PDA

Zobacz pełną wersję : Wykorzystanie zdjęć na stronie agencji



Flores
26-02-2013, 19:19
Witam,
Mam mały problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić. Szukam jakiejś mądrej głowy od praw autorskich i ciężko mi z tym idzie dlatego pomyślałem, że tutaj może kogoś znajdę kto miał podobny problem albo wie jak sobie z czymś takim poradzić.
Ostatnio pewna agencja produkcyjna zaproponowała mi reprezentację. Po rozmowach, przedstawieniu warunków współpracy i rodzaju zleceń ucieszony zgodziłem się na taką propozycję. W tym momencie wybieram zdjęcia do ich strony internetowej. Zdjęcia oczywiście będą umieszczone pod moim profilem, będą opisane i oczywiście będzie wzmianka, że są moje i agencja nie jest właścicielem tychże zdjęć. Wszystkie zdjęcia, które chcę tam wrzucić są już opublikowane na moim blogu także nie będzie nowości przy prezentacji ich na stronie agencyjnej. Dla bezpieczeństwa i świętego spokoju postanowiłem zapytać wszystkie osoby, które tam są czy nie mają nic przeciwko aby się tam pojawiły. Dostałem dużo życzliwych maili w stylu "trzymamy kciuki, super sprawa" po których banan pojawił mi się na twarzy. Niestety w każdej bajce musi być zły czarodziej, który psuje wszystko. Kilka miesięcy temu robiłem fotosy do jednego teledysku. Zdjęcia wyszły fajnie dlatego też postanowiłem się nimi pochwalić na łamach mojego bloga. I wtedy się zaczęły schody bo usłyszałem, że nie mogę tego zrobić, ponieważ nie jestem właścicielem tych zdjęć. Jedynym warunkiem publikacji było umieszczenie loga kolektywu dla którego pracowałem. Po długich i ostrych dyskusjach doszliśmy do konsensusu i zdjęcia pozostały na blogu w niezmienionej formie. Już na początku się dziwiłem, że jest taki rygor przy publikacji tych zdjęć ponieważ zawarliśmy z reżyserem (tak, z reżyserem a nie produkcją) umowę słowną a wszystko przebiegało z uśmiechem na twarzy. Później się dowiedziałem, że nie mam do nich absolutnie żadnych praw a ich właścicielem jest reżyser i (co dziwniejsze) jakiś portal filmowy, co oczywiście nie było wymienione w rozmowie przed zdjęciami.
W tym momencie spytałem się czy nie ma nic przeciwko jeżeli umieszczę kilka zdjęć na stronie agencji. Odpowiedź otrzymałem bardzo zaskakującą bo z wielu względów a w szczególności, że jest to komercyjny charakter nie mogę ich wykorzystać. Że są to zdjęcia wyłącznie pamiątkowe na użytek wszystkich osób biorących udział w produkcji klipu. Teraz jestem w kropce i nie wiem co robić. Nikt mi wcześniej nie powiedział, że będę robił zdjęcia pamiątkowe tylko że to dobra okazja do posiadania fajnych zdjęć. Gdybym usłyszał "chodź zrobisz mi kilka pamiątkowych zdjęć na planie" to bym uśmiechnął się pokazując aparat w telefonie. Otrzymałem również informację, że jedyne co mogę zrobić to dać linka na stronie agencji do zdjęć na moim blogu. Dziwne to, bo jest to dla mnie równoznaczne z opublikowaniem zdjęć na stronie agencji.
Czy jakaś mądra głowa może mi powiedzieć co mam w tym momencie zrobić? Czy będzie to jakieś naruszenie, kiedy wykorzystam zdjęcia na stronie agencji? Bo nie chciałbym dostać po kilku dniach wezwania do sądu o naruszenie jakiś praw czy czyjegoś wizerunku.

marszull
26-02-2013, 20:14
wizerunek na 100% naruszysz jesli nie masz umowy z nimi pisemnej, a tym bardziej ze wyrazili sprzeciw. Tzn jesli wszystkie osoby na zdjeciu wyrazily by zgode co do publikacji to by bylo ok, bo producent nie jest, a tym bardziej portal filmowy wlascicielem tych zdjec (bo praw im nie sprzedales)
A z innej strony, czy oni gdzies te zdjecie publikuja/publikowali? bo w rtm wypadku to ty mozesz sie nie zgodzic na publikacje, i zdjecia zostana w szufladzie

Flores
26-02-2013, 20:28
Publikowali w kilku gazetach i na portalach filmowych. Tylko, że mi słoma z butów nie wychodzi i nawet nie pomyślałem, żeby coś takiego zrobić. Jakbym wiedział, że tak to wszystko wyjdzie to bym inaczej postąpił.
Nie wiem do końca czy bym naruszył wizerunek. Są to dobrze rozpoznawalni aktorzy i jeżeli ja bym naruszył to każda gazeta biorąca zdjęcia do druku by naruszała. Nie jestem fotoedytorem ale nie wydaje mi się, żeby każdą publikacją przejmował się aktor czy jego agent.
Z samą zgodą aktorów nie mam problemu bo w dobrych relacjach z nimi jestem. Tylko ten zły czarodziej :).

strebor
26-02-2013, 20:43
Moim zdaniem Ty jesteś i autorem i właścicielem zdjęć, jeśli nie odsprzedałeś/oddałeś im praw majątkowych do zdjęć to raczej oni publikując zdjęcia naruszyli prawo.

marszull
26-02-2013, 20:47
moim zdaniem to tylko osoby na zdjeciach moga Cie pozywac za naruszenie, jeszcze kwestia jakie mieli umowy zwiazane z wizerunkiem i promocja
rezyser praw zadnych do zdjec nie ma, ma prawa do obrazka ktory rezyserowal
jak bedzie Ci bruzdzil to zapytaj go o umowe co do Twoich zdjec i na jakiej podstawie uzywal ich do promocji
dlatego takie rzeczy to raczej zawsze trzeba miec na pismie (ale wiem latwo mowic, sam czesto sie lapie na tym ze jakiegos papieru zapominam podlozyc do podpisania ;)

Flores
26-02-2013, 21:03
Niestety przy takich zdjęciach często wszystko jest na szybko, na ostatnią chwilę i nim człowiek się zgodzi to już siedzi w samochodzie jadącym na plan.
Wracając do kwestii wykorzystania wizerunku to właściciel agencji mi powiedział, że osoba fotografowana może mieć jakieś roszczenia wtedy, kiedy jej wizerunek został wykorzystany komercyjnie. Tutaj służy to tylko temu, żeby zaprezentować umiejętności fotografa. Oczywiście będzie zgoda osób fotografowanych ale te zdjęcia już były publikowane na blogu, wszyscy je widzieli.

wacki4
28-02-2013, 09:31
Jeśli:
-nie podpisałeś z reżyserem umowy - on nie ma żadnych praw do tych zdjęć i nie może ich używać, Ty za to nawet przy sprzedaży masz pełne, chyba że inaczej mówi spisana umowa (choć taką też można by próbować podważyć w tej kwestii),
-jeśli osoby widoczne na zdjęciach, są osobami rozpoznawalnymi, i wykonują akurat swój zawód - nie musisz mieć ich zgody (Dz.U. 2006 nr 90 poz. 631 roz 10, art 81, punkt 2)

nie wykorzystujesz zdjęć komercyjnie (nie odsprzedajesz ich tu, nie robisz z nich reklam osób 3cich) a jedynie prezentujesz swoją pracę. Są ludzie, którzy starają się 'podciągnąć' to pod działania reklamowe - jednak nie słyszałem nigdy o osobie która poszła by siedzieć za portfolio.

Aeon88
28-02-2013, 09:45
Dogadaliście się w trakcie sesji i tak powinno zostać. Jeśli dziś nagle sytuacja się zmienia i Cie próbują dymać to powinieneś im przytrzeć nosa pismem od prawnika w Twoim imieniu, z zapytaniem, jakim prawem reżyser czy portal filmowy wykorzystywał zdjęcia do których nie ma praw i jaką stawkę odszkodowania proponują. Poproś też o spis pól eksploatacji na jakich zdjęcia zostały wykorzystane, żebyś mógł oszacować wysokość odszkodowania. Na końcu możesz dodać propozycję polubownego załatwienia sprawy - odsprzedanie im majątkowych praw do zdjęć za odpowiednią kwotę, sfinalizowane odpowiednią umową regulującą wszystko, żeby w przyszłości nie było niedomówień.

Zamkną jape i nie będziesz miał problemów z publikacją. Chamstwo i dojenie trzeba tępić.

kazzi
28-02-2013, 13:48
Od strony prawnej może to tak wyglądać jak koledzy powyżej piszą, nie znamy jednak dokładnie wszystkich szczegółów umowy dotyczących spornych zdjęć. Na planie filmowym kolega znalazł się nie jako widz,ale jako członek ekipy realizacyjnej. Był reżyser,który ustawiał scenę,pewnie jakaś ekipa techniczna od oświetlenia i charakteryzacji no i sami aktorzy. Wszyscy mają swój udział w powstaniu zarejestrowanej sceny i dla tego nie dziwię się,że żądano uwidocznienia loga zespołu.Moim zdaniem to by było uczciwe i przyzwoite.
Jako autor masz prawo do prezentacji swoich prac, lecz wstawianie wykonanych w takich okolicznościach zdjęć na strony agencji produkcyjnej/ jak się domyślam związanej z branżą/ ma pewnie na celu pozyskanie kolejnych zleceń,a to już można podciągnąć pod wykorzystanie do celów komercyjnych. Takie sprawy trzeba dogadywać wcześniej bo jak sam widzisz rodzą się potem niepotrzebne konflikty. Walkę na paragrafy bym sobie darował,jak nie masz spisanej konkretnej umowy to możesz zyskać niewiele tracąc znacznie więcej.

Aeon88
28-02-2013, 18:36
Jeśli autor wątku chce umieścić zdjęcia na stronie agencji która zajmuje się podobnymi rzeczami co firma/ekipa dla której zdjęcia zostały wykonane, to rzeczywiście wtedy nie ma co się dziwić że tam zdjęć nie chcą widzieć, ale to wszystko jest tak opowiedziane że szczegółów możemy się tylko domyslać, tylko autor wątku wie jak jest od A do Z.

Flores
28-02-2013, 21:12
Panowie, przede wszystkim to jestem baran bo nie przeczytałem ustawy o prawach autorskich i drapałem się po głowie jak to ugryźć zamiast od razu to wszystko przeczytać. Dzięki koledze wacki4 zajrzałem sobie tam i jest jak byk napisane, że jeśli osoba jest publicznie rozpoznawalna to nie potrzebuję takiego zezwolenia. Z czystej grzeczności tylko do aktorów zadzwonię i ich poinformuję, że coś takiego będzie miało miejsce. Są spoko ludźmi także nie będę miał nieprzyjemności z ich strony a pana reżysera omijam szerokim łukiem.
Dochodzę do wniosku, że z każdym (oprócz mamy) trzeba podpisywać papier, żeby mieć później święty spokój.

Edit: Aeon88, mów jakie chcesz jeszcze szczegóły to chętnie opowiem. Tak jak wcześniej pisałem, wszystko zostało umawiane na gębę kiedy się szykowałem na plan. Zero wzmianki o polach wykorzystania, prawach materialnych tylko "wpadnij, zrobisz dobre zdjęcia". Gdybym się dowiedział przed zdjęciami, że idę robić foty dla ekipy, która przejmuje pełne prawa do tego i nie mogę nigdzie tego wykorzystać i za taką cenę jaką zaproponowali to musieli by mnie ogłuszyć i wnieść na halę produkcyjną.
Odpowiedź na mój problem jest krótka: Dz.U. 2006 nr 90 poz. 631, roz 10, art 81, pkt 2.

Aeon88
01-03-2013, 13:01
Dochodzę do wniosku, że z każdym (oprócz mamy) trzeba podpisywać papier, żeby mieć później święty spokój.

Mamy kolejnego nawróconego ;)

wacki4
03-03-2013, 11:58
Flores - gratulacje i cieszę się że mogłem pomóc ;)

TMB
03-03-2013, 12:17
A ja mam pytanie - co jeżeli jestem zaproszony na pewnego rodzaju "imprezę zamkniętą", gdzie goście (obcokrajowcy) zostali poinformowani, że robie zdjęcie do pewnego artykułu i nikt nie zwrócił mi uwagi typu "nie rób mi zdjęć", to czy jest to pewnego rodzaju zgodą na użycie ich wizerunku? Oczywiście żadnych papierków nie mam od nich. A zdjęcia były widoczne robione - nie z ukrycia ;)
Za zdjęcia otrzymałbym profity.

Kto jest odpowiedzialny za rozpowszechnianie ujęć? Ja czy gazeta, jeżeli w umowie przekazałem jej wszystkie prawa odnoszące się do publikacji?

Flores
03-03-2013, 14:39
Dzięki wacki4. Mam nauczkę, że najpierw trzeba popatrzeć u źródła (ustawa) i później zadawać pytania czy dochodzić swoich praw.

TBM - Dz.U. 2006 nr 90 poz. 631, roz 10, art 81, pkt 2, ust. 2 (2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.) Jeżeli nikt nie wyraził sprzeciwu, jeżeli masz umowę i tam są wyraźnie opisane pola wykorzystywania zdjęć to śmiało publikuj. Jeżeli w umowie nie masz czegoś takiego wymienionego to też masz pełne prawa do publikacji. Za rozpowszechnianie zdjęć jest tylko odpowiedzialna gazeta. Ale jeżeli przekazujesz jej prawa do publikacji to tam powinien być zapis o zgodzie na wykorzystanie wizerunku osób fotografowanych.
Miałem kiedyś taki przypadek, że na swoim blogu umieściłem zdjęcie jednego zgromadzenia na którym była osoba której się to nie spodobało. Wtedy bez problemu to usunąłem, żeby nie palić mostów za sobą.

freefly
04-03-2013, 00:08
Dzięki wacki4. Mam nauczkę, że najpierw trzeba popatrzeć u źródła (ustawa) i później zadawać pytania czy dochodzić swoich praw.

TBM - Dz.U. 2006 nr 90 poz. 631, roz 10, art 81, pkt 2, ust. 2 (2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.) Jeżeli nikt nie wyraził sprzeciwu, jeżeli masz umowę i tam są wyraźnie opisane pola wykorzystywania zdjęć to śmiało publikuj. Jeżeli w umowie nie masz czegoś takiego wymienionego to też masz pełne prawa do publikacji. Za rozpowszechnianie zdjęć jest tylko odpowiedzialna gazeta. Ale jeżeli przekazujesz jej prawa do publikacji to tam powinien być zapis o zgodzie na wykorzystanie wizerunku osób fotografowanych.
Miałem kiedyś taki przypadek, że na swoim blogu umieściłem zdjęcie jednego zgromadzenia na którym była osoba której się to nie spodobało. Wtedy bez problemu to usunąłem, żeby nie palić mostów za sobą.

Zbyt dosłownie interpretujesz dla swoich potrzeb ten art.81, pkt 2, ust.2.
Wszystko się zgadza, pod warunkiem, że wymienione przez Ciebie zgromadzenie, krajobraz, impreza publiczna ma miejsce w przestrzeni publicznej.
Także bracie nie "jaraj" tak tymi paragrafami.

TMB
04-03-2013, 00:11
A co oznacza przestrzeń publiczna? A co oznacza p. zamknieta? to 4 sciany z dachem i podłogą i z drzwiami pancernymi czy zgromadzenie (np na polu) gdzie teoretycznie każdy może się znaleźć, ale w myśl obowiązujących tam zasad tylko "wybrani" mogą tam być?

Flores
04-03-2013, 11:54
Także bracie nie "jaraj" tak tymi paragrafami.

Możesz mi powiedzieć w jaki sposób "jaram" paragrafami?

_Ocean_
04-03-2013, 12:41
Z imprezy zdjęć teoretycznie (zamkniętej, na którą nie każdy może wejść [z ulicy]) wynieść bez zgody nie możesz, nawet tych ogólnych (chyba, że z pisemną zgodą organizatora). Co do indywidualnych - też nie, już pod żadnym pozorem, chociaż to zależy od interpretacji.

Sam jestem ofiarą, podczas której, na imprezie zamkniętej, zatrudniony fotograf postanowił przy współpracy z "Gówno Prawda" opublikować zdjęcia bez zgody uczestników wydarzenia. I co? Raczej nikt się (tym bardziej ja) o to szarpać nie będziemy, bo nie jest to naruszenie, tj. uprzykrzanie wizerunku. Każdy sąd to podciągnie pod niską szkodliwość społeczną, chyba, że jesteś komuchem, dajesz w łapę, albo prześpisz się z sędziną.

TMB
04-03-2013, 20:47
albo prześpisz się z sędziną.

Albo z sędzią. W końcu w dzisiejszym świecie wszystko jest możliwe... :roll: