PDA

Zobacz pełną wersję : Indie, Nepal 2013



Stefan_N
20-03-2013, 13:23
W ubiegłym roku byliśmy miesiąc w Indiach. Tu jest relacja z tej wyprawy: http://india.3n.com.pl.
W tym roku postanowiliśmy pojechać na północ Indii, a potem zahaczyć o Nepal.
Tu jest plan tegorocznej wyprawy: http://himalaya.3n.com.pl.
Ponieważ plan nie jest ostatecznie zatwierdzony, a mamy kilka wątpliwości - będę wdzięczny za ewentualne sugestie.
Interesują nas przede wszystkim nastepujące kwestie:
1. Czy ktoś był w Dharamsala. Czy warto tam zanocować?
2. Czy ktoś był w Leh. Jak wygląda zwiedzanie Nubra Valley? (podobno nie można tam wjechać swoim samochodem - trzeba korzystać z transportu lokalnego)?
3. Jak bardzo różni się klimat nizinny od tego w Kashmirze?
4. Co z wyżywieniem i cenami w górach? Podobno są dużo wyższe niż na nizinach. Czy to prawda?
5. Czy ktoś był w Nepalu w miejscowości Butwal? Mamy tam dwa noclegi, ale zastanawiamy się czy nie zrezygnować z jednego na rzecz nocelgu w Dharamsala.
6. Czy ktoś był na safari w Chitwan National Park (w Nepalu)?
7. Co i jak zwiedzić w Kathmandu (dolina Kathmandu - ktoś był?)


Stefan

MariuszJ
20-03-2013, 16:06
Odpowiem tylko na część pytań:
6. Daruj sobie, gorąco radzę. Kompletna strata czasu.
7. Po prostu wyeksploruj trzy bliskie sobie miasta Katmandu-Bhaktapur-Patan. Bilety wstępu wyznaczą rewiry eksploracji.

brzezior
20-03-2013, 21:47
Dharamshala i McLeod Ganji to bardzo klimatyczne, tybetańskie miejsca. Mówiąc krótko - warto tam zajrzeć i poczuć specyficzny klimat. Choć nie ma tam zabytków i konkretnego zwiedzania, to właśnie klimat tego miejsca jest warty odwiedzenia. Dookoła piękne góry - tam też warto zajrzeć - np. krótki treking do wioski Triund, lub nieco dalej na 4350mnpm - przełęcz Indrahara pass.
Co prawda byłem tam... 12 lat temu, ale takie miejsca szybko się nie zmieniają.

Stefan_N
20-03-2013, 21:59
Dzięki za odpowiedzi. Najgorsze jest to, że mimo że będziemy tam 33 dni - to ciągle jest mało czasu i nie wiadomo co wybrać, a co odpuścić.


Odpowiem tylko na część pytań:
6. Daruj sobie, gorąco radzę. Kompletna strata czasu.


Możesz napisać coś więcej? Kiedy byłeś (w jakiej porze roku?) Na czym polega to safari? W Masai Mara jeździliśmy terenowym samochodem z otwartym dachem. Zwierzaków było pod dostatkiem. A tam jak jest? Nie zrobiłeś nic? (w sensie żadnych zdjęć?)


Stefan

MariuszJ
20-03-2013, 23:17
Kiedy byłeś (w jakiej porze roku?) Na czym polega to safari? W Masai Mara jeździliśmy terenowym samochodem z otwartym dachem. Zwierzaków było pod dostatkiem. A tam jak jest? Nie zrobiłeś nic? (w sensie żadnych zdjęć?)

Byłem miesiąc temu. Nie wiem czy każde safari w Chitwan jest takie jak nasze, ale to nie widziałem tam żadnych jeepów ani tras dla nich. Jeździ się na słoniach:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img580.imageshack.us/img580/7072/201302131402444533tn.jpg)

i pływa się dłubankami:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img594.imageshack.us/img594/656/201302131356544525tn.jpg)

Lasek podobny mam koło domu, fakt że nie jeżdżę po nim na słoniu, ale nie jest to jakaś taka atrakcja żeby się o nią zabijać.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img805.imageshack.us/img805/6453/2013021403033706764tn.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img138.imageshack.us/img138/3931/2013021403054906776tn.jpg)

Na łódkę z Wami mogą napaść lokalne bandy nadmuchiwanych krokodyli. Nie zamierzałem dać im kurczaka.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img856.imageshack.us/img856/5233/201302141054434721tn.jpg)

