sandbender
29-03-2013, 18:51
Witam,
Pytanie, jeśli idiotyczne to z góry przepraszam. Manualne stałki typu helios, jupiter czy N50 ostrzą mi na kropkę powiedziałbym idealnie, do jakości i ostrości nie mogę się przyczepić. Kit także jest bardziej niż zadowalający.
Natomiast przy 35mm 1.8G bywa już różnie. Test na podziałkę wykazał mi domowym sposobem lekki FF, przy codziennym pstrykaniu też ostrość często nie tam gdzie bym chciał. I tak sobie myślę, żeby wysłać do serwisu samo szkło do kalibracji, warto?
Żal mi się rozstać z aparatem a bez jednego obiektywu przeżyję jakiś czas. Czy to ma sens bo na chłopski rozum z body wygląda, że jest ok a skoro i tak kalibrują body i obiektyw oddzielnie...
Na ile ostrzenie na kropkę jest miarodajne w porównaniu do AF ?
pozdrawiam
Pytanie, jeśli idiotyczne to z góry przepraszam. Manualne stałki typu helios, jupiter czy N50 ostrzą mi na kropkę powiedziałbym idealnie, do jakości i ostrości nie mogę się przyczepić. Kit także jest bardziej niż zadowalający.
Natomiast przy 35mm 1.8G bywa już różnie. Test na podziałkę wykazał mi domowym sposobem lekki FF, przy codziennym pstrykaniu też ostrość często nie tam gdzie bym chciał. I tak sobie myślę, żeby wysłać do serwisu samo szkło do kalibracji, warto?
Żal mi się rozstać z aparatem a bez jednego obiektywu przeżyję jakiś czas. Czy to ma sens bo na chłopski rozum z body wygląda, że jest ok a skoro i tak kalibrują body i obiektyw oddzielnie...
Na ile ostrzenie na kropkę jest miarodajne w porównaniu do AF ?
pozdrawiam