Zobacz pełną wersję : Jak wywołać film B&W ..
może każdy by wrzucił tu jakie ma metody dla nowych ochotników AO
-------
Warto zainwestować w program Massive Dev - który ma wiekszość tabel wołań filmów, odmierza czas i komunikuje kiedy ma sie mieszać, dodatkowo przelicza proporcje chemii http://www.digitaltruth.com/apps/
tu jest film który dokładnie pokazuje jak wygląda wywołanie filmu http://www.digitaltruth.com/articles.php
miron19j
22-03-2013, 13:28
ostatnie filmy wywołuję w d-76 1+3. Czasy właśnie wg DT, mieszam 30s + 10s co 2 minuty. Tylko, że ja lubię małe kontrasty.
Wyczytałem gdzieś opinię, że DT nie zawsze podaje właściwe czasy. Ale sam się z takim przypadkiem nie spotkałem.
Używam Rodinalu w stężeniach 1+25 i 1+50, bo mi najwygodniej. Długo może leżeć otwarty na półce. Klasyka, więcej niespodzianek tu nie ma. Czytałem, że nie rozpuszcza srebra, więc ziarno wychodzi, takie jakie jest. Bardzo popularny wywoływacz, więc przepisów na wywołanie każdego filmu jest pod dostatkiem, łącznie z przepisami na Tri-X 400 naświetlanego od ISO 50 do 3200. Korzystam z kąpieli pośredniej - przerywacz. Potem standardowo - utrwalacz, płukanie i ostatnie płukanie woda destylowana+zwilżacz aby nie zostały zacieki.
Chemia:
wywoja: Rodinal, Ilfosol 3
przerywacz: Ilfostop albo Tetenal Indicet
utrwalacz: Ilford Rapid fixer albo Rollei Agefix
zwilżacz: Tetenal Mirasol
Koreks Kaiser, ale szpule już mam wychechłane - używany jakieś 5 lat.
Rękaw ciemniowy do nawijania filmów, bo nie mam gdzie się zabunkrować przez światłem.
Ze swojej strony dodam ze najbardziej potrzebnym elementem dla mnie jest koreks ale zaraz po "rękaw ciemniowy". W moim przypadku kupiony na ebay za około 30 zł bez kosztów przesyłki.
sorevell
22-03-2013, 14:14
Dorzucę jeszcze linki podawane już kiedyś przez Mirka:
CIEMNIA FOTOGRAFICZNA cz. 1 (http://www.szerokikadr.pl/poradnik/artykul/ciemnia_fotograficzna_czesc_1)
CIEMNIA FOTOGRAFICZNA cz. 2 (http://www.szerokikadr.pl/poradnik/artykul/ciemnia_fotograficzna_czesc_2)
CIEMNIA FOTOGRAFICZNA cz. 3 (http://www.szerokikadr.pl/poradnik/artykul/ciemnia_fotograficzna_czesc_3)
-16*C, lekka szadź i słońce gwarantuje udane światło. Adox 50. Teraz czekam na głosy rozsądku, bo chcę to wywołać w Rodinalu 1+100, czas 1h.
Mam prośbę do wszystkich zróbmy tu rzeczowy, techniczny wątek - tylko o wywoływanie filmów ....
sorevell
23-03-2013, 08:54
-16*C, lekka szadź i słońce gwarantuje udane światło. Adox 50. Teraz czekam na głosy rozsądku, bo chcę to wywołać w Rodinalu 1+100, czas 1h.
DT podaje czas 18 minut (http://www.digitaltruth.com/devchart.php?Film=Adox+CHS&Developer=Rodinal&mdc=Search) dla Adoxa CHS 50, także nie wiem, czy godzina to nie za dużo...
Jak wywołać film czarno-biały w tzw. zimnym procesie?
Obiecałem, że napiszę to można czytać. Od razu zaznaczę żeby nie traktować tego jako jedyną słuszną metodę. Każdy ma swoje sposoby i swoje nawyki. Każdy sposób prowadzący do osiągnięcia zamierzonych efektów jest słuszny.
Opisuję proces wywoływania filmu 135, ale poza kasetką wszystko można zastosować do także do filmu 120.
SKŁADNIKI
naświetlony film
koreks
kubki z podziałką – warto poszukać w markecie, lepiej mieć własne, tylko do chemii
butelki na chemię – można stosować te po napojach, można kupić specjalne
termometr – najlepiej taki do akwarium, wystarczy z podziałką co 1 st. C.
timer - z marketu
chemia: wywoływacz, przerywacz, utrwalacz, płyn do płukania
woda demineralizowana
spinacze specjalne do filmów albo biurowe takie do dużej ilości kartek
otwieracz do kasetek – szczypce lub otwieracz do piwa
nożyczki
bawełniane rękawiczki
koszulki na film – najlepiej pergaminowe
JAK?
Załóżmy, że wybrało się film i się go naświetliło. Co dalej?
PRZYGOTOWANIA
Wybieramy chemię, pamiętając o kilku nadrzędnych zasadach:
Chemia w proszku musi się przegryźć z wodą co najmniej dobę przed pierwszym użyciem. Chemia w płynie jest z reguły gotowa zaraz po rozrobieniu.
Proszku nie dzielimy. Rozpuszczamy całość wg instrukcji. Dzielić można tylko płyny.
Każda chemia ma swój okres ważności.
Warto zapoznać się z dokumentacją dostarczaną wraz z produktem.
W przypadku rozrabiania chemii fotograficznej, do opisu rozcieńczenia danego produktu często stosuje się zapis A+B, zwykle 1+B, gdzie „1” to ilość chemii, a „B” to ilość wody.
Zapis 1+4 oznacza, że należy jedną porcję chemii rozrobić w czterech porcjach wody. Na przykład 200 ml utrwalacza w 800 ml wody.
