Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Nikkor 70-200/2.8 VR II dziwny luz



zakwas
01-03-2013, 22:31
Może przesadzam... Po założeniu tego obiektywu do aparatu, obiektyw ma minimalny luz w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Przesuwa się o jakiś 1mm, może mniej. Sam z siebie się nie telepie, ale wystarczy wziąć całość w łapę, żeby ten luz wyczuć. Przy zakładaniu szkła słychać tradycyjne "piknięcie", czyli zapięte jest poprawnie. Coś takiego występuje z każdym obiektywem systemu Nikona jaki mam, ale akurat ten obiektyw ma to w największym stopniu. Sprawdzałem z D300 i FM2, z tym drugim efekt wydaje się mniejszy. Czy jest się czym przejmować, czy to taka uroda?

bartek.g
01-03-2013, 22:59
To jest normalne. Kazda sztuka tak ma.

Marek
01-03-2013, 22:59
... Po założeniu tego obiektywu do aparatu, obiektyw ma minimalny luz w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Przesuwa się o jakiś 1mm, może mniej.
Nie bardzo rozumiem. Możesz obrócić na bagnecie ale tylko w jedna stroną?!

Sprawdziłem u siebie, bo nigdy nie zwróciłem na to uwagi. Jakiś ułamek mm można przesuwać w jedną i w drugą stronę, ale siedzi dość sztywno. Jednakowo z D700 i F100.
35/2,0 ani drgnie.

morzon
01-03-2013, 23:09
U mnie VR1 też ma lekki luz.

zakwas
02-03-2013, 00:01
Dzięki za odpowiedzi. Mam coś co nazywa się "syndrom nowego obiektywu".


Nie bardzo rozumiem. Możesz obrócić na bagnecie ale tylko w jedna stroną?!

Tak. Zapinasz. Słyszysz szczęknięcie sprężyny. Jest zapięte. Obracasz obiektyw "dalej" o ten ww. wzmiankowany luz.



Sprawdziłem u siebie, bo nigdy nie zwróciłem na to uwagi. Jakiś ułamek mm można przesuwać w jedną i w drugą stronę, ale siedzi dość sztywno. Jednakowo z D700 i F100.

No bo to chodzi o ułamek



35/2,0 ani drgnie.
A u mnie z 50/1.8 też nie. Tzn. prawie, bo jak się przyłożę, to o taki sam skok dokładnie się przesunie, tylko trzeba przyłożyć dużo większą siłę.

Marek
02-03-2013, 00:24
Tak. Zapinasz. Słyszysz szczęknięcie sprężyny. Jest zapięte. Obracasz obiektyw "dalej" o ten ww. wzmiankowany luz...

No, ale możesz wrócić ten minimalny luz?

U mnie, po zapięciu się rusza w lewo i prawo. Minimalnie ale jednak. 35 nie drgnie nawet jak użyję siły ( w miarę rozsądku, oczywiście).
Był już taki wątek na forum i ten luz po prostu jest. Nie pamiętam z którym szkłem, ale było kiedyś wielkie larum...
Tak na szybko:
TU (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=753)
TU (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=86163)
TU (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=86163)
TU (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=7393)

zakwas
02-03-2013, 17:20
No, ale możesz wrócić ten minimalny luz?

Chodzi Ci o to, czy obiektyw wraca do pierwotnego położenia? Tak.



U mnie, po zapięciu się rusza w lewo i prawo. Minimalnie ale jednak. 35 nie drgnie nawet jak użyję siły ( w miarę rozsądku, oczywiście).

Myślę, że rusza Ci się tylko w jedną stronę, a w drugą to po prostu wraca do pierwotnego położenia.

Marek
02-03-2013, 20:42
czyli mówimy o tym samym ;)

Szadzik
02-03-2013, 21:05
Ciekawa sprawa z tym obiektywem. Wszyscy go chwalą pod niebiosa, a tu czytam o jego wadach ciągle. A to luzy po podpięciu, a to gumy, a to znowu focus breathing poniżej 2m taki, że łeb urywa. O co chodzi? Czy jest tak dobry optycznie, że o reszcie się zapomina?

rychu_cmg
02-03-2013, 21:41
Wszystkie dłuższe obiektywy z jakimi się spotkałem miały "luz". Ale to nie jest żadna wada obiektywu

Marek
02-03-2013, 21:54
Ciekawa sprawa z tym obiektywem. Wszyscy go chwalą pod niebiosa, a tu czytam o jego wadach ciągle. A to luzy po podpięciu, a to gumy, a to znowu focus breathing poniżej 2m taki, że łeb urywa. O co chodzi? Czy jest tak dobry optycznie, że o reszcie się zapomina?

A czy Ty wiesz o jakich "luzach" rozmawiamy?
U mnie gumy są jak nowe, łba mi jeszcze nie urwało. Optycznie jest jak dla mnie genialny.
Przez to szkło tkwię jeszcze w FF Nikona, bo jak pomyślę co stracę jak zmienię...

karolt
02-03-2013, 22:29
Szadzik, czytaj ze zrozumieniem :-) Zanim napisałeś swojego posta, koledzy już wszystko wyjaśnili.

Potwierdzam, mój VR I też ma taki luzik (też miałem mały dreszczyk za pierwszym razem, jak to odkryłem).

Marek
02-03-2013, 22:34
Tak właśnie powstają "legendy" sprzętowe.
Ja odkryłem "luzik" jak przeczytałem wątek.

Kuba.Daf
03-03-2013, 15:11
Ten "luzik" to chyba faktycznie norma... Sprawdziłem u siebie w 80-200 i też występuje... Taka przypadłość długich szkiełek widocznie ;)
A "Syndromem nowego obiektywu" się nie przejmuj ;) Na początku chyba każdy dopatruje się 'wad' :) Po tygodniu przechodzi :D

Zolty
03-03-2013, 20:30
Kilku uzytkownikow na dpreview tez raportowalo ten "luz" - moze nie tyle luz (bo szklo nie obraca sie luzno) co mozliwosc lekkiego przekrecenia szkla.\
Mam to samo - i mimo "luzu" szklo jest o niebo ostrzejsze i pewniejsze niz bardzo ciasno siedzacy 24-70.

Coman
03-03-2013, 21:49
Szadzik o jakich Ty wadach mówisz? To genialne szkło, użytkuję go od ponad dwóch lat i żadnych wad nie zauważyłem.

zakwas
03-03-2013, 23:27
Potwierdzam to, co piszą koledzy, kontrast, ostrość... Miałem Canona 5MK2, sprzedałem, kupiłem to szkło, robię na D300, i ani chwili nie żałowałem tej decyzji.

Szadzik
04-03-2013, 06:22
Szadzik o jakich Ty wadach mówisz? To genialne szkło, użytkuję go od ponad dwóch lat i żadnych wad nie zauważyłem.

Focus breathing.

Marek
04-03-2013, 08:37
Focus breathing.

To cecha a nie wada.

Szadzik
04-03-2013, 11:30
To cecha a nie wada.

Cecha, która powoduje, że obiektyw zamiast mieć ~200mm FoV ma 135mm? Ciekawa cecha.

Marek
04-03-2013, 23:41
...Ciekawa cecha.

Miło, że doceniasz :)