Zobacz pełną wersję : Zamiana 35 na 28...? Czyli jak namieszała 50 1,4 :)
Postanowiłem zapytać się Was co o tym sądzicie a przy okazji podzielić się moimi odczuciami jakie ostatnio mam związanymi z budową idealnego setup'u szkieł :)
W dużym uproszczeniu sprawa wygląda tak.
Jeszcze jakiś czas temu nie byłem wielkim fanem 50ki. Ba... uważałem, że to szkło nie ma sensownego zastosowania, szczególnie gdy masz 35 i 85. Ja mam (35D i 85D) i oba bardzo lubię. I rzeczywiście możesz tym zrobić praktycznie wszystko. Ale ... no właśnie - nie wszystko. Czasem 35 za szeroko a 85 już za wąsko. No i postanowiłem spróbować 50ki.
Kupiłem 1,4D i jestem bardzo zadowolony. Nie wiem ale chyba "dorosłem" do 50ki :)
Ostatnio praktycznie nie "schodzi" z puszki co skłoniło mnie do pewnych refleksji.
35ka - moja ulubiona do tej pory ogniskowa zaczyna się mniej sprawdzać od kiedy mam 50kę. tzn. dalej jest super itd. ale różnica między 35 a 50 stała się znacznie mniejsza niż 35 vs 85. Nie wiem jak to dokładnie napisać ale mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi ;)
Zacząłem się zastanawiać nad zamianą 35ki na 28 1,8. Z tego co popatrzyłem to optycznie powinno być lepiej. Ogniskowa wydaje się być bardziej uniwersalna w tandemie z 50ką niż 35ka.
Najbardziej martwi mnie plastikowość. Nie miałem jeszcze okazji pomacać więc tu pytanie czy da się to przeżyć?
To jak? Co myślicie? :)
Pozdrowienia dla Wszystkich
MariuszJ
14-03-2013, 20:36
Nie ma obiektywnie idealnego setupu. I to nawet jest bardziej kwestia Twoich preferencji estetycznych, pomysłów na kadry niż tego co fotografujesz, gdzie i za jakie pieniądze.
Ja jestem z tych "28+50", kiedyś samogwałciłem się modnym 35+85 i się w końcu poddałem. Nie widzę 35mm jako podstawowego szkła w ogóle, ani w nim oddechu i dynamizmu szerokiego kąta, ani izolacji i głębi 50-tki. Jednocześnie patrzę na zdjęcia np. Zdybaa i widzę, że u niego pracuje to 35mm świetnie, dając kadry które chciałbym znaleźć u siebie. Ale próbowałem i poległem. Wróciłem na stare śmieci, jeszcze z analoga, 28+50.
Nic Ci nie poradzę, bo Ty to nie ja - inaczej któregoś z nas by zbanowali :P
50 to dziś moje ulubione szkło. Ale 35/2D którą sprzedałem, bardzo mi brakuje. Mimo że mam 35 w zoomie, ale to nie to samo (waga, rozmiary).
Kusi mnie 28/1.8G, kusi mnie Sigma 35/1.4, kusi mnie Nikkor 35/1.8G nawet. Wszystkie są świetne (pomijając winietę 35/1.8G).
Postanowiłem zapytać się Was..
Ja mam (35D i 85D) i oba bardzo lubię. I rzeczywiście możesz tym zrobić praktycznie wszystko. Ale ... no właśnie - nie wszystko. Czasem 35 za szeroko a 85 już za wąsko...
Ogniskowa wydaje się być bardziej uniwersalna w tandemie z 50ką niż 35ka.
Najbardziej martwi mnie plastikowość. Nie miałem jeszcze okazji pomacać więc tu pytanie czy da się to przeżyć?
To jak? Co myślicie? :)
Pozdrowienia dla Wszystkich
Przeszedłem identyczną drogę.. ;)
Ja jestem z tych "28+50", kiedyś samogwałciłem się modnym 35+85 i się w końcu poddałem. Nie widzę 35mm jako podstawowego szkła w ogóle, ani w nim oddechu i dynamizmu szerokiego kąta, ani izolacji i głębi 50-tki. Jednocześnie patrzę na zdjęcia np. Zdybaa i widzę, że u niego pracuje to 35mm świetnie, dając kadry które chciałbym znaleźć u siebie. Ale próbowałem i poległem. Wróciłem na stare śmieci, jeszcze z analoga, 28+50.
Jak bym siebie słyszał (czytał). Nie pierwszy raz zresztą MJ.. ;)
Badol, dobrze kombinujesz, połączenie 28+50 jest obecnie niemal idealne dla mnie i myślę, że i ty łatwo w takiej kombinacji się odnajdziesz. Pomijam 85, bo ta u mnie została. Za to 35mm (na FX) przeszło mi po dłuższym czasie użytkowania, podczas którego nie wyobrażałem sobie o dziwo innego szkła poza ww. Obecnie 28+50 leży mi znacznie, znacznie bardziej. Polecam i Tobie!
Hamarama
14-03-2013, 21:53
Kupiłem 28 1.8 G dwa dni temu. Bardzo fajny, lekki obiektyw. Na 1.8 jest używalny i to mi się podoba. Plastykowość idzie przeżyć. Na plus szybki AF. Miałem 35 1.8 G i mam 50 1.4 g i spodziewałem się podobnego muła a tu jest znacznie lepiej. Ale korci mnie też ta Sigma. W łodzi ją obmacam. Mam nadzieję, że się do mnie nie przyklei :)
Mam podobny problem co autor. Chcę dołożyć coś do mojej 50, która sprawdza się znakomicie. Sigma 35 kusi światłem, ale nikkor 28 szerszy.
MariuszJ
14-03-2013, 22:01
Kupiłem 28 1.8 G dwa dni temu. Bardzo fajny, lekki obiektyw. Na 1.8 jest używalny i to mi się podoba. Plastykowość idzie przeżyć. Na plus szybki AF. Miałem 35 1.8 G i mam 50 1.4 g i spodziewałem się podobnego muła a tu jest znacznie lepiej. Ale korci mnie też ta Sigma. W łodzi ją obmacam. Mam nadzieję, że się do mnie nie przyklei :)
Ja mam wrażenie, że prędkość 28/1.8 i 35/1.8 jest bardzo zbliżona (zresztą w ogóle mam wrażenie że to są obiektywy klepane w tym samym garażu, materiał, luzy itp.) 50/1.4G to rzeczywiście "osobliwie zamaszyste" :) jeżeli chodzi o AF szkło, miałem dwa do niego podejścia i skończyło się na staruszku 50/1.4D.
Zapomniałem dodać, że 85-tkę jako "szkło specjalnego rażenia" też posiadam.
Jeden z moich ulubionych fotografów przez większość życia robił (i robi nadal z tego co wiem) zdjęcia na zestawie 28 + 90 (możemy naciągnąć do 85 w naszym wypadku).
Inna ulubiona fotografka - 35 i 85.
Mam znajomego, który na 24 + 35 (!)
I znajomą, co 35 i 50 używa.
A ja ostatnio wyłącznie 50, jak inny pewien znany fotograf :-)
Generalnie pewnie warto mieć wszystkie, a używać maks dwóch jednocześnie.
Ja natomiast, zakupiłem w pierwszym moim zestawie 50/1,4G, która przez ponad rok przeleżała w torbie - było mi jakoś zbyt wąsko. Kit mi lepiej odpowiadał....:( Nie zdawałem sobie sprawy, z racji moich początków z fotografią, co tak faktycznie tracę. Kiedyś przez przypadek zabrałem 50-tkę na spacer i trafiłem w czerwcu na jakąś imprezę w stylu lat 20-tych.... gdy przyszedłem do domciu, wpuściłem zdjęcia do kompa moim oczom ukazał się nowy świat. Potrzebowałem czasu, by zrozumieć, że stałka, pomimo swoich ogniskowych ograniczeń, posiada coś co sprawia, że obrazek staje się magiczny...
Było mi jednak zbyt wąsko, zakupiłem 35/1,8G i stała się dla mnie "szerokość". Jakoś szybko 35-tka spadła z puszki, ze względu na tendencje do przerysowania. Dusiłem ogólnie portecik i jak kiedyś zobaczyłem swój nos prawie, że większy od czoła, to szybciutko wróciłem do 50-tki.
