pati_koc
12-03-2013, 21:15
SKRADZIONO NIKONA D90
Bardzo proszę o pomoc!
Wiem, że aparatu pewnie nie odzyskam, ale póki co robię wszystko, aby powiadomić jak najwięcej osób o tym wydarzeniu. Dlaczego?
Po pierwsze: dla przestrogi - nie spuszczajcie z oczu waszego sprzętu!
Po drugie: ulży mi, jeśli będę miała pewność, że zrobiłam wszystko w kierunku odzyskania aparatu.
Po trzecie: jakaś mała iskierka nadziei istnieje (nadzieja matką głupich!) Może ktoś z Was trafi na niego i zawiadomi mnie o istniejącym ogłoszeniu.
Jestem studentką, na aparat zbierałam bardzo długo. Dodam, że obiektyw miałam pożyczony od kolegi.. Aparat był częścią mojego życia. Nie wyobrażam sobie go nie mieć. Ktoś pomyśli, to tylko NIKON D90, kup sobie nowy aparat dziewczyno i po sprawie! Ale ktoś inny pomyśli inaczej. Jeśli na prawdę włożyło się dużo wysiłku w to żeby coś kupić, to w momencie, kiedy tę rzecz tracimy, cierpi się jeszcze mocniej! W dodatku obcy ludzie, żerując na czyimś nieszczęściu chcą mnie oszukać, uzyskać nagrodę pieniężną za sprzęt, którego tak de facto nie mają..
Smutek w mym sercu, smutny ten naród.
Szczegóły zaistniałej sytuacji:
Z piątku na sobotę (8/9 marca) w nocy skradziono czarny aparat fotograficzny marki NIKON D90.
Zdarzenie to miało miejsce podczas imprezy urodzinowej moich znajomych (impreza była otwarta) w Pubie Schody Donikąd we Wrocławiu. Monitoringu na sali nie ma. Złodziej wykorzystał okazję, moment, chwilę. Przy naszym stoliku zawsze ktoś był, a aparat był w czarnej torbie. Leżał obok miliona innych rzeczy: torebek, portfeli, kurtek, etc.
Kolor: czarny.
Znaki charakterystyczne: na obiektyw założony był adapter odwrotnego mocowania:
Obiektyw: Nikkor 50mm/ f1.8
Poszukuję uczciwego człowieka, który odda aparat. Ma on dla mnie ogromną wartość sentymentalną i materialną. Bardzo długo oszczędzałam i wiele kilometrów musiałam przejechać, aby go kupić!
Zlituj się dobry człowieku - wierzę w Ciebie, wierzę w Polskę!
Zrozpaczona
Patrycja
Bardzo proszę o pomoc!
Wiem, że aparatu pewnie nie odzyskam, ale póki co robię wszystko, aby powiadomić jak najwięcej osób o tym wydarzeniu. Dlaczego?
Po pierwsze: dla przestrogi - nie spuszczajcie z oczu waszego sprzętu!
Po drugie: ulży mi, jeśli będę miała pewność, że zrobiłam wszystko w kierunku odzyskania aparatu.
Po trzecie: jakaś mała iskierka nadziei istnieje (nadzieja matką głupich!) Może ktoś z Was trafi na niego i zawiadomi mnie o istniejącym ogłoszeniu.
Jestem studentką, na aparat zbierałam bardzo długo. Dodam, że obiektyw miałam pożyczony od kolegi.. Aparat był częścią mojego życia. Nie wyobrażam sobie go nie mieć. Ktoś pomyśli, to tylko NIKON D90, kup sobie nowy aparat dziewczyno i po sprawie! Ale ktoś inny pomyśli inaczej. Jeśli na prawdę włożyło się dużo wysiłku w to żeby coś kupić, to w momencie, kiedy tę rzecz tracimy, cierpi się jeszcze mocniej! W dodatku obcy ludzie, żerując na czyimś nieszczęściu chcą mnie oszukać, uzyskać nagrodę pieniężną za sprzęt, którego tak de facto nie mają..
Smutek w mym sercu, smutny ten naród.
Szczegóły zaistniałej sytuacji:
Z piątku na sobotę (8/9 marca) w nocy skradziono czarny aparat fotograficzny marki NIKON D90.
Zdarzenie to miało miejsce podczas imprezy urodzinowej moich znajomych (impreza była otwarta) w Pubie Schody Donikąd we Wrocławiu. Monitoringu na sali nie ma. Złodziej wykorzystał okazję, moment, chwilę. Przy naszym stoliku zawsze ktoś był, a aparat był w czarnej torbie. Leżał obok miliona innych rzeczy: torebek, portfeli, kurtek, etc.
Kolor: czarny.
Znaki charakterystyczne: na obiektyw założony był adapter odwrotnego mocowania:
Obiektyw: Nikkor 50mm/ f1.8
Poszukuję uczciwego człowieka, który odda aparat. Ma on dla mnie ogromną wartość sentymentalną i materialną. Bardzo długo oszczędzałam i wiele kilometrów musiałam przejechać, aby go kupić!
Zlituj się dobry człowieku - wierzę w Ciebie, wierzę w Polskę!
Zrozpaczona
Patrycja