Zobacz pełną wersję : Nikon D90 poważny problem
Witam wszystkich. Mam dosyć poważny problem z moją D90tką. A mianowicie żaden przycisk mi nie działa, ani od livewiev, ani nie mogę wejść w menu, ani podgląd zdjęć, ani nic totalnie. A zdjęcia sportowe potrafi "robić" przez 20 sekund :shock: a i tak nie widzę ich na karcie pamięci, nawet po podłączeniu do komputera do czytnika kart. Co jest, lub co może być nie tak? soft czy raczej jakiś układ ?
Wyskakuje jakiś błąd na górnym wyświetlaczu?
Nie, błędów mi nie wywala żadnych
a baterie masz oryginalna?
Tak, batka jest oryginalna, kupowana w zestawie w sklepie
dodam, że karty pamięci również mi nie widzi, chociaż była formatowana już X razy
no to masz nowy ten aparat? jesli tak, to oddaj do serwisu?
a jakich kart uzywasz?
Tzn. Aparat był kupowany 3 lata temu a karta pamięci to SanDisk Extreme III 4GB
Moze przywroc ustawienia domyslne, wyciagnij i wloz baterie od nowa.. a jak to nie pomoze, to chyba cos powaznego i dziwnego..
Do menu, nie mogę wejść, bo mi przycisk nie działa, a to co pisałeś to próbowałem i dalej nie działa, nie pomogło
no to wyglada na to, ze chyba bez jakiegos specjalisty sie nie obejdzie.. moze jutro cos inni dopowiedza ciekawszego, mi sie wyczerpaly pomysly..
Oczywiście dziękuję Ci za chęci i pomoc :)
Tymczasem proszę jeśli ktoś może wiedzieć co może być nie tak o pomoc czy pomysły co mogło się wysypać
JaroPienza
11-03-2013, 02:53
Bateria jest naładowana??
ja bym zaczela od sprobowania na innej baterii.. mala szansa, aczkolwiek.. kto wie..
Wyjąć baterie na dwa dni. Jak nie pomoże, to serwis.
kurczaczek
11-03-2013, 09:20
A może aparat zalales czymś? Albo upusciles?
Zajrzyj w gniazdo karty pamięci i sprawdź czy styki nie są powyginane albo czy się nie ''zwierają''
a gripa uzywasz? czy jest oryginalny?
Kacper82
11-03-2013, 13:03
Odkręć szkło, gripa, wyjmij baterię, kartę (obie sformatuj) i odstaw na dzień-dwa. Jak nie pomoże, ślij do serwisu.
ja bym zaczela od sprobowania na innej baterii.. mala szansa, aczkolwiek.. kto wie..
Hmmm to raczej nic nie da ale cos może się postaram
Bateria jest naładowana??
Batka naładowana, inaczej zresztą by mi się totalnie nie załączał abi nie "robił" zdjęć
Wyjąć baterie na dwa dni. Jak nie pomoże, to serwis.
Próbowałem nawet przez tydzień i lipton, nie pomoglo
A może aparat zalales czymś? Albo upusciles?
Zalać to może nie, choć podczas bardzo pochmurnej pogodzie z wysoką wilgotnością powietrza robiłem zdjęcia ale to tylko raz mi się zdarzyło tak. A upust to był może z wysokości 0,5m i to był w torbie.
Zajrzyj w gniazdo karty pamięci i sprawdź czy styki nie są powyginane albo czy się nie ''zwierają''
Jeden styk baterii jest jakiś dziwnie luźny, środkowy. Pozostałe są "sztywne"
a gripa uzywasz? czy jest oryginalny?
Gripa nie używam
Odkręć szkło, gripa, wyjmij baterię, kartę (obie sformatuj) i odstaw na dzień-dwa. Jak nie pomoże, ślij do serwisu.
był caly porozkręcany, łącznie z wyjętą baterią, karta formatowana już z milion razy i stał tydzień tak "głodując" i nic to nie dało
sprobuj tez moze na innej karcie, probowales?
Wg mnie to sam nic nie zdziałasz.
Przyciski powinny przecież działać i po wyjęciu karty.
Jak nic nie dał reset poprzez wyjęcie baterii na dłużej to obawiam się, że akurat w tym przypadku pomoże tylko serwis.
To się stało tuz po tym upadku?
W jakim sensie styk jest luźny? W aparacie są 3 styki od baterii: +,- oraz T. Dwa pierwsze to zasilanie, ale aparat sie uruchamia. W przypadku przerwy na trzecim styku aparat się nie uruchomi wcale - gdyż nie potrafi stwierdzić w jakim stopniu akumulator jest naładowany.
Wg mnie to sam nic nie zdziałasz.
Przyciski powinny przecież działać i po wyjęciu karty.
Jak nic nie dał reset poprzez wyjęcie baterii na dłużej to obawiam się, że akurat w tym przypadku pomoże tylko serwis.