Ostatnimi czasy stałem się posiadaczem Zeissa Planara 85/1,4.... ten słoik mnie rozłożył na łopatki, choć w szybkim teście z 50-tką mogę stwierdzić, że nie ma jakieś wielkiej przepaści pomiędzy nimi i 50-tka daje radę w obrazku... Niestety wszystkie te obiektywy pracują na DX-ie, więc wciąż mi jest za wąsko. FX będzie dla mnie ratunkiem, by w końcu móc w pełni wykorzystywać te szkiełka i nie musieć biegać po kilka metrów w tył by sfocić to co potrzebuje.
Zostanie mi się jeszcze do zakupienia jakieś 25 lub 28 może z CZ do landszaftów i na tym chyba poprzestanę.
Przypuszczam jednak, że na pierwszy plan wskoczą 50 i 85 już na FX-ie i tego będę się trzymał, reszta będzie tylko uzupełnieniem....
Niestety wszystkie te obiektywy pracują na DX-ie, więc wciąż mi jest za wąsko. FX będzie dla mnie ratunkiem, by w końcu móc w pełni wykorzystywać te szkiełka i nie musieć biegać po kilka metrów w tył by sfocić to co potrzebuje.
Eeee, nie bardzo chyba rozumiesz czym się różni DX od FX, bo na pewno nie tym :-)
Chyba że masz na myśli, że konkretne szkło o konkretnej ogniskowej jest Twoim ulubionym, to wtedy tak.
Bo jeśli tylko konkretna ogniskowa, to nie ma znaczenia, czy masz 35 na DX czy 50 na FX, efekt jest ten sam (matma, fizyka).
Bo jeśli tylko konkretna ogniskowa, to nie ma znaczenia, czy masz 35 na DX czy 50 na FX, efekt jest ten sam (matma, fizyka).
Czy aby na pewno? Moim zdaniem to tendencja a raczej charakterystyka szkła w tym przypadku 35, która daje zniekształcenia (powiększa np nos)
Czyli 50 na FX powinna być dobrym rozwiązaniem
MariuszJ
15-03-2013, 15:45
Dla idealnie skorygowanych szkieł, zniekształca tylko kąt widzenia. Gdyby było inaczej, na zdjęciach z małomatrycowych kompaktów byśmy się nie poznali.
Niewielka twarz w centrum kadru szerokątnego obiektywu nie jest znieształcona.
Dystorsja beczkowata paradoksalnie zmniejsza przerysowania perspektywiczne i może się okazać, że pomaga w zachowaniu proporcji osób z boku kadru.
35 i 28 to dwie zupełnie inne ogniskowe. Jak dla mnie różnice są zbyt duże, żeby stosować jedno zamiast drugiego, dlatego mam zarówno 35/2 jak i 28/2.
Od razu napiszę, że częściej jest 35 w użyciu, dla mnie najbardziej uniwersalna ogniskowa, dla niej kadr już mam ustawiony w oku. No i ją mam z AFem, co pozwala się skupić tylko na kadrze, a resztę technikaliów zostawić aparatowi.
Podobnie 50 mm różni się od 35, ale ogniskowej 50 mm ciągle się uczę.
Czy aby na pewno? Moim zdaniem to tendencja a raczej charakterystyka szkła w tym przypadku 35, która daje zniekształcenia (powiększa np nos)
Czyli 50 na FX powinna być dobrym rozwiązaniem
Nie, powiększenia i zniekształcenia o których piszesz, zależą od tego, jak blisko/daleko jesteś od fotografowanego obiektu. Ogniskowa określa Ci tylko kąt widzenia (z uwzględnieniem rozmiaru matrycy).
Gdy założysz 35mm na DX i zrobisz tak zdjęcie, a następnie identyczny kadr zrobisz zakładając 50mm na FX, to zauważ, że w czasie robienia zdjęcia będziesz w identycznej odległości. No i zdjęcia będą identyczne, w szczególności identyczne będą zniekształcenia (lub ich brak).