Wybieramy wywoływacz. Można kierować się zaleceniami producenta filmów, można popytać kolegów, można skorzystać z jednej z popularnych wywojek. Na początek polecam skorzystać z tego co zaleca producent filmów. Na eksperymenty przyjdzie czas.
Jeżeli wywoływacz ma być przechowywany przez dłuższy czas, ponieważ jest wielorazowego użytku albo trzeba przygotować większą ilość, warto do rozrobienia użyć wody demineralizowanej. Roztwory fotograficzne nie lubią dwóch rzeczy, światła i powietrza. Warto zatem zalewać pod korek, jak brakuje chemii to można ścisnąć butelkę wypierając powietrze. Nie ma też potrzeby kupowania czarnych, zupełnie nieprzezroczystych butelek. Raz, że nie widać ile jeszcze płynu zostało, dwa takie butelki są drogie. Wystarczy zamknąć chemię w szafce lub w pudełku.
Przerywacz = ocet, tani i wszędzie dostępny. Ocet musi być spirytusowy i rozrabiamy go tak, żeby wynikowy roztwór miał 2% stężenie. Nie jest wymagane nadmierne aptekarstwo. W handlu dostępny jest ocet o stężeniu od 6 do 10%, trzeba go rozrobić z wodą, tuż przed wołaniem. Rozrabiam z wodą z kranu. Roztwór roboczy jest jednorazowy.
Utrwalacz – polecam coś szybko działającego. Ja stosuję Tetenal Superix Plus, wydajny i szybki, trochę śmierdzi. Jest dostępna wersja bezwonna, ale osobiście nie miałem styczności.
Płukanie – można kupić specjalny płyn do płukania filmów, można użyć Ludwika, tego klasycznego, miętowego. Ja używam Mirasolu w stężeniu 1+1000. Buteleczka 250 ml koncentratu wystarcza na bardzo długo.
Ile wlewać do koreksu?
Można kierować się zaleceniami producenta koreksu, ja tak robię. Można eksperymentalnie zmierzyć ile trzeba wlać płynu żeby zakryło szpule z filmem.
DO DZIEŁA!
Chemię należy doprowadzić do jednakowej temperatury, najczęściej 20 st. C. Najłatwiej to zrealizować wlewając ją do kubków i wstawiając do miski z wodą. Ja z reguły pozwalam sobie na +/- 1 stopień odchyłki od zamierzonej wartości temperatury.
Porada! Roztwory robocze warto przygotować przed innymi czynnościami związanymi z wywoływaniem.
Koreks
Warto zainwestować i kupić coś nowego: Kaiser – tanio i dobrze lub Jobo – drogo i wypaśnie. Stare koreksy typu Krokus lubią cieknąć i pół biedy jeśli cieknie tylko chemia, gorzej jak puszczają światło.
Nawijanie filmu
Nawijanie filmu musi się odbyć w ciemności, zatem warto poćwiczyć na sucho, do momentu aż się osiągnie jako taką wprawę.
Można kupić lub uszyć rękaw ciemniowy, który pozwoli nawinąć film, oglądając ulubiony serial lub wyciemnić pomieszczenie, najczęściej łazienkę, w którym nawija się film,. Jak jest szyba w drzwiach, to gruby ręcznik wystarczy przewiesić przez górną krawędź drzwi. Dół drzwi dobrze się uszczelnia za pomocą koca, zagłówka itp. wyposażenia.
Słabe i rozproszone światło nie wyrządzi większej szkody o ile nie będziemy w jego pobliżu nawijali filmu. Zatem nie należy panikować, jak się zobaczy pod koniec nawijania, że nieco światła przedostaje się przez szparę w drzwiach czy ręcznik jednak trochę za słabo tłumi.
Do otwierania kasetki używam małych kombinerek elektrotechnicznych. Można też otwieraczem do piwa. Można kupić lub zrobić specjalną wyciągarkę do filmów lub otwieracz do kasetek, ale raz, że trzeba je mieć. Dwa im mniej dotykania filmu przez cokolwiek, tym mniejsze ryzyko porysowania. Ja za każdym razem rozwalam kasetki z filmami.
Film nawijać zgodnie z jego skręcaniem się w kasetce, będzie łatwiej nawinąć. Film można spokojnie dotykać gołymi palcami, ale jak się chwilę wcześniej zjadło pasztetową ze smalcem albo robiło masaż z użyciem oliwki, to warto umyć ręce przed nawijaniem. Szpule powinny być czyste i suche. W mokrych szpulach film się najczęściej będzie zacinał podczas wkręcania.
Porada! Szpule Kaisera mają kulki ułatwiające nawijanie filmu. Lepiej pochylić szpule tak, żeby kulki wpadły w zagłębienia, a film wsunąć ponad nimi. Dopiero potem kręcić połówkami szpuli.
Końcówkę filmu odciąć od szpulki kasetki nożyczkami.
Ja nie obcinam rozbiegówki filmu, z reguły ma zaokrąglenia, które pomagają wkręcić film na szpulę. Zdarza się jednak, że rozbiegówka wyskoczy podczas nakręcania. Cały film powinien się wkręcić z jednakowym oporem, jeżeli pod koniec opór wzrasta, należy rozkręcić szpule i zacząć jeszcze raz. Zwiększenie oporu zwykle oznacza, że film wyskoczył z rowków szpuli lub się pofałdował.
Szpulę z nawiniętym filmem ładujemy do koreksu, zamykamy go i można włączyć światło.
WYWOŁYWANIE
Podczas wywoływania filmu dwa parametry są krytyczne: temperatura roztworu i czas przez jaki wywojka ma kontakt z filmem. Zwykle wywoływanie trwa kilka do kilkunastu minut, przez taki czas nie ma potrzeby dodatkowej stabilizacji temperatury w koreksie. Ja za czas wołania uważam okres, odkąd zaleję całkowicie koreks, do momentu aż timer oznajmi, że koniec. Zakładając że czynności związane z wylaniem wywoływacza i wlaniem przerywacza, zajmują poniżej 30 sekund, nie ma się co martwić o ewentualne przewołanie filmu. Proces sam w sobie jest dosyć tolerancyjny i nie należy panikować.
Można film namoczyć wstępnie w zwykłej wodzie z kranu lub wodzie demi. Pozwoli to na lepsze dotarcie wywoływacza do emulsji. Po zalaniu wodą, warto koreks obrócić kilka razy, a następnie kilka razy stuknąć nim o twardą powierzchnię. Pozwoli to pozbyć się pęcherzyków powietrza, które utkwiły w szpuli z filmem. Ja zwykle namaczam wstępnie przez 3 minuty.
Uwaga! Nie wszyscy producenci wywoływaczy zalecają namaczanie wstępne.
Ustawiamy timer na wybrany czas wywoływania. Wlewamy wywoływacz do koreksu i włączamy zegar. Zakrywamy wlew i obracamy koreks z reguły przez pierwsze pół minuty wywoływania. Po czym także warto ostukać koreks.
W instrukcji do wywoływacza są zawarte dokładne instrukcje co do mieszania. Mieszanie jest dosyć istotne, bo w zależności od rodzaju wywoływacza może wpłynąć na efekt końcowy. W przypadku takich wywoływaczy jak np. Rodinal czy Diafine, częstotliwość i intensywność mieszania wywoływacza silnie wpływa na ziarno i kontrast negatywu. W przypadku takich wywoływaczy jak D-76 czy bliźniaczy ID-11 nie ma prawie żadnego wpływu.
Porada! Koreks Kaisera umożliwia kręcenie szpulami. Nie należy tego jednak robić może to spowodować powstanie pasm w poprzek filmu. Zakrywamy koreks dekielkiem i odwracamy całość o 180 st.
Po upłynięciu ustawionego czasu wylewamy z koreksu wywoływacz i wlewamy przerywacz. Jeżeli jest to ocet, to na 30 sekund. Nie mieszamy. Wylewamy przerywacz i wlewamy utrwalacz.
Nie da się zbyt długo utrwalić filmu. Tu ważny jest minimalny czas utrwalania. Można obracać koreksem, podobnie jak podczas wywoływania.
Po utrwaleniu film już może ujrzeć światło dzienne, ale jeszcze trzeba wypłukać go z pozostałości chemii. Pierwsze płukanie przeprowadzamy pod bieżącą wodą. Warto sobie zmontować tzw. kaskadę, czyli wąż który podłączymy z jednej strony do kranu, a z drugiej strony do koreksu. Pozwala to zaoszczędzić o połowę czas płukania. Ponieważ gotowe kaskady są drogie, ja używam kawałka węża przykręcanego za pomocą złączki do węża prysznicowego. Płuczę przez 5 minut pod bieżącą wodą. Bez kaskady też da się wypłukać film, tylko trwa to dłużej i jest mniej efektywne.
Pierwsze trzy wypełnienie koreksu wodą wylewam i dopiero po czwartym napełnieniu włączam pomiar czasu. Płuczę pod średnim strumieniem wody, wypełnienie całego koreksu trwa ok. 10 sekund.
Ostatnią kąpielą jest ta w płynie do płukania. Pozwala pozbyć się plam z osadów kranówki.
Ja trzymam film w Mirasolu przez 8 minut, co jakiś czas kręcąc szpulą koreksu.
SUSZENIE i ARCHIWIZACJA
Wyciągamy szpulę i rozdzielamy jej połowy. Ostrożnie wyciągamy film, namoczona emulsja jest bardzo delikatna, zatem dotykamy tylko w miejscach nienaświetlonych (początek i koniec filmu). Zawieszamy film nad wanną lub w kabinie prysznicowej i obciążając dolny koniec, zostawiamy do wyschnięcia. Ja dodatkowo jeszcze oblewam film z obu stron resztą wody z Mirasolem, która pozostała w koreksie.
Porada! Jeżeli pomieszczenie jest nadmiernie zapylone (np. przez obecność zwierzaków) warto w miejscu suszenia związać kurz parą wodną. Pozwoli to oczyścić powietrze i sprawi, że mniej paprochów przylgnie do filmu w trakcie suszenia.
W miejscu suszenia nie powinno być zbyt ciepło, tak żeby woda raczej spłynęła z filmu niż odparowała. Suszenie filmu trwa kilka godzin, na przykład można zostawić na noc. Następnie film tniemy na odcinki i wsuwamy do koszulek na film, najlepiej pergaminowych.
Porada! Po wysuszeniu przed jakimkolwiek dotknięciem filmu lepiej założyć bawełniane rękawiczki. Pozwoli to uniknąć tłustych odcisków palców na kliszy.
Porada! Jeżeli w trakcie suszenia film skręci się wzdłuż, można go w koszulce włożyć pod obciążenie, na przykład książkami. Każdy film się w końcu prostuje, trzymany w segregatorze z innymi filmami.
Warto w jakikolwiek sposób rejestrować metody wywoływania, w przypadku uzyskania wyjątkowo dobrych efektów łatwiej będzie powtórzyć.
Jak wychodzi ten Adox w porownaniu do PANa 50?
sorevell
23-03-2013, 10:09
Ładnie napisane, Tomek.
Od siebie dodam jeszcze, że kaskadę można w pewnym stopniu zastąpić zwykłym lejkiem, który wsadza się w otwór do zalewania koreksu chemią i taki zestaw ustawia pod kranem.
Mimo płukania, na filmie zwykle pozostaje maska, ale nie należy się tym przejmować. A wygląda to mniej więcej tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img851/9988/dsc1363g.jpg)
Proponuję, aby moderacja przeczyściła wątek i przykleiła go, pewnie w 'Tradycyjnych technikach wołania', podobnie jak poradnik dot. C-41 autorstwa Drogiego Pastwisko.
Pięknie opisane, zdyboo. Do ochrony chemii osobiście używam spreju Tetenal Protectan. Jest tam jakiś butan czy coś - cięższy od powietrza. Wpuszcza się do butli z chemią i tworzy warstwę chroniącą przed dostępem powietrza.
Co do pytania Tilta adnośnie Adox'a. Zrobiłem w swoim życiu 4-5 rolek PanF+ 50. Ziarna praktycznie brak. Adox ma naprawdę kaszaniaste kasetki. Wyjmuję pierwszą z pudełka, pokrywka kaset coś luźno lata, chciałem sprawdzić i ją zdjąłem palcami. Po filmie. Naświetlenie drugiej rolki też nie doszło do skutku bo naciąg w Zorki 4 się zwalił. Pechowo coś od rana dzisiaj. Te kasetki z Adoxami są z odzysku, jak się zerwie nalepkę to pod spodem jest sitodrukowany napis ISO100, 24 EXP :-D
Sorevell. Chciałem wołać tego Adoxa wg. przepisu na 007 Martini. Wstrząśnięte, nie mieszane. Popularny ostatnio stand development.
To ja też coś dołożę.
Nie używamy wody destylowanej. W procesie destylacji używane są srebrne elementy, więc taka woda zawiera jony srebra i do wołanie się nie nadaje.
Co do kaskady, jeśli kto posiada słuchawkę prysznicową z szybkozłączką w standardzie Gardeny (chyba) to jej końcówka pasuje idealnie do otworu w pokrywce koreksu Kaisera.
Jeśli po znalezieniu pary wywoła-film i dobraniu temperatury procesu wychodzą czasy krótsze od 5 minut trzeba zmodyfikować proces, czyli obniżyć temperaturę lub rozcieńczyć wywoływacz
Im bardziej stężenie wywoływacz tym większy kontrast na filmie
Jaki ma wpływ woda destylowana na emulsję? Z racji tego, że pewnie zostaje tam trochę jonów srebra.
Zauważyłem, bo kiedyś zawsze rozrabiałem chemię w destylowanej, że na emulsji było tysiące malutkich czarnych kropek (białych na skanie), teraz jak rozrabiam chemię w kranówie to nie mam tego problemu. Ostatnie płukanie robię tylko w tandemie Mirasol+woda destylowana.
Właśnie taki, że w destylacji używane są srebrne wężownice i w wodzie jest sporo jonów srebra. Woda demineralizowana jest powszechnie dostępna na stacjach benzynowych i tańsza od destylowanej. Myślę, że trzymamy się standardu procesu. Jeśli już kranówa, to przegotowana, bo mniej gazów rozpuszczonych w wodzie oraz część jonów wypada z roztworu (kamień)
Czy po wyjęciu kliszy z koreksu ściągacie z niej wodę , a jeżeli tak to czym ?
W przypadku szitek 4x5" tego nie robię ale przy kliszach 120 już tak. Mam uszczelniona suszarkę do klisz z filtrami , nawiewem i podgrzewaniem więc może niepotrzebnie to robię. Przed wyjęciem z koreksu klisze oczywiście traktuję zwilżaczem.
Opacznie albo i nie kupiłem litr Kodaka HC-110. Na naklejce na butelce znajduje się numer 1203063 - może ktoś wie czy jest to data przydatności do "spożycia" ? Np. marzec 2012 ? Jeżeli tak to czy może ktoś wie jak ten wywoływacz jest odporny na przeterminowanie ?
miron19j
23-03-2013, 11:23
Adox nie lubi przerywania kwasami (ocet), podaje to nawet producent. Ja stosuję przepłukanie koreksu wodą kranówą.
Istnieją wywoływacze dwuczęściowe, np. Emofin, Diafine. Wywołujemy najpierw w części A, potem w części B. Najczęściej w tym samym czasie. Przykładowo 3min + 3min. Między roztworami nie płuczemy.
Mirasolu używa się w rozcieńczeniu 1:400 do 1:700, rozcieńczenie 1:1000 stosuje się do maszyn. Ja wlewam kilka/naście kropel do koreksu wypełnionego w połowie wodą demi. Roztwór jest wielokrotnego użytku, używam jednego do płukania wszystkich wywołanych danego dnia filmów. Nie moczę filmu tylko przeciągam wywołany negatyw przez roztwór i od razu wieszam. Nadmiar płynu spływa do wanny.
Czy po wyjęciu kliszy z koreksu ściągacie z niej wodę , a jeżeli tak to czym ?
W przypadku szitek 4x5" tego nie robię ale przy kliszach 120 już tak. Mam uszczelniona suszarkę do klisz z filtrami , nawiewem i podgrzewaniem więc może niepotrzebnie to robię. Przed wyjęciem z koreksu klisze oczywiście traktuję zwilżaczem.
Na poczatku kilka razy sciagalem wode, mam gumowa sciagaczke patersona (a mam tylko dlatego ze byla w jakims tam zestawie ktory kupilem na ebayu).
Pozniej o tym zapomnialem i juz tego nie robie. Zaciekow brak.
Tomek, pomyślałeś o wszystkim, bardzo dobry opis.
Też kupiłem hc110 z dziwnym numerem i bałem się że jest przeterminowany, ale po pierwszym wołaniu wszystko jest ok. Trwałość ma podobno jak rodinal, więc nie ma się czym martwić.
Nie przenosić wątku - bo zginie - tamten tez tu powinien sie znaleźć
Zorki 4 się spsuło - wyszła jakaś sprężyna i nie naciąga migawki, M6 w serwisie również. Został mi tylko pinhole 6x6. Zrobiłem dzisiaj nim rolkę Tmax 100 i wywołałem w Rodinalu 1+100. Po zalaniu mieszałem powoli 30s (ok 10-15 obrotów w tym czasie), po 30 minutach 3 obroty. Po godzinie wylałem różową zupę, potem standardowo - przerywacz Indicent 1+19 2 min, utrwalacz Agefix 1+4 5min, płukanie kaskadą 4 min i na koniec Mirasol 1+100 2 min. Negatyw wyszedł pięknie jeśli chodzi o przejścia tonalne, jutro poskanuję i zobaczymy co za ziarno wylazło. No i najważniejsze, ani razu nie zmierzyłem temperatury.
