PDA

Zobacz pełną wersję : Czym różni się aparat SLR od d'SLR??



Gabriel
29-03-2007, 12:05
Witam!

Czym różni się aparat SLR od d'SLR??

Jaka jest różnica, czy chodzi o matrycę czy klasę aparatu.

Który rodzaj jest wyższym, lepszym modelem.

Xathloc
29-03-2007, 12:06
dSLR to lustrzanka cyfrowa, SLR - tradycyjna

Gabriel
29-03-2007, 12:10
pytam ponieważ przy opisie FUJI S3 jest napisane SLR nie ma tan D. Ok dzieki za odpowiedź

Antonina
29-03-2007, 12:15
SLR (Single Lens Reflex) DSLR (Digital Single Lens Reflex )

szoton
29-03-2007, 12:29
Co powiecie na to aby ten wątek stał się polem bitwy pomiędzy zwolennikami fotografii tradycyjnej oraz cyfrowej ? :P Zróbmy wojnę, kolejną po tej z Canonem Zbigniewa :P No dobra, żartuję :)

Rafał_Sz
29-03-2007, 12:55
Tym, że ten pierwszy często dodają jako gratis do tego drugiego.:mrgreen:
Kto by tak parę lat temu o tym pomyślał...

Gabriel
29-03-2007, 13:38
Wszystko już jasne dzięki za odpowiedzi

szoton
29-03-2007, 13:54
Tym, że ten pierwszy często dodają jako gratis do tego drugiego.:mrgreen:
Kto by tak parę lat temu o tym pomyślał...

Takie czasy, dużo, szybko, bez wysiłku. Może to i lepiej. Ja tylko nie rozumiem dlaczego ludzie którzy się specjalizują w krajobrazach, portretach i szerzej mówiąc niereportażowej fotografii tak łatwo i lekką ręką przesiedli się na cyfrę.

Patyk
29-03-2007, 14:15
Ponieważ (moim zdaniem) jesli ktoś sam nie robił sobie powiększeń na powiększalniku w ciemni tradycyjnej nie miał powodu by uparcie trzymać się analoga. Odbitki analogowe z minilabów są coraz gorszej jakości, zbyt wiele zależy od laboranta, natomiast cyfra posiada szereg plusów które za nią przemawiają (mowa o lustrzankach). Minimalizacja kosztów robienia zdjęć, format RAW, cyfrowa obróbka, coraz lepsze matryce, podgląd histogramu i inne.
Faktem jest że dobrze naświetlona, dobrze wywołana, dobrze zeskanowana i dobrze obrobiona ( :D:D:D ) Velvia bije na głowę DSLRy. Takie jest moje zdanie.
Oczywiście szereg profesjonalistów robi jeszcze analogowe zdjęcia na slajdach, to jest każdego indywidualny wybór ;)
Pozdrawiam

corso
29-03-2007, 14:40
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cyfrowy_aparat_fotograficzny - m.in. dslr
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lustrzanka_jednoobiektywowa - slr

ten watek powinien byc przeniesiony lub zamkniety!

szoton
29-03-2007, 14:48
Ponieważ (moim zdaniem) jesli ktoś sam nie robił sobie powiększeń na powiększalniku w ciemni tradycyjnej nie miał powodu by uparcie trzymać się analoga. Odbitki analogowe z minilabów są coraz gorszej jakości, zbyt wiele zależy od laboranta, natomiast cyfra posiada szereg plusów które za nią przemawiają (mowa o lustrzankach). Minimalizacja kosztów robienia zdjęć, format RAW, cyfrowa obróbka, coraz lepsze matryce, podgląd histogramu i inne.
Faktem jest że dobrze naświetlona, dobrze wywołana, dobrze zeskanowana i dobrze obrobiona ( :D:D:D ) Velvia bije na głowę DSLRy. Takie jest moje zdanie.
Oczywiście szereg profesjonalistów robi jeszcze analogowe zdjęcia na slajdach, to jest każdego indywidualny wybór ;)
Pozdrawiam

A nie masz czasami takiego poczucia że kiedyś wykonanie zdjęcia na kliszy sprawiało więcej radości? To był cały proces. Najpierw myślałeś, potem naciskałeś spust, a następnie odbierałeś odbitki z labu. Teraz się robi seriami, wrzuca na kompa i wybiera najlepsze. Oczywiście sam mam cyfrowe lustro i robie właśnie tak ale z łezką oku wspominam swoją prakice MTL 5B ze szklarnią i to co z jej pomocą robiłem i jakie temu towarzyszyły emocję.