Natomiast faktem jest, że 50mm na FX (35 na DX) to już bywa zgubna ogniskowa, jeśli ktoś nie chce mieć przerysowań. A jak komuś przerysowania wiszą, to dobry portret można zrobić nawet 35mm, a nawet 24mm na FX. Zresztą tu nie ma przecież zasad - widziałem kilka świetnych portretów zrobionych rybim okiem, ale to inna bajka.
Bezpieczny zakres do "idealnego" portretu to mniej więcej 70-200, podobno :-) Ja nie mam jednej ulubionej ogniskowej, używam w zasadzie wszystkiego od 14 do 200.
Czy 28 i 35 to zupełnie inne ogniskowe? Dla mnie niekoniecznie. Podobnie 35 i 50 (chyba nawet mniej się różnią).
Moi ulubieni teoretycy mówią, że (na FX):
- 28 jest świetna do ogólnego reportażu, daje obraz najbardziej podobny do tego, co ogarnia tandem oczy+mózg chwytając całą scenę
- 90(85) daje najbardziej podobny obraz do tego, co chwyta tandem oczy+mózg, gdy człowiek skupia się na detalach sceny.
Ja do tego dorzucam ~35-50 jako ogniskowe, które najmniej zniekształcają rzeczywistość (odległości między obiektami, proporcje). Być może stąd 50 to ostatnio moja ulubiona ogniskowa, mimo że wydaje się nijaka, ani szeroka, ani wąska (dla niektórych za wąska, dla innych za krótka). Brakuje mi 35/2 (czy 35/1.8), 35/1.4 są za duże, za ciężkie, za drogie jak na mój gust. 35/2D sprzedałem, bo wkurzała mnie aberracja na f/2, jednak stanowczo za duża. W ostrym świetle robiło się z tego mydło (w miękkim świetle ostre jak brzytwa, oddajmy mu sprawiedliwość).
Koniec końców, jak robię zdjęcia, to i tak przestaję zwracać uwagę na to, co mam zapięte na aparat :-)
robin102
15-03-2013, 19:43
Kupiłem 1,4D i jestem bardzo zadowolony. Nie wiem ale chyba "dorosłem" do 50ki :)
Ostatnio praktycznie nie "schodzi" z puszki co skłoniło mnie do pewnych refleksji.
35ka - moja ulubiona do tej pory ogniskowa zaczyna się mniej sprawdzać od kiedy mam 50kę. tzn. dalej jest super itd. ale różnica między 35 a 50 stała się znacznie mniejsza niż 35 vs 85. Nie wiem jak to dokładnie napisać ale mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi ;)
Zacząłem się zastanawiać nad zamianą 35ki na 28 1,8. Z tego co popatrzyłem to optycznie powinno być lepiej. Ogniskowa wydaje się być bardziej uniwersalna w tandemie z 50ką niż 35ka.
Najbardziej martwi mnie plastikowość. Nie miałem jeszcze okazji pomacać więc tu pytanie czy da się to przeżyć?
To jak? Co myślicie? :)
Pozdrowienia dla Wszystkich
Przeszedłem to samo co Ty, efekt końcowy w kilkuletnim żonglowaniu obiektywami jest taki, że podstawowe dwa ciągle uzupełniające się obiektywy to 50mm + 24mm robię tym prawie wszystko bo nie ważne co się fotografuje jak tu często błędnie pada takie twierdzenia, ale jak się fotografuje. Mam oczywiście 35mm, ale to szkło już praktycznie tylko leży w torbie. U mnie na 1000 zdjęć ze zlecenia robię nim 5-10 sztuk, podobnie jak mam 85mm którym robię na 1000 zdjęć około 10-15sztuk . Śmiało bym się bez nich obył 35mm trzymam tylko dlatego, że to ulubiona jakby magicznie uniwersalna ogniskowa i jak bym z jakiś powodów miał zostać z jednym obiektywem był niby to 35mm. Trzymam ją też dlatego, ze jest wyjątkowo udanym egzemplarzem. Serwisant z Nikonowskiego serwisu chciał je od mnie kiedyś odkupić :) bo kilersko ostry i celny egzemplarz.