To się stało tuz po tym upadku?"
Tzn jakiś czas po upadku, wcześniej od czasu do czasu nie działały tzn że musiałem wyłączyć aparat i po włączeniu odrazu, szybko wcisnąć przycisk "menu" żeby do niego wejść, inaczej kicha
W jakim sensie styk jest luźny? W aparacie są 3 styki od baterii: +,- oraz T. Dwa pierwsze to zasilanie, ale aparat sie uruchamia. W przypadku przerwy na trzecim styku aparat się nie uruchomi wcale - gdyż nie potrafi stwierdzić w jakim stopniu akumulator jest naładowany.
U mnie luźni jest styk S, i to on jest luźny jakiś, a jakby to wytłumaczyć. Styki + i - są takie bardziej sztywne i stawiają opór jak je dotykam, a styk S już taki nie jest i bez problemu można nim poruszać
irek6311
15-03-2013, 16:14
"
Tzn jakiś czas po upadku, wcześniej od czasu do czasu nie działały tzn że musiałem wyłączyć aparat i po włączeniu odrazu, szybko wcisnąć przycisk "menu" żeby do niego wejść, inaczej kichaWięc problem istniał od dawna ,
obstawiam usterkę na płycie głównej skoro zdjęć nie zapisuje ,
Serwis pozostaje w tym wypadku bo widocznie upadek jednak coś uszkodził w aparacie .
Ale jeszcze jakiś czas robił mi po upadku i to bezproblemowo, dopiero po jakims czasie mi przestał kartę pamięci widzieć i tym samym zapisywać na nią zdjęcia
irek6311
15-03-2013, 17:19
Trzeba było zaraz słać do Serwisu < teraz naprawa może się nie opłacać ,
wyślij na diagnozę a zaznacz że jak poważna usterka to rezygnujesz z naprawy .
W zleceniu naprawy określa się kwotę, do której mogą naprawić. Powyżej tego pytają.
Jedrek.S
15-03-2013, 21:38
A ja tak dodam : podłącz do kompa i zaktualizuj/reinstaluj firmware jeżeli jest taka możliwość. (znając życie, jakiś*azjata już*to obczaił, więc może to pomóc)
Pozdrawiam
A ja tak dodam : podłącz do kompa i zaktualizuj/reinstaluj firmware jeżeli jest taka możliwość. (znając życie, jakiś*azjata już*to obczaił, więc może to pomóc)
Pozdrawiam
Niestety po podłączeniu do laptopa mi go nie wykrywa nawet
A moża zna ktoś we Wrocławiu jakiś serwis/zakład gdzie naprawiają lustrzanki za niewygórowaną cenę dobrze rzetelnie i uczciwie? Taki zakład z dobrymi opiniami, godnym polecenia, bo naczytałem się tyle tych opinii że już sam nie wiem, skaczą sobie do gardeł
Obawiam się, że doszło do pęknięcia połączeń lutowanych na którejś z płyt głównych (upadek lub wada fabryczna, która dopiero po takim okresie użytkowania może zacząć wychodzić), bardzo możliwe, że jakiegoś układu montowanego metodą BGA (a w D90 jest ich cała masa). Jeżeli się nie mylę, to naprawa w serwisie będzie kosztować prawie tyle, co nowe body.
Swego czasu wiele laptopów różnych marek miało podobny problem ze względu na wadę układu grafiki od NV.
Swego czasu wiele laptopów różnych marek miało podobny problem ze względu na wadę układu grafiki od NV.
Zgadza się, sam byłem posiadaczem pawulona ze zintegrowaną grafiką NV, HP jednak ładnie się zachowało i za pierwszym razem wymienili płytę główną błyskawicznie. Jednego dnia wysłałem laptopa do serwisu, następnego dnia rano dostałem SMS-a, że go dostali i biorą się za naprawę, tego samego dnia następny SMS - laptop naprawiony i czeka na kuriera. Trzeciego dnia miałem już go w domu :) przy okazji naprawili mi boot sector partycji recovery, który sam zepsułem instalując Win7 zamiast Visty :) dodatkowo przedłużyli mi gwarancję o rok - przydało się, bo pod koniec znowu grafika padła.
Podobno nVidia podała złe wartości temperatury jakie osiąga GPU. Całe chłodzenie laptopa było źle przez to zaprojektowane.
nie jest to wina temperatur tylko tego, że w tym czasie zakazane było używanie cyny do połączeń lutowniczych, nie wiem jak jest teraz.
nie jest to wina temperatur tylko tego, że w tym czasie zakazane było używanie cyny do połączeń lutowniczych, nie wiem jak jest teraz.
Bzdura.
co ja mówię...
oczywiście chodziło o ołów
Dyrektywa ROHS. Wszystkie połączenia lutownicze mają być wykonane cyną bezołowiową. Wyjątkiem są sprzęty militarne i medyczne - czyli te gdzie liczy się, uwaga, niezawodność...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.