Ciężko dodać tutaj coś odkrywczego, ale kilka moich doświadczeń.
Używam koreksow Petersona. Mniejszy na 1 film 120 lub 2 filmy 135. Większy koreks mieści 2x120 lub 3x135.
Ilość chemii.... Na 1 malobrazkowy film 300ml. Na 2 - 600 i na 3-900. Na rolkę 120ki - 500ml, na 2 rolki -1 l. Otatnio jeśli wolam wiele srednioformatowych filmów na raz i są to tego samego typu filmy, lub maja te same czasy wyłania (lub prawie te same) to nawijam dwa filmy 120 na jedną rolkę.
Woda z kranu...ponoć nowojorska jest bardzo dobrej jakości.
Wywojki jak do tej pory przetestowane 3.
Zaczynałem od D-76. Potem był HC-110 i aktualnie Xtol. Wszystkie te wywoływacze obrze pracują z filmami które do tej pory używałem, poza HP5+. Z HC-110 podszedł mi najmniej. Z Xtolem już było trochę lepiej. Teraz kupiłem IlfordowskiDD-X i popracuje nad taką parą.
Chwaliłem sobie HP5+, gdy z płynnych wywoi stosowałem Ilfosol S 1+9, teraz Ilfosol 3 1+9. Moczony w Rodinalu nie wygląda za pięknie. Jestem ciekaw twojej opinii o DD-X, bo z powodu ceny go omijam z daleka na ten moment.
Mam jedno pytanie, jak nawijasz 2 filmy 120 na szpulę patersona? Normalnie wciągasz drugi film za pierwszym, czy łączysz je np. taśmą ?
Chwaliłem sobie HP5+, gdy z płynnych wywoi stosowałem Ilfosol S 1+9, teraz Ilfosol 3 1+9. Moczony w Rodinalu nie wygląda za pięknie. Jestem ciekaw twojej opinii o DD-X, bo z powodu ceny go omijam z daleka na ten moment.
Mam jedno pytanie, jak nawijasz 2 filmy 120 na szpulę patersona? Normalnie wciągasz drugi film za pierwszym, czy łączysz je np. taśmą ?
Ja DD-X uzywam juz jakis rok. Across 100 rewelacja, Tmax 400 swietnie, Rollei Retro 400 bardzo duzy kontrast. HP5 tak sobie, wole D76
HP5tką w rodinalu wygląda zarąbiaście trzeba ją tylko na 160 lub 200 świecić, na 400 to raczej w D76.
ja wszystko teraz maczam w FX39 i naprawdę jestem zadowolony. duży plus tej wywojki, że stoi zagazowana już z pół roku otwarta a wciąż działa, bez b=najmniejszego ale.
Mam jedno pytanie, jak nawijasz 2 filmy 120 na szpulę patersona? Normalnie wciągasz drugi film za pierwszym, czy łączysz je np. taśmą ?
Wciągam jeden za drugim ... a raczej drugi za pierwszym :-)
Co do wywojki do HP5+, to z tego co jest napisane w materiałach Ilforda, najlepsze wyniki z płynnych wywoływaczy ma dawać właśnie DD-X, ma być najlepszy do ziarnistwości, jedynie lepszą ostrość da ILFOSOL S. W proszkowych już jeż wiecej rekomendacji, w zależności do ISO, ziarnistości i ostrości.
http://www.ilfordphoto.com/Webfiles/20106281054152313.pdf
mirekkania
24-03-2013, 17:14
Mam do tego 2 pytania
Proszku nie dzielimy. Rozpuszczamy całość wg instrukcji. Dzielić można tylko płyny.Dlaczego nie możemy podzielić chemii? Jeśli mam dokładną wagę jubilerską, to bez problemu można podzelić proszek na porcje dla mniejszych objętości wody.
Ja trzymam film w Mirasolu przez 8 minut, co jakiś czas kręcąc szpulą koreksu.
Dlaczego tak długo? Kapiel zmiekczająca nie robi nic więcej niż zmiękcza wodę, żeby nie zostawały smugi, ani krople. A klisza nie wchłania chemii tak, jak np. papier. Więc to chyba bez przedmiotowe jest, tak długie zmiękczanie?
Proszku nie dzielimy, ponieważ w odróżnieniu od płynu mieszanina nie jest jednorodna. Nigdy nie masz pewności jak podzielily się składniki w takim odważonym proszku.
Trzymam 8 minut, bo po takim przeciąganiu, jak piszą koledzy miałem zacieki. Może nieco krócej by wystarczyło, spróbuję następnym razem.
Poza tym niektóre wywojki zawierają Fenidon w ilościach 0,13-0,2g. JaŻą masz pewność, że nie będzie to jeden kryształek, który załapie się do którejś z porcji.
miron19j
24-03-2013, 20:38
Trzymam 8 minut, bo po takim przeciąganiu, jak piszą koledzy miałem zacieki. Może nieco krócej by wystarczyło, spróbuję następnym razem.
spróbuj zrobić większe stężenie
Dokładnie, Mirasol jest zalecany w stężeniu 1+200, ale to chyba zależy od twardości wody. U mnie działa przy stężeniu 1+100. Przy 1+200 miałem zacieki. Płuczę jakieś 2min max.
mirekkania
24-03-2013, 21:28
Proszku nie dzielimy, ponieważ w odróżnieniu od płynu mieszanina nie jest jednorodna. Nigdy nie masz pewności jak podzielily się składniki w takim odważonym proszku.
Poza tym niektóre wywojki zawierają Fenidon w ilościach 0,13-0,2g. JaŻą masz pewność, że nie będzie to jeden kryształek, który załapie się do którejś z porcji.