Wracając do meritum 28mm śmiało Ci zastąpi 35mm plus jedn ruch nogami w którąś stronę, a same szkło mimo, że wydmuszka jak wszystkie ostatnie nikkory to optycznie jest bardzo udany, ładnie rysuje i ma celny AF. Sam na niego ostrze zęby ale trza by kasę z jednego zlecenia wydaac by je zakupić, a to trochę drogo na takie wykonanie obiektywu jak dla mnie.
LordYoghurt
26-03-2013, 00:24
Jakbym miał wybrać dwa szkła, to brałbym 28mm i 50mm, jak jedno to 35mm. 28 daje odczuwalnie więcej przestrzeni w kadrze od 35mm, jest przy tym równie dobrze skorygowana. W zestawie z 50mm to świetny kompan. 35 uzupełnia mi się raczej z 24 i/lub 85mm, bo do 50 mm za blisko.
U mnie podobnie. Jeśli miałbym wybierać to 28 + 50. Miałem 35, 50 i 85. Do 50tki wróciłem, a 28 jeszcze kupię.
mkoczkodaj
29-03-2013, 11:49
Zaczynałem od zestawu 24/2,8D, 50/1,4G, 85/1,8D. Pożyczyłem 35/1,8G i się zachwyciłem, 90 % reportażu zrobiłem. zakupiłem 35/1,8G i po jakimś czasie sprzedałem 50, bo przestałem jej używać. ale z czasem zaczęło narastać wkurzenie na winietę w 35. Nikon wypuścił 28/1,8G i po teście stwierdziłem kupuję. sprzedałem 35 i 24. zostałem z dwoma szkłami 28 i 85 :) no i okazało się ze brak jest środka i po roku od sprzedania 50 kupiłem znowu. i okazało się że zestaw 28 - 50 to jest super. robię nim wszystko. 85 bardzo rzadko gości na korpusie. nawet myślałem żeby go sprzedać. po pewnym czasie też okazało się że 28 to nie 24 i czasami potrzeba czegoś super szerokiego. zastanawiałem się nad samyangiem 14, ale ostatecznie kupiłem N20/2,8 D. jak na razie tyle zmian i wolałbym zostać już z takim zestawem i nie kombinować. jest na oku :) sigma 35/1,4, ale na razie odpuszczam, chyba żeby miałbyć to mój jeden z dwóch obiektywów.
Mój osobisty zestaw stałek, wygląda tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img843.imageshack.us/img843/5453/dsc2292dn.jpg)
Uwielbiam obrazy, jakie wypluwają te obiektywy. Jedyne nad czym się zastanawiam, to wymiana 35-ki, na S35/1,4, albo N28/1,8, ponieważ mimo ogromnego sentymentu do tego, maleńkiego, DX-owego szkła, są sytuacje, w których nie da się go użyć z powodu zaczernienia narożników.
85-kę ubóstwiam, 50-tki używam rzadko, ale nie wyobrażam sobie nie mieć jej w plecaku.
Jednak wymienił bym je wszystkie, bez żalu, na zooma 28-85 f/1,8, o wadze 500g ;)
Ja ostatnio dorwalem 24G (olać testy, szkło miażdży ostrością itd.) i używam w tandemie z 85 1.4G w jednej torbie, a w drugiej 50G + 150 EX. Po latach i kilku wiadrach szkieł od fisza po supertele, więcej nic mi nie potrzeba, a i to 150tke trzymam tylko bo lubię macro. Zestaw 28+50 jak wcześniej wspomniałem jest bardzo dobry i lekki, co jest też sporym plusem.. ;)
zbig1972
31-03-2013, 15:40
Przy używaniu puszki FX wszystko się zmienia. Standardy DX-owe przestają mieć znaczenie
Ja po długiej naradzie z własną głową wybrałem zestaw 28mm i 85mm Używam puszki FX i stwierdzam, że w takim zakresie nie ma miejsca na 50mm. 28mm z puszką FX i 36 pikselami zostawia Ci nieograniczone możliwości w cropowaniu każdego zdjęcia.
28 mm jest niesamowicie uniwersalnym szkłem z D800. Jeśli jeszcze założysz sobie, że z wydrukowanego zdjęcia w rozmiarze 21x15 lab obetnie Ci przynajmniej 1,5cm z każdej strony oryginał, to tym bardziej docenisz szeroki kadr tego szkła.
