PDA

Zobacz pełną wersję : Portal ze zdjęciami ślubnymi - wstawianie własnych



Wins
23-03-2013, 12:42
Widziałem kiedyś portal, na którym można było sprzedawać /wystawiać zdjęcia/ ślubne, zrobione bez podpisania umowy z Państwem Młodych. Tzn: jestem na ślubie jako niezależna osoba, robię zdjęcia /dodatkowe niejako/ i potem proponuję i ewentualnie sprzedaję.
Formuła tego przedsięwzięcia może nie do końca była taka, ale z pewnością zbliżona.

pgaik
23-03-2013, 12:48
Nie rozumiem idei takiego przedsięwzięcia. Czyli co, młodzi mają po podróży poślubnej zaglądać na różne portale, czy przypadkiem jakiś partyzant nie chce im sprzedać kilku zdjęć? Choć mają już zdjęcia od wynajętego fotografa. Chyba, że coś źle zrozumiałem.
A Ty chodzisz po kościołach i robisz zdjęcia bez wiedzy młodych???

Wins
23-03-2013, 13:02
Nie rozumiem idei takiego przedsięwzięcia. Czyli co, młodzi mają po podróży poślubnej zaglądać na różne portale, czy przypadkiem jakiś partyzant nie chce im sprzedać kilku zdjęć? Choć mają już zdjęcia od wynajętego fotografa. Chyba, że coś źle zrozumiałem.


Sam nie do końca rozumiem sens takiego przedsięwzięcia. Widziałem kiedyś "coś" o podobnej formule a teraz nie mogę tego znaleźć w sieci. Nie wczytywałem się w założenia, bo mnie to nie interesowało. Generalnie chodziło o udostępnianie zdjęć ze ślubów.

pgaik
23-03-2013, 13:46
Jeśli faktycznie coś takiego istniało, to najgłupszy "portal" o jakim słyszalem :)
I pewnie umarł śmiercią naturalną bo nie wierzę w jakiekolwiek szanse powodzenia takiego pomysłu ( chociażby z prawnego punktu widzenia). Samo robienie zdjęć z partyzanta i probowanie wciśnięcia ich parze młodej i to jeszcze za kasę i jeszcze publicznie wywieszone w sieci... Jedna wielka żenada...



A zresztą chyba złe miejsce wybrałeś na założenie tego wątku...

Wins
23-03-2013, 17:45
Jeśli faktycznie coś takiego istniało, to najgłupszy "portal" o jakim słyszalem :)
I pewnie umarł śmiercią naturalną bo nie wierzę w jakiekolwiek szanse powodzenia takiego pomysłu ( chociażby z prawnego punktu widzenia). Samo robienie zdjęć z partyzanta i probowanie wciśnięcia ich parze młodej i to jeszcze za kasę i jeszcze publicznie wywieszone w sieci... Jedna wielka żenada...

To chyba był Vertis


A zresztą chyba złe miejsce wybrałeś na założenie tego wątku...

Gdzie proponujesz?

pgaik
23-03-2013, 17:51
No tu jak widzę bardziej zdjęcia ludzie wklejają... mnie to lotto, ale skoro mam zaproponować to może Cafe Nikon :)

look
23-03-2013, 21:29
a było cuś takiegoś tylko też nie pamiętam jak się nazywało. Idea była taka, że zakładałeś konto, wrzucałeś foty, ustawiałeś ceny, podawałeś linka i potem jak ludziska zamawiali zdjęcia, to były one wywoływane u właściciela portalu, przesyłane do zamawiających za pobraniem czy tam po przelaniu kasy, a Ty dostawałeś przelew od właściciela portalu zgodnie z cenami, które ustaliłeś. Nawet pamiętam, że to się kiedyś reklamowało za pomocą takiego filmiku, na którym facet który to wymyślił tłumaczył jak toto działa...ale chyba rzeczywiście sukcesu jakiegoś wielkiego nie było.
Z tego co pamiętam, zdjęcia nie były widoczne publicznie, tylko działało to mniej więcej tak jak np. galeria prywatna na googlach, znaczy widzieć mogli ją tylko Ci, którzy dostali linka. Aczkolwiek pewnie właściciel konta mógł decydować tak naprawdę kto ma dostęp od zdjęć i w jaki sposób, a przynajmniej podejrzewam, że tak mogło być. Na pewno mogłeś przed imprezą założyć galerię i wydrukować sobie wizytówki z linkiem do tej galerii i rozdawać już na imprezie, to mi jakoś się zapamiętało.

Wins
23-03-2013, 23:38
a było cuś takiegoś tylko też nie pamiętam jak się nazywało. Idea była taka, że zakładałeś konto, wrzucałeś foty, ustawiałeś ceny, podawałeś linka i potem jak ludziska zamawiali zdjęcia, to były one wywoływane u właściciela portalu, przesyłane do zamawiających za pobraniem czy tam po przelaniu kasy, a Ty dostawałeś przelew od właściciela portalu zgodnie z cenami, które ustaliłeś. Nawet pamiętam, że to się kiedyś reklamowało za pomocą takiego filmiku, na którym facet który to wymyślił tłumaczył jak toto działa...ale chyba rzeczywiście sukcesu jakiegoś wielkiego nie było.
Z tego co pamiętam, zdjęcia nie były widoczne publicznie, tylko działało to mniej więcej tak jak np. galeria prywatna na googlach, znaczy widzieć mogli ją tylko Ci, którzy dostali linka. Aczkolwiek pewnie właściciel konta mógł decydować tak naprawdę kto ma dostęp od zdjęć i w jaki sposób, a przynajmniej podejrzewam, że tak mogło być. Na pewno mogłeś przed imprezą założyć galerię i wydrukować sobie wizytówki z linkiem do tej galerii i rozdawać już na imprezie, to mi jakoś się zapamiętało.

Dokładnie, właśnie coś takiego! To jeszcze nie jest ze mną najgorzej :) Nie pamiętam jakie tam były założenia, ale formula by się zgadzała. Wnioskuję, że faktycznie nie rozwinęła się ta formuła i pomysł upadł.

Można w zasadzie zamknąć ten temat.

credka
24-03-2013, 08:15
Wins, czy można wiedzieć, dlaczego dokładnie to samo piszesz (kopiujesz) na drugim forum (stock-board)?

Wins
26-03-2013, 19:21
Żadna to tajemnica! Wiadomo, że co dwa źródła to nie jedno. Szczerze nie za bardzo rozumiem pytania! Czy ja Ciebie pytam dlaczego czytasz nikoniarzy i stock-board?