Można też spotkać nadmuchiwane hipopotamy. A może nosorożce.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img824.imageshack.us/img824/1456/201302141232104757tn.jpg)

Dużo żałosnych obrazków. Chociaż najgorszy jest żałosny dźwięk przewodnika, wmawiającego Ci że tędy chodzą tygrysy a tam robią kupę. Ale też możliwe, że to po prostu nie moje klimaty i niepotrzebnie Cię do tego zrażam.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img585.imageshack.us/img585/3408/201302141331174781tn.jpg)

Ale ogólnie najlepsze tam to było piwo. Znaczy się - najlepsze w Nepalu.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img842.imageshack.us/img842/2175/201302131333144512tn.jpg)

Stefan_N
20-03-2013, 23:41
Piszesz "nadmuchiwanych", czy żartujesz :-) ? Jak długo ta jazda trwa?


Stefan

MariuszJ
20-03-2013, 23:56
Piszesz "nadmuchiwanych", czy żartujesz :-) ? Jak długo ta jazda trwa?

No nie sprawdzałem, czy mają wentyle... ale się nie ruszały... :D

Poważniej: jazda trwa stanowczo za długo w stosunku do oferowanych atrakcji. W tym samym czasie dużo efektywniej przelecieć się po okolicznych wioskach.

Pytanie tylko, czy nie lepiej zostać dłużej w naprawdę fascynującym Katmandu i okolicach.

Stefan_N
21-03-2013, 00:03
Pytanie tylko, czy nie lepiej zostać dłużej w naprawdę fascynującym Katmandu i okolicach.

No to jest pytanie - dlatego pytam :-). Dzięki za odpowiedzi.

brzezior
22-03-2013, 10:17
Jeżeli chodzi o moje wspomnienia z Nepalu i Indii (byłem 2 razy), to najatrakcyjniejszą częścią wypraw były trekingi w górach. Polecam zorganizowanie choć krótkiej, jednonoclegowej wycieczki.

Stefan_N
26-03-2013, 21:00
Dzięki wszystkim za uwagi. A czy ktoś z forumowiczów nocował w obozie w Sarchu:
http://en.wikipedia.org/wiki/Sarchu
Jakieś wrażenia i opinie?

Stefan_N
20-04-2013, 13:14
Plan ustalony, bilety zarezerwowane, a ludzie się wykruszają :-(.
Może jest ktoś chętny?


Stefan

Nestee
16-05-2013, 17:37
bardzo ladne zdjecia.

Stefan_N
01-06-2013, 19:40
Lecimy za sześć tygodni. Pojawił się nowy problem - w Dubaju mamy 17 godzin czekania na samolot do Delhi. Czy ktoś był na tym lotnisku i może coś o nim napisać? Jak tam jest? Da się przetrwać, czy trzeba szukać hotelu?

Olsono
01-06-2013, 22:32
Czym lecisz? Emirates? Jeśli tak, to wyciągniesz od nich jakieś vouchery na jedzonko. ;)

Tu masz kilka świeżych info z przed kilku dni. Jest nawet fotka. http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/85-podroze_lotnicze/153-lotniska_zagraniczne/28179-dubai_dubai_international_airport_dxb_omdb.html

Myślę, że DXB to jedno z najbardziej przyjaznych lotnisk, absolutnie nie ma potrzeby szukać hotelu.

nowart
01-06-2013, 22:45
Lecimy za sześć tygodni. Pojawił się nowy problem - w Dubaju mamy 17 godzin czekania na samolot do Delhi. Czy ktoś był na tym lotnisku i może coś o nim napisać? Jak tam jest? Da się przetrwać, czy trzeba szukać hotelu?

Powyżej bodaj 4h czekania masz zagwarantowany voucher w wybranych restauracjach, z głodu nie pomrzecie :)
Co do hotelu to podobno przy oczekiwaniu powyżej iluśtam godzin i lotach dobrymi liniami jak Emirates nocleg jest również gratis w hotelu terminalowym ale o to najlepiej wypytać na lotnisku. Przetrwać się jak najbardziej da, terminal lux, nawet rozkładane fotele są i można się przespać. Dacie radę :)

Stefan_N
02-06-2013, 13:37
Dzięki za informacje. Lecimy Emirates (oba loty). Podobno była promocja i powyżej ośmiu godzin był hotel, ale w Emirates powiedzieli, że ta promocja już się skończyła. Podobno są też "leżanki" w poczekalni, ale dane są sprzeczne. W Emirates mówią, że "leżanki" są, ale płatne (40$) za 4 godziny :-). Czy w hali ogólnej (niepłatnej) jest dużo miejsca, żeby się rozłożyć i "zabiwakować"? Te rozkładane fotele - to w sali ogólnej? Czy jest dostępna woda pitna darmowa (jakieś dystrybutory)?