Polecam Ci Nikkora 28mm - jest lekki, szybki, ostry. Nie zawiedziesz się.
Zastanawiam sie wladnie nad 35mm 2.0. Czy mogl bym prosic o kilka sampli ? moga byc na forum lub na pw. Z gory dzieki :)
Polecam Ci Nikkora 28mm - jest lekki, szybki, ostry. Nie zawiedziesz się.
Mam nadzieję bo wszystko wskazuje na to, że jednak kupię 28 w miejsce 35. Dzięki wszystkim za opinie.
Zastanawiam sie wladnie nad 35mm 2.0. Czy mogl bym prosic o kilka sampli ? moga byc na forum lub na pw. Z gory dzieki :)
Nie masz się co zastanawiać. Bardzo fajne szkło za sensowną kasę. No chyba, że masz na sigmę 35 to wtedy sprawa jasna ;) Daj znać na priv co chciałbyś zobaczyć to ci coś podeślę.
Pojechałem wczoraj podpiąć 28kę.
Optycznie bardzo fajne szkło. wiadomo jak się "testuje" w sklepie ale po kilku fotach widzę, że ostrość bardzo przyzwoicie od pełnej dziury.
Natomiast wykonanie O_O ... miałem wrażenie, że się rozpadnie jak podpinałem do puszki. Pewnie to kwestia przyzwyczajenia itd. ale jak na szkło za 2,5k to się nie popisali :(
Ja wiem, że niska waga w pewnym sensie może być plusem tego szła ale... Jak dla mnie trochę przesadzili. Miałem wrażenie, że podpinam kita za 800pln a nie "semi amator/pro" szkło za 2,5k ... niby nigdy nie miałem problemu z jakimś uszkodzeniem mechanicznym, o sprzet dbam itd. ale 28ka ewidetnie nie wzbudza mojego zaufania.
pytanie do użytkowników - jak to wyglada po pewnym czasie użytkowania?
mackaron
05-04-2013, 11:20
przestajesz zwracac na to uwage...szlag cie trafia tylko wtedy kiedy zmieniasz szkla;)
Badol, a jak oceniasz budowe tego szkła w por. do 50/1.4g?
Ja mam 50 1,4 ale D :)
Swoją drogą 35 D i 85 też D. Tu nie mam zastrzeżeń do wykonania.
50 1,4G miałem przez chwilę (1 dzień) i wydaje mi się, że było trochę lepiej. Może dlatego, że 50ka jest znacznie mniejsza od 28?
Ogólnie jestem w kropce... Ogniskowo extra. Optycznie też już widzę, że będzie ok.
Ale wykonanie strasznie mnie rozczarowało.
Zawsze możesz poszukać używanej AF28/1.4D :-)
Zawsze możesz poszukać używanej AF28/1.4D :-)
:D
Dobre - dobre!
mhm.. ja do niedawna też się mocno sugerowałem wykonaniem. Aż do momentu, aż szelka plecaka (Kata) wymknęła mi się z rąk i plecak runął z wysokości ok 1.5m na betonową posadzkę. Teoretycznie dobrze wykonany, pancerny full-metal 85/1.8D nie wytrzymał tego zdarzenia (leżał na dnie). W przypadku tej 85tki, nie ma obrażeń zewnętrznych (plastik też by ich raczej nie mial), za to rozleciała się przesłona. Obiektyw czeka, aż wrócę do Polski, gdzie będę mógł to naprawić za jakieś przytomne pieniądze..
Jaki z tego morał? Jak obiektyw ma się rozpaść to i tak się rozpadnie. thenikonguy przyznał ostatnio na swoim kanale na yt, ze tak samo jak ja swoje 85 on załatwił 14-24. Ponoć koszt naprawy przekroczył sensowność tej operacji.
zbig1972
05-04-2013, 14:01
Ja wiem, że niska waga w pewnym sensie może być plusem tego szła ale... Jak dla mnie trochę przesadzili. Miałem wrażenie, że podpinam kita [....] 28ka ewidetnie nie wzbudza mojego zaufania.
pytanie do użytkowników - jak to wyglada po pewnym czasie użytkowania?
To szkło jest bardzo uniwersalną stałką w rekach dobrego fotografa. Jeśli chodzi o ciężar tego szkła. Nie obawiaj się, nie rozpadnie się - moja 28 ma już 5 miesięcy i żyje. A docenisz jej wagę jak spróbujesz podpiąć N14-24/2.8G. Niby oba szkła to szerokie kąty. Jednak 700 gramów różnicy to przepaść. Bierz 28mm i ciesz się życiem kolego.
mackaron
05-04-2013, 14:11
w istanbule prawie nie zdejmowalem tego szkla z korpusu troche zdjec (robione 85 i 28 wyczaicie ktore szersze;) bo nie pamietam teraz konkretnie ktore)
http://www.konradmickiewicz.pl/?galleries=istanbuls-point-of-view
http://www.konradmickiewicz.pl/?galleries=fishing-galata-bridge
do ulicznego reportazu szklo bardzo fajne... za 3 tygodnie zabieram je do indonezji;)
ps. a moze mialem tez 50/1.4?;)
Wiem, że pytanie dotyczy stałek, ale ja w tym zakresie zdecydowanie wolę zooma - czekam cierpliwie na 16-35 f/2.8, a w międzyczasie mam wersję f/4. Nie ta plastyka, ktoś powie, ale ja osobiście nie widzę aż takiej różnicy w plastyce przy szerokim kącie między zoomami i stałkami - zupełnie inaczej ma się sprawa np. dla ogniskowych typu 50 czy 85mm.
To szkło jest bardzo uniwersalną stałką w rekach dobrego fotografa. Jeśli chodzi o ciężar tego szkła. Nie obawiaj się, nie rozpadnie się - moja 28 ma już 5 miesięcy i żyje. A docenisz jej wagę jak spróbujesz podpiąć N14-24/2.8G. Niby oba szkła to szerokie kąty. Jednak 700 gramów różnicy to przepaść. Bierz 28mm i ciesz się życiem kolego.
To, że jest to uniwersalna ogniskowa to ja doskonale wiem. Trochę już ganiam z aparatem, przerobiłem kilka szkieł, kompletów, konfiguracji itd i teraz bardzo mi się widzi 28mm + 50ka w stałkach.
Ciężar ok, fajnie jak to nie waży 100kg ale tu jest przegięcie w drugą stronę. Mam 16-35, ktore do najlżejszych nie należy i źle nie jest. Mógłby tylko być trochę mniej "wystający" :)
Z kitem 18-105 biegałem ponad rok i nic mu się nie stało ale kurcze... Od szkła za ponad 2k wymagam jednak troszkę więcej niż tylko dobry obrazek... Ja nie mam małych rączek i przysięgam Ci, że miałem mega stres jak podpinałem to szkło wczoraj pod puszkę... Czytałem, że plastikowe ale nie myslałem, że to będzie aż taka wydmuszka... Dlaczego nie mogą robić szkieł wykonanych tak jak wersje D. Nie mówię tu o takich szkłach jak np. 20-35 ale takie właśnie 35D, 50D itd. Aż taka różnica cenowa?!
Nie wiem - muszę to dobrze przemyśleć. A miało być tak pieknie... Już byłem w ogródku, witałem się z gąską :P
Wiem, że pytanie dotyczy stałek, ale ja w tym zakresie zdecydowanie wolę zooma - czekam cierpliwie na 16-35 f/2.8, a w międzyczasie mam wersję f/4. Nie ta plastyka, ktoś powie, ale ja osobiście nie widzę aż takiej różnicy w plastyce przy szerokim kącie między zoomami i stałkami - zupełnie inaczej ma się sprawa np. dla ogniskowych typu 50 czy 85mm.
Ja też czekam na takie szkło (chyba prędzej doczekamy się sigmy 17-35 2,8 na co po cichu liczę bo może to być ich pierwszy obiektyw w tej nowej "strukturze" produktów w klasie "sport" czy jakoś tam?) i do tego czasu zakupiłem 16-35 f4.
Robiłem podejście do N17-35, który bardzo mi pasuje jakością wykonania i gabarytami ale 2 szt. ktore mialem okazję "przetestować" były słabsze od 16-35 w centrum i znacznie słabsze na bokach.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.