Okay, to mnie przekonuje :)
Tak wyszło wywołanie w Rodinalu 1+100, 1h.
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3087245&postcount=62
Czas ekspozycji - trochę na pałę - okolice 1,5s - 2s.
sorevell
25-03-2013, 00:05
Powiedza to teorię, że godzina w Rodinalu 1+100 jest dobra na wszystko :P
spróbuj zrobić większe stężenie
Dokładnie, Mirasol jest zalecany w stężeniu 1+200, ale to chyba zależy od twardości wody. U mnie działa przy stężeniu 1+100. Przy 1+200 miałem zacieki. Płuczę jakieś 2min max.
Zaczynając wołać rozcieńczałem Mirasol jak podręcznik przykazał 1+400, miałem problem z zaciekami. Axer polecił co bym rozcieńczał 1+1000. bowie dodatkowo zalecił dłuższe moczenie i oblewanie mirasolem wiszącego nagatywu. We Wrocławiu mamy dosyć twardą wodę, do tego na przykład przy obracaniu koreksu dosyć intensywnie pieni się sama wywojka. Jak na razie, przy zastosowaniu powyższych rad, zacieki dostaje sporadycznie. Głównie mam z nimi problem na Neopanie 400, ale już mi tylko cztery zabunkrowane rolki zostały, lekko już po terminie. Potem tylko Tri-X i RR400S.
Sumaryczne płukanie negatywu i tak trwa u mnie tylko 13 minut, ale skrócę czas w mirasolu do 5 minut, co da sumaryczne płukanie przez 10 minut tylko. Kiedyś tyle płukałem pod bieżącą wodą, ale pod kaskadą skróciłem czas o połowę.
HP5 - jaki najlepszy wywoływacz i jakie parametry - jeśli chciałbym mieć najmniejsze ziarno i średni kontrast ?? moze jakieś sample - HP5 jak dla mnie to chyba jeden z trudniejszych materiałów.
Mi się w xtolu 1+1 podobał najbardziej (sampel (http://3.bp.blogspot.com/--Y95obV45WQ/T4sHnzCkbQI/AAAAAAAAAvI/erX4tI64bt4/s1600/2012-021-013-web.jpg)), ale i tak wolę trixa i fp4 - jakoś łatwiej je dobrze wywołać a i tonacja moim zdaniem lepsza.
Pchany HP5 świetnie wygląda w hydrofenie, i to jest moja ulubiona kombinacja do pchania na 1600.
HP5 - jaki najlepszy wywoływacz i jakie parametry - jeśli chciałbym mieć najmniejsze ziarno i średni kontrast ?? moze jakieś sample - HP5 jak dla mnie to chyba jeden z trudniejszych materiałów.
Myślę, że niepotrzebnie pomijacie D76. To dobra i uniwersalna wywojka. Ja lubię to zestawienie. HP5 w Xtolu 1+1 wychodzi miękko, z dużą rozpiętością tonalną, podobnie w D76 1+3 (a może nawet bardziej miękko). Jak chcę kontrast to wrzucam do ID-68. Albo D76 stock. W D76 1+1 można phać hp5 do 1600. Moim zdaniem to najlepsza para dla forsownej obróbki w relacji rozpiętość tonalna /+2eV.
Jak chcesz miękki negaty, to nominalnie można wołać 1+7, choć*trzeba byłoby sprawdzić, czy nie pojedynczy film w koreksie.
Fakt, w czystym D76 też mi się dobrze pchało do 1600, a w D76 1+1 na iso400 też mi się hp5 podoba. Nie używam d76 od kilku lat bo mam chyba na niego alergię, dlatego o nim zapomniałem.
to ja dodam od siebie, że jeśli chodzi o rozcieńczenia, to z chemicznego punktu widzenia, powinno się stosować zapis 1:1, tj. jedna część r-ru zapasowego do jednej części wody. a jeśli kto nie wierzy, niech sprawdzi w wikipedii hasło "woda królewska".
tylko bez tego - błagam czy to 1:1 czy 1+1 tu ustalmy sobie zawsze chodzi 1 cześć r-ru i jedna cześć wody
widziałem na forach wątki które miały kilka stron tylko tym ...
używał ktoś tetenal neofin blue?
z jakimi negatywami i jakie efekty?
Jak na razie, przy zastosowaniu powyższych rad, zacieki dostaje sporadycznie. Głównie mam z nimi problem na Neopanie 400, ale już mi tylko cztery zabunkrowane rolki zostały, lekko już po terminie.
Ja mam ten sam problem z neopanem 1600. Zawsze wychodzą mi na nim drobne drobne zacieki od wyschniętych kropli. I zawsze nie od strony emulsji. Biorę wtedy ściereczkę do optyki, maczam troszeczkę w wodzie demi, kilka delikatnych ruchów i po zaciekach. Z szerokim neopanem 400 nigdy nie miałem problemów, widać inne jest podłoże. Swoją drogą, neopan 1600 to genialny materiał, szkoda że nie był w szerokiej wersji. Przede wszystkim jednak szkoda, że już go nie ma...
Opacznie albo i nie kupiłem litr Kodaka HC-110. Na naklejce na butelce znajduje się numer 1203063 - może ktoś wie czy jest to data przydatności do "spożycia" ? Np. marzec 2012 ?
To jest zapewne rok i miesiąc produkcji a nie data przydatności. Na mojej butelce HC-110 mam nr 1301772, zaś datę przydatności (nadrukowaną osobno) 2015-01. Wynikałoby z tego, że trwałość koncentratu wynosi 2 lata.
