Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Kradzież zdjęć - ktoś może polecić jakiegoś prawnika z Katowic?



adrian
01-03-2013, 12:23
Witam!

Po raz kolejny ukradziono mi zdjęcia, niestety w Polsce bywam rzadko, czy ktoś mi może polecić jakiegoś prawnika/notariusza z Katowic, bądź okolicy, który pomógłby mi wyegzekwować moje prawa?

adrian
09-03-2013, 21:10
Nikt nic?

kompoman
09-03-2013, 22:49
W jaki sposób ukradziono? Jakaś publikacja?

adrian
09-03-2013, 23:52
Zależy które, przeważnie ludzie sobie zabierają moje zdjęcia jako ilustracje do ich artykułów (internet), czasem do prezentacji, był też teledysk.

Co to za różnica? ;)

Cosnek
10-03-2013, 11:20
Co to za różnica? ;)


Opowiedz, lepiej się poczujesz. A wielu chętnie przeczyta i może ktoś coś doradzi.

kompoman
10-03-2013, 11:55
Na Twoim miejscu wysłałbym noty do autorów z prośbą o usunięcie zdjęć i ewentualnym wszczęciu postępowania sądowego w razie niedostosowania się. Tyle powinno wystarczyć

Sephi
10-03-2013, 13:24
IMO Kompoman dobrze radzi - zacznij od tego. Pakowanie się od razu w prawnika to koszty i to bez gwarancji, że coś wywalczy. Niestety, tematyka praw autorskich w PL jest ciągle traktowana po macoszemu...

freefly
10-03-2013, 13:48
Niestety, tematyka praw autorskich w PL jest ciągle traktowana po macoszemu...


Wytłumacz co miałeś myśli pisząc powyższe zdanie. Tak rzeczowo, bez ogólników. Konkretnie i w miarę zwięźle.

Sephi
10-03-2013, 14:09
Chodziło mi o to, że jest niska świadomość społeczna odnośnie praw autorskich. Większość osób uważa, że jak coś jest w sieci to jest ogólnodostępne i należy do każdego.

freefly
10-03-2013, 14:16
Chodziło mi o to, że jest niska świadomość społeczna odnośnie praw autorskich. Większość osób uważa, że jak coś jest w sieci to jest ogólnodostępne i należy do każdego.

Otóż większość zdaje sobie sprawę, że narusza prawa, tylko czują się bezkarni, ponieważ ściganie często jest nierealne, gdyż autorzy musieliby poświęcić na to połowę swojego życia.
1000 osób naruszy Twoje prawa w sieci. Weź i dochodź roszczeń. Niemożliwe do zrobienia.

Sephi
10-03-2013, 14:21
Podzielam Twój punkt widzenia i pozdrawiam

Luk10
10-03-2013, 15:16
zrób sobie profesionalny skan strony osoby co [ciach] fotki :)

adrian
10-03-2013, 17:10
Na Twoim miejscu wysłałbym noty do autorów z prośbą o usunięcie zdjęć i ewentualnym wszczęciu postępowania sądowego w razie niedostosowania się. Tyle powinno wystarczyć

W większości przypadków to działa, zdjęcia znikają z sieci. Niestety ostatnio miałem przepychankę z jednym panem, który nie chciał zdjęcia usunąć, bo twierdził, że skoro mam je na stronie, to on je może wykorzystać jak chce i mogę to cmoknąć w pompkę. Bardzo zirytowało mnie takie podejście do sprawy. Ostatecznie stanęło na moim, zdjęcia zniknęły - jednak nie zmienia to faktu, że nie chcę, żeby moje zdjęcia ilustrowały cokolwiek bez mojej wiedzy.

Kilka razy dostawałem prośby o wykorzystanie zdjęć do celów charytatywnych i nie miałem z tym problemu, natomiast nie lubię, kiedy ktoś bierze moje zdjęcia jako ilustrację do swojego mniej, lub bardziej komercyjnego przedsięwzięcia, bądź agitacji politycznych etc.

Druga sprawa - mieszkam za granicą, w Polsce bywam średnio raz na miesiąc, więc mam nieco ograniczone pole działania, dlatego chciałem porozmawiać z jakimś prawnikiem w Katowicach i ewentualnie takie sprawy załatwiać bezpośrednio z nim.

kazzi
10-03-2013, 19:37
Przypadków naruszenia prawa autorskiego było na naszym forum opisywanych już sporo,łącznie z poradami co zrobić,czyli notarialne udokumentowanie faktów wykorzystania zdjęć,wszelkiego rodzaju pisma,a w ostateczności skierowanie sprawy do sądu. Przekładając to na rzeczywistość, mimo iż doszło do bezspornego naruszenia prawa, droga do wygrania sprawy i uzyskania zadowalającego odszkodowania w naszym kraju jest długa i czasem kosztowna. Był tu chyba opisywany przypadek gdzie pozywający pomimo wygranej nie otrzymał odszkodowania ponieważ sąd stwierdził że fotografie nie były źródłem dochodu,a na dodatek obciążył jeszcze połową kosztów sądowych. W tym zakresie prawa jesteśmy jeszcze daleko w tyle za innymi. Jak działa to prawo w Niemczech to za przykład posłuży mi znany przypadek osoby prowadzącej witrynę poświęcona historii pewnej miejscowości. Osoba ta zamieściła skan fragmentu mapy do której prawa miało jakieś wydawnictwo. Pomimo,że witryna ma tylko historyczny charakter i był nawet odnośnik do owego wydawnictwa skończyło to się pozwem i karą w wysokości kilkuset euro.
W naszym kraju niestety wielu uważa,że to co jest dostępne w sieci jest za darmo,a wielu nie ma nawet świadomości,że narusza czyjeś prawo. Osobiście to znalazłem jeden przypadek gdzie wykorzystano moje zdjęcie,ale wystarczył jeden spokojny email z prośba o usunięcie.
Szkoda,że organizacje ścigające piratów muzycznych i filmowych jakoś nie chcą zająć się tą działką. Być może kilka nagłośnionych spraw i szybko zasądzone odszkodowania sprawiłyby ,że
wielu by się zastanowiło zanim zaciągną czyjeś zdjęcie i umieszczą na swojej witrynie czy gdziekolwiek indziej.

adrian
10-03-2013, 22:46
kazzi, no okej, ale co to wnosi do mojego pytania? ;-)

Cosnek
11-03-2013, 17:38
Wiesz na czym stoisz. Mozesz zlodzieja "cmoknac w pompke" jak sie ktos obrazowo wyrazil.

adrian
11-03-2013, 19:01
Wiesz na czym stoisz. Mozesz zlodzieja "cmoknac w pompke" jak sie ktos obrazowo wyrazil.

Ja to napisałem ;-) Nie znaczy to jednak, że tak jest, tylko złodziej tak twierdził.