Zobacz pełną wersję : Matówka d800 - rysa?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/scaled/landing/255/img1054jy.jpg)
Kilka dni temu zauwazylem w wizjerze taki wlasnie obraz... o ile przy fotografowaniu ciemnejszych partii jest niezauwazalny o tyle przy jasnych obiektach zaczyna nieco denerwowac. Myslalem ze może mam cos na obiektywie, albo może lusterko, ale wyglada na to że jest to na matówce... poza 1 krotną wizyta w serwisie Nikona aparat nie byl nigdzie oddawany.... Skąd cos takiego może się wziąć?
No wygląda to na ryskę na matówce, miałem podobną w a900 ... tylko w innym miejscu. Faktycznie irytujące i co spoglądałem w wizjer to mnie krew zalewała. Tylko, że ja zrobiłem ją sam, przez przypadek ...
W sumie poza serwisem nikona gdzie kalibrowali mi lewy punkt af to nigdzie indziej nie oddawałem. Sam też nie wpychałem żadnych przedmiotów do środka.... Ciekawe czy taka rzecz podlega gwarancji? Mozliwe ze sprezentował mi ja pracownik z serwisu? DO tej pory robiłem we wnętrzach to nie było widać. Ale wyszedłem ostatnio w plener i... dramat. NA tym foto nie wyglada jakos źle ale to robione innym aparatem i swiatlo i warunki nie do konca sprzyjające.. w plenerze była znacznie wyraźniejsza i irytująca.
pgaik.. jak dorobiłeś się swojej? Czytalem w necie i podobno to nie lada sztuka?
Hamarama
24-03-2013, 21:54
pgaik.. jak dorobiłeś się swojej? Czytalem w necie i podobno to nie lada sztuka?
Matówkę wcale nie tak trudno porysować. Zamów drugą serwisu i wymień sobie.
Telefon do serwisu na Łopuszanskiej, wizyta na 20 minut... koszt matówki + wymiana = 50 zl. Spodziewałem sie więcej. Dziwne bo na matówce która oddano mi na pamiatke ta "rysa" nie wyglada jak rysa a raczej jakby ktos przejechał po niej twardym pędzelkiem. Nie jest to krecha tylko taki zwężający sie pasek..... i do tego jest blyszczacy, tak jakby ktos matową blache wypolerował w jednym miejscu.
Wazne ze aparat znów pokazuje mi obraz jak w dniu kiedy kupiłem.
Podejrzewam jednakże, że te 50 zł to koszt wymiany, a matówkę dostałeś za darmo, bo oryginalna matówka FX to w USA ok. 30$, czyli w Polsce ponad 100 zł + VAT. Może w serwisie poczuli wyrzuty sumienia?
Telefon do serwisu na Łopuszanskiej, wizyta na 20 minut... koszt matówki + wymiana = 50 zl. Spodziewałem sie więcej. Dziwne bo na matówce która oddano mi na pamiatke ta "rysa" nie wyglada jak rysa a raczej jakby ktos przejechał po niej twardym pędzelkiem. Nie jest to krecha tylko taki zwężający sie pasek..... i do tego jest blyszczacy, tak jakby ktos matową blache wypolerował w jednym miejscu.
Bo matówkę łatwo zarysować nawet plastikiem - sama jest plastikowa, w dodatku to chyba powierzchnia z mikro rowkami więc bardzo lekki nacisk wystarczy do ich "spłaszczenia".
Podejrzewam jednakże, że te 50 zł to koszt wymiany, a matówkę dostałeś za darmo, bo oryginalna matówka FX to w USA ok. 30$, czyli w Polsce ponad 100 zł + VAT. Może w serwisie poczuli wyrzuty sumienia?
Tak widzialem nawet na Ebayu ze matówka kosztowala 33 $ + wysyłka... Byłem nawet gotów ja zamówić ale cos podkusiło mnie, żeby do serwisu zadzwonić. Nawet nie dałem gwarancji bo jak pan powiedział - usługa płatna.
Bo matówkę łatwo zarysować nawet plastikiem - sama jest plastikowa, w dodatku to chyba powierzchnia z mikro rowkami więc bardzo lekki nacisk wystarczy do ich "spłaszczenia".
Stąd ta dziwnie niska cena. Sprawdziłem też, że w podobnej cenie są oryginalne matówki do D3/D4. A kiedyś do analogów były szklane.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.