Sprawdziłem swoje dwa HC-110. Obama m z datą spożycia do 2014 roku. Ta informacja nadrukowana jest bezpośrednio na butelce. Numery na dodatkowej naklejce to coś innego.
co do wody, to zauważcie, że żaden producent nie pisze o konieczności stosowania wody oczyszczonej. wywoływacze najczęściej są odpowiednio zbuforowane, dzięki czemu autentycznie można lać wodę z kranu, aczkolwiek w Polsce najlepiej odstaną i przegotowaną.
w temacie wody demineralizowanej (dejonizowanej) to jest tak, że często ma ona niższe pH niż mieć powinna i ludziom kisną wywojki szybciej, niż to ustawa przewiduje.
Kupuje wodę demi w karfurze, bo jest najtańsza 2,5 - 3,5 PLNów za pięciolitrowy baniak. Diafine rozrobione w tej wodzie stało coś koło roku i to z powietrzem w butelce, a zadziałało OK. Mam jeszcze resztę stocka D-76, rozrobionego we wrześniu. Trzymane z powietrzem daje radę, ale już zostało może na rolkę filmu.
Wodę w większej części Europy, a i pewnie w USA można pić prosto z kranu, w Polsce różnie z tym bywa.
te których Ty używasz Tomku są dobrze zbuforowane, do nich można lać nawet polską kranówkę. ale co innego taki rollei rhs, ten niestety jest tak delikatny, że woda z jonowymieniaczy momentalnie go dezaktywuje.
mam pytanie czy wołaliście kiedykolwiek HP5+ na iso 200 w D76 lub w ID11 ??? jak wyszło i jakie czasy ??
może w czymś innym ale na mniejszym iso niż 400 nominalne ??
oraz Agfa APX na iso 200 ???
----
znalazłem coś takiego - jesli tak wyjdzie to czad!
http://www.flickr.com/photos/54843791@N08/5948097670/
czołem Wojtku!
ja wołałem. właśnie szukam zapisków na dysku, zaraz uaktualnię wpis.
@up.
wołałem w:
- D76 w rozcieńczeniu 1:3, temp. 21*C, czas 14'00'', mieszanie co minutę. - w porządku
- RHS w rozcieńczeniu 1:7, temp. 23*C, czas 4'30'', mieszanie co trzydzieści sekund. - tak sobie
- W17 w rozcieńczeniu 1:3, temp. 24,5*C, czas 13'45'', mieszanie co minutę. - w porządku
- U+ w rozcieńczeniu 1:4, temp. 21*C, czas 6'45'', mieszanie co minutę. - w porządku
omyłkowo wywołałem tez jeden film w u+ w rozc. 1:4 mieszając co minutę, ale w czasie dla mieszania co trzy sekundy. wyszło ciut blado, ale powiększać się da.
Kupilem aparat za symboliczna zlotowke, a w nim znalazlem film.
W zasadzie chyba dlatego go kupilem ze mial naswietlony film... - ciekawosc mnie naszla...
Ektachrome-X.EX120
Process E-4.
Aparat to Start Pouva. Stan fabryczny, a ja lubie starocie :) .
Sadzicie, ze jak oddam do normalnego wolania w labie, to dadza rade ?
Czy jakiejs magii to bedzie wymagalo... ?
Wiem ze nie jest to c-41... i to w zasadzie tyle.
Na filmie nie wiem co jest, moze nic, a moze cos.
Taka ciekawosc po prostu moja.
Ps. wiem ze troche chyba nie w temacie - sorki.
Kupilem aparat za symboliczna zlotowke, a w nim znalazlem film.
W zasadzie chyba dlatego go kupilem ze mial naswietlony film... - ciekawosc mnie naszla...
Ektachrome-X.EX120
Process E-4.
Aparat to Start Pouva. Stan fabryczny, a ja lubie starocie :) .
Sadzicie, ze jak oddam do normalnego wolania w labie, to dadza rade ?
Czy jakiejs magii to bedzie wymagalo... ?
Wiem ze nie jest to c-41... i to w zasadzie tyle.
Procesu E-4 nikt już od baaardzo dawna w Polsce nie woła. Filmy do E-4 przestano produkować w 1976 roku (z wyjątkiem jednego kolorowego filmu IR Kodaka), głównie z uwagi na wysoką toksyczność chemii, która była jednak produkowana aż do 1996 roku.
Oddawanie do wywołania w labie jako C-41 lub E-6 mija się z celem, ponieważ E-4 jest procesem 9-stopniowym, przeprowadzanym w wyraźnie niższej temperaturze 30°C. Możesz spróbować wywołać to na własną rękę (masz niepowtarzalną okazję, ponieważ akurat na znanym portalu aukcyjnym ktoś sprzedaje chemię do tego procesu) lub spróbować wysłać tutaj (http://www.processc22.co.uk/) (uprzedzam, drogo).
Brajan73
11-04-2013, 13:44
Witam. Od jakiegoś czasu robię zdjęcia analogowo, wszystkie filmy do tej pory były w C-41, ale postanowiłem spróbować pobawić się w łazience. Zaznaczę że mam blade pojęcie o tym, tyle co przeczytałem na forum, ale do rzeczy. Zakupiłem FP4 125, Delta 100, Pan 400 i HP5+ 400. Jaki teraz powinienem kupić wywoływacz, przerywacz, utrwalacz by wywołać te filmy kontrastowo z małym ziarnem i jakich powinienem użyć czasów?
Pozdrawiam
Kup D-76 lub ID-11. Czasy znajdziesz na opakowaniach filmów lub na stronach Ilforda. Zależą one od stężenia wywojki i czułości na jakiej naświetliłeś film. Na początek polecam rozcieńczenie 1+1, ze względu na powtarzalność wyników.
Tomak dobrze prawi d76 do tego co napisałeś. Dokup octu i wodę demi - to będzie przerywacz. Jako utrwalacz ja używam Ilford Rapid Fixer i Mirosol 2000 do płukania. Płuczę w wodzie demi.
Tomak dobrze prawi d76 do tego co napisałeś. Dokup octu i wodę demi - to będzie przerywacz. Jako utrwalacz ja używam Ilford Rapid Fixer i Mirosol 2000 do płukania. Płuczę w wodzie demi.
