Zobacz pełną wersję : Wielokrotna ekspozycja
Witam, mój problem jest następujący. Bardzo bym chciał się nauczyć robić zdjęcia tą właśnie techniką tylko mój aparat nie ma takiej opcji. Mam Nikona D3100. Powiedzcie mi jak mogę zrobić takie zdjęcie.
Osobiście nie widzę potrzeby dokładania jakiś dodatkowych funkcji do lustrzanek, kolejne coś co może nawalić podczas pracy :) do wykonania tego typu zdjęć będziesz potrzebował statyw, wykonaj 2 lub 3 zdjęcia i potem połącz je w photoshopie. Praca na warstwach powinna być każdemu dobrze znana :)
JaroPienza
17-03-2013, 13:19
Witam, mój problem jest następujący. Bardzo bym chciał się nauczyć robić zdjęcia tą właśnie techniką tylko mój aparat nie ma takiej opcji. Mam Nikona D3100. Powiedzcie mi jak mogę zrobić takie zdjęcie.
Manualnie. Pokretlem do zmiany ekspozycji. Wydaje mi sie ze instrukcja obsługi to wyjaśnia.
JaroPienza
17-03-2013, 13:22
Osobiście nie widzę potrzeby dokładania jakiś dodatkowych funkcji do lustrzanek, kolejne coś co może nawalić podczas pracy :) do wykonania tego typu zdjęć będziesz potrzebował statyw, wykonaj 2 lub 3 zdjęcia i potem połącz je w photoshopie. Praca na warstwach powinna być każdemu dobrze znana :)
Chyba nie zrozumiałes pytania :)
Chodzi o to jak technicznie to zrobic. O ile sie nie mylę d3000/3100 nie ma breaketingu ekspozycji. Trzeba robić to manualnie.
Chyba nie zrozumiałes pytania :)
Chodzi o to jak technicznie to zrobic. O ile sie nie mylę d3000/3100 nie ma breaketingu ekspozycji. Trzeba robić to manualnie.
Jaro mylisz pojęcia. Wielokrotna ekspozycja to nie to samo co braketing.
http://www.kursy.fotograficzne.biz/online/library/photocourse/200004/index.html
A jak mogę zrobić to manualnie? Będę wdzięczny jeśli ktoś mi to wyjaśni, instrukcji aktualnie nie mam przy sobie a potrzebuje to wiedzieć teraz.
RobertMiernik
17-03-2013, 13:29
Chyba nie zrozumiałes pytania :)
Wielokrotna ekspozycja, to wielokrotna ekspozycja, dobrze zrozumiał...
Może i chodziło mu o bracketing ale napisał coś innego...
edit:
A jak mogę zrobić to manualnie? Będę wdzięczny jeśli ktoś mi to wyjaśni, instrukcji aktualnie nie mam przy sobie a potrzebuje to wiedzieć teraz.
A o co konkretnie Ci chodzi, chcesz zrobić kilka zdjęć pod rząd z różną jasnością/głębią ostrości (bracketing), czy kilka 'klatek na jednej' (multiekspozycja).
Chyba nie zrozumiałes pytania :)
Chodzi o to jak technicznie to zrobic. O ile sie nie mylę d3000/3100 nie ma breaketingu ekspozycji. Trzeba robić to manualnie.
Wydaje mi się że chodzi o zdjęcia tego typu: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,12239404,Olimpijczycy_uchwyceni_w_kadrze_ __niezwykle_fotografie.html?i=2
w tym wypadku tak jak napisałem, statyw i kilka zdjęć połączonych w ps :) i tak manualnie, ekspozycja musi być taka sama na obu zdjęciach. W inny sposób w puszkach d3000 i d3100 nie potrafię tego zrobić
Wielokrotna ekspozycja, to wielokrotna ekspozycja, dobrze zrozumiał...
Może i chodziło mu o bracketing ale napisał coś innego...
edit:
A o co konkretnie Ci chodzi, chcesz zrobić kilka zdjęć pod rząd z różną jasnością/głębią ostrości (bracketing), czy kilka 'klatek na jednej' (multiekspozycja).
kilka klatek na jednej
Chodzi mi o coś takiego http://imageshack.us/photo/my-images/683/dsc0554.jpg/sr=1
kilka klatek na jednej
wg mnie w ps to posklejać będzie najprościej :) w warstwach możesz ustawić krycie a to da ci większe możliwości i dużo lepszy wygląd zdjęć niż gdyby zrobiła to puszka (o ile w puszcze można...)
Zdjęcie które podałeś to zdjęcie kolegi z forum http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=1641458 polecam przeczytać
Czy nie możesz zadać sobie troszkę trudu i poszukać ?. Pierwsze z brzegu.
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=8864
wg mnie w ps to posklejać będzie najprościej w warstwach możesz ustawić krycie a to da ci większe możliwości i dużo lepszy wygląd zdjęć niż gdyby zrobiła to puszka
Nie wiem czemu uważasz, że ps zrobi to lepiej. Puszka robi to na przykład tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/03/kos3166s-2.jpg
źródło (http://zciemniacz.files.wordpress.com/2012/10/kos3166s.jpg)
Dla mnie to istotne, czy jest to zdjęcie, czy szopowanka, ale każdy ma swoje własne priorytety.
