Zobacz pełną wersję : Potrzebny elektryk
Witam posiadam kontakt jedno klawiszowy i dwa otwory na kable. Natomiast ze ściany wychodzą trzy kable biały, niebieski i czarny. Jak podłączyć ten kontakt?
kontakt czy włącznik światła?
Przepraszam wyłącznik światła
Dziwna ta kolorystyka...miernik albo jakas prowizorka w dlon i dobdziela :-)
Niebieski to faza. Podłączyłem pod 1 natomiast biały zaizolowałem a czarny wetknąłem w drugą dziurę ;-) Póki co działa
I to najważniejsze ;) Zawsze masz korki, tak że instalacji nie spalisz... chyba :D
kontakt czy włącznik światła?
Dobrze mówił, bo prawidłowo "kontakt" to wyłącznik światła, a potoczny "kontakt" naprawdę nazywa się "gniazdko". ;)
Więc tak naprawdę nie da się nic "włożyć do kontaktu". ;)
Widzisz pgaik nie znasz się ;-)
No to zakładam papierową torebkę na głowę :D
Witam posiadam włącznik jednobiegunowy, a w nim dwa styki na podłączenie przewodów. Natomiast z puszki wychodzą trzy żyły przewodów biały (nie wiem czemu nie żółtozielony?) niebieski i czarny. Jak podłączyć ten włącznik? Ja jako elektryk tak bym widział to pytanie :P :)
Czarny na faze, a powrót na lampe niebieskim, ja bym to tak połączył w puszce rozgałęźnej :)
No widzicie? Już mi torby papierowe zakładać :D
Odświeżam temat no bo nowa lampa i nie umiem jej podłączyć. Lampa na pięć żarówek. Podłączyłem brąz z brązem niebieski z niebieskim i zerówke z zerówką. Zamiast podziału na wszystkie 3 i 2 świeci mi pięć żarówek. Stara lampa działała na podwójnym kontakcie dlatego nie sądzę aby on się zepsuł. Czyżby lampa była zepsuta?
Raczej wygląda na to, jakbyś zamiast przewodu zerowego miał fazę, a w innym miejscu zero. Weź miernik w dłoń (wystarczy, że pokaże, czy jest przejście, czy nie ma; funkcja próbnika napięcia też będzie przydatna) i sprawdź przy wkręconych klasycznych żarówkach (choćby po jednej na obwód) pomiędzy którymi przewodami jet przejście, a następnie sprawdź na których przewodach pojawia się faza, a na których "masa". Niestety czasami w lampach "dwuobwodowych" jest to dziwnie rozwiązane w ramach oszczędności materiału - zamiast czterech żył są trzy i trudno się domyślić jak są podłączone.
Jeszcze raz przeczytałem i edytowałem.
andrstac
25-01-2015, 19:46
No to Kolego masz 99% szans żeby samemu zaświecić po dotknięciu do żyrandola.
Jeżeli masz takie kolory żył jak mówisz i stara lampa działała na włączniku świecznikowym (dwu-klawiszowym), tzn że żyłą ochronną w przewodzie do lampy poprowadzono również fazę z "drugiego klawisza" - niestety tak się kiedyś robiło, a i teraz czasami. Czyli czym prędzej sprawdź próbnikiem czy jest tak jak piszę i przełącz to tak, żeby pracowało właściwie. JEżeli jest taka możliwość, to poprowadź dodatkowy przewód ochronny.
Wg. obecnych norm powinno być to poprowadzone przewodem czterożyłowym.
Elektryk wyprowadził mi kable z sufitu. Niestety nie miałem lampy aby mi to podłączył. Można tak łopatologicznie z tym że nie mam mierników tylko zwykły miernik śrubokrętowy.
Trzy kable w puszce na wyłącznik stosuje się gdy lampa oświetleniowa składa się z kilku żarówek i stosuje się podwójny wyłącznik, załączanie jednej lub wszystkich żarówek.
W puszce wyłącznika nigdy nie ma przewodu zielono-żóltego czyli ochronnego, taki przewód o ile występuje w instalacji jest prowadzony bezpośrednio do lampy i podłączany jest do metalowych elementów w lampie.
W puszce wyłącznika jest przewód fazowy, na ogół czarny i jeden lub dwa w innych kolorach które biegną do zasilania lampy.
Czyli dopiero w środę jak będę miał chwile muszę wyjąć kontakt i poazmieniać kabelki tak aby lampa świeciła poprawnie z tym że przewód z prądem podłączyć do oznaczenia L ?
Andrzej1974
25-01-2015, 21:13
Z kolorystyką różnie bywa i niejedno już widziałem. Wszystko zależy od tego, kto układa przewody i jaki ma przewód pod ręką.
No to jak to podłaczyć poprawnie?
No to Kolego masz 99% szans żeby samemu zaświecić po dotknięciu do żyrandola.
Jeżeli masz takie kolory żył jak mówisz i stara lampa działała na włączniku świecznikowym (dwu-klawiszowym), tzn że żyłą ochronną w przewodzie do lampy poprowadzono również fazę z "drugiego klawisza" - niestety tak się kiedyś robiło, a i teraz czasami. Czyli czym prędzej sprawdź próbnikiem czy jest tak jak piszę i przełącz to tak, żeby pracowało właściwie. JEżeli jest taka możliwość, to poprowadź dodatkowy przewód ochronny.
Wg. obecnych norm powinno być to poprowadzone przewodem czterożyłowym.
Dokładnie tak jak kolega pisze. kolorystyka i połączenia "książkowe" to jedno, a do czego jest wykorzystany kolor żyły to drugie. Odłącz żyrandol od kostki i miernikiem sprawdź czy między N i PE masz 230 V, a jak nie masz miernika to "próbówką" sprawdź czy na PE (żółtozielonym) jest faza po włączeniu klawiszem. Jeżeli nie masz wyłącznika różnicowo-prądowego to nic się nie dzieje w takiej sytuacji , masz układ sieci TN-C w którym ochroną jest przewód neutralny (niebieski), ( po prostu ciężko dostać przewód 3X 1,5 o kolorystyce żył niebieski, brązowy, czarny , - zawsze trzecim kolorem jest żółtozielony do uziemienia elementu, który często jest wykorzystywany jako przewód fazowy do podziału oświetlenia w oprawie )
W środę zrobię zdjęcie jak to wygląda u mnie.
Trzy kable w puszcze na wyłącznik stosuje się gdy lampa oświetleniowa składa się z kilku żarówek i stosuje się podwójny wyłącznik, załączanie jednej lub wszystkich żarówek.
W puszcze wyłącznika nigdy nie ma przewodu zielono-żóltego czyli ochronnego, taki przewód o ile występuje w instalacji jest prowadzony bezpośrednio do lampy i podłączany jest do metalowych elementów w lampie.
Niekoniecznie - to zależy od instalacji, bo na przykład ja mam we wszystkich puszkach przewód ochronny, który po prostu przez nie przechodzi - mam instalację bez puszek górnych, tj. wszelkie rozgałęzienia danego obwodu są wyłącznie w puszkach od gniazdek lub załączników a przewody idą bezpośrednio do tablicy bezpieczników.
manfred: A jakie masz oznaczenia? Przewód z prądem, to przewód fazowy i powinien być pod oznaczeniem L i stosowane kolory to czarny, brązowy oraz szary. Do N podłącza się przewód neutralny (kolor niebieski) czyli "zero", natomiast żółto-zielony to przewód ochronny (PE). Skoro masz lampę z dwoma odrębnymi zestawami żarówek i trzema przewodami, to do jednego powinien być podłączony przewód neutralny, a do pozostałych dwóch zasilanie. Jak poradzić sobie wyłącznie z próbnikiem? Weź i wkręć po żarówce do obu obwodów i podłącz do jednego z przewodów zasilanie a na pozostałych dwóch przewodach sprawdź czy jest prąd - jeśli jest na obu, to znaczy, że zasilanie podłączyłeś w miejsce neutralnego - wtedy to do pozostałych dwóch podłączasz przewody zasilające, a do tego neutralny. Gdyby w instalacji był czwarty przewód, ochronny, to on powinien być podłączony do obudowy.
sprocket
25-01-2015, 22:14
Jesli elektryk fachowo polaczyl przewody w puszce to nieelektrykowi nigdy nic sie nie stanie grzebiac w przelaczniku, mozna polaczyc razem wszystkie trzy przewody i zadnego ognia nie bedzie:) powinny tylko zapalic sie wszystkie zarowki :) tylko nalezy pamietac ze jeden jest fazowy i moze porazic jak sie stoi boso na kafelkach ;)
Niekoniecznie - to zależy od instalacji, bo na przykład ja mam we wszystkich puszkach przewód ochronny, który po prostu przez nie przechodzi - mam instalację bez puszek górnych, tj. wszelkie rozgałęzienia danego obwodu są wyłącznie w puszkach od gniazdek lub załączników a przewody idą bezpośrednio do tablicy bezpieczników.
manfred: A jakie masz oznaczenia? Przewód z prądem, to przewód fazowy i powinien być pod oznaczeniem L i stosowane kolory to czarny, brązowy oraz szary. Do N podłącza się przewód neutralny (kolor niebieski) czyli "zero", natomiast żółto-zielony to przewód ochronny (PE). Skoro masz lampę z dwoma odrębnymi zestawami żarówek i trzema przewodami, to do jednego powinien być podłączony przewód neutralny, a do pozostałych dwóch zasilanie. Jak poradzić sobie wyłącznie z próbnikiem? Weź i wkręć po żarówce do obu obwodów i podłącz do jednego z przewodów zasilanie a na pozostałych dwóch przewodach sprawdź czy jest prąd - jeśli jest na obu, to znaczy, że zasilanie podłączyłeś w miejsce neutralnego - wtedy to do pozostałych dwóch podłączasz przewody zasilające, a do tego neutralny. Gdyby w instalacji był czwarty przewód, ochronny, to on powinien być podłączony do obudowy.
Z odpowiedziami muszę wstrzymać sie do środy z samego rana za to się weznę. Póki co świece na maxa czyli 5 żarówek ;-)
RobertMiernik
25-01-2015, 22:32
wykręć dwie albo trzy i też będzie, pstrzyczki elektryczki są przereklamowane, można ręcznie sterować ;)
Wiem :) lampa po prostu nie jest przystosowana do podziału oświetlenia, bo jest to nowo kupiona lampa tak ?? jednym klawiszem zapalasz wszystkie 5 żarówek a drugim.....faza na obudowę.
Manfred, mi to wygląda że producent nie przewidział możliwości podziału, bo powinno być wtedy 2xfaza, 1xzero i 1xPE. Według mnie tak jest. Więc jak będziesz chciał mieć podział, będziesz sam musiał go zrobić. Rozbierz lampę i tam gdzieś będą połączone wszystkie przewody. I albo wstaw jeden dodatkowy przewód który połączysz z jednym zestawem lamp, albo wykorzystaj w ostateczności przewód PE.
To jest taka lampa http://www.senti.com.pl/pl/component/content/article/50-lampy-sufitowe-klasyczne/876-w-k-1635-5i na pewno nadaje się do podziału gdyż w sypialni mam trójkę i tam podział jest czyli świeci na 2, 1 lub trzy. I tam tak samo podłączyłem jak w pokoju.
Lampy podłączyłem ze schematu który mam na karcie gwarancyjnej. W środę bezczelnie pozamieniam kable i musi świecić. Jak stara dziada świeciła to i nowa tys.
Tylko zamiast grzebać w lampie będę zmieniał kable w kontakcie bo mi... łatwiej ;-)
Bo jest pewnie przerobiona. Potrzebujesz 3 przewody + żółto-zielony(bo nie wierzę że producent dał ten przewód jako inny niż ochronny).
Idą w lampie trzy przewody do kostki. Natomiast czwarty jest już podłączony do masy czytaj lampy. Tam w tej lampie wszystko jest zrobione pozostaje tylko podłączyć trzy przewody wychodzące z sufitu.
To nie wiem jakim cudem świecą Ci wszystkie naraz :). Mogłeś dać fazę na zero w lampie i co dalej? Żarówki działają na zestawienie faza+zero i faza+faza ?
Ty się mnie nie pytaj bo ja nie mam zielonego pojęcia czemu tak jest. Ze starej instalacji elektryk przedłużył mi na środek pokoju kabel i wypuścił trzy kable. Tak jak wcześniej opisałem ich kolory to tak pokrywają się z kolorami tymi które są w lampie. Na chłopski manfredowy rozum ja tak je podłączyłem do kostki.
sprocket
25-01-2015, 23:14
Teraz oswietleniem to iphonem sie steruje a nie kolorowymi kabelkami ;)
sprocket
25-01-2015, 23:17
Wystarczy wifi w domu, sa juz takie sterowniki nawet do oswietlenia, bramy garazowe, ogrzewanie.
No nic próbuj, ostrożnie z wyłączonymi bezpiecznikami. Nie sugeruj się włącznikiem. Kup sobie przy okazji najtańszy próbnik 5-10zł.
Próbnik mam to podstawa. Jutro zadzwonie do elektryka niech poradzi jak to podłączyć.
Przypomniałem sobie że pisałeś że będziesz grzebał w włączniku, głupi pomysł bo pewnie nie masz tam przewodu zerowego. Odłącz lampę, znajdź gdzie wychodzi faza, gdzie jest zero. Podłącz tą parę do brązowego i niebieskiego lampy. Świeci wszystko? To musisz przerobić lampę. Jeśli nie to podpinasz zero do zero lampy, sprawdzasz, itd.
Od kiedy w lampach sufitowych stosuje się PE na obudowę?
Od kiedy w lampach sufitowych stosuje się PE na obudowę?
Zależy która klasa ochronności obudowy lampy.
Nie zaczynamy zdania od "więc" :mrgreen:
Chyba Ty. ;)
Chyba Ty. ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/dance3-1.gif
źródło (http://www.strazak.pl/forum/Smileys/default/dance3.gif)
W sumie to cieszą mnie takie wątki. ;)
Ostatnio nieźle się ubawiłem. Znajoma mieszkająca ponad dwadzieścia lat w Australii powierzyła mi opiekę techniczną nad mieszkaniem w starym budownictwie, mieszkanie obecnie jest wynajęte czworgu ludzi, którzy kompletnie jakoś nie mają smykałki technicznej. Coś im się stało (jeszcze przed objęciem przeze mnie "obowiązku") z prądem w kuchni i zawołali jakiegoś elektryka, który zlokalizował problem w jednym gniazdku na ścianie przy oknie. Zastosowane przez niego rozwiązanie problemu: do gniazdka włączył przedłużacz, do którego nic nie można podłączać, ma po prostu być. Na gniazdku i wtyczce przedłużacza zaznaczył + i - i w ten sposób ma to być cały czas podłączone. Rozłączenie tego miało spowodować jakieś straszne zjawiska i ogólny brak prądu. ;) Pierwsze, co zrobiłem, to odłączyłem ten przedłużacz; oczywiście nic się nie wydarzyło. ;)
Skąd się biorą tacy bajkopisarze...? :>
No ale co to ma wspólnego z moim problemem? Ja podłączyłem kable kolorystycznie tak jak są w lampie i jak wychodzą z sufitu. Pewnie pozamieniam kable i będzie lampa świeciła tak jak chce.
No ale co to ma wspólnego z moim problemem? Ja podłączyłem kable kolorystycznie tak jak są w lampie i jak wychodzą z sufitu. Pewnie pozamieniam kable i będzie lampa świeciła tak jak chce.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/t_wyacznik_wiecznikowy_i_podczenie_yrand-2.jpg
źródło (http://www.forumsep.pl/files/thumbs/t_wyacznik_wiecznikowy_i_podczenie_yrandola_103.jp g)
Masz tu schemat poprawnego podłączenia żyrandola, przy podłączaniu lampy i wyłącznika istotne jest połączenie kabli z odpowiednimi zaciskami.
Podwójny wyłącznik ma trzy zaciski i nie zawsze są oznaczone.
Ważne aby przewód fazowy , na schemacie oznaczony jako L był podłączony do właściwego zacisku, przy błędnym połączeniu będzie działał tylko jeden przycisk.
W lampie istotne jest aby przewód neutralny (na ogół niebieski) był połączony prawidłowo, dwa pozostałe nie mają znaczenia.
Zgera, ale wg Twojego schematu do żyrandola muszą iść cztery żyły.
Reasumując odkręcam kontakt i kabel prądowy czyli faza przykręcam do oznaczenia L. Pozostałem dwa kable do pozostałych dwóch wolnych gniazd.
Zgera, ale wg Twojego schematu do żyrandola muszą iść cztery żyły.
Cztery żyły dotyczą nowych instalacji gdzie stosuje się przewód ochronny, w starych instalacjach taki przewód nie występuje.
Przewód ochronny jest stosowany do ochrony przed porażeniem, przy zabezpieczeniach takiej instalacji wykorzystuje się wyłączniki różnicowoprądowe.
W instalacjach nowych bolce w gniazdkach podłącza się do przewodu zielono-żóltego, w starych instalacjach bojce były zerowane, czyli podłączone do przewodu neutralnego.
Reasumując odkręcam kontakt i kabel prądowy czyli faza przykręcam do oznaczenia L. Pozostałem dwa kable do pozostałych dwóch wolnych gniazd.
Tak.
Cztery żyły dotyczą nowych instalacji gdzie stosuje się przewód ochronny, w starych instalacjach taki przewód nie występuje.
Przewód ochronny jest stosowany do ochrony przed porażeniem, przy zabezpieczeniach takiej instalacji wykorzystuje się wyłączniki różnicowoprądowe.
W instalacjach nowych bolce w gniazdkach podłącza się do przewodu zielono-żóltego, w starych instalacjach bojce były zerowane, czyli podłączone do przewodu neutralnego.
Tak.
A następnie kabel z fazą z sufitu bez znaczenia na kolor podpinam do którego kabla w lampie? I drugie pytanie jak rozpoznać z pozostałych dwóch który jest który ?
A następnie kabel z fazą z sufitu bez znaczenia na kolor podpinam do którego kabla w lampie? I drugie pytanie jak rozpoznać z pozostałych dwóch który jest który ?
Bierzesz próbnik w łapę, pomocnika przy włączniku i:
- na jednej żyle wychodzącej z sufitu nie ma się pojawić napięcie przy wszystkich położeniach włącznika, to będzie przewód neutralny,
- na każdym z dwóch pozostałych przewodów powinno się pojawiać napięcie po naciśnięciu odpowiedniego klawisza włącznika.
Nie mogę się doczekać do środy aż zacznę to rozkminiać albo ja pokopię jego albo on mnie mowa o kolesiu co się prąd zwie.
wasilewk
26-01-2015, 12:51
:?
Nie mogę się doczekać do środy aż zacznę to rozkminiać albo ja pokopię jego albo on mnie mowa o kolesiu co się prąd zwie.
Odezwę się, bo mi się skojarzyło:
Co prawda z prądem nie powinienem mieć problemu ale za to z hydrauliką już u mnie gorzej.
Ostatnio wojowałem ze spłuczką z kompakta. Trochę zaczęła cieknąć i denerwowało to pozostałych użytkowników (szczególnie w nocy słychać było lekki szum). Postanowiłem to naprawić. Najpierw w ciemno kupiłem zawór dolotowy (ten co zamyka wodę jak się napełni) i wymieniłem go - pudło. No to następnego dnia postanowiłem się zająć zaworem głównym - naprawa (czyszczenie z kamienia) nic nie dała, więc kupiłem dwa najbardziej podobne zawory główne (o oryginalny po 15-stu latach mogłem zapomnieć) oraz trzy różne rozmiarowo uszczelki dolne. Najpierw wymieniłem uszczelkę gumową - pudło. Zaczął mnie ogarniać strach przed zdjęciem spłuczki z kompakta i wymianę zaworu na nowy. W końcu żona mnie i tak skrzyczała, że wzięła by hydraulika i już dawno byłoby zrobione. Jednak następnego dnia powiedziałem sobie: "Ty głupi studia skończyłeś a głupiej spłuczce dasz się pokonać ?" Postanowiłem jeszcze raz rozebrać na czynniki pierwsze cały zawór główny - popatrzyłem pokombinowałem, coś tam dodatkowo wyczyściłem z kamienia i składam: po kolei, część po części do spłuczki (nie cały komplet na raz). Niby dobrze, ale jak skończyłem: nadal po mału kapie. W końcu eureka: okazało się, że kamieniem może się też zaszlichcić górna zapadka zaworu (tam woda nie dociera) - niby mała warstewka, a jednak: nie pozwalało to dokładnie opaść uszczelce gumowej na dole zaworu. Tylko, że:
- ta naprawa trwała ponad tydzień,
- części kosztowały prawie 200zł,
- skaleczonego palca nie liczę.
I teraz:
Spłuczka działa ale całość ma już ponad 15 lat - tak samo mogę powiedzieć o kranach, włącznikach elektrycznych, żyrandolach itp. Niby wszystko działa ale starocie wyglądają z każdego kąta. Szwagier (pan pułkownik) nie zna się na niczym (nawet śrubokręta w domu nie ma) a wszystko w domu ma nowoczesne - i kto jest lepszy ?
Manfred - daj sobie spokój, kup nową lampę, wezwij elektryka - będzie szybciej i lepiej. :?
Pzdr.
Bierzesz próbnik w łapę, pomocnika przy włączniku i:
- na jednej żyle wychodzącej z sufitu nie ma się pojawić napięcie przy wszystkich położeniach włącznika, to będzie przewód neutralny,
- na każdym z dwóch pozostałych przewodów powinno się pojawiać napięcie po naciśnięciu odpowiedniego klawisza włącznika.
Zrób tak ja napisał Ekonet, następnie musisz zlokalizować przewód neutralny w kostce lampy, jest to bardzo istotne przy prawidłowym podłączeniu.
Kabel neutralny w kostce lampy to taki który ma połączenie z jednym ze styków w każdej lampie.
Pozostałe dwa kable to faza, są połączone z odpowiednią grupą żarówek w lampie i odpowiadają za to ile żarówek zapalać się będzie po naciśnięciu 1 przycisku włącznika, po naciśnięciu dwóch powinny zapalić się wszystkie.
Zamiana tych dwóch fazowych w kostce lampy spowoduje tylko tylko zmianę na wyłączniku, tzn. pierwszy klawisz załączy 1 żarówkę a drugi wszystkie lub na odwrót.
:?
Manfred - daj sobie spokój, kup nową lampę, wezwij elektryka - będzie szybciej i lepiej. :?
Pzdr.
Ale ja przecież nową lampę kupiłem. Niestety elektryka nie będę wzywał bo już po podpowiedziach kolegów wiem jak to zrobić. Bardzo proste teraz się to wydaje. A czy tak bedzie napiszę w środę. A hydraulik owszem jest wezwany bo mnie szlag trafia jak puszczam ciepłą wodę "rury wtedy pięknie grają" i trzeba ten koncert skończyć.
wasilewk
26-01-2015, 13:19
Ok. :-P
Pzdr.
P.S.
Oczywiście bez obrazy - to był żart.
A hydraulik owszem jest wezwany bo mnie szlag trafia jak puszczam ciepłą wodę "rury wtedy pięknie grają" i trzeba ten koncert skończyć.
Takie problemy też rozwiązuję.
To na którym zaworze może grać? Wszystkie były wymieniane ok 3 lata temu jak zmieniłem bojler i nic nie pomogło
To na którym zaworze może grać? Wszystkie były wymieniane ok 3 lata temu jak zmieniłem bojler i nic nie pomogło
Napisz konkretnie jaki to bojler i jakie zawory.
No nic muszę sie wstrzymać do środy bo na wyjeździe jestem.
No nic muszę sie wstrzymać do środy bo na wyjeździe jestem.
Najczęściej grają zawory, dopływowy do spłuczki WC, zawór bezpieczeństwa do bojlera, u mnie ostatnio dwie sztuki grały, wymiana na inny innej firmy załatwił problem, głowice w baterii również mogą grać.
Wracając do zaworu bezpieczeństwa bojlera, u mnie grał jak odkręciłem ciepłą wodę minimalnie, odkręcenie na full i zawór przestał grać, niestety tak mnie to drażniło że wymieniłem zawór na taki który już nie gra.
Pozbyłeś się go całkowicie? :-)
Pozbyłeś się go całkowicie? :-)
Nie wiem czy to było do mnie, zaworu bezpieczeństwa w bojlerze nie wolno się pozbywać pod żadnym pozorem, grozi to rozerwaniem bojlera po osiągnięciu wysokiej temperatury wody.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.afriso.pl/images/large/Kompensacyjny%20AFRISO_LRG.jpg)
Przykładowy zawór bezpieczeństwa pełni trzy funkcje w jednym.
1. Zawór zwrotny, zapobiega wypływowi wody z bojlera gdy spadnie ciśnienie w sieci.
2. Zawór bezpieczeństwa, zapobiega rozerwaniu urządzenia w przypadku zagotowania wody.
3. Zawór upustowy, woda podczas podgrzewania zmienia swoją objętość, zawór upustowy upuszcza wodę do sieci gdy woda jest podgrzewana a nie jest spuszczana przez kran.
Mi rury grały jeszcze przed wymianą bojlera. Wymieniłem zawór na cały dom jak zmieniałem wodomierz i bojler a i tak dalej mam koncert. No ciekaw jestem co powiedzą spece ze spółdzielni mieszkaniowej.
Ale ja przecież nową lampę kupiłem. Niestety elektryka nie będę wzywał bo już po podpowiedziach kolegów wiem jak to zrobić. Bardzo proste teraz się to wydaje.
Weź tylko uważaj, żebyś dwóch kabli na raz w rękach nie trzymał jak będziesz sprawdzał, czy napięcie jest. Najlepiej jedną rękę w kieszeń włóż. :D (porada "starego" elektryka zawsze aktualna)
Ja tylko dodam od siebie, że zwykłe marketowe tzw. "próbówki" , "neonówki" lubią oszukiwać tzn. potrafia sie delikatnie świecić również na przewodzie neutralnym. Ale miejmy nadzieję , że tak nie będzie.
wasilewk
26-01-2015, 20:15
A zauważ, że pogotowie energetyczne ma ze sobą próbnik z dwoma końcami...
A zauważ, że pogotowie energetyczne ma ze sobą próbnik z dwoma końcami...
Ja zawsze wolę pełny miernik.
Ja zawsze wolę pełny miernik.
Ale miernikiem nie ustalisz który przewód jest fazowy a który neutralny.
W przypadku prądu przemiennego nie ma polaryzacji + -, którekolwiek przewody miernika przyłożysz do zasilania uzyskasz takie samo wskazanie napięcia.
A zauważ, że pogotowie energetyczne ma ze sobą próbnik z dwoma końcami...
Taki próbnik może pełnić również rolę miernika, wskaźnik diodowy lub elektroniczny.
Do sprawdzenia czy na danym przewodzie występuje napięcie potrzebne jest podłączenie drugiej końcówki próbnika do przewodu neutralnego.
Jak w takim przypadku określić który przewód to faza, a który neutralny.
Ale w przypadku Manfreda da się ustalić, co jest gdzie.
Miernikiem nie zlokalizuje przewodu fazowego, potrzebny dobry próbnik który działa tylko w przypadku gdy w danym przewodzie występuje napięcie.
Ale w przypadku Manfreda da się ustalić, co jest gdzie.
Jak w takim przypadku określić który przewód to faza, a który neutralny.
Przy pomocy palca wskazującego, tak samo jak mój 93 letni dziadek. Wymieniał ostatnio dzwonek. Dwa czarne przewody, który to faza? Za chwilę, już wiem ten po prawej.
RobertMiernik
26-01-2015, 21:42
[I]Weź tylko uważaj, żebyś dwóch kabli na raz w rękach nie trzymał jak będziesz sprawdzał, czy napięcie jest. Najlepiej jedną rękę w kieszeń włóż. :D (porada "starego" elektryka zawsze aktualna)
Podobno doświadczony elektryk nawet swojej kobiety za oba cyce na raz nie łapie ;)
Ja zawsze wolę pełny miernik.
Dlatego dbam o figurę, żeby być jak najpełniejszym miernikiem!
Podobno doświadczony elektryk nawet swojej kobiety za oba cyce na raz nie łapie ;)
Podobno elektryka prąd nie tyka.
Podobno elektryka prąd nie tyka.
Święta prawda, całe studia przeżyłem ;)
A co do przewodu pod napięciem, najłatwiej wskaźnikiem. Jak sie zaświeci to napięcie jest, jak nie to nie ma. Miernikiem nie dasz rady ocenić, który przewód jest pod napięciem a ktory nie, jesli dobrze pamietam - dawno to było.
RobertMiernik
26-01-2015, 22:15
Święta prawda, całe studia przeżyłem ;)
A co do przewodu pod napięciem, najłatwiej wskaźnikiem. Jak sie zaświeci to napięcie jest, jak nie to nie ma. Miernikiem nie dasz rady ocenić, który przewód jest pod napięciem a ktory nie, jesli dobrze pamietam - dawno to było.
Chyba, że zamiast zwierać przewody między sobą, sprawdzisz spinając po kolei każdy przewód z kolanem albo udem. Wtedy się uda.
Żeby tak całkiem nie offtopować, to dzięki wątkowi uruchomiłem lampę w pokoju, która zawsze trzema żarówkami świeciła mimo, dwóch guziczków pstryczkowych. Działa! ;)
Dlatego dbam o figurę, żeby być jak najpełniejszym miernikiem!
:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Podobno elektryka prąd nie tyka.
Dobry elektryk sam wytwarza niezbędne 230V :razz:
Chyba, że zamiast zwierać przewody między sobą, sprawdzisz spinając po kolei każdy przewód z kolanem albo udem. Wtedy się uda.
Żeby tak całkiem nie offtopować, to dzięki wątkowi uruchomiłem lampę w pokoju, która zawsze trzema żarówkami świeciła mimo, dwóch guziczków pstryczkowych. Działa! ;)
Matko jedyna, nie zwierać przewodów! Ten wskaźnik przytykasz do przewodu a dtugą stronę wskaźnika przytrzymujesz palcem. Ja nie pamietam jak to sie profesjonalnie nazywa, wyglada jak srubokret z dioda.
Serio nie można zwierać kabelków ?
RobertMiernik
26-01-2015, 23:15
Matko jedyna, nie zwierać przewodów! Ten wskaźnik przytykasz do przewodu a dtugą stronę wskaźnika przytrzymujesz palcem. Ja nie pamietam jak to sie profesjonalnie nazywa, wyglada jak srubokret z dioda.
Śrubokręt z diodą to nie 'pełny miernik', śrubokrętem dotykasz kabla i z drugiej strony paluchem, a 'pełny miernik' ma dwie sondy i dotykasz nim do obu przewodów.
Ale miernik nie pokaże w którym przewodzie masz napięcie. Zmierzy tylko wartość skuteczną. I chyba nie będzie + czy -, bo jak mawiał prof od energoelektroniki: połówka dodatnia, czy ujemna, nie ma znaczenia. Obie grzeją tak samo.
RobertMiernik
27-01-2015, 00:09
Ale miernik nie pokaże w którym przewodzie masz napięcie. Zmierzy tylko wartość skuteczną. I chyba nie będzie + czy -, bo jak mawiał prof od energoelektroniki: połówka dodatnia, czy ujemna, nie ma znaczenia. Obie grzeją tak samo.
No i o tym mówię, właśnie.
Jeśli tkniesz kabelek i kabelek to nie wiesz w którym jest, ale jeśli obwód zamkniesz nie kabel kabel, tylko kabel udo, to w jednym Cię pierdzielnie w drugim nie, i już wiesz gdzie jest napięcie ;)
Ale miernik nie pokaże w którym przewodzie masz napięcie.
Pokaże :) Nie wiadomo, kto to kiedyś przeczyta i jak zinterpretuje, więc na wszelki wypadek podam wersję bezpieczniejszą, bez dotykania gołych przewodów:
-bierzemy typowy multimetr cyfrowy "z marketu" i przełączamy na pomiar napięcia przemiennego,
-jedną końcówkę miernika trzymamy w dłoni bez dotykania części metalowej, dla lepszego pomiaru można nawinąć kabel na dłoń ze dwa razy,
-drugą końcówką dotykamy przewodu.
Jeśli jest to przewód zerowy miernik pokaże zero (ewentualnie wartość bardzo bliską zeru, np. 1-2V). Jeśli faza, pokaże kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt V, zależnie od tego, ile kabla nawinęliśmy na rękę :)
Maz wola zone.
M:Jadzka chodz na moment
Z:Jestem, czego chcesz?
M:zlap ten przewod
Z:Trzymam, no i co ?
M: Nic, wiec faza jest w drugim...
Coz mozna i tak.
Patentu z nawijaniem na reke nie znalem - sprawdze.
Ja kiedys wyjalem kontakt/gniazdko w kuchni i ze sciany wystawalo 5 (piec!!) przewodow (budynek z lat 70tych) - panowie sobie pozyczyli kabel i maly pokoj byl polaczony przez kuchnie (po rozpieciu gniazdka nic nie dzialalo w malym pokoju)
Nawijanie podałem w celu większego wskazania miernika. W praktyce nie trzeba tego kabla nawet trzymać. Może sobie wisieć czy leżeć swobodnie. Wystarczy, że jedną końcówką dotkniemy fazy i miernik te parę V pokaże.
W ten sposób to miernik zadziała jako ten wskaźnik rzeczony, masz rację.
Nie wiem jak tam u kolegi autora wątku ze znajomością elektrotechniki ale ja osobiście za przewody bym nie łapał ;)
No raczej ze znajomością jest na tyle dobrze ze kabli się nie łapie. Zostały 24 h do rozwiązania problemu ;-)
Panowie, powiem tak - moze zostawcie zabawe z pradem komus kto to ogarnia? W analogicznym przypadku z dzialu foto mowicie jak sie nie znasz i zadajesz tak blahe pytania, to zlec robote zawodowemu fotografowi, ktory ogarnia temat. Moze grzebanie przy kabelkach, jesli nie mamy zielonego pojecia o tym, zostawmy komus, kto tym sie zajmuje na co dzień i ma do tego uprawnienia, co? A zapomnialem - placic za podlaczenie wylacznika jakies chore kwoty fachowcowi to przeciez glupota ;) lubie to forum :P
No ale to mówisz o sobie? Znaczy się wykonanie zdjęć miałbym Tobie zlecić? Nie przesadzaj z porównaniem do wykonania zdjęć. Nie mówimy tutaj o założeniu sieci na cały dom a o podłączeniu lampy. Oczywiście sprawia mi to problem z tego tytułu że mam starą instalację. Ale problem jest do rozwiązania tylko trzeba być na miejscu.
No ale to mówisz o sobie? Znaczy się wykonanie zdjęć miałbym Tobie zlecić? Nie przesadzaj z porównaniem do wykonania zdjęć. Nie mówimy tutaj o założeniu sieci na cały dom a o podłączeniu lampy. Oczywiście sprawia mi to problem z tego tytułu że mam starą instalację. Ale problem jest do rozwiązania tylko trzeba być na miejscu.
Nie mowie o sobie, a o zwyczaju jaki tutaj panuje - jesli ktos zadaje podstawowe pytania odnosnie zdjec w kontekscie jakiegos zlecenia to zazwyczaj dostaje porade w stylu - zlec to profesjonaliscie i nie psuj rynku. W kazdym innym przypadku forumowa brac nie widzi problemu.
Porównujesz waść zrobienie reportażu ślubnego z plenerem obróbką zdjęć i wyklejeniem albumu zdjęciami do podłączenia lampy ;-) ?
Porównujesz waść zrobienie reportażu ślubnego z plenerem obróbką zdjęć i wyklejeniem albumu zdjęciami do podłączenia lampy ;-) ?
Dalej sie nie rozumiemy :) mniejsza z tym. Widzisz w cywilizowanych krajach ludzie nawet do wymiany zarowki wolaja czlowieka, ktory sie tym zajmuje na codzien, tylko u nas jest tak, ze kazdy jest mistrzem danej dziedziny w zaleznosci co akurat sie zepsulo :) Oczywiscie z wyjatkiem fotodzialu, tu zawsze wymagany jest zawodowiec co sie zna :)
Zeby bylo jasne - podlaczenie lampy nie jest takim wyzwaniem jak repo slubne z obrobka zdjec i nie o to chodzi, zeby to porownywac. (choc w sumie to po pytaniach tu zadanych, to nie wiem, czy opanowanie aparatu nie jest latwiejsze niz opanowanie pajeczyny przewodow w puszce :P)
locos nie żebym się chwalił ale sam szpachluje ściany, maluje, buduje ścianki z regipsów, kłade panele ot lubię majsterkować. Mam wyrzynarkę, i dwie wiertarki na sds, Prawie :-) wszystkie pędzle i kuwety nawet kij teleskopowy do malowania. Śrubokręty, klucze, i papier ścierny. Nie tykam się tylko rur i wody bo póki co nie lubię się z tym paprać. Pech chciał że lampę podłączyłem wieczorem i nie chciało mi się przełożyć kabelków bo pewnie było by po problemie. Podkusiło mnie odnaleźć wątek i tu napisać a to tylko z nudów w łóżku na oczekiwanie na żonę ;-) Dajmy spokój, wiem, o czym piszesz.
Do podłączenie lampy nie trzeba fachowca, trzeba tylko troszkę uważać.
Co do sprawdzaniu fazy miernikiem - działa dopóki ktoś nie przestawi miernika na pomiar prądu a mierzący nue zauważy. Wtedy lepiej nie łapać za druga końcówkę ;)
Po kilku minutach walki okazało się że lampa jest zrobiona pod standard czyli świeci na 5 lub na zer 0. Po rozwarciu łącznika kabli i ponownym połaczeniu lampa świeci tak jak chciałem. Dwie lampy to ok 30 min roboty. Dziękuję za pomoc.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.