Rozumiem że Mirasol 2000 to do zwilżania ?
A jaki masz patent do płukania w wodzie zdemiralizowanej i dlaczego nie w bieżącej ?
Wodę demi ( nie destylowaną ) używam oczywiście do robienia wszystkich roztworów ale płuczę już w zwykłej kranowej przez ok. 30 min. podłączając wężyk do koreksu i czasem wylewając całą wodę. Gdybym miał do tego użyć wodę demi to by mi poszło chyba z 10 baniaków po 5 l. na jedno płukanie.
30min płukania?
No może trochę przesadziłem - raczej 15-20 min. Jak mnie czasem poniesie to trochę dłużej.
Płukanie przez parę minut w kranówie, ale później ostatnia kąpiel w demineralizowanej z mirasolem żeby uniknąć zacieków.
Koledzy już zresztą wszystko pięknie opisali tu (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3085786&postcount=9) i tu (http://zciemniacz.wordpress.com/category/fotografia/ciemnia/).
pastwisko
11-04-2013, 19:10
płuczę już w zwykłej kranowej przez ok. 30 min. podłączając wężyk do koreksu i czasem wylewając całą wodę.
Afryka pozdrawia!
klisza36
11-04-2013, 19:20
O witamy. Jakie wrażenia z focenia cyfrą. Nie żal Ci?analoga?
Płukanie przez parę minut w kranówie, ale później ostatnia kąpiel w demineralizowanej z mirasolem żeby uniknąć zacieków.
Koledzy już zresztą wszystko pięknie opisali tu (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3085786&postcount=9) i tu (http://zciemniacz.wordpress.com/category/fotografia/ciemnia/).
Po przeprowadzce z Krakowa mam u siebie na tyle miękką wodę że po dodaniu zwilżacza nie miałem problemów z zaciekami.
Płucze 5 razy. Woda za każdym razem siedzi w koreksie 2min. Moje najstarsze 10 letnie negatywy wyglądają jak te wywołane wczoraj.
Płucze 5 razy. Woda za każdym razem siedzi w koreksie 2min. Moje najstarsze 10 letnie negatywy wyglądają jak te wywołane wczoraj.
podobnie, 3 -4 razy wlewam demineralkę do korksu, a mam teraz 250ml , 5 obrotów i woda minuta w środku, 10 obrotów minuta w środku 15, 20 analogicznie. negatywy jak nowe od 1996 ?
miron19j
11-04-2013, 20:46
a ja płuczę 5 minut z wężykiem kran-koreks, potem przeciągam przez wodę demi z Mirasolem.
sejmajnejm
12-04-2013, 10:48
ilford w swoich papierach podaje przepisa na plukanie:
1: wylac utrwlacz z koreksu, wyplukac puche, wypelnic woda, 5 przewrotek
2: wymienic wode pluczac puche i 10 przewrotek
3: wymienic wode pluczac puche i 20 przewrotek.
wychodzi szybko i oszczednie. Nawet nie podaja czasu na trzymanie kazdej wymiany wody.
pytanie z cyklu: uczmy się na cudzych błędach
prezentacja 1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/cdcedcdec_-1.jpg
źródło (http://s1249.photobucket.com/user/rafulec/media/cdcedcdec_.jpg.html)
prezentacja 2.
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3103873&postcount=47361
rr400s + rodinal (1+100)
wstrząsane koreksem, może trochę za mocno
po przyjrzeniu się negatywowi, na wielu klatkach widać zaciemnienie (do 30% kadru)
edyta mówi: masz syfów na bogato :D
odpowiadam że walorów wizualnych ani smakowych nie oceniamy
W Rodinalu 1+100 często tak wychodzi przy "stand development". Najczęściej na małym obrazku.
O!, Rodinal 1+100 fail (http://www.rangefinderforum.com/forums/showpost.php?p=2115707&postcount=308)
Z moich kilkudziesięciu wywołań w Rodinalu 1+25, 1+50 i 1+100 nasuwa się następujący wniosek. Lubi się skondensować na dnie koreksu przewywoływując dół filmu, albo pocieknąć sobie po dziurach od perforacji - dotyczy filmu 135. Recepta: mieszać 5s co 30s.
Ze średnim nie mam takich przebojów.
Chyba przeproszę się z ID-11 ;-) chociaż kombo APX i Rodinal 1+50 wychodzi bez zastrzeżeń.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/8643741153_e93eb466ac_b-1.jpg
źródło (http://farm9.staticflickr.com/8530/8643741153_e93eb466ac_b.jpg)
Jedna uwaga: Rodinal, niewątpliwie bardzo dobry z wielu względów wywoływacz, jest jednak "przebojem" epoki filmów zwojowych (przede wszystkim nie jest drobnoziarnisty). To jego "uboczne działanie", które widać w okolicach perforacji, nie stanowi o wadzie, tylko jest prostą konsekwencją praw fizyki. Zdecydowanie bardziej uniwersalnym produktem, w każdym razie - w odniesieniu do najczęściej stosowanych filmów B&W, jest klasyk D-76, czyli jego ilfordowskie wcielenie ID-11.
ilford w swoich papierach podaje przepisa na plukanie:
1: wylac utrwlacz z koreksu, wyplukac puche, wypelnic woda, 5 przewrotek
2: wymienic wode pluczac puche i 10 przewrotek
3: wymienic wode pluczac puche i 20 przewrotek.
wychodzi szybko i oszczednie. Nawet nie podaja czasu na trzymanie kazdej wymiany wody.
cały proces jest opisany tu: http://www.largeformatphotography.info/unicolor/ilfwash.pdf łącznie z tym, czemu tak a nie inaczej. rollei z tego co pamiętam, też poleca taką procedurę płukania, przy czym po każdej serii fikołków, rollei zalecał żeby przetrzymać wodę w koreksie pięć minut.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.