nowart
02-06-2013, 18:36
Gdzieniegdzie widywałem ludzi leżących na rozłożonych fotelach w otwartych strefach więc tu i ówdzie je znajdziesz. Jest ich jednak tak mało, że się nie załapaliśmy.
"Hala ogólna" to nie to co dziupla w W-wie czy Poznaniu :) tam terminal ma kilometry i miejsca na znalezienie ustronnego kawałka marmuru znajdzie się co nie miara :)
Wody pitnej nie szukałem, nie lepiej mieć swoją za 3zł ?

Stefan_N
02-06-2013, 19:18
Wody pitnej nie szukałem, nie lepiej mieć swoją za 3zł ?

Czytam sprzeczne informacje na temat cen (jedni podają, że tanio, inni że drogo - oczywiście cena rzecz względna). Pamiętasz jakieś konkretne ceny ze strefy wolnoclowej?

nowart
02-06-2013, 21:57
Czytam sprzeczne informacje na temat cen (jedni podają, że tanio, inni że drogo - oczywiście cena rzecz względna). Pamiętasz jakieś konkretne ceny ze strefy wolnoclowej?

Nie bardzo. Czekaliśmy tam ok 6h, do tego był voucher na jedzenie i picie zatem nie byliśmy zmuszeni do kupna czegokolwiek na bezcłówce. Poza tym pamiętaj, że lecisz Emiratesami - to nie Rayanair ;) - poprosisz o 3-4 buteleczki wody to dostaniesz je bez problemu, nawet z łiskaczem i czekoladkami Tablerone :D

Stefan_N
13-02-2014, 20:46
Podobno od nadmiaru głowa nie boli - a jednak :-).
Ale po kolei. Ten wątek założylem w ubiegłym roku przed wakacjami. Mieliśmy wtedy pojechać w Himalaje w okolice miejscowości Leh i potem - w drodze powrotnej mieliśmy przejechać przez Nepal. Niestety - dwa tygodnie przed wylotem okazało się, że w północnych Indiach spadły obfite deszcze, jest powódź i tego planu nie zrealizujemy. W trybie awaryjnym opracowałem nowy plan. Pojechaliśmy do Kalkuty, tam spedziliśmy kilka dni w Sunderbans National Park i potem od południa wjechaliśmy do Nepalu. Część nepalską zrobiliśmy bez przeszkód. Tu jest relacja z tej podróży: http://india-2013.3n.com.pl
W Nepalu byliśmy w Nagarkot, skąd podobno widać Mt. Everest. Niestety były chmury. Po powrocie postanowiłem tam wrócić i sfotografować tę górę :-).
Zrobiłem plan na Tybet. Tu jest szczegółowa rozpiska: http://himalaya.3n.com.pl
I kiedy wszystko już było dogadane łacznie z ceną i przystąpiliśmy do zakupu biletów - z ósemki chętnych została czwórka :-). Jednym z argumentów na nie są duże wysokości (pod Mt. Everestem - 5300-5400).
Pomyślałem więc sobie, że dobrym rozwiązaniem byłoby powtórzenie planu z ubiegłego roku (którego ostatecznie nie zrealizowaliśmy), bo w Ladakh jest trochę niżej i moglibyśmy się sprawdzić przed ewentualną wyprawą do Tybetu w przyszłym roku. Zmodyfikowałem plan z ubiegłego roku (odpadł Nepal, doszła Dolina Kwiatów), w okolicach Leh zaplanowałem dwa wypady - do Nubra Valley i nad Pangong-Tso i wysłałem do wyceny. No ale teraz z kolei potencjalni uczestnicy nie są zdecydowanie - bo w sumie bylibyśmy trzeci raz w Indiach :-).
Zrobiłem więc kolejny plan - na Wietnam i Kambodżę i też wysłałem do wyceny.
I co? - przyszła wycena i na Ladakh i na Wietnam z Kambodżą - w porównywalnych cenach. Długość obu wypraw - dokładnie taka sama (28 dni). Bilety do Wietanamu trochę droższe, ale z kolei nie ma gwarancji, czy w tym roku w Ladakh nie powtórzy się powódź.
I mamy dylemat - gdzie jechać?
Ktoś był w obu miejscach? Doradzicie coś?


Stefan