Nie wiem czemu uważasz, że ps zrobi to lepiej. Puszka robi to na przykład tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/03/kos3166s-2.jpg
źródło (http://zciemniacz.files.wordpress.com/2012/10/kos3166s.jpg)
Dla mnie to istotne, czy jest to zdjęcie, czy szopowanka, ale każdy ma swoje własne priorytety.
osobiście wolalbym mieć kontrolę nad tym jak bardzo blok ma być przeźroczysty, no ale to zależy od gustu fotografa ;>
Ok, dzięki. A jeszcze jedna sprawa. Jak chce to posklejać to jaki program polecacie na macbooka. Bo windowsa niestety nie mam :(
osobiście wolalbym mieć kontrolę nad tym jak bardzo blok ma być przeźroczysty, no ale to zależy od gustu fotografa ;>
Tylko, że wtedy to już niekoniecznie jest fotografia. To już nie jest forma rejestracji rzeczywistości a kreacja obrazu. Jeśli mogę wrzucić fotki do szopa, to równie dobrze mogę to namalować.
Tylko, że wtedy to już niekoniecznie jest fotografia. To już nie jest forma rejestracji rzeczywistości a kreacja obrazu. Jeśli mogę wrzucić fotki do szopa, to równie dobrze mogę to namalować.
no też prawda, ale jeśli nie przesadzisz w obróbce to według mnie zdjęcie nadal pozostaje zdjęciem.
Jemoker poszukaj gimpa dla mac, ma opcje warstw a to jedyne co ci będzie potrzebne
Dla mnie to jest różnica. W szopie mogę przesunąć kadry, usunąć z nich elementy. Zdjęciem w sensie medium pozostaje. Aby nie wpadać w akademicki dyskurs zapodam jeszcze jedno:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/kos3186s-1.jpg
źródło (http://zciemniacz.files.wordpress.com/2012/10/kos3186s.jpg)
Dla mnie to jest różnica. W szopie mogę przesunąć kadry, usunąć z nich elementy. Zdjęciem w sensie medium pozostaje. Aby nie wpadać w akademicki dyskurs zapodam jeszcze jedno:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/kos3186s-1.jpg
źródło (http://zciemniacz.files.wordpress.com/2012/10/kos3186s.jpg)
Ale jeśli nie przesadzisz z usuwaniem elementów czy zbyt drastycznymi poprawkami to będzie ok :)
Ale jeśli nie przesadzisz z usuwaniem elementów czy zbyt drastycznymi poprawkami to będzie ok
Nie o to mi chodzi. Zdjęcie jako produkt photoshopa, w sensie montażu komputerowego jest fałszywką. Niezalenie od tego czy poprawki będą drastyczne czy nie. Po pierwsze zakres zmian ocenia autor i z tej perspektywy jest zwykle skłonny do pozytywnego patrzenia na swoje dzieło. Po drugie odbiorca nie zna zakresu ingerencji, widząc zdjęcie bierze je za orginał. Jak z dolarami. Różnica między prawdziwym a fałszywym pojawia się, gdy puszczamy go w obieg. Wszystko to nie powoduje, że kolaż jest bezwartościowy.
Nie o to mi chodzi. Zdjęcie jako produkt photoshopa, w sensie montażu komputerowego jest fałszywką. Niezalenie od tego czy poprawki będą drastyczne czy nie. Po pierwsze zakres zmian ocenia autor i z tej perspektywy jest zwykle skłonny do pozytywnego patrzenia na swoje dzieło. Po drugie odbiorca nie zna zakresu ingerencji, widząc zdjęcie bierze je za orginał. Jak z dolarami. Różnica między prawdziwym a fałszywym pojawia się, gdy puszczamy go w obieg. Wszystko to nie powoduje, że kolaż jest bezwartościowy.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem... ale czy np foto ślubny jeśli robi retusz, poprawia kolory, kadruje itd to jego zdjęcia dla młodych są mniej ważne niż zdjęcia wykonane przez wujka Władka tylko dlatego że wujek nie użył photoshopa? a może właśnie o to czasem chodzi żeby zrobić przekłamanie na zdjęciach, żeby na nich pokazać to co widz chce zobaczyć?
Odnosząc się do wypowiedzi doktora, to wydaje mi się mocno naciągana teza, że montaż wykonany w Photoshopie jest bardziej "fałszywy" niż to samo zrobione z poziomu aparatu. Chyba warto zauważyć, że wielokrotna ekspozycja, wykonywana bezpośrednio przez aparat, nie ma nic wspólnego z rejestrowaniem zastanej rzeczywistości. To, że ujęcie istnieje jako pojedynczy plik nic tutaj - oczywiście według mnie - nie zmienia. Widz, który znalazłby się w tym samym miejscu i czasie, co fotograf, nie zobaczy tego, co ten uwiecznił na fotografii, bo naświetlony obraz jest także "fałszywym" odwzorowaniem rzeczywistości. Nie widzę tutaj żadnej przewagi czy większej "szlachetności" ujęcia wykonanego opcją wielokrotnej ekspozycji nad identycznym obrazem uzyskanym z dwóch kadrów za pomocą Photoshopa. To, jak sądzę, dyskusja podobna do tworzenia ujęć z wykorzystaniem filtra połówkowego kontra składaniem kilku różnych ekspozycji. Moim zdaniem, nie ma sensu wartościować żadnej z tych dróg - bo to są zwyczajnie różne sposoby uzyskiwania określonych efektów.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem... ale czy np foto ślubny jeśli robi retusz, poprawia kolory, kadruje itd to jego zdjęcia dla młodych są mniej ważne niż zdjęcia wykonane przez wujka Władka tylko dlatego że wujek nie użył photoshopa? a może właśnie o to czasem chodzi żeby zrobić przekłamanie na zdjęciach, żeby na nich pokazać to co widz chce zobaczyć?
Portretowany, zwłaszcza jeśli jest kobietą, chciałby wyglądać lepiej niż w rzeczywistości :-). Poprawianie wyglądu ludzi służy poprawianiu ich samopoczucia. Jeśli jesteś zleceniobiorcą to pośrednio jest twoim celem. Dla młodych zdjęcia poza tym mają wartość emocjonalną. Wszystko zależy od twojego, jako autora, celu z jakim wykonałeś zdjęcie. Fotki albumowe rejestrują ważne momenty. Jednak montując fotografię w szopie tworzysz rzeczywistość nieistniejącą. Oczywiście, że czasem o to chodzi, by stworzyć inną rzeczywistość. Różnica polega na tym, że takiej kreacji bliżej do obrazu lub grafiki niż do zdjęcia. Granice są płynne. Wszystko zależy od twojej woli jako autora.
hyba warto zauważyć, że wielokrotna ekspozycja, wykonywana bezpośrednio przez aparat, nie ma nic wspólnego z rejestrowaniem zastanej rzeczywistości.
Jak nie jak tak. To jest zarejestrowana rzeczywistość.
Widz, który znalazłby się w tym samym miejscu i czasie, co fotograf, nie zobaczy tego, co ten uwiecznił na fotografii, bo naświetlony obraz jest także "fałszywym" odwzorowaniem rzeczywistości.
Odwzorowanie nie jest "fałszywe". Oczywiście, że nie zobaczy wielokrotnej ekspozycji.
To, jak sądzę, dyskusja podobna do tworzenia ujęć z wykorzystaniem filtra połówkowego kontra składaniem kilku różnych ekspozycji. Moim zdaniem, nie ma sensu wartościować żadnej z tych dróg - bo to są zwyczajnie różne sposoby uzyskiwania określonych efektów.
No nie. To są dwie drogi do uzyskania różnych efektów. Jednym jest zdjęcie a drugim montaż komputerowy.
No nie. To są dwie drogi do uzyskania różnych efektów. Jednym jest zdjęcie a drugim montaż komputerowy.
Końcowym efektem jest przecież po prostu obraz. Obraz, który jest pokazywany widzowi. Widz nie wie przecież, jakimi technikami posłużył się twórca i prawdę mówiąc, zazwyczaj niewiele go to obchodzi (chyba że rzeczywiście chce mieć pewność, że to co widzi, nie jest zmanipulowane, np. w fotografii reportażowej). Jednocześnie jednak w moim odczuciu KAŻDE zdjęcie jest zmanipulowane - poprzez dobór ogniskowej, wartości przysłony, wyizolowanie odpowiednich obiektów... Ale myślę, że zaczynamy akademicką dysputę, na którą w tym wątku nie ma miejsca :) Każdy ma prawo do własnych osądów w tej dziedzinie :)
możesz zrobić swoim nikonem taką fotkę jak pokazałeś w linku i to na dwa sposoby, potrzebne będą lampy błyskowe wyzwalane nie z aparatu, zaciemnione całkowicie pomieszczenie, możesz uzyskać to samą lampą lub dodatkowo np system cokin z maskownicą przy bardzo długim czasie naświetlania i na pewno kila prób
malwinka
08-04-2013, 00:38
Kiedyś w szkole mieliśmy takie zadanie. Robiłam w ciemnej piwnicy długi czas naświetlania i błyskanie jedynie na miejsce które chcemy w danym momencie pokazać i tak np 5 błyśnięć w różnym czasie i gotowe :) robiłam też takie z chłopakiem, tyle tylko, że wtedy stał on w jednym miejscu i przy każdym błysku ustawiał inaczej dłonie, dzięki czemu miał ich 3 lub 4 pary. Co do różnicy czy zrobione w PS czy w aparacie od razu to dla mnie nie robi to większej różnicy bo liczy się efekt. Kwestia gdzie ktoś woli się więcej bawić :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.