wykonanymi przez fotografa, którego stronę przegląda.
nie siedzę w głowie tego fotografa, ale po mojemu, wie to zapewne autor strony, dlatego wstawia tam zdjęcia ze stokow pośród swoich zdjęć.
żeby wprowadzić klietna w błąd, żeby tylko złapać zlecenie.
a to że nie jest to nazwane "portfolio", nie ma kompletnie żadnego znaczenia.
tak samo np. jak "umowa o dzieło" nie musi mieć w nagłówku "umowa o dzieło" - bo jest nią z racji treści, a nie nagłówka.
zdjęcia kupione wstawione pomiędzy swoje zdjęcia - to po mojemu 100 km od etycznego działania.
wiem, że dla prawników słowo "etyka" istnieje tylko w starych książkach, ale nie zmienia to faktu, że ktoś klienta robi w balona.
pgaik - niestrudzenie usiłował bronić tego oczywistego - jak sądę stanowiska.
sorry, to co nam tu proponujesz to dzielenie govna na atomy i mówienie: teraz mniej gówniane to goovno... - sorry za jezyk.
liczy się litera prawa, czy prawo litery?
hmm
Amadeusz
03-04-2013, 15:39
przecież widzisz w screenie z PORTFOLIO, że wstawione zdjęcia to kilka pięter wyżej, niż to co ma ze swoich rzeczy w folio.
więc - tak jestem pewien. na 128 procent.
i znów to marudzenie i rozwadnianie tematu: "a może", "a jesli", "skąd wiesz".
A może zleci komuś wykonanie/obróbkę żądanego zdjęcia, którego sam nie potrafi zrobić?
Za bardzo chcesz decydować za innych.
przecież widzisz w screenie z PORTFOLIO, że wstawione zdjęcia to kilka pięter wyżej, niż to co ma ze swoich rzeczy w folio.
więc - tak jestem pewien. na 128 procent.
i znów to marudzenie i rozwadnianie tematu: "a może", "a jesli", "skąd wiesz".
Freefly,
...ale kto z nas ma opisane zdjęcia w swoim folio swoim nazwiskiem?
spójrz na to z punktu widzenia klienta, wchodzi na stronę i nie będzie się zagłebiał w prawa autorskie, majątkowe, licencje... widzi foty i ma prawo domniemywać, że są zdjęciami wykonanymi przez fotografa, którego stronę przegląda.
nie siedzę w głowie tego fotografa, ale po mojemu, wie to zapewne autor strony, dlatego wstawia tam zdjęcia ze stokow pośród swoich zdjęć.
żeby wprowadzić klietna w błąd, żeby tylko złapać zlecenie.
a to że nie jest to nazwane "portfolio", nie ma kompletnie żadnego znaczenia.
tak samo np. jak "umowa o dzieło" nie musi mieć w nagłówku "umowa o dzieło" - bo jest nią z racji treści, a nie nagłówka.
zdjęcia kupione wstawione pomiędzy swoje zdjęcia - to po mojemu 100 km od etycznego działania.
wiem, że dla prawników słowo "etyka" istnieje tylko w starych książkach, ale nie zmienia to faktu, że ktoś klienta robi w balona.
pgaik - niestrudzenie usiłował bronić tego oczywistego - jak sądę stanowiska.
sorry, to co nam tu proponujesz to dzielenie govna na atomy i mówienie: teraz mniej gówniane to goovno... - sorry za jezyk.
liczy się litera prawa, czy prawo litery?
hmm
Oglądając np. "Twoje" zdjęcia lub obojętnie kogo (Twoje, bo Ty tak twierdzisz i masz do nich prawa, bo masz negatyw, raw) skąd mam mieć pewność, że Ty jesteś ich autorem.
Są zdjęcia na stronie, ale czy Ty jesteś autorem? Skąd mam wiedzieć? Ty tylko składasz deklaracje, że robisz takie jak w portfolio. Równie dobrze możesz wkleić ze stocka i również deklarować, że robisz takie same/w tym stylu/podobne itp. Dokładnie to jest to samo, co u tego gościa.
I pozwól, że to ja jako klient zweryfikuję, czy tak jest w istocie.
Borat1979
03-04-2013, 16:23
Czy zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, chirurdzy plastyczni, stomatolodzy itp. reklamują się fotografiami własnych dokonań?
To tak jakby Ford reklamował swój produkt pokazując na swojej produkty Fiata.
Kosmetyczka czy stomatolog to porównanie kompletnie bez sensu.
Zakladamy, ze zdjecia facet zdobyl legalnie, to 3 zdjecia sporod 73 pokazanych na screenie. Nie sadze aby potencjalny klient podjal decyzje wlasnie na podstawie tych trzech. Zalosne to jest, ale nie lamie prawa.
Swoja droga milo patrzec jak nam spoleczenstwo obywatelskie sie ksztaltuje...
Oglądając np. "Twoje" zdjęcia lub obojętnie kogo (Twoje, bo Ty tak twierdzisz i masz do nich prawa, bo masz negatyw, raw) skąd mam mieć pewność, że Ty jesteś ich autorem.
Są zdjęcia na stronie, ale czy Ty jesteś autorem? Skąd mam wiedzieć? Ty tylko składasz deklaracje, że robisz takie jak w portfolio. Równie dobrze możesz wkleić ze stocka i również deklarować, że robisz takie same/w tym stylu/podobne itp. Dokładnie to jest to samo, co u tego gościa.
I pozwól, że to ja jako klient zweryfikuję, czy tak jest w istocie.
@freefly, czyli rozumiem, że jeśli ja wykorzystam Twoje zdjęcia i będę wykorzystywał jako własne, nie będziesz mieć nic przeciwko temu.
I tym samym zrzekasz się dochodzenia wszelkich roszczeń wobec mnie, jeśli przypiszę sobie wykonanie Twoich zdjęć i czerpał z tego tytułu korzyści materialne.
TAK ??
Jesli Freefly sie zgodzi, to czemu nie? Nie za darmo, rzecz jasna...
Jesli Freefly sie zgodzi, to czemu nie? Nie za darmo, rzecz jasna...
A kto mówi o płaceniu. Przecież koszt zdjęcia ze stoka to dosłownie grosze... więc to że jedna osoba nie zapłaci, to żadna strata...
Piszemy o konkretnym przypadku, gdzie nie wiemy czy zdjecia zostaly skradzione. Facet nigdzie wyraznie nie pisze, ze to on jest autorem, choc tez nie pisze, ze autorem nie jest i pisac obowiazku nie ma. Znajdzcie autora zdjec i zapytajcie co on na to.
nonnatus
03-04-2013, 19:19
obdzwaniałem dziś kilku klientów i podczas rozmowy w formie dygresji podpytałem, czy akceptują taką praktykę.
100 procent - nie chciałoby pracować z takim fotografem.
ludzie chcą prostych relacji biznesowych, a nie cwaniactwa z PKS-u.
jestem zdumiony kierunkiem w jaki poszedł ten wątek.
większość ostatnich wpisów to zwykłe szukanie dziury w całym "a może", "a skąd wiesz", "a co jesli"...
nie wierzę w to - lub nie chcę w to uwierzyć - że dla Was to zupełnie akceptowalna praktyka, bo przecież "nie podpisał ich swoim nazwiskiem", "bo przecież nie nazwał tego słowem - portfolio", "co w tym złego".
chyba się starzeję, ale po mojemu jesli przestaniemy nazywać złe praktyki złymi, to wkrótce może okazać się, że żeby przetrwać na rynku trzeba będzie przyjąc li tylko taki model działania - nieetyczny właśnie.
to smutne Panowie i Panie.
to bardzo smutne.
Wygląda mi to po prostu na chęć wprowadzenia w błąd potencjalnych klientów co do własnych umiejętności zawodowych. W określonej sytuacji może to wypełniać znamiona przestępstwa z art. 286 par 1 Kodeksu karnego.
RobertMiernik
03-04-2013, 19:41
No chyba jednak odrobinę popłynąłeś Dune... ;]
Absolutnie nie. No w każdym razie jestem poczytalny, chyba w pełni ;-)
Wygląda mi to po prostu na chęć wprowadzenia w błąd potencjalnych klientów co do własnych umiejętności zawodowych. W określonej sytuacji może to wypełniać znamiona przestępstwa z art. 286 par 1 Kodeksu karnego.
A świstak siedzi i zawija w te sreberka. Jeśli chcesz narazić się na śmieszność, to pisz już dzisiaj do prokuratury.
A świstak siedzi i zawija w te sreberka. Jeśli chcesz narazić się na śmieszność, to pisz już dzisiaj do prokuratury.
Możesz być pewien, że gdyby ci goście grozili mi tak jak Autorowi tego wątku, to zrobiłbym to. Generalnie przestępstwo oszustwa jest bardzo niedostrzegane przez "praktyków" działalności gospodarczej. I to tyle z mojej strony w tym temacie, nie będę mieszał pracy z hobby.
Możesz być pewien, że gdyby ci goście grozili mi tak jak Autorowi tego wątku, to zrobiłbym to. Generalnie przestępstwo oszustwa jest bardzo niedostrzegane przez "praktyków" działalności gospodarczej. I to tyle z mojej strony w tym temacie, nie będę mieszał pracy z hobby.
Możesz kiedyś wyłysieć - czy to z mojej strony groźba, przypuszczenie czy tez przepowiednia.
Donosy do prokuratury to hobby?;-)
Donosy do prokuratury to hobby?;-)
Dobre ;-)
artuss811
04-04-2013, 06:51
Panowie nie ma się co kłócić, jeśli gość kupił zdjęcia i ma do nich prawa (pomijając te jak kto ktoś napisał o tych wieczystych jako autor zdjęcia, bo nie wiem czy je tez można kupić) to nie robi nic wbrew prawu. 80% świata tak robi kupują coś z chin lub innych krajów, nabijają swoje logo i mówi że to jego, że on wyprodukował. A jeśli chodzi o jego poziom to nawet jak wstawi zdjęcia najlepsze na świecie, nie swoje i ktoś się rozczaruje to szybko się skończy jego kariera, marketing szeptany jest szybszy niż jakie kol wiek inne media.
obdzwaniałem dziś kilku klientów i podczas rozmowy w formie dygresji podpytałem, czy akceptują taką praktykę.
100 procent - nie chciałoby pracować z takim fotografem.
ludzie chcą prostych relacji biznesowych, a nie cwaniactwa z PKS-u.
jestem zdumiony kierunkiem w jaki poszedł ten wątek.
większość ostatnich wpisów to zwykłe szukanie dziury w całym "a może", "a skąd wiesz", "a co jesli"...
nie wierzę w to - lub nie chcę w to uwierzyć - że dla Was to zupełnie akceptowalna praktyka, bo przecież "nie podpisał ich swoim nazwiskiem", "bo przecież nie nazwał tego słowem - portfolio", "co w tym złego".
chyba się starzeję, ale po mojemu jesli przestaniemy nazywać złe praktyki złymi, to wkrótce może okazać się, że żeby przetrwać na rynku trzeba będzie przyjąc li tylko taki model działania - nieetyczny właśnie.
to smutne Panowie i Panie.
to bardzo smutne.
+1
jerezano
04-04-2013, 07:54
Przeczytałem te przepychanki słowne ;) i nie wiem o czym Wy się tak rozpisujecie?
Niezaprzeczalnym i jedynym faktem jest to, że człowiek wstawia do swojego portfolio cudze zdjęcia. Moim zdaniem nie ważne jest tutaj to, czy je kupił, czy nie. Ważne jest to, że powinien ze wstydu zapaść się pod ziemię! I tyle.
no cóż jakie czasy taki biznes a jaki biznes taka etyka.
Ta dyskusja mnie zdumiewa. Niech sobie Szanowni Koleżeństwo zerkną na linka http://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?tag=wprowadzanie%20w%20b%B3%B1d i przyjmą do wiadomości, że wprowadzanie w błąd jest karalne. I to dotkliwie.
Hehe dosc latwo bylo trafic na strone kolesia, faktycznie poziom fotografii pozostalych jest o kilka leveli nizszy:D
RobertMiernik, freefly, rozumiem, że nie mielibyście pretensji do wynajętego przez Was zespołu, który gra czy to na weselu, czy innej uroczystości totalną chałturę. Na stronie internetowej mieli nie swoje, wykupione od kogoś innego covery.
Nie macie pretensji do dekoratorki, że na swojej stronie ma pięknie poubierane sale, a u Was rzuciła jakąś brązową szmatę za Parą Młodą i nadmuchała kilkadziesiąt zielonych, okrągłych baloników. I jak to wygląda? Jak g*wno w lesie - z Alternatywy 4 ;)
Jeśli chodzi np o zespół, to już raczej jest za późno na zmiany, bo impreza trwa i nikt inny nie przyjedzie zagrać. Dekoracje da się jeszcze jakoś ogarnąć na ostatnią chwilę.
Tak samo uważam jest ze zdjęciami - najczęściej wynajmujemy profesjonalnego fotografa na wydarzenia, które już się nie powtórzą, a efekt jego pracy zobaczymy dopiero po wydarzeniu. Dla mnie niezapłacenie za usługę nie jest satysfakcjonujące.
RobertMiernik
07-04-2013, 13:12
RobertMiernik (...), rozumiem
Widzisz, właśnie problem w tym, że nie rozumiesz...
Jeśli po wejściu na stronę zespołu odpaliłaby się w tle muzyka - nie byłoby to dla mnie oszustwem, owszem może niezbyt eleganckie a już na pewno średnio przemyślane marketingowo, ale do póki nie znajduje się w portfolio nie można się tego czepiać - a może było w templatce, do CMSa którego używają i nie potrafią zmienić?
Jeśli nie swoje prace umieszcza się w autorskiej części strony sprawa jest jasna...
Jedno jest pewne, gdyby koles robil kotlety na wesele albo salatki to mogl by wstawic zdjecie ze stockow, ale on zajmuje sie fotografia, to zupelnie cos innego i tutaj powinien pokazac swoje umiejetnosci jezeli takie posiada a wnioskuje po pozostalych zdjeciach, ze sa raczej takie sobie....
jackrabbit
07-04-2013, 13:24
koles sam sobie warzy piwa, skonczy sie na tym ze ktos go kiedys pozwie jak dostanie gowniane fotki
Widzisz, właśnie problem w tym, że nie rozumiesz...
Jeśli po wejściu na stronę zespołu odpaliłaby się w tle muzyka - nie byłoby to dla mnie oszustwem, owszem może niezbyt eleganckie a już na pewno średnio przemyślane marketingowo, ale do póki nie znajduje się w portfolio nie można się tego czepiać - a może było w templatce, do CMSa którego używają i nie potrafią zmienić?
Jeśli nie swoje prace umieszcza się w autorskiej części strony sprawa jest jasna...
No widzisz, jednak Ty nie rozumiesz.
Analogicznie do tego co piszesz: gdyby wykupione zdjęcie było w tle, jako background - nie byłoby to dla mnie oszustwem.
Dla mnie te zdjęcia wprowadzają w błąd i mogą być postrzegane jako portfolio.
RobertMiernik
07-04-2013, 13:53
Dla mnie te zdjęcia wprowadzają w błąd i mogą być postrzegane jako portfolio.
Już dawno ustaliliśmy, że w tym konkretnym przypadku, mimo że sekcje nie nazywają się portfolio to należy je tak właśnie czytać. Jak chcesz się z kimś wykłócać to chociaż przeczytaj posty, do których pijesz.
Już dawno ustaliliśmy, że w tym konkretnym przypadku, mimo że sekcje nie nazywają się portfolio to należy je tak właśnie czytać. Jak chcesz się z kimś wykłucać to chociaż przeczytaj posty, do których pijesz.
Nie chcę się wykłócać.
póki nie znajduje się w portfolio nie można się tego czepiać - a może było w templatce, do CMSa którego używają i nie potrafią zmienić?
:roll:
Pytanie - jakbyście zareagowali na coś takiego. Zamawiacie autokar. Na stronie zdjęcia nowoczesnych Mercedesów, Volvo i innych, a gość podstawia rozklekotanego Autosana? Przecież na stronie to zdjęcia przykładowe, nie można mieć pretensji.
Inna sprawa, że z pierwszego postu wynika, że ten fotograf groził autorowi wątku. O ile z tymi zdjęciami to raczej czyn nieuczciwej konkurencji, to takie groźby to Kodeks Karny.
RobertMiernik
07-04-2013, 14:47
Jeśli zamawiasz autokar nie mówiąc ma przyjechać, to powinieneś dostać wóz drabiniasty...
nonnatus
07-04-2013, 14:56
dla RobertMiernik i wszystkich od "a może", "a co jeśli...", "a co jakby"...
pierwszych dwadzieścia sekund jakby dla Ciebie :)
http://www.youtube.com/watch?v=--1ycAifHYo
Inna sprawa, że z pierwszego postu wynika, że ten fotograf groził autorowi wątku. O ile z tymi zdjęciami to raczej czyn nieuczciwej konkurencji, to takie groźby to Kodeks Karny.
wer - to o czym w pierwszym poście to jest groźba, ale nie karalna,
bo wiesz, on użył frazy: "kiedyś możesz dostać w zęby", a nie "kiedyś dostaniesz ode mnie w zęby"
- proroctwo może brzmieć groźnie, ale to nie jest karalne:)
uderzam w ton żartu, bo to co niektórzy tu wypisują, dowodzi, że życie przerasta nawet fantazję literacką.
niestety, niejako przy okazji - okazało się, że dla wielu z NAS TUTAJ to zupełnie etyczna praktyka i normalne działanie marketingowe :(
więc o co kaman.
cieszę się jednak, że jest jeszcze TUTAJ sporo Osób, którym jednak coś w środku zgrzyta, gdy napotyka na takie praktyki.
RobertMiernik
07-04-2013, 15:45
dla RobertMiernik i wszystkich od "a może", "a co jeśli...", "a co jakby"...
Jeśli według Ciebie "jeśli" oznacza to samo co "jakby" to "jakby nie do końca masz rację"...
Po raz kolejny w tym temacie wciskacie mi, że niby twierdzę, że gość z pierwszego postu jest ok.
Nigdy nic takiego nie powiedziałem, na jego stronie zdjęcia ze stocka są pomiędzy jego zdjęciami, to ewidentna próba wmówienia klientowi, że robi lepsze zdjęcia niż jest w rzeczywistości KROPKA.
Inną sprawą jest to, że uważam (i to ja mam rację...) że każdy ma prawo na swojej stronie mieć to co chce mieć a nie to co sam zrobił i dopóki nie powoduje to wprowadzania klientów w błąd - nic wam do tego!
nonnatus
07-04-2013, 17:49
Jeśli według Ciebie "jeśli" oznacza to samo co "jakby" to "jakby nie do końca masz rację"...
czyli nadal jesteśmy w temacie... :)
Inną sprawą jest to, że uważam (i to ja mam rację...) że każdy ma prawo na swojej stronie mieć to co chce mieć a nie to co sam zrobił i dopóki nie powoduje to wprowadzania klientów w błąd - nic wam do tego!
no "jakby" nie masz racji :)
chyba nie zrozumiałeś wątku - bo nie chodzi tu o to co komu wolno, a czego nie wolno,
tylko czy: wypada, czy to etyczne.
wstawić można wszystko.
tzn. "jakby" wszystko.
prawie:)
wiosna idzie...
:)
RobertMiernik
07-04-2013, 17:55
tylko czy: wypada, czy to etyczne.
Wypadają to zęby sześciolatkom, a kwestii etyki był mój post właśnie...
Amadeusz
07-04-2013, 20:18
u mnie w mieście działa fotograf, który promuje się zdjęciami, których sam nie zrobił.
twierdzi, że je kupili jego informatycy przy tworzeniu strony
i "je wstawili, bo im się spodobały".
naprawdę nie ma na to paragrafu?
bo nie chodzi tu o to co komu wolno, a czego nie wolno,
tylko czy: wypada, czy to etyczne.
O co Ci naprawdę chodzi? :)
nonnatus
07-04-2013, 21:14
O co Ci naprawdę chodzi? :)
Amadeusz, a o co Tobie chodzi z tym "o co chodzi?"
daj już spokój, co?
nie mam ochoty udowadniać Ci już cokolwiek.
to już tylko bicie piany.
dla mnie temat wyczerpany.
pozdrawiam ciepło.
malwinka
07-04-2013, 23:09
Nie wiem jak ktoś może uważać, że w jego zachowaniu jest cokolwiek ok. Być może kupił zdjęcie, ale podpisywać się jako fotograf pod cudzą pracą to przegięcie. A przecież klient wchodząc na stronę nie rozstrząsa które jest Jego a które nie. Tym bardziej przy ofertach na oferiach i innych takich na których podobno się reklamuje, tam już nie widać reszty zdjęć dla porównania. Jest to nieetyczne i jak na mój gust również niezgodne z prawem. Gdyby sam fotograf o którym tu mowa uważał, że wszystko jest ok to nie straszył by innych :) poza tym większość inaczej by mówiła jakby zobaczyła tam swoje zdjęcia, a taka rzecz mi się już kiedyś zdażyła. Dla cudownych obrońców - gdyby miał lepsze niż tu pokazane to na pewno by się nimi chwalił a nie cudzymi, czyż to nie oczywiste?
Amadeusz
08-04-2013, 10:41
Amadeusz, a o co Tobie chodzi z tym "o co chodzi?"
Jesteś niekonsekwentny (przeczytaj cytaty jeszcze raz). Czepiłeś się gościa jak rzep psiego ogona.
Najpierw szukałeś paragrafu na gościa. Okazało się, że nie ma na niego żadnego paragrafu, więc zmieniłeś ton i teraz twierdzisz, że chodzi tylko o etykę.
Wszyscy wiemy, że na świecie jest niesprawiedliwość i ucisk społeczny, o czym zawsze przypominają nam kandydatki konkursów piękności. I gdybyś to napisał na tej płaszczyźnie percepcji to moglibyśmy debatować o etyce itp.
A tak wyjechałeś z grubej rury i cała energia poszła na udowadnianiu Tobie, że to nie ten kaliber.
Dyplomatycznie poległeś.
(...) Okazało się, że nie ma na niego żadnego paragrafu (...)
Kiedy się to okazało ?
Przeczytałem wcześniej kilka pierwszych postów tego wątku i dla mnie było oczywiste, że gościu to zwykły oszust. Dzisiaj zobaczyłem kilka ostatnich stron i jestem przerażony ilością osób, które usprawiedliwiają tak wielkie cwaniactwo jak tego kolesia. Tym bardziej, że wszyscy jesteśmy fotografami, niektórzy z tego żyją a inni pstrykają tylko dekielki od obiektywów ale na Boga, ja traktuje swoje zdjęcia jako przedstawienie swojej osobowości i swoich umiejętności. Nigdy mi przez myśl nie przeszło, żeby wykorzystać zdjęcia innego fotografa aby zarobić kilka groszy. Widać nawet fotografię wykorzystują polskie cwaniaczki aby doszczętnie rozwalić tą branżę.
Amadeusz
08-04-2013, 13:53
Kiedy się to okazało ?
U niektórych już się okazało, a u niektórych jeszcze nie. Zgłoś to na Policję, naprawdę.
[QUOTE=wer;3099690]Pytanie - jakbyście zareagowali na coś takiego. Zamawiacie autokar. Na stronie zdjęcia nowoczesnych Mercedesów, Volvo i innych, a gość podstawia rozklekotanego Autosana? Przecież na stronie to zdjęcia przykładowe, nie można mieć pretensji.
A zamowilbys autokar ze strony gdzie widac dwa Volvo i jednego Mercedesa oraz siedemdziesiat pare sypiacych sie Autosanow i przerdzewialych Ogorkow? Bo takie, mniej wiecej, sa proporcje owych "kontrowersyjnych" zdjec do reszty. Pisze tu o screenie, calej strony nie widzialem.
Zeby nie bylo watpliwosci, ja tego typu praktyk nie pochwalam, ten facet to dla mnie zwykly bukiet jest, ale nie kryminalista...
Krzysiek B
13-04-2013, 14:08
Obawiam się, że opisana w tym wątku praktyka jest pospolita, zwłaszcza wśród zakładów fotograficznych masowego zatrudnienia, które istnieją już po 20 lat i mają się świetnie, nawet z cudzymi fotami na stronie... Etyka? Do klientów to pojęcie jeszcze nie dotarło, ważne, że zakład zrobił tanio i dużo (czyli nikt się nie czepia - problemu nie ma). Gorzej, kiedy różnica w jakości zdjęć na stronie i otrzymanych zdjęć razi w oczy...
Zapachniało hipokryzja.
Nie wykorzystujmy wątku o naganny moralnie zachowaniu jednego z fotografów po to, by dokopać innym fotografom.
Uczciwość lub jej brak to kwestia charakteru, zasad, a nie zawodu, działalności gosp i jej profilu.
Tak samo można być uczciwym fotografem robiąc śluby z doskoku jak i prowadząc "świetnie się mający zakład foto z 20 letnim stażem".
Btw Credka nic nie wiesz o realiach i kondycji zakładów foto więc zalecam wstrzemięźliwość w samosądach.
Trochę rychło w czas - ale pierwsze zdjęcie jest z okładki "Mistrzowska Edycja Zdjęć" Martina Eveninga, a projekt okładki robiła Katarzyna Maciejewska.
Credka nic nie wiesz o realiach i kondycji zakładów foto...
Pytasz czy twierdzisz, a jeśli twierdzisz, to na jakiej podstawie?
Tak mi przyszło do głowy - chyba powinniśmy tego pana do UOKiKU zgłosić. Prewencyjnie. Albo się zrobi taka sama sytuacja jak z obecnymi wycenami usług fotografa. Czytaj: "ZA DARMO", "ZA REKLAMĘ" "ZA PORTFOLIO"
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.