Rafał_Sz
29-03-2007, 15:01
A nie masz czasami takiego poczucia że kiedyś wykonanie zdjęcia na kliszy sprawiało więcej radości? To był cały proces. Najpierw myślałeś, potem naciskałeś spust, a następnie odbierałeś odbitki z labu. Teraz się robi seriami, wrzuca na kompa i wybiera najlepsze. Oczywiście sam mam cyfrowe lustro i robie właśnie tak ale z łezką oku wspominam swoją prakice MTL 5B ze szklarnią i to co z jej pomocą robiłem i jakie temu towarzyszyły emocję.

Ja jeszcze robiłem zdjęcia na porcelanie prawdziwą wysokotemperaturową metodą. Kto by dziś pomyślał, że z białka jajek, miodu i dwuchromianu potasu można zrobić zdjecie...

pozdrawiam Rafał

eldritch
29-03-2007, 15:38
A nie masz czasami takiego poczucia że kiedyś wykonanie zdjęcia na kliszy sprawiało więcej radości? To był cały proces. Najpierw myślałeś, potem naciskałeś spust, a następnie odbierałeś odbitki z labu. Teraz się robi seriami, wrzuca na kompa i wybiera najlepsze. Oczywiście sam mam cyfrowe lustro i robie właśnie tak ale z łezką oku wspominam swoją prakice MTL 5B ze szklarnią i to co z jej pomocą robiłem i jakie temu towarzyszyły emocję.

A) Seriami robiło się zawsze - szczególnie w latach 80' - jedna sesja modelki to było nawet 10.000 zdjęć!
B) To producenci analogowych aparatów wymyślali coraz to szybsze aparaty do 10 kl/s.
C) To Nikon do manualnego F3 wymyślił ściankę tylna na film o długości 250 klatek - do studia.
D) I w końcu nic nie stoi na przeszkodzie byś robił zdjęcia cyfrakiem tak jak analogiem - to tylko kwestia podejścia.
E) Jeżeli cyfrówka cię rozleniwiła - to polecam tak sposób: do każdego pstryknięcia rozkładaj statyw - zobaczysz że pomoże!
F) A jak to ci nie pomoże - to kup sobie D70 - w tym aparacie najpierw robię zdjęcie testowe - sprawdzam histogram i HL obmyślam par. naświetlenia, potem ustawiam ostrość - zastanawiam się nad tym czy aby nie mam FF i BF, dobieram odpowiednią tem. barw. i sprawdzam jak ustawiłem Hue Adj., na koniec sprawdzam ISO bo nigdy nie pamiętam jakiego używałem poprzednim razem (a nigdzie się wprost nie wyświetla), a trzeba przecież ograniczać szumy - i po PÓŁ GODZINY pstrykam - jest! mam zdjęcie uff, a pamiętam że jak miałem F70 to mogłem robić zdjęcia w 3s wszystko było na miejscu i film odpowiedni i czułość ustawiona i ekspozycja ZAWSZE prawidłowa...

szoton
29-03-2007, 16:29
Zdjęcia seryjne wymyślono z myślą o fotoreporterach a tutaj przewaga cyfry jest oczywista i nie ma co nad nią dyskutować nawet. Nie wiem, może sentyment do lustrzanek analogowych wziął się u mnie stąd że to dzięki nim poznawałem fotografię i zaczynałem łapać ło co chodzi.

P.S. Mam D70 ;)

Patyk
29-03-2007, 17:08
Dodam że ja również do niedawna fotografowałem analogiem (f90x). Tęsknię za rewelacyjnym wizjerem, 4,5 kl/s (których nigdy nie wykorzystałem :D), wykonaniem i prostotą. Ale tak naprawdę to wszystko. Nawet jeśli robiłem na najlepszych negatywach i slajdach, w labie zostały one sprowadzone do pliku cyfrowego i obrobione przez laboranta wedle jego upodobania.
Też mam D70s i jestem zadowolony. Nawyki z analoga pozwoliły mi starannie dobierać ekspozycję i kadry, RAW (w połączeniu z dobrym monitorem CRT) daje mi duże możliwości obróbki, a specyfika cyfry daje możliwość eksperymentów i robienia zdjęć których analogiem bym nie zrobił ;) Dodam że od niedawna pracuję w labie i zauważyłem znacznie lepszą jakość zdjęć cyfrowych nad analogowymi (choć ilość kopert analogowych to nadal jakieś 90 % :D)
W dużych agencjach reklamowych stosuje się jeszcze środnioformatówki, a klisze skanuje na skanerach bębnowych, później to wszystko obrabiane jest na megaszybkich komputerach. Ale do zastosowań amatorskich wystarczy mi mój 90x i 70s ;)
Pozdrawiam

Jacek_Z
29-03-2007, 22:26
zamykam zgodnie z wolą paru osób.
eldrith napisał własciwie podsumowanie. Fotografia nie zaczęła się od cyfry.
ale na cyfrze daje sie osiagac profesjonalne efekty - Hasellblad H3D, więc to nie jest tak, że zawodowa profi to slajd, a cyfra tylko łatwiej.