Zobacz pełną wersję : Drzwi do małego pokoiku - harmonijkowe czy łamane?
Witam wszystkich.
Jako, że różnorodność tematów jest w tym dziale bardzo rozległa, postanowiłem zapytać i poznać Wasze preferencje na temat drzwi do małego pokoiku.
Mieszkam w bloku, w małej "klitce" ok. 3x4 metry.
Mój pokoik znajduje się w takim położeniu, że zamontowanie normalnych drzwi jest praktycznie niemożliwe, gdyż jeśli otwierałyby się do wewnątrz pokoju, od razu zajęłyby jego większą część, nie wspominając już, że tuż przy nich stoi biurko, które skutecznie by to uniemożliwiało, a otwarcie ich na zewnątrz jest już zupełnie niemożliwe, gdyż dosłownie po wyjściu z mojego pokoju po jednej stronie znajdują się inne drzwi, a z drugiej szafa, czyli po prostu nie da rady.
I tu liczę na Waszą pomoc/opinię.
Chcę kupić drzwi zajmujące mało miejsca, dlatego w grę wchodzą drzwi harmonijkowe (ale nie takie za 80 zł, tylko takie porządne, drewniane, ewentualnie ze szkłem w środku jako usztywnienie) lub drzwi łamane.
W tej chwili mam właśnie zamontowane takie proste, tanie harmonijki i jest z nimi problem - w mieszkaniu panuje spory przeciąg i wystarczy, że wiatr trochę zawieje i drzwi "stają dęba", tzn dosłownie unoszą się.
Jako, że w budynku jest już ościeżnica, nie ma możliwości jej demontażu, a założenie nasadki też jest raczej utrudnione, więc cały system utrzymać się musi na metalowej ościeżnicy.
Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenie?
Które z tych systemów się lepiej sprawdza?
Z góry dziękuje i pozdr.
Art Erie
04-03-2013, 21:26
Są jeszcze drzwi przesuwne.
Wiem, wiem, ale to u mnie też nie wchodzi w grę, dlatego nie pisałem.
Proponuje drzwi łamane tzw. garderobiane. np.http://www.porta.com.pl/drzwi_lamane_beta,p1,m97,s1.html
Należało by zdemontować starą ościeżnice i dopasować nową regulowaną. Jeżeli mieszkasz w bloku gdzie zamontowane są ościeżnice metalowe istnieje możliwość dopasowania oś. regulowanej która niejako przykryje tą starą (lecz kosztem szerokości i wysokości drzwi) wiąże się to również ze skróceniem ościeżnicy i co za tym idzie drzwi również.
Art Erie
04-03-2013, 22:17
Wiem, wiem, ale to u mnie też nie wchodzi w grę, dlatego nie pisałem.
Może wejdą za szafę?
Polecam łamane. Są bardziej "stabilne". Ja wstawiłem w metalową futrynę blokową i jestem zadowolony. Kupiłem w markecie budowlanym same okucia i pod wymiar płyty- aby "ulżyć" wstawiłem szybki z pleksi. Przeciąg im nie straszny :)
robin102
05-03-2013, 00:09
3x4 m toż to daje 12 m2 powierzchni do życia. Ja się wychowałem w pokoiku 7,5 m2. Ależ ta dzisiejsza młodzież ma wygórowane wymagania ;) Michał tu nic nie wykombinujesz próbując jakiś dziwnych rozwiązań. Trzeba wstawić normalne zamykane drzwi ewentualnie węższe np 70cm. Niestety bez małego budowlanego bałaganu się nie obędzie.
Pamiętaj, że półśrodki prowadzą co najwyżej do ćwierć efektów :( Prawdziwe drzwi są potrzebne na 102. Przyjdzie dziewczyna, trzeba mieć możliwość się odizolować od Jareckich za ścianą :)
Art Erie - niestety, nie da rady.
Ciężko to opisać i pewnie przydałoby się zdjęcie, ale nie mam w tej chwili żadnego planu.
Wikary - dzięki za sugestie.
Myślę o tych łamanych, ale trochę się zawiodłem, gdy zobaczyłem takie drzwi w Leroy Merlin - straszna padaka!
Drzwi się same rozjeżdżały, gdy się je otworzyło i trochę mnie to odstrasza.
Nie wiem jak to jest w przypadku innych drzwi, ale moim zdaniem przydałoby się tam także mocowanie od dołu.
Hehe, Robin - masz identyczne podejście jak (za przeproszeniem) "mój stary".
On też ciśnie mnie o zwykle drzwi, ale jak zobaczył, jak to będzie wyglądać to trochę odpuścił.
Otóż gdyby zamontować normalne drzwi, nie dało by się ich nawet całkowicie otworzyć gdyż obok stoi wystające biurko.
Z początku myślałem o czymś takim :
http://allegro.pl/show_item.php?item=3043310316
Mają mocowanie od góry i dołu, więc jest szansa, że będą w miarę sztywne i nie będą "latać" pod wpływem przeciągu.
Można je bez problemu przymocować do zwykłej, metalowej ościeżnicy, bez potrzeby jakich kolwiek ingerencji budowlanych.
Jestem tylko ciekaw, czy ktoś może miał do czynienia z takimi drzwiami i może się podzielić swoją opinią?
mini21 - popatrz na to fotograficznie. Dlaczego nie ma żadnego zdjęcia tych drzwi w pełni otwartych? Odpowiedź jest prosta - po maksymalnym otwarciu zajmują prawie 1/3 przejścia. A im są starsze tym więcej. Poza tym, w miarę zużycia mają tendencję do samodzielnego przymykania się. Oczywiście te wady dotyczą też składanych, ale porównaj: Grubość to ok. 3cm, chociaż "solidne drewniane" zapewne będą grubsze (listwa jest cieńsza, ale warstwy po otwarciu nie przylegają idealnie do siebie, dlatego tak trzeba liczyć). Składane - 2x3=6, harmonijkowe - 8x3=24. A cała szerokość to 80.
Decyzja, jak zwykle, należy do Ciebie. Powodzenia w zakupie.
Artur_A (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=25690) - oczywiście, masz rację.
Tak liczę sobie, ile miejsca takie drzwi harmonijkowe zajmują i patrzę na zdjęcie (http://img715.imageshack.us/img715/710/crystallineglasssuwakiw.jpg) to na pewno nie jest to 24 cm.
Grubość 1 "panela" w takich drzwiach to np.: 11,4 mm czyli mając na uwadze, że świat jest idealny i wszystko działa bez problemu, nie ma żadnych odstępów itp. to 8 paneli po 11,4 mm daje nam niecałe 10 cm, ale na wszelki wypadek napisałem do sprzedawcy jednych z takich drzwi o wymierzenie, ile zajmują gdy są otwarte.
Łamane natomiast mają (według danych z aukcji) 18 mm + 2 mm okleina na skrzydło, czyli 20 mm x 2 czyli łącznie 4 cm.
Jest to faktycznie spora różnica, tyle, że w moim przypadku dość marginalna (nie jest to dla mnie aż tak ważne) - istotniejsze jest, które drzwi będą sztywniejsze/trwalsze - żeby nie latały ani się nie zamykały po złożeniu.
Ja bylem bardzo pozytywnie zaskoczony sztywnoscia konstrukcji. Wszystko zalezy od konstrukcji. U mnie jest sprezyna ktora po zamknieciu blokuje/usztywnia skrzydla. Napewno samo dopasowanie do futryny jest istotne.
Wysyłane z mojego XT910 za pomocą Tapatalk 2
Temat na czasie jak dla mnie. Co prawda ja jeszcze nie szukalem ale też bede potrzebowal takie drzwi. Ja w ogole nie mam futryny. Wiec zapewne czeka mnie jej wstawienie. Chyba że da sie zalozyc jedynie jakies prowadnice.
Musze zaczac powoli zglebiac temat wiec bede sledzil watek
To cieszę się, że wątek może się także komuś przydać.
Jeśli nie masz futryny, to chyba nawet lepiej :D
Nie wiem, jakie warunki panują u Ciebie i jakie masz wymiary pokoju, ale gdybym miał miejsce, to myślałbym o drzwiach "suwanych" (takich jak w szafkach).
Ja na razie sprawdzam co i jak, analizuje i kombinuje :p
Po dłuższej chwili zastanowienia, wolę chyba drzwi łamane (wyglądają lepiej moim zdaniem - tak bardziej elegancko), bo harmonijki jakoś tak mi się dziwnie kojarzą (choć dostępne w ofercie drzwi harmonijkowe też są już ciekawe stylistycznie).
Teraz tylko przeglądam oferty i widzę, że są różne grubości skrzydeł i trochę się martwię, czy te najtańsze (mają zazwyczaj 18 - 20 mm) nie będą jednak za cienkie (czy przeciąg panujący w mieszkaniu nie będzie ich otwierał).
Niestety, te grubsze są już sporo droższe.
Z dwojga zlego polecam te "garderobiane" - mz sztywniejsze. Ani jednych ani drugich nie da sie otworzyc na "ciasno" (kat miedzy elementami zawsze bedzie wiekszy od 0). Garderobiane zajmuja mniej szerokosci. Jedno co mnie leniwca wkurza to przykleszczanie paluchow kiedy przy otwieraniu naciskam na srodkowy zawias zamias jak kulturalny czlowiek zrobic to poprawnie. Jako zagorzaly ekolog zawsze staram sie robic wszystko najmniejszym wysilkiem (czyt. z lenistwa).
Wszystkie drzwi składane mają (a raczej powinny mieć) rodzaj blokady, jaki spotyka się też w szufladach. Górna prowadnica to kółeczko na sprężynce, a listwa jest pod koniec wybrzuszona. Do czasu jak mechanizm się nie wyrobi, nie będziesz miał żadnego problemu z "samootwieraniem", a potem wystarczy wymienić to kółeczko (6zł na bazarku). Grubość jest istotna tylko w przypadku gdybyś zamierzał się o te drzwi opierać po pijaku, albo je otwierać metodą Zolty (Zoltego?)
Odkopują trupa!
Stary wątek, sprzed tylu lat, ale znów wraca...
Po ponad 5 latach miałem zrobione prowizoryczne drzwi "samoróbkę" ale sam już nie wiem, jak mogłem wytrzymać te 5 lat...
Po pierwsze - szpary.
Z boków, w łączeniu, u góry, u dołu - SZPARY.
A co za tym idzie - przeciąg.
Gdy drzwi są zamknięte (a rzadko są, o czym za chwilę) to po prostu słyszę ŚWIST.
Jakby ktoś stał za tymi drzwiami i na mnie gwizdał.
Koniec końców i tak muszę wstać i je uchylić, żeby przestało.
Druga sprawa - no właśnie - one praktycznie nigdy nie są zamknięte... bo się same otwierają.
Jak jest przeciąg - drzwi same się lekko uchylają - dzięki temu nie ma już ŚWISTU ale po co mi drzwi, skoro nie mogę ich zamknąć.
I teraz pytanie do Was - czy ktoś korzystał z systemów drzwi łamanych np.: Porta, Dre, Pol Skone?
Do tych drzwi trzeba/przydało by się dokupić specjalną ościeżnicę - problem polega na tym, że w moim mieszkanku (stary blok z "Wielkiej Płyty") jest założona metalowa framuga - której nie da się zdemontować, gdyż łączy się ona tak jakby z pomieszczeniem obok (łazienką), a nad drzwiami jest zrobiony pawlacz (aaaa - z drugiego boku, naprzeciw łazienki jest szafa).
Gdy te parę lat temu szukałem - nie było nic takiego, co mógłbym zamontować u siebie, więc skończyło się na samoróbce przyczepionej do starej framugi.
Teraz natrafiłem na jakieś specjalne ościeżnica "połówkowe" które zakrywają tylko część starej framugi.
Druga sprawa - jak po miesiącach/latach Wam się sprawują takie drzwi?
Czy nic nie skrzypi, nie ma szpar/przeciągów :D itp?
Od razu dodam - zwykłe drzwi nie wchodzą w grę bo musiałbym po prostu wymienić meble.
Dajcie znać, jeśli ktoś to w ogóle przeczyta :D
Pozdr.
krzysztofz24
13-11-2018, 02:01
Ale podstawowe pytanie brzmi czy to maja byc drzwi wejsciowe czy wyjsciowe?;-)
https://youtu.be/_Rf9yfrO0ZQ
Rafał_Sz
15-11-2018, 12:18
jest założona metalowa framuga - której nie da się zdemontować, gdyż łączy się ona tak jakby z pomieszczeniem obok (łazienką),.
Zdemontowanie takiej ościeżnicy w "wielkiej płycie" to jest 10 min. roboty i nie uszkadza się niczego wokół. Trzeba ją przeciąć tuz przy podłodze (jest zalana betonem, więc się jej nie wyrwie), a reszta to juz bajka. Wystarczy potem to ładnie obrobić lub mozna nawet nie obrabiać, tylko od razu założyć drzwi łamane z ościeznica regulowaną. Tu masz link do pierwszych lepszych takich drzwi https://www.drzwi.pl/katalog/drzwi-wewnetrzne/jagras/lista/drzwi-lamane-1.html
Zdemontowanie takiej ościeżnicy w "wielkiej płycie" to jest 10 min. roboty i nie uszkadza się niczego wokół. Trzeba ją przeciąć tuz przy podłodze (jest zalana betonem, więc się jej nie wyrwie), a reszta to juz bajka. Wystarczy potem to ładnie obrobić lub mozna nawet nie obrabiać, tylko od razu założyć drzwi łamane z ościeznica regulowaną. Tu masz link do pierwszych lepszych takich drzwi https://www.drzwi.pl/katalog/drzwi-wewnetrzne/jagras/lista/drzwi-lamane-1.htmlUwierz mi, gdyby się dało, to bym tak zrobił.
Nad drzwiami jest zrobiony pawlacz który trzyma się tam na tej ościeżnicy.
Z boku jest szafa wnękowa na wymiar, która zasłania framugę.
Ciężko to opisać...
Zresztą - już mi powiedziano że o demontażu mogę zapomnieć :(
Tu dwa zdjęcia - z pokoju i od drugiej strony.1698916990
A tak wyglądają moje obecne drzwi
16991
Rafał_Sz
15-11-2018, 13:09
Miedzy ścianą a szafką masz miejsce na drzwi przesuwne. To pierwsze rozwiązanie. Drugie, to drzwi łamane na zamówienie z ościeznica regulowaną - rozwiazanie droższe. W jednym i drugim przypadku trzeba tylko obciąć zawiasy.
Ale. Są obecnie produkowane drzwi łamane do starego typu ościeznic, np. takich w blokach.
Zabudowujesz starą ościeźnicę i zakładasz na to gotowe drzwi łamane.
Zabudowa:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/11/ob20oC59Bc20metalowej20kopia-1.jpg
źródło (https://www.invado.pl/sites/default/files/doors/ob%20o%C5%9Bc%20metalowej%20kopia.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/11/ZAB_OSC_METALOWEJ_WIDOK_Z_GC393RY_WYCIEC-1.jpg
źródło (https://www.invado.pl/sites/default/files/doors/ZAB_OSC_METALOWEJ_WIDOK_Z_G%C3%93RY_WYCIECIE_FR.jp g)
Link do zabudowy: https://www.invado.pl/produkty/zabudowa-oscieznicy-metalowej/zabudowa-osciznicy-metalowej-nowosc-2012
Link do drzwi: https://www.invado.pl/produkty/drzwi-lamane-nowosc-2012
Link do dystrybutora w Warszawie: https://www.invado.pl/mapa/mazowieckie
Miedzy ścianą a szafką masz miejsce na drzwi przesuwne. To pierwsze rozwiązanie. Drugie, to drzwi łamane na zamówienie z ościeznica regulowaną - rozwiazanie droższe. W jednym i drugim przypadku trzeba tylko obciąć zawiasy.
Ale. Są obecnie produkowane drzwi łamane do starego typu ościeznic, np. takich w blokach.
Zabudowujesz starą ościeźnicę i zakładasz na to gotowe drzwi łamane.
Zabudowa:
https://www.invado.pl/sites/default/files/doors/ob%20o%C5%9Bc%20metalowej%20kopia.jpg https://www.invado.pl/sites/default/files/doors/ZAB_OSC_METALOWEJ_WIDOK_Z_G%C3%93RY_WYCIECIE_FR.jp g
Link do zabudowy: https://www.invado.pl/produkty/zabudowa-oscieznicy-metalowej/zabudowa-osciznicy-metalowej-nowosc-2012
Link do drzwi: https://www.invado.pl/produkty/drzwi-lamane-nowosc-2012
Link do dystrybutora w Warszawie: https://www.invado.pl/mapa/mazowieckie
Dzięki.
Niestety, to miejsce o który mówisz - tam jest malutko miejsca, żadne drzwi suwane by tam nie wlazły (też o tym myślałem).
Myślę właśnie o ościeżnicy nakładkowej (czy renowacyjnej - jak zwał tak zwał) ale nie wiem jak to w praktyce wygląda.
Czy zmieszczą się tam gdzie jest szafa.
Rafał_Sz
15-11-2018, 16:11
Czy zmieszczą się tam gdzie jest szafa.
Wszystko da się dociąć, dopasować. Zwłaszcza, że otwór drzwi będzie zmniejszany, a nie powiększany.
Wszystko da się dociąć, dopasować. Zwłaszcza, że otwór drzwi będzie zmniejszany, a nie powiększany.
Nie no - tu by było ciężko.
Ta wnęka między szafą ma 37 cm (od ściany do framugi drzwi).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.