Zobacz pełną wersję : Nikkor 70-200/2.8 VR II dziwny luz
Może przesadzam... Po założeniu tego obiektywu do aparatu, obiektyw ma minimalny luz w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Przesuwa się o jakiś 1mm, może mniej. Sam z siebie się nie telepie, ale wystarczy wziąć całość w łapę, żeby ten luz wyczuć. Przy zakładaniu szkła słychać tradycyjne "piknięcie", czyli zapięte jest poprawnie. Coś takiego występuje z każdym obiektywem systemu Nikona jaki mam, ale akurat ten obiektyw ma to w największym stopniu. Sprawdzałem z D300 i FM2, z tym drugim efekt wydaje się mniejszy. Czy jest się czym przejmować, czy to taka uroda?
bartek.g
01-03-2013, 22:59
To jest normalne. Kazda sztuka tak ma.
... Po założeniu tego obiektywu do aparatu, obiektyw ma minimalny luz w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Przesuwa się o jakiś 1mm, może mniej.
Nie bardzo rozumiem. Możesz obrócić na bagnecie ale tylko w jedna stroną?!
Sprawdziłem u siebie, bo nigdy nie zwróciłem na to uwagi. Jakiś ułamek mm można przesuwać w jedną i w drugą stronę, ale siedzi dość sztywno. Jednakowo z D700 i F100.
35/2,0 ani drgnie.
U mnie VR1 też ma lekki luz.
Dzięki za odpowiedzi. Mam coś co nazywa się "syndrom nowego obiektywu".
Nie bardzo rozumiem. Możesz obrócić na bagnecie ale tylko w jedna stroną?!
Tak. Zapinasz. Słyszysz szczęknięcie sprężyny. Jest zapięte. Obracasz obiektyw "dalej" o ten ww. wzmiankowany luz.
Sprawdziłem u siebie, bo nigdy nie zwróciłem na to uwagi. Jakiś ułamek mm można przesuwać w jedną i w drugą stronę, ale siedzi dość sztywno. Jednakowo z D700 i F100.
No bo to chodzi o ułamek
35/2,0 ani drgnie.
A u mnie z 50/1.8 też nie. Tzn. prawie, bo jak się przyłożę, to o taki sam skok dokładnie się przesunie, tylko trzeba przyłożyć dużo większą siłę.
Tak. Zapinasz. Słyszysz szczęknięcie sprężyny. Jest zapięte. Obracasz obiektyw "dalej" o ten ww. wzmiankowany luz...
No, ale możesz wrócić ten minimalny luz?
U mnie, po zapięciu się rusza w lewo i prawo. Minimalnie ale jednak. 35 nie drgnie nawet jak użyję siły ( w miarę rozsądku, oczywiście).
Był już taki wątek na forum i ten luz po prostu jest. Nie pamiętam z którym szkłem, ale było kiedyś wielkie larum...
Tak na szybko:
TU (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=753)
TU (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=86163)
TU (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=86163)
TU (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=7393)
No, ale możesz wrócić ten minimalny luz?
Chodzi Ci o to, czy obiektyw wraca do pierwotnego położenia? Tak.
U mnie, po zapięciu się rusza w lewo i prawo. Minimalnie ale jednak. 35 nie drgnie nawet jak użyję siły ( w miarę rozsądku, oczywiście).
Myślę, że rusza Ci się tylko w jedną stronę, a w drugą to po prostu wraca do pierwotnego położenia.
czyli mówimy o tym samym ;)
Ciekawa sprawa z tym obiektywem. Wszyscy go chwalą pod niebiosa, a tu czytam o jego wadach ciągle. A to luzy po podpięciu, a to gumy, a to znowu focus breathing poniżej 2m taki, że łeb urywa. O co chodzi? Czy jest tak dobry optycznie, że o reszcie się zapomina?
rychu_cmg
02-03-2013, 21:41
Wszystkie dłuższe obiektywy z jakimi się spotkałem miały "luz". Ale to nie jest żadna wada obiektywu
Ciekawa sprawa z tym obiektywem. Wszyscy go chwalą pod niebiosa, a tu czytam o jego wadach ciągle. A to luzy po podpięciu, a to gumy, a to znowu focus breathing poniżej 2m taki, że łeb urywa. O co chodzi? Czy jest tak dobry optycznie, że o reszcie się zapomina?
A czy Ty wiesz o jakich "luzach" rozmawiamy?
U mnie gumy są jak nowe, łba mi jeszcze nie urwało. Optycznie jest jak dla mnie genialny.
Przez to szkło tkwię jeszcze w FF Nikona, bo jak pomyślę co stracę jak zmienię...
Szadzik, czytaj ze zrozumieniem :-) Zanim napisałeś swojego posta, koledzy już wszystko wyjaśnili.
Potwierdzam, mój VR I też ma taki luzik (też miałem mały dreszczyk za pierwszym razem, jak to odkryłem).
Tak właśnie powstają "legendy" sprzętowe.
Ja odkryłem "luzik" jak przeczytałem wątek.
Kuba.Daf
03-03-2013, 15:11
Ten "luzik" to chyba faktycznie norma... Sprawdziłem u siebie w 80-200 i też występuje... Taka przypadłość długich szkiełek widocznie ;)
A "Syndromem nowego obiektywu" się nie przejmuj ;) Na początku chyba każdy dopatruje się 'wad' :) Po tygodniu przechodzi :D
Kilku uzytkownikow na dpreview tez raportowalo ten "luz" - moze nie tyle luz (bo szklo nie obraca sie luzno) co mozliwosc lekkiego przekrecenia szkla.\
Mam to samo - i mimo "luzu" szklo jest o niebo ostrzejsze i pewniejsze niz bardzo ciasno siedzacy 24-70.
Szadzik o jakich Ty wadach mówisz? To genialne szkło, użytkuję go od ponad dwóch lat i żadnych wad nie zauważyłem.
Potwierdzam to, co piszą koledzy, kontrast, ostrość... Miałem Canona 5MK2, sprzedałem, kupiłem to szkło, robię na D300, i ani chwili nie żałowałem tej decyzji.
Szadzik o jakich Ty wadach mówisz? To genialne szkło, użytkuję go od ponad dwóch lat i żadnych wad nie zauważyłem.
Focus breathing.
Focus breathing.
To cecha a nie wada.
To cecha a nie wada.
Cecha, która powoduje, że obiektyw zamiast mieć ~200mm FoV ma 135mm? Ciekawa cecha.
...Ciekawa cecha.
Miło, że